Aborcja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 czerwca 2013, 08:19

ZABICIE DZIECKA NIENARODZONEGO JEST ZŁEM - OTO DOWODY

Obudzić sumienie. Kiedy rodzice Kornelki z zespołem Edwardsa usłyszeli, jak wygląda aborcja eugeniczna, niemal uciekli ze szpitala. Mieli szczęście, bo i oni, i rodzice chorej Joasi trafili na aniołów z Hospicjum Perinatalnego.

I mimo że zgodnie z ustawą mogli, nie zabili swoich dzieci. Wzruszający tekst:
http://gosc.pl/doc/1343052.Obudzic-sumienie

Dobić, gdy nie chcą umrzeć! Lifesitenews donosi, że w jednym z duńskich szpitali w 2010 roku 144 na 877 abortowanych w drugim trymestrze ciąży dzieci urodziło się żywych, a ilość wcześniaków przeżywających własną aborcję z roku na rok wzrasta. Tak jakby same dzieci dopominały się o swoje prawo do życia. Niestety nie spotykają się choćby z odrobiną człowieczeństwa czy litości ze strony dorosłych. W Danii pozostawia się je na śmierć. Z podobnymi morderczymi procedurami mamy do czynienia też w
innych krajach, np. w Kanadzie bądź Norwegii.

Od miesięcy próbujemy się dowiedzieć jak to jest z zabijaniem dzieci w Polsce. Już po raz trzeci złożyliśmy wniosek w którym domagamy się od prof. Wielgosia, kierującego Kliniką Ginekologiczną Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus udzielenia nam szczegółowych informacji odnośnie technik i procedur zabijania, a także szczegółów dotyczących ratowania dzieci żywo urodzonych. Skoro statystyki innych krajów pokazują, że 1 na 6 dzieci rodzi się żywych, a aborcji chorych dzieci dokonuje się
najczęściej w zaawansowanej ciąży, to gdzie są te dzieci, które przeżyły? Co się z nimi stało?

W Danii ludzie od aborcji proponują przedaborcyjny zastrzyk z potasu do serca dziecka, aby zwiększyć prawdopodobieństwo martwego urodzenia. W Niemczech rodzice Tima z zespołem Downa pozwali szpital do sądu za "straty moralne" gdyż nie poinformowano ich o możliwości urodzenia żywego dziecka w wyniku aborcji. W USA prezydent Obama zgodził się na aborcję okołoporodową, a więc wyciąganie dziecka nóżkami, by następnie wbić w szyję igłę i wyssać mózg. Przecież o zabiciu dziecka mówi się wtedy, gdy
jego głowa wyjdzie z kanału rodnego matki. Tak z dziećmi, które nie chcą umrzeć "radzą sobie" inni. Jak radzi sobie prof. Wielgoś?
http://www.stopaborcji.pl/index.php/455 ... hca-umrzec

Mocny głos biskupa Libery w obronie rodziny: Skoro wmawia się nam, że rodzina nie uczy praworządności, to skąd wyrastali powstańcy i ludzie "Solidarności"? Jak nie zmagać się o rodzinę i nie wspomagać jej wiernych świadków, jeśli w wielu krajach Zachodu celem edukacji seksualnej staje się "seksualizacja" dzieci, zaczynająca się od przedszkola? Gdy promuje się antykoncepcję już wśród uczniów w wieku 11 lat oraz umożliwia aborcję piętnastolatkom bez wiedzy rodziców? Gdy w szkołach rozdaje się
środki antykoncepcyjne dla chłopców i dziewcząt? Gdy tego rodzaju pseudowychowanie prowadzi do utraty dzieciństwa i do podważania autorytetu rodziców? Gdy prawnie sankcjonuje się jakieś `małżeństwa` jednopłciowe i zezwala im na adopcję dzieci?- pytał z ubolewaniem biskup.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/41323-mo ... lidarnosci

Kopacz przykładem obłudy polityków. Na obłudę polityków wskazują działacze Fundacji PRO - Prawo do Życia. Ewa Kopacz, marszałek Sejmu, patronuje wystawie na temat ratowania życia wcześniaków, podczas gdy sama głosowała przeciwko projektowi ustawy, który miał chronić przed zabijaniem poczęte dzieci z przyczyn eugenicznych. Obecny system prawny w Polsce pozwala na mordowanie dzieci, co do których istnieje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia. Na ten fakt zwrócili uwagę
uczestnicy konferencji na placu Zamkowym.

- Sytuacja w Polsce jest taka, że niektóre wcześniaki się ratuje, a inne porzuca. Dzieci w tym samym wieku poddane są selekcji i jedne skazuje się właściwie na śmierć - zaznacza Dzierżawski. Dodaje, że Fundacja próbowała o takich praktykach dowiedzieć się od prof. Mirosława Wielgosia, kierownika I Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM w Szpitalu im. Dzieciątka Jezus.

- Nie otrzymaliśmy odpowiedzi od ponad 3 miesięcy na nasze pytanie dotyczące szczegółów dokonywanych w tej placówce aborcji. A w szczególności, czy podczas tej procedury aborcyjnej przychodzą na świat żywe dzieci i co się z nimi dzieje? Pan prof. Wielgoś nie odpowiada na nasze pytania i obawiamy się, że coś ukrywa przed opinią publiczną - ocenia działacz Fundacji PRO - Prawo do Życia. Powołuje się na dane z Kanady, z których wynika, że ?w ciągu minionych 10 lat w trakcie aborcji urodziło się
491 żywych dzieci?. - Wszystkie umarły, ponieważ nikt ich nie ratował.
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tykow.html
http://gosc.pl/doc/1373542.491-dzieci-p ... arly-potem

Episkopat zaapelował o poszanowanie sumienia posłów podczas głosowania nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Poparł projekt Solidarnej Polski, który zakazuje aborcji z powodu przypuszczenia, że nieurodzone dziecko jest chore.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/38799-ko ... ws-aborcji

Serdecznie Pozdrawiam

Filip Stankiewicz

http://radio.radiopomost.com/index.php/ ... oto-dowody

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 czerwca 2013, 08:23

Radosław Pazura ratuje dzieci

Swoje przekonanie opieram na prawie i mocy, które jest moim zdaniem instancją wyższą, niż prawo ustanowione przez człowieka. Wszelkie prawa, które my ustalamy, niestety mogą być mylne - mówi w rozmowie z Fronda.pl Radosław Pazura.

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Zaangażował się Pan w akcję „Stop aborcji eugenicznej". Dlaczego?

Radosław Pazura: Dlatego, że jestem za życiem. Jestem za cywilizacją życia, a nie cywilizacją śmierci, o której tyle mówił błogosławiony Jan Paweł II. Papież wielokrotnie ostrzegał przed zagrożeniami dla naszej cywilizacji, która zmierza ku śmierci. Uważam, że aborcja eugeniczna jest jednym z jej przejawów. Dla mnie osobiście jest to dowód na to, że nie przestrzegamy przede wszystkim przykazania „Nie zabijaj". To właśnie ze względu na to przykazanie należy być przeciw aborcji eugenicznej.

Jednak w myśl polskiego prawa, chore dzieci można legalnie zabijać w łonie matki.

Zgadza się. Dlatego swoje przekonanie opieram na prawie i mocy, które jest moim zdaniem instancją wyższą, niż prawo ustanowione przez człowieka. Wszelkie prawa, które my ustalamy, niestety mogą być mylne. Moim zdaniem, takim właśnie błędnym prawem jest to, które pozwala na zabijanie chorych dzieci w łonie matki.

Stwierdzenie wyższości prawa bożego nad stanowionym to ostatnio śliska sprawa (śmiech). Poważnie mówiąc, to akurat zakaz zabijania niekoniecznie trzeba wyprowadzać z bożych przykazań.

Jeżeli jednak odniesiemy kwestię aborcji do praw, które pochodzą od samego Boga, a więc konkretnie, do przykazań, które tak naprawdę są Jego darem i pomocą dla nas, to spojrzymy na problem z innej perspektywy. Jestem przekonany, że kiedy kierujemy się głównym przykazaniem, czyli przykazaniem miłości, ono daje nam wielką siłę. Siłę konieczną, by móc przyjąć na przykład chore dziecko. Jestem przekonany, że jeżeli będziemy kierować się tą Miłością, to otrzymamy takie siły, by móc te problemy rozwiązywać. I dawać szansę chorym dzieciom na to, by mogły się urodzić i żyć. Wydaje mi się, że to jest nasz obowiązek. Jeśli Opatrzność Boża dopuszcza do takich sytuacji, daje również siły do pokonywania wszelkich trudności z tym związanych. Problem polega tylko na naszym otwarciu na tę Miłość i zawierzeniu tej Miłości. Nikt z nas nie ma prawa do tego, aby decydować o zabiciu drugiego, w tym przypadku chorego i słabszego człowieka. Dlatego wziąłem udział w tej akcji, apelując do naszych sumień. Chciałem także zwrócić uwagę na to, że być może nasze prawo się myli, być może jest inna droga, inne rozwiązanie. Wiem też, że siły, które daje Pan Bóg mogą wszystko przezwyciężyć. Można przyjąć chore dziecko i są ludzie, którzy dają takie świadectwo.


Posłuchaj świadectw, o których mówi Radosław Pazura. Linki do audycji przeciw aborcji eugenicznej, z udziałem Radosława Pazury i innych znanych osób, zamieściliśmy na stronie: http://www.ratujdzieci.pl/node/6

Chodź z nami ratować życie chorych dzieci! www.RatujDzieci.pl

http://stopaborcji.pl/index.php/599-rad ... uje-dzieci

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 12 czerwca 2013, 11:04

Dzięki za to świadectwo, jestem przekonana że trzeba to pokazywać innym. Niech nikt nie ma spokoju gdy porywa się na nienarodzone, od tego jesteśmy by uczyć i poruszać sumienia.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 19 lipca 2013, 15:29

Niezwykła historia małej Sary

W lipcu 1993 roku, 15-letnia młoda matka została przywieziona do jednego ze szpitali, celem dokonania aborcji. Ze względu na zaawansowane stadium ciąży, doktor Tiller – aborter, postanowił podać dziecku dwa uśmiercające zastrzyki. Pomimo tego, dziecko się urodziło i żyło kalekie przez następne pięć lat.

Młoda matka podjęła decyzje o aborcji, która okazała się tragiczna w konsekwencjach. Ze względu na etap ciąży, ułożenie dziecka, które przyjęło już pozycję do porodu i brak możliwości przeprowadzenia aborcji przez indukcję, doktor Tiller zdecydował się podać nienarodzonemu dziecku dwa śmiertelne zastrzyki z chlorku potasu. Zastrzyki zostały zaaplikowane w podstawę czaszki oraz po lewej stronie czoła. Substancja pozostawiła trwałe znamiona i oparzenia na ciele dziecka. Dr Tiller pewny skuteczności swego „zabiegu”, nakazał młodej matce powrót do domu i wizytę następnego dnia, w celu urodzenia już martwego dziecka.

Ku zdziwieniu Tillera i jego współpracowników, kobieta urodziła żywe dziecko. W związku z powyższym, podjęto decyzję o pozostawieniu dziecka bez pomocy i skazaniu go na śmierć. Zgodnie z danymi zawartymi w aktach sprawy dr. Tillera, dziecko pomimo braku zainteresowania ze strony lekarzy i położnych, a także braku pożywienia, wciąż żyło. Minęło już ponad 24 h od momentu narodzin, a noworodek nie był nawet umyty, a pępowina nadal nie była odcięta. Skazane na śmierć dziecko dalej walczyło o życie.

Bieg całej sytuacji odwróciła decyzja jednej z pielęgniarek, która postanowiła pomóc dziecku i poinformowała o całej sprawie pewnego prawnika. Ten, dzięki swoim kontaktom, natychmiast znalazł rodzinę, która miała zaopiekować się skrzywdzonym noworodkiem. Nowi rodzice nazwali swoją córeczkę Sara Elżbieta. Pomimo zapewnień ze strony lekarzy, że dziewczynka nie przeżyje 8 tygodni, pod troskliwą opieką swych przybranych, kochających rodziców przeżyła pięć lat.

Niestety na skutek fatalnych decyzji abortera Tillera, dziewczynka doznała porażenia i uszkodzenia mózgu, co w konsekwencji nie pozwoliło jej na normalny rozwój. Sara nigdy nie przejrzała na oczy. Nie mogła również poruszać się o własnych siłach.

Mimo niezwykle trudnej sytuacji, jej nowi rodzice przyjęli ją z wielką miłością, którą okazywali dziecku każdego dnia. Nigdy nie traktowali jej jako ciężaru. Wręcz przeciwnie, czuli się wyróżnieni mogąc tworzyć jej krótkie życie.
Podczas nabożeństwa żałobnego, które odbyło się w 1998 roku, ktoś z członków rodziny małej Sary Elżbiety powiedział, że: „Dr. Tillerowi udało się w końcu zabić dziewczynkę, ale trwało to aż pięć lat".

Niech ta historia uświadomi nam bestialstwo i bezduszność, którym kierują się feministki oraz wszelkie instytucje wspierające zabijanie nienarodzonych dzieci. Naszym moralnym obowiązkiem jest zawsze stać po stronie tych, którzy sami obronić się nie mogą – po stronie nienarodzonych. Pamiętajmy też o słowach bł. Jana Pawła II, który powiedział: „Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu".

Paweł Ozdoba

Read more: http://www.pch24.pl/niezwykla-historia- ... z2ZVAX97A0

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 25 lipca 2013, 08:58

Samobójstwo znanej aktorki po aborcji

Dokonana na początku bieżącego roku aborcja i domniemane maltretowanie przez partnera to przyczyny samobójstwa popełnionego 3 czerwca przez 25 letnią brytyjsko-indyjską aktorkę Jiah Khan.

Gwiazda, pochodząca z rodziny muzułmańskiej, brała udział w największych filmach Bollywood i Hollywood. Powiesiła się w swoim domu w Bombaju pod nieobecność matki i siostry.

W liście znalezionym przez młodszą siostrę zmarłej, a skierowanym do partnera, Suraja Pancholi Jiah Khan wyraźnie zaznaczyła, że przyczyną samobójstwa była depresja wywołana aborcją. "Bałam się zajścia w ciążę, ale całkowicie oddałam się tobie" - napisała, dodając, że zniszczył ją dogłębny ból. "Nie mogę spać ani jeść, myśleć i działać" - wyznała. "Uciekam od wszystkiego. Po całym bólu, gwałtach, nadużyciach, torturach, jakich doznałam, nie zasługuję na życie" - napisała Jiah Khan. Matka aktorki upubliczniła ten list, pragnąc zaprzeczyć pogłoskom jakoby samobójstwo jej córki związane było z kwestiami kariery. Policja potwierdziła, że na początku bieżącego roku Jiah dokonała aborcji za pomocą środków farmakologicznych.

Objawami syndromu poaborcyjnego są między innymi koszmary nocne, bezsenność, alkoholizm, agresja lub depresja, psychoza i samobójstwa. Największa międzynarodowa organizacja promująca aborcję w świecie International Planned Parenthood Federation przyznała w swym trzyletnim programie na lata 1990-1993, iż po aborcji chirurgicznej syndrom postaborcyjny może występować w 91 proc. przypadków. Badania przeprowadzone w roku 1996 w Finlandii, opublikowane w British Medical Journal, wskazują, że wskaźnik samobójstw był sześć razy wyższy wśród kobiet, które przeszły aborcję, niż wśród tych, które urodziły dzieci.

http://info.wiara.pl/doc/1595302.Samobo ... po-aborcji

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 9 sierpnia 2013, 08:03

Szykany za odmowę aborcji

Chorwacka położna wystąpiła na drogę sądową przeciwko pracodawcy po zwolnieniu ze szpitala za odmowę asysty przy aborcji.

Sprawę opisuje portal LSN. 49-letnia Jaga Stojak pracowała w szpitalu Hrvatski Ponos w mieście Knin od ponad 14 lat, położną jest od 27 lat.

– To nie był pierwszy raz, kiedy odmówiłam udziału w zabiciu dziecka poczętego. Jestem katoliczką, więc po prostu musiałam odmówić uczestnictwa w tej okropnej „procedurze” – wyjaśnia kobieta.

Jak podkreśla, żaden pacjent nigdy nie skarżył się na to, w jaki sposób wykonuje swoje obowiązki, jednak ze względu na odmowy asysty przy aborcji spotykała się od początku z różnymi szykanami.

Stojak dodaje, że większość pielęgniarek pracujących w szpitalu, które odmawiały udziału w aborcji, była w różny sposób „przekonywana” i ostatecznie kobiety asystowały przy niej. Ona sama pomimo licznych form represji nie zmieniła zdania.

– Nękano mnie na wiele sposobów, poniżano, wyśmiewano, pomimo wieloletniej nieskazitelnej karty w pracy obniżano moją pensję i składano niepoparte niczym skargi – mówi Chorwatka.

Szykany odbiły się na zdrowiu kobiety.

– W związku ze stale narastającym stresem musiałam dwukrotnie udać się na urlop zdrowotny – tłumaczy.

W ciągu zaledwie kilku tygodni straciła na wadze osiem kilogramów. O dziwo, żadna z organizacji broniących praw pracowniczych nie chciała udzielić jej pomocy, pozostając głucha na apele kobiety.

– Od Związku Położnych po Związek Zawodowy Pielęgniarek nikt nawet nie pofatygował się, aby mi odpowiedzieć. Zostałam zostawiona sama sobie, pomimo licznych dowodów wskazujących na mobbing, któremu byłam nieustannie poddawana – odpowiada.

Mimo że chorwaccy lekarze i pielęgniarki mają prawo powołać się na klauzulę sumienia, żeby nie brać udziału w procedurach, które mogłyby naruszać ich wolność sumienia, prawo to nie jest stosowane wobec położnych w szpitalu w Kninie.

Podczas jednego ze spotkań władz placówki jej były dyrektor Oliver Ojdanic skrytykował Stojak za jej postawę. Jeden z lekarzy miał wtedy powiedzieć do kobiety, że jeśli nie chce brać udziału w aborcjach, to mogła zostać fryzjerką lub kucharką.

– Prawo dotyczące chorwackich położnych wyraźnie reguluje, że są to osoby, które chronią życie dzieci od momentu poczęcia aż do narodzin – podkreśla Stojak.

– Wielu moich byłych kolegów lekarzy, przełożonych pielęgniarek przestało mnie znać, udawali, że mnie zwyczajnie nie widzą – mówi, dodając, że zdarzały się również przypadki lekarzy, którzy po cichu wyrażali poparcie dla jej postawy, ale nie ujawniali tego w obawie przed utratą pracy.

14 czerwca br. niespodziewanie Jaga Stojak otrzymała polecenie „przygotowania się do udziału w przedterminowym przerwaniu ciąży”.

– Odmówiłam tego w obecności pacjentki – wyjaśnia. Niemal niezwłocznie dyrektor szpitala Antonella Karacić zagroziła jej wszczęciem procedury karnej i odesłała do domu. – Byłam załamana. Nie wiedziałam, co ze sobą począć – relacjonuje Stojak.

Kobieta postanowiła jednak walczyć, o pomoc zwróciła się do prawnika. – Nie poddam się w walce o obronę moich praw, i nie tylko moich, gdyż chodzi tu o wielką grupę położnych, które są zmuszane do udziału w zabijaniu dzieci poczętych. Grupa ta nie jest dziś chroniona ani przez swoje zrzeszenie, ani przez związki zawodowe, ani przez ministerstwo – wskazuje Stojak.

– Mamy prawo do wolności sumienia. Jeśli będzie trzeba, pójdę z tą sprawą do Strasburga – podsumowuje.

Łukasz Sianożęcki

http://www.naszdziennik.pl/swiat/50443, ... orcji.html

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 14 sierpnia 2013, 20:21

Pozwolą na zabijanie noworodków?.

Wkrótce pod obrady Sejmu trafi projekt ustawy zakazujący aborcji dokonywanych na nienarodzonych dzieciach podejrzanych o chorobę czy niepełnosprawność. Działacze Fundacji „PRO – prawo do życia” podkreślają, że sprawa jest niezwykle poważna i alarmują, że w niektórych krajach już teraz zezwala się na zabijaniu dzieci już po ich urodzeniu.

Jak wynika z ustaleń działaczy Fundacji „Pro – prawo do życia” w przypadku podejrzeń o chorobę lub niepełnosprawność, w majestacie prawa podejmowane są decyzje o aborcji nienarodzonych jeszcze dzieci. Z tego właśnie względu do Sejmu skierowany został projekt ustawy, zakazujący zabijania dzieci chorych.

Przy okazji działacze pro-life zwracają uwagę na coraz bardziej poszerzający się trend aborcyjny, który w niektórych krajach dotyczy już nie tylko nienarodzonych dzieci podejrzewanych o chorobę, lecz także noworodków w pierwszych miesiącach po urodzeniu.

W brytyjskim piśmie medycznym pojawił się nawet artykuł w tej sprawie, którego autorzy przekonują, że poszczególnym noworodkom w zasadzie nie przysługuje „prawo do życia”.

- Status moralny noworodka jest równy temu jaki ma płód, w tym sensie, że obojgu brakuje tych właściwości, które usprawiedliwiałyby przypisywanie jednostce prawo do życia (...) To, co nazywamy aborcją pourodzeniową (zabijaniem noworodka) powinno być dopuszczalne we wszystkich przypadkach, w których dopuszczalna jest aborcja, włączając w to przypadki, gdzie noworodek nie jest niepełnosprawny – głosi fragment artykułu „Aborcja pourodzeniowa. Dlaczego dzieci powinny żyć?” opublikowanego przez Alberto Giubilini i Francescę Minerva, w brytyjskim Journal of Medical Ethics 25 lutego 2012 roku.

Już w 2004 roku Holandia, Wielka Brytania i Belgia ratyfikowały tzw. protokół z Groningen, który pozwala na zabijanie chorych noworodków w majestacie prawa. Twórca protokołu Eduard Verhagen przekonuje nawet, że to lekarz powinien decydować w przypadku „zabiegów eutanazji noworodków”.

Autor: pł
Żródło: niezalezna.pl, stopaborcji.pl

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 31 sierpnia 2013, 08:38

Może nie wszyscy jeszcze widzieli ten filmik. Warto więc go przypomnieć.

"NIEMY KRZYK"

Autorem "Niemego krzyku" jest lekarz -- doktor Nathanson -- który po latach działalności na rzecz prawa do aborcji i po wykonaniu kilku tysięcy zabiegów przerwania ciąży zmienił poglądy i stał się cennym nabytkiem dla ruchów zwalczających prawo do aborcji. Film przedstawia zabieg przerwania ciąży oglądany na monitorze aparatu USG.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=IOWz1X1R12Y[/youtube]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 1 września 2013, 10:28

Płacz nienarodzonego dziecka Uwaga MOCNE ! Stop Aborcji

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=LtCD4ZZFo10[/youtube]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 27 września 2013, 12:07

I tacy ludzie decydują u nas w Polsce o tym czy wolno zabijać nienarodzone dzieci ...
Nawet nie nazwą tego zabijaniem. Jeśli nie jest to zabijaniem, to czymże jest ? :roll:


Kopacz cenzuruje Sejm! Nie podobają jej się słowa „zabijanie dzieci”

Skandal w Sejmie! Marszałek Ewa Kopacz upomina przedstawiciela Fundacji Pro Life, żeby nie używać na sali plenarnej słów „zabijanie dzieci”. - Mi nie wolno używać słów „mordowanie dzieci”. Widzę, że jest cenzura w Sejmie – powiedziała Kaja Godek, przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Ostatecznie Sejm odrzucił projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Wniosek o odrzucenie zgłosił klub PO.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wprowadza zakaz aborcji eugenicznej, czyli w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo upośledzenia dziecka. Projekt powstał z inicjatywy Fundacji Pro - prawo do życia. Zebrano pod nim ponad 400 tys. podpisów.

Godek w swojej wypowiedzi podkreśliła, że posłowie lewicy nie mają rzeczowych argumentów, dlatego obrażają zwolenników zaostrzenia ustawy; jako przykład wskazała wypowiedź Armanda Ryfińskiego z Ruchu Palikota, który mówił o przedmiotowym traktowaniu kobiet. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz przerwała obrady i zwołała konwent seniorów. Po przerwie, gdy głos ponownie zabrała Godek, posłowie RP opuścili salę obrad.

Po przerwie Godek odniosła się do tego, co mówił Ryfiński. - Dla mnie podłością jest nieprzyznawanie prawa do życia chorym dzieciom. Pan się urodził bez zespołu Downa przypadkiem – odpowiedziała mu przedstawicielka wnioskodawców.

- Normalni ludzie nie popierają zabijania dzieci – mówiła Godek odnosząc się do ataków lewicy. Wtedy ktoś z lewej strony sali plenarnej krzyknął „nie używać takich słów”. - Mordowanie chorych dzieci, jeśli są chore, jest w Polsce legalne – kontynuowała Godek. Wtedy Ewa Kopacz wezwała do siebie przedstawiciela wnioskodawców. - Mi nie wolno używać słów „mordowanie dzieci”. Widzę, że jest cenzura w Sejmie – odpowiedziała Kaja Godek.

Ostatecznie Sejm odrzucił obywatelski projekt zaostrzający ustawę antyaborcyjną. Jego autorzy chcieli wprowadzenia zakazu tzw. aborcji eugenicznej - w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby. Wniosek o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zgłosił klub PO. Poparło go 233 posłów, 182 było przeciwko, a sześć osób wstrzymało się od głosu.

http://niezalezna.pl/46481-kopacz-cenzu ... nie-dzieci

Awatar użytkownika
longinus9
Posty: 2190
Rejestracja: 19 lutego 2009, 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: longinus9 » 27 września 2013, 20:43

Zobacz, jak głosowali posłowie

Posłowie odrzucili obywatelski projekt ustawy, który w całości zakazuje zabijania dzieci podejrzanych o chorobę.

Za odrzuceniem projektu zagłosowało 233, przeciw było 182 posłów, zaś 6 wstrzymało się od głosu.

Imienna lista posłów dostępna jest tutaj.

Głosowanie w Sejmie .. w dniu dzisiejszym..

Obłudnicy.. hipokryci.. mordercy.. w ławach sejmowych..

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lowie.html

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 27 września 2013, 21:21

Boże, wybacz nam i daj Polsce jeszcze szansę.
My grzeszni Ciebie prosimy,
wysłuchaj nas, Panie!

+++

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 27 września 2013, 21:47

longinus9 pisze:Obłudnicy.. hipokryci.. mordercy.. w ławach sejmowych..
Tu trzeba dodać : MORDERCY DZIECI !

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 27 września 2013, 21:54

Coltrane pisze:
longinus9 pisze:Obłudnicy.. hipokryci.. mordercy.. w ławach sejmowych..
Tu trzeba dodać : MORDERCY DZIECI !
Lekarz pediatra Ewa Kopacz ma wątpliwości czy podczas aborcji mordowane są dzieci, to co się dziwić posłom z innym wykształceniem?

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 30 września 2013, 10:22

Wczoraj w TVP Info miała miejsce debata nt. aborcji. W tej debacie udział wzięli : Robert Kwiatkowski (Ruch Palikota), Ryszard Czarnecki (PiS), Andrzej Halicki (PO), Andrzej Dera (Solidarna Polska) oraz Włodzimierz Czarzasty (SLD). Politycy komentowali w programie „Woronicza 17” burzliwą debatę w Sejmie. Warto przyjrzeć się tej dyskusji, gdyż wypowiedzi poszczególnych osób pokazują nam stanowiska poszczególnych partii politycznych.

Taki np. Kwiatkowski powiedział m.i.
– Nie pozwolimy, aby 500 tys. talibów narzucało zdanie 38 milionom Polaków. Nie ma szacunku dla takich ludzi, bo oni nie chcą szanować większości...
albo :
- Jakim prawem PiS, ksiądz Rydzyk czy PO, czy też ktokolwiek ma Polkom dyktować, co one mają robić?
Kwiatkowski mówi tu o narzucaniu zdania przez 500 tysięcy Talibów (sic!) 38 milionom Polaków ... :roll: Czyżby 38 milionów Polaków było za aborcją ? A tylko tych 500 tysięcy Talibów się sprzeciwiało temu ? Masakra !

Andrzej Dera (SP) mówi, że jest to wybór pomiędzy cywilizacją śmierci, a cywilizacją życia i miłości". Nic dodać nic ująć. Teraz widać, kto jest za cywilizacją śmierci, a kto jest za cywilizacją życia i miłości. Wystarczy przyjrzeć się wynikom głosowania w Sejmie.

Andrzej Dera mówił też o tym, że to nie jest kwestia sumienia, ale prawa, że prawo do życia jest ważnym prawem. Że w polskim systemie prawnym nawet najgorszy morderca, ma prawo żyć, bo nie ma kary śmierci, ale gdy już mówimy i podejrzeniu, o chorobie, to jest to już prawna możliwość zabicia takiego dziecka.

http://tvp.info/informacje/polska/talib ... a/12552550

Prawo do życia ma każdy człowiek, również ten nienarodzony. Ale o tym ten degenerat Kwiatkowski nawet nie pomyśli. Czy wg niego matka, która nosi w swoim łonie to dziecko, ma decydować o tym, czy ten człowiek ma żyć czy nie ? Czy człowiek jest panem życia i śmierci innych ?

ODPOWIEDZ