Codziennik

Luźne pogaduchy
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 6 stycznia 2014, 12:08

To prawda dlatego właśnie były wstrzymywane prace przy wykopie pod metro. Na początku robotnicy byli zmuszani do milczenia . Gdy już nie dawali rady z powodów moralnych wtedy zarządzono przerwę .W workach ludzkie szczątki kazano im wywozić na śmietniki. Z tego co już mówiono były to szczątki pomordowanych ludzi za czasów Stalinizmu w Polsce.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 6 stycznia 2014, 12:47

Nie pisz na swoich drzwiach K+M+B!


Jeśli myślisz, że K+M+B, które piszemy na drzwiach naszych domów oznacza imiona Trzech Króli, to jesteś w błędzie.

W ogóle to prawidłowy zapis na naszych drzwiach powinien wyglądać tak: C + M + B 2014 (tudzież inny rok). Znaczy to "Christus Mansionem Benedicat" - czyli "Niech Chrystus błogosławi ten dom (mieszkanie)" (niektórzy tłumaczą to: "Chryste błogosław temu domowi/mieszkaniu").

W związku z powyższym trzeba też powiedzieć, że dwukrotne pojawiające się "+", to nie "plusiki", tylko "krzyżyki" - znak błogosławieństwa.

K M B wzięło się stąd, że ludzie zaczęli łacińskie "C" zastępować polskim "K". W średniowieczu, kiedy pojawiła się legenda o trzech królach, która w kolejnych wiekach zyskała sporą popularność ludzie zaczęli coraz bardziej utożsamiać owe "K M B" z inicjałami imion trzech mędrców.

Księga liturgiczna "Obrzędy błogosławieństw" tom II, str. 244 - podaje, że można stosować zapis: C M B, albo: J M J - czyli inicjały Jezusa Maryi Józefa - świętej rodziny. Nie ma zaś czegoś takiego jak K M B!

Dlatego warto powrócić do chwalebnej tradycji chrześcijańskiej i już dziś na drzwiach naszych domów zapisać C+M+B 2014, prosząc świadomie Jezusa Chrystusa o jego błogosławieństwo, a nie" jakiegoś" Kacpra, Melchiora i Baltazara. Ja przynajmniej tak zrobię.

Czytaj dalej...
Tagi: kmb, cmb, trzech króli

http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i- ... h-kmb.html

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Legenda?!

Post autor: AnnaE » 6 stycznia 2014, 12:57

Co prawda u nas CMB na drzwiach piszą ministranci przed kolędą, ale nie podoba mi się określanie wizyty trzech Króli ze wschodu legendą.
Przed chwilą skończyła się transmisja wielkiej uroczystości z Watykanu. Biły dzwony, a to nie bywa za często. Kościół nie czciłby fantasmagorii.
A poza tym, niby trzech Króli nie było, a zostały ich dary?!

Obrazek

http://naszdziennik.pl/galeria/64077,da ... -afon.html

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Dopełnienie

Post autor: AnnaE » 6 stycznia 2014, 23:37

Obrazek

Jutro (7 stycznia) o godz. 13:05 powtórka filmu Trzej Królowie, film dokumentalny, Hiszpania 2009. TVP Historia.
Obliczeniami zajmowali się nie tylko Esseńczycy. w słynnej szkole astronomów w Babilonie eksperci odkryli konstelację gwiazd pozwalającą się zinterpretować jako zapowiedź znaczących przemian. Na początku swojej Ewangelii Mateusz przypisał centralne znaczenie tak zwanym Mędrcom ze Wschodu. ,,Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda zanotował w drugim rozdziale oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: ‹‹Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon››

Sprawozdanie o dziwnych przybyszach przez długi czas uważane było przez środowisko teologów jako legendarny dodatek do sceny narodzin Jezusa. Użyte w greckim oryginale pojęcie mágoi odnoszono do członków perskiej kasty kapłańskiej zajmującej się astrologią. Działali oni jako doradcy królów, książąt oraz bogatych kupców. To właśnie oni, w ujęciu Mateusza, ,,dostrzegli jego gwiazdę”, a nie ,,kometę”, jak często błędnie się powtarza.

W grudniu 1603 roku niemiecki astronom Johannes Kepler, ojciec nowoczesnej astronomii, dokonał godnego uwagi odkrycia. Uczony zaobserwował w Pradze świecącą jasnym blaskiem koniunkcję (zbliżenie) Jupitera oraz Saturna w znaku Ryb. Po wykonaniu skomplikowanych obliczeń stwierdził, że ten sam fenomen wywołujący na nieboskłonie tak intensywne i zwracające uwagę światło musiał mieć miejsce także w 7 roku przed Chrystusem i mógłby odpowiadać gwieździe z Betlejem, o której relacjonuje Biblia.

Ekspertyza nie wytrzymała krytyki uważano ją za spleen zdziwaczałego profesora niemającego najwidoczniej nic lepszego do roboty, jak czczą gadaniną weryfikować doniesienia ewangelistów, zwłaszcza że Kepler odwołał się do starego znalezionego przez siebie pisemnego komentarza autorstwa rabina Abrabanela. w swoim dziele rabbi przypominał o tym, że zgodnie z wiarą Żydów Mesjasz pojawi się właśnie o tym czasie, kiedy Jupiter i Saturn zjednoczą swe światła w znaku Ryb.

Nieco ponad dwa wieki później duński uczony Muenter odkrył średniowieczny żydowski komentarz do Księgi Daniela zawierający proroctwa „siedemdziesięciu tygodni”. Przy jego pomocy udowodnił, iż aż do wieków średnich żydowscy uczeni uważali koniunkcję Jupitera i Saturna w znaku Ryb jako jedno ze znamion muszących towarzyszyć narodzinom Mesjasza.

W 1902 roku opublikowano tak zwaną „tablicę planet”, papirus odkryty przez archeologów w Egipcie. Wykonali ją egipscy uczeni, którzy w epoce przełomu czasów zestawili ruchy planet od 17 roku przed do 10 roku po Chrystusie. To zrehabilitowało Keplera, gdyż właśnie w 7 roku przed Chrystusem odnotowano ową koniunkcję Jupitera i Saturna, jaką on wyliczył.

W 1925 roku wynik potwierdzono, gdy podczas prac archeologicznych prowadzonych w Sippar nad Eufratem znaleziono tablicę gwiazd z roku 8 przed Chrystusem. Sippar koło Babilonu w Azji Przedniej, uznany przez Mateusza za ojczyste strony astrologów, stanowił siedzibę babilońskiej szkoły astrologicznej. Mała terakotowa tabliczka zawiera spisane pismem klinowym wszystkie większe ruchy planet z jednego określonego roku 7 przed Chrystusem. Powód tego był oczywisty: konstelacja, kiedy to Jupiter w chwili osiągnięcia największej jasności w znaku Ryb znajdzie się u boku Saturna, stanowiła niezwykłą rzadkość.

Natomiast trzykrotne jej wystąpienie w przeciągu jednego roku nie miało miejsca prawie nigdy. Do tego jeszcze łączyła się ona z jednoczesną zmianą znaku punktu wiosennego. Ostatnim razem odnotowano ją w roku 854. Na rok 7 wyliczono ją na następujące dni: 29 maja, 1 października i 5 grudnia.

Można sobie wyobrazić stopień fascynacji astrologów, gdyż w ówczesnej świadomości kosmologicznej Jupitera uważano za planetę władcy świata. zaś Saturn za patronującą Izraelowi. Ostatnia z trzech koniunkcji. przypadająca 5 grudnia – jak wyliczyli współcześni astrologowie – leżała na 15,5° Ryb, a więc prawie dokładnie pośrodku znaku zodiaku, co wewnątrz przyporządkowanego kręgu krajów odpowiadało mniej więcej położeniu Judei. Z kolei Ryby postrzegano jako znak „końca eonu”, początek czasów mesjańskich. Podczas poszukiwań ,,nowo narodzonego króla żydowskiego” (Mateusz), mędrcom ze Wschodu faktycznie wystarczyło pójść w ślad za światłem zodiakalnym wskazującym szerokim promieniem ku ziemi.

Kalkulacje ekspertów z Sippar potwierdzili ponadto współcześni astrolodzy. Wyliczyli oni nie tylko niezwykłą potrójną koniunkcję z roku 7, lecz także dokładny termin trzeciej, kiedy to 5 grudnia 7 roku przed Chrystusem o godzinie 16.38 czasu miejscowego miała ona miejsce nad Betlejem. I tylko w tym wypadku, gdy obie planety po zachodzie słońca znalazły się na południowym wschodzie, mogły też być widziane przez trzech Mędrców w drodze z Jerozolimy do Betlejem.

,,Również we współczesnej astrologii – twierdzi astrolog Christian Klee, utytułowany fizyk – dla każdego astrologa uzasadniona staje się interpretacja konstelacji Saturn-Jupiter w odwołaniu się do pojęć sprawiedliwy król czy też prawowierny władca, a biorąc pod uwagę przyporządkowanie Saturna do narodu żydowskiego, prawomocny jest także opis król żydowski”.

,,Można uznać za pewne orzeka Vittorio Messori że pomiędzy Eufratem i Tygrysem, jak i na całym Wschodzie, oczekiwano Mesjasza mającego nadejść z Izraela. Ze zdumiewającą dokładnością stwierdzono nawet, że stanie się to w ściśle określonym czasie. w tym właśnie czasie, gdy dla chrześcijan prawdziwie objawił się ‹‹władca świata››.

Na porę narodzin Jana i Jezusa kalendarz żydowski przewidywał rok 3754. Dziwnym zbiegiem okoliczności Ewangelie zachowują na ten temat milczenie. To początek nowej ery, godzina zero. Przypadek czy też nie, lecz dopiero popełniony przez mnicha błąd pozwalający nam poznać, że wbrew powszechnemu przekonaniu Jezus narodził się w 7 roku przed Chrystusem, zainicjował zainteresowanie się shabuim z Księgi Daniela, wielkim znakiem Siódemki

„Gdy jednak nadeszła pełnia czasu – zapisał Paweł w Liście do Galatów – zesłał Bóg Syna swego.”

Peter Seewald, „Jezus Chrystus. Biografia”, Kraków, s.a. [po 2009]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Dopełnienie

Post autor: Coltrane » 7 stycznia 2014, 09:01

AnnaE pisze:Obrazek
Więc jak w końcu ? Piszemy na drzwiach K+M+B czy C+M+B ?

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 stycznia 2014, 12:01

Obie wersje są poprawne. Tak twierdził nasz proboszcz. I to ma sens. Bo tak Boże błogosławieństwo domowi w imię Chrystusa, jak i przez wstawiennictwo Świętych Bożych, ma sens.
Sama kreda jest poświęcona.


Błogosławieństwo złota, kadzidła i mirry, a także kredy:

W czasie obrzędu błogosławieństwa wierni stoją. Kapłan staje po prawej stronie ołtarza i mówi:
S. Adiutorium nostrum in nomine Domini.
M. Qui fecit caelum et terram.

S. Dominus vobiscum.
M. Et cum spiritu tuo.

S. Oremus. Suscipe, Sancte Pater, a me indigno famulo tuo haec munera, quae in honorem nominis tui sancti, et in titulum omnipotentiae tuae maiestatis, humiliter tibi offero : sicut suscepisti sacrificium Abel iusti, et sicut eadem munera a tribus Magis tibi quondam offerentibus suscepisti.

Exorciso te, creatura auri, thuris et myrrae, per PaXtrem omnipotentem, per Iesum X Christum Filium eius unigenitum, et per Spiritum X Sanctum Paraclitum : ut a te discedat omnis fraus, dolus, et nequitia diaboli, et sis remedium salutare humano generi contra insidias inimici : et quicumque divino freti auxilio te suis loculis, domibus, aut circa se habuerint, per virtutem et merita Domini et Salvatoris nostri, ac intercessionem eius sanctissimae Genitricis et Virginis Mariae, ac eorum, qui hodie similibus muneribus Christum Dominum venerati sunt, omniumque Sanctorum, ab omnibus periculis animae et corporis liberentur, et bonis omnibus perfrui mereamur.

M. Amen.
K. Wspomożenie nasze w imieniu Pana.

W. Który stworzył niebo
i ziemię.

K. Pan z wami.
W. I z duchem twoim.

K. Módlmy się. Przyjmij, święty Ojcze, ode mnie, niegodnego sługi Twojego, te dary, które na cześć Twojego świętego Imienia i na chwałę Twego wszechmogącego Majestatu, pokornie Tobie ofiaruję. Tak jak przyjąłeś ofiarę sprawiedliwego Abla, i tak jak przyjąłeś te dary ofiarowane Ci kiedyś przez trzech Mędrców.

Egzorcyzmuję cię, złoto, kadzidło i mirro, przez Ojca wszechmogącego, przez Jezusa Chrystusa Syna Jego jednorodzonego i przez Ducha Świętego Parakleta, aby od ciebie oddaliło się wszelkie oszustwo, podstęp i nikczemność diabła, i obyś było środkiem zbawienia rodzaju ludzkiego przeciw zasadzkom nieprzyjaciela. I ktokolwiek, ufny w Bożą pomoc, ciebie w woreczku będzie miał, w domu bądź przy nim; przez potęgę i zasługi Pana i Zbawiciela naszego a także za wstawiennictwem Jego najświętszej Rodzicielki i Dziewicy Maryi,a także tych, którzy dzisiaj podobnymi darami oddają cześć Chrystusowi Panu; oraz przez wszystkich Świętych od wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała zostali wyzwoleni, i aby zasłużyli zażywać wszelkich dóbr.
W. Amen.

S. Deus invisibilis et interminabilis, pietatem tuam per sanctum et tremendum Filii tui nomen, suppliciter deprecamur : ut in hanc creaturam auri, thuris, myrrae beneXdictionem ac operationem tuae virtutis infundas : ut, qui ea penes se habuerint, ab omni aegritudinis et laesionis incursu tuti
sint ; et omnes morbos corporis et animae effugiant, nullum dominetur eis periculum, et laeti, ac incolumes tibi in Ecclesia tua deserviant : Qui in Triniate perfecta vivis et regnas Deus per omnia saecula saeculorum.
M. Amen.

K. Boże niewidzialny i nieskończony, błagamy łaskawości Twojej przez święte i budzące szacunek Imię Twojego Syna, abyś wlał w to stworzone złoto, kadzidło i mirrę błogosławieństwo a także działanie Twojej potęgi. Aby, którzy je przy sobie mają, od wszelkiego naporu utrapień i obraźliwych napaści ocaleni zostali, i niech unikną wszelkiej choroby duszy i ciała a żadne niebezpieczeństwa ich nie przemogą. Niech radośni i nietknięci służą Tobie w Kościele Twoim, Który w Trójcy doskonałej żyjesz i królujesz, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
W. Amen.

S. Et benedictio Dei omnipotentis, PaXtris, et FiXlii, et Spiritus X Sancti, descendat super hanc craeturum aurii, thuris et myrrhae, et maneat semper.
M. Amen

S. A Błogosławieństwo Boga wszechmogącego Ojca i Syna, i Ducha Świętego niech zstąpi na to stworzone złoto, kadzidło i mirrę, i trwa zawsze.

Kapłan kropi wodą święconą.

Błogosławieństwo kredy
S. Adiutorium nostrum in nomine Domini.
M. Qui fecit caelum et terram.
S. Dominus vobiscum.
M. Et cum spiritu tuo.

S. Oremus. BeneXdic, Domine Deus, creaturam istam cretae : ut sit salutaris humano generii ; et praesta per invocationem nominis tuis sanctissimi, ut, quicumque ex ea sumpserint, vel in ea in Domus suae portis scripserint nomina sanctorum tuorum Gasparis, Melchioris et Baltassar, per eorum intercessionem et merita, corporis sanitatem, et animae tutelam percipiant. Per Christum Dominum nostrum...
M. Amen


K. Wspomożenie nasze w Imieniu Pana.
W. Który stworzył niebo i ziemię.
K. Pan z wami.
W. I z duchem twoim.

K. Módlmy się. Pobłogosław, Panie Boże, tę stworzoną przez Ciebie kredę, aby była zbawienna dla rodzaju ludzkiego, i udziel przez wezwanie Twego Świętego Imienia, aby ci, którzy ją zabiorą lub napiszą na drzwiach swoich domów imiona Twoich świętych: Kacpra, Melchiora i Baltazara, przez ich wstawiennictwo i zasługi otrzymają zdrowie ciała i opiekę dla duszy. Przez Chrystusa Pana naszego.

W. Amen.

Kapłan kropi kredę wodą święconą.
Sakramentalia – według definicji Konstytucji o Liturgii Świętej – „to święte znaki, które na podobieństwo sakramentów wskazują przede wszystkim na duchowe dobra osiągane dzięki wstawiennictwu Kościoła. Przygotowują one ludzi do przyjęcia właściwego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia” (KL 60).

Sakramentalia, do których zalicza się błogosławieństwa, poświęcenia i niektóre obrzędy związane z sakramentami (np. poświęcenie popiołu i posypanie głów, poświęcenie gromnic, poświęcenie wody i pokropienie nią wiernych jako forma aktu pokutnego, poświęcenie kadzidła i kredy w Uroczystość Objawienia Pańskiego, poświęcenie palm, kościoła, ołtarza, błogosławienie wody w obrzędach chrztu i olejów w obrzędach namaszczenia chorych itp.), nie przypadkiem rozumiane są „już to jako przedpole sakramentów, już to jako rozszerzenie ich skutków na całą rzeczywistość stworzoną. Jako takie, łącznie z innymi zwyczajami religijnymi i obrzędami liturgicznymi, sakramentalia są znakami działań zbawczych Boga i odpowiedzi na nie człowieka wierzącego”.10

Katechizm Kościoła Katolickiego sakramentalia dzieli na:

Błogosławieństwa: błogosławieństwa osób, posiłków, przedmiotów, miejsc. Każde błogosławieństwo jest uwielbieniem Boga i modlitwą o Jego dary. W Chrystusie chrześcijanie są błogosławieni przez Boga Ojca „wszelkim błogosławieństwem duchowym” (Ef 1, 3). Dlatego Kościół udziela błogosławieństwa, wzywają imienia Jezusa i czyniąc zazwyczaj święty znak krzyża Chrystusa (KKK 1671).
Poświęcenia: „Niektóre błogosławieństwa mają charakter stały; ich skutkiem jest poświęcenie pewnych osób Bogu oraz zastrzeżenie pewnych przedmiotów i miejsc do użytku liturgicznego. Wśród błogosławieństw osób – których nie należy mylić ze święceniami sakramentalnymi – znajduje się błogosławieństwo opata lub ksieni klasztoru, konsekracja dziewic i wdów, obrzęd profesji zakonnej i błogosławieństwo dla pełnienia pewnych posług w Kościele (lektorów, akolitów, katechetów itp.). Jako przykład błogosławieństwa dotyczącego przedmiotów można wymienić poświęcenie kościoła lub ołtarza, błogosławieństwo świętych olejów, naczyń i szat liturgicznych, dzwonów itp. (KKK 1672).

• Egzorcyzmy: „Gdy Kościół publicznie i na mocy swojej władzy prosi w imię Jezusa Chrystusa, by jakaś osoba lub przedmiot były strzeżone od napaści Złego i wolne od jego panowania, mówimy o egzorcyzmach. Praktykował je Jezus (Mk 1,25), a Kościół od Niego przyjmuje władzę i obowiązek wypowiadania egzorcyzmów” (KKK 1673).

Więcej:
http://www.kazimierzklasztor.pl/msf/msz ... rcyzmowana

Najgorsze jest skrupulanctwo i wystrzegajmy się tego.

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 stycznia 2014, 12:24

Ewangelista Marek jako warunek skuteczności modlitwy ujmuje w zdaniu: „Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (Mk 11,24).

„Błogosławieństwa jako znaki sensytywne motywują i ułatwiają spotkanie człowieka z Bogiem. Jego podstawowym kontekstem jest i pozostanie wiara. Gdzie jej brak, nie widzi się sensu wstawienniczej modlitwy Kościoła. W takich wypadkach sprawowanie błogosławieństwa traci sens. Wiara w Boga zbawiającego ludzi przez Chrystusa i w Duchu Świętym jest fundamentalnym założeniem pełnego i owocnego świętowania błogosławieństwa. Jedynie człowiekowi wierzącemu, błogosławieństwa Kościoła mogą ukazać, że świat jest błogosławiony”.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 stycznia 2014, 17:14

AnnaE pisze:Obie wersje są poprawne. Tak twierdził nasz proboszcz. I to ma sens. Bo tak Boże błogosławieństwo domowi w imię Chrystusa, jak i przez wstawiennictwo Świętych Bożych, ma sens.
OK, dzięki. Bo ja w tym roku po raz pierwszy napisałem na drzwiach C+M+B. ;-)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 14 stycznia 2014, 18:36

Jak można wrobić księdza w pedofilię ?


http://www.dlapolski.pl/jak-mozna-wrobi ... -pedofilie

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Łupki czy atom?

Post autor: AnnaE » 14 stycznia 2014, 19:21

Łupki czy atom, rząd Tuska już przez 6 lat nie może się zdecydować?
Zbigniew Kuźmiuk
1. Jak poinformował media Zbigniew Kubacki dyrektor departamentu energii jądrowej w Ministerstwie Gospodarki w ciągu najbliższych kilku tygodniu rząd ma przyjąć Program Polskiej Energetyki Jądrowej.
Nastąpi to mniej więcej 5 lat po tym jak rząd Tuska przyjął uchwałę o rozwoju atomu w Polsce ale ponieważ koszty realizacji dwóch elektrowni atomowych o mocy 3 tys. MW każda (takie dwie inwestycje przewidywała ta uchwała), są szacowane na co najmniej 50 mld zł (i kwota ta z roku na rok rośnie), do tej pory nie ma jednoznacznej decyzji w tej sprawie.
Energetyką jądrową miała się zgodnie z tą uchwałą zajmować Polska Grupa Energetyczna (PGE) i to ona w grudniu 2009 roku powołała spółkę PGE Energia Jądrowa S.A., która jak to ujęto miała odpowiadać za realizację linii biznesowej energetyka jądrowa w Grupie Kapitałowej PGE, a w styczniu 2010 roku kolejną spółkę PGE EJ 1 sp. z o.o., która miała być odpowiedzialna za bezpośrednie przygotowanie procesu inwestycyjnego.

2. Spółki cały czas przygotowują proces inwestycyjny ale dorobiły się już przynajmniej 2 afer, przy czym jedną wykryło CBA i skierowało sprawę do prokuratury, druga dzięki przychylności prorządowych mediów, rozeszła się po kościach.
W pierwszej chodziło o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez były już zarząd spółki PGE EJ1, polegającego na przekazaniu kwoty 11 mln zł do klubu sportowego siatkarek Trefl Sopot w ramach zakupu usługi, która w dokumentach spółki została opisana w sposób następujący „budowanie i propagowanie pozytywnych emocji związanych ze strategicznymi inwestycjami na obszarze Pomorza w szczególności związanymi z energetyką jądrową”.
Decyzje o przekazaniu tak ogromnych środków do klubu sportowego podejmowali ludzie mocno związani z Platformą, prezes PGE (i jednocześnie spółek PGE EJ i PGE EJ 1) w latach 2008-2011 Tomasz Zadroga i wiceprezes w latach 2010-2012 Witold Dróżdż (wcześniej wiceminister w resorcie spraw wewnętrznych i administracji, oskarżony zresztą także w tzw. infoaferze).

3. W drugiej chodziło o to, że następny zarząd spółek PGE EJ i PGE EJ 1, zaczął od skandalu związanego z wysokością swoich wynagrodzeń.
W czerwcu 2012 roku poseł Aleksander Grad (przez poprzednie 4 lata minister skarbu w rządzie Donalda Tuska), zrezygnował z mandatu poselskiego, a już na początku lipca rada nadzorcza PGE powołała go na prezesa spółek PGE EJ i PGE EJ 1.
Prezes Grad, otrzymał wynagrodzenie w wysokości 55 tys. zł miesięcznie. Podobne wynagrodzenia otrzymało jeszcze dwoje wiceprezesów obydwu spółek.
Ale to nie wszystko, prezesi jak się okazało mają prawo do rocznych nagród (w podobnej wysokości jak zagraniczne wynagrodzenia) a także inne przywileje, które sumarycznie określa się mianem tzw. złotych spadochronów.
Oczywiście obydwie spółki zatrudniają już licznych pracowników z wysokimi wynagrodzeniami, a przygotowanie budowy elektrowni i wszelkie analizy z tym związane będą kosztować przynajmniej 1,5 mld zł.
Wprawdzie w 2013 roku w ramach jak to ładnie określono uproszczenia struktury korporacyjnej, doszło do likwidacji PGE EJ S.A. ale środków, które przez 4 lata wydano na jej funkcjonowanie nikt przecież nie zwróci.

4. Na jesieni 2012 roku publicznie w sprawach energetyki jądrowej w Polsce wypowiadał się ówczesny minister skarbu Mikołaj Budzanowski i prezes PGE S.A. Krzysztof Kilian.
Ten pierwszy dosyć niespodziewanie oświadczył, „że priorytetem dla Polski jest poszukiwanie i zwiększenie wydobycia węglowodorów (gazu z łupków), zaś na decyzję w sprawie programu jądrowego trzeba jeszcze długo poczekać”.
W tym samym mniej więcej czasie prezes PGE, zresztą bliski kolega premiera Tuska z czasów Kongresu Liberalno- Demokratycznego, Krzysztof Kilian posunął się jeszcze dalej stwierdzając „PGE uczestniczy w budowie bezpieczeństwa energetycznego Polski choćby przez energetykę jądrową, czy gaz łupkowy. I tu mała dygresja-te dwa programy nie mogą się zakończyć sukcesem. Jeden wyklucza drugi. Nie można mieć ruchu lewostronnego i prawostronnego na jednej ulicy, bo grozi to poważnymi konsekwencjami”.
Wprawdzie pod koniec poprzedniego roku Krzysztof Kilian, został odwołany z funkcji prezesa PGE ale chyba w tak krótkim czasie możliwości finansowe naszego kraju aż tak bardzo się nie poprawiły, żeby finansować i łupki i atom.

5.Skoro jak zapowiada resort gospodarki program energetyki jądrowej w Polsce ma zostać przyjęty, a prezes PGE EJ1 Aleksander Grad zleca kolejne prace za dziesiątki milionów złotych związane z lokalizacją przyszłej elektrowni jądrowej, to może teraz będzie tak, że „odpuszczamy” łupki, bo „koledzy Platformy” będą budowali „atom”.
Taka wersja jest coraz bardziej prawdopodobna bo „ustawa łupkowa” jest przygotowywana przez resort środowiska już od kliku lat, bez specjalnych efektów, a z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce wycofały się dwa wielkie amerykańskie koncerny Exxon Mobil, Marathon Oil i kanadyjski Talisman Energy, a polskie spółki zajmujące się jego poszukiwaniami mają na to tyle środków „co kot napłakał”.

http://naszeblogi.pl/43522-lupki-czy-at ... e-moze-sie

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 15 stycznia 2014, 15:31

Jak widać HGW staje na wysokości zadania, i wydaje zgodę na powstawanie takich klubów jak ten poniżej. Duch Święty jej tak podpowiada ??
:roll:

NIE dla klubu go-go przy Trakcie Królewskim w Warszawie!

Choć trudno w to uwierzyć, to faktem jest, że w warszawskiej kamienicy na historycznym Trakcie Królewskim powstał nowy klub go-go ze striptizem.

Takie miejsca uderzają bezpośrednio w godność kobiety, promują rozwiązłość seksualną i moralny prymitywizm. Mamy obowiązek zrobić, co w naszej mocy, aby takich miejsc nie było.

W tej sytuacji dodatkowo bulwersuje lokalizacja „klubu”, gdyż Trakt Królewski jest najbardziej reprezentacyjną częścią stolicy. To wizytówka Warszawy z m.in. Pałacem Prezydenckim i Zamkiem Królewskim. Naprzeciwko znajduje się kaplica Res Sacra Miser, a nieopodal akademicki kościół św. Anny. Kamienica znajduje się również naprzeciwko figury Matki Bożej Pasawskiej podarowanej królowi Janowi III Sobieskiemu w podziękowaniu za wiktorię wiedeńską w 1683 r. Jak wskazują kombatanci, kamienica, w której mieści się dziś klub go-go została zajęta w 1944 roku przez powstańców warszawskich bez jednego wystrzału. Na fasadzie budynku wisi pamiątkowa tablica.

Właściciel klubu nie ukrywa przedmiotu swojej działalności. Na ulotce promującej klub możemy przeczytać, że klub gwarantuje „komfort, dyskrecję i anonimowość”.

Niniejsza petycja jest kierowana do władz Miasta Stołecznego Warszawy, Władz Dzielnicy Warszawa Śródmieście, Stołecznego Konserwatora Zabytków oraz do Właściciela kamienicy.

http://www.citizengo.org/pl/2429-nie-dl ... IwNDA5Mzgx

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 16 stycznia 2014, 18:14

Brat Hruszczowiec pisze o Facebooku .

Ważne spostrzeżenie odnośnie używania Facebooka Może dla wielu z Was to, co napiszę w tej chwili, będzie trudne do uwierzenia. Zapewniam Was, że to nie „matrix”, ale fakty i gwarantuję Wam, że poniższe zdania są oparte na bardzo konkretnych przykładach wielu osób. W poniższym jednak opracowaniu, z szacunku dla każdego człowieka (jako chrześcijanin), nie pojawi się ani jedno nazwisko, ani jedna nazwa profilu – jako przykład. W razie wątpliwości każdy z Was, może skontaktować się z jakimkolwiek kapłanem egzorcystą, który potwierdzi Wam to, o czym piszę poniżej. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawę z realnego zagrożenia, jakim są pojawiające się coraz częściej profile na FB o charakterze demonicznym. Ale, uwaga! Nie tylko takie profile stanowią zagrożenie duchowe, ale również profile na FB, którymi posługują się często osoby zniewolone, osoby opętane, korzystające również już z posługi u egzorcysty. Najczęściej jest tak, że kapłan egzorcysta niemal „błaga”, „nakazuje” osobie korzystającej z posługi egzorcysty, aby takie osoby likwidowały profile na portalach społecznościowych, nie udzielały się na nich, aż do pełnego wyzwolenia się z pod wpływu demonów. W czym problem? Gdzie tkwi zagrożenie? W prostym stwierdzeniu: demony (poza wolą danej osoby) w sposób perfidny (jak jest w istocie Złego) wykorzystują profile takich ludzi do robienia duchowej krzywdy innym i samym właścicielom danych profilów. Demony przez taki portal jak FB mają ogromną możliwość nawiązywania, łączenia się i wzmacniania się z innymi zniewolonymi osobami. Bo jeśli jest możliwa modlitwa na odległość, z osobą, z którą teraz rozmawiasz i to przynosi skutek, owoc, to myślisz, że takiej samej mocy nie posiadają duchy złe? Może powiesz teraz: jeszcze zrozumiem, że może to zaszkodzić osobom, które nie są w stanie zniewolenia, czy opętania, ale w czym obecność na FB osoby już zniewolonej, opętanej, może zaszkodzić, takiej osobie skoro i tak już jest opętana, co takiej osobie może jeszcze zaszkodzić? Odpowiadam: tym, że często takie osoby, a tym bardziej chodzące już na egzorcyzmy, uwalniające się z poszczególnych demonów, taką obecnością na FB, często cofają się jeszcze duchowo, niż wcześniej. Demony poprzez takie osoby w sposób im znany (świat duchów złych) błyskawicznie znajdują na takim portalu społecznościowym podobne im duchowo profile i następuje wzajemne przenikanie się demonów, łączenie się (fuzja), nowe pakty, cyrografy, a właściciele takich profili popadają jeszcze w większe zniewolenie. I nieraz po długich wizytach u egzorcysty, stan takiego człowieka, po takiej sytuacji na FB, cofa się, a nawet gorzej. Profile takich ludzi są tak mocno nasiąknięte obecnością demonów, że każdy przypadkowy, bądź nieprzypadkowy gość odwiedzający taki profil mocno naraża swój stan duchowy. Nie istnieje coś takiego jak obojętne czytanie czy neutralne słowa, a więc przebywając na, na takich profilach, narażasz siebie na szkodę duchową. Potwierdzi Wam to każdy kapłan egzorcysta. A jeśli jeszcze, żyjesz w grzechu śmiertelnym, tym bardziej narażasz się na negatywne skutki kontaktu z takim światem. Owszem Bóg chroni nas od wielu pułapek, również przez stan łaski uświęcającej itd., ale nie po to Bóg nam daje wiedzę na ten temat, by teraz kusić Boga i siebie, pakując się na takie strony i w takie sytuacje. Ochrona Boga to jedna strona, a nasza postawa to druga strona. Osobom zniewolonym i opętanym trzeba pomagać, trzeba się za nich modlić, wiele się modlić, ale nie pomożemy im w ten sposób, że będziemy tolerować i popierać np. przez wspólne powiększanie grona znajomych na takich profilach itp.; powodując zainteresowanie takim profilem, zainfekowanym złymi duchami. Często demony poprzez takie osoby (posiadające takie profile), bez wiedzy właściciela (takie osoby najczęściej mówią na następny dzień, że nie pamiętają, żeby czynili jakiś wpis u Was, są zdziwienie, że dokonały wpisu) dokonują wpisów, UMIESZCZAJĄ komentarze na innych profilach, tylko po to, by inni z ciekawości weszli potem na ich profil – bo zawsze jest wtedy szansa, że to zło będące na takich profilach dotknie taką osobę, osłabi duchowo itd.. Co robić? Odwagi! Podnieść z nadzieją głowę do góry, gdyż naszym Panem jest Jezus, a następnie uważać: na jakie profile się wchodzi, kontrolować kto nam zostawia i jakie ślady po sobie, w jakim celu ktoś to robi? (aby zwabić innych do siebie, aby zasiać zamęt?), zobaczyć na jakie profile nasze dzieci wchodzą, jakich mają znajomych – po prostu WIĘCEJ ROZTROPNOŚCI. I co ważne: nie bądź jak zaprogramowany automat, który każdego nowego znajomego, który zapuka do Ciebie, w mgnieniu oka klika i „potwierdza”. Zobacz jego stronę, zobacz co reprezentuje, jakie ma wartości na swoim profilu, rzuć okiem jakie ma zdjęcia itd. – bądź ostrożny! Nie wpuszczaj na swój profil „konia trojańskiego”, który niesie w sobie spustoszenie duchowe dla Ciebie. Pomagajmy ludziom, pomagajmy tym, co się zagubili, ale to nie zwalnia nas od czujności nas samych i od radykalnych kroków, które pomogą nam w trwaniu w dobrym sobie i innym. Warto moi drodzy, każdego dnia, przed pierwszy uruchomieniem komputera, przed wejściem do netu, pomodlić się, powierzyć Jezusowi, to, co będziemy pisać i z kim będziemy pisać, to na jakie będziemy wchodzić strony – zanurz na samym początku to wszystko we Krwi Jezusa i poproś Jezusa, by Jego Krew ochraniała od wszelkich pułapek w przestrzeniach Internetu! PS. Na koniec małe dopowiedzenie do obrazka i samego faktu istnienia FACEBOOKU: nie występuję przeciwko pomysłodawcom facebooka, ale zwracam uwagę, że każdy wynalazek ludzki może też służyć złym rzeczom; człowiek decyduje i niestety narzędzia do komunikacji służyć mogą też do niszczenia wartości ludzkich, chrześcijańskich zabijania życia duchowego. PODAJ DALEJ! PODAJ DALEJ! PODAJ DALEJ!

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 16 stycznia 2014, 20:20

KASIA pisze:Brat Hruszczowiec pisze o Facebooku .

Ważne spostrzeżenie odnośnie używania Facebooka Może dla wielu z Was to, co napiszę w tej chwili, będzie trudne do uwierzenia. Zapewniam Was, że to nie „matrix”, ale fakty i gwarantuję Wam, że poniższe zdania są oparte na bardzo konkretnych przykładach wielu osób.


Myślę, że to trzeba rozpowszechniać wśród znajomych, ostrzegać ich przed tymi zagrożeniami.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 17 stycznia 2014, 14:29

Myślę, że to trzeba rozpowszechniać wśród znajomych, ostrzegać ich przed tymi zagrożeniami
Tak ponieważ ludzie nie chcą w to wierzyć.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 30 stycznia 2014, 00:10

Przesyłki sądowe - wątpliwości wokół przetargu na 500 mln zł

Kancelaria prawna, reprezentująca firmę InPost, która wraz z Polską Grupą Pocztową wygrała przetarg na obsługę przesyłek sądowych, należy do jednego z byłych doradców ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

Mirosław Barszcz, wspólnik w kancelarii GWW Legal, która reprezentowała firmę InPost, był doradcą ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Oznacza to, że prywatni wspólnicy Barszcza byli stroną w przetargu przygotowywanym przez resort, w którym prawnik pracował.

Kontrowersyjny przetarg

Julia Pitera ostrzegała Jarosława Gowina przed możliwymi konsekwencjami przetargu. - Biografia zawodowa pana Mirosława Barszcza budziła moje duże wątpliwości. On był współwłaścicielem kancelarii o działalności lobbingowej. Nie rozumiem takiej sytuacji, w której doradca urzędnika robi to woluntarystycznie, dlatego musi mieć w tym interes - mówiła w Radiu ZET.

Politycy opozycji także krytykowali ten przetarg. Twój Ruch chce, by sprawą zajęło się CBA a SLD domaga się komisji śledczej.

Jarosław Gowin nie krył zadowolenia z wyniku przetargu. - Poczta Polska musi wreszcie się nauczyć, że powinna konkurować o klientów – powiedział w radiowych „Sygnałach dnia”.

Pół miliarda za listy z sądu

Polska Grupa Pocztowa wygrała wart 500 mln. przetarg na dostarczanie korespondencji z sądów i prokuratur. Wynik przetargu był zaskakujący między innymi dla sądów, których pracownicy obawiali się, czy prywatne przedsiębiorstwo, które nie dysponuje taką siecią punktów jak Poczta Polska, będzie w stanie dostarczyć administracyjne przesyłki do adresatów równie sprawnie, co dotychczasowy usługodawca. Poczta zaskarżyła wynik przetargu oraz odwoływała się do sądu.

http://biznes.nf.pl/przesylki-sadowe-wa ... l,,44832,1

ODPOWIEDZ