Kalejdoskop

Tematy z forum niezaakceptowane, poniżej krytyki, stare i nieaktualne
Zablokowany
Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 9 maja 2008, 17:21

Szlachcianko zagonowa z pospolitej gołoty, z tej szlachty jerozolimskiej, z góralskich dzielnych patriotów na wzgórkach Golan, taki święto.....wy synuś ci sczerwieniał w ogólniaku, to na studiach już tam czeka na niego fartuszek masoński i wybielą go w ozdrowieńczych ogniach New Age.



[center]********************************[/center]

U Patriotów smutek i modlitwy żałobne po stracie wielkiego Człowieka:



Ojciec prof. A. Krąpiec ten wielki Polak, naukowiec i kapłan przed II wojną światową członek Młodzieży Wszechpolskie, uczestniczył w Ślubach Jasnogórskich młodzieży akademickiej w 1936r. Za zorganizowanie w szkole uroczystości żałobnych po śmierci Romana Dmowskiego (zm.2.01.1939r.) ukarany został naganą (sic!).



Oczywiście przynależność o. Krąpca do obozu narodowego (endecji) przed wojną będzie przez media skrzętnie przemilczana. Myślenia narodowego nigdy jednak się nie wyrzekł. Co więcej – w całej jego twórczości filozoficznej, etycznej i kulturalnej myśli o narodzie i o idei narodowej przewijają się, są pogłębiane i upowszechniane. Bardzo wiele pisał o narodzie, ojczyźnie, patriotyzmie i kulturze narodowej. Mam przed sobą jego krótką, ale treściwą i mądrą rozprawkę: „Rozważania o narodzie”. Wydał też osobną pracę o suwerenności narodowej pt. „Suwerenność… czyja?”. Oto strona poświęcona o. Krąpcowi: http://ptta.pl/krapiec/



U Wojtusia też stosowna refleksja:



Ponieważ tak się złożyło, że dziś właśnie opracowywałem dla portalu WWW.prawy.pl pewne fragmenty z książki Romana Dmowskiego „Polityka polska i odbudowywanie państwa polskiego” – dzieła fundamentalnego dla zrozumienia mechanizmów rządzących polityką, wobec tego wybór pięciu cytatów z tej książki poświęcam pamięci o. Krąpca, dla którego myśl Dmowskiego była stałym punktem odniesienia w jego rozważaniach o narodzie.



Niepodległość a planowe działanie.



Niepodległość nie dlatego mamy, że ktoś powiedział głośno, iż jej chce, jeno dlatego, że byli ludzie zmierzający planowo do jej odzyskania, orientujący się mniej więcej w warunkach do tego niezbędnych i umiejący te warunki dla postawionego sobie celu wyzyskać. Zadowalać się chceniem może przeciętny obywatel kraju nie działający politycznie, ludzie wszakże mający pretensję do kierowania losami narodu muszą wiedzieć nie tylko, co chcą mieć, ale co mają robić, jaką drogą dojść do upragnionego celu. Programy chceń — to tylko jałowe, puste hasła. (Polityka polska i odbudowanie państwa polskiego, t.1, r.2)



Cele i środki.



Uważałem i uważam, że do wychowania myśli politycznej służyć winny książki, wykłady; programy zaś oficjalne, gdy wskazują cele, winny obok nich wskazywać środki. Zresztą osiągnięciu celu nie zawsze pomaga głośne jego zawczasu deklarowanie. (j.w. r.2)



Realne spojrzenie.



Pojęcie państwa polskiego, któreśmy chcieli na nowo zbudować, musiało wyjść z jednej strony z oceny wartości i sił narodu polskiego, z drugiej — z oceny położenia geograficznego kraju i warunków zewnętrznych, w jakich się to państwo znajdzie. Wartości narodu nie mierzy się wyłącznie jego stanem w danej chwili, w danym, jednym pokoleniu. Stan ten może być przejściowy, pokolenie z tych czy innych przyczyn wyjątkowo liche. Historia wszystkich narodów uczy nas, jak często po pokoleniach marnych, moralnie słabych, niedołężnych przychodziły pokolenia dzielne, z szerokimi aspiracjami, które wielkich dzieł dokonywały. Naród trzeba brać jako całość, w ciągu całych jego dziejów — to dopiero może dać istotne pojęcie o jego wartości. (j.w. r.3)



Wielki Naród.



Cokolwiek możemy w zakresie krytyki naszej przeszłości powiedzieć, musimy stwierdzić, że nasza rola dziejowa była rolą narodu wielkiego, który dokonał wielkich dzieł historycznych. Zaczął on od stworzenia silnego państwa, które położyło tamę wschodnim podbojom największej potęgi średniowiecznej — Cesarstwa, powstrzymał postępy kultury niemieckiej na wschodzie Europy i wytworzył własną cywilizację, na łacińskich opartą podstawach; w następstwie zagrodził drogę zalewowi Europy ze wschodu i zaszczepił cywilizację zachodnią na rozległych obszarach wschodnich; wreszcie nawet po upadku państwa wykazał ogromne bogactwo duchowe i wydał z siebie jedną z największych poezji świata. (j.w. r.3)



Praca pokoleniowa.



Ale państwa nie buduje się dla jednego pokolenia i jednym pokoleniem, jak to już powiedziałem, nie mierzy się wartości narodu. Żyć myślą o odbudowaniu państwa, pracować na serio dla tego celu mogli tylko ludzie nie żyjący wyłącznie dniem dzisiejszym, moralnie nie związani zanadto ze współczesnym pokoleniem, nie budujący całych swych nadziei na tym pokoleniu. (j.w. r.3)
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 9 maja 2008, 17:28

dlaczego mnie obrazasz wredny gnojku , spieprzaj dziadu.



Czemu durniu ludzi obrażasz.: Puknij się w ten głupi leb!!! guzik o mnie wiesz spadaj na zawsze.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 9 maja 2008, 17:37

idiota próbował mnie zdenerwować)





http://adonai.pl/sympatyczne/?id=3
Ostatnio zmieniony 9 maja 2008, 19:53 przez KASIA, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Post autor: Michaś » 9 maja 2008, 17:55

[center]APAGE SATANES[/center]

[center]† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † [/center]

[center]******************************************[/center]



[center]METAFIZYKA [/center]

[center](ogólna teoria bytu) [/center]

[center]O. PROF. MIECZYSŁAW ALBERT KRĄPIEC [/center]

W koncepcji prof. Krąpca metafizyka jest podstawową nauką filozoficzną, od której wszystkie inne dyscypliny filozoficzne są pochodne lub zależne (będąc w istocie metafizykami szczegółowymi). Metafizyka ma za zadanie wyjaśnić w sposób ostateczny zarówno byty jednostkowe (konkrety), jak i ogół bytów przez wskazanie na tkwiący w nich czynnik konieczny, dzięki któremu są bytem. Krąpca egzystencjalna koncepcja bytu przez wyeksponowanie istnienia oraz podstawowego złożenia bytu z istoty i istnienia – pozwala wyjaśnić ostatecznie takie fakty metafizyczne, jak przygodność bytów (niekonieczność istnienia), pluralizm bytowy, wzajemną zależność, a także problem źródła istnienia. Akt istnienia (esse) jest w tym ujęciu najgłębszym i najdoskonalszym aktem bytu; bez aktu istnienia wszelka treść (essentia) pozostawałaby jedynie czystą możliwością. Byt ujmowany w aspekcie istnienia zapewnia realizm i obiektywność poznania oraz języka, jakim posługuje się człowiek.

Byty złożone z istnienia i istoty jako podstawowych elementów zostają uwyraźniane przez wyodrębnianie powszechnych właściwości, tzw. transcendentaliów. Transcendentalia (określane skrótowymi nazwami: byt, rzecz, jedność, coś, prawda, dobro i piękno), będące rezultatami odczytania koniecznych i zarazem powszechnych właściwości bytów, jako wyrażenia językowe są podstawowymi strukturami poznawczymi, w ramach których ujmuje się poznanie konkretów i zarazem całej istniejącej rzeczywistości.

Ze względu na analogiczny sposób bytowania rzeczy całe poznanie metafizykalne ma także charakter analogiczny. Ponadto porządek poznania metafizycznego (konstrukcja teorii bytu, pierwotność – wtórność tez, hierarchia określeń złożeń bytowych, aspektów ujęć itp.) jest wyznaczony uporządkowaniem wewnętrznych i zewnętrznych relacji bytowych. W związku z tym metafizyka od strony formalnej ma charakter systemu, którego zborność wyznaczona jest zbornością bytu i całej rzeczywistości.

Problematyka Absolutu stanowi zwieńczenie metafizyki. Szczególną rolę w poznaniu Absolutu odgrywa tu odniesienie do analogii bytowej, polegającej na podobieństwie wszystkich bytów w aspekcie istoty i istnienia. Stwierdzenie analogiczności bytów pozwala na ustalenie hierarchii bytowej i umożliwia odpowiedź na pytanie o ostateczne źródło istnienia oraz o Byt będący racją całej rzeczywistości.

W całej metafizyce prof. Krąpca oraz w metafizykach szczegółowych przejawia się ogólnoegzystencjalny aspekt wyjaśniania bytu stanowiący specyfikę tego ujęcia.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 9 maja 2008, 18:25

ciekawa jestem,czy ,O. PROF. MIECZYSŁAW ALBERT KRĄPIEC też tak poniżał ludzi jak ten tu , bo tego gnojka ,to ja nie zapytam ,, może od kogoś innego się dowiem.

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 10 maja 2008, 14:40

[center]Lux perpetua luceat eis...

Regina coeli laetare, alleluia!

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †



******************************************[/center]

U Wojtusia rodzinnie, ale z zatroskaniem w sercu:



Polska miała w ostatnich trzech latach najniższy współczynnik dzietności w całej Unii Europejskiej, bo posiadanie dzieci ekonomicznie się nie opłaca – mówi Stanisław Kluza. Jego zdaniem przykładem dla Polski i innych krajów UE może być Francja, gdzie przyrost naturalny należy do najwyższych. – Liczba posiadanych dzieci znacząco wpływa tam na zmniejszenie płaconych podatków. Tak było też przed wojną w Polsce. Warto sobie o tym przypomnieć – dodaje Kluza. Całość na: http://www.rp.pl/artykul/132329.html



Przypomnę tylko, że LPR jako jedyne ugrupowanie po 89’r. podjęła się realizacji polityki prorodzinnej, natrafiając na największy opór w PIS, za to pewne zrozumienie wśród polityków PO. Oprócz przyznania jednorazowego (1) świadczenia dla kobiet – młodych matek (2 tys. zł.), wydłużyliśmy (2) płatne urlopy macierzyńskie oraz – co jest naszym największym sukcesem – wprowadziliśmy (3) ulgę podatkową na każde dziecko w wysokości 1145 zł., dzięki której wiele milionów polskich rodzin w ogóle za zeszły rok nie musiało płacić podatku. Niestety nikt inny przed nami, ani jak widać – nikt po nas, nic nie robi(ł), aby prowadzić politykę na rzecz rodzin (głównie w dziedzinie podatkowej). I dopóki siły narodowe i prorodzinne nie wrócą do polityki parlamentarnej – nikt inny tych tematów nie podejmie.





U Arturka majowo i ślicznie:



Co do strojów pierwszokomunijnych, to zgoda, iż w wielu przypadkach przesłaniają one łaskę płynącą z sakramentu i pierwszeństwo rzeczywistości nadprzyrodzonej. Jednak przebrać dziatwę w zunifikowane stroiki pseudowczesnochrześciajńskie byłoby sekciarstwem i zabawą na krawędzi herezji protestanckiej. Dlatego niechaj dzieci przyjmują na kolanach Ciało Chrystusa i podkreślają uroczystość tej chwili swym ubiorem eleganckim, strojnym i nadzwyczajnym. Jeśli komuś kojarzy się to z suknią ślubną, niechaj myśli o zaślubinach z żywym Panem Jezusem. Suknia musi być!





Parę migawek z życia PiSu:



W zespole pracującym nad moratorium (anty)aborcyjnym jest posłanka Sobecka, która myśli i mówi, że ONZ juz dawno rozstzygnął tę sprawę, choć istotą moratorium jest apel do ONZ. Jest też poseł doktor Górski, który nie może się wypowiedzieć, nie cytując z nabożną czcią: "jak powiedział pan Gosiewski". Bo to tak jest: pan powie, Górski zrobi.

Z kolei gdy minister Sikorski staje w obronie Polaków na Litwie i oni sami są mu wdzięczni za twarde postawienie sprawy, to poseł Kowal potrafi jedynie upomnieć ministra, że "oba kraje są w Unii Europejskiej", jakby to coś miało tłumaczyć.

Wreszcie poseł Zając, kandydujący na senatora na Podkarpaciu, pytany przez Nasz Dziennik o projekt PO (zgodny z intencjami PiSu), by przestępcy nie mogli kandydować do parlamentu potrafi jedynie wykrztusić, że "nie ma to nic wspólnego z naprawą państwa". To ten sam Zając, który tkwił w AWSie i zwalczał PiS, gdy powstawała ta partia, a odważni z AWSu jako pierwsi szli do Kaczyńskich. Wtedy dobrze pamiętano ironiczne słowa Kaczyńskiego o plewach AWSowskich: "teraz, kurwa, my". Dlatego można dziś zasadnie trawestować te słowa i ukazywać za ich pomocą degrengoladę PiSu: "teraz, kurwa, Zając".



Wczoraj plemiona walczyły o abonament. Plemię Tusków nie wprowadza obbiecywanego liniowego, ale w zamian znosi abonament. Plemię Kaczyńskich jest za abonamentem, więc popiera jego zniesienie dla emerytów i ich znajomych. Jednak w tle mamy dużą ustawę medialną... Gazety opisują tzw. ludzi kultury, którzy na zamówienie prezydenta błagają o pozostawienie telewizji publicznej, by podtrzymywać kulturę narodową etc. Mnóstwo w tym obłudy, bo telewizja publiczna jest, a coś od lat nie widać, by zatroskani o kulturę narodową twórcy tworzyli gdzieś tę wymarzoną kulturę narodową. Owszem, chałturki za publiczne pieniążki to tak, ale kudy temu do prawdziwej ojczystej kultury... Liberałowie z kolei chcą znieść media publiczne i oszukują, że ktoś inny zamiast nich poniesie żagiew ojczystą. Mamy przecie nasze telewizyjki prywatne i wystarczy obejrzeć ich programy nawet w 3ego maja, 15ego sierpnia czy 11ego listopada, by łatwo dostrzec stopień nihilizmu narodowego. Jednak bardzo łudzą siebie i innych zwolennicy mediów publicznych (np. z PiSu), gdy zakładają, że publiczny ich charakter uratuje treści narodowe i ocali polskość. Otóż to podwójny błąd. Po pierwsze, można wyobrazić sobie telewizję publiczną o relatywistycznym i rewizjonistycznym profilu, co bywa w krajach Europy zachodniej. Po drugie i kluczowe, trudno żyć w dysonansie, gdy będą jakoś tam godziwe media publiczne i kontrkulturowe media prywatne. Naród w takim rozdwojeniu nie wytrwa nazbyt długo. Jedyna recepta długofalowa to tworzyć, przetwarzać i mieć - poczciwe, humanistyczne i bogobojne media prywatne. Tak więc modelowo patrząc, nie chodzi o własność publiczną lub prywatną mediów, ale o stan ducha elit społecznych!



Gazety cytują chętnie i opisują szeroko debatę o polityce zagranicznej. Dwie tedy refleksje. Po pierwsze, można by widzieć tę debatę jako spór kosmopolitycznej Platformy i patriotycznego PiSu. Można by, ale nie można!

Dlaczego? Bo poseł Kowal w imieniu PiSu w ogóle nie podważył założeń doktrynalnych ministra Sikorskiego, lecz tylko wyżywał się w zbieraniu uchybień, niedoskonałości i niedociągnięć. Przypadek? Ani trochę! Jest wojna na słowa i zgoda co do strategii. PiS i Platforma w jednym stoją domu... Po drugie, jeśli już widzieć różnicę, to w polityce wschodniej. Jednak można wtedy nieco inaczej pozycjonować strony sporu: realistyczna Platforma i rewolucyjny PiS. Sikorski miejscami mówił jak endek ważący interes narodowy, a Kowal et cons. jak prometejscy piłsudczycy marzący o pożarze na wschodzie...

Oczywiście strony jeszcze pogryzą się o treść kompromisu z Juraty. Jednak okazuje się, że ustalenia były tej rangi i precyzji, jak te dotyczące tzw. Joaniny w ramach negocjacji traktatowych. Niby wielki sukces polskiej dyplomacji, ale nikt nic wie i partnerzy nie potwierdzają treści ustaleń. Nasz Dziennik bije na alarm na pierwszej stronie, ale niechaj pamięta, że był to nie tyle kompromis, co po prostu układ w Juracie. Chodziło o przepchniecie Traktatu, a reszta jest bez większego znaczenia. Ważne, że jest Traktat!





Dla tutejszych intruzów pięć perełek:



La bella Italia mą słodką minister od równouprawnienia, byłą finalistkę Miss Italia i potem modelkę znaną z frywolnych sesji zdjęciowych. Mara Carafagna jest pupilką Silvio i stąd jej życie usłane różami. Historia ta jednak obala mit o kryptofaszystowskim charakterze rzadów Berlusconiego, bo Duce zakazał konkursów piękności, gdy tylko doszedł do władzy. Berlusconi zaś faworyzuje ich finalistkę, czyli zamiast być faszystą jest kobieciarzem, a to nie to samo.



Premier Izraela podejrzany o łapownictwo. Jak wiadomo, to już kolejny premier tego pięknego kraju z taką przypadłością. To klimat tak wpływa czy co?!



W WSJ tytuł jak co kwartał: "Rekordowe zyski banków". Każde następne są ogromne i rekordowe. Tak to idzie od kilkunastu lat, a najwyższe w Europie ceny usług bankowych (liczone siłą nabywcza per capita) rosną równolegle. Ktoś się dziwi zmasowanej akcji propagandowej przeciw bankowej komisji śledczej kilkanaście miesięcy temu?



Dziennik opisuje dalszy ciąg kapitulacji moralnej platformerskich katolików w sprawie in vitro. Zawsze było wiadomo, że PO nie jest partią konserwatywną, która jest za wolnością dla rzeczy dobrych i za zakazem dla rzeczy złych, lecz partia liberalną, która jest za swobodą tak dla rzeczy dobrych, jak i złych. W sprawie in vitro udawało się to trochę ukrywać, bo kolega Gowin przeforsował sprzeciw wobec radykalnie złego uśmiercania tzw. zarodków nadprogramowych, ale godził się na tolerancję państwa wobec in vitro jako takiego. Nawet niewykluczone, że ma rację, bo jakkolwiek każde in vitro jest niegodziwe, to być może nie jest to ten rodzaj i stopień niegodziwości, które może być zakazany prawem (tak, jak nie zakazuje się np. plotek i obmowy). Jednak tym razem Platforma porzuca pozycje liberalne na rzecz socjalistycznych, bo godzi się na budżetową refundację in vitro! W tej smutnej rejteradzie towarzyszy Gowinowi piekna posłanka Mucha, adiunkt w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. I to świadczy wymownie o dzisiejszej kondycji intelektualnej i formacyjnej KULu.



Nasz Dziennik nadal dopytuje posłów o moratorium antyaborcyjne. Pocieszni są posłowie Platformy, bo większość z nich zdaje się mówić jedno: dajcie mi spokój z tymi trudnymi tematami, popieram jakiś kompromis zapewne ujęty w obowiazującej ustawie, stan obecny jako obecny jest najlepszy etc. Ostatnio w Radio Maryja spasiony Jarosław w identyczny sposób odpowiedział ojczulkowi redaktorkowi na ten teamat.

POPiSLiDentura to jedna wielka banda zdrajców, łącznie z kolaborantem ojDyrem.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 12 maja 2008, 01:02

Szanowny Adminie, zaskoczyłeś mnie wczoraj swym cenzorskim cięciem wypowiedzi dziadka kamilka, który niegrzecznym i zaczepliwym w formie, a kłamliwym w treści komentarzem próbował mnie dotknąć w mym sąsiednim wątku. To co napisał było jednak świadectwem i ja bym go nie kasował. Twe jednak przywileje są wyższej rangi niż me chciejstwo i z pokorą przyjmuję ten obraz rzeczywistości.



[center]Metafizyka - rozumieć rzeczywistość. [/center]



U Arturka druzgocąco:



Niektórzy, na lewicy i na prawicy, myślą, że instytucjonalny Bóg Ojciec reprezentuje prawicę, moralistyczny Syn Boży - centrum, zaś eteryczny Duch Święty jest przedstawicielem lewicy. Stąd pneumologiczna lewica oddaje cześć temuż Duchowi, a makiawelska prawica utożsamia go z Che Guevarą, a co najmniej z Czesławem Miłoszem. To jednak pomyłka. Duch daje siedmiorakie dary i ożywia przeciw literze prawnopozytywistycznej...

Ciekawym testem na rozumienie czegokolwiek jest potraktowanie śmierci filozofa dorównujacego krokiem doktorom anielskim. Nasz Dziennik, może bardziej z zabobonu niźli ze zrozumienia, ale poświęca mu kolejne bite strony, bo czuje przez skórę, że zmarł człek z rodu Królów Duchów. Rzplita żegna go nekrolożkiem, lecz pełnym ciepła i zrozumienia. Wyborcza nie oszczędza sobie bredni ideologicznych, choć "z szaconkiem" podchodzi do osoby i nawet dzieła. Natomiast Dziennik stoi z rozdziawioną gebą i w ogóle niczego nie zauważył. Gdyby to umarł trzeciorzędny teoretyk liberalnej demokracji, to coś by z tego było. Ale philosophia perennis nie istnieje dla gazety, która nie sięga dalej niż przedwczoraj.



Kowal i Karski w Naszym Dzienniku walczą o placówkę dyplomatyczne w Kongo likwidowaną przez MSZ, jak o Redutę Ordona i Monte Cassino! Kurczę, trzeba im powiedzieć, że Sikorski jest za oddaniem majątków diasporze żydowskiej, to zaraz się sprzeciwią i wbrew prezydentowi powiedzą, że żadnych przywilejów dla wiarołomnych żydów... Mechanizm psa Pawłowa działa!



U redaktorków bez zmian:



Goszczący w RM prof. Laudański z Politechniki Rzeszowskiej, wydawać by się mogło przyzwoity człowiek, miły gawędziarz i niegroźny chwalipięta, a jednak jest miłośnikiem PiSuaru. Możecie, tutejsze szambonurki, pisać do niego z gratulacjami na adres:

ludek@prz.rzeszow.pl
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 13 maja 2008, 11:51

Dziś w Dniu Maryjnym PiSuarów nie tykam i ojDyrowi też dam spokój. Zakręcę tylko leciutko kalejdoskopem.



U Arturka dylematy PiSiaczków:



W Naszym Dzienniku Jan Maria Jackowski ukazuje oligarchiczny charakter systemu partyjnego w Polsce i jego znaczenie dla uwiądu życia narodowego. Wybór dla środowisk radiowych: układać się z PiSem i na trwałe zaciągać do zaplecza oligarchii czy postawić na wolność życia narodowego i inicjatywę społeczną na rzecz ludzkich spraw. To drugie ambitne, ale dotacji z tego nie ma żadnych.



U erudytów smakowity kąsek:



Szanowni Państwo za dwa tygodnie będziemy dysponowali niewielką ilością 32-tomowej Summy Świętego Tomasza z Akwinu.

Cena 500 zł

Prosimy o składanie zamówień drogą mailową na antyk@wolfnet.pl

Pozdrawiamy

www.ksiegarnia.antyk.org.pl



U Jasia pomysł godny poparcia:



Konieczna jest zmiana sposobu finansowania partii politycznych. Wystarczy, aby każdy obywatel płacący podatek PIT obok możliwości przekazania 1 procentu swego podatku na organizację pożytku publicznego, drugi procent mógł przekazać na wybraną przez siebie partię polityczną. Wtedy znane byłoby rzeczywiste poparcie społeczne dla partii politycznych, jaśniejsze byłyby ich finanse i partie musiałyby się bardziej liczyć z wyborcami, bo to od nich realnie zależałby ich byt.

W końcu to partie są dla wyborców, a nie wyborcy dla partii politycznych.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Kalejdoskop c.d.

Post autor: Coltrane » 13 maja 2008, 15:18

oj jaki dzisiaj wspaniałomyślny ten faszystowski prowokator ojMichaś ... ;)

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskopu c.d.

Post autor: Michaś » 13 maja 2008, 18:58

Polacy i Patrioci, ten szambonurek propozycji rozejmowych nie przyjmuje i zamiast świętować z Lesiem-Alusiem 60-tą rocznicę powstania ich rasistowskiego państwa, to tu się ponownie odszczekuje, ten kundel łańcuckowy. Takaż to już u nich skundlona natura.



U Arturka antypody:



Świat stoi na głowie. Liderami państw i miast bywają narkomani i pederaści, ale w Warszawie ma nastapić zakaz palenia na przystankach (Dziennik), a we Francji obowiązkowe alkomaty w barach (Rzepa). Są to działania contra naturam i mające na celu zanegowanie natury świata i człowieka. Skończy się tragicznie.



W rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego expressis verbis okreslał swą tożsamość ideową prezydent Kaczyński: "dawny obóz państwowy przeciwstawny tzw. obozowi narodowemu". Może to nie nowe, ale dobitnie powiedziane i z pierwszej ręki podane.



Stocznie strajkują. W imię przyspieszenia prywatyzacji. Kilkanaście lat temu strajki były o zaniechanie prywatyzacji, a teraz odwrotnie. Opisuje to między innymi Nasz Dziennik, który sympatyzuje ze stoczniowcami, ale nie sympatyzuje z prywatyzacją. Jak wychodzi z tego dylematu? Udaje, że nie wie, o co chodzi. To zawsze najlepsze.



Nasz Dziennik dużo pisał o śp. ojcu Krąpcu, a teraz na pierwszej stronie żegna Irenę Sendlerową. Inni, którzy o najwybitniejszym polskim filizofie nie pisali nic lub mało, poświęcają zmarłej ratującej Żydów całe strony. Można przy tym wyraźnie zrekonstruować jej sympatie ideowe: członkini PPS walcząca czynnie z ONR oraz członkini PZPR po 1948, ale do 1968. Dzielna niewiasta i człowiek lewicy. Niech odpoczywa w pokoju.



U Mireczka już po rejestracji:



[center]Kandyduję na senatora z Podkarpacia [/center]

Mój przyjaciel Arnold Masin dokonał właśnie rejestracji mojej kandydatury na senatora w wyborach uzupełniających na Podkarpaciu.

Zaczyna się kampania wyborcza.

Wielokrotnie mowilem, że w polskim parlamencie brakuje sił narodowych, reprezentantów Polakow myślących po polsku i niezgadzających się na utratę suwerenności naszej Ojczyzny na rzecz Unii Europejskiej i podporzadkowanie UE polskich interesów politycznych, gospodarczych i społecznych.

[center] Chcę mówić w imieniu tych Polakow.[/center]

MO
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
„Ceterum censeo Pactum esse delendum”

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Kalejdoskopu c.d.

Post autor: Coltrane » 13 maja 2008, 19:02

no zobaczcie tylko drodzy forumowicze, ten faszysta ojMichaś od kundli mnie wyzywa <lol>



dobra, nie będę zniżał się do jego poziomu ;)



a miał ponoć w Dniu Maryjnym nie tykać nas szambonurków i PiSuarów :)))

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 16 maja 2008, 17:21

Polacy i Patrioci, jamnik Wańkowicza też wabił się "dupek", więc ten kundelek Colcik może się poczuć nobilitowany.

A dziś tylko jedna wizyta bo św. Andrzejek mnie wzywa.

U Mireczka edukacyjne zatroskanie:



[center]Za podróże Tuska zapłacą maturzyści [/center]



Premier Tusk zwiedza świat za państwowe pieniądze i wtedy nie ma czasu zajmować się sprawami Polaków. Zgodnie z ubiegłoroczną korupcyjną zapowiedzią posłanki PO Beaty Sawickiej, rusza prywatyzacja służby zdrowia otwierająca drogę do robienia &#8222;dobrych interesów&#8221;, matury niemal każdego dnia wykazują kompromitujący paraliż służb ministra edukacji. A premiera nie ma, rada ministrów nie interweniuje. To nowe zjawisko, nie do pomyślenia w poprzedniej kadencji parlamentu.

(...)

A w idą Polsce egzaminy. Na gimnazjalnym okazało się, że w wielu szkołach nauczyciele nie omówili z uczniami lektur obowiązkowych: &#8222;Kamieni na szaniec&#8221; i &#8222;Syzyfowych prac&#8221;. W MEN postanowiono, że w szkołach, gdzie nie czyta się lektur wyda się uczniom &#8230;specjalne zaświadczenia i będzie się &#8222;pilotować&#8221; ich przyjęcia do liceów (sic!).

Na maturze z języka polskiego autorzy testu nie rozstrzygnęli, czy Izabela Łęcka śniła czy majaczyła o Wokulskim? Czy mówiąc: &#8222;Ależ to straszny człowiek, papo!&#8221; &#8211; panna Izabela wspominała senne koszmary, czy rozważała osobiste uprzedzenie klasowe, że Wokulski to odrażające monstrum, o wielkich czerwonych dłoniach, które ją i całą rodzinę Łęckich osacza i podporządkowuje sobie?

Nikt nie pomyślał też, jak porównać &#8222;Odę do młodości", Adama Mickiewicza i &#8222;Koniec wieku XIX&#8221;, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, kiedy w spisie lektur obowiązkowych mowa jest o wyborze wierszy Przerwy-Tetmajera i większość nauczycieli omawiała nie ten, a inne utwory poety.

A matura z matematyki? Na początek, błąd w zadaniu nr 1 na poziomie rozszerzonym. Uczniowie nie dostali istotnej dla rozwiązania zadania informacji (o stopniu wielomianu) i musieli się tego domyślać (sic!). Urzędnicy MEN twierdzą, że do zadania można było podejść w sposób &#8222;rutynowy lub bardzo nierutynowy&#8221;. Słyszał ktoś kiedyś coś podobnego?

(...)

Kiedy &#8222;eksperci&#8221; z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej fatalnie przygotowali egzamin maturalny z biologii w 2006 roku, Minister Edukacji Narodowej przystał na propozycję dyrektora CKE, Marka Legutki &#8211; wprowadzenia tzw. &#8222;amnestii maturalnej&#8221;. Błędy w arkuszach egzaminacyjnych były fatalne, ale z &#8222;ratunkowej&#8221; propozycji mógł skorzystać, kto chciał. Podniosła się wrzawa, bo miesiąc po objęciu urzędu wzięliśmy odpowiedzialność za niechlujstwo naszych poprzedników. Dzisiaj nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za bałagan i skandaliczną niekompetencję w oświacie. W tym stanie rzeczy Ministerstwo Edukacji Narodowej zdaje się być bytem zbyteczny. Gdyby go nie było przynajmniej nie miałby kto wprowadzać zamętu.

W tegorocznych maturach zawiódł, jak zawsze dyrektor CKE Marek Legutko, zawiodła minister edukacji Katarzyna Hall i zawiódł premier-turysta Donald Tusk. Tylko kasztany zakwitły, jak co roku.



-

dobrze, że choć kasztany nie zawiodły.... A my jak na ...

... "Tytaniku". Statek tonie, a orkiestra gra... przez najbliższe pięć minut ku radości i przy poparciu gawiedzi...

~a 2008-05-15 19:36

-

Tusk jest przy sterach, a dziury w dnie robi hallowa. ...

... Ekipa na medal... z kartofla. Pozdrawiam ir

~ir 2008-05-15 19:38

-

Panie Mirku, podziwiam pańskie szczere zatroskanie ...

... edukacją, i to pomimo doznanych krzywd od uczniów i nauczycieli, których pragnęliście z ministrem postawić na piedestał i obdarować słuszną kasą. Naród powinien jednak ... ofiarować panu ten senatorski fotel.

~Michaś 2008-05-15 22:06

-

Spacerowałem dziś nad jeziorem i spotkałem grupę ...

... nauczycieli w wieku przedemerytalnym z grupą maturzystów. Na me pytanie, o cel poszukiwań, odpowiedzieli, że nurkują w poszukiwaniu wora, w którym wrzucili ministra ... Giertycha do jeziora.

~Michaś 2008-05-15 22:08

-

------

-

Tam w Ameryce Południowej łatwiej o "trawkę" i "kokę" - ...

... Donalda ciągnie do przyzwyczajeń :)) Ot, co!

~znam ja ich 2008-05-15 21:46

-

------

-

Szanowny Panie ! Mam jedno pytanie: kto płaci za podróże ...

... prezydenta ?

~jerzy 2008-05-15 21:05

-

Panie Jerzy, sądzę, ze gospodarze, to w końcu kupiecki ...

... naród :)), mam nadzieję że pan prezydent nie dopłaca do tych wypraw nad Morze Martwe

~m 2008-05-15 21:44

-

------

-

Panie Mirku- premier do Peru , prezydent do Izraela, tylko ...

... minister Hall na "swoim miejscu", jak dobrze, że o tym nie wiedział Been Laden i spółka bo dopiero by było !!! W rozmowach ze znajomymi nauczycielami ... słyszałam, że zaczynają doceniać Romana Giertycha i okres jego urzędowania (mimo, że wcześniej nie byli jego zwolennikami) i to jest pozytywne.

Znajomi pytają gdzie mogą sie podpisać pod apelem w sprawie m.Hall

Pozdrawiam Pana

~Zuza 2008-05-16 00:37

-

Pozdrawiam, Pani Zuzo! Słysze podobne głosy z różnych ...

... stron. Z Premierem Giertychem wiedzieliśmy co chcemy zrobić w oświacie i - jak to zrobić. Teraz panuje chaos. Prosze sobie wyobrazić, co by się dział, gdyby takie ... wpadki były za naszej kadencji? :)) Ale kij sięgnie i panią Hall. Proszę przekazać Przyjaciołom adres: http://www.odwolachallowa.pl/ Pozdrawiam serdecznie m

~m 2008-05-16 07:15

-

------

-

Panie Ministrze, Osobiście nie żałuję maturzystów, bo ...

... potencjalnie większość z nich głosowała na PO (partia cooooool!) i sami są sobie winni. Niech mają żal do Tuska i teraz wysyłają SMSy do ... Machu Pikchu (przed ... wyborami świetnie im to wyszło).

Dla uspokojenia biednych maturzystów przypominam, że według koncepcji liberałów (KLD-pamięta ktoś tych aferałów?) Polacy mają być raczej pracownikami najemnymi, a do tego często matura nie jest potrzebna (sprzątanie kibli na Zachodzie, domów, opieka nad staruszkami).

A na przyszły rok na maturę z polskiego proponuję omówienie znanej sentencji J. Kochanowskiego: "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi."

Pozdrawiam

~krytyk_2008 2008-05-16 11:39

-
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
&#8222;Ceterum censeo Pactum esse delendum&#8221;

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 16 maja 2008, 18:02

PS.

U Hallowej jak u Hitchcocka



Alfred Hitchcock mawiał, że dobra opowieść powinna rozpoczynać się trzęsieniem ziemi, a później napięcie powinno stale rosnąć. Pan Alfred wiedział, że ludzie lubią się bać, patrząc na cudze nieszczęścia i konsekwentnie tego się trzymał w swoich filmach. Płynąca z ekranu groza, mistrzowskie potęgowanie napięcia i wplątywanie niewinnych ludzi w zagmatwane perypetie cynicznych zbrodniarzy przyniosły mistrzowi suspensu wielką sławę i pieniądze.

(...)

Katarzyna Hall rozpoczęła urzędowanie w MEN od trzęsienia ziemi. Powiedziała: &#8211; Młodzi ludzie nie czytają książek, dlatego w gronie eksperckim poszukujemy formuły, która pozwoli młodym ludziom skończyć szkołę średnią, bez czytania lektur w całości. Uważamy, że jeśli uczniowie nie lubią czytać, to niech nie czytają.

(...)

Chce się zawołać: &#8211; Ludzie, kto was wpuścił w Aleje Szucha?!

Katarzyna Hall na to: &#8211; W gronie eksperckim prowadzimy dyskusje nad modyfikacją arkuszy egzaminacyjnych. Jak tylko premier Tusk wróci z wycieczki poproszę go o opinię, czy życzy sobie, aby w następnym teście z geografii, było coś o Machu Picchu?

&#8211; Kobieto &#8211; wtrąca się głos starszego Pana Alfreda. &#8211; Wam potrzeba urządzić w MEN Apocalypto!
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
&#8222;Ceterum censeo Pactum esse delendum&#8221;

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 17 maja 2008, 19:08

Polacy i Patrioci, dziś w Radio Maryja uczta duchowa z udziałem trzech profesorów przypominających Wam, że Powszechna Encyklopedia Filozofii powinna stanąć w biblioteczce na półce dostępnej dla waszych dzieci, by czytając rozwijały intelektualne horyzonty dając tym świadectwo waszej wychowawczej i edukacyjnej doskonałości.



http://www.ptta.pl/pef/index.html

Internetowa wersja Encyklopedii:

Prezentujemy skróconą listę haseł zamieszczonych w Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Po pozostałe hasła zapraszamy do wersji drukowanej. Obecnie dostępne są hasła na litery A - G.

- A: od "Abelard Pierre" do "Ayer Alfred Jules"

- B: od "Baader Franz" do "Byt konieczny"

- C: od "Cabanis Pierre" do "Czuma Ignacy"

- D: od "D'Arcy Martin" do "Dżinizm"

- E: od "Ebbinghaus Hermann" do "Ezoteryzm"

- F: od "Fa" do "Futurologia"

- G: od "Gabryl Franciszek" do "Gymnosofiści"

- H: od "Haban Metodej" do "Hyujong"

- I: od "Iblis" do "Izydor z Sewilli"

- J: od "Ja" do "Juvalta Ermino"

- K: od "Kabała" do "Kozłowski Władysław Mieczysław"

- L: od "La Bruyere Jean, de" do "Lyotard Jean-Francois"

- Ł: "Łappo-Danilewskij Aleksandr Siergiejewicz" do "Łyszczeński Kazimierz"

- M: od "Mach Ernst" do "Myślicki Ignacy"

- N: od "Naber Samuel Adrianus" do "Nys Desire"

- O: od "Oakeshott Michel Joseph" do "Owidiusz"

- P: od "Pace Giulio z Beriga" do "Putnam Hilary"

- Q: od "Qi do "Quispel"

- R: od "Raban Maur" do "Ryszard ze Świętego Wiktora"



Jak kupić Encyklopedię?



- Przez Internet

http://www.ptta.pl/pef/zam_internet.html

Subskrypcja - nabywca zobowiązuje się do kupienia całego kompletu PEF

Tom I - 85 zł; Tom II - 95 zł; Tom III - 97 zł; Tom IV - 99 zł; Tom V - 103 zł; Tom VI - 106 zł; Tom VII - 109 zł; Tom VIII - 112 zł.



Detalicznie - nabywca kupuje tylko wybrane tomy

Tom I - 98 zł; Tom II - 105 zł; Tom III - 120 zł; Tom IV - 135 zł; Tom V - 137 zł; Tom VI - 139 zł; Tom VII - 142 zł; Tom VIII - 145 zł.



- Telefonicznie u wydawcy

http://www.ptta.pl/pef/zam_telefon.html

POLSKIE TOWARZYSTWO TOMASZA Z AKWINU

Katedra Metafizyki KUL

al. Racławickie 14, 20-950 Lublin

tomasak@kul.lublin.pl

tel./fax. (0 81) 445 43 88



Konto złotówkowe:

PKO BP I/O Lublin 15 1020 3147 0000 8102 0003 5915 W przypadku wpłat z zagranicy prosimy o dodanie przed nr konta B PKO PL PW



Konto dolarowe:

PKO BP I/O Lublin 79 1020 3147 0000 8002 0006 2166 W przypadku wpłat z zagranicy prosimy o dodanie przed nr konta B PKO PL PW



- W księgarniach

http://www.ptta.pl/pef/zam_ksiegarnie.html



Bielsko-Biała



Księgarnia Oświata Sp. J.

11 Listopada 33

43-300 Bielsko-Biała



Gdańsk



Gdańska Księgarnia Naukowa S.C.

Łagiewniki 56

80-855 Gdańsk



Katowice



Księgarnia "Liber"

Bankowa 11

40-007 Katowice



Księgarnia Św. Jacka Sp. z o.o.

Al. Warszawska 58

40-008 Katowice



Kielce



Hurtownia Książek "Notus"

Legnicka 28

25-324 Kielce



Kraków



Główna Księgarnia Naukowa

Podwale 6

31-118 Kraków



Księgarnia "Logos"

Franciszkańska 1

31-004 Kraków



Wydawnictwo WAM

Kopernika 26

31-501 Kraków



Rhema

Lubicz 10

31-504 Kraków



Lublin



Księgarnia Uniwersytecka

Fundacji Rozwoju KUL

Al. Racławickie 14

20-950 Lublin



Nasza Księgarnia

ul. 3 Maja 22

20-078 Lublin



Exodus

ul. Turystyczna 102

20-230 Lublin



Łódź



Księgarnia Archidiecezji Łódzkiej

Piotrkowska 263

90-456 Łódź



Poznań



Dukarnia i Księgarnia

Św. Wojciecha

Pl. Wolności 1

60-967 Poznań



Poznańska Księgarnia Naukowa "Kapitałka"

Mielżyńskiego 27/29

61-725 Poznań



Warszawa



Główna Księgarnia Naukowa

Krakowskie Przedmieście 7

00-068 Warszawa



Księgarnia Uniwersytecka Liber

Krakowskie Przedmieście 24

00-325 Warszawa



Fundacja Pomocy "Antyk", Księgarnia "Antyk"

pl. Grzybowski 3/5

00-115 Warszawa



Wrocław



Wrocławska Księgarnia Archidiecezjalna

Pl. Katedralny 19

50-329 Wrocław



[center]**********************************[/center]



U przyjaciół Lesia-Alesia w Israel National Radio hucpa się rozwija:



Żydowski ruch roszczeniowy "Idźcie i odbierzcie naszą własność" przekupując polskich polityków.



Shlomo Taub z Izraela, określany jako założyciel zarejestrowanej w Polsce organizacji mającej na celu &#8220;restytucję mienia żydowskiego w Polsce&#8221;, udzielił wywiadu izraelskiemu radiu Israel National Radio i w ostrych słowach wezwał do jak najszybszego &#8220;odebrania mienia z rąk władz administracyjnych, głównie w Polsce, zarządzających majątkiem żydowskim&#8221;.[1]



&#8220;Musimy pamiętać&#8221; - mówi Taub - &#8220;że przed wojną w Polsce było 3.5 miliona Żydów, a po niej ocalało tylko 280- do 300-tysięcy. Życie zostało wymazane, ale własność - nie, i ona tam ciągle jest. Wzywamy do uświadomienia sobie tego. Uświadomienie - oto motto naszej działalności. Prawo tych 280 tysięcy ocalalych do odebrania swojej własności, nigdy nie zostało zmazane ani zniszczone.

Własność tam jest i jest używana. Mówimy więc: idźcie i odbierzcie ją, lub co najmniej pozwijcie o nią do sądu - w innym przypadku będzie stracona na zawsze. Czas jest absolutnie najważniejszy tutaj.&#8221;



Pan Taub opowiada, że włączył się w ruch &#8220;restytucji mienia żydowskiego w Polsce&#8221; po swoim własnym doświadczeniu, gdy wbrew przestrogom swoich rodziców, przyjechał z powrotem do Polski. &#8220;Nam dzieciom zawsze wpajano, że nigdy już nie powinniśmy dotykać tego [mienia], bo jest poniżej naszej godności by dotykać polskiej ziemi&#8221;[2] - wspomina Taub, urodzony w Polsce i mieszkający po wojnie w Krakowie (&#8221;a rodzice posiadali tam posiadłości&#8221;) do 1951 roku, kiedy to z rodziną wyjechał do Izraela. Około 10 lat temu pan Taub przyjechał do Polski i zdecydował się &#8220;zobaczyć swoją rodzinną własność&#8221;. &#8220;Pojechałem więc i zobaczyłem piękne domy w centrum Krakowa, w żydowskiej dzielnicy. Domy były w dobrym stanie, z Polakami mieszkającymi w nich. Nie wiedziałem czy zdawali sobie oni sprawę kto jest właścicielem. Sprawdziłem też, że moi rodzice byli cały czas zapisani w księgach jako właściciele, a władze administracyjne zarządzały tylko własnością w imieniu nieobecnych właścicieli.&#8221; - mówi Taub, który przystąpił od razu do działania. &#8220;Było mi bardzo łatwo udowodnić, że jestem spadkobiercą, ale musiałem znaleźć miejscowe biuro prawnicze chcące dla mnie pracować. Zajęło mi dwa lata aby sąd orzekł zwrot tych dwóch pięknych domów w Krakowie. W tym czasie inni zapytywali mnie: &#8216;Słuchaj Shlomo, może znajdziesz naszą własność w Łodzi albo i w innych miejscach?&#8217; I tak właśnie narodziła się organizacja Legacy.&#8221;



Pierwsze biuro organizacji Legacy (www.polishlegacy.org) powstało w Krakowie, &#8220;a następnie otworzyliśmy jedno w Warszawie, potem w Pradze, a teraz działamy w Rumunii i w Niemczech.&#8221;



Taub jest zaniepokojony tym, że &#8220;w 60 lat po Holokauście, tyle żydowskich własności w Europie nie zostało zwróconych ich żydowskim wlaściclelom.&#8221; &#8220;Jest dużo organizacji zajmujących się restytucją i kompesacją&#8221; - mówi Taub - &#8220;takie jak Jewish Agency, Bnai Brith, Kongres, itp., ale oni nic nie robią a dokumenty tylko zbierają kurz leżąc na półkach; klienci przychodzą później do mnie z tymi zakurzonymi aktami&#8230; Niestety, jest tam cały czas 40-miliardowa własność żydowska, leży nieruszona. A rząd izraelski w 2005 roku ocenił to na jeszcze większą sumę&#8230;&#8221;



Taub krytykuje również polskie rządy, które &#8220;grają cynicznie. Prawie każdego roku powstaje w Polsce nowy rząd i ich Premier wychodzi z nowymi pięknymi zaproszeniami do Żydów. Najnowszy polski Premier na przykład, ten wybrany w listopadzie zeszłego roku, zaoferował rekompensatę, ale powiedział, że będzie to minimalny procent prawdziwej wartości, na dodatek wypłacany i rozłożony na wiele lat. Chcą aby ludzie czekali w kolejce, próbowali dowodzić swojej własności, przynosili wszystkie dokumentacje, a potem, jeśli uda im się, mają otrzymać minimalną wartość. [&#8230;]&#8221;



Proces nie jest jednak ani prosty ani tani, podsumowuje Taub: &#8220;Czasami przedstawiciele władzy muszą być specjalnie wynagrodzeni; jakby to powiedzieć: trzeba przemówić do nich w ich własnym języku. Będą też inne koszty i to należy przygotować bardzo drobiazgowo, krok po kroku. Musimy pracować z prawnikami w Polsce, przyszli właściciele muszą udowodnić, że są spadkobiercami ostatnich właścicieli, a to nie jest łatwe i nie zawsze możliwe. Ale w końcu może to przynieść wielki zysk. Z każdych dziesięciu przypadków, dwa czy trzy kończą się sukcesem, co myślę jest dobrym wskaźnikiem - a te własności warte są setki tysięcy dolarów lub więcej.&#8221;



&#8220;Nie wspominając aspektu moralnego&#8221; - dodaje prowadząca rozmowę w izraelskim radio Eve Harow - &#8220;Nie próbując odebrać tej własności, umożliwiamy sytuację, w której umożliwiamy również mordercom przejęcie jej, jak w przypadku króla Achaba&#8221; [starożytnego króla Izraela - biblijny symbol niegodziwości] [3].



[center]****************************[/center]



U Polonusów herbatka z szalejem:



Ja jestem jednym z uzytkownikow internetu tak jak Pani. Czytam kazdy zamieszczony tam artykul i komentarze innych czytelnikow. Sam rowniez zamieszczam tam swoje komentarze. Wiele komentarzy jest wspanialych - pokazujacych prawdziwa historie Naszej ukochanej Ojczyzny - odklamujace historie. Wiele jest bardzo emocjonalnych - taki plynacych prosto z polskich serc i umyslow.

Dlatego ten portal jest tak wspanialy, a w dodatku nie trzeba przeszukiwac mnostwa innych stron internetowych aby znalezc cos wartosciowego i wspomagajacego ducha Narodu. Na tych stronach uczymy sie i uswiadamiamy nawzajem korygujac informacje i swoje wlasne bledy.

Ja zycze wlascicielom wirtualnapolonia.com i tych co z nimi wspolpracuja wszystkiego najlepszego i wierze, ze poradza sobie z trudnosciami.

Tutaj rowniez nadmiene, ze bardzo cenie sobie artukuly, ktore otrzymuje od Panstwa z UPOSAL.

Pozdrowienia dla wszystkich Panstwa

a zwlaszcza dla p.Kobylanskiego. p.Skoryny i p.Lubinskiego

Jerzy Malinski

Toronto - Kanada



[center]*****[/center]



From: Jerzy Malinski

To: wkulinski@wirtualnapolonia.com ; redakcja@wirtualnapolonia.com

Sent: Friday, May 16, 2008 6:30 PM



Szanowny Panie Wlodku Kulinski

Szanowna Redakcjo Wirtualnej Polonii

Dzisiaj dnia 16 maja 2008 godz 12pm EST Toronto (18.00 w Warszawie) chcialem wejsc na wasz website i ku mojemu zaskoczenie zobaczylem na ekranie mojego monitora ponizszy obrazem z tekstem

"You may have tried to connect to some other domain that doesn't exist at Bahnhof anymore"

(sprobuj polaczyc sie z inna domena gdyz ta nie istnieje juz na serwerze Bahnhof)



Czy to oznacza, ze panstwo przenosicie sie na inny serwer, czy tez robicie jakies modyfikacje i wkrotce wszystko bedzie o.k., czy to atak hacker-ow na panstwa serwer, czy tez oznacza to ze wrogowie prawdy - poprzez ich dlugie rece - zniszczyli panstwa dzialalnosc na tym serwerze i zostaliscie zmuszeni przez wlasciciela serwera do tymczasowej rezygnacji z szerzenia prawdy na tym serwerze.

Cokolwiek by to bylo wierze, ze wkrotce wznowicie swoja dzialalnosc i bedziemy mogli znow czytac artykuly o poczynaniach wrogow Prawdy a przez to i ludzkosci.



W gore serca - Prawda i wolni ludzie zawsze zwycieza.



Jerzy Malinski

Toronto - Kanada



[center]*****[/center]



Szanowny Panie Maliński

Pan się chyba napiłeś szaleju.

O jakiej prawdzie Pan pisze w przypadku Wirtualnej Polonii ?

Obwiesił żydołak Kuluński witrynę emblematami niby świętości i niby polskości. Pozwalał na pieprzenie pierduł nakręcających żydołacką wizję spraw w Polsce i świecie. Wirtualna Polonia stała się absolutnie nie dostępna dla prawdy obiektywnej. Karmiono zdewociały tłum półprawdami, a to gorsze od faszyzmu. Taką misję spełniał mistrz od ujawniania ogłupiających półprawd Michalkiewicz. Walczył z żydami i żydostwem skrzętnie ukrywając żydołactwo kurduplowatego, rrlejącego, wlokącego pokraczne odwłoki i porażonego downdyzmem KOR nikowego tłumu.

Likwidacja Wirtualnej Polonii to żadna strata dla Polaków i Polski.

Czas najwyższy na portal opatrzony tylko godłem RP bez wszelkich dodatków.

Pozdrawiam

ppłk o dotąd złośliwie i przestępczo nie uregulowanym statusie Edward Makowiecki
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
&#8222;Ceterum censeo Pactum esse delendum&#8221;

Awatar użytkownika
Michaś
Posty: 1295
Rejestracja: 3 listopada 2007, 21:39
Lokalizacja: Kawowa GĂłra
Kontakt:

Kalejdoskop c.d.

Post autor: Michaś » 17 maja 2008, 23:47

PiSuary, słuchacie teraz w Radio Maryja prof. Jaroszyńskiego i pozostałych gości wielkiego formatu? A może śpicie albo chlejecie pejsachówkę i oglądacie TVN?



Polacy i Patrioci, kupując Powszechną Encyklopedię Filozofii nie zlekceważcie nowej pozycji pana Piotra z Biblioteka Filozofii Realistycznej

[center]Obrazek [/center]

"Człowiek i nauka"

prof. Piotr Jaroszyński

Nauka i jej rozumienie ma swoje dzieje i doniosłe przełomy, a ich ukazanie pozwala lepiej rozumieć rolę nauki dzisiaj - jej autonomię lub jej służalczość. Na uświadomienie sobie tego pozwala uważna lektura niniejszego dzieła.

W procesie poznawania rzeczy i jej rozumienia formułuje się spontanicznie pytanie, znane starożytnym Grekom "dla-czego - diá ti - propter quid?". W pytaniu tym, jako pierwotnej aporii szuka się bytowego uzasadnienia, czyli racji dla dostrzeżonej struktury bytu. Owo pytanie i dawanie nań odpowiedzi tworzy dziedzinę teorii jako podstawowej i istotnej warstwy naukowego poznania, którego celem jest rozumiejąco wiedzieć, aby wiedzieć (propter ipsum scire). Następstwem takiej wiedzy może być prawe działanie, sprawdzalne przez odniesienie się do rzeczywistości. Bez wiedzy "czystej" - teoretycznej nie jest możliwe prawe, rozumne, prawdziwościowe działanie, bo grozi mu dowolność.

Obok naczelnego pytania "dia ti- dlaczego?" pojawiło się niemal równocześnie z nim pochodne naukotwórcze pytanie "hoti" - quia - że jest - jak jest?". W pytaniu tym nie sięga się do koniecznościowej struktury rzeczy i jej rozumienia, lecz zadowala się opisem zachowania i działania przedmiotu. I to właśnie pytanie zrobiło karierę już w średniowieczu u Arabów i chrześcijańskich myślicieli (Roger Bacon, Robert Grosseteste), generując użyteczność i pożytek z tego typu poznania, posiłkującego się matematyką, opisem i eksperymentem, który umożliwia jakieś "zapanowanie" nad poznawanym przedmiotem.

Temu właśnie pomagały nowe formy pytań naukotwórczych oparte na twórczości poznającego podmiotu, jak to uwidoczniło się szczególnie w koncepcji krytycznego, naukowego poznania I. Kanta, któremu chodziło "ujawnienie" apriorycznych, subiektywnych czynników wartościowego poznania. Już nie rzecz, ale podmiot myślący stawał się źródłem prawdy. Jeszcze bardziej uproszczono i zarazem zabsolutyzowano naukotwórcze pytanie w pozytywizmie, sprowadzając je do możliwości poznania "jak?" - to now how? - działają przedmioty dane nam w procesach doświadczalnych zorganizowanego wysiłku myślowo-poznawczego, by odkryć jakieś tzw. "prawo" natury. Odrzucono - jako nienaukowe pytanie "dla-czego?" jakoby związane z teologią i tzw. "metafizyką".

Oczywiście przeżycia kulturowo-społeczne wpływały w sposób znaczący na charakter naukowego poznania. I właśnie tę sprawę odważył się zauważyć prof. P. Jaroszyński w niniejszej pracy. Jego wykład jest jasny i przejrzysty, a przy tym głęboko erudycyjny, gdyż Autor sięga do samych źródeł i oryginalnych sformułowań różnych filozofów, myślicieli, a także mącicieli ludzkiej myśli. Są to niekiedy olśniewające odkrycia, jak np. dotyczące magii, kabały, ideologów czy pseudo-mistyków, antymetafizycznych i antyreligijnych postaw w konstruowaniu samej koncepcji nauki w myśl stanowienia "nowego porządku świata" novus ordo rerum - poprzez utajnione związki elit, przepojone gnozą, pseudo-mistyką i ideologią, mającą za zadanie społeczne rewolucyjne reformy. Szczególnie czasy nowożytne i współczesne, kreujące wielkie utopijne ideologie socjalistyczne, a więc: liberalizmy, nazizmy, komunizmy etatystyczne i globalistyczne, niekiedy podnoszone do godności religii, a nawet kreujące przez ludzi nowe religie - wykorzystywały naukę, czyniąc z niej narzędzie instrumentalizacji człowieka.

Tymczasem człowiek jest celem ludzkich działań - także naukowo poznawczych.
Kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
&#8222;Ceterum censeo Pactum esse delendum&#8221;

Zablokowany