A może byśmy podebatowali? Pan i ja. No wiem, Pan jest kandydatem na prezydenta, a ja tylko prostym posłem do PE. Ale bądźmy szczerzy – o losie kraju zdecydują Donald Tusk i Jarosław Kaczyński, to oni są prawdziwymi decydentami, to oni mają wolę i siłę do kierowania losem kraju, a my byśmy sobie przynajmniej fajnie pogadali. Co Pan na to? Super by było, prawda?
Zwłaszcza, że jestem pewien, że by Pan wygrał – ma Pan wąsy, wspaniałą żonę i piątkę dzieci, a ja mam tylko półbródkę i jestem starym kawalerem. Zwykły nieudacznik, po prostu. Więc jest Pan lepszym politykiem. Poza tym, jest Pan urodzonym erudytą – te Pana bon moty są rewelacyjne. Najlepszy był ten o naszej okupacji Kremla w 1612 roku – musiał bardzo się podobać Rosjanom (to tak, jakby Angela Merkel z nostalgią wspominała na Westerplatte szczęsny czas 1 września 1939 roku) . Albo ten o tym, że woda wzbiera, a potem spływa do Bałtyku – dla powodzian żarcik pierwszej klasy, no naprawdę… Jest Pan dowcipny i mnie Pan rozjedzie bez zbędnych problemów – rachu ciachu i po strachu.
Poza tym jestem trochę niedouczony – nawet habilitacji mi nie chcieli dać. Czuje Pan jaki ze mnie nieuk!? Albo przedwczoraj w Permie w czasie dyskusji o prawach człowieka pomyliłem się z podwójnym zaprzeczeniem – I wish I had done something…Rozumie Pan, prawda? Ale wiocha, no nie? Pan by się na pewno tak haniebnie nie walnął. Aż mi wstyd…
Możemy spotkać się gdzie tylko by Pan chciał – mogę do Pana dojechać na jakiś wał, bo tam ostatnio Pan najczęściej przebywa. Może Pan przyjść z Palikotem. Możemy też umówić się w jakimś muzeum, którego dyrektora chciał Pan kiedyś zwolnić. Poprowadzić to spotkanie może pani Olejnik lub pan Żakowski – i tak mam przechlapane, wiec wolałbym przegrać z Panem, Palikotem i którymś z niezależnych dziennikarzy naraz, niż tylko z Panem – wstydu byłoby mniej.
Zresztą, co my tu długo będziemy gadać – ja nie mam najmniejszych szans, bo od wielu lat mnie Pan fascynuje. Pan jest taki męski i odważny. Pan potrafi jednym strzałem w głowę zabić sarnę. I nie brak Panu odwagi by zajrzeć śmierci prosto w oczy – w oczy zająca lub kuropatwy. Ja bym tak nie potrafił. A Pan? Pif–paf i już taki szarak nikomu nie zagraża, nikogo już sarna nie skrzywdzi! Wow… Padnę ze strachu na samą myśl o naszej debacie.
No to jak będzie? Spotka się Pan ze mną? Ostatnia szansa, bo po wyborach, to już nie będzie Pan na pewno miał zbyt dużo czasu. Wszak obowiązki marszałka to jednak harówa i mordęga. A i ja mogę być trochę w niedoczasie – trzeba będzie pracować dla Jarosława Kaczyńskiego. Prezydenta Jarosława Kaczyńskiego.
Wybory ' Pif–paf i już taki szarak nikomu nie zagraża, !!
_________________ Apostoł Jan napisał: Miłość pochodzi od Boga. Każdy, kto kocha, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie kocha, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.
Soniu jutro Niebo się otworzy nad Polską bo Pewnie Ksiądz .Jerzy będzie patrzył na nas z góry. Może jakiś telegram wyślemy ? Tylko aż się boję pisać , bo nie wiem czy jest czym się chwalić .
_________________ Apostoł Jan napisał: Miłość pochodzi od Boga. Każdy, kto kocha, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie kocha, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.
Jeżeli Radio Maryja i Nasz Dziennik nie wiedziały kogo i co popierają, to ...
Opis: Ufam, że po przeczytaniu tego artykułu media te w tej ostatniej chwili się zreflektują i tym samym swym dalszym działaniem nie dadzą bardzo nagannego przykładu następnym pokoleniom Polaków promując Jarosława Kaczyńskiego na urząd Prezydenta RP, a tym samym męczeńska śmierć Ks. Jerzego Popiełuszki nie pójdzie na marne.
http://www.propolonia.pl/...id=142&pid=2693
_________________ Powstaną bowiem fałszywi chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie i cuda, tak aby w błąd byli wprowadzeni (jeśli to być może) nawet i wybrani.Mt. 24).
Koniec żartów – to już nie jest głupia wpadka, to już nie jest elementarny brak wykształcenia. To najbardziej niepokojąca wypowiedź Bronisława Komorowskiego od czasu rozpoczęcia kampanii wyborczej. Stwierdzenie, że jest przeciwny odkrywkowej metodzie wydobycia gazu łupkowego w Polsce ze względu na możliwość dewastacji obszarów krajobrazowych, to więcej niż kolejna wtopa – to przejaw myślenia całkowicie niezgodnego z interesem Polski i całkowicie zgodnego z interesem Kremla. Wypowiedź marszałka musiała spowodować, że w wypadku jego zwycięstwa wyborczego nie tylko przedstawiciele WSI będą otwierać szampany (jak to ostatnio szczerze zadeklarował generał Dukaczewski) – radosny śpiew zapewne rozlegnie się także na Łubiance i w siedzibie Gazpromu.
Bo jeśli to prawda, że przyszły szef polskiego państwa będzie przeciwny wydobyciu gazu łukowego ze względu na walory krajobrazowe, to znaczy, że nie rozumie czym jest polska racja stanu, czym jest dywersyfikacja dostaw gazu do naszego kraju, czym jest uzależnienie od Rosji. Nie chcę już znęcać się nad owym „odkrywkowym” charakterem owego wybycia (czy pan marszałek sobie wyobraża wywóz gazu taczkami i jego eksploatację za pomocą koparek?), bo ważniejsza jest istota sprawy. Dywersja zaproponowana przez Komorowskiego jest bowiem zupełnie niezrozumiała z punktu widzenia interesów i dobra państwa polskiego. I zupełnie zrozumiała z punktu widzenia interesów i dobra państwa rosyjskiego i jego firm. Marszałek wypowiedział się w stylu lobbysty Gazpromu i to nie jest w najwyższym stopniu niepokojące.
Jego stanowisko uznali zresztą za niemądre także Jacek Saryusz – Wolski i Radosław Sikorski, którzy na polityce zagranicznej znają się nieco lepiej. Jak więc to jest? Czy koncepcje Komorowskiego są obce nawet Platformie? Czy nawet jego partyjni koledzy uważają je za głupie? A jeśli tak, to czyje interesy i czyje wizje reprezentuje marszałek? Kto za nim stoi? Kim pan jest, panie Komorowski?
waniu w Rosji,z przyjaciółmi z KGB-GRU_FSB
zna się tylko
na strzelaniu,
na wisniowym sadzie..........
ale nie na tak trudnym temacie,jak
GAZ
to nie dla niego,
nie dla miłosnika wsi........... spokojna, WSI...... wesoła..........
GAZ
o to nie charaszo.....
krajobraz WAZNIESZY,wszak te wisnie gdzie rosnąc.....MUSZĄ
Kim jest pan koMOrowski,oto
jest pytanie.........na miarę czerwcowej KARTKI
Wyborczej.......
co wolimy
wisniowy sad,czy dąb prastary
z jego tradycją ,dumą i niezaleznoscią?
Aerolit,
jak mawia KLASYK,razwiedka nie spi,razwiedka CZUWA
/razwiedka wszelkiej masci/
Pan Marek Migalski zadał słuszne pytanie,
odpowiedz poznamy juz niedługo
i pomyslec
ze WSZYSTKO
zaczęło
sie rankiem 10 KWIETNIA 2010 roku
"mgłą nad smolenskim LASEM"
KASIA,
jestem pełna WIARY
Nasz Opiekun Solidarnosciowy
nie opusci nas w potrzebie.....
pamiętam,jak z NIM WALCZONO
,jak GO ponizano,szkalowano
a ON
WYGRAŁ,wygrał DOBRO
jest dzisiaj Naszym Patronem
kochał Polskę i zginął za POLSKE
KASIA,
Kasienko
telegram wyslemy
i napiszemy:
"Nigdy nie zapomnimy nasz Patronie
Twoich kazan,nigdy"
myslę,ze gdy pokaże go Ojcu świetemu
tam wysoko, w chmurkach
ucieszą się OBAJ...........:)
cięzko nam Polakom,ale gdy mamy TAKICH Patronow
nie mozemy niczego się lękać,
nawet
marszałka pełniacego obowiązki
PREZYDENTA,
ktory tez juz z niebieskiej chmurki
patrzy na nas
i liczy ze damy radę..........ZŁU
powiedzieć KONIEC
c.d kim jest KoMOrowski?
tym,ktory z Tuskiem był
największym WROGIEM
Mojego PREZYDENTA
w czasie wojny Rosyjsko_GRUZINSKIEJ
w 2008
tym,
ktory powiedział,jaki prezydent,taki
ZAMACH
Aerolit, myslę,ze
pan Migalski
kolejny RAZ
przypomniał o ..............grożącym nam
Niebezpieczeństwie
czego dowodem był TRANSPARENT
w LICHONIU 30 maja
"Nie oddamy Polski w rece liberalnego
namiestnika Niemiec i Rosji"
transparent witający go w LICHENIU
powiedział WSZYSTKO,
brawo odwazni POLACY z Lichenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach