In vitro

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 21 listopada 2012, 15:43

eton pisze:To kolejny zabieg socjotechniczny.
I znowu bezczelnie nam wciskasz stosowanie socjotechnicznych chwytów, podczas gdy to ty sam jesteś specjalistą w stosowaniu socjotechnicznych zabiegów we wszelkich dyskusjach o sprawach bardzo ważnych. Kto cię tu przysłał i po co ? I ile srebrników za to dostajesz ?

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty:1347
Rejestracja:6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja:Polska

Post autor: DarekMirror » 21 listopada 2012, 16:39

SŁOWO PASTERSKIE


na 33. niedzielę zwykłą – 18 listopada 2012 roku


(Dn 12, 1-3; Hbr 10, 11-14, 18; Mk 13, 24-32)




Drodzy Bracia Kapłani,
Osoby życia konsekrowanego,
Umiłowani Siostry i Bracia – katolicy: Mieszkańcy Szczecina, wszystkie Dzieci Boże Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego, a także uczestnicy tej niedzielnej Liturgii.

Prorok Daniel kreśli dzisiaj przed nami obraz zmagania duchowego, które poprzedza nadejście sądu. To zmaganie dotyczy poszczególnych ludzi, ale dotyczy także całych narodów. Każdy z nas może i powinien zachować wierność Bożej Prawdzie. Wtedy ma udział w Bożym życiu. Niestety, źle rozumiana wolność sprawia, że człowiek – a także cały naród – może się też od tej Prawdy odwracać, podążając po błędnych drogach, lecz skutkiem będzie wtedy hańba i wieczna odraza. Dopóki trwa dar czasu należy go umiejętnie napełniać dobrem i miłością. Jedyną prawdziwą drogę Miłości pokazał nam Jezus Chrystus, umęczony za nasze grzechy i zmartwychwstały dla naszego życia. To On jest zwycięskim Panem świata. Zdziwieni będą w Dniu Przyjścia i zrozpaczeni Jego obecni przeciwnicy, którzy lekceważą Jego Słowo i Drogę Jego Miłości, bo gdy staną przed Nim, zobaczą jak wiele stracili. Ale ich wybory z czasu ziemskiego życia pozostaną skuteczne, chyba, że odstąpią wcześniej od swojej nieprawości. Ewangelista Marek zapowiada ów Dzień Przyjścia Pana. „Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą”. Zachęca nas Święty Marek, byśmy uczyli się rozpoznawać znaki nadchodzącego Dnia Pana.

To jest przede wszystkim zadanie dla ludzi wiary, dla nas – uczniów Jezusa Chrystusa. Już za tydzień Uroczystość Jego Królowania w niebie i na ziemi, w sprawach nieba i w sprawach ziemi. Nie ma takiej sfery ludzkiego życia, w której Droga Miłości, otwarta przez Pana Jezusa, nie miałaby zastosowania, bo Chrystus jest Panem całej ziemi. Ludzie Bożego Ducha idą pośród ziemskich spraw jako świadkowie Bożej Drogi dla swojego pokolenia. Takie jest także zadanie każdego biskupa i każdego duchownego. Takie jest zadanie każdego, kto jest ochrzczony i w sakramentalnym bierzmowaniu przyjął dar Ducha Świętego. W rozpoczętym Roku Wiary uświadamiamy sobie tym silniej, jak wiele zależy od czytelnych i dojrzałych decyzji w naszym codziennym życiu. Decyzji i wyborów, które stają się świadectwem naszej wiary.

W tym duchu chcę się dzisiaj do Was zwrócić jako Wasz Pasterz. Wszyscy jesteśmy świadomi, że są takie sytuacje, w których biskup nie może milczeć, aby nie stać się współwinnym grzechu. Oto dwa tygodnie temu media szczecińskie, a za nimi także ogólnopolskie, przekazały informację, że w Radzie Miasta Szczecina złożony zostanie formalny wniosek o dofinansowanie w Szczecinie, ze środków Miasta, tzw. procedur in vitro. Jest to temat bardzo poważny. Jest to – dosłownie – sprawa życia i śmierci. Nie jest to i nigdy nie powinien to być temat polityczny, dlatego również podjęcie go dzisiaj nie jest uprawianiem polityki. Chodzi tu bowiem nie o jakieś uzgodnione rozwiązania ludzkich problemów, lecz o prawdę moralną, o prawdę o człowieku. O procedurach określanych powszechnie jako in vitro słyszycie już od kilku lat z ust parlamentarzystów, z ust naukowców, a także z ust kapłanów i katechetów. To nie Kościół wprowadza ten temat, ale też Kościół nie może milczeć, gdy inni mówiący nie mówią pełnej prawdy, a skutki tych niedomówień mają zasadnicze znaczenie dla ludzkiego życia i mogą mieć zasadnicze znaczenie dla zbawienia ludzi.

Najczęściej przytacza się jedynie argumenty, że procedura in vitro to jest najskuteczniejsza i często jedyna metoda, aby małżonkowie dotknięci niepłodnością mogli cieszyć się posiadaniem dziecka. Zaznaczam od razu, że pragnienie przekazania życia dziecku jest pięknym pragnieniem serca rodzicielskiego, a miłość rodzicielska jest jednym z najpiękniejszych przejawów miłości ludzkiej. Każde dziecko powołane do życia jest osobą ludzką od samego poczęcia, także poczęcia wymuszonego w laboratorium w ramach procedur in vitro. Każde dziecko jest umiłowane przez Boga i musi być umiłowane przez ludzi. Przez wszystkich ludzi. Każdy człowiek bowiem jest napełniony życiem przez Boga i tylko Bóg jest Dawcą życia ludzkiego.

Gdzie więc jest problem i dlaczego Kościół Święty tak usilnie przestrzega przed tymi procedurami? Z racji na docierające do mnie pytania w tej sprawie i prośby o jasny komentarz, a także z racji na fakt, że sprawa zapowiedzianej inicjatywy w Radzie Miasta Szczecina dotyczy interwencji w obszar prawa życia, czuję się w obowiązku przypomnieć i przedstawić Wam, Drodzy Siostry i Bracia – katolicy, niektóre prawdy. Mówimy tu o sprawach objętych prawem natury, a więc prawem, którego Autorem nie jest nikt z ludzi, i w który nikomu z ludzi nie wolno ingerować, by nie powodować szkody. Dobrze wiemy z doświadczeń w ochronie środowiska, jak wiele szkód może przynieść nierozumna ingerencja człowieka w naturę. Tym bardziej należy dbać o prawa natury w odniesieniu do samego człowieka. Poza tym, trzeba powiedzieć prawdę, że procedura in vitro nie jest leczeniem niepłodności, gdyż nie usuwa niepłodności, dlatego trudno uznać ją za procedurę leczniczą. To jest ważne dla osób zarządzających służbą zdrowia. Dobrze oni wiedzą, że są już dzisiaj bardzo pozytywne doświadczenia, naukowo udokumentowane, rzeczywistej pomocy w leczeniu niepłodności w ramach naprotechnologii, z bardzo dobrymi skutkami zdrowotnymi.

Wśród racji szczegółowych dotyczących samych procedur in vitro, dzisiaj nam znanych, warto natomiast przywołać następujące argumenty:

1) w ramach przygotowań organizmu kobiety do zastosowania tej procedury podejmowana jest radykalna, często powodująca bardzo poważne zaburzenia w jej organizmie, ingerencja hormonalna;

2) laboratoryjne powołanie nowego życia samo w sobie jest swoistym gwałtem na naturze, a więc jest dotknięte znamieniem niegodziwości;

3) w procedurach in vitro zawsze następuje powołanie do życia kilku osób ludzkich, tylko po to, by następnie w drodze selekcji te słabsze, ale przecież żyjące dzieci, unicestwić, czyli zabić, pozostawiając jedynie najsilniejsze. To już są działania na granicy eugeniki, dawno zakazanej w cywilizowanych krajach. Czyż można w dwudziestym pierwszym wieku zabijać ludzi tylko dlatego, że są słabsi od innych? Czyż można żyjące dziecko traktować jako jakiś materiał biologiczny, a nie jak żywego człowieka?

4) jakim prawem wreszcie żyjące dziecko trafia do zamrażarki, niby w oczekiwaniu na swoją kolej do rozwoju życia? Nawet rodzice – dawcy życia nie wiedzą, ile z ich dzieci pozostało w zamrażarce. Dzieci te są przecież pozbawione prawa do zwyczajnego rozwoju życia. Rodzicom odmawia się w ten sposób jakiegokolwiek realnego wpływu na dalszy los ich genetycznych dzieci, zaś dzieci pozbawione są prawa do rodzicielskiej miłości. To jest naruszenie polskiego systemu prawa, z zasadą dobra dziecka na czele. Kto wie, co się dzieje potem z dziećmi zamrożonymi? Kto za to odpowiada? Żyją? Czy są w którymś momencie „odmrażane” czyli praktycznie unicestwiane?

Warto też przypomnieć przy tej okazji, że radni, podobnie jak parlamentarzyści, mają prawnie zagwarantowaną osobistą wolność rozumnego rozeznawania i analizowania każdej sprawy im przedstawionej. Nie oznacza to jednak prawa do dowolności poglądów. Jako osoby życia publicznego mają więc też obowiązek racjonalnego rozważania racjonalnych argumentów, a także racjonalnych skutków każdej decyzji, by następnie w sposób wolny ale rozumny podejmować decyzje. Dlatego żadnej partii nie wolno nakazywać, by jej członkowie lub członkowie jej klubu w Parlamencie lub w odpowiedniej Radzie podejmowali decyzje niezgodnie z ich osobistą rozumną wolnością. Tak zwana dyscyplina partyjna w sprawach merytorycznych zawsze pozostaje swoistym ograniczeniem wolności parlamentarzysty lub radnego, ma więc walor nielegalności, a jeśli dyscyplina partyjna jest ogłoszona w sprawie dotykającej kwestii sumienia, staje się nadto naruszeniem wolności religijnej, a więc może już podlegać przepisom polskiego prawa karnego.

Mówię o tym wyraźnie, gdyż podobno mają być zbierane w Szczecinie podpisy pod petycjami w sprawie poparcia wniosku o dofinansowanie z budżetu Miasta procedur in vitro. Możliwe, że będziecie więc proszeni o złożenie podpisu pod takim wnioskiem. Przypominam, że podpis taki jest publicznym opowiedzeniem się w tej sprawie. Podobnie i głosowanie, czy to w Parlamencie czy to w ramach samorządu, np. w Radzie Miasta, jest publicznym opowiedzeniem się w tej sprawie. Powtarzam wyraźnie, że zgodnie z nauką Kościoła i zgodnie z prawdą o godności ludzkiego życia nikt z katolików nie może popierać procedur in vitro. Katolik zapytany w tej sprawie może jedynie potwierdzać naukę o nietykalności, świętości i niezbywalnej godności każdego ludzkiego życia od samego poczęcia do naturalnej śmierci. Jeżeli ma składać podpisy lub głosować, to także jedynie w obronie każdego ludzkiego życia, czyli w tym przypadku przeciw in vitro.

Gdyby jednak ktoś z katolików świadomie podpisał się lub głosował za dopuszczalnością in vitro, także poprzez pokrętną formułę jego dofinansowania wbrew obowiązującym w Polsce zasadom prawa, niech pamięta, że występuje przeciwko godności osoby ludzkiej i przeciwko prawu Bożemu. Sam się wtedy odłącza od pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim, póki następnie sprawy nie przemyśli, nie przemodli i nie zmieni publicznie swojego stanowiska. Do tego czasu niech pamięta, by nie prosił też Kościoła o dar Komunii świętej. Wprawdzie proszę szafarzy Komunii świętej, by o to nie pytali i nie pomijali nikogo przy rozdzielaniu Najświętszego Sakramentu, ale tu chodzi przecież o osobistą konsekwencję dokonanego publicznie wyboru w ważnej sprawie dotyczącej życia lub śmierci. Każdy wybór dokonywany przez człowieka ma swoje owoce, a jednym z duchowych skutków publicznego poparcia in vitro jest właśnie samowycofanie się z pełnego życia eucharystycznego, aż do czasu naprawienia zła i zgorszenia.

Myślę, że pojawią się głosy, iż Arcybiskup przesadza, albo że występuje przeciwko prawom rodziców. Nie przesadzam i nie występuję przeciwko Wam, rodzice, którzy tęsknicie za dziećmi. Muszę Wam jednak przypomnieć tę prawdę, której raczej nie usłyszycie dzisiaj w Polsce z innych źródeł, poza katolickimi. To, że dzisiaj przede wszystkim katolicy o tym mówią, nie oznacza, że to jest katolicka prawda wiary. Mówimy bowiem nie tyle o prawdzie wiary, ale o prawdzie rozumnie poznawalnej i rozumnie akceptowalnej. To jest prawda także dla niewierzących. Nikomu bowiem nie wolno bawić się ludzkim życiem. Mądrze, ale też dramatycznie wołał Jan Paweł II, że naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości.

Z wielką przykrością słyszę znowu w mediach, że dziecko w pierwszych tygodniach a nawet miesiącach życia od poczęcia, to nie jest człowiek. Tak mówić nie wolno. To jest pozbawianie tych dzieci ich istotnych praw. Takie mówienie jest gorsze od rasizmu. Niech nikt nie boi się w Polsce mówić z miłością o dzieciach oraz o ich realnych prawach, istniejących – zgodnie z systemem prawa polskiego – od poczęcia.

Kochani. Ja Pana Boga często próbuję przepraszać za grzechy przeciwko życiu, dokonywane w Polsce, także na naszej doświadczonej cierpieniem ziemi. Także w naszym Mieście. Podejmuję też moje osobiste pokuty za te grzechy na naszej ziemi. Proszę także wszystkich Was, dołączcie ze swoimi modlitwami, a jeśli możecie, także z umartwieniami w tej trudnej sprawie, by pomóc Polsce, by pomóc naszemu Miastu, by pomóc Radnym Szczecina.

Kochani politycy. Jest wiele spraw, w których możecie bardzo pomóc Szczecinowi i naszemu Regionowi. Dbajcie o tę polską ziemię nad Odrą i Bałtykiem, w którą tylko w ostatnich trzech pokoleniach, nie mówiąc o całej jej historii, wsiąkał obficie polski pot, a także wsiąkała polska krew. Kochani Siostry i Bracia – Radni naszego Miasta. W tak wielu sprawach podejmujecie decyzje rozważne. Proszę Was: nie bójcie się także w tej sprawie patrzeć w serce, bo serce jest doskonałym dopełnieniem ludzkiego rozumowania i doskonałym przewodnikiem w trudnych sytuacjach. Ja się za Was modlę. Wielu ludzi się za Was modli. Także Wy się pomódlcie, zanim będziecie w tej sprawie decydowali.

Umiłowani.
W Roku Wiary nie bójcie się dać świadectwo wierze. Dać świadectwo Jezusowi Chrystusowi. Uczyńcie to z radosną nadzieją. Na tę niezmienną chrześcijańską Nadzieję, która jest owocem silnej wiary, i która prowadzi do postawy szczerego uznania Bożego ładu w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym, w przededniu Uroczystości Chrystusa Króla z serca Wam błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.



+ Andrzej Dzięga


Arcybiskup Metropolita


Szczecińsko-Kamieński

Szczecin, dnia 16 listopada 2012 r.

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty:1347
Rejestracja:6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja:Polska

Post autor: DarekMirror » 21 listopada 2012, 21:05

DarekMirror napisał/a:
KASIA napisał/a:


Na tacę nie dajesz to Ci nie przeczytał :).


Daję, może za mało?


E to w chyba jest co łaska nie :) ?

Pamietacie jak obiecałem raban zrobić proboszczowi ?
Więc dziś nie dawało mi to spokoju i udałem się z takim zamiarem do biura parafialnego, ale niestey nie zastałem naszego zacnego księdza proboszcza - ale na szczęscie przyjmował ksiądz który wówczas odprawił mszę świętą.
Po krótkiej rozmowie sytuacja się wyjasniła : ze wzgledu na późne (nocne) dostarczenie listu pasterskiego ks. abp. Dzięgi nie został odczytany na pierwszej mszy u nas w parafii, ale już na innych wszystkich późniejszych już tak - sprawdziłem to zasięgając języka w innym miejscu - prawda.

Warto zawsze być dociekliwym, nieustępliwym i konsekwentnym w działaniu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 21 listopada 2012, 21:53

Tyle że mimo iż list został w kościołach w czasie mszy świętej odczytany, to ludziska i tak swoje wiedzą. Dla wielu katolików słowo kościoła na temat in vitro nic nie znaczy. Chodzą do kościoła, a tak jakby nie chodzili. Zupełnie zagubili poczucie rzeczywistości, poczucie zagrożenia. Pewnie sobie myślą, e tam, ksiądz biskup przesadza. Stan świadomości dzisiejszych katolików jest zatrważający.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 21 listopada 2012, 22:02

Warto zawsze być dociekliwym, nieustępliwym i konsekwentnym w działaniu.
Dociekliwość jest cechą osób poszukujących prawdy . Nie wystarczy przeczytać ulotkę ,trzeba poszukać głębiej ,by znaleźć odpowiedź.

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty:1347
Rejestracja:6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja:Polska

Post autor: DarekMirror » 22 listopada 2012, 07:38

Zwracam się do użytkowników : gimnastyczka 22 i eton
-szanowni forumowicze jak obejrzycie sobie film pana Brauna o eugenice to wtedy dajcie znać czy dalej będziecie popierać zbrodnicze metody, dla was konkretnie ciekawy wątek w filmie zaczyna się od 42 minuty i 44 sekundy.
ŻYCZĘ MIŁEGO SEANSU ;)

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 listopada 2012, 08:30

DarekMirror pisze:Zwracam się do użytkowników : gimnastyczka 22 i eton
-szanowni forumowicze jak obejrzycie sobie film pana Brauna o eugenice to wtedy dajcie znać czy dalej będziecie popierać zbrodnicze metody, dla was konkretnie ciekawy wątek w filmie zaczyna się od 42 minuty i 44 sekundy.
ŻYCZĘ MIŁEGO SEANSU ;)
Kolejny raz dochodzi do nieporozumienia. Jestem za tym, żeby za pomocą ustawy zakazać wszelkich działań, które prowadzą do śmierci zarodków, w tym eugeniki prenatalnej i zamrażania zarodków. Zupełnie nie rozumiem dlaczego powyższy "apel" jest skierowany akurat do mnie.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2012, 09:14

eton pisze:Kolejny raz dochodzi do nieporozumienia. Jestem za tym, żeby za pomocą ustawy zakazać wszelkich działań, które prowadzą do śmierci zarodków, w tym eugeniki prenatalnej i zamrażania zarodków. Zupełnie nie rozumiem dlaczego powyższy "apel" jest skierowany akurat do mnie.
Żadna ustawa tego nie ureguluje. Alno jesteśmy przeciwko in vitro, albo opowiadamy się za in vitro. Nie ma tutaj złotego środka. Nie ma kompromisu. Ze złem kompromisów się nie zawiera. Zło należy zdecydowanie odrzucić. Eton tego nie rozumie. Albo jest i drugie rozwiązanie : może i rozumie, ale nie przyjmuje tego do wiadomości, bo ma jakiś cel w tym aby jątrzyć. Nie interesują go fakty, nie interesuje go rzeczywistość. I cały czas pisze o swoich pobożnych życzeniach.

Abp Dzięga zdecydowanie potępił in vitro, i powiedział że katolik NIE MOŻE POPIERAĆ IN VITRO. Pytam : co mają zmienić te regulacje prawne ? Przecież in vitro będzie dalej działało, pomimo jakichś tam uregulowań. Tu chodzi o to, źe mamy ODRZUCIĆ IN VITRO. Czy ty eton to rozumiesz czy nie ? Co tu zmieniają jakieś uregulowania prawne ? Czy in vitro zostanie zakazane ? Nie ! Ono dalej będzie na mocy prawa dopuszczalne ! A to jest sprzeczne z tym co mówil w liście pasterskim abp Dzięga. Mamy odrzucić in vitro, a nie tworzyć uregulowania prawne.

I jeszcze jedna sprawa. Zobaczcie sami. Eton pisze o regulacjach prawnych, aby nie było zabijania, aby nie było zamrażania. A więc tym samym sam potwierdza że takie rzeczy mają miejsce ! ;-) Eton sam to potwierdza ! Gdyby tak nie było, to niepotrzebne by były wszelkie regulacje prawne. To chyba oczywiste, i wszystkim jest to chyba jasne. Eton mówi o regulacjach prawnych, a więc coś tam w tej metodzie in vitro jest nie tak.

Także jeśli ktoś dalej upiera się że metoda in vitro powinna być stosowana, to najprawdopodobniej ma jakieś niecne cele, albo po prostu jest na tyle nierozagrnięty, że nie rozumie i nie zrozumie o co w tym wszystkim biega.

Patrząc na to co Tusk robi, mamy wątpliwości czy ten facet w ogóle rozumie istotę in vitro. Działa pod naciskami lobby związanego z in vitro, i reszta w ogóle go nie obchodzi. Tusk chce aby in vitro było refundowane, bo tego życzy sobie lobby związane z tym niecnym procederem. Tusk to przykład ignoranta, człowieka bez odpowiedzialności. Przykład kogoś kto nie powinien być premierem, a jest nim tylko dlatego, że wybrała go ogłupiona większość. Ale to już inny temat.

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 listopada 2012, 16:26

Zastanawiam się skąd u niektórych bierze się aż taka niewiedza. Żyjemy w kraju, w którym ustrój polityczny Rzeczypospolitej Polskiej (Trzeciej Rzeczypospolitej) określony jest Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej uchwaloną przez Zgromadzenie Narodowe 2 kwietnia 1997 roku. Zgodnie z jej treścią Rzeczpospolita Polska jest republiką parlamentarną i realizuje zasady suwerenności narodu, niepodległości i suwerenności państwa, demokratycznego państwa prawnego, społeczeństwa obywatelskiego, trójpodziału władzy, pluralizmu, legalizmu, społecznej gospodarki rynkowej oraz przyrodzonej godności człowieka. Jak się okazuje inaczej godność człowieka jest definiowana przez Konstytucję a inaczej przez różne kościoły i związki wyznaniowe. Ponieważ zgodnie z Konstytucją nie żyjemy w państwie kościelnym to obowiązuje nas prawo stanowione. Każda religia może sobie narzucać dodatkowe prawa ale te prawa obowiązują w kręgu wyznawców, którzy sobie dla siebie takie prawa ustanowili. Ponieważ spraw związanych z in vitro w Polsce nie regulują żadne przepisy prawne czas najwyższy aby takie powstały. Tylko prawo stanowione jest w stanie zatrzymać mrożenie, eugenikę prenatalną i eksperymenty na embrionach. Prawo religijne nie obowiązuje wszystkich obywateli RP. Natomiast opowiadanie bajek na temat tego co jest niemożliwe w legislacji prowadzi do jednego - w dalszym ciągu można w obszarze in vitro robić wszystko co się komu żywnie podoba.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2012, 17:05

eton pisze:Ponieważ zgodnie z Konstytucją nie żyjemy w państwie kościelnym to obowiązuje nas prawo stanowione.
NIE ! Katolika obowiązuje przede wszystkim Prawo Boże czyli Dekalog. A Dekalog mówi wyraźnie : Nie zabijaj ! Już udowodniliśmy że in vitro przynosi śmierć. Przykład gminastyczki22 jest tu ewidentny. Aby wyhodować jeden embrion potrzeba było poświęcić aż 19 innych embrionów. Te 19 embrionów zostało zabitych, nieważne w jaki sposób, ale zostały "stworzone" i musiały zginąć. Zginąć po to, aby ten jeden mógł przeżyć. Ale to i tak jest tylko jedna strona medalu. Nie będę powtarzał w kółko innych argumentów przeciw in vitro. Było to już powiedziane wiele razy.

Powtarzam, żadne prawo stanowione przez człowieka nie ureguluje kwestii in vitro, a tym bardziej nie ureguluje tego rząd Tuska, który jest całkowitym ignorantem w kwestii in vitro. Nawet jeśli by była jakaś regulacja prawna, to byłby to tylko KOMPROMIS. Każdy zaś kompromis to pójście na ugodę ze złem. Czyli dochodzimy do takiego porozumienia : nie będzie zabijania, nie będzie zamrażania, ale in vitro zostaje. :roll: Jest to uchylenie drzwi złu któremu na imię in vitro. Wystarczy mała szczelina. Najrozsądniejszym wyjściem jest całkowity zakaz in vitro. I tak by zrobił rząd złożony z ludzi wierzących w Boga, dla których Dekalog byłby najważniejszy. Ale nie dla Tuska.

Etom, widzę że wyspecjalizowałeś się w chwytach socjotechnicznych, jak mało kto. Mącisz jak podstępny lis.

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 listopada 2012, 17:34

To nie ja mącę, tylko Ty nie rozumiesz gdzie i w jakich czasach żyjesz. Myślałem, że już w szkole podstawnej uczą o trójpodziale władzy. Rząd jest władzą wykonawczą a nie władzą ustawodawczą. Rząd Tuska nie ma możliwości ustanawiać prawa na poziomie ustaw. Minister może wydać rozporządzenie do ustawy, którą uchwalają przedstawiciele narodu. To zasady konstytucyjne – wstydem jest nie znać własnej Konstytucji – to oznaka braku patriotyzmu. Na drodze legislacyjnej można zlikwidować wszystkie zabiegi, które powodują śmierć zarodków. Na drodze legislacyjnej nie można zmienić światopoglądu obywateli. Dlatego państwo, którego Konstytucja czuwa nad dobrem wszystkich swoich obywateli musi iść na kompromis właśnie w interesie swoich obywateli. Rząd nie może zabronić stosowania procedur in vitro. Może to zrobić Parlament. Proszę bardzo – wygraj sobie razem ze swoją partią wybory wejdź do parlamentu i przeforsuj ustawę, która zablokuje in vitro. Po takiej argumentacji jaką prowadzisz na tym forum nie masz na to żadnych szans. Człowiek, który twierdzi, że demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów kpi w ten sposób z własnego państwa, Konstytucji, z demokratycznej władzy, z organów państwa i w końcu z obywateli demokratycznego państwa. Choćby miał rację zostanie odrzucony wraz ze swoją inną wizją świata przez demokratyczne społeczeństwo.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 22 listopada 2012, 18:10

eton pisze:To zasady konstytucyjne – wstydem jest nie znać własnej Konstytucji – to oznaka braku patriotyzmu.
Skończ te bezczelne podchody podstępny lisie.

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty:1347
Rejestracja:6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja:Polska

Post autor: DarekMirror » 22 listopada 2012, 23:30

eton pisze:To nie ja mącę... Konstytucja czuwa nad dobrem wszystkich swoich obywateli musi iść na kompromis właśnie w interesie swoich obywateli.
Oj mącisz, mącisz ...robisz sobie kabaret na tym forum?
Przeczytaj co napisałeś - żyjesz na księżycu czy tylko udajesz że wszystko jest w porządku?
Wiesz że PRL też był demokratycznym państwem prawa tak jak obecna konstytucja CZUWA !!! nad dobrem wszystkich obywateli !!!

Wiesz co trafiłeś w nieodpowiednie miejsce tu nie ma naiwniaków łykających wszystko co im powiedzą media mętnego nurtu dających się łatwo manipuować.
Są fora na których odniesiesz na pewno sukces murowany ale nie tu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 23 listopada 2012, 00:12

eton pisze:Człowiek, który twierdzi, że demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów kpi w ten sposób z własnego państwa, Konstytucji, z demokratycznej władzy, z organów państwa i w końcu z obywateli demokratycznego państwa. Choćby miał rację zostanie odrzucony wraz ze swoją inną wizją świata przez demokratyczne społeczeństwo.
Nie masz zielonego pojęcia czym jest demokracja. Arystoteles miał rację, mówiąc że demokracja jest najgorszym z ustrojów (jeszcze bezczelnie mi przypisujesz te słowa). Albo jesteś jednym z tych, co to wypaczają sens demokracji. Wg Ciebie zakłamany lisie, nieważne kto rządzi, ważne że mamy demokrację, i powinniśmy to uszanować.

Demokracja bardzo łatwo zamienia się w totalitaryzm, a stąd niedaleka droga do dyktatury.

[center]demokracja -> totalitaryzm -> dyktatura [/center]

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 23 listopada 2012, 08:25

DarekMirror pisze:
eton pisze:To nie ja mącę... Konstytucja czuwa nad dobrem wszystkich swoich obywateli musi iść na kompromis właśnie w interesie swoich obywateli.
Oj mącisz, mącisz ...robisz sobie kabaret na tym forum?
Przeczytaj co napisałeś - żyjesz na księżycu czy tylko udajesz że wszystko jest w porządku?
Wiesz że PRL też był demokratycznym państwem prawa tak jak obecna konstytucja CZUWA !!! nad dobrem wszystkich obywateli !!!

Wiesz co trafiłeś w nieodpowiednie miejsce tu nie ma naiwniaków łykających wszystko co im powiedzą media mętnego nurtu dających się łatwo manipuować.
Są fora na których odniesiesz na pewno sukces murowany ale nie tu.
Napisałem prawdę. Natomiast w Twojej odpowiedzi na mój post nie ma żadnego argumentu, który podważałby słuszność tego co napisałem. I wcale się nie dziwię, bo musiałbyś zakwestionować treść Konstytucji Rzeczypospolitej, a tym samym podstawy istnienia naszego Państwa. Forum jest po to żeby prowadzić polemikę – żeby za pomocą argumentów pokazywać swoje racje. To nie ja robię kabaret. Pokaż w którym miejscu, w którymkolwiek poście napisałem nieprawdę. To nie ja posługuję się socjotechnicznymi sztuczkami. To nie ja przypinam powszechnie uznane za obraźliwe epitety swoim interlokutorom. Jestem na tym Forum już z górą od sześciu lat i nie po to aby odnosić jakikolwiek sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. To dzięki mnie ludzie dowiadują się, że problem związany z in vitro jest znacznie głębszy niż to co jest zawarte w treści ułożonych przez spindoktorów sloganów mających na celu spowodować właściwą reakcję bez wysiłku myślenia.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

ODPOWIEDZ