Kalejdoskop

Tematy z forum niezaakceptowane, poniżej krytyki, stare i nieaktualne
Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 6 maja 2013, 16:46

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci! [/center]

Skoro wścieklej Anulci be©knęło się tak głośno i z nienawiścią zionęła piekielnym ogniem w moja stronę podjudzając admina do mordu, to wkleję felietonik bez podania źródła i będę czekał na reakcje:

„Był Marszałek dla Becka wszystkim - źródłem wszelkich praw, światopoglądem, nawet religią. Nie było, nie mogło być żadnej dyskusji w sprawach, w których Marszałek, kiedykolwiek wypowiadał swój sąd”

- tak pisał o podległości Józefa Becka - wobec Józefa Piłsudskiego - historyk piłsudczykowski - Władysław Pobóg-Malinowski. A w tym czasie Adolf Hitler mawiał: ”Dajcie mi polską piechotę, a zdobędę cały świat”.. Dlaczego o tym wspominam?

Bo kończę właśnie czytać książkę wydaną w 2012 roku, a noszącą tytuł: ”Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Radziecki” napisaną przez pana Piotra Zychowicza, który ”w swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mickiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mickiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego”. Rzecz na pewno ciekawa - i nie analizowana przez ostatnich sześćdziesiąt lat, chociaż warta rozważenia.. I dzięki za to autorowi..

Dzisiaj jesteśmy o wiele mądrzejsi niż w roku 1939.. Ale Władysław Studnicki był mądry już w roku 1939.. Prognozował samotność Polski wobec zbliżającej się wojny, porzucenia nas przez aliantów i nie dotrzymania zobowiązań. I tak się stało.. Jego artykuły konfiskowano- w wolnej sanacyjnej II Rzeczpospolitej.. Komuna w 1951 roku wycofała jego książki w bibliotek.. A to on miał rację w sprawach Polski w roku 1939.. Bo nasze” elity” nie myślały kategoriami polskiej racji stanu. Karmiły się mrzonkami i karmiły mrzonkami naród, który oszukiwany propagandą wierzył, że Wielka Brytania i Francja przyjdzie nam z pomocą już 3 września.. Stalin odczekał czternaście dni, od czasu wejścia do wojny z Hitlerem Anglii i FRancji- i spokojnie wkroczył na terytorium II Rzeczpospolitej. Dwa potwory rozebrały Polskę, dzięki szaleńczej polityce pułkownika Becka, nie tylko zagranicznej- bo sanacja prowadziła socjalistyczną politykę gospodarczą., która wcześniej czy później skończyłaby się katastrofą.

Autor analizuje sytuację Polski na chłodno.. Niemcy chcą z nami uderzyć na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.. Potrzebują Polaków w tym dziele. Goring przyjeżdża do Białowieży i spotyka się z Mościckim.. Plany Hitlera są jasne i proste.. A jaki wybór ma Polska? Po Rapallo- rok 1922- zbroją się Niemcy i zbroi się Rosja.. W roku 1933 dochodzi do władzy narodowy socjalista- Adolf Hitler.. Traktuje Polskę i Polaków poważnie- chce naszego uczestnictwa w wyprawie na Wschód.. Polacy propozycję odrzucają- chce nas dozbroić i unowocześnić..40 pułków owsianej armii szykowanej do walki na wschodzie. Polacy mają wybór: dobrze uzbrojona armia niemiecka najlepsza w tedy na świecie, armia radziecka słaba- co pokazała wojna z Finami w roku 1939.. Współcześni pisali, że odnosiło się wrażenie w tej wojnie, że sowieci pchali swoich żołnierzy na zatracenie, licząc , że Finom zabraknie amunicji w strzelaniu.. Najlepszy snajper fiński zastrzelił 700 (!!!!)sowieckich żołnierzy pchanych pod lufy karabinów.. Do pijanych żołnierzy Finowie strzelali jak do kaczek..

Armia sowiecka była słaba, po czystkach stalinowskich na szczeblach dowódczych, słabo uzbrojona, a karabiny żołnierze nosili na sznurkach.. W 1939 roku była to armia w słabej kondycji.. 80 dywizji niemieckich i 40 polskich – i nienawiść narodów sowieckich do władzy sowieckiej- spowodowałoby zupełną klęskę Stalina.. W 1941 już była lepiej dozbrojona, ale przed armią niemiecką uciekała aż pod Moskwę- żołnierze poddawali się Hitlerowi setkami tysięcy.. Wielu nie nawiedziło władzy sowieckiej.. Powstawały zresztą formacje złożone z byłych żołnierzy sowieckich..

W ówczesnych warunkach Niemcy z Polakami z pewnością pokonaliby bolszewików.. nie byłoby okupacji niemieckiej i sowieckiej- na pewno nie zginałoby wielu obywateli polskich w liczbie sześć milionów, w tym obywateli pochodzenia żydowskiego.. Nie byłoby obozów i krematoriów, bo sprzymierzeńcy Hitlera- jak pokazała Historia- nie wydawali tak łatwo swoich obywateli.. W każdym razie szło to z wielkimi oporami.. W Bułgarii czy na Węgrzech. .Kraj nie byłby zniszczony. .Nie byłoby akcji „Burza” i być może Powstania Warszawskiego.. Nie byłoby wywózki naszych obywateli na Syberię..

Nie wzięlibyśmy na siebie olbrzymiego uderzenia armii niemieckiej, ku radości zachodnich aliantów.. Całe uderzenie poszłoby na Wschód.. A co by się potem mogło zdarzyć? Ano różne rzeczy.. Jak Hitler na Wschodzie prowadziłby taką politykę wobec narodów podbitych przez bolszewików, jak prowadził– to zaczęłyby się powstania.. Przecież po stronie Hitlera była Bułgaria, Litwa, Węgry, Włochy, Francja- i nikt im tego dzisiaj nie wypomina. Polsce też by nie wypominano, gdyby w odpowiednim momencie zdarzeń wojennych zamieniła sojusze.. To jest właśnie realna polityka, a nie polityka romantyczna.. Na wojnie nie ma miejsca na romantyzm- jest miejsce na rzeczowe planowanie i analizowanie sytuacji.

Skoro Polska nie chciała się zgodzić na plany Hitlera, żeby uderzyć na Sowiety, to Hitler szybko podpisał porozumienie z Sowietami i Polskę rozebrał. A na nich uderzył w roku 1941.. Alianci nie kiwnęli palcem w roku 1939- tak jak nas oddali Sowietom w roku 1943.. Oni się nie patyczkowali z nami, a mielibyśmy się patyczkować z nimi? W naszym interesie było bronić w tamtych warunkach naszego interesu narodowego polskiej racji stanu.. A polską racją stanu było ratowanie narodu i państwa.. Sojusz z Hitlerem był takim rozwiązaniem w tamtym momencie- podkreślam.. W tamtym momencie historycznym.. Przyjęliśmy uderzenie bardzo silnej armii Adolfa Hitlera w interesie Aliantów, a nie w swoim.. Beck wysłużył się aliantom, robiąc przysługę Armii Czerwonej.. Historycy powinni zbadać jego powiązania z masonerią- jakiego rytu.. Francuzi go nie lubili, więc był prawdopodobnie związany z masonerią angielską… Cała ta piłsudczykowska klika to ludzie masonerii. Rydz – Śmigły,Julian Stachiewicz, ,Wieniawa- Długoszowski, , Roman Górecki, Mieczysław Norwid-Neugebauer, Tadeusz KAsprzycki, Walery Sławek, Franciszek Sokal, Witold Jodko- Narkiewicz, Tytus Filipowicz,, Kazimierz Świtalski, Aleksander Prystor, Ignacy Matuszewski,, Wacław Grzybowiski, Stanisław Kętrzyński, Adam Koc, Jan Dębisk, Aleksander Skrzyński, Juliusz Łukasiewicz, Roman Knoll, Stanisław Patek, August Zaleski. Karol Romer, Karol Bader , Sprawa przynależności Józefa Becka do masonerii angielskiej by wiele wyjaśniło, jeśli chodzi o jego decyzję.. Żeby Polska przyjęła to piekielne uderzenie armii niemieckiej.. A nie alianci.. Bardzo dobrze obmyślone w swoim interesie..

Co by się mogło wydarzyć potem? A to potem byśmy decydowali w zależności od sytuacji, jaka by się utworzyła po zwycięstwie Hitlera na Sowietami.. Jeszcze była Japonia i Stany Zjednoczone.. Francję Hitler pokonał beż żadnego problemu.. Japonia dostałaby swoje.. Wszystko zależałoby od tego kto pierwszy znajdzie się w posiadaniu bomby atomowej.. Czy Niemcy, czy Amerykanie.. Związku Sowieckiego by nie było, więc nie miałby bomby atomowej..
Polecam książkę” Pakt Ribbentrop - Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki..” Jest to lektura dla ludzi myślących i umiejących wyciągać wnioski..
Na pewno wielkim błędem było przyjęcie pierwszego uderzania Armii Niemieckiej..
Odpowiedzialny jest za to osobiście Józef Beck.. Wierny z najwierniejszych – Józefa Piłsudskiego..

PS.
Przypominajcie Colcikowi, temu [słuszna moderacja], ze w kilku miejscach mego Kalejdoskopu podkreślałem konieczność popierania wolności w mediach i przyznania miejsca TVT na platformie cyfrowej.
Panna Madzia przyslala mi kopie swej prośby do ojca Dyrektora, którą umieściła na portalu Radia Maryja. Ciekaw jestem, czy cenzor ją przepuści

http://www.radiomaryja.pl/informacje/ob ... h-rodakow/
Madzia pisze:
Twój komentarz oczekuje na moderacje.
6 maja 2013 o 15:54
Ranczo
serial obyczajowy odc. 88
Ojcze Dyrektorze!
Prosiłabym najuprzejmiej by scenę, gdy ksiądz proboszcz z parafii Wilkowyje traktuje z byka prokuratorską [słuszna moderacja], prezentowano w dziale video, w stałej ekspozycji.
Ostatnio zmieniony 7 maja 2013, 08:28 przez Michaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Dioskur
Posty: 46
Rejestracja: 15 marca 2013, 18:24
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Dioskur » 6 maja 2013, 18:17

Pakt Ribbentrop – Beck to czysta political – fiction, nawet w tamtych czasach.
Po pierwsze należy przeczytać „Mein Kampf”. W tejże księdze, stanowiącej swoisty manifest polityczny Hitlera, przyszły wódz „Tysiącletniej Rzeszy” jasno przedstawił swoje zamiary. Pozbyć się Żydów i zdobyć „Lebensraum” dla narodu panów; kosztem oczywiście narodów słowiańskich – czyli przede wszystkim Polaków i Rosjan oraz innych narodów wschodniosłowiańskich (słynny „Drang nach Osten”), dla których hitlerowscy planiści przeznaczyli rolę niewolników w Wielkiej Rzeszy. Z tego powodu, wszelkie propozycje Hitlera były iluzoryczne. Po napaści na ZSRR, Niemcy od razu przystąpili do planowego wyniszczania wschodniosłowiańskich podludzi (słynne „głodowe kordony” wokół Lwowa i Charkowa; proponuję też poczytać „Rozmowy z Katem” Kazimierza Moczarskiego – te fragmenty, w których Josef – Jurgen Stroop zwierza się z planów, jakie mieli hitlerowcy wobec Ukraińców). Dlatego tamtejsza ludność, mimo nienawiści do bolszewików, nie poszła w swej masie na współpracę z Niemcami. Wolała już rodzimych ciemiężców tym bardziej, że Stalin zmienił front o 180 stopni i zaczął grać na wielkoruskich nutach (co prawda z gruzińskim akcentem). Hipotetyczny udział Wojska Polskiego w tej wojnie u boku Niemiec, mógł tylko zaognić sytuację. Wcale nie witano by naszych żołnierzy kwiatami – zwłaszcza na Zachodniej Ukrainie. A zresztą – propozycja Goeringa zakończyła się słowami: „Morze Czarne to także morze. Po co wam Bałtyk”? A więc żadnych złudzeń, co do intencji niemieckich narodowych socjalistów.
Drugi powód, dla którego propozycje Hitlera były latem 1939 roku mrzonką, to niemiecka gospodarka. Zbrojenia niemieckiego przemysłu szły pełną parą, ale ponoszone koszty nie zwracały się. Znamienne, że Niemcy planowali osiągnięcie pełnej gotowości do wojny na rok 1944. Zaczęli jednak w 1939. Jak bowiem twierdzą niektórzy ekonomiści, Niemcy mógł czekać jesienią 1939 roku poważny kryzys ekonomiczny. To co najlepiej zrobić w takim przypadku? Recepta stara jak świat – wywołać wojnę. Zauważmy, że żądania Hitlera w 1939 roku stawały się coraz bardziej zachłanne i wręcz nierealne, a przez to coraz mniej do przyjęcia przez stronę polską. Hitler wprost eskalował napięcie. Jak można przeczytać w „Protokołach Hossbacha”, zawierających kronikę narad Hitlera z jego palatynami, Fuehrer bał się w sierpniu 1939 roku tylko jednego – że jakiś „bubek” (z Wielkiej Brytanii lub Francji) wyskoczy nagle z propozycją, która będzie dla Polaków do przyjęcia.
Po śmierci Piłsudskiego, Polska zaczęła prowadzić politykę pewnego zbliżenia z Niemcami, którą forsował nie kto inny jak Józef Beck. Tak więc niektórym może się wydawać, że taki pakt między nim a jego niemieckim odpowiednikiem byłby możliwy. Jednakże po aneksji przez Niemcy resztek Czechosłowacji w marcu 1939 roku, Hitler nagle zmienił front i zaczął wysuwać żądania. Tak więc wszelkie marzenia o w/w pakcie należało porzucić.
Dziwę się, że koledze „Michasiowi”, który epatuje uczestników tego forum swoją słowiańskością, zamarzyło się aby bić u boku Germanów innych Słowian, a przede wszystkim (o dziwo!) Rosjan. Ja wiem, że co poniektórzy żałują, że to Hitler a nie Stalin przegrał wojnę, ale jak to pisał poeta: „Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia”.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 6 maja 2013, 21:51

Dioskur pisze:Dziwę się, że koledze „Michasiowi”, który epatuje uczestników tego forum swoją słowiańskością, zamarzyło się aby bić u boku Germanów innych Słowian, a przede wszystkim (o dziwo!) Rosjan.
Strzał w dziesiątkę :-D

No tego jeszcze nie było. Michasiowaty Słowianin pisząc : ”Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Radziecki” - jakby pragnął aby Niemcy wspólnie z Polakami dokopali Sowietom. No i kto by pomyślał. Tyle tu epatowania Słowiańszczyzną ... No i co teraz ? Jak Michasiowaty spojrzy teraz w oczy Putinowi ? :roll:

Dzięki kolego Dioskur za przybliżenie ówczesnej sytuacji politycznej. Chyba nikt nie wierzy w to, że Hitlerowi chodziło tylko i wyłącznie o Sowiecką Rosję. Hitlerowi marzyłą się Wielka Rzesza Niemiecka ! Rzesza obejmująca całą Europę i Sowiecką Rosję. Tyle że Hitler się przeliczył. Stalin pomimo, że Armia Czerwona byłą zdecydowanie słabsza od Niemieckiej, okazał się sprytniejszy. Wykorzystał Hitlera do swoich własnych planów. A uwieńczeniem tych planów była Konferenacja w Jałcie (wcześniej w Teheranie), gdzie trzech masonów podpisało Porozumienie, na mocy którego pół Europy zostało oddane w łapska Potwora Stalina, który narzucił tej części Europy bandycki bolszewizm. Skutki tegoż państwa byłego Bloku Sowieckiego odczuwają do dzisiaj. W Polsce np. agentura sowiecka ma się dobrze, i tak naprawdę to właśnie ona rządzi dzisiaj Polską. Ta agentura skupia się w WSI.

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 7 maja 2013, 02:40

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci! [/center]

Zgodnie z przewidywaniami odezwała się dyżurna para rezydentów czuwających tu nad poprawnością myślenia baranków bożych.[słuszna moderacja] obstawiony stosowną wiedza książkową [słuszna moderacja] udając, że ma kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu. Wtóruje mu [słuszna moderacja] [słuszna moderacja] radośnie merdający ogonkiem na słodyczą mu płynące słowa kłamliwej krytyki kierowane pod mym adresem. [słuszna moderacja] nie przyłożył się do wypracowania, nie przeszukał archiwów mossadu, gdzie natknąłby się na me komentarze z blogaska Blogera Roku, w których zrypałem pewnego [słuszna moderacja], sugerującego podobnie jak autor książki z cytowanego felietonu, że należało z adolfkiem iść na Rosje. Ten [słuszna moderacja] udając Polaka i Słowianina był przekonany, że w zwycięskiej III Rzeszy urodziłby się w latach 60.siatych i na wakacje jeździł do daczy nad Morze Czarne lub nad Bajkał zajadać się kawiorem z dziećmi i wnukami Geringa. [słuszna moderacja] nie wytrzymał napięcia z tej radości doznawanej przy stawianej tezie, iż to ja kocham frakcję germanofilską tej [słuszna moderacja], a może nawet jestem autorem tej ksiażki, iż strzał kulą w płot z egzaltacją obwieścił słowy:

Coltrane pisze:Strzał w dziesiątkę :-D
Strzał w dziesiątkę :-D
Ostatnio zmieniony 7 maja 2013, 08:31 przez Michaś, łącznie zmieniany 2 razy.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 maja 2013, 09:02

oxygen pisze:
AnnaE pisze:

Warto zastosować czasem w mikroskali słowa Józefa Becka.
Wczoraj była rocznica. W 1939 - Minister spraw zagranicznych odrzucił w przemówieniu sejmowym żądania Niemiec.
Wątpliwej jakości podajesz Anno przykład osoby J. Becka
Przykład jest bardzo dobry.
Nie zabrania się czytania mojego komentarza słowo po słowie, do skutku, czyli zrozumienia powodu jego zamieszczenia.

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 7 maja 2013, 11:08

Coltrane pisze:
Taa, zasługą J.Becka jest : 6 lat okupacji
Nie tylko jego, ale całej popiłsudczykowskiej władzy, która rozpętawszy wojnę, uciekła jak szczury czym prędzej za granicę. Władza to odpowiedzialność. Władza była bezbożna, promasońska i zdemoralizowana, wzięta siłą w wyniku majowego zamachu stanu.
Wojna prowadzona na własnym terytorium jest zawsze kosztowniejsza, niż wszystkie inne możliwości prowadzenia działań zbrojnych. Skoro była nieunikniona, to sojusz z Hitlerem przeciw Rosji Sowieckiej i ewentualna agresja na wschodniego sąsiada, dawała możliwość jego pokonania lub takiego osłabienia, ze Stalin zmuszony by został do szukania obrony w rozejmie z Niemcami. Przykład innych krajów sojuszników Hitlera pokazuje, ze wyszli oni z zawieruchy wojennej nie najgorzej. Nie byłby by też możliwy w takiej sytuacji, pojałtański podział strefy wpływów. Rosja sowiecka nie byłaby tak silna, nawet gdyby wojny nie przegrała.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 maja 2013, 11:35

Endek pisze: Nie tylko jego, ale całej popiłsudczykowskiej władzy, która rozpętawszy wojnę...
No trochę bezczelnie to brzmi ....

Rozpętała wojnę .... :roll:

Endek, chcesz nam tu teraz wmówić, że to popiłusudczykowska władza rozpętała wojnę ?? Koniec świata ! Zaiste, pakt Ribentrop-Mołotow to też wymysł tej władzy. Zapewne też Sowieci 17 września 1939 roku na polecenie tej władzy napadli na Polskę, zadając jej cios w plecy ...

Dzisiaj gdy mówimy o jakichś nieprawidłowościach, to słyszymy że to wina PiS-u ... :mrgreen:

To tak przez analogię ... Masz bardzo interesujący punkt widzenia.

P.S. No i ciekawą teorię zaczynacie nam tu kreślić. Znawcy tematu...
Dioskur już tu pisał, że pakt Ribentrop-Beck nie był możliwy. Wystarczy poczytać Mein-Kampf... Kto zna treść Mein-Kampf, ten wie, że Hitler miał dalekosiężne plany - plany podboju Słowian, którzy dla niego Hitlerka byli ludźmi II kategorii, czyli bydłem.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 maja 2013, 11:59

Endek pisze:Skoro była nieunikniona, to sojusz z Hitlerem przeciw Rosji Sowieckiej i ewentualna agresja na wschodniego sąsiada, dawała możliwość jego pokonania lub takiego osłabienia, ze Stalin zmuszony by został do szukania obrony w rozejmie z Niemcami. Przykład innych krajów sojuszników Hitlera pokazuje, ze wyszli oni z zawieruchy wojennej nie najgorzej. Nie byłby by też możliwy w takiej sytuacji, pojałtański podział strefy wpływów. Rosja sowiecka nie byłaby tak silna, nawet gdyby wojny nie przegrała.
Przypomnijmy jeszcze raz treść Mein-Kampf, żeby nie było, że ktoś pierwszy raz słyszy o Mein-Kampf.

Jak wiadomo, Hitler napisał Mein-Kampf (pol. Moja walka) podczas pobytu w więzieniu w Landsbergu na początku lat dwudziestych XX wieku.

Hitler zawarł w tej książce podstawy swoich teorii antysemickich i narodowo-socjalistycznych. Stała się ona czołowym dziełem ideologii i propagandy nazistowskiej w III Rzeszy. Powołując się na eugeniczne tezy rasistowskie, dowodził, że "rasą panów" są Aryjczycy, a wśród nich szczególna pozycja należy się Niemcom. Słowianie natomiast byli traktowani jako najniższa z warstw aryjskich, dobra wyłącznie do prac niewolniczych. Według niego najniższą rasowo grupą, wręcz szkodliwą mieszanką ras, mieli być Żydzi, których po przejęciu władzy w Europie za wszelką cenę pragnął zlikwidować.

Pytam : jak w tym kontekście brzmi teoria, którą Endek z Michasiowatym próbują nam tu wcisnąć, jako mądrości jakiejś grupki, szczerze nienawidzącej Piłsudskiego i całego obozu sanacyjnego, i obarczającej winą za wszystkie niepowodzenia Polski ten obóz ?

To niedorzeczne, aby takie brednie nam tu fundować. Raz że Polacy rozpętali wojnę, dwa że mogli pakt z Hitlerem podpisać, trzy że mogli razem z Hitlerem napaść na CCCP itd. itd. Gdzież oni uczyli się historii ??? :roll:

Hitler szczerze nienawidził Słowian, i jego celem była zagłada Słowian - plan znany pod nazwą GENERALPLAN OST. O czym pisze w swojej książce m.i. Andzrej Leszek Szcześniak : http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_59.html

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 maja 2013, 12:28

Endek pisze: Nie tylko jego, ale całej popiłsudczykowskiej władzy, która rozpętawszy wojnę,
Która to szkoła tak uczy historii?!

Nawet jeśli pokoleniu Endeka wyrządzono edukacją tak wielką krzywdę, może jeszcze niedostatki wiedzy uzupełnić.
Podaję koło ratunkowe IPN:

Obrazek

Tu można sobie zamówić:
http://www.nokaut.pl/ksiazki/od-niepodl ... 93240.html

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 7 maja 2013, 12:43

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci![/center]

Postrzegając ostatnie ataki i moderacje w mym Kalejdoskopie nachodzi mnie refleksja historyczna, w której odczytuje korzenie tych poczynań. Car zsyłał w rejon Sosnowca, Będzina i okolice Mysłowic, gdzie stykały się granice trzech zaborów, wszelkich kryminalistów i bandziorów. Na Sybir wywoził młodych powstańców, którzy dokonali tam wielu cennych dla świata odkryć. Nieprzychylnych arystokratów zsyłał za Kaukaz i dlatego Stalin tak nienawidził Polaków, bo jego matka posługiwała u tych arystokratów sprzątając i czyszcząc nocniki. Rejon Sosnowca upodobała sobie koszerna diaspora, bo handelek z bandziorstwem przemycanymi przez granice towarami to najlepszy geszeft. Nie mając wpływu na przekaz genetyczny od naszych przodków determinujący nasze skłonności pozdrówmy moderatorke AnneE z Sosnowca pochylając się z empatia nad jej stanem duszy.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 maja 2013, 12:56

Michaś pisze: moderatorke AnneE z Sosnowca pochylając się z empatia nad jej stanem duszy.

Masz Waść fałszywe dane adresowe.
Mimo wszystko, Bóg zapłać za troskę nad stanem mojej duszy.
Odwzajemniam i za Waszych przodków
+


P.S.
Każdy wulgaryzm i atak ad personam podlegać będzie słusznej moderacji. Uznaniowej.

oxygen
Posty: 215
Rejestracja: 12 czerwca 2009, 15:16
Lokalizacja: europa

Post autor: oxygen » 7 maja 2013, 13:59

Michaś pisze:Rejon Sosnowca upodobała sobie koszerna diaspora, bo handelek z bandziorstwem przemycanymi przez granice towarami to najlepszy geszeft.
Cosik prawdy jest o tym rejonie, skoro tamtejsza "klasa " szukając możliwości taniego wśliźnięcia się do koryta korzysta z katolickiego portalu krzewiąc tam koszerną "tradycję "
http://pl.gloria.tv/?media=313862

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 7 maja 2013, 14:23

[center]Polacy, Słowianie i Patrioci! [/center]

Zasoby mego Kalejdoskopu dostąpiły 100000 wyświetleń i chociaż w tej liczbie jest znaczna ilość wejść podglądaczy, obklejaczy patriotycznych wątków, agentów wszelakich i jawnych wrogów naszej Ojczyzny, rabowanej i pozbawianej suwerenności Polski, to jednak liczba ta świadczy, iż przekazaliśmy w świat wiele dobra i wyzwalającej prawdy.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 maja 2013, 14:38

oxygen pisze:
Michaś pisze:Rejon Sosnowca upodobała sobie koszerna diaspora, bo handelek z bandziorstwem przemycanymi przez granice towarami to najlepszy geszeft.
Cosik prawdy jest o tym rejonie, skoro tamtejsza "klasa " szukając możliwości taniego wśliźnięcia się do koryta korzysta z katolickiego portalu krzewiąc tam koszerną "tradycję "
http://pl.gloria.tv/?media=313862

Nieładnie, a nawet wstyd! To nie sztuka kpić z biednych i pogubionych ludzi. Pomogliście już komuś z wyszydzanego przez Was Sosnowca?
Jeśli nie wiecie jak, uczcie się od kandydatów na ołtarze:

Obrazek

W historię młodej diecezji sosnowieckiej wpisuje się postać Sługi Bożej Matki Teresy . Janiny Kierocińskiej, Współzałożycielki Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Jest to jak dotychczas jedyna kandydatka do chwały błogosławionych w tej diecezji. Matka Teresa, którą mieszkańcy Sosnowca nazywali "Apostołką Zagłębia i Matką Robotników" prowadziła działalność apostolską na terenie tego miasta w latach 1921-1946, a więc w latach odbudowy Ojczyzny po I wojnie światowej i w okresie okupacji hitlerowskiej.

Matka Teresa wraz z kilkuosobową grupą sióstr jako przełożona generalna Zgromadzenia rozpoczęła pracę wśród najuboższych mieszkańców Sosnowca. Najpierw była to praca charytatywna w zakładach Towarzystwa Dobroczynności kierowanych przez ks. kan. Franciszka Raczyńskiego. Po usamodzielnieniu się Zgromadzenia Matka Teresa skoncentrowała bardziej uwagę na pracy wychowawczej wśród dzieci i młodzieży, nie zaniedbując jednocześnie troski o ubogich duchowo i materialnie. Przy ul. Wiejskiej 25, obecnie ul. M. Teresy Kierocińskiej 25, w najuboższej wówczas dzielnicy Sosnowca, tzw. Abisynii, zorganizowała przedszkole, szkołę podstawową najpierw czteroklasową, a potem sześcioklasową. Ponadto założyła pracownię haftu i szycia dla dziewcząt. Przy domu sióstr działało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży oraz Koło Matek. W celu pogłębienia życia duchowego kobiet Matka Teresa organizowała również dla nich rekolekcje. Była głęboko przekonana, że jedynie poprzez katolickie wychowanie dzieci i młodzieży może nastąpić odrodzenie Ojczyzny. W 1936 r. dla potrzeb wychowawczych rozpoczęła budowę trzypiętrowego domu, w którym w czasie II wojny światowej znalazły schronienie bezdomne dzieci zarówno polskie jak i żydowskie. W ten sposób powstał Dom Dziecka, który był prowadzony do 1963 r., to jest do czasu likwidacji go przez ówczesne władze komunistyczne.

W czasie okupacji hitlerowskiej klasztor sióstr był oparciem duchowym i materialnym dla wielu mieszkańców Zagłębia. Przychodzili oni do Matki Teresy jak do swojej matki, aby powierzyć jej problemy własne i swoich rodzin, niekiedy się wypłakać po stracie najbliższych, prosząc ją o modlitwę, radę, pomoc. Dla wszystkich miała otwarte serce. Potrafiła się podzielić ostatnią kromką chleba i odrobiną cukru. "W każdym jej czynie, posłudze promieniowała szczególna dobroć, która chwytała za serce i otwierała do niej najpełniejsze zaufanie" . zeznał jeden ze świadków.

Wraz z Komitetem Miejskim Sosnowca na wielką skalę Matka Teresa zorganizowała dożywianie dla głodnych mieszkańców miasta i okolic. Podczas II wojny światowej z narażeniem życia udzielała w klasztorze sióstr schronienia partyzantom z Armii Krajowej, przechowywała dziewczęta, którym groziło wywiezienie na roboty do Niemiec, a także Żydów. Za pomoc tym ostatnim w 1992 r. została pośmiertnie odznaczona medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów świata" przyznany przez Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie "w dowód uznania, że z narażeniem własnego życia ratowała Żydów prześladowanych w latach okupacji hitlerowskiej".

Ponadto organizowała pomoc dla więźniów Oświęcimia. W czasie wojny jedna z sióstr w klasztorze prowadziła również tajne nauczanie dzieci z zakresu szkoły podstawowej.

Rozwój Zgromadzenia prowadził do powstania nowych fundacji. Jeszcze za życia Matki Teresy powstały trzy nowe placówki: w Polance Wielkiej, w Wolbromiu i Czernej. Tam również siostry swoim wpływem objęły dzieci i młodzież.

Matka Teresa umiała połączyć miłość Boga z miłością do ludzi i do Ojczyzny. Z kontemplacji Jezusa Chrystusa w tajemnicach Jego dziecięctwa i Przenajświętszego Oblicza, a także z codziennej Eucharystii czerpała moc i siłę do pokonywania trudności i przeciwności. "Ona się nigdy nie załamywała . zeznał jeden ze świadków . szukała zawsze mądrych rozwiązań, sama brała się do pracy. Miała wielki hart ducha. Była odporna na trudności życiowe, zarówno te, które musiało przechodzić Zgromadzenie jak i na swoje wewnętrzne przejścia". Swoją odważną postawą wzbudzała nawet szacunek u wrogów czasie okupacji.

Wiedząc, że ryzykuje życie nie wahała się przygarnąć dzieci żydowskich. W swym zawierzeniu Bogu była pewna, jak sama mówiła, że "nic złego nie może się stać". Ks. Mieczysław Zawadzki, proboszcz w Będzinie (również odznaczony medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów świata") tak opisał w swoich wspomnieniach działalność Matki Teresy. "Siostry same biedne nie odmawiały pomocy ubogim i głodnym. Matka Generalna powiedziała: .nikt głodny od naszej furty odejść nie może.. Przyszedł okres prześladowania Żydów. Niejaka p. T. przybyła do mnie ze starszą panią P. i małą dziewczynką prosząc o ukrycie tejże dziewczynki i jej babki . Żydówek. Przyszła mi myśl: .Matka Kierocińska przyjdzie mi z pomocą.. Istotnie pomimo strasznego niebezpieczeństwa przyjęła obie do domu Sióstr i przez całą wojnę przechowywała. Wiem o wielu innych wypadkach gdzie Matka Generalna ratowała nieszczęsne dzieci żydowskie od pewnej śmierci. A czyniła to z taką prostotą, dobrocią i spokojem jakby to chodziło o rzeczy najprostsze, a nie o narażanie życia".

Jeden z akowców po latach powiedział o Matce Teresie, że "godziny udręki, jakie ona przechodziła, podczas gdy ranni partyzanci po zamachu ukrywali się w domu Sióstr, uważa za heroizm najwyższego stopnia, heroizm, który stawia ją w rzędzie bohaterów II wojny światowej". "Żywię dla niej szacunek za to, że w tych czasach nie ograniczyła się tylko do swoich zakonnych spraw, ale miała głębokie zrozumienie dla spraw narodowych i ludzkich".

Matka Teresa "nigdy nie była obok drugiego człowieka, ale zawsze z nim". Jeden z dziennikarzy po śmierci Sługi Bożej na łamach .Gościa Niedzielnego. napisał: "Dokonała Matka Teresa czynu wielkiego nikłymi środkami, bo miała wielkie serce, pełne dobroci i współczucia dla cierpiących. Toteż mieli do niej zaufanie i głęboki szacunek przede wszystkim ludzie pracy, robotnicy, najwięcej dzieci, znajdujące u niej serce matki. Siłę do ustawicznej ofiary czerpała z głębokiego życia wewnętrznego, modlitwy i miłości. Toteż jest doskonałym wzorem, jak należy wzniecić ducha Ewangelii w naszych czasach i jak pełnić służbę społeczną ofiarnym i odważnym czynem".
http://archidiecezja.lodz.pl/azkarmel/mT_wiecej.html

Dioskur
Posty: 46
Rejestracja: 15 marca 2013, 18:24
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Dioskur » 7 maja 2013, 15:42

Jakie by nie były motywy postępowania pana mecenasa Rogalskiego, to jedno jest pewne: żaden poważny i szanujący się człowiek, nie skorzysta już z jego usług jako prawnika.

Zablokowany