Ziobro przed komisją naciskową

Tematy z forum niezaakceptowane, poniżej krytyki, stare i nieaktualne
Zablokowany
POkraka
Posty: 11
Rejestracja: 22 września 2010, 23:12
Lokalizacja: Rataczki

Ziobro przed komisją naciskową

Post autor: POkraka » 24 września 2010, 16:53

Ziobro przed komisją naciskową: Nie podpisałem protokołów, bo jestem bardzo zajęty

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro składa dziś po raz kolejny zeznania przed sejmową komisją ds. nacisków. Ziobro odpowiadając na pytania członka komisji dlaczego nie podpisał protokołów poprzednich zeznań odpowiedział, że nie jest to dla niego czynność pierwszoplanowa.

Ziobro, zapytany przez Krzysztofa Matyjaszczyka o to, czy podpisał protokoły poprzednich zeznań, które składał przed komisją, stwierdził, że "jeszcze" ich nie podpisał. Przypomniał jednocześnie, że w tej sprawie miał miejsce spór sadowy pomiędzy nim a poprzednim szefem komisji naciskowej. Sąd wówczas orzekł, że komisja nie może wnosić o ukaranie świadka, jeśli ten nie podpisuje protokołu swoich zeznań, które są traktowane jak materiał dowodowy.

Źródło gazeta.pl
Ziobro zapowiedział jednocześnie, że wkrótce ten podpis złoży. - Przyczyna leżąca po mojej, stronie, że nie złożyłem jeszcze tego podpisu, (...) tkwiła w tym, że jestem człowiekiem bardzo zajętym i nie jest to z mojego punktu widzenia czynność pierwszoplanowa - mówił.

"Kaczmarek źródłem przecieku o akcji"

Zdaniem Zbigniewa Ziobry, CBA miało podstawy, by podjąć operację specjalną w Ministerstwie Rolnictwa oraz by podejrzewać Andrzeja Leppera o korupcję. Były minister zeznał wcześniej, że wiadomość o korupcji w Ministerstwie Rolnictwa otrzymał od szefa CBA Mariusza Kamińskiego i była to - jego zdaniem - wiedza dobrze udokumentowana i potwierdzona przez 4 świadków.

Były minister sprawiedliwości uważa, że źródłem przecieku o akcji był Janusz Kaczmarek, którego Zbigniew Ziobro uprzedził, że następnego dnia będzie finalizowana operacja specjalna CBA i poinformował o jej szczegółach.

"Gdy byłem ministerm, nie było nacisków, tylko ciężka praca"

Podczas poprzedniego przesłuchania świadek powiedział też, że były szef MSWiA Janusz Kaczmarek namawiał go do składania fałszywych zeznań, czyli do zatajenia, iż został przez ministra uprzedzony o planowanej akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Efektem tych zeznań była zapowiedź pozwu ze strony Janusza Kaczmarka, który zarzucił mu mówienie nieprawdy.

Ziobro zapewniał, że wszelkie działania podejmowane w związku z aferą gruntową i akcją CBA w Ministerstwie Rolnictwa były uzasadnione i zgodne z prawem. Podkreślił też, że w okresie, gdy był prokuratorem generalnym w jego resorcie nie było żadnych nacisków tylko ciężka praca.

"Prosiłem Jaromira Netzla, żeby zeznawał w CBA"

Ziobro powiedział przed komisją śledczą ds. nacisków, że w lipcu 2007 zadzwonił do szefa PZU Jaromira Netzla z prośbą, by przyjechał do CBA i złożył zeznania. To było działanie nadzwyczajne, ale zgodne z prawem - uznał.

Były szef PZU Jaromir Netzel w lipcu przed komisją zeznał, że prokuratura objęła go postępowaniem ws. przecieku z tzw. afery gruntowej, ponieważ wszedł w posiadanie wiedzy, która była niekorzystna dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Według Netzla, ABW nie przekazała wszystkich rozmów z telefonów objętych podsłuchem - m.in. jego rozmowy z Ziobrą z 13 lipca 2007 roku.

Zdaniem b. szefa PZU Ziobro zadzwonił wówczas do niego z prośbą, by przyjechał do CBA w Gdańsku. Ziobro powołał się wówczas na ówczesnego premiera; miał mówić, że "bardzo mu na tym zależy". Później - jak zeznał Netzel - Ziobro połączył się z nim jeszcze raz i powiedział, żeby jednak nie jechał do Gdańska. Mimo to Netzel dotarł do siedziby CBA przed godz. 23 i złożył pierwsze zeznania w charakterze świadka.

Będzie konfrontacja Netzla z Ziobrą?

Ziobro potwierdził, że zadzwonił do Netzla i prosił go o to, żeby "stawił się jak najszybciej do CBA i złożył zeznania". Zaznaczył, że nie pamięta szczegółów rozmów, jakie prowadził z Netzlem. - To powinny wyjaśnić bilingi - podkreślił. Nie krył zdziwienia, gdy przytoczono mu fragment zeznań Netzla, w którym ten zasugerował, że bilingów w tej sprawie może już nie być.

Potwierdził również, że spotkał się z Netzlem 18 lipca 2007 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości. Według Netzla - Ziobro wypytywał go o osoby zamieszane w sprawę przecieku z afery gruntowej. - Minister Ziobro przeprowadził rozmowę, która w moim mniemaniu miała dla mnie na przyszłość negatywne skutki - ocenił.

Ziobro inaczej zapamiętał to spotkanie. Jak mówił, uspokajał Netzla, że jako świadek nie powinien się czegokolwiek obawiać zeznając przed prokuraturą prawdę. - Jako prokurator generalny na jego wątpliwości odpowiadałem, że jest świadkiem i jako prawnik powinien mieć świadomość, że składając zeznania zgodne z prawdą nie musi się niczego obawiać - relacjonował Ziobro.

Parlamentarzyści PO po wysłuchaniu wyjaśnień Ziobry twierdzili, że konieczna może być konfrontacja między nim a Netzlem, aby wyjaśnić rozbieżności w zeznaniach. Przed przesłuchaniem komisja zdecydowała o wykreśleniu z listy świadków biznesmena Ryszarda Krauzego, co wzburzyło posłów PiS.

"Wykonałem ważny telefon i zrobiłem dobrą robotę"

Ziobro powiedział także, że jako prokurator generalny "czuł się odpowiedzialny za bieg śledztwa". - Byłem przekonany, że może się to przyczynić do pozytywnego wyjaśnienia sprawy. (...) Wykonałem ważny telefon i zrobiłem dobrą robotę - ocenił.

Były minister sprawiedliwości powiedział też, że "czasami" dzwonił do świadków, "kiedy uznał, że jest to właściwe".

W wyniku tak zwanej afery gruntowej Andrzej Lepper stracił stanowisko w rządzie, rozpadła się koalicja PiS z "Samoobroną" i odbyły się przedterminowe wybory, po których PiS stracił władzę. Komisja śledcza od lutego 2008 roku bada naciski na organy sprawiedliwości, służby specjalne i policję w czasie rządów PiS.

Zablokowany