Kalejdoskop

Tematy z forum niezaakceptowane, poniżej krytyki, stare i nieaktualne
Awatar użytkownika
Michaś
Posty:1295
Rejestracja:3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja:Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 22 kwietnia 2013, 14:44

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci! [/center]

Przerwałem me milczenie by ponownie na tej nowej stronie poprosić obklejaczy wątków o odlot na zapasowe klepisko, choć w tym liczeniu na zrozumienie mogę się przeliczyć.
Spacerując z Waldim stołecznymi szlakami według elitarnych azymutów stąpajcie ostrożnie by nie wdepnąć w artystyczne guano ponosząc dodatkowe koszty pozabudżetowe. Bilansując prywatne budżety, a mając zdolności do liczenia, to liczcie tylko na siebie i najbliższą rodzinę, bo nawet Jarek spróbuje doliczyć Wam do rachunku nowo postulowane koszty zbliżającego się liczenia głosów.
[center]„Ruch Ochrony Wyborów”[/center]
- postuluje powołać pan Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, wielki zwolennik demokracji i liczenia głosów, jakby od ilości głosów mogła zależeć jakakolwiek racja. Oczywiście zgodnie ze stwierdzeniem Józefa Stalina, nie ważne jak głosują ludzie w państwie obywatelskim - ważne kto te głosy liczy.. Panu Jarosławowi chodzi o to, żeby „upilnować wybory”..(????) To znaczy już nie wierzy urzędnikom Państwowej Komisji Wyborczej? Przecież wystarczy dopisać krzyżyk- i głos jest nieważny.. No właśnie- krzyżyk.. Co ma chrześcijaństwo do demokracji? W demokracji chodzi o realizacje idei rządów hien nad osłami, a w chrześcijaństwie o wiarę w Boga i miłość bliźniego. W chrześcijaństwie nie ma miejsca na demokrację.. Ale ten krzyżyk…(????). Już dawno demokraci powinni zastąpić chrześcijański krzyżyk - kółkiem.. Albo najlepiej symbolem stryczka.. Bo demokracja nas wszystkich udusi wcześniej czy później.. Jak każdy bałagan..
Ale jak tu upilnować padające głosy? Jak tu upilnować każdy nieprawidłowo padły glos? Mężowie zaufania demokracji już nie wystarczają? Może więcej potrzeba obserwatorów.? Można ich sprowadzić z Białorusi - bo tam nie dają sobie rady- ciągle jednak demokracji tam nie ma.. A kiedy będzie? Jak rej zaczną wodzić banki i zadłużać Białorusinów. Miarą dobrej demokracji - jest stopień zadłużenia.. Im większe - tym lepsza demokracja.. Najlepiej jak wszyscy toną w długach.. Ale wkrótce demokracja zatriumfuje na Białorusi, bo do walki z okropnym Łukaszenką włączył się pan Muniek Staszczyk - muzyk. „Solidarny z Białorusią”. Razem z panią Henryką Krzywonos i panem Pawłem Zalewskim.. Im wszystkim przeszkadza „demokracja” na Białorusi.. Gdyby Łukaszenka się podporządkował socjalistom europejskim - to dopiero byłaby demokracja.. Jednak woli swój socjalizm narodowy i swoją demokrację.. Kanciarzy europejskich ma w nosie - w tym pana Pawła Zalewskiego, Muńka Staszczyka i Henryke Krzywonos…
Pan Paweł już był w wielu partiach - w tym w Prawie i Sprawiedliwości. Obecnie zasila Platformę Obywatelską.. Wszystko jedno gdzie - byleby na górze.. Pani Henryka Krystyna Krzywonos-Strychalska, która była motorniczym tramwaju, kiedy zabrakło w Gdańsku prądu w roku 1980 i tramwaj się zatrzymał.. Była członkiem Unii Wolności.. Także w lewicowym Kongresie Kobiet.. Pan Muniek jest przyjacielem pana Jurka Owsiaka - ale towarzystwo.. „Solidarni z Białorusią”.. Czego ONI się czepili tej Białorusi? Na wizji stał redaktor Andrzej Rudnicki, czy jakoś tak - bardzo młody ”dziennikarz”. Pełen woli walki z Łukaszenką – relacjonował co się działo na scenie muzycznej solidarnych z Białorusią.. Tamci na scenie robili hałas - a pan redaktor próbował ten hałas przekrzyczeć.. Nie wiadomo było o co chodzi? W każdym razie na pewno o solidarność z Białorusią.. Wspaniała polityczna impreza i jaka udana. Ale czy oprócz pana Pawła Zalewskiego, ktoś wie o co tam chodzi i w jakim celu występuje w roli naganiacza na Łukaszenkę? ”Niektórym dziennikarzom zamiast atramentu wycieka z pióra mocz” - twierdził konserwatywny Charles de Gaulle. To samo jest z Sojuszem Lewicy Demokratycznej.. Z ich programu, który od powstania socjalizmu jest taki sam - wycieka ideologiczny mocz. Zabrać nam wszystkim górę pieniędzy i próbować od góry - administracyjnie zorganizować nam leczenie. Właśnie Sojusz zaprezentował” Dekalog Zdrowotny”(????) Co ta Lewica chce od dekalogu? Znowu przyczepili się „Dekalogu”? Niech sobie propagują każde głupstwo- ale dlaczego posługiwać się słowem” Dekalog”? Lewico, wroga chrześcijaństwu - odczep się od słowa ”Dekalog”. Znajdź sobie jakieś inne słowo na propagowanie głupstw.. Nie mieszaj do tego Pana Boga. Żeby Bóg zajmował się problemami socjalistycznej Służby Zdrowia opartej o rządy biurokracji - też pomysł! Dekalog to zbiór obowiązków, a nie praw.. Żeby w „Dekalogu” zapisać zwiększenie poziomu finansowania opieki zdrowotnej „ze środków publicznych” do 7% PKB, czyli średniej unijnej(???) Naprawdę nie mają wstydu, żeby zawracać Panu Bogu głowę jakimiś eksperymentami socjalistycznymi, które się nigdy nie udadzą.. Pan Bóg stworzył dla ludzi wolny rynek oparty o wolność decydowania, o sobie, o swoich pieniądzach i o swojej własności.. A może zwiększyć wydatki na leczenie wszystkich, za pieniądze wszystkich do 40%PKB(????) I rozbudować dwukrotnie biurokrację do rozdzielania tych pieniędzy? I to wobec malejącego PKB w obliczu rosnących podatków zabijających twórczość gospodarczą.. Tak jak „artyści” zabijają twórczość artystyczną w Teatrze Polskim w Warszawie.. Boże! Co oni wyprawiają z naszymi klasykami.. Nagi Daniel Olbrychski stojący w beczce jako Cześnik(???) Szkoda, że nie uprawia seksu z jakąś młodocianą Balladyną.. Wiem, Słowacki co innego- Fredro co innego. Wszędzie pełno pana Daniela.. ”Wybitny aktor”- to musi go być pełno.. I zawsze - trzeba to przyznać uczciwie - był przeciw lustracji(????) Żeby ktoś wymyślił urządzenie do moderowania aktorów w filmach.. Co mam na myśli? Żeby na przykład oglądając film”Rok1920. Bitwa warszawska” na DVD mógł w jakiś sposób wymoderować z filmu pana Daniela Olbrychskiego i pana Borysa Szyca.. Bo psują oglądanie filmu. No i trochę zmienić scenariusz, żeby w filmie była prawda o „wielkim” marszałku.. Bo jest to agitka sanacyjna.. To może wtedy film nabrałby waloru świetności.. Więcej o Rozwadowskim, Witosie.. A nie o Piłsudskim..
Balladyna leży w wannie w Teatrze Polskim za pieniądze podatnika polskiego z doszytym pluszowym penisem w towarzystwie mężczyzny w ciąży..(???) Czy to nie wspaniałe? A jakie nowoczesne! Byłoby bardziej nowocześnie gdyby Balladyna była uczestnikiem seksu grupowego.. Ku radości zgromadzonej młodzieży.. Ale na razie młodzież słyszy: ”Drap cipę, drap squad”. .”Lubię g…..”.. Jak ONI skonsultowali zmianę teksu ”Balladyny” z Juliuszem Słowackim? Nasi wrogowie jakoś sobie poradzą.. Tym bardziej, że mają nasze pieniądze i rozdzielają je naszym wrogom. Bo „Ruch Ochrony Wyborów”- też będzie organizowany za nasze pieniądze… Tak jak te wszystkie aparaty demokratyczne i prawne.. Pasożytujące na naszej kasie.. Degeneracja świadoma i celowa.. Nawet jak wszyscy wyjdą z Teatru ”Polskiego”- dotacje do „sztuki” pozostaną. Pan Zdrojewski już o to zadba.. W końcu Platforma jest jak najbardziej Obywatelska..
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Michaś
Posty:1295
Rejestracja:3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja:Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 22 kwietnia 2013, 15:59

PS.
Plik dzwiekowy MP3
Posłuchajmy tez Romusia u Stokrotki, co zalecam podglądaczom, jeśli czytanie wywiadów jest męczące dla tych fanów POPiSLiDentury.


http://redir.atmcdn.pl/http/o2/Eurozet/ ... 90287e.mp3

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest mecenas Roman Giertych, były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Roman Giertych: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Bolesław Piecha wygrywa w Rybniku, Platforma Obywatelska przegrywa z kretesem.

Roman Giertych: Tak, to jest kolejny przykład tego, iż pomysły, ostatnie pomysły Platformy Obywatelskiej zachwyciły obywateli, szczególnie myślę tutaj o ustawie o związkach partnerskich i dzięki temu Platforma zyskała ćwierć promila wyborców w Rybniku, a straciła połowę głosów.

Monika Olejnik: Ja myślę, że to jest sukces Jarosława Kaczyńskiego, który ruszył w Polskę i namawiał do głosowania.

Roman Giertych: Generalnie oczywiście to nie chodzi tylko o związki partnerskie, ale generalnie Platforma tak bardzo przestraszyła się inicjatywy Aleksandra Kwaśniewskiego, że od roku już skręca w lewo, w różnych wypowiedziach to się przejawia. A nawet ostatnio się zaczęło mówić o tym, że Platforma rozważa koalicję z SLD po następnych wyborach. Otóż tego typu polityka prowadzi do tego co mamy dzisiaj w Rybniku, że triumfuje Prawo i Sprawiedliwość, na drugim miejscu jest centroprawica, jakaś kandydatura niezależna, centroprawicowa, dopiero na trzecim miejscu Platforma Obywatelska. To jest wielki, czerwony alarm dla Donalda Tuska, bo to może oznaczać, że w następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego pogrom Platformy będzie okrutny.

Monika Olejnik: A Jarosław Kaczyński prezes PiS, który mówi, że w Smoleńsku był zamach popiera Bolesława Piechę, który się dystansuje od wypowiedzi, od tego, co robi Antoni Macierewicz i dystansuje się od tego publicznie, tutaj w studio Radia ZET powiedział, że nie wierzy w zamach, i nie trzeba, nie musi brać słów Antoniego Macierewicza za dobre.

Roman Giertych: I Jarosław Kaczyński ma w tej chwili dwie frakcje w PiS. On zdaje sobie sprawę z tego, że część wyborców PiS nie akceptuje religii smoleńskiej, więc będzie grał na dwóch skrzydłach. Natomiast mam wrażenie, jakby Donald Tusk spał. Życzymy mu wszystkiego najlepszego dzisiaj, na urodziny, natomiast pobudka powinna być dzisiaj bardzo surowa i powinien się wziąć do roboty. Dlatego, że jeżeli dalej będzie w ten sposób działać, jeżeli dalej w rządzie będą takie osoby jak pani minister Szumilas, czy inne tego typu postacie, które po prostu ludzi wkurzają, to z Platformy może nic nie zostać.

Monika Olejnik: A dziwi pana Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, który w TVN mówi, że na polskich zarodkach niemieccy naukowcy dokonują eksperymentów, że są eksportowane zarodki, a okazuje się, że Niemcy, że prawo unijne zakazuje takich eksperymentów.

Roman Giertych: Znaczy to jest wstrząsająca informacja. Gdyby tak było to mielibyśmy słuszne pretensje do Niemców, to byłby wielki skandal międzynarodowy, bo od razu w Polsce tego typu informacja przypomina różnego rodzaju eksperymenty Mengele, itd., tak. Natomiast pytanie jest, kiedy pan minister przedstawi dowody na tą okoliczność, dlatego że no nie można tego typu informacji będąc w rządzie podawać bez źródeł, więc czekamy na informacje.

Monika Olejnik: Mówi tak, cytuję „Życie straciło dziesiątki albo tysiące ludzkich istnień”.

Roman Giertych: Pani redaktor ja uważam, że to, że w Polsce dzisiaj dopuszczalne jest właściwie bez żadnych ograniczeń system in vitro, mrożenie zarodków, przetrzymywanie ich w jakiś próbkach, bez żadnej kontroli...

Monika Olejnik: Pojemnikach.

Roman Giertych: No próbkach, pojemnikach, no generalnie mamy najbardziej liberalne prawo.

Monika Olejnik: Ale czyja to jest wina? Wina parlamentu, który nie potrafi usiąść i się dogadać w tej sprawie.

Roman Giertych: Oczywiście, że parlamentu, oczywiście, że wina parlamentu. Tak naprawdę dzisiaj liberalny w gruncie rzeczy trybunał sprawiedliwości europejski stanowi surowsze sankcje w odniesieniu do tej kwestii niż my mamy je w Polsce. I to jest oczywista wina parlamentu i ja jestem za tym, aby w ogóle ta metoda była znacząco ograniczona.

Monika Olejnik: Aleksander Kwaśniewski uważa pan, że jest zagrożeniem dla Platformy Obywatelskiej? Nawet w kontekście tych ostatnich wydarzeń.

Roman Giertych: Pani redaktor, dzisiaj mamy wybory w Rybniku, 2 proc. SLD, nie było innego kandydata lewicy, tak. Lewica nie jest zagrożeniem dla Platformy Obywatelskiej, dlatego że społeczeństwo, czy się komuś to podoba, czy nie, przesuwa się na prawo, to widać we wszystkich badaniach, Korwin-Mikke dostał cztery razy więcej głosów niż SLD, w związku z czym mamy przesunięcie na prawo i ci wszyscy, którzy namawiają Platformę do tego, aby przesuwała się na lewo tak naprawdę życzą PiS zwycięstwa i marzą o powrocie IV RP.

Monika Olejnik: Ale czy Europa Plus według pana ma szanse na jakiś, będzie bytem politycznym, skoro co i rusz pojawiają się nowe informacje, a to, że były prezydent Aleksander Kwaśniewski lobbuje na rzecz Rosjan w sprawie azotów?

Roman Giertych: No i pojawia się nawrót choroby filipińskiej, która może tą formację sprowadzić do poziomu poparcia Ruchu Palikota, który dzisiaj balansuje w okolicach 2 proc. Więc myślę, że to nie jest poważna inicjatywa, która mogłaby zagrozić komukolwiek i w ogóle lewica dzisiaj jest w odwrocie generalnym w Polsce, dlatego że Platforma przejęła w pewnym sensie rolę lewicową, a w społeczeństwie narasta sprzeciw wobec stylu rządów.

Monika Olejnik: Ja myślę, że Platforma jest pół lewicowa, pół prawicowa, jak pan patrzy na...

Roman Giertych: Jest hybrydą i zawsze

Monika Olejnik: Jak pan patrzy na głosowania, to powiedziałabym, że jest lewicowa.

Roman Giertych: Nie, jest hybrydą, jest taka, takie partie istnieją na Zachodzie, są duże partie, które mają frakcje prawicowe i frakcje lewicowe, tylko trzeba pamiętać, że jeżeli chce się być w meinstreamie, to należy patrzeć jakie są poglądy społeczne. Dzisiaj Platforma zajmuje się sprawami, które społeczeństwa tak naprawdę nie interesują.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński jeździ po Polsce i mówi, że znajdziemy miejsca pracy dla ponad miliona osób, no to ludzie mówią, o, przyjeżdża facet i nam konkretnie coś mówi, tak.

Roman Giertych: No to jest oczywiście obietnica, która, pamiętam, że Jarosław Kaczyński obiecywał trzy miliony mieszkań i też z tego nic nie wynikło, nie było żadnego wyniku konkretnego z tego typu obietnic.

Monika Olejnik: No, ale jak wiadomo lubimy obietnice.

Roman Giertych: No kochamy obietnice i Jarosław Kaczyński jest w tym mistrzem, będzie obiecywać jeszcze więcej, bo nie ma za to w tej chwili żadnej odpowiedzialności.

Monika Olejnik: Mówi „rząd straszliwie boi się stracić władzę, trzeba chronić proces liczenia głosów”, już teraz.

Roman Giertych: No tak, no bo teraz Jarosław Kaczyński się rozpędzi po wyborach w Rybniku, będzie uważał, że odbił, no bo trzeba by też słuchaczom...

Monika Olejnik: No bo prawda.

Roman Giertych: ...przypomnieć, że tak naprawdę PiS odbił jeden mandat. To nie był okręg pisowski, tam wygrała Platforma Obywatelska, wygrała dwa lata temu z poparciem 35 proc., dzisiaj dostała 18 proc., czyli straciła połowę wyborców, to jest druzgocąca klęska i przy dużej frekwencji. Dlatego, że normalnie w wyborach uzupełniających jest około 3 do 5 proc. frekwencji, teraz było 11 ponad, w związku z czym mamy do czynienia z dużą frekwencją i z olbrzymią porażką partii rządzącej, która to porażka, myślę że powinna dramatycznie zmienić kierunek postępowania kierownictwa tej partii.

Monika Olejnik: Jest pan prawnikiem, co powinien zrobić prokurator generalny, kiedy słyszy takie słowa, Adam Hofman rzecznik PiS mówi, że prokurator generalny kłamie, kłamie w sprawie nieprzesłuchania osób, a rzecz dotyczy trzech uratowanych w katastrofy smoleńskiej, o których mówił Antoni Macierewicz.

Roman Giertych: Może pozwać o dobra osobiste, bo to nie jest żadne przestępstwo, zarzucać komuś kłamstwo, jeżeli się jest osobą publiczną to trzeba być przygotowanym na tego typu zarzuty. Może pozwać pana posła Hofmana, ale wątpię żeby to zrobił. Generalnie Prawo i Sprawiedliwość kompromituje się w sprawie smoleńskiej i to kompromituje się ustami Antoniego Macierewicza, który powtarza i upiera się przy swoich bzdurach, mimo że prokuratura powiedziała, że 120 osób było przesłuchanych i żadna nie potwierdziła wersji o trzech uratowanych. Antoni Macierewicz się kompromituje, zadaje ból rodzinom ofiar. Ja reprezentuję niektóre rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej i mam jakby przesłuchy z tego, jak niektórzy to odbierają. Odbierają to fatalnie, dlatego że dzieci szczególnie, no jak dochodzi to do dzieci, które mają 10, 12 lat to nie ma jak im tego wytłumaczyć. I w związku z tym to co robi Antoni Macierewicz z pełnym cynizmem, przecież on doskonale wie, że to jest nieprawda, on po prostu nakręca całą historię, budując swoją pozycję w PiS i budują jakby cały mit religii smoleńskiej. A teraz wyobraźmy sobie, pani redaktor, że mamy podobną sytuację wyborczą, jak dzisiaj w Rybniku za dwa lata i Antoni Macierewicz zostaje ministrem spraw wewnętrznych. Odpukać w niemalowane.

Monika Olejnik: I to, Roman Giertych i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Monika Olejnik: No i co, jak zostanie ministrem spraw wewnętrznych co będzie?

Roman Giertych: Co może być, pani redaktor.

Monika Olejnik: Jesteśmy w internecie, co może być?

Roman Giertych: No Antoni Macierewicz na pewno będzie chciał zorganizować pokazowe śledztwo smoleńskie, tak. Już wyobrażam sobie osoby, które będą wtedy poddawane różnego rodzaju presji, może jakieś nowe zarzuty wymyśli przecież dla organizatorów, a wielu było organizatorów lotu smoleńskiego, może bardzo szeroko pójść. Ja bym się nie zdziwił, gdyby celem Jarosława Kaczyńskiego było postawienie na ławie oskarżonych Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Radosława Sikorskiego, Tomasza Arabskiego, to jest bardzo możliwe, że taki jest stan.

Monika Olejnik: No, ale Platforma zdaje się śpi. Ale wracając jeszcze, Antoni Macierewicz postanowił złożyć zawiadomienie do prokuratury w związku z tym, że on uważa, że jednak te trzy osoby się uratowały, że ludzi nie przesłuchano, nie wszystkich przesłuchano, to jest jakaś...

Roman Giertych: No, znaczy to jest paranoja generalnie rzecz ujmując i wcale mnie, jeżeli chodzi o tego posła to nie dziwi.

Monika Olejnik: Ale mówi to samo Jarosław Kaczyński, Jarosław Kaczyński powiedział też, że do niego dotarły z MSZ informacje, przekazane mu były informacje o uratowanych osobach i dawano mu nadzieję, że jego brat żyje.

Roman Giertych: Pani redaktor, ja bym Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie akurat oceniał z większą pobłażliwością niż Antoniego Macierewicza, tak, bo to on przeżył traumę, i że ma prawo nawet do takich no emocjonalnych wyskoków, ja mu to daję. Bo nie przeżyłem takiej tragedii i trudno mi sobie wyobrazić jakbym się zachowywał w takiej sytuacji. Natomiast to co robi Macierewicz to jest czysty cynizm, tak, przecież jeżeli cokolwiek ma do czynienia z dokumentami co do tej katastrofy to wie, że nikt nie przeżył. Nadto, pani redaktor, to jest sprzeczne z jego tezą. Jeżeli on twierdzi, że samolot rozpadł się w powietrzu, to jak można sobie wyobrazić, że samolot rozpada się w powietrzu i ktoś przeżyje taką katastrofę. To jest w ogóle wyobrażenie, no kompletnie niezgodne z zasadami fizyki nawet. Więc to jest sprzeczne z jego teorią obecną. To może byłoby zgodne z teorią poprzednią, że samolot lądował we mgle, bo taką mieli teorię, w sztucznej mgle, a teraz jest inna teoria, więc to jest wszystko niespójne. Ale przecież nie chodzi o to żeby było spójne, tylko żeby się przebijać, żeby Antoni Macierewicz ciągle brylował w PiS jako główny kapłan religii smoleńskiej. Bo tak naprawdę dzisiaj mamy arcykapłana, czyli Jarosława Kaczyńskiego, który sprawuje kult troszeczkę z zewnątrz, ale mamy głównego kapłana tej religii, to jest Antoni Macierewicz i on wyrasta dzisiaj na takiego, no, taką osobę, bez której Jarosław Kaczyński nie jest w stanie dalej religii smoleńskiej kultywować.

Monika Olejnik: Kiedyś rozmawialiśmy o tym, ale to była tylko informacja gazetowa, która została potwierdzona przez prokuratura Seremeta, że będzie badanie krwi na zawartość alkoholu załogi, dwóch biskupów, dwóch generałów.

Roman Giertych: Znaczy pani redaktor, oczywiście, że wszystkie te sugestie Antoniego Macierewicza, te wszystkie insynuacje też mają oparcie w tym, że prokuratura w tej sprawie działa po prostu fatalnie.

Monika Olejnik: Czytał pan dzisiaj tekst w „Gazecie Wyborczej”, prokuratora Seremeta, który tłumaczy wszystko.

Roman Giertych: Nie czytałem. W każdym razie, no pani redaktor, pan prokurator Seremet tłumaczy, opowiada, natomiast prokuratura od początku w tej sprawie prowadzi to śledztwo w sposób, bardzo delikatnie mówiąc, bardzo nieprofesjonalny, takie mam wrażenie.

Monika Olejnik: W sprawie tych badań: „W zestawie dokumentów medycznych otrzymywanych sukcesywnie w Rosji, znajdują się dane dotyczące m.in. badań toksykologicznych. W sierpniu ubiegłego roku prokuratura otrzymała próbki biologiczne pobrane z ciał ofiar. Ten materiał prokuratorzy postanowili ponownie poddać badaniom toksykologicznym, m.in. w sprawie drażliwych kwestii”.

Roman Giertych: No dobrze, pan prokurator tłumaczy prokuratorów, którzy podejmują badania.

Monika Olejnik: Ale to jest chyba pierwsze co się powinno chyba w śledztwie zrobić, sprawdzić czy załoga miała alkohol we krwi, to jest chyba...

Roman Giertych: No więc mówimy o sytuacji roku 2013, a nie 10, gdyby taka informacja padła na jesieni 2010 nikogo by nie zdziwiła, tak. Ale jeżeli mówimy o 2013 to to świadczy o tym, że nie było żadnego sensownego planu śledztwa, kilkakrotnie badanie brzozy na różne okoliczności. No, być może coś się tam nie zgadzało. Ja też mam, szczerze mówiąc, mam zastrzeżenia w pewnym sensie do tego w jaki sposób i jak szybko rozwikłano sprawę tych pomyłek przy ekshumacjach, to też bardzo długo trwało. To można było na pewno zrobić znacznie szybciej. Po prostu komuś się nie chciało tak do końca zrobić. I oczywiście, pani redaktor, jak to zwykle przy pomyłkach prokuratury nie wiemy kto zawinił, nie wiemy czy ktoś poniósł jakąś odpowiedzialność, nie wiemy czy komuś za to coś zrobiono, chociażby odpowiedzialność dyscyplinarną, nic nie wiemy, bo prokuratura w Polsce to jest jedyna święta krowa, która nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje winy i grzechy.

Monika Olejnik: Prezydent Bronisław Komorowski krytykuje Donalda Tuska, mówi, że już tak się wyczerpuje Platforma, bo to jest pięciolecie i mówi, że rząd został rozegrany przez Rosjan, to w kontekście memorandum.

Roman Giertych: Tak, natomiast ja mam wrażenie, że delfin Platformy, czyli Grzegorz Schetyna, no współodpowiada za to co się w tej chwili dzieje w Platformie z tego powodu, że on ciągnie Platformę w lewo. I ciągnięcie w lewo w świetle dzisiejszych wyników wyborów w Rybniku jest absurdem, jest z punktu widzenia tej partii jest kontrproduktywny.

Monika Olejnik: Ja nie wiem, pan uważa, że przez związki partnerskie przegrała Platforma w Rybniku?

Roman Giertych: Nie, to jest...

Monika Olejnik: Przez to, że taka się staje lewicowa. Mi się wydaje, że przez to, że pan premier nie pojechał do Rybnika, gdyby pojechał do Rybnika, by namawiał do głosowania na kandydata Platformy Obywatelskiej to może ta klęska nie byłaby aż tak wielka, może by w ogóle nie było. Przecież to premier zapowiedział, że będzie jeździł po Polsce. No gdzie on pojechał po Polsce, po Polsce jeździ teraz cały czas Jarosław Kaczyński. Po tym, co mówił o Śląsku, pamięta pan, teraz Bolesław Piecha wygrywa?

Roman Giertych: Tak, pani redaktor, to nigdy nie jest tak, że mamy jedną przyczynę. Na pewno związki partnerskie nie są jedną przyczyną sytuacji w Rybniku. Na pewno brak premiera w tym okręgu wyborczym, słaby kandydat w gruncie rzeczy też mógł się mocno przełożyć, ale ja mówię o pewnej sekwencji zdarzeń. Mamy do czynienia z tym referendum w Elblągu, mamy do czynienia z sondażami, które pokazują wyrównaną pozycję, a przecież dwa lata temu Platforma wygrała z PiS w sposób miażdżący. Więc mamy całą taką sekwencję zdarzeń, która pokazuje, że Platforma traci poparcie. I jeżeli się tylko pojawia jakiś ruch, tak jak tu był centroprawicowy, niezależny to nagle się okazuje, że połowa wyborców wypływa, tak, zupełnie bez problemu. Przyczyn może być wiele. Może być na przykład zużycie też rządu, po prostu zmęczenie Tuskiem, to też może być jednym z elementów. Ale generalnie myślę, że Platforma straciła w tej chwili taki powab partii, która jest w stanie Polskę uchronić przed rządami Prawa i Sprawiedliwości, tym bardziej w kontekście tego, co wyrabia pan premier Piechociński, wyobrazić sobie dzisiaj koalicję PiS z PSL po następnych wyborach jest bardzo łatwo. Myślę, że w sensie takim behawioralnym mieliby łatwiej ze sobą Piechociński z Kaczyńskim.

Monika Olejnik: A wierzy pan w to, że Piechociński odejdzie z rządu?

Roman Giertych: Znaczy, PSL zdarzało się, że odchodził z rządu właśnie no już tak, jak przychodziła połowa kadencji, tak. Więc myślę, że na jesieni można sobie to spokojnie wyobrazić, że odejdzie, pewnie teraz jeszcze nie, pewnie coś się tam targuje, ale że na jesieni odejdzie PSL z rządu i zostawi Donalda Tuska z mniejszościowym gabinetem...

Monika Olejnik: To wcześniejsze wybory będą.

Roman Giertych: To nie jest takie pewne, bo wcześniejszych wyborów to musiałoby się PiS na to zgodzić tak naprawdę.

Monika Olejnik: No tak, ale z kolei nie wyobrażam sobie koalicji z SLD, bo część polityków Platformy Obywatelskiej tego nie zdzierży i odejdzie wtedy.

Roman Giertych: No tak, ale może być taka sytuacja, że będzie popierany przez SLD i PSL w niektórych sprawach, tak. Ja bym obstawiał jednak, że jeżeli PSL wyjdzie z rządu to po przegłosowaniu następnego budżetu dopiero.

Monika Olejnik: Janusz Piechociński mówi, że nic nie wiedział na temat memorandum, dostał na stół papiery z Europolgazu, nie został wyrzucony z rządu, został wyrzucony Mikołaj Budzanowski, choć właściwie winę ponosi minister Piechociński. Teraz minister Piechociński stawia warunki, szantażuje premiera.

Roman Giertych: Znaczy ja nie wiem tak naprawdę, zwykle staję po stronie w takich sporach Platformy, ale w moim przekonaniu tutaj Donald Tusk po prostu chlapnął coś. On nie powinien odpowiadać na pytanie dziennikarzy, na które nie był przygotowany. On powinien odpowiedzieć - odpowiem państwu za dwa dni i wtedy by się dowiedział, jak wygląda sytuacja, itd. Stawiać taką tezę, że o każdej sprawie, która się dzieje w podległych spółkach ministrowie mają obowiązek poinformować premiera i jeżeli on o to będzie pytany o konferencji prasowej, to jest absurd, tak, to się nie da tak funkcjonować. Bo teraz będzie Tusk zalewany informacjami...

Monika Olejnik: Pytaniami na każdy temat.

Roman Giertych: Nie, nie, informacją z ministerstw, będzie zalewany żeby...

Monika Olejnik: Wszystko wiedział.

Roman Giertych: ...każdy miał taki glejt, iż poinformował premiera, tak.

Monika Olejnik: Wie pan, pytany był premier w piątek, a zdaje się to była środa, albo wtorek, chyba wtorek, kiedy to Władimir Putin powiedział o tym, że będzie podpisane porozumienie. I agencje to podawały, więc trochę czasu było żeby się zorientować.

Roman Giertych: No, ktoś nie skojarzył, natomiast premier nie musi o wszystkim wiedzieć. Ja bym z tego faktu, że wicepremier nie poinformował premiera o jakiejś sprawie, która leży w zakresie jego resortu, w zakresie jego działań, ja bym z tego żadnych poważnych wniosków nie wyciągał. Tusk nadreagował i myślę, że no to świadczy o tym też, że traci jakby troszeczkę wyczucie.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Roman Giertych był gościem Radia ZET.

Roman Giertych: Dziękuję.

Monika Olejnik: Dziękuje Monika Olejnik.

Komentarze:
Olejnik nie potrafi powiedzieć poprawnie ani jednego zdania. Chyba, że uda jej się przeczytać z kartki, ale i z tym miewa problemy!
halina.karwat2013-04-22 14:45:02
positive3negative

Romek - upadły anioł
montffa2013-04-22 13:47:09
positive0negative

Jakkolwiek śmieszy mnie nawrócony na PO Giertych, to jednak z uwagą odczytałem przestrogi Giertycha skierowane do PO, np.trafne: "PO zajmuje sie teraz tym, co nie interesuje ludzi"(=związkami partnerskimi, dofinansowaniem do in vitro). Żałośnie wygląda ten Giertych, kiedyś walony po pupie za całkiem sensowny pomysł, by zmienić kanon lektur, za rzecz, którą do dziś chwalą tysiące nauczycieli, czyli mundurki czy wzmocnienie prawne nauczycieli, a teraz bryluje na salonach, jak dziś, u lewaczko-liberałki Olejnik i głaskany jest za ilość kilogramów krytyki w mediach "Kaczora" czy Macierewicza. Jak Palikot stracił miłość (perwersyjną, ale jednak) mediów po tym jak pokazał "de" tej bandzie babek proaborcyjnych, tak Giertych zyskał tę miłość po ideowej wolcie w kierunku partii cywilizacji śmierci. Dziwne, że optując powyżej za kontrolą embrionów i mówiąc o poważnym ograniczeniu in vitro, tak całuje się namiętnie z Platfus'ormą Obywatelską. Naprawdę, takie zmiany ideowe są nie tylko niewiarygodne, ale i nieestetyczne no i komiczne.
mars22013-04-22 11:34:04
positive5negative

Mam pewne /czytaj- jakieś tam/ informacje, pochodzące z trzech niezależnych źródeł, że Maciarewicz jest homoseksualistą i utrzymuje stosunki /czytaj- włazi w d./ przynajmiej trzem kawalerą; Rydzykowi, Kaczyńskiemu i jakiemuś tam biskupowi, którego nazwiska nie zdradzę, bo byłby to atak na Kościół.
maureliusz2013-04-22 11:15:30
positive-3negative

Ani razu nie słyszałem Macierewicza, czy Kaczyńskiego mówiących, że przrżyły 3 osoby. Natomiast setny raz słyszę to od Olejnikowej, która propaguje ten pogląd na wszystkich możliwych antenach. Kto robi krzyedę rodzinom ofiar?
Bogdan123452013-04-22 10:54:14
positive-9negative

Mam pewne/czytaj-jakieś tam/ informacje, pochodzące z trzech niezależnych źródeł, że Maciarewicz jest homoseksualistą, i utrzymuje stosunki/czytaj- włazi w d./ z trzema kawalerami
maureliusz2013-04-22 10:16:39
positive-1negative

Gratulacje dla PiS-u - przy frekwencji 11% prawdziwy sukces. "andrzej13" - o co ci chodzi z nerwami? Ja ze swoją opinią o tumanie od dawna się nie kryję, a on w ramach swojej "wybitnej" inteligencji po chamsku mi odpowiada.
TADEK13002013-04-22 08:51:17
positive26negative

TADEK1300,co jest nerwy poniosły?
andrzejf132013-04-22 08:39:44
positive4negative

Te zabawy z „minusowaniem” są typowe dla osobników z mentalnością niedorozwiniętego umysłowo czterolatka. Aktualnie najbardziej pracowitym takim osobnikiem na tym forum jest indywiduum podpisujące się „Tukan”(czytaj tuman).
TADEK13002013-04-22 08:32:56
positive12negative

"zachodzi słoneczko jeszcze się ogląda", a propo czy w radiuzet też wykreślono słowo "powódż"
andrzejf132013-04-22 08:28:20
positive4
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Dioskur
Posty:46
Rejestracja:15 marca 2013, 18:24
Lokalizacja:Mazowsze

Post autor: Dioskur » 22 kwietnia 2013, 17:35

Skąd kolega „Michaś” wie, że pokazany na zdjęciu rabin modli się o „śmierć polskich żołnierzy, wrogów Żydów”? Zna kolega hebrajski, względnie aramejski?
Ostrożnie z obelgami rzucanymi pod adresem kapelanów. Można nie zgadzać się z ich postępowaniem (ja osobiście mam wątpliwości, co do tych żonkili wpiętych w sutanny), ale może w życiu zdarzyć się tak, że do udzielenia ostatniego namaszczenia tudzież ostatniej spowiedzi, zostanie nam tylko ten „haniebny kapelan”. I wtedy dylemat: czy unieść się honorem i posłać go do wszystkich diabłów, ryzykując śmierć w stanie grzechu (być może ciężkiego), czy jednak spokornieć i poprosić w/w kapłana o posługę.

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 22 kwietnia 2013, 18:20

Syriusz pisze:Newsweek: Kwaśniewski lobbował na rzecz Rosjan.
Ponoć widziano Macierewicza, jak ten wsiadał do samolotu odlatującego do Bostonu. Ma zbadać ''rosyjski ślad''.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Dioskur
Posty:46
Rejestracja:15 marca 2013, 18:24
Lokalizacja:Mazowsze

Post autor: Dioskur » 24 kwietnia 2013, 16:34

Kwaśniewski na prawdę lobbował na rzecz Akronu i nie widzę powodu, aby rozmywać jego odpowiedzialność, porównując go do Macierewicza w Bostonie (fikcyjne porównanie); bo tym porównaniem zamierzał chyba kolega "endek" rozmyć wrażenie, jakie wywarła w/w notatka w "Newsweeku". Stając tym samym w obronie człowieka, który tak mocno pragnie dorwać się do brukselskiego koryta, że gotów jest wysłać własną żonę, na jak zwykle rozbieraną sesję w "Playboyu". Jolanta Kwaśniewska jako playmate 2013 roku - to dopiero hit! :-D
Co na taką postawę katolickiego tradycjonalisty rzekłby śp. abp Lefebvre? Przewraca się chyba w grobie.

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 24 kwietnia 2013, 17:10

Dioskur pisze:Kwaśniewski na prawdę lobbował na rzecz Akronu i nie widzę powodu, aby rozmywać jego odpowiedzialność, porównując go do Macierewicza w Bostonie (fikcyjne porównanie); bo tym porównaniem zamierzał chyba kolega "endek" rozmyć wrażenie, jakie wywarła w/w notatka w "Newsweeku". Stając tym samym w obronie człowieka, który tak mocno pragnie dorwać się do brukselskiego koryta, że gotów jest wysłać własną żonę, na jak zwykle rozbieraną sesję w "Playboyu". Jolanta Kwaśniewska jako playmate 2013 roku - to dopiero hit! :-D
Co na taką postawę katolickiego tradycjonalisty rzekłby śp. abp Lefebvre? Przewraca się chyba w grobie.
Kwaśniewski był i jest takim samym szkodnikiem jak cała plejada gwiazd, którzy wzięli polskie sprawy w swoje ręce po 1989 roku.Czy Azoty lub inne zakłady, które ewentualnie chcieli by kupić Rosjanie, cokolwiek w polskiej rzeczywistości zmieniają? Otóż myślę, że chytre liski władające językiem yidish, pokazali Ruskim michasiowy gest Kozakiewicza, bo nie ci mają pierwszeństwo pierwokupu masy upadłościowej zwanej Polską. Poza tym Kwaśniewski kolego Dioskurze, nie jest z mojej bajki.
Kwaśniewski i Macierewicz, to szkodnicy, tylko żerujący na innych uprawach tego samego gospodarstwa.

Zygmunt Wrzodak
http://wrzodakz.nowyekran.pl/post/90944,co-laczy-popis
Rząd AWS – UW przyspiesza rozkradanie Polski, dopuszcza się wielu haniebnych czynów przeciwko własności Polaków. Na czele ministerstwa szabrownictwa (MSP) stanął wyciągnięty z kapelusza Emil Wąsacz, którego przy odwołaniu z funkcji MSP, ratuje swoim głosem Poseł Antoni Macierewicz. Wąsacz został i dalej oddawał Polskę obcym i mafijnym gangom krajowym.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Michaś
Posty:1295
Rejestracja:3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja:Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 25 kwietnia 2013, 02:08

[center]ENDEK !?!?!?!?!?!?[/center]
Endek pisze: Kwaśniewski był i jest takim samym szkodnikiem jak cała plejada gwiazd, którzy wzięli polskie sprawy w swoje ręce po 1989 roku.Czy Azoty lub inne zakłady, które ewentualnie chcieli by kupić Rosjanie, cokolwiek w polskiej rzeczywistości zmieniają? Otóż myślę, że chytre liski władające językiem yidish, pokazali Ruskim michasiowy gest Kozakiewicza, bo nie ci mają pierwszeństwo pierwokupu masy upadłościowej zwanej Polską. Poza tym Kwaśniewski kolego Dioskurze, nie jest z mojej bajki.
Endek, nie zasmucaj mnie i nie łam mi serca tą fraternizacją z diosikiem, który aramejskim jest zainteresowany. Tracisz czujność i trzeźwość oglądu rzeczywistości. Muszę zawstydzić Cię postawą Madzi, którą cenzor w RM ciachnął brzytwą. Dodam Ci jeszcze refleksje docenta Wiki i ocenę Matki w azotowym temacie. Dodam tylko moje zdanie, iż Putin gra tymi koszernymi kartami ze świadomością konieczności ulokowania zgranych kart w śmietniku.

[center]"Kwaśniewski tłumaczy się z lobbingu na rzecz Rosjan"[/center]
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/kw ... cz-rosjan/
Aktualnosci: Radio Maryja
pos. Marcin Mastalerek, poseł PiS
[center]Obrazek[/center]

Właścicielem Acronu - napisał tygodnik - jest Wiaczesław Kantor, oligarcha i filantrop, którego Kwaśniewski zna od dawna. Sprawa jest delikatna, bo - zdaniem rządu - transakcja mogłaby stanowić zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego kraju - napisał "Newsweek".

[center]Obrazek

Wiaczesław (Mosze) Kantor [/center]
Jeśli chodzi o szanownego Wiaczesława (Mosze) Kantora obywatela Rosji ur. 1953 r. w Moskwie to szczegóły jego dokonań , droga do “walki z antysemityzmem” a w szczególności związki z panem Kwaśniewskim i np. Buskiem przedstawia docent wikipedia. Co bardziej ciekawe smaczki streścić można następująco:

Potwierdza się, że jest to kolejny post-sowiecki oligarcha wykreowany przy poparciu otoczenia Jelcyna, który dorobił się majątku wg stanu “na dziś” na jakieś 2 mld USD dzięki rabunkowej prywatyzacji rosyjskiego przemysłu nawozowego. Ale po kolei: najpierw “tow. Wiaczesław” jako inżynier od “aviacji” dyrektoruje w latach 80-tych (wcześnie, urodził się w 1953 r.) różnym laboratoriom przy Moskoc Aviation Instytute Moskov. Ale w 1986 r. został złapany na nielegalnym handlu strategicznymi surowcami “wyprowadzanymi” z tych laboratoriów. I zostaje wyrzucony. Czyli mimo pozycji, złodziejstwo zostało udowodnione. Ale jest pierestrojka.
Zakłada, jak rozumiem, przy pomocy kolesiów z USA rosyjsko-amerykańskie join-venture o nazwie Intelmas (Intelligent Materials and Systems).
I po 1990 wkręca się w otocznie Jelcyna i dostaje do “prywatyzacji” kolejno: wielkie zakłady nawozowe w Wielkim Nowogrodzie “Azot” ( ok. 5000 pracowników, instalacje o miliardowej wartości w USD) i zmienia im nazwę na “AKRON” i większościowe udziały w wielkiej firmie chemicznej Dorogobuż w Smoleńsku. I handluje milionami ton nawozów na eksport z niesamowitą przebitką (m.in do Polski), bo gaz ruskie fabryki kupowały po 7 USD za 1000 metrów sześciennych gdy Europa i Polska kupowały po 70-100 USD za 1000 m. Udział kosztów gazu w nawozach wynosi co najmniej 50%. Ponieważ eksportował nawozy przez inne “swoje firmy” zwyczajowo, jak w innych wtedy nawozowych fabrykach ruskich- ceny sprzedaży z zakładu do “spółki handlowej” ledwie pokrywały koszty, a zysk był realizowany “w firmie handlowej”. Były to kilkukrotne przebitki a rocznie z jednej fabryki sprzedawano co najmniej 1 mln ton nawozu.
W roku 2005 nazwisko pana Kantora jest wymieniane w pogłoskach o nielegalnej sprzedaży przez Rosję Iranowi rakiet X-55. Ale w tym czasie pan Kantor już się zaangażował politycznie w popieranie pana Putina i “wyeksportował się” za granicę. W celu “a mianowicie” zająć się “swoimi korzeniami” czyli “środowiskami żydowskimi”
Ale z “macierzą” linków nie zerwał: Akron pozostał źródłem szczęścia. W II połowie lat 2000-2010 pan Kantor aktywizuje się w walkę z antysemityzmem. Najpierw “w Auschwitz” wspólnie z panem Kwaśniewskim. Współorganizuje i prowadzi organizację “Światowego Forum” “Let my people live” W KRAKOWIE w roku 2005 (pamiętacie obchody 60 rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz z panem Putinem ? Kantor zdobywał tam ostrogi) i zostaje przewodniczącym Fundacji “World Holocaust Forum” oraz jednocześnie w roku 2005 zostaje prezesem Rosyjskiego Kongresu Żydowskiego (do 2009). W 2006 (szybko to idzie) FINANSUJE i zostaje prezesem Europejskiego Funduszu Żydowskiego, który oczywiście ma “walczyć przeciwko ksenofobii i promować tolerancję w Europie). W 2007 zostaje Prezesem Europejskiego Kongresu Żydowskiego (wcześniej od 2004 jest przewodniczącym rady gubernatorów) , który skupia 42 europejskie organizacje żydowskie.
Dzisiaj Wiaczesław M. Kantor, złodziej laboratoryjny posiada majątek obliczany na 2,9 mld USD pochodzących z okradzenia tysięcy Rosjan i robi za “autorytet moralny” oraz “siecze” ową moralnością polskiego zakonnika i polskich katolików. Jeszcze potrzeba jakichś wyjaśnień? Facet, który ma z pewnością obywatelstwo rosyjskie, bo jest aktywnym działaczem politycznym w Rosji. M.in. w latach 1996-2000 był oficjalnym doradcą wyższej izby rosyjskiego Parlamentu a w 2000 przyczynił się do założenia tzw. Narodowego Instytutu ds Reform Korporacyjnych, którego jest prezesem.
Instytut zrzesza POLITYKÓW rosyjskich, naukowców Rosyjskich i wiodących biznesmenów rosyjskich.
Człowiek orkiestra.
Ale skoro ta saletra sama się sypie do worków i na statki?

[center]*******&******[/center]
MatkaKurka on śr., 24.04.2013 - 18:23

W wielu sytuacjach staram się jak mogę by dotrzeć do takich źródeł, które powiedzą coś więcej niż tubylcze tarabany propagandowe. Rozpaczliwie wyciszana afera z udziałem towarzysza „Alka” Stolzmana vel Kwaśniewski, który dogadywał się z Donaldem Tuskiem i Krzyśkiem Bieleckim w kwestii przejęcia „Azotów” przez Rosję Radziecką, jak zwykle w komunikatach medialnych pozbawiona jest istoty rzeczy. Z tej okazji, która wysadziłaby w kosmos władzę niemiecką, francuską, austriacką, a kto wie czy nie włoską, poszperałem w anglojęzycznych oraz rosyjskich źródłach i łupami dzielę się z Czytelnikiem. Zacznijmy od tak zwanego lobbysty i na wstępie wyraźnie podkreślmy, że Wiaczesław Mosze Kantor chociaż, nie rzucał się dotąd w oczy jest wystarczająco silnym „lobbystą”, aby Donald i Krzysiek robili o co się ich „prosi”. Prawdy nie dowiemy się wcześniej niż po zmianie kadencji o ile dowiemy się w ogóle, ale fakt, że sprawy wypłynęły choćby w zdawkowej formie świadczy, że nie interes strategiczny Polski, tylko biznesy „układów zamkniętych” się pokrzyżowały. Kim jest „lobbysta”? Najmniej istotne w życiorysie Wiaczesława Mosze Kantora jest to, że zna towarzysza Stolzmana vel Kwaśniewski i nawet wspólne zasiadanie realnych socjalistów w zarządzie Europejskiej Fundacji Tolerancji i Pojednania, która powstała za kasę Wiaczesława nie ma wielkiego znaczenia. Najistotniejszy w układance biznesowo-politycznej, ciągle mającej pełne szanse przejąć Azoty, są kontakty i posiadane obywatelstwa przez Wiaczesława Moszewicza. Pan lobbysta z Rosji Radzieckiej jest do bólu klasycznym produktem „Made i Russia”, który przeszedł wszystkie charakterystyczne etapy produkcji i kontroli jakości. Wiaczesław Mosze Kantor urodził się w 1953 roku, w Moskwie, gdy trochę podrósł i skończył szkoły został zatrudniony na stanowisku radzieckiego naukowca projektującego stacje orbitalne.

W tamtym czasie i tamtej wersji Rosji Radzieckiej sprawowanie naukowych funkcji wiązało się z prestiżem i daczą pod Moskwą, ale po pierestrojce wszystko uległo gwałtownym zmianom i Wiaczesław Mosze Kantor postanowił pójść w biznesy. Gdy w Polsce ideowy marksista Balcerowicz przekuwał się na neoliberała i wyprzedawał wszystko co się dało, w ramach jednej jedynej oferty „polskie jest tyle warte ile warte”, w Rosji Jelcyna rozpoczęła się „szalona prywatyzacja”. Identyczna myśl ekonomiczna dopadła bratnie narody i w taki sam sposób pierwsi „biznesmeni” wywodzący się ze służb specjalnych i państwowych posad prezesów, przejmowali za bezcen najlepsze rosyjskie firmy. Wiaczesław Mosze Kantor w 1993 roku kupił 35% akcji „Azotów”, nie tych polskich, ale z Wielkiego Nowogrodu na północnym zachodzie Rosji. Był to największy producent nawozów w ZSRR, a mimo to Wiaczesław zapłacił za potężną fabrykę dowcipną kwotę 200 tys. dol. Po roku miał rosyjski biznesmen w swoim posiadaniu kolejną fabrykę, nawozową – Dorogobuż. Z tych dwóch zakładów produkcyjnych powstał Acron, holding nawozowy numer jeden w Rosji Radzieckiej, który przy pomocy Alka Stolzmana usiłował dotrzeć do Krzyśka i Donalda. Poważnym nie trzeba tłumaczyć, śmiesznym nie wytłumaczysz, ale zawsze warto przypominać, że tak jak w Polsce żaden duży biznes nie powstał bez politycznego wsparcia, z ubecją w tle, tak w Rosji od lat nic w tej skali nie dzieje się bez błogosławieństwa Putina i KGB.

Od początku rządów pułkownika KGB, Wiaczesław Mosze Kantor znajdował się w najbliższym otoczeniu radzieckiego cara i podpowiadał, kto przeciw carowi spiskuje. Jeden z bardziej znanych radzieckich bojarów, niejaki Chodorkowski popadł w niełaskę i w konsekwencji trafił do lagrów, miedzy innymi dzięki działaniom Wiaczesława. Do Chodorkowskiego należała spółka Apatyt, która dostarczała surowców do Acronu Wiaczesława Mosze Aarona. Chodorkowski usiłował zaszkodzić swojemu bratu w wierze i zaczął podnosić ceny na surowiec potrzebny do produkcji nawozów. Po aresztowaniu właściciela akcje Apatytu przejęło państwo i wprowadziło ceny regulowane, korzystne dla Acronu. Wiaczesław Mosze Kantor zdaje sobie sprawę jak się w Rosji Radzieckiej prowadzi biznesy, dał car, trzeba oddać carowi i tak się dzieje, choćby w 2011 roku, gdy premier Putin zwrócił się do radzieckiego przemysłu, aby kołchozom z powodu suszy nie podnosić cen nawozów. Pierwszym posłusznym był oczywiście Kantor, jeden z ulubionych biznesmenów pułkownika KGB. Jak widać Mosze Kantor posiada wystarczające kompetencje, żeby towarzysz Alek dostawał od niego kieszonkowe, a halabardnicy Krzysiek i Donald robili co im się każe, jednak gdyby komuś było mało, jest jeszcze jeden argument. Wspomniałem o obywatelstwach Wiaczesława Mosze Kantora i nie pomyliłem się, radziecki biznesmen, jak na radzieckiego biznesmena przystało pochodzi z narodu wybranego i jest obywatelem Izraela.

Szlachetna krew i odpowiednie umocowanie polityczne, daje w świecie spore, a w Polsce nieograniczone możliwości. Tacy wybrańcy losu władają interesami międzynarodowymi, zaś po godzinach radzieccy biznesmeni pochodzenia izraelskiego zwykle kupują sobie klub piłkarski albo stadninę koni, żeby oddać się filantropii. Mosze Kantor podtrzymuje tradycję, ale poszedł w bardziej społecznym kierunku i zgodził się zostać prezesem Europejskiego Kongresu Żydów. Wiaczesław Mosze Kantor pomimo wielu sukcesów i kontaktów na najwyższym szczeblu doskonale zna życie i jeszcze lepiej zna życie w Rosji Radzieckiej. Z wyboru przeniósł się za granicę, żeby nie narzucać się z bogactwem i nie budzić podejrzeń o ambicje polityczne. Wiaczesław Mosze Kantor nie szpanuje złotymi zegarkami, nie ma parcia na szkło, milczy na temat swoich interesów, jest skromnym hodowcą koni i kolekcjonerem dzieł rosyjskich awangardzistów . Jego żona nie jest słynną modelką, ale Panią domu, która urodziła mu trzech synów i córkę. Wiaczesław Mosze Kantor nie łapie się również na podium ani w Rosji, ani w Nigerii, w rankingach bogaczy zajmuje dalekie 39 miejsce ze skromną sumą 2,3 miliarda dolarów. Wiaczesław Mosze Kantor po prostu robi swoje i wbrew groteskowym doniesieniom medialnych tarabanów, jak najbardziej Acron przejmuje Azoty, w tej chwili ma już 15%. Ile w ty zasługi Alka Stolzmana i rozmów z Donaldem, któremu „doradza” Krzysiek? Podejrzewam, że Alek miał tylko sprawdzić, czy Donald z Krzyśkiem mają swoich kandydatów do kupna „Azotów” i co to za jedni, bo do niczego innego Wiaczesławowi Mosze Kantorowi ci dwaj potrzebni nie są.

Przedstawiony wybór faktów obrazujący potencjał lobbysty w moim przekonaniu, graniczącym z pewnością, jest nie tylko wystarczający, ale wydaje się armatą wytoczoną na wróble: Donalda i Krzyśka. Niestety tajemnicą pozostanie dlaczego Donald i Krzysiek tak rozpaczliwie zaprzeczają, że biznesmen radziecki i prezes EKŻ robi w Polsce jakiekolwiek interesy. Pojęcia nie mam o co tu chodzi, ale na pewno problemu nie stanowi oddanie kolejnego cielaka z polskiej obory w łapy izraelskiego sponsora Putina, bo tacy jak Donald i Krzysiek nie są w stanie odmówić lokalnym kolegom Alka Stolzmana, co dopiero mecenasom tej rangi. Stało się po drodze coś takiego, że akcja została wstrzymana, może nie było ostatecznego porozumienia na dworze cara i Wiaczesław Mosze Kantor wyszedł poza swoje 39 miejsce w hierarchii. A może ludzie WSI i UD zasiadający w pałacu Bronisława mają swojego lobbystę, wyżej postawionego zarówno w Rosji Radzieckiej jak i Izraelu, stąd też patriotyczne uniesienie w obronie polskich Azotów w wykonaniu przypadkowego prezydenta. Jedno w każdym razie jest pewne, przejęciu Azotów można zapobiec tylko i wyłącznie wykładaniem potężnej kasy na podbicie cen akcji, bo pan marksista Balcerowicz ten i wiele innych kur znoszących złote jaja doprowadził do stanu, w który wszystko załatwia „niewidzialna ręka rynku”, zwykle radzieckiego lub izraelskiego, rzadziej niemieckiego.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 25 kwietnia 2013, 06:24

@Michaś
Było wiadomym, że ''Stolcman'' ma ''ruskich'' tam, gdzie szlachetne zakończenie tułowia. Koszerniaki zawsze zwęszą swoich. Nie znałem szczegółów a jedynie opierałem się na ''wiedzy'' ''Dioskura''.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Dioskur
Posty:46
Rejestracja:15 marca 2013, 18:24
Lokalizacja:Mazowsze

Post autor: Dioskur » 25 kwietnia 2013, 18:16

No cóż, redaktor Stanisław Michalkiewicz sądzi, że ujawnienie przez "Newsweek" owego lobbingu na rzecz "Acronu", to kolejny przejaw "szorstkiej przyjaźni" między byłymi towarzyszami Kwaśniewskim i Millerem.

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 25 kwietnia 2013, 19:20

Biznesy z Rosjanami.

Stawką w toczącej się grze o Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach jest przyszłość polskiego przemysłu chemicznego. Podstawowym zagrożeniem, jakie ujawnia obecna sytuacja, jest dla tej branży ekspansja firm rosyjskich.

Spółka Norica z grupy Acron rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Kantora w czerwcu 2012 r. złożyła wezwanie na zakup 66 proc. akcji jednego z największych polskich producentów nawozów - Zakładów Azotowych Tarnów-Mościce (od 23 kwietnia br. - Grupa Azoty SA). Na początku kwietnia br. wiceminister skarbu Rafał Baniak, przedstawiając w Senacie informację o prywatyzacji i konsolidacji przemysłu chemicznego w Polsce, poinformował m.in., że na skutek tego wezwania ministerstwo przyspieszyło działania konsolidacyjne sektora przemysłu chemicznego, by zapobiec jego wrogiemu przejęciu. W ostatni weekend media podały zaś informację o zaangażowaniu Aleksandra Kwaśniewskiego w lobbing na rzecz inwestycji Acronu w Azoty Tarnów. Fakty te skłaniają do bliższego przyjrzenia się naturze biznesowego zaangażowania podmiotów rosyjskich w naszym kraju i w regionie.

Gra o ciężką chemię

Wiele już napisano o konieczności dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych do Polski, nadmiernie uzależnionej w tym względzie od Rosji. Tymczasem sprawa nie jest aż tak prosta. Lwia część energii wykorzystywanej w naszym kraju produkowana jest z węgla. Rosyjskie surowce energetyczne mają zaś kluczowe znaczenie jedynie w wybranych, za to ważnych branżach polskiego przemysłu. Wśród nich na czoło wysuwa się chemia ciężka. Uzależnienie Polski od rosyjskich dostaw gazu i ropy naftowej, które są nie tylko nośnikami energii, ale też surowcami wyjściowymi do produkcji wielu substancji chemicznych, wykracza więc poza wąsko rozumiane zagadnienia energetyczne.

W lipcu 2002 r. Azoty Tarnów zostały zmuszone do zamknięcia wydziału produkcji PCW. Był to skutek przejęcia przez Łukoil ukraińskich zakładów petrochemicznych Oriana w Kałuszu, które dostarczały do Tarnowa niezbędny do produkcji PCW chlorek winylu. Opanowanie zakładów przez Rosjan załamało regularność dostaw, a po wygaśnięciu zobowiązań wynikających z umów z Ukraińcami, przemianowana na Lukor i kierowana przez Łukoil Oriana znacznie podniosła ceny surowca. Zagrożony bankructwem zakład w Tarnowie zaproponował Łukoilowi zakup części swoich akcji. W tym kontekście znamienne jest zainteresowanie Łukoilu polskim sektorem chemii ciężkiej i produkcji nawozów sztucznych, wyrażane w 2002 r. przez jego przedstawicieli na marginesie rozmów z ministrem Wiesławem Kaczmarkiem na temat zakupu akcji Rafinerii Gdańskiej. Łukoil nie zdołał wówczas wykorzystać swojej szansy, ale były to czasy, gdy Władimir Putin dopiero konsolidował rosyjską branżę energetyczną (jeszcze istniał Jukos Chodorkowskiego) i przywracał kontrolę państwa nad jej poczynaniami. Mechanizm przejęcia został jednak wyraźnie zarysowany.

Obecną akcję Wiaczesława Kantora można uznać za drugie podejście Rosjan do operacji przejęcia tego kluczowego dla polskiego przemysłu azotowego zakładu. Mógłby on stać się instrumentem zniszczenia branży chemii ciężkiej w Polsce albo posłużyć do utrzymania polskiego rynku zbytu gazu w rękach rosyjskich. Gaz ziemny jest bowiem jednym z komponentów potrzebnych w procesie produkcji nawozów sztucznych. Rosjanie jako właściciele przejętej firmy sprowadzaliby go na jej potrzeby po znacznie niższych cenach niż polscy producenci. Dałoby im to przewagę konkurencyjną, umożliwiającą wyparcie z rynku pozostałych polskich firm.

Lista zagrożonych

Obok Azotów Tarnów na liście kluczowych firm polskich tej branży znajdują się też zakłady chemii ciężkiej w Puławach, Kędzierzynie-Koźlu i Policach. Pozbawianie ich surowców (jak w scenariuszu z 2002 r.) czy wystawianie na konkurencję z firmą korzystającą z dotowanej rosyjskiej energii (obecna próba) wiedzie do przejęcia ich przez koncerny rosyjskie. To zaś mogłoby prowadzić do likwidacji znacznej części polskiego przemysłu chemicznego i oddania rynku, np. nawozów sztucznych, w ręce rosyjskich i niemieckich producentów.

„Bułgarski przykład”

Na Bałkanach w rosyjskiej polityce gazowej i naftowej kluczową rolę odgrywała Bułgaria, przez której terytorium, zgodnie z porozumieniem z 2007 r. (w marcu br. wypowiedzianym przez Sofię), miała prowadzić trasa wiodącego do Grecji ropociągu Noworosyjsk-Burgas-Aleksandroupolis. W 1997 r. wygasł jednak dziesięcioletni kontrakt z Gazpromem, na podstawie którego Bułgaria otrzymywała gaz po niższych cenach. Nowa umowa z kwietnia 1998 r. nie zakładała już traktowania Sofii w uprzywilejowany sposób. Bułgaria nie była jednak w stanie spłacać swojego zadłużenia. Gazprom podczas kolejnych kryzysów płatniczych składał więc oferty umorzenia części długu w zamian za udziały w bułgarskich spółkach petrochemicznych. Doprowadziło to stopniowo do sytuacji daleko idącego uzależnienia ich od Rosji.

W 1996 r. został zamordowany Andriej Łukjanow, sprzeciwiający się przejęciu przez Gazprom bułgarskiego Topenergy - głównego krajowego dystrybutora gazu. (W 1999 r. podobny los spotkał jego słowackiego odpowiednika - Jana Duckiego). W 1998 r. Gazprom przejął od Bulgargazu udziały w Topenergy, stając się jej wyłącznym właścicielem. Zdobywszy w ten sposób absolutną kontrolę nad spółką, Rosjanie natychmiast doprowadzili do konfliktu między Topenergy a Bulgargazem, skutkującego wstrzymaniem dostaw do pięciu bułgarskich miast, pozostających poza siecią dystrybucyjną Gazpromu.

W 1999 r. Łukoil zakupił połowę udziałów bułgarskiej spółki naftowej Neftokhim i należącej do niej rafinerii w Burgas. Prowadzona przez rosyjskie konsorcjum polityka doprowadziła w styczniu 2002 r. do wystąpienia zagranicznych funduszy inwestycyjnych, posiadających 18 proc. akcji Neftokhimu, z oskarżeniem pod adresem Łukoilu o łamanie ich praw i wyprowadzanie pieniędzy do spółek zależnych za granicę. Rosjanie importowali rosyjską ropę do Bułgarii po zawyżonych cenach, ale wyprodukowane z nich paliwa, opanowana przez nich bułgarska rafineria sprzedawała taniej, niżby to było możliwe. W efekcie rosyjscy udziałowcy osiągali zysk w Rosji, zaś mniejszościowi akcjonariusze bułgarskiej rafinerii notowali straty. Według skarżących proceder ten obniżył przychody Neftokimu w 2001 r. aż o 31 proc. Skarb państwa bułgarskiego tracił zaś podatki.

Mechanizm ekspansji

Najpierw rosyjskie specsłużby tworzą grupy i kanały lobbystyczne. Potem z poparciem dyplomatycznym Federacji Rosyjskiej przedstawiany jest biznesplan z udziałem miejscowych przedsiębiorców. Osłona polityczna i medialna inwestycji zapewniana jest przez przychylnych polityków lokalnych i media. Ową przychylność uzyskuje się w drodze szantażu lub korupcji organizowanej przez spółki pośredniczki, wpłacające stosowne kwoty na fundusze wyborcze danych partii, ośrodków opiniotwórczych (np. stypendia Gazpromu dla doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego), na prywatne konta polityków lub też poprzez korzystne oferty zatrudnienia dla nich po zakończeniu kariery. Najdrastyczniej procederem tym dotknięte są dawne kraje satelickie ZSRS, gdzie zależności interpersonalne, haki na polityków, kontakty w niezdekomunizowanych specsłużbach i związki z dawną - dziś uwłaszczoną - nomenklaturą pomagają promować interesy Moskwy. Jednak afery, jakie przy okazji rosyjskich inwestycji wybuchły w Turcji, gdzie budowa gazociągu Błękitny Potok zaowocowała skandalem korupcyjnym w rządzie tureckim i postawieniem zarzutów 15 wysokim urzędnikom, w tym ministrowi energetyki, czy w Niemczech (afera z zatrudnieniem Gerharda Schrödera w Gazpromie), przekonują, że żadne państwo nie jest w tym względzie całkowicie bezpieczne.


Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski
Żródło: Gazeta Polska Codziennie

Awatar użytkownika
Michaś
Posty:1295
Rejestracja:3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja:Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 26 kwietnia 2013, 00:29

Apel protestacyjny:
W tej chwili o. Rydzyk wypowiada się na antenie RM krytycznie o publikacjach w Gazecie Polskiej, gdzie sekowano biskupa Wielgusa i zarzucano o. Rydzykowi mijanie się z prawdą. Domagam się w tej sytuacji od Colcika by wycinał wszystkie przedruki z tej gazety obklejające mój Kalejdoskop.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2013, 07:53

Michaś pisze:Apel protestacyjny:
W tej chwili o. Rydzyk wypowiada się na antenie RM krytycznie o publikacjach w Gazecie Polskiej, gdzie sekowano biskupa Wielgusa i zarzucano o. Rydzykowi mijanie się z prawdą. Domagam się w tej sytuacji od Colcika by wycinał wszystkie przedruki z tej gazety obklejające mój Kalejdoskop.
Ty Michasiowaty nie bądź taki do przodu. Ty krytykujesz jednych i drugich, a tym apelem tylko chcesz jeszcze bardziej namącić.

Nie uważam, że nie należy zamieszczać tekstów z GP, tylko dlatego że nastąpiło spięcie na linii Radio Maryja - „Gazeta Polska”. Dzisiaj sytuacja jest taka, że nie czas na to, abyśmy wzajemnie na siebie atakowali. Tutaj Sakiewicz ma rację, że skorzystają na tym wrogowie (ciekawe do której grupy należy Michasiowaty ?).

Niemniej red. Sakiewicz powinien się wytłumaczyć z tego, że zaatakował abp. Wielgusa, tego zacnego kapłana, czym przyczynił się do tego, że ten nie został metropolitą warszawskim. Tego wymaga stanięcie w prawdzie.

Natomiast z zamieszczania tekstów z GP nie zamierzamy rezygnować, gdyż GP zamieszcza naprawdę ciekawe teksty, warte propagowania. GP jest też obok NDz jedyną gazetą piszącą prawdę na temat katastrofy smoleńskiej, dociekającą przyczyn tej katastrofy. Wszystkie inne liczące się piśmidła nabrały wody w usta i wyciszyły temat katastrofy, tak jakby temat ten nie istniał.

oxygen
Posty:215
Rejestracja:12 czerwca 2009, 15:16
Lokalizacja:europa

Post autor: oxygen » 26 kwietnia 2013, 08:54

Michaś pisze:Domagam się w tej sytuacji od Colcika by wycinał wszystkie przedruki z tej gazety obklejające mój Kalejdoskop.
To zadanie przerasta możliwości prosyjonistycznego przydupasa. 8-)

Awatar użytkownika
Michaś
Posty:1295
Rejestracja:3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja:Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 26 kwietnia 2013, 11:32

[center]Trolle, obklejacze i koszerne ścierwojady!

Obrazek

Z taka twarzą tu nie włażą!!!!!! [/center]
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2013, 13:15

Michaś pisze:Trolle, obklejacze i koszerne ścierwojady!
Za takie teksty wylecisz stąd, tak że tumany kurzu będą za toibą się ciągnęły kilometrami.
Nie dość że nie jesteś u siebie, to jeszcze się panoszysz jak pospolity cham.

Nie potrafisz żyć z nami w zgodzie - to wynocha stąd !

Zablokowany