Rewolucja Gender

Luźne pogaduchy
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Rewolucja Gender

Post autor: Coltrane » 30 października 2013, 08:54

Kłamstwa gender

Tak zwana kwestia gender stanowi dziś w Europie jedno z najpoważniejszych i wywierających decydujący wpływ na rodzinę wyzwań – z uwagi na skutki społeczne i kulturowe z nią powiązane.

Po legalizacji układów homoseksualnych, wprowadzeniu przestępstwa homofobii i wszelkich inicjatyw legislacyjnych w celu zniesienia domniemanej dyskryminacji w społeczeństwie pojawia się ideologia gender. Aby zrozumieć znaczenie tych propozycji legislacyjnych i skutki ich odrzucenia, należy zapoznać się z odległymi korzeniami kulturowymi i politycznymi gender.

Przeciwko naturze

Korzenie kulturowe mogą z jednej strony sięgać rewolucji seksualnej rozwijającej się w USA od lat 50. ubiegłego stulecia wraz z opublikowaniem tzw. Raportów Kinseya (od nazwiska publikacji doktora Alfreda Kinseya). Ta rewolucja społeczna zbiegła się z filozoficznym i krytyczno-literackim ruchem strukturalizmu rozwijającym się przede wszystkim we Francji w latach 60. i 70. XX wieku. Do jego najważniejszych przedstawicieli należeli: lingwista Roman Jakobson, antropolog Claude Lévi-Strauss, psychoanalityk Jacques Lacan, filozof i historyk Michel Foucault, filozof marksistowski Louis Althusser oraz krytyk literacki Roland Barthes.

Strukturalizm znajdujący swój wyraz w rewolucji 1968 r. stoi u źródeł myśli jednej z najważniejszych protagonistek ruchu gender – amerykańskiej filozof Judith Butler, autorki publikacji „Uwikłani w płeć. Feminizm i polityka tożsamości” z roku 1990, która w niedługim czasie stała się prawdziwym i właściwym manifestem tej ideologii. Punktem wyjścia analizy Butler jest odrzucenie jakiegokolwiek elementu stabilności w tożsamości ludzkiej osoby.

Klasyczne definicje męskości i kobiecości zostają zanegowane jako przypadkowe i mało znaczące konstrukcje społeczne, a tradycyjna płeć biologiczna zostaje zastąpiona nową płcią społeczną i psychologiczną. W takim ujęciu nie mówi się już o tożsamości seksualnej, ale o orientacji seksualnej przyjmującej różne kierunki rozwoju: heretoseksualny, homoseksualny, transseksualny itd. w zależności od kontekstu społeczno-kulturowego, w którym dana jednostka będzie wzrastała i się rozwijała.

Destrukcja rodziny

Jeśli zaś chodzi o korzenie polityczne teorii płci, można ich upatrywać w dwóch konferencjach ONZ: w Kairze (1994) i w Pekinie (1995), stanowiących pierwszy krok skrywanej strategii ukierunkowanej na uwypuklenie europejskiej normy politycznej – tzw. perspektywy płci. Taki zamysł dobrze ilustruje Amerykanka Dale O’Leary w swoim eseju z roku 1997 pt. „Mężczyźni czy kobiety, wojna płci”, w którym podkreśla, że „to, co się stało, jest ważne, ponieważ wojna kulturowa jest walką idei, a ONZ ma prestiż i środki ekonomiczne pozwalające jej promować tę sprawę wśród wszystkich, poczynając od liderów świata, aż do dzieci szkolnych, przenikając przez mass media”.

Ponadto O’Leary zwraca też uwagę, jak „Platforma Działań wywodząca się z Konferencji Pekińskiej na temat kobiet zachęciła rządy do krzewienia sprawy płci w każdym programie politycznym i w każdej instytucji publicznej czy prywatnej”.

W takim ujęciu, dochodząc do naszych czasów, 26 września 2013 r. w Nowym Jorku, w głównej siedzibie ONZ, odbyło się po raz pierwszy od założenia Organizacji spotkanie ministerialne w sprawie obrony i promocji praw LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych), w którym wzięli udział: wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka Navanethem Pillay i dyrektorzy Human Rights Watch, Międzynarodowej Komisji Praw Człowieka Gejów i Lesbijek, amerykański sekretarz stanu John Kerry, ministrowie spraw zagranicznych Argentyny, Brazylii, Chorwacji, Holandii i Norwegii, a także francuski minister współpracy i wysocy urzędnicy Unii Europejskiej, Japonii i Nowej Zelandii.

W środowisku międzynarodowym ważne jest także przypomnienie tzw. Zasad Yogyakarty (Yogyakarta Principles) przyjętych na międzynarodowym kongresie, jaki odbył się na Uniwersytecie Gadjah Mada w Dżakarcie (Indonezja) w dniach 6-9 listopada 2006 r., stanowiących szereg rewolucyjnych wytycznych w sprawie stosowania prawa międzynarodowego w zakresie tzw. orientacji seksualnej i tożsamości płci.

Projekt Zasad Yogyakarta został zaprezentowany podczas obrad Rady ONZ ds. Praw Człowieka 26 marca 2007 r., a 29 lipca 2009 r. Rada Europy uwzględniła go w dokumencie „Prawa człowieka a tożsamość płciowa”. Ten projekt proponuje całkowitą zmianę społeczeństwa (nie zwykłe rozszerzenie praw, jak się kłamliwie mówi) poprzez zniszczenie tradycyjnej rodziny i pojęć osób: mężczyzny i kobiety.

Deprawacja w szkole

Pod naciskiem tych inicjatyw politycznych idee gender przekroczyły Atlantyk i zaczęły krążyć przede wszystkich w „nowocześniejszych” krajach Europy Północnej. Zwłaszcza w ostatnim czasie zjawisko gender rozwinęło się w oszałamiającym tempie, podbijając coraz szersze obszary w ustawodawstwach krajów europejskich w większości o tradycji konserwatywnej.

Zwykle to zjawisko idzie w parze z uchwalaniem praw korzystnych dla homoseksualistów. Między ruchem gender a ruchem homoseksualnym zawiązał się de facto mocny ideologiczny sojusz strategiczny dążący do stworzenia nowej antropologii społecznej uwolnionej od prawa naturalnego.

Francja François Hollande’a jest dzisiaj tym europejskim krajem, który bardziej niż inne stoi w centrum prawdziwej rewolucji kulturowej napędzanej przez ministra edukacji Vincenta Peillona. W związku z tym rozpoczęciu roku szkolnego we Francji towarzyszyło umieszczenie na frontonie 55 tys. placówek edukacyjnych Karty świeckości, dwóch stron podzielonych na 15 punktów i 2 rozdziały: „Republika jest laicka” oraz „Szkoła jest laicka”. W wizji Peillona i Hollande’a szkoła nie powinna być zwykłym miejscem nauki, ale głównym substytutem rodziny przekazującym pseudowartości „Republiki”.

Od roku szkolnego 2014/2015 r. francuskie ministerstwo edukacji zamierza wprowadzić kursy „moralności laickiej”, które będą się odbywały w szkołach wszystkich szczebli, od przedszkola do liceum. „Moralność laicka” obejmuje „walkę z homofobią”. Wszystkie szkoły otrzymały okólnik ministerialny z jasnym i mocnym wezwaniem do wychowywynia swoich uczniów w równości płci i do zwalczania homofobii w klasie. Główny związek zawodowy nauczycieli poparł przyjęcie we wszystkich salach szkolnych tekstu z tytułem wyrażającym cały program: „Tata nosi spódnicę”.

Michel Teychenné, polityk deklarujący się jako homoseksualista, stwierdził, że „homofobia stała się przestępstwem, a szkoła Republiki powinna uczyć żyć razem, zwalczając dyskryminację przeciwko wszystkim LGBT”. W takim ujęciu ministerstwo edukacji zaleciło przyjęcie we wszystkich szkołach „zestawu uświadamiania” na temat homoseksualizmu w postacji materiałów popularnonaukowych dla studentów i kadry uczącej.

Przebudzenie

Zaskakująca zmiana kierunku następuje jednak w Norwegii, kraju znajdującym się w ostatnich latach w czołówce polityki płci. Najnowszy film dokumentalny norweskiego reżysera Haralda Eia „The Gender Equality Paradox” („Paradoks genderowej równości”) zdemaskował oszustwa i kłamstwa kryjące się za postawami ideologicznymi teoretyków gender. Z pracy reżysera wynika paradoks.

Pomimo że ten kraj skandynawski zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji „The Global Gender Gap Report”, corocznym raporcie oceniającym kraje pod względem równości płci, polityka płci nie funkcjonuje. Przez lata rząd próbował odwrócić role, przyjmując na przykład męskich pielęgniarzy i kobiety inżynierów, z fatalnymi skutkami. Nie można obciążyć odpowiedzialnością za tę sytuację domniemanych form dyskryminacji, jako że prawa równości dotyczące gender obowiązują w Norwegii bardziej niż w innych krajach. Problem w tym, że nie można pogwałcić ludzkiej natury.

Film analizujący w sposób uczciwy i bez ideologicznych przesądów, a na bazie rzeczywistych danych wpływ społeczny polityki równości płci skłonił norwerski rząd do obcięcia subwencji (w roku 2012 przez 7,5 mln euro) zarezerwonych dla LGBT zaangażowanych w tę politykę.

Także we Francji ruch „Manif pour Tous”, który rozwinął się stopniowo ubiegłej jesieni w sposób spontaniczny jako wyraz sprzeciwu wobec rewolucyjnych ustaw Hollande’a, przyczynił się do przebudzenia milionów sumień i podjęcia w innych krajach podobnych inicjatyw w obronie naturalnej rodziny. Dlatego tak ważne i decydujące jest przeprowadzanie wszędzie i na wszystkich szczeblach kampanii informacyjnych przedstawiających w sposób prawidłowy i szczery zakłamanie i poważne zagrożenia dla rodziny i całego społeczeństwa ze strony ideologii gender. Pochód tej ideologii nie jest nieodwracalny.

Prof. Roberto de Mattei, Uniwersytet Europejski w Rzymie, Tłum. WL

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Rewolucja Gender

Post autor: Coltrane » 18 listopada 2013, 17:29

Genderowy zlot lewicowców u… dominikanów

Duszpasterstwo Akademickie prowadzone w Warszawie przez dominikanów zaplanowało na poniedziałek spotkanie pt.: „Gender: błogosławieństwo, czy przekleństwo?”. Rzetelność spotkania stoi pod znakiem zapytania, zaproszono na nie bowiem wyłącznie osoby ze środowisk przychylnym okiem spoglądających na nową, niebezpieczną ideologię, lub wręcz ją otwarcie promujących!

Duszpasterstwo Akademickie u O. Dominikanów w Warszawie ul. Freta 10 oraz Instytut Tertio Millennio serdecznie zapraszają na kolejne spotkanie z cyklu OPen pt. „Gender: błogosławieństwo, czy przekleństwo?”, które odbędzie się w poniedziałek (18.11) o godz. 19,00 w Sali Prowincjalskiej – czytamy w zaproszeniu duszpasterstwa. Udział w spotkaniu mają wziąć Dominika Kozłowska ze „Znaku”, Agnieszka Graff z „Krytyki Politycznej” oraz Zuzanna Radzik z „Tygodnika Powszechnego”.

Organizatorzy zapewniają, że w wyniku dyskusji chcą dowiedzieć się, czy gender to tylko „kierunek naukowych dociekań” poświęconych kulturowym i społecznym procesom definiowania męskości i kobiecości, czy może także „totalitarna ideologia”? W zaproszeniu również, wbrew nauce Kościoła pytają, czy płeć i seksualność to zawsze coś odwiecznego, domena prawa naturalnego? (sic!)

Na tak postawione pytania, odpowiadać mają kobiety reprezentujące środowiska, które z daleko posunięta życzliwością opisują rewolucję genderową. Dominika Kozłowska jako naczelna „Znaku” wsławiła się wydawaniem numerów poświęconych m.in. homoseksualnym rodzicom. Czytamy w nim m.in., że możemy stwierdzić, że orientacja homoseksualna rodziców nie wpływa negatywnie na rozwój dzieci.

Kolejna prelegentka, Zuzanna Radzik, pisała na łamach „Tygodnika Powszechnego” że, teoria gender nie jest ludziom Kościoła obca, szczególnie, gdy mowa o „teolożkach feministycznych”, dla których to Bóg jest największym orędownikiem równości. Jej słowa z lubością cytował jeden z najbardziej antyklerykalnych portali – natemat.pl. Ostatnia prelegentka reprezentuje „Krytykę Polityczną” – skrajnie lewicowe środowisko, które ideologię gender promuje programowo.

Czy więc Duszpasterstwo Akademickie zaproponowało zgromadzonym w Sali Prowincjalskiej rzeczywiście dyskusję, czy może lewicową pogadankę, na którą zaprasza się katolicką młodzież? Co na to prowincjał? Zaniepokojeni katolicy skrzykują się już na forach internetowych, by stawić się na lewicowym spędzie i poddać w wątpliwość rewolucyjne tezy genderystów.

http://www.pch24.pl/genderowy-zlot-lewi ... 232,i.html

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 18 listopada 2013, 17:56

Już nas chyba niedługo nic nie zdziwi .
Nadeszły już chyba czasy gdy zdrowej nauki nie ścierpią .

Awatar użytkownika
longinus9
Posty: 2190
Rejestracja: 19 lutego 2009, 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: longinus9 » 18 listopada 2013, 18:12

Ale doborowe towarzystwo się zbiera u O.Dominikanów.. Znak.. Tygodnik Powszechny.. Krytyka Polityczna..
Chcą pewno przeprowadzić reformacje w Kościele z pomocą gender..
Pewno chcą zasłynąć jak "księża patrioci" postępowi..
A różaniec do rączki.. i prosić o rozum i Wiarę..

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 18 listopada 2013, 18:22

Pewno chcą zasłynąć jak "księża patrioci" postępowi..
Wydawnictwo "Znak " już nieraz zasłynęło że wszystko robi "wspak" .
Może bardzo nadużywam swojej interpretacji ,ale prywatnie mną miota myśl po głowie.
Że odwrotnie robią wszystko masoni . Książka Grossa nie była przypadkiem . A może Dominikanie tym wydawnictwem nie kierują ,może ktoś inny ma udziały ?

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 18 listopada 2013, 19:37

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci!
Chrześcijanie!

Dominikanie i jezuici to dwie agendy tajnej masonerii szkolące kosmopolitów i adeptów New Age.
[/center]
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 listopada 2013, 20:47

KASIA pisze:Już nas chyba niedługo nic nie zdziwi .
Nadeszły już chyba czasy gdy zdrowej nauki nie ścierpią .
Po owocach ich poznacie. A jakie są owoce dominikanów, każdy widzi ...

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 22 listopada 2013, 11:30

WŚCIEKŁA ATEISTKA ZWRACAJĄCA SIĘ DO KS.PROF. DARIUSZA OKO JAKO Pana Oko.
I to się dzieje w Polsce premiera po ślubie katolickim i prezydenta przyjmującego wraz z żoną komunię świętą!!!

https://www.youtube.com/watch?v=XHFDwd_EwGg#t=875

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2013, 11:38

KASIA pisze:WŚCIEKŁA ATEISTKA ZWRACAJĄCA SIĘ DO KS.PROF. DARIUSZA OKO JAKO Pana Oko.
I to się dzieje w Polsce premiera po ślubie katolickim i prezydenta przyjmującego wraz z żoną komunię świętą!!!

https://www.youtube.com/watch?v=XHFDwd_EwGg#t=875
Rozpanoszyli się ostatnio w Polsce różnej maści ateisty. A to dlatego, że mają przyzwolenie władz najwyższych. Wszak sam satanista-Paligłup zachęca do walki z Kościołem, z Krzyżem. Nawet Krzyż z sali sejmowej chcą usunąc. Bezczelni !

Cóż więc się dziwić, że ci różnej maści ateisty mają tupet, i w antypolskiej tel-awizji atakują bezczelnie wszystko, co związane jest z Kościołem.

Ci ludzie są chorzy ! Chorzy moralnie i duchowo. Chyba rodzice wychowywali ich w fałszywej toleracji do wszelkich dziwactw, za wyjątkiem kościoła, który w ich mniemaniu jawi się jako nietolerancyjny. Są więc okaleczeni przez swoich rodziców.
Ostatnio zmieniony 22 listopada 2013, 11:54 przez Coltrane, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 22 listopada 2013, 11:49

Najgorzej jest że przychodzą pod płaszczykiem dobra.
Niby troszczą się o dobre samopoczucie wszystkich.
Wielu widzi tylko to co ma widzieć,stąd walka jest trudna.
Bo to z katolickich wartości robią wrogów ludzkości. Wpajają że Duch Kościoła jest przeciwko ludzkiemu szczęściu . Kościół nigdy nie odpuszczał nie zadowoli się tanią popularnością. Odstępstwo byłoby zdradą Chrystusa .To jest więc walka diabła z Chrystusem o dusze. Będzie jeszcze boleśniejsza gdy wielu się odwróci i stanie przeciwko nam .

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2013, 11:56

KASIA pisze:Najgorzej jest że przychodzą pod płaszczykiem dobra.
Niby troszczą się o dobre samopoczucie wszystkich.
Wielu widzi tylko to co ma widzieć,stąd walka jest trudna.
Bo to z katolickich wartości robią wrogów ludzkości. Wpajają że Duch Kościoła jest przeciwko ludzkiemu szczęściu . Kościół nigdy nie odpuszczał nie zadowoli się tanią popularnością. Odstępstwo byłoby zdradą Chrystusa .To jest więc walka diabła z Chrystusem o dusze. Będzie jeszcze boleśniejsza gdy wielu się odwróci i stanie przeciwko nam .
Dokładnie tak właśnie jest !

To co dzieje się dzisiaj w Polsce to jest już jawna walka Dobra ze Złem.

Pytanie tylko : po której stronie staniemy ?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 22 listopada 2013, 12:03

Pytanie tylko : po której stronie staniemy ?
Nie wiemy nigdy ,aż się nie przejdzie przez ogień. Św . Piotr się zaparł. Nie sądzę bym była lepsza od Niego. Jesteśmy słabi . Możemy upaść ,byleby jeszcze wystarczyło siły by wstać . Ci którzy już modlić się nie mogą ,za nich modli się Duch Święty. Podobno co raz jest odkupie nie może być stracone. Modlimy się by nas Bóg chronił nawet przed nami samym. Przed naszą słabością, opieszałością i zmęczeniem , czy zwłaszcza strachem.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2013, 12:14

KASIA pisze:Nie wiemy nigdy ,aż się nie przejdzie przez ogień. Św . Piotr się zaparł. Nie sądzę bym była lepsza od Niego. Jesteśmy słabi . Możemy upaść ,byleby jeszcze wystarczyło siły by wstać . Ci którzy już modlić się nie mogą ,za nich modli się Duch Święty. Podobno co raz jest odkupie nie może być stracone. Modlimy się by nas Bóg chronił nawet przed nami samym. Przed naszą słabością, opieszałością i zmęczeniem , czy zwłaszcza strachem.
To na pewno, ale liczą się przede wszytskim dobre chęci, pragnienie stanięcia po stronie Dobra, po stronie Prawdy, a Pan Bóg na pewno będzie nas w tym wspierał. Oczywiście potrzebna jest modlitwa, i nieustanne czuwanie. Nasze upadki nas nie przekreślają, to ludzka rzecz upaść. Ważne by nie utracić celu ostatecznego, jaki mamy przed sobą. I z tą świadomością iść przez życie. Demon będzie nas stale kusił, będzie próbował nas złamać, ale my mamy być niezłomnymi w działaniu. Patrzmy na naszych bohaterów, którzy nie poddali się, i nie ulegli tej dziczy. Spójrzmy na Inkę, na rotm. Pileckiego, na gen. Nila Fieldorfa. Mamy też Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego, Maxymiliana Kolbego, św. Faustynę i iwielu innych.

No i mamy przede wszystkim Boga ! Nie jesteśmy więc sami ! Czegóż więc się obawiamy ?
Demon nie jest silniejszy od Boga. Demon to tylko nędzne stworzenie. To że się panoszy, nie znaczy że jest silny. Przyjdzie koniec na niego. A wraz z nim koniec wszystkich tych, którzy jemu służyli.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 22 listopada 2013, 12:19

To na pewno, ale liczą się przede wszytskim dobre chęci, pragnienie stanięcia po stronie Dobra, po stronie Prawdy, a Pan Bóg na pewno będzie nas w tym wspierał.
Mimo ucisku duchowego ,ciągle żyjemy w cieplarni.
Weź się postaw na miejscu chrześcijan w Egipcie ,Syrii czy Korei ?
Boję się gdy siebie oceniam i testuję w różnych okolicznościach w życiu ,jestem świadoma że jestem słaba , również wola słaba. Tak jak mówisz tylko na Bogu polegam .

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2013, 12:24

KASIA pisze:Tak jak mówisz tylko na Bogu polegam .
I tylko na Nim ! Tylko na Bogu możemy polegać, i na Nim się oprzeć. Sami z siebie nic dobrego zrobić nie jesteśmy w stanie. Jak mówi Chrystus : "Beze Mnie nic uczynić nie możecie". A to oznacza, że tylko żyjąc w jedności z Nim, możemy zdziałać wiele. Nawet sami się zdziwimy ile z Bogiem dobrego uczynić możemy !

ODPOWIEDZ