Aborcja - czytelnicy

ODPOWIEDZ
robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 13:25

Czerwiec 2007



mary. dnia 15/06/2007

oh marta.może wyraz opinie na ten temat tylko uzywj więcej słów niz tylko' pierdolisz ,jak poroniona' nie wiem czy to miało byc śmieszne ,ale w kazdym razie nie było.to smutne ,że głupota ludzka nie ma granic. ehh. ty nie masz serca i tyle ,ale cóż tacy ludzie też się rodzą.współczuje.yyy ... i nie pierdole.ja bym tak zrobiła i wyrazilam swoją opinie a tobie nic do teg ,więc lepiej nic nie mow jesli masz 'pierdolic' takie farmazony.:|



miła dnia 15/06/2007

tak patrzę i myślę,że nic nie wiecie o prawdziwych problemach niektórych ludzi.Ja mam taki wlasnie choc wiem że inne kobiety maja jeszcze gorzej,jestem w ciąży i mam nieuleczalna chorobe zakażna duzo mi nie zostalo i kto wtedy zajmie sie moim dzieckiem.Pomyślicie-trzeba było sie zabezpieczyc,hmmm...to też nie jest takie proste.Leki które biore{ w związku z chorobą} nie pozwalaja mi stosowac żadnych pigułek antykoncepcyjnych ani żadnych innych leków hormonalnych,spirala nie wchodzi w gre[względy anatomiczne}istnieje ryzyko,że dziecko także może byc chore.Zawsze brzydziłam się aborcją-ale teraz... nie mam wyjścia.Mam jeszcze dwoje zdrowych dzieci,które kocham i chciałabym dla nich pożyc jeszcze troszke-ta ciąża może mi skrócić życie o kilka lat...a to bardzo dużo....



AnnaE dnia 15/06/2007

Do W.

Nikt tutaj ciebie nie potępi. Nie mamy prawa potępiać nikogo. Poczytaj komentarze; jesteśmy po to, aby udzielać informacji osobom ich poszukującym. To wszystko. Kto pyta - informację uzyska. A co z tą informacją zrobi, to już jego wybory.



AnnaE dnia 15/06/2007

Miła,

tak, masz problem. Ale nikt nie zna przyszłości. Bardzo Cię proszę, poczytaj ostatniego Gościa Niedzielnego, który został poświęcony takim przypadkom. Nie zabijaj tego dziecka. Ono po Tobie zostanie. Masz dwoje; to nie jest gorsze od tamtych. Nikt ci nie wyrzuci, że mogłaś się zabezpieczyć. Są takie sytuacje. Dlatego propagujemy Naturalne Metody Planowania Rodziny. A w tej chwili to dziecko już jest. Nie zrób mu krzywdy. Wszystko w ręku Boga. Lekarze to tylko ludzie i bardzo często się mylą. Poczytaj, proszę:

Gość Niedzielny, Nr 23/2007

Temat GOŚCIA

Krótkie historie o terminowaniu

Agata Puścikowska

Powinno być tak: radosne starania, poranny test i wielkie szczęście. A potem, gdy się widzi na USG rozbrykane minirączki i mininóżki, szczęście powinno być jeszcze większe. Ale czasem nóżki nie brykają, a czasem ich wcale nie ma. I słychać płacz. Nie tylko rodziców.

Trzeci przypadek

Agata Puścikowska

Dzieci, u których wykryto wady "ciężkie i nieodwracalne" już się nie "abortuje", tylko "terminuje", czyli z angielskiego "zakańcza". Zakończyć dziecko? Brzmi strasznie.

więcej:.

Celem nie może być śmierć

Rozmowa z o. Marcinem Mogielskim, dominikaninem

Agata Puścikowska: Pomaga Ojciec kobietom, które zgodziły się na terminację ciąży, czyli de facto zgodziły się na przyspieszenie śmierci własnego dziecka. W wielu przypadkach jest to też zgoda na uśmiercenie dziecka chorego, a zdolnego do życia. Dlaczego kobiety po terminacji zgłaszają się do Ojca?

więcej:.

Moim zdaniem

prof. Bogdan Chazan, położnik r11; ginekolog

Rzeczywistość nie jest ani czarna, ani biała. Ma różne oblicza. Lekarze czasem radzą kobiecie, by poddała się aborcji w przypadkach rozpoznania wady rozwojowej.



Pełne teksty znajdziesz na stronie:

http://goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=1 ... 1181127987



Poczytaj i oceń sama.



Ola dnia 16/06/2007

Litości... te wiersze (wybitnej wartości poetyckiej zresztą...) tylko wzbudzają w was niezdrowe emocje. Po co te wszystkie personifikacje, to dopiero jest chore.



angelika dnia 16/06/2007

stronka super ale moim zdaniem za ostra osoba ktora podjela sie aborcji po przeczytaniu tej strony morze cos sobie zrobic ;)



mila dnia 16/06/2007

doAnnyE...nie bardzo mnie to przekonuje,jak już ktoś wyżej napisał''nie można tego zrozumiec dopuki nas to bezposrednio nie dotyczy'' [czy coś w tym rodzaju]...



AnnaE dnia 17/06/2007

Droga Miła,

nie mogę Cię do niczego przekonywać. Nikt Cię nie przekona, bo masz wolną wolę. Ty wiesz o sobie z całego świata najwięcej, więc wiesz najlepiej. Chciałam tylko wskazać ci źródło wielu informacji na temat podobny do Twojego problemu. Miałam nadzieję, że te świadectwa wielu kobiet mogą wlać w niejedno serce ( Twoje też) trochę nadziei i pocieszenia.

Niezmiernie Ci współczuję.

Trudno mi siebie postawić na Twoim miejscu, ale pewnie chwyciłabym się nawet odrobiny nadziei. Wiemy, że ciąża potrafi w organizmie kobiety wyzwolić niespotykane siły obronne, kto to wie; znane są przeróżne przypadki nieoczekiwanego zwrotu ku zdrowiu.

Jeszce raz z całego serca polecam Ci Nr 23/2007 Gościa Niedzielnego.



AnnaE dnia 17/06/2007

Podam jedno z wielu świadectw dla tych, którzy nie bardzo radzą sobie ze znalezieniem tej strony w internecie:

"Iwona nigdy nie zapomni sceny: w pojedynczej sali porodowej leży młoda kobieta. Płacze. W podziurawioną wenflonem rękę powoli skapuje roztwór ze środkiem naskurczowym. Oczekiwanie na poród. Do kobiety nikt nie podchodzi: lekarz i położna poszli do pacjentek ze zdrowymi dziećmi. Młode, niedoświadczone studentki położnictwa, skulone w kącie, też prawie płaczą. Mijają godziny, ból rodzenia jest coraz większy. W końcu wraca lekarz i położna. "Stoję u wezgłowia rodzącej, trzymam rękę na jej ramieniu, tylko tyle mogę zrobić" mimo że działo się to kilka lat temu, w głosie Iwony nadal brak spokoju. " To miał być pierwszy poród martwego dziecka, w jakim miałam uczestniczyć.



Lekarz dosłownie wyciąga dziecko z matki! Jak się okazuje, żywe dziecko!" Iwonie braknie tchu. Dziecko jest duże, bo to jakiś 24. tydzień ciąży. Położna podstawia miskę na odpadki i waży machające rozpaczliwie nóżkami ciałko. Iwona, jakby z oddali, słyszy fachowo-religijne polecenie: "Jak dziecko jeszcze żyje, to trzeba je ochrzcić z wody". " Wzięłam dzieciaka na ręce.



Byłam jak w transie, nie mogłam odkręcić wody w kranie. Trzymałam maleńkiego, żywego chłopca. Przez skórkę widać było bijące serce. Ochrzciłam: niech mu będzie Jan. Potem kazali Jaśka zawinąć w serwetę i odłożyć na szafkę. Tam miał umrzeć... Nawet do cieplarki go nie włożyli... "



Iwona, po tym jak przestało bić maleńkie serce, ma "przygotować" ciało do badań genetycznych: włożyć do słoika i nalać formaliny. " Pomyślałam o matce: może chce je zobaczyć? Po zważeniu, trochę intuicyjnie, podniosłam miskę z dzieckiem do góry."



Położna ofuknęła ją ostro, że przecież matka może zobaczyć własne dziecko i jeszcze będzie miała depresję! Iwona myśli: "co za durne gadanie... Przecież to dziecko, a nie jakiś "chory" odpad."

Czuje przypływ adrenaliny. Wszystko się dzieje jak w przyspieszonym filmie. Gdy dziecko zmarło (lekarza, aby to stwierdzić, już nie było), odbył się pokaz wkładania dziecka do słoika.



" Wyciągnęłyśmy taki pięciolitrowy słój, jak po ogórkach. Wkładałam dziecko do środka i w tym momencie dziecko znów zaczęło się ruszać. Krzyknęłam, że żyje nadal, a położna na to, że to takie ruchy mimowolne, niezależne od woli". Iwona z anatomii miała piątkę. Uczyli ją tam, że ruchy mimowolne dotyczą ruchów mięśni niezależnych od woli. A takimi z pewnością nie są te, co poruszają dziecięce usta. Sama nie miała już siły mówić. Po uzyskaniu dyplomu, odeszła z zawodu. Jeśli nie mogła dzieci "przyjmować", nie będzie ich "odbierać". "



(Krótkie historie o terminowaniu

Agata Puścikowska, Gość Niedzielny, Nr 23/2007)



Sylwia-ciakwa świata...:( dnia 17/06/2007

Mam 14 lat... może pomyślicie że nie rozumiem tego ale czytając to łzy same ciekły mi po policzkach... nie potrafiłam tego powstrzymać dziecko to największy cud największy dar! nie zabijaj przykazanie... nie ma usprawiedliwienia mordercy :( :( :( to jest niesprawiedliwe... :| to jest chore... nie ma słowa aby wyrazić to co czuje:( to co czujemy :( jak zobaczyłam te malutkie dzieciątka z porozrywanymi maleńkimi brzuszkami lub porozrywanymi konczynami... myślałam że nie przestanę płakać:( to smutne i straszne... myśle że ten wiersz powinien coś zmienić... właśnie przy tym wierszu płakałam :( to strasze:( jak tak można!!! :(



sylwia2280 dnia 17/06/2007

witam... :/ ten wiersz jest piękny i jednocześnie straszny! :( ale taka jest prawda ... nie dla każdego liczy się miłość do dziecka bardziej pieniądze:( to powinno być niedozwalane... !!! Każdy ma prawo do życia... zdecydować samemu o swoim losie... :( ludzie powinni dawać prawo do życia, każdy decyduje o sobie:( brak mi słów:( łzy same mi lecą:( nie ma usprawiedliwienia dla ludzi którzy ZAMORDOWALI swoje dzieci!!! Nigdy tego nie zrobie... :( nigdy...:(:(:(



STOKROTKA dnia 18/06/2007

NIGDY NIE MóW NIGDY



W. dnia 18/06/2007

Zgadzam sie z Wami, ze ten wiersz jest straszny i daje duzo do myslenia. Ale nie robcie z nas jakis mordercow. Tak naprawde , nie znacie powodow dla ktorych musialysmy to zrobic. I zapewniam Was ze decyzje o tym co zrobic, nie sa podejmowane w ciagu pieciu minut. Bo to jest trudna decyzja. A tak naprawde to Wasze teksty wcale nam nie pomagaja zyc, wrecz przeciwnie. Zastanowcie sie czy Wy jestescie tacy doskonali, wszystko robicie dobrze i zyjecie zawsze zgodnie z przykazaniami? Nie sadze!



AnnaE dnia 19/06/2007

Nikt nie jest bez grzechu.

Ale to nie znaczy, że mamy przestać informować osoby poszukujące tej informacji jeszcze przed aborcją. Mamy nadzieję, że te informacje zebrane w jednym miejscu, pomogą osobom wierzącym w Boga i uznającym, że odebranie życia dziecku w łonie matki, to zło nieodwracalne, do podjęcia każdej innej decyzji poza aborcją.

To nie my robimy mordercami osoby biorące udział w odbieraniu życia innym.

Żaden powód nie zmieni tego, że człowiek żył już i nagle go przez jedną decyzję nie ma. Co to jest? Jak to nazwiesz? Najczęściej odmawia mu się nawet prawa do pamięci po nim.

Cóż z tego, że ponazywamy to sobie słowami jak najmniej kojarzącymi się z tym procederem? Prędzej czy później świadomość czynu nadejdzie.

Nie jesteśmy też w stanie nikomu zastąpić psychologa w sytuacji zespołu poaborcyjnego.

Pamiętaj, każdy ma wolną wolę i bez naszego udziału i tak decyzję podejmie sam. Nie ingerujemy w to prawo.

Chcemy tylko, aby nikt nie "rozbijał się" o ścianę niewiedzy przed podjęciem tej nieodwracalnej decyzji. Wolna wola dotyczy także tego, co wybieramy do czytania. Nie ma przymusu. Nie chcesz wiedzieć - nie szukasz i nie czytasz.

A nasze grzechy?

My też mamy. Nie stanowią one jednak żadnego usprawiedliwienia dla czynienia następnych. Nie można jednego grzechu usprawiedliwiać innym.



stokrotka dnia 20/06/2007

Zgadzam się z W nikt nie podejmuje takiej decyzji w 5 minut ani dlatego że ma taki kaprys. To jest trudne i pozostawia piętno napewno na całe życie. Myślę że Wasze potępienie i niechęć do takich osób wynika z tego że nigdy nie musieliście podejmować takich decyzji to po pierwsze a po drugie każda sytuacja jest inna jedyna i nie można porównywać że ktoś usuną a ktoś o tym myślał ale jednak tego nie zrobił. A swoją drogą legalizacja aborcji zniszczyłaby podziemie aborcyjne które bardzo prężnie działa wszyscy o tym wiedzą i wierzcie mi nie jest żadną trudnościa w Polsce usunąć ciążę jeleli tylko ma się na to pieniądze. Czy to nie jest obłudne czy to nie jast podwójna moralność? Oficjalnie nie a w prywatnych gabinetach róbcie co chcecie bo tak naprawdę nikt (poza małymi wyjątkami) nie ponosi za to odpowiedzalności tylko bogacą się lekarze.



AnnaE dnia 20/06/2007

To jest najgorszy pomysł, z jakim się spotkałam.

To znaczy, że jeśli potajemnie handlują narkotykami, należy na ten handel zezwolić? Dzięki temu wyzbędziemy się obłudy. Po co zamykać drzwi do mieszkań? Złodzieje i tak kradną, gdzie tylko się da. No nie bądźmy obłudni. Zostawmy drzwi otwarte. I tak się włamią i nas okradną. Po co ten Kodeks Karny? Toż to czysta obłuda! Mimo sądów i kar, przestępcy nadal popełniają przestępstwa. Po co ta obłuda? Niech wyjdą z podziemii, po co komu podwójna moralność?



To, że lekarze, którzy powinni leczyć, zamiast tego dokonują za pieniądze przestępstw, nie znaczy wcale, że należy to usankcjonować prawnie.



To jest przestępstwo w świetle prawa - nie tylko grzech zabójstwa zgodnie z DEKALOGIEM.



wiki dnia 23/06/2007

nie wyobrażam sobie jak można zabic własne dziecko to nie ludzie to zwykłe bydlaki to jest zwykłe morderstwo mam nadzieje ze wyrzuty sumienia nigdy ich nie opuszczą:(:(:(:(:(:(



Patrycja dnia 24/06/2007

Witam wszystkich!!!!Rozumie ze sa trudne sytuacje i podjecie decyzjii o aborcji jest łatwiejsze,ale kazda z nas powinna sie nad tym bardzo powaznie zastanowic! Droga Wiki nie mozna tak jak powiedziała AnnaE nikogo potepiac i wyzywac od bydlakow,dlatego ze kazdego moze spotkac co innego!Ja nie popieram osobiscie aborcji,ale gdy przyjdzie trudna sytuacja bez wyjscia i brak wsparcia ze strony tej drugiej osoby to naprawde jest ciezko!!! Ja osobiscie tez byłam w ciezkiej sytuacji i zastanawiałam sie nad aborcja, naszczescie moj los sie odwrocił powiedziałam rodzica, a ojciec dziecka zrozumiał co mogł stracic!Ale gdybym nie pomyslała racjonalnie mojego skarba by dzisiaj nie było!!!Wiec poprostu musimy miec nadzieje ze inne matki (kobiet) zrozumieja ze aborcja nie jest dobrym wyjsciem!Wiec jesli ty nie mozesz zaakceptowac takiej sytuacji to poprostu staraj sie nie potepiac innych!!!Osoby ktore podjeły sie aborcji napewno kładac sie spac załuja tego i mysla jak by to było gdyby postapiły inaczej,nie moga sobie tego wybaczyc i to jest dla nich kara,ale ich osądzac bedzie Bog i nikt z nas nie moze decydowac za niego!!! Moj skarbek dzieki niemu zyje pod moim serduszkiem i daje mi siłe kazdego dnia!

A tak poza tym to mowiłam kiedys ze bede zaiteresowanych informowac jak tam dalej moje losy! Wiec tak znam juz płec mojego skarbka i bedzie dziewczynka i jak narazie szystko jest ok! Widziałam zdjecia z USG,dzidziuś sie rozwija serduszko bije a ja jestem szczesliwa!Jak narazie jestem z rodzicami ale po wakacjach bede juz mieszkac z chłopakiem,a raczej meżem bo planujemy sie pobrac w sierpniu!Nio i od wrzesnia zaczne dalsza nauke w klasie maturalnej! I nie poddaje sie,wiem ze bedzie dobrze!!!!!Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko ))) I prosze o przemyslenie tych trudnych decyzji!!!



Anja dnia 26/06/2007

smutne to wszystko. a ty MMM dlaczego nazywsz wszystkie dziewczyny dziwkami?? Moze jakas dziewczyna cie kiedys zranila albo usunela ciaze z twoim dzieckiem jesli siedzisz na takim czacie.I nie masz sie komu wyzalic i lepiej jest obrazac wszystkie kobiety.Pamietaj sex uprawia i meszczyzna i kobieta i to meszczyzna jest odpowiedzialny za ciaze tz.wiekszosci bo dziewczyna nie moze facetowi zrobic dziecka wiec przestan prosze obrazac dziewczyny:((



Anja dnia 26/06/2007

Mam coreczke i kocham ja i nigdy bym nie zrobila aborcji gdybym nawet miala ciezka sytuacje byla bym nieletnia i takie tam jak mozna cos takiego robic ludzie co wy robicie:(
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 13:40

Lipiec 2007



Agus dnia 02/07/2007

aborcja jest morderstwem... mam dopiero 16 lat... na religii rozmawialismy z nasza katechetka o aborcji... pokazywala nam zdjecia szczatkow dzieci... wrzucone po prostu do smietnika, ja takich rzeczy nie pojmuje... nawet jesli teraz zaszlabym w ciaze to nigdy w zyciu nie zrobilabym krzywdy temau nienarodzonemu dziecku.... chocbym nawet zostala sama i stracila reputacje... dla mnie najwazniejsze by bylo zycie tego dziecka... nie rozumiem takich kobiet, ktore to robia tylko dlatego, ze matka im powie, ze nie bedzie co na nia liczyc i ze ma byc "idealem" ja bym taka kopnela w ... i sama wychowala to dziecko, a z pewnoscia po paru latach, bo nie mowie, ze od razu by przyszla do mnie i chciala poznac wnuka/wnuczke... to jest dla mie niezrozumiale... KAZDE DZIECKO ZASLUGUJE NA TO, ZEBY JE KOCHAC!! TO NIE ICH WINA!! NAJPIERW LEPIEJ UWAZAC, A NIE POZNIEJ ZABIJAC!!



Agus dnia 02/07/2007

aborcja jest morderstwem... mam dopiero 16 lat... na religii rozmawialismy z nasza katechetka o aborcji... pokazywala nam zdjecia szczatkow dzieci... wrzucone po prostu do smietnika, ja takich rzeczy nie pojmuje... nawet jesli teraz zaszlabym w ciaze to nigdy w zyciu nie zrobilabym krzywdy temau nienarodzonemu dziecku.... chocbym nawet zostala sama i stracila reputacje... dla mnie najwazniejsze by bylo zycie tego dziecka... nie rozumiem takich kobiet, ktore to robia tylko dlatego, ze matka im powie, ze nie bedzie co na nia liczyc i ze ma byc "idealem" ja bym taka kopnela w ... i sama wychowala to dziecko, a z pewnoscia po paru latach, bo nie mowie, ze od razu by przyszla do mnie i chciala poznac wnuka/wnuczke... to jest dla mie niezrozumiale... KAZDE DZIECKO ZASLUGUJE NA TO, ZEBY JE KOCHAC!! TO NIE ICH WINA!! NAJPIERW LEPIEJ UWAZAC, A NIE POZNIEJ ZABIJAC!!



Justyna dnia 05/07/2007

ja nie rozumiem tych matek co dopuszczaja sie do takiego czynu. plakalam kiedy czytalam te listy. gdybym ja przez przypadek zaszla w ciaze to bym wychowala to dziecko, ale ja mysle, ze czeba uprawiac seks z glowa, a nie parzac na ta chwile namietnosci... ja nie rozumiem takich kobiet, czy one nie maja serca? ja kocham dzieci... i napewno nigdy nie dopuscilabym sie takiego czynu, nawet gdyby ktos mnie zmuszal, ale ja mam tez rozsadnego chlopaka. NAJLEPIEJ NA POCZATKU POMYSLEC, A NIE ZABIJAC!!!



poprostu ja.... dnia 08/07/2007

siedze przed tym laptopem i płacze... dlaczego bo wzięłam tabletki "72 godziny" i niestety nie dostałam do dzisiaj okresu a to już minął tydzień nie wiem co mama robić chłopak z któryym to zrobiłam też jest załamany oboje wiemy że nie możemy sobie pozwolić na dziecko...jak narazie wszystko wskazuje że będę a może nawet już!!! jestem w ciąży... pop przeczytaniu tych waszych wszystkich wypowiedzi a na starcie pięknych wierszy.... nie wiem co powiedzieć..... nie chce...ale będę musiała usunąć to dziecko????!!!!!!! nie mam wyjścia.....:(



monika22 dnia 08/07/2007

Po pierwsze sprobuj sie uspokoic,wyciszyc.stres moze byc przyczyna zatrzymania okresu.idz jak najszybciej do lekarza po fachowa porade.wiem,ze moze cie to nie pocieszy ale naprawde sprobuj sie nie denerwowac.trzymam kciuki



Basiek18 dnia 09/07/2007

Witam.Jwstem tu pierwszy raz .To co tu czytam...jak wogóle można myslec o aborcji??????????Dziewczyny błagam....zlitujcie sie!!!!!!!Mam nie całe 18 lat i jestem w 9miesiacu ciazy:)w sumie to juz tydzien temu powinnam urodzic:)mojej coreczce najwyrazniej sie nie spieszy na nasz swiat:P moze tp i lepiej...Chcialabym na zawsze zapamietac to uczuci gdy sie poczuje oierwsze ruchy malenstwa...sa jak delikatne musniecia skrzydlami motyla...uczucie nie do opisania...Tak wiec dziewczyny...naprawde nie zalamujcie sie!!!!!Nawet jesli jestescie w ciazy...wiem co mowie...Pozdrawiam Was wszystkie:)



Patrycja dnia 10/07/2007

"Poprostu ja" -wiem co czujesz,u mnie była podobna sytuacja ale trzeba myslec racjonalnie i nie popełniac błedów ktorych póżniej bedzie sie żałowac całe życie!Ja pomimo problemow,braku wsparcia ze strony rodzicow,ktorym bałam sie powiedziec o ciazy i namowa mojego chłopaka ktory wczesniej chciał zebym usuneła ciaze,nie poddałam sie!!!Teraz juz wszystko sie poukładało i problemy ktore kiedys były nie sa juz problemami!

Teraz wiem ze moj skarbek ktory juz niedługo sie urodzi a czekam na to kazdego dnia i czym blizej, tym coraz bardziej jestem szczesliwa i kazdy dzien daje mi tyle radości ze nie da sie tego opisac!!! Tak jak pisała kolezanka nizej "Basiek18" to ruchy malenstwa w brzuchu matki sa nie do opisania! Ma racje sa jak "delikatne muśniecia skrzydłami motyla"Zobaczysz bedzie dobrze i wszystko sie poukłada!I pamietaj zeby nie podejmowac pochopnych decyzji!Bo zmienia one całe twoje życie!!!!!!!!!!!!!!!!!Zreszta dopoki lekarz nie potwierdzi ciazy to nie masz sie narazie o co martwić,byc moze to tylko zdenerwowanie i stres opóznia twoja miesiaczke!

Ja osobiście nie usunełam ciązy (chociaz tez nad tym myslałam) nie zrobilam tego! dlatego ze wiele ludzi swoimi ciepłymi słowami podtrzymało mnie na duchu oraz osoba ktora jest mi bardzo bliska a ktora kiedys usuneła swoje maleństwo i teraz bardzo tego załuje,gdyz znienawidziła sama siebie i do konca zycia nigdy sobie tego nie wybaczy, jest moja przyjaciółka, trzy lata temu zaszła w ciaze majac 18 lat,jest pozadna dziewczyna ale stało sie,uwazała ze sie zakochała i wie co robi i wpadli!Niestety jej partner okazał sie tchórzem i dowiedziawszy sie o ciazy zostawił ja, mowieac jej prosto w oczy ze to nie jest ta z ktora chciał by spedzic reszte swojego zycia i powiedział ze nie złapie go na dziecko! Gdyby choc miała wsparcie z jego strony to teraz była by juz szczesliwa mama,ale podjeła decyzje zbyt pochopnie i emocjonalnie i usunela!bała sie powiedziec rodzica!Mineło juz 3 lata a ona do tej pory nie moze sie pogodzic z tym co zrobiła!!!Kiedy nieraz siadamy razem i rozmawiamy wiedze jak patrzy na mnie,widzi ze jestem szczesliwa ze juz niedługo bede miała coreczke i płacze bo teraz jej szkrab miał by juz skonczone 2 latka!!!Niestety teraz ostatnio jej zycie znowu sie zmieniło ,ma narzeczonego i planuja od koniec lipca wziasc ślub!!! Ale niestety starali sie o dziecko i okazało sie ze wtedy przy zabiegu zaszły komplikacje i juz nie moze miec dzieci!!! To dla niej koszmar,ale jakos z tym zyje ma kochajacego faceta, rodzicow,mnie i staramy jej sie pomoc ale to co ona czuje to nikt z nas nie moze sobie tego wyobrazic!!! Dlatego prosze zastanowcie sie dwa razy zanim zdecydyjecie sie popełnic bład i zniszczyc sobie zycie,tak ja moja przyjaciółka!!!! I pamietajcie zawsze jest wyjscie z trudnej sytuacji,nie mozna sie poddawac!!!!!!!!!!!!!!!!



AnnaE dnia 10/07/2007

Po prostu ja,

przejrzyj dokładnie od początku wszystkie komentarze. Znajdziesz w nich wiele opinii, ale i adresy pomocowe i słowa wsparcia.

Niczego nie musisz. Chcesz, albo nie chcesz. Posłuchaj osób, które to przeżyły i tu się wypowiadają.

Swojego dziecka nie usuniesz; to nie zmiana meldunku, czy eksmisja. Ty pozwolisz na to, by lekarz je zabił i wyrzucił jak niepotrzebny śmieć.

Nigdy nie zrozumiem lekarzy, jak oni mogą to robić i trzymać w tajemnicy przed matkami jak tego dokonują? Oni te zamordowane przez siebie dzieci trzymają w rękach przez gumowe rękawiczki albo narzędziami i odrzucają do śmieci. Co ciekawsze wkładają do słojów z formaliną jako eksponaty. Niektóre, zdrowe i dorodne sprzedają do gabinetów piękności na preparaty odmładzające dla nowobogackich pięknotek. Dobrze wiedzą co trzymają. Zmiana słownictwa nic tu nie pomoże. Dlaczego w gabinetach ginekologicznych nie ma tych zdjęć z aborcji?

Na szczęście już nie wszyscy lekarze. Niektórzy ginekolodzy zaczęli wreszcie o tym mówić, a zdjęcia i filmy są ogólnie dostępne w internecie. Kto zechce wiedzieć, ma tą możliwość i znajdzie informacje.



monia84 dnia 10/07/2007

Cześć!!! Czytają te wszystkie opinie same łzy cisły mi sie do oczu. Sama jestem w trudnej sytuacji. Dowiedzialam się iż jestem w ciaży. Ojciec dziecka nie chce go. Wrecz mi oznajmił iz od kilku lat jest w stałym zwiazku a mna sie bawił przez 1,5 roku. Teraz każe usunąć mi moje malenstwo. Jestem sama zupełnie sama ale nigdy nie podejmę takich kroków. Mam nadzieję ze wy również !!!!!!:(



mała dnia 11/07/2007

dziwne jesteście dziewczyny!!!!po co to całe namawianie do rodzenia na siłe,bo tak trzeba,bo to mała istotka i inne takie tam pierdoły!!!!!!!!z tej małej istotki urośnie taka jak wy istota,więc po co to całe rozczulanie się????????????nie chcecie dzieci to zabezpieczajcie się,nie wiecie jak to nie współżyjcie,do tego trzeba też dorosnąć!!!!a skoro wydarzy się wpadka,to nie rozumiem po co tyle szumu???o takich rzeczach myśli się wcześniej!!!a nie biadoli jaka to jestem biedna,bzyknęłam się z nim bez gumy a on mnie bydle nie chce,ani dzieciaka!!myślenie naprawde nie boli!!!!!!!!!!!dziewczyny!!!!aborcja nie jest żadną zbrodnią,nie chcesz dziecka-usuwasz,koniec,kropka.a to całe roztrząsanie stanu emocjonalnego po usunięciu"potwierdza regułe iż zaciążacie często na siłę,żeby kogoś tam fantastycznego zatrzymać na siłe przy sobie,,a później właśnie pojawia się wyrzut sumienia, obrzydzenie własną osobą,bo jak trzeba mieć krzywo w głowie żeby udupić się tak na własne życzenie!!!co do chorych dzieci,to oczywiście powinno się je usuwać!!!!po co taka istota ma żyć??po co jej taka wegetacja???łaska na którą jest zdana,jak roślina!!!!ona ma gdzieś waszą miłość!!!nie rozumie niczego!!!



jula dnia 11/07/2007

Witam!! Mogę prosić jakąs kobiete którauuneła swoje dziecko. Jestem w trudnej sytuacji. jestem w 8 tygodniu ciażyojciec dziecka jak sie dowiedział sprawił mi piekło na ziemi. Zostawił mnie a nawet przyznał sie ze cały czas mnie oszukiwał. Teraz załatwił lekarza żeby zabic moje malenstwo. Nie wiem co mam robić. Jestem zupełnie sama. Bije się z tysiacami myśli. Z czego sam utrzymam to maleństwo, gdzie bedziemy mieszkac. Niestety nie mam pracy bo do tej pory studiowałam. Było by zupełnie inaczej jakby on przy mnie został. A on nawet nie chce uznać dziecka. Wogole nie chce zeby ktos wiedził ze jest ojcem. I zagroził ze jak go podam o alimenty to on wyjedzie i i tak zostane bez niczego. Może mi ktoś doradzic jak mam postapić. Nie chce zabijać tego małego aniołka. Ale presja coraz bardziej mnie przygniata.



AnnaE dnia 11/07/2007

Zadzwoń, jeżeli problemy Cię przerastają i boisz się urodzić dziecko, które nosisz pod sercem:



Telefon nadziei

0800 112 800

(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,

pozostałe dni - całą dobę)



Jasnogórski Telefon Zaufania

034 365 22 55

(w godz. 20.00-24.00)



Specjalnie dla Ciebie i dla tych, którym nie chce czytać się wszystkich komentarzy:

Nie daj się zastraszyć. Nie jesteś już sama, jest Was dwoje. Dwoje zupełnie różnych ludzi. Zrozum to. Prawo też jest po twojej stronie. nie bój się osiłka. Zadzwoń tam, są ludzie, którzy pomogą tobie i twojemu dziecku.



A te historie może uświadomią innym dziewczynom ile jest warta taka niby-miłość oparta głównie na seksie.

Jeśli zauważysz, że jesteś dla chłopaka dobra do łóżka, ale do ślubu już nie - uciekaj przed nim gdzie pieprz rośnie. On szuka zabawki, nie żony. Pozbądź się złudzeń nim będzie za późno. Nie licz na to , że dojrzeje psychicznie. Tak mu wygodnie, bez odpowiedzialności. A, najważniejsze: zabijesz dziecko niby dlatego, że on tak chce, a on i tak cię zostawi. Nie miej złudzeń. Z zespołem poaborcyjnym też zostaniesz sama.

Przeczytaj te komentarze i zajrzyj jeszcze na forum. Tam też rozmawiamy na ten temat. Jest sporo wypowiedzi dziewczyn, które zabiły swe dzieci. Rękami lekarzy oczywiście.



!19!zaplakana dnia 12/07/2007

To jest okropne co robimy

Niektore matki by za swe dzieci pol swiata wybily

A my?? Pozbywamy sie "klopotu"

NIe myslac o psychicznycj konsekwencjach pelnych lez i potu

Lezalam, jeszcze czulam, widzialam,zasnelam...

Podczas snu poczulam tylko 2 mocne wejscia..Gdy mnie obudzono mego brzucha dotknelam

Bolalo bardzo lecz bardziej sumienie...

Minelo mnie wiele...nawet piewrwszego slawa "MAMO"brzmienie

To jest okropne co robimy

Niektore matki by za swe dzieci pol swiata wybily

A my?? Pozbywamy sie "klopotu"

NIe myslac o psychicznycj konsekwencjach pelnych lez i potu

:(



kasia dnia 13/07/2007

czytam i czytam...... ludzie jednak są dobrzy :) AnnaE.... Patrycja i większość was :) kochani jesteście ABORCJA????????????????????????

już powiedziane zostało chyba wszystko ja dodam tylko blog pewnej pani..... nie tyle słowa co zdj.... powinny przemówić do wszystkich! SAMI ZOBACZCIE jeśli oczywiście jesteście na to gotowi! i nie róbcie tego dziewczyny! TO TWOJE DZIECKO!!!!!!!!

http://niechcianie-dzieci.blog.onet.pl/

Pozdrawiam was serdecznie:|



kasia dnia 13/07/2007

jeszcze jedno jeśli macie modlitwę chodzi mi tu o DUCHOWĄ ADOPCJE............

to byłabym wdzięczna... i jeśli możecie mi bliżej opowiedzieć o tym to podaję numer GG 9639038 chętnie was poznam tak trzymać :)



AnnaE dnia 14/07/2007

Centralny Ośrodek Krzewienia Duchowej Adopcji - Jasna Góra,

ul. Kordeckiego 2 p. 108, 42-225 Częstochowa

tel. (034) 365 66 88, 365 67 28



Modlitwa codzienna



Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś.



Amen



więcej na temat tego Ruchu na stronie:

www.npr.prolife.pl/ruchy%20pro-life.htm



NIE ZAPOMNE KRK :(( dnia 14/07/2007

Dziewczyny te które chcą usunąć ciąże prosze was nie robcie tego. Sama to zrobiłam :( i bardzo tego żałuje mój skarbek urodził by się już niebawem teraz w sierpniu usunełam je w 9 tyg ciązy tylko dlatego ponieważ moi rodzice powiedzieli że nie pomogą mi i wyrzucą mnie z domu tak jak stoje bez żadnych ubrań itp. Mój chłopak nie mógł mi w tym czasie pomóc ponieważ siedzi akurat wyszedłby jakbym rodziła :( nie wiem jak mogłam to zrobić moje dziecko śni mi się po nocach nie moge patrzeć na inne dziewczyny z dziećmi bo odrazu przypomina mi się moje maleństwo. Wiem że nigdy sobie tego nie wybacze ;( DZIEWCZYNY ZASTANÓWCIE SIĘ NAPRAWDE NIE WARTO PÓŹNIEJ ŻYĆ Z MYŚLĄ ŻE TWÓJ SKARB MIAŁ BY JUŻ 3 LATKA ZE NI MOŻESZ SIĘ Z NIM CIESZYĆ. MAM 19 LAT A POSTĄPIŁAM JAK JAKAŚ GÓWNIARA ŁEE ;(( SŁONECZKO KOCHAM CIĘ I WYBACZ MI PROSZE :(



paulina dnia 14/07/2007

moze to co tu napisze urazi kilka osob ale jak to czytam to az mnie trzesie na poczatek wspomne ze zaszlam w ciaze miesiac przed 18 dzis moj synus ma 10 miesiecy a przedewszystkim nie przeszlo mi na mysl by usunac ciaze a bylam w strasznej sytuacji ale nie o tym chce pisac pisze to do kazdej dziewczyny i kobiety ktora usunela dziecko POSTAWIONO PRZEDEMNA KTORA KOLWIEK Z WAS ODRAZU SIEGNELA BYM PO JAKIES SZCZYPCE I POWOLI URWALA REKE POTEM NOGE GLOWE I SERCE I PYTALA CZY BOLI UMIECIE SIE TYLKO TLUMACZYC A BO TO SYTUACJA BO NIE MAM NIKOGO MIALABYS GDYBYS NIE ZABILA WLASNEGO DZIECKA KTORE SAMO SIE NA SWIAT NIE PROSILO TYLKO TY DALAS MU TO SZANSE A POTEM ZABRALAS NIE MAM DO TAKIEJ UUUU NIECHCE TU UZYWAC TAKICH SLOW BO TO NIEGRZECZNE KAZDEJ Z WAS SZACUNKU MAM NADZIEJE ZE ZGNIJECIE W PEKLE JESTESCIE SMIECMI KTORE NIE POTAFIA WZIASC NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOSCI BEZ KITU WALILA BYM TAKA W LEP I PATRZYLA CZY ZYJE TAKIE NIENARODZONE DZIECKO TEZ CZUJE .....CZUJE TEN BOL KTORY MU SPRAWIA LEKARZ (TAKIEGO TEZ BYM UBILA) I NAPEWNO TAKIE DZIECKO MYSLI CZEMU TE SERDUSZKO KTOREGO BICIE MI TOWARZYSZY SERDUSZKO MOJEJ MAMY POZWALA ROBIC MI TAKA KRZYWDE ZASTANOWCIE SIE 50 RAZY CO ROBICIE JAK TAK MOZNA CHCIALABYS ABY TO CIEBIE MATULA USUNELA ?NIE SADZE MOZNA URODZIC ODDAC ZADEN WSTYD TO PRAWDZIWA KOBIETA KTORA URODZI A NIE ZABIJE NAWET GDYBY MUSIALA ODDAC BO SYTUACJA TEGO WYMAGA CHOCIAZ TEGO TEZ NIE POPIERAM ALE JAK JUZ NIE WYCHOWAC SAMEJ TO LEPIEJ ODDAC NIZ ZABIC



kasia ot tak dnia 14/07/2007

Tez mam Duchowa Adopcje... Co prawda dopiero kilka dni, ale jednak... Moje dzieciatko nie ma imienia, ale jak mnie natchnie to mu je nadam... Polecam taka "adopcje" ... Pomimo iz mam 16 lat, czuje sie odpowiedzialna za TO dziecko...

Nie potepie kobiet, ktore sie dopuscily aborcji... Nie wyobrazam sobie, jaki to jest bol, cierpienie, jakie wyrzuty sumienia...

Chcialabym taka kobiete spotkac i z nia porozmawiac...

Wiem ze rozmowa wiele daje...

Ale czy te kobiety chca o tym mowic ??

Tutaj na forum tak... Bo to nei trzeba wtedy w oczy patrzec, nie musisz ukrywac lez... Dobrze ze istnieje takie forum... ale czy ono pomaga tym kobietom, ktore sie dopuscily tego czynu?



Dziekuje Ci AnnaE, za to co tutaj piszesz, ze zachecasz i w ogole ... Chcialabym poznac takich ludzi jak Ty, nie zwazajac na ich wiek (przepraszam, bo nei wiem ile masz lat... ), ktorzy potrafia mowic o pewnych sprawach otwarcie... Duchowa Adopcja jest trudna do przekazania innym, ale jesli sie raz sprobuje to pozniej idzie to coraz latwiej... Ja jeszcze nie sporobowalam...

Dziekuje za to forum... Kiedys nie zwracalam jakiejs szczegolnej uwagi na aborcje, dopoki duchowo nie zaadoptowalam dziecka... To cos wspanialego...

JEsli ktos by cos mial do zarzucenia to prosze tutaj : kazia910@vp.pl

Gadu podam, jezeli ktos sie tutaj upomni... A jesli nie tyo nei podam bo i po co komu... Wole dlugie wypowiedzi listowe (czyt. e-maile)

Pozdrawiam
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 13:47

Lipiec 2007



AnnaE dnia 15/07/2007

Witaj, Kasiu.

Już mnie znasz.

Zaglądaj na tą stronę i rozmawiaj sobie z nami, ze mną . Tematów jet wiele; mamy też forum i blogi. Zapraszam.



Karolina dnia 19/07/2007

:(:(:( Za Aborcje powinna byc kara śmierci... Morderstwo za morderstwo... Jeśli juz na prawde nie chcecie dzieciątka które daje mnóstwo szczęścia w życiu to są domy dziecka... A teraz coś z mojego życia... Dwa lata temu dowiedziałam się że miałabym siostrę o rok starszą. Niestety nastapiły komplikacje i umarła 6h po porodzie.Taka była wersja mojej babci. I taka chciałabym znać.Dzisiaj dowiedziałam sie jednak całej prawdy od taty. Kiedy moja matka zaszła w ciąże(miała 21lat) dziadkowie dostali furii a kiedy postanowiła wziąść ślub z moim tata rozegrało sie prawdziwe piekło na ziemi... Dziadkowie doszli do wniosku ze jesli dziecko sie nie urodzi to napewno ślub sie nie odbędzie. Wujek ginekolog spadł im prosto z nieba i załatwił problem. Podawał mojej mamie zastrzyki i tabletki które miały spowodowac smierć maluszka. Niestety (dla nich) bobasek się urodził była tak silna że to wszystko przetrwała. Żyła jednak tylko 6h... Po jej śmierci podsunęli mojej matce papiery które matka podpisała. Okazało sie ze wyraziła zgode żeby jacyś studenci uczyli sie na małej cięć a później wylądowala w słoiku :( Nawet maleństwo nie ma grobiku... :( Biedny tata był wtedy w wojsku i nic nie mógł zrobić. Matka wiedziała o wszystkim a jednak kłamała ze nie miała zielonego pojęcia... Ludzie którzy robia takie rzeczy są dla mnie zerem... Mało tego matka po urodzeniu mnie i barta była jeszcze 2 razy w ciąży... Te dzieciaczki tez zabiła :( Okazuje sie wiec że mieszkam pod jednym dachem z trzema mordercami! A musze udawac ze nic nie wiem. Zreszta gdyby nie tata ja tez mogłabym sie nie urodzić :((



gosia dnia 19/07/2007

mam17 lat i nie długo sama zostane matka:)

bardzo sie z tego ciesze:) juz nie moge sie doczekac tego szczesliwego dnia...

a nie r4ozumiem tych matek które zabiły swoje dzieci!!!!!!!!!!!!!!! co one wam zrobiły!!!!!!!!!!!!!!1 czy to nie jest cudowne nosic takie malenstwo w sobie????!!!!!!!!!!!!!

przeciez to jest najpiekniejsze dla matki:)

nie rozumiem aborcji i nawet o tym nie mysle!!!!!!!!!!!!!!!

te matki które sie do tego posuneły powinna spotkac kara!!!!!!!!!!!!!1 mysle ze Bóg bedzie sprawiedliwy!!!!!!!!!!! i ze poczujecie to samo co czuły wasze dzieci!!!!



paulina dnia 20/07/2007

stokrotka!!!!!!

napisalas ze ty zostalas sama z ta sytuacja ale nie pomyslas ze mialabys kogos ale go zabilas ja nie rozumiem was.kobiet ktore cos takiego robia ty to nawet starasz sie siebie z tego usprawiedliwic na takie cos jak zabicie wlasnego dziecka nie ma usprawidliwienia jest tyle instytucji ktore mogly ci wtedy pomoc i wiesz zadam ci pytanie nawet jesli nie moglas go sama wychowac i oddac??????? zaloze sie ze chodzilo o to co ludzie powiedzo potepiam was kobiety ktore posunely sie do takiego czynu nie mam do was najmieszego szacunku i powiem ci jeszcze cos mam nadzieje ze kazda z was spotka za to kara ..bo jesli samej nie mozna wychowac to mozna urodzic i oddac przeciez to nic nie kosztuje i nikogo do tego nie potrzeba nikogo zadnego wsparcia ale wy myslicie o sobie nie o tych malych bezbronnych malenstwach ktore nie potrafia sie obronic przed takim czlowiekiem jak ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a i jeszcze napisze do milej ktora jest chora i chce usunac dziecko ...

jest mi cie szkoda bo chorujesz ale to tez moim zdaniem cie nie usprawiedliwia bo sorki ze to napisze ale i tak ciebie kiedys nie bedziena tym swiecie jak kazdego z nas ale te dziecko nie zslozylo sobie na odebranie sobie zycia jestem pewna ze juz go zabilas bo sporo czasu minelo od momentu kiedy ostatni raz pisalas ale uwazam ze tak jak wszystkie jestes morderco!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pewnie ktos moze sobie pomyslec z ja tylko siedze i osadzam ale tez bylam w ciazy i miealam straszno stytuacje matka odeszla jak mialam 7 lat zostal mi ojciec ale on nie pracowal wiec wiedzialam ze nie pomoze chlopak nie pracowal mialam tylko babcie ktora jako tako pomagala bym miala chociaz co zjesc ale teraz nie zyje ale nawet przezmysl mi nie przeszlo by zabic swoje dziecko myslalam ze to wlasnie ten czas w ktorym bog chce mi pomoc dal mi dziecko dzois dawidek ma 10 miesiecy chlopak znalazl prace chociaz bylo trudno bo wlasnie wyszedl z wiezienia i jakos zyjemy ale gdyby nawet nie bylo mojego chlopaka ja i tak bym urodzila dawidka bo to moj najwiekszy skarb od zycia



Gośka dnia 20/07/2007

ojeeejuu... bardzo wzruszające te wierszyki :(:(:(:(:(wydaje mi się że gdyby takie wierszyki i zdjęcia wisiały przed gabinetem w którym robi się takie zabiegi to może (nie mówię że każda ale chociaż niektóra dzieczyna) rozmyśliła się i zdecydowała urodzić dziecko.



pozdrawiam:)



mniszka dnia 21/07/2007

ale beznadziejne bzdury tu wypisujecie:///zwłaszcza ta zaciążona gówniara!!

"...BEZ KITU WALILA BYM TAKA W LEP I PATRZYLA CZY ZYJE...",rzeczywiście jesteś idealną kandydatką na matkę!!!współczuje dzieciakowi matki z takim światopoglądem,żenada:////!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



paulina dnia 22/07/2007

popierwsze to nie jestem dla ciebi gowniaro po drugie wlasnie tak bym zrobila gdyby trafila mi sie kobieta ktora zabila swoje dziecko poza tym moj synek na mnie nie nazeka a to co ty myslisz to nie bardzo mnie to interesujei nie jestem dla ciebie zaciazono gowniaro bo iwem o zyciu pewnie wiecej niz ty i wiesz jakos twojemu dziecku ktore bedziesz miala a moze juz masz wspolczuje bo jesli uwazasz ze zabicie dziecka to bzdura i ukaranie za to winnego o chyba cos z twoim swiatopogladem jest cos nie tak



kasia ot tak dnia 22/07/2007

A co jeśli matka jest zagrozona?? Tzn. jesli jest w ciazy i ma wybierac: albo zyje ona, albo dziecko...

Ja jesten jednostronna: dziecko pozostaje przy życiu... Ja i tak jużbym cośprzeżyła... Ale do myślenia dało mi jedno stwierdzenie: "a co jeśli potem będąobwiniać to dziecko za twoją śmierć? " albo (gdybym jednak zdecydowala zabic dziecko) "a jeśli będą obwiniac ciebie za smierc tego dziecka? "

I tak zle i tak niedobrze... Jednak wedlug mnie, dziecko i tak zasluguje za zycie, bo nawet go nei zna... Nie wie co to KWIATEK, MIŁOŚĆ, NIENAWIŚĆ< ŁZY... Zna tylko "wnetrze matki"... Ech...

Przepraszam za niektore wyrazenia...

Pozdrownienia dla AnnaE



paulina dnia 22/07/2007

mniszka!!!!!!!!!!!!!!\

i jeszcze jedno chyba nie czytalas uwaznie tego co pisalam bo ja bronie male dzieci ktore niewinnie zostaja pozbawione przez swoje matki a poza tym ja jestem matko co nie znaczy ze nie moge czasem wyrazic czegos co moze i jest nie grzeczne ale nie ktore kobiety ktore tu pisza o tym ze usunely ciaze bo byly same itd dla mnie sa smieszna bo jak juz wiele razy powiedzialam mialy by kogos gdyby nie odebraly mu zycia a w dzisiejszych czasach jest tyle instytucji ktore takiej kobiecie mogly by pomoc ale one tego nie rozumieja



kasia ot tak dnia 23/07/2007

"paulina" popieram Cie, ale po co sie kłocic z taka osoba??

Lepiej to przemilczec i po sprawie :)

Pozdrawiam paulino ;)



AnnaE dnia 23/07/2007

Kasiu, dziękuję za pozdrowienia :)

Kilka słów do Ciebie:

nie, Kasiu, nie wolno milczeć.

Na to te kręgi propagujące aborcję na życzenie właśnie liczą. Pozamykać usta, a krwawy biznes niech kwitnie.

Takie świadectwa jak Pauliny są bardzo wartościowe. To fakt, że emocje ją poniosły, ale broniła się.



Jednak mam prośbę: dziewczyny, nie używajcie wyzwisk. Takie słowa praktycznie dyskredytują wypowiedź. Traci ona na wartości, a szkoda. :)

To samo można powiedzieć przy użyciu cenzuralnych słów; unikniemy niepotrzebnych zarzutów. Jak się postaramy, to na tle komentarzy napisanych z wraźliwością serca, takie jak ten skrytykowany przez Paulinkę same krzyczeć będą wulgaryzmem.

Paulinko, Twoje świadectwo jest bezcenne. Gratuluję dojrzałości życiowej . Proszę jednak, nie krzycz na te kobiety. One muszą same dojrzeć do świadomości tego, co uczyniły. Takie mocne napiętnowanie w tym im nie pomoże.



paulina dnia 23/07/2007

kasia ot tak i AnnAe

bardzo wam dziekuje za wasze wsparcie co prawda moze i nie potrzebnie naskoczylam na ''te'' kobiety ale pierwszy raz wchodzac tutaj czytajac te wiersz a potem te teksty nie ktorych kobiet poniosly mnie emocje bo to co nie ktore kobiety wypisywaly to jest dla mnie szokiem ja nie rozumiem jak mozna zabic dziecko a potem jeszcze sie z tego usprawiedliwiac !!! kiedys nie przyciagalam wagi do sprawy aborcji ale po urodzeniu wlasnego dziecka zaczelam sie tym ineresowac i czesciej o tym slyszec i zaczelo mnie to przerazac i wlasnie dlatego mam takie a nie inne zdanie o takich kobietach...takich ktore sa egoistkami bo zabijaja swoje dzieci tylko po to by bylo im lzej w zyciu ktore i tak kiedys straci i nic po niej nie zostanie......

pozdrawiam :)



mniszka dnia 24/07/2007

paulino!!!!!!!!!!!

jesteś gówniarą z racji wieku i naprawdę mało wiesz o życiu!nie będe licytowała się z tobą przeżytymi doświadczeniami bo to nie to forum.jak możesz być przeciwna aborcji a po chwili pisać że zniszczyłabyś TAKą kobietę i też ją zabiła???zdecyduj się!śmierć czy jednak życie!!???jak widzisz ciężko jest ferować wyroki....TE kobiety,jak piszecie, mają swoje sumienie,znam dwie które usunęły ciąże-jedna z nich to patologia w czystym wydaniu,mogłaby usuwać nawet co miesiąc-dziecko które jednak ,jak mówi "przypadkowo", urodziła kocha nad życie,więc jak zrozumieć taką dziewczynę???druga usunęła ze strachu przed ludźmi,bo co powiedzą skoro facet ją zostawił?co powie mamusia?babcia?itd.dorosła dziewczyna,mądra,samodzielna...sama podjęła taką decyzje,jednak wyrzuty sumienia i myśli o tym dziecku będą z nią do końca jej życia. nie każdy ma odwagę stawić czoła odpowiedzialności za swoje czyny, a "TE" kobiety jak piszecie uprzejmie, są też ludźmi.jednak najbardziej ciekawa jestem, czy według was,kobiet z prościutkim kręgosłupem moralnym,ciąża z gwałtu kwalifikuje się do aborcji?a co z dziećmi chorymi na downa,turnera,pataua i itd? usuwać,czy pozwolić wegetować przy boku kochającej mamusi? jak napisała AnnAe, starajcie się dziewczyny nie ulegać emocjom,to tylko dyskusja mniej lub bardziej potrzebna..



AnnaE dnia 24/07/2007

Mniszko, a może ty też się postarasz?

Tobie te emocje też nie są do niczego potrzebne. Napisałaś komentarz i dziękujemy Ci. Twoje opowieści też są ciekawe. Po co wyzywasz Paulinę? Nie znasz jej przecież. Każdy tu wyraża swoje odczucia na temat bo ma do tego prawo i nie widzę powodu do wyzywania się. Masz inne poglądy, więc je wyrażaj i nie zabieraj innym prawa do wolnego wyrażania swoich.

Widzisz, takie relacje mogą pomóc osobom stojącym przed ostateczną decyzją. Mogą one zdać sobie sprawę z tego, co się stanie i jak one potem sobie z tym poradzą czy nie poradzą. A te brzydkie czy nadmiernie przesycone emocjami słowa nie pomagają w tym . Niepotrzebnie dyskusja zmienia się w prymitywną pyskówkę. Nie chcemy tego.

Paulinka przeprosiła.

A Ty?



AnnaE dnia 24/07/2007

Na pozostałe pytania poszukaj odpowiedzi w komentarzach wcześniejszych i na FORUM pod tematem dotyczącym aborcji.

Zapraszam.



paulina dnia 24/07/2007

mniszka!!!

posluchaj szczeze cie prosze bys nie mowial na mnie gowiniara bo nia nie jestem ?????twoim zdaniem w ktorym wieku dziewczyna przestaje byc gowniara a kiedy kobietą??? ja mam prawie 20 lat wiec nie mow na mnie gowniara z laski swojej !co do twojego pytanie co do smierci i zycia to powiem ci tak nie rozumiem ''tych'' kobiet jak juz wspomnialam uwazasz ze one maja prawo zabijac i zostac bezkarne??? za takie morderstwo powinna byc kara smierci moze i to jest za ostre ale ja tak uwazam poniewaz one zabijaja bez podstawnie wlasne dzieci i na to usprawidliwienia nie ma nie wiem co czuje taka kobieta ale domyslam sie ze nie jest jej latwo z tym co zrobila wiec po co to robic tyle kobiet juz powiedzialo ze po usunieciu dziecka nie moga normalnie zyc ze ich sumienie caly czas daje o sobie znac wiec chyba kazda z tych kobiet moze sobie tego oszczedzic przechodzac ciaze i jesli naprawde jest w ciezkiej sytuacji oddac dziecko a jesli sumienie po oddaniu dziecka bedzie ja rowniez gryzlo zawsze moze odnalesc dziecko i sprobowac chociaz zostac jego przyjaciolka a zabitego dziecka juz nie zobaczy i nie odnajdzie i z ta swiadomoscia zostanie do konca zycia !!!!! powiem ci jeszcze cos uwazam ze kazdy czlowiek ma prawo do rzycia mam sasiadke ktora wychowuje dziecko zespolu downa i powiem ci szczerze ze dla niej to promyk slonca a wojtus (bo tak ma na imie) cieszy sie kazdym dniem i jego choroba chyba az tak mu nie przeszkadza to kwestia przyzwyczajenia tak wiedz widzisz nie ma zlego co na dobre by nie wyszlo(oczywiscie nie dotyczy to aborcji)

pozdrawiam



paulina dnia 24/07/2007

przepraszam za bledy bo jest ich sporo ale mam nadzieje ze wybaczycie :):):):):):):):):) postaram sie ich nie robic ale jak pisze tekst to go nie czytam i tak to wychodzi hehe dopiero pozniej ale teraz zaczne :)



kasia ot tak dnia 24/07/2007

Mniszka! !

Skad wiesz ze kobiety z prościutkim kręgosłupem moralnym to my ??

Nie mozesz tego osadzic po tym co jest tutaj napisane...

Nie znasz zadnej z osob tutaj jej zycia osobistego...

Nie kazdy ma latwo w zyciu, ale czasem wydaje mi sie ze pomimo tak mlodego wieku i tylu przykrosciach zycie bede miala doswiadczenie w moim przyszlym zyciu...

Pozdrawiam serdecznie :)



mniszka dnia 25/07/2007

wierz mi AnnAe,emocje mnie nie ponoszą:)nie ma takiego powodu:)a moje opowieści są zwykłym życiem,nie są ciekawe.miło że bronicie się swoich poglądów tak wytrwale, ale czasem same sobie dziewczyny zaprzeczacie,-----"Skad wiesz ze kobiety z prościutkim kręgosłupem moralnym to my ??

Nie mozesz tego osadzic po tym co jest tutaj napisane... "--przecież piszecie o swoich odczuciach,czyli o tym jak postrzegacie świat,więc chyba po tym powinnam was" osądzać"!??chociaż daleko mi do osądzania kogokolwiek...

paulino,boli cię ta gówniara:)a przecież fajnie jest być młodym,zwłaszcza młodą matką,chyba:)przekonałaś mnie swoją stanowczością i życzę waszej trójce powodzenia,chociaż poglądy na temat kobiet które usunęły masz inne niż ja.

kiedy sama zaciąże:)napisze do ciebie i zobaczymy czy stanę po twojej/waszej stronie,chociaż wątpie....



paulina dnia 25/07/2007

mniszka!!!!

powiem ci tak chodzi o to zebys nie mowila na mnie gowniara bo sa inne slowa ktore moga okreslic moj wiek owszem fajnie jest byc mamą szczegolnie mlodą ale sa i złe tego strony poniewaz np kazda moja wizyta z synkiem u lekarza to katastrofa i wlasnie chodzi tu o moj wiek bo kazdy lekarz uwaza ze jak mloda matka to juz nic nie wie ze trzeba ja pouczac itd mialam juz nie jedną taka sytuacje a chyba kazda matka wie co dla jej dziecka jest dobre np uparli sie ze moj synek musi raczkowac i pokazali mi cwiczenia ktore mu w tym maja pomoc ale ja wiem ze on raczkowac nie bedzie i odrazu ''pojdzie '' na nogi po jak go prowadzam to idzie umie juz stawac znaczy stac ale ja musze go jeszcze troszke podtrzymywac i nawet w chodziku sobie smiga a raczkowaniem nie jest zachwycony nawet lepiej mysle ze on nawet nie wie o co mi chodzi heheh:) i smije sie ze mnie a raczej do mnie:) i tlumacze to lekarzom ale kompletnie mnie nie sluchaja no bo przeciez ich zdaniem co ja moge wiedziec nie?? i wlasnie to mnie denerwuje najbardziej ale i tak jestem szczesliwą mama a i musze sie pochwalic bo mojemu synkowi wlasnie wyszedl pierwszy zabek dla takich chwil wlasnie warto zyc bo dziecko jest prawdziwym darem od Boga i trzeba to szanowac bo nie kazdej kobiecie trafia sie takie szczescie(chodzi tu o nieplodnosc) a nie ktore kobiety zabijaja wlasne dzieci to jest normalnie zalosne i niesprawiedliwe:(:(:(:(

pozdrawiam wszystkich



ona22 dnia 26/07/2007

niedobrze ,ze sa tacy lekarze.nie rozumiem co ich obchodzi ile masz lat?



ona22 dnia 26/07/2007

mile panie czy ktoras z was ma moze dyskopatie?chcialabym zostac mama ale boje sie ze moj kregoslup tego nie wytrzyma.pozdro!



AnnaE dnia 26/07/2007

Przede wszystkim zapytam: prawdopodobnie jesteś pod stałą opieką lekarza rehabilitacji i neurologa?

Jeśli nie, to zacznij od tego. Po badaniach, zdjęciach itp. określających aktualny stan kręgosłupa i pod stałą opieką twoich lekarzy, to jest możliwe. Słyszałam o pasach ciążowych, które doskonale odciążają kręgosłup, rozkładając równomiernie jego obciążenie. To jest możliwe, jednak każdy przypadek musi być rozpatrywany indywidualnie. Do szóstego miesiąca (czasem dłużej w zależności od wygimnastykowania mięśni brzucha i tych przy kręgosłupie) praktycznie ciężaru się nie odczuwa. A te ostatnie trzy miesiące choćbyś miała przeleżeć jak królowa:D to wytrzymasz. Pogimnastykujesz się systematycznie dla wzmocnienia mięśni. O wszystko pytaj lekarzy opiekujących się Tobą.

Powodzenia:)

Dyskopatia jest już tak powszechnym schorzeniem przewlekłym, że gdyby z tego powodu kobiety miały przestać rodzić, to ludzkość niedługo by wyginęła :p



paulina90 dnia 26/07/2007

mam 17 lat wiem jedno gdybym byla w ciazy nie poddalabym sie aborcji!nie rozumiem dlaczego sa dziewczyny ktore to robia nawet gdybym miala zostac sama szukalabym jakiegos domu dla samotnych matek albo po prostu szukajmy odpowiednich chlopakow odpowiedzialnych kandydatow na ojcow naszych dzieci



kasia ot tak dnia 27/07/2007

Niestety paulino90 nie kazdy mysli tak jak Ty... Niektore dziewczyny ida do lozka z byle kim, a jak juz sa pozniej w ciazy to usuwaja... Bo niby sie go "brzydza"... Przeciez mozna dac dziecko chociazby do domu dziecka, albo np. zostawic w szpitalu... Ale one jednak uwazaja ze lepiej je "zabic"...

Pozdrawiam :)



paulina dnia 27/07/2007

zazwyczaj kobieta usprawiedliwia sie tym ze to facet ja zawiodl bo nie okazal sie uczciwy i z problemem zostawil ja sam ale my kobiety robimy blad ze wiazemy sie z nieodpowiednim facetem a pozniej kosekwencje naszej glupoty ponosi dzieckoale istnieja faceci ktorzy mowia duzo ze chca zalozyc rodzine ze kochaja ze nie opuszcza a gdy okazuje sie ze dziewczyna zaszla w ciaze to zostawiaja ja z tym problemem ale mysle ze to nie powod by zabijac wlasne dziecko bo one niczym nie zawinilo to nasza glupota i dziecko nie moze ponosic za to konsekwencji a wlasnie tak zazwyczaj jest



kasia ot tak dnia 27/07/2007

Potwierdzam... Dziecko nie jest niczemu winne... Dzieci sa kochane ;)

Moj brat (we wrzesniu bedzie mial 3 lata) jest przezabawny ;)

Dzisiaj spal na brzuszku na fotelu a nogi mu zwisaly :D Ma smieszne haselka i w ogole ;)

Dzieci sa kochane - WSZYSTKIE !!

Nie ma podzialu!!



paulina dnia 27/07/2007

polecam blog www.zuzawka.blog.onet.pl bardzo fajny blog o slicznej dziewczynce Zuzi ktora juz niedlugo bedzie miala siostrzyczke:D



Paula=(( dnia 28/07/2007

Łzy aż mi popłynęły... te dzieci sa takie biedne...ono czuje, a wy je wydajecie na wyrok...one nie mogą się bronić...:(:(:(:(:(:(:(:(

Karolinka :* dnia 28/07/2007

Ten wiersz czytalam wiele razy,ale za kazdym razem jest on dla mnie tak samo poruszajacy...Plakac sie chce Niby tak proste słowa,a jak wzruszające...To okropne! Nigdy nie skrzywdzilabym dziecka!



aleksandra dnia 29/07/2007

Jedno pytanie. Mianowicie, od jakiego momentu od poczęcia wypowiada się podmiot liryczny?



andrzej dnia 29/07/2007

Wiecie co proponuja ludzie majacy kontakt z aniolami a nawet z Jezusem.WIECIE co oni pieprza,przepraszam-wystarczy umowic sie zdusza!i jusz a co to takiego.Oni buduja nowa epoke-EPOKE SERCA i jednosci energii z BOGIEM.Mam zniszczone zycie przez taki wlasnie rozwoj duchowy osoby bedacej dla mnie CALYM SWIATEM.



AnnaE dnia 30/07/2007

Podmiot liryczny wypowiada się od momentu poczęcia w głowie autora wiersza.

Wymyka się to zapewne niektórym osobom spod umiejętności oceny, zwłaszcza w przypadku rozeznania świata opartego o światopogląd materialistyczny, wzmocnionego brakiem wrażliwości i umiejętności interpretacji wierszy i wyczucia poezji. W takim przypadku warto odłożyć wiersze i zacząć studiować medycynę.



"podmiot liryczny:

osoba wypowiadająca w utworze lirycznym swoje uczucia, myśli, przeżycia i przekonania, jego obecność wyczuwalna na tle przedstawionej sytuacji bywa w różnym stopniu wyeksponowana; inaczej - ja liryczne, mówiący w wierszu. " (Słownik polonistyczny)



"Kwestia utożsamienia autora z ja lirycznym jest sporna: romantycy w większości sugerowali, że to właśnie oni odpowiadają podmiotowi lirycznemu, zaś poeci symbolizmu krytykowali próby takiej interpretacji."

(Wikipedia)



paulina dnia 30/07/2007

witam:)

mowimy o aborcji o zabiciu niewinnego dziecka to gowny cel tego forum ale zabicie dziecka w jaki kolwiek sposob to wielka zbrodnia pisze to bo ostotnia w maju zabito mi brata byc moze ktos o tym slyszal bylo o tym w wiadomosciach interwenic na calo polske o damianku ktory zostal potrącony przez bmw i sprawca uciek pisali o tym rowniez w gazetach no i jest mi smutno (wogole to mial dziewiec lat i za miesiac mial miec komunie) zabojca mojego brata pozniej cofnął po damianie co spodowalo skutek smirtelny dzis dostalismy list od rodzicow zabojcy napisilali ze 1 08 07 bedzie masza za duszyczke damianka pewnie ja ''zamowili'' wspomne ze mieszkamy na jednym osiedlu smutno mi bo znowu wszystko wraca i nie umiem sobie z tym poradzic :(:(:(:(:(:(



magda dnia 31/07/2007

nie wyobrazam sobie ze mogla bym zabic swoje dziecko jest to cos okropnegop:( ja dla wszystkich rodzicow i lekarzy ktorzy zabili bezbronne dzieci wymyslila bym kare smierci.! trzeba bylo sie najpierw zastanowic jak sie zabespieczyc a nie puzniej karac niewinne dziecko. ci ktozy zastanawiaja sie nad ABORCJA pomyslcie za nim zrobicie jakis krok bo w waszych psychikach dusza tego dziecka zawsze bedzie istniala lecz puzniej chodzbyscie niewiem jak bardzo chcieli nie dowrucicie czasu!!!!:( :( :( :( :( :(



kasia ot tak dnia 31/07/2007

paulino...

Po przeczytaniu Twojej ostatniej tutaj wypowiedzi moja reakcja byla taka sama jak po przeczytaniu tego wiersza na gorze... To straszne, ale w takich wypadkach zawsze gina niewinii... a ci ktorzy zawinili, jechali pod wplywem alkoholu przewaznie uchodza bez ranki... Wiem to, bo moja mama pracuje w pogotowiu 16 lat i opowiada mi rozne historie...

Pozdrawwiam...

3maj sie Paulina!!



dzidka dnia 31/07/2007

moim zdaniem aborcja jest to zabijanie czastki siebie.ci ludzie ktorzy to robia choc trudno nazwac ich ludzmi nie maja sumienia do zabijania bezbronnych istot.chcialabym zeby wszyscy ktorzy dokonali aborcji znalezli sie w takiej samej sytuacji jak te malenstwa,i dokladnie to samo przezywali,odczuwali ten sam bol....:(:(:(:(:(:(:(:(



kasia ot tak dnia 31/07/2007

Nie wiecie czy można skopiowaćowy wiersz i dać go sobie na photobloga tak na przykład?? Proszę o odpowiedź, ponieważ chciałabym to wiedzieć i jest mi to potrzebne...

To samo pytanie do wiersza Jowity... Jaka mam pewnosc ze tutaj zajrzy??

Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.... :)



admin dnia 31/07/2007

Można. Bedzie nam miło jeżeli na dodatek dodasz Kasiu linka do tego wiersza na swoim photoblogu :) Jowita pewnie też nie ma nic przeciwko. A wszystko to dla naszych malutkich dzieciaczków
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 14:00

Sierpień 2007



kasia ot tak dnia 01/08/2007

Ale sie zdziwilam... Myslalam ze beda jakies zakazy i w ogole ... a tutaj nic... Dziekuje baaaaaaaaaardzo... JAkos tak osotatnio od miesiaca strasznie sie zainteresowalam aborcja... Jakos tak...

Dziekuje jeszcze raz adminowi :)

Pozdrawiam :]



wyprowadzona z rownowagi dnia 03/08/2007

Tak negujecie to , bravo!!! Po to sa takie rzeczy, by z nich korzystac!!Nawet nie wiecie ile kobiet w Waszym srodowisku decydowalo sie na takie zabiegi!!! Nie mowie ze jest to dobre bo jest to CHORE, PASKUDNE, KARYGODNE i wogole zle!!! Ale sa sytuacje w zyciu czlowieka kiedy nie ma, naprawde niema innego wyjscia!!:( i taka jest Po.J.E...ana prawda:( pzdr Was wszystkie!! I czytajac te listy probujcie sie postawić na miejscu tych kobiet a potemkomentujcie. Taka decyzja nigdy nie byla nie jest i nie bedzie latwa decyzja dla kobiety, bo to co sie potem przezywa to jeden wielki KOSZMAR ale nie kiedy nie mainnego rozwiazania i KONIEC KROPKa.:@



basia dnia 03/08/2007

tez to sama zrobiłam i tego żałuje okropnie



basia dnia 03/08/2007

mie chcialam tego ale nie chciałam też sama byc z malenstwem lub jakbym go zobaczyła to bym sie rozkleiła doszczędnie i nie pogodziłabym sie z tym gdyby mi go odebrano juz na zawsze na początku chcieliśmy go bo nie wiedziałam ze mój mnie zostawi dla innej a wypierał sie ze to napewno nie jego i ze go wrabiam gdy dowiedziałam sie o tej ciąży byłam szczęsliwa ale tylko do czasu:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(



basia dnia 03/08/2007

nie rubcie takich głupot jak ja zrobiłam to jest okropne i wierzcie mi gdyby większość osób widziało na własne oczy jak to wygłada to by napewno czegoś takiego nigdy nie zrobili to jest okropne a jeszcze bardziej to boli



paulina dnia 05/08/2007

wyprowadzona z rownowagi !!!

posluchaj faktem jest ze czasem w zyciu wychodzi tak ze kobieta nie moze wychpowadz dziecka ale przeciez nie musi go zabijac moze go oddac powtarzam to juz setki razy nie masz wyjscia oddaj nie zabijaj!!!! nie ma usprawidliwienia na aborcje zrozumcie!!!!!!!!! a tak poza tym wejdz troche wyzej i przeczytaj komentarz ewy !!! to dobiero kobieta pisze usunelam 3 ciaze bo co rodzice powiedzo ze umie tylko dzieci rodzic pozniej napisala a nie przepraszam 4 razy bo maz mnie zucil to usunelam boze co za kobieta wybierala sobie a te urodze a te zabije a co tam ludzie kochani opanujcie sie !!!! nie mozna tlumaczyc takiej kobiety powtarzam mozna oddac nie trzeba zabijac a wy w kolko bo tak zycie sie ulozylo co to za argument !!!!!

pozdrawiam



basia dnia 07/08/2007

ja bym sie nie pogodzila z tym gdybym je zobaczyła po porodzie i gdybym musiała tak poprostu oddac obcej osobie nie dość ze stracilabym dom matke rodzine przez to to równiez dziecko:(:(:(



AnnaE dnia 07/08/2007

Więc sugerujesz, że wolałabyś je zabić?

A gdybyś po porodzie otrzymała pomoc? Wróć kilka komentarzy w górę. Podałam telefony pomocowe.

Co wtedy?



basia dnia 08/08/2007

pomyślalam o tym ale niestety po fakcie nie chciałam narażać matki znów na pogorszenie zdrowia tą wiadomością bo znów by cierpiala przezemnie a napewno bym ją rozczarowała tą informacja a napewno też by było ze przynosze wstyd rodzinie "MŁODA SAMOTNIE WYCHOWUJĄCA DZIECKO" to nie w moim stylu



basia dnia 08/08/2007

teraz gdy widze jakieś malenstwo poprostu chce mi sie płakac bo wyobrażam sobie ze też bym miała niedługo takie w nocy mi sie to poprostu snije to co zrobiłam i nie moge sobie z tym poradzić sama chciałabym niestety juz po fakcie żeby to był tylko okrutny sen ale juz mnie to przerasta



basia dnia 08/08/2007

mam tez mały problem gdyby czasem mój byly odezwał sie jeszcze do mnie ze względu na dziecko to nie wiem jak mu powiedzieć prawde Nie uwierzy mi ze cos takiego zrobiłam weżnie mnie poprostu za jakąś wariatkę



aneta dnia 08/08/2007

interesuje mnie bardzo ten tenat ale wszędzie piszą to samo a chciałam wiedziec jak to naprawde wygląda czy taki zabieg sie wykonuje w gabinecie?ile to trwa ? czy są potrzebne jakieą dokumenty do tego? ile to kosztuje? nie żebym chciała to zrobić poprostu zbieram notatki i mnie to interesuje



PAULINA dnia 08/08/2007

w sumie to nie wiem ile moze kosztowac taki zabieg ale sadze ze nie tanio poza tym wiem ze napewno robi sie to w gabinecie na samolocie bo sa potrzebne rozne narzedzia by moc zabic takie malenstwo ile to trwa? hmmm no mysle ze porozrywanie takiego malenstwa nie trwa 5 minut w sumie sa rozne metody aborcji mozna zabic jakis tam roztworem ktory przedostaje sie do malenstwa i ono umiera albo tak jak wspomnialam porozrywac boze to jest straszne to zalezy jakia metode wybiera sie by zabic!!!



paulina dnia 08/08/2007

BASIA!!!

wiesz z tego co piszesz wnoiskuje ze obchodzil cie tylko los innych a nie wlasnego dziecka jak mozesz pisac""mloda sama wychowujaca dziecko to nie w moim stylu " a morderstwo to bylo w twoim stylu tak??????? boze wescie wy sie zastanowcie dziewczyny co wy piszecie jak macie tak pisac to lepiej nie piszcie wogole bo to jest absurdalne te dzieci nie sa niczym winne to tylko waszawina a one musza ponosic konsekwencje waszej glupoty a wy dalej tego nie rozumiecie jak nie umiesz ponoscic za swoje bledy odpowiedzialnosci to co z ciebie za czlowiek !!!!! i byc moze to co napisze bedzie aroganckie ale po co wogole uprawiacie sax jak nie umiecie tego robic !!!!!!!trzeba sie zabiespieczyc i wtedy nikt nie bedzie mial przykrosci a tak to dziecko stracilo zycie ciebie meczy sumienie i tak to wyglada po co to wszysko wystarczy pomyslec troche a sprawy beda inaczej sie mialy



paulina dnia 08/08/2007

basia a i jeszcze jedno rozsmieszylas mnie tym co napisalas ze nie moglabys zobaczyc dziecka a potem je oddac nie no latwiej zabic boze jak mozna tak pisac a co dopiero myslec naprawde moze to i grzech ale potepiam takie dziewczyny jak ty



A. dnia 10/08/2007

A ja nie wiem co zrobić. Nie mam perspektyw materialnych (jeszcze studiuję)i psychicznych (ciągłe kłótnie, nieporozumienia) na założenie normalnej rodziny. Zdecydowałem się doradzić aborcję. Wiem, że to zabójstwo, ale chyba większym grzechem jest skazać dziecko na życie w niesprawnej rodzinie. O oddawaniu dziecka nawet nie myślałem, bo jestem pewien, że ani ja ani moja partnerka nigdy byśmy się na to nie zgodzili. Sytuacja chyba patowa, albo wybrać życie i skrzywdzić swoje dziecko albo je zabić i skrzywdzić jeszcze bardziej.



Nie mówcie proszę, że "można oddać". Myślę, że nie można. Jestem mężczyzną, ale uważam, że dla kobiety to jeszcze większy cios. Z drugiej strony wychowywać dziecko bez wsparcia rodziny, godząc naukę z rozpoczynającym się życiem rodzinnym oraz zmagać się z problemami materialnymi to dość sporo. I nie mówię tu o osobistej wygodzie, ale o dziecku, które będzie musiało cierpieć, bo jego rodzice nie będą w stanie dać mu wszystkiego, czego będzie potrzebować. Nie chodzi tu tylko o dobra materialne, ale także i o czas. Nie wiem, być może zadzwonię na któryś ze wskazanych numerów, za które bardzo dziękuję. Być może nie wiem wszystkiego, pozostaje mi ufać, że nasze cudowne państwo nie pozostawia takich ludzi na pastwę losu i okaże chociaż minimalne wsparcie. Mimo wszytko, chciałbym zwrócić uwagę, że ludzie nie zabijają dla sportu. Nie robią tego też z innych płytkich powodów. Każda taka decyzja jest naznaczona piętnem dokonania trudnego wyboru, gdzie na drugiej szali jest .. życie. Uszanujcie podjęte decyzje, w większości przypadków po prostu nie można było inaczej. Dzisiaj sam doświadczam takiej sytuacji, więc moja optyka widzenia jest inna. Czasem nie można nawet donosić ciąży z uwagi na rodzinę, która pewnych rzeczy nie akceptuje, a za brakiem akceptacji często idzie brak pieniędzy. To trudne rozważania, ale raczej byłbym przeciwny spłycaniu ich do smutnych minek i stwierdzeń "podła matka, morderstwo". Wielokrotnie jest to wybór mniejszego zła. Przynajmniej ja tak to widzę. Pozdrawiam.



AnnaE dnia 10/08/2007

Drogi A.

Rzeczywiście, zaczynasz gwałtownie dojrzewać.

Po pierwsze, natychmiast idź do dziewczyny i powiedz jej o swych rozterkach. niech ma pewność, że ją kochasz, a to wszystko, to tylko niedojrzałość psychiczna. Nie zabijaj swego dziecka. Poproś dziewczynę aby tego nie robiła. Nie odwrócicie już tego.

Idź do mamy i porozmawiaj o sobie jak byłeś maleńki. Myślisz, że twoi rodzice nie mieli problemów? Może to dziecko jest takie jak ty? Ono już jest!

Twój wywód na temat warunków życiowych, aczkolwiek bardzo często stosowany w walce o dopuszczalność aborcji, najdelikatniej mówiąc, jest nierozsądny. Nikt nie ma gwarancji, że za dziesięć lat takie warunki mieć będzie. A ci rodzice, którzy mają już dzieci i nieźle się im powodzi także nie mają gwarancji, że do jutra będzie tak samo. Popatrz, ile kataklizmów przeszło przez Polskę. To wychodząc z twojego sposobu rozumowania powinni teraz swoje dzieci pozabijać, bo im trąba powietrzna wszystko zabrała?

Zobaczysz, te parę miesięcy do narodzin Twojego dziecka, to bardzo długo. Zadzwońcie razem pod te telefony. Otrzymacie wsparcie duchowe i realną pomoc. Nie bój się własnego dziecka. Daj sobie czas na dojrzenie. Jak je swoją decyzją zabijesz, to miej świadomość, że to nieodwracalne.

Spokojnie skończysz studia, zaczniesz pracę i ułoży Wam się. Zobaczysz.

Dziewczynie daj wsparcie i miłość. Tego potrzebuje, nie pieniędzy.

Spróbuj patrzeć na inne pary, jak spacerują z dziećmi. To miły sercu widok. Na razie ci obcy. Ale dojrzejesz, nie bój się. Kiedyś i tak musisz być ojcem, prawda? Troszkę ci się w życiu przetasowało, ale jak najbardziej wszystko jest w porządku. Może tylko nie w takiej kolejności jak chciałeś, ale to niczego nie zmienia.



Czy ty wolałbyś być teraz biedny, czy zabity?

Z biedy można wyjść. Życia nie przywróci nikt. Tego chcesz dla swojego maleńkiego synka czy córeczki?

Odwagi.



Patrycja dnia 10/08/2007

Witam dziewczyny!!! Ale mnie tu dawno nie było!!!Widze ze komentarzy coraz wiecej i trwaja zaciete konwersacje!!!W zyciu jest roznie pojawiaja sie coraz to wieksze problemy a my coraz czesciej stajemy przed trudnym wyborem ale tak juz jest!!!i musimy umiec sobie z tym radzic!!Słuchajac porad innych ludzi, doswiadczonych ktorzy juz przezyli swoja porazke w zyciu!!! I chca pomoc innym ktorzy stoja nad przepascia i nie wiedza co dalej robic!!! w moim przypadku bardzo mi to pomogło dzieki wsparciu osob ktorzy nie chcieli dla mnie zle wiem ze juz niedługo moje malenstwo bedzie gotowe na przyjscie na swiat i ja zrobie dla niego wszystko zeby było szczesliwe!!! A to wszystko dzieki wam kochani głównie AnnaE i Dorce ale tez wielu innym z was ktorzy pisali o swoich przezyciach!!! Ja nie byłam za aborcja i nie usunełabym bym mojego skarba, ale wtedy własnie wszystkie problemy zwaliły mi sie na głowe i nie wiedziałam co robic!!! To wy dziewczyny mnie wtedy pocieszyliscie i pomimo tego ze nie miałam złych intencji zaczełam wierzyc ze bedzie lepiej i rzczywiscie bylo!!!!Wiec dziewczyny jesli stoicie przed trudnym wyborem pomyslcie ze zycie sie zmienia i ze kiedys napewno musi byc lepiej! ja uwazam ze czasami warto posłuchac porad innych!!!!A tak poza tym to nowy postep w moim zyciu hmmm po pierwsze dzidzius rosnie i brzyszek tez heheh :) a po drugie wszystko sie poukładało i teraz juz nie jestem sama bo mam meza :))))) pod koniec lipca wzielismy ślub :)))) i wkoncu jestesmy szczesliwa rodzina!!!! Wiec dziewczyny nie robcie tego czego potem bedziecie załowac !!!! Dzieki wam wszystkim za wszystko i pozdrawiam :)))



AnnaE dnia 10/08/2007

Patrycjo,

wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)

Cieszymy się razem z Tobą.

Twoja relacja na tej stronie, jak sama pewnie wiesz, jest niezwykle wartościowa. Daje wszystkim nadzieję, a o to najtrudniej w chwilach załamania.

Dziękujemy Ci bardzo.



Wiesz, tak sobie myślę, że cudownie by było, gdybyś mailem adminowi przesłała zdjęcie swojego maleństwa. Nie wiem czy to możliwe,ale on jest bardzo zdolnym informatykiem i może umieściłby pod Twoją wypowiedzią to zdjęcie?

Cieszymy się razem z Tobą i cały czas śledzimy z wielkim zainteresowaniem Twoje kolejne relacje. Pozdrawiamy Twego męża i gratulujemy odwagi.

Wasze szczęście zależy od Was. I tego szczęścia Wam z całego serca życzymy.

Małgorzata Tomasik-Pawlak<psycholog> dnia 10/08/2007

Witam wszystkie kobiety! Natknelam sie na bardzo interesujace forum! Widze ze glosy sa podzielone! Ja nie bede oceniala czy aborcja to zlo czy nie poniewaz tylko Bog moze nas osadzac!

Chcialam tylko zwrocic Wam uwage! Nie nalezy oceniac kobiet ktore dokonaly aborcji! Napewno bardzo przezywaly fakt ze nie zobacza swojego nienarodzonego dziecka! Napewno bylo bardzo ciezko! Jezeli jakas kobieta bedzie chciala porozmawiac osobiscie zapraszam na moja poczte malgorzata_tomasik_pawlak@poczta.onet.pl napewno odpisze na kazda wiadomosc i postaram sie pomoc! Pozdrawiam wszystkie panie!



AnnaE dnia 10/08/2007

Witaj Małgorzato.

Każdy ma prawo wyrażać tu swoje zdanie. To szanujemy.

Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Widzisz, czym innym jest ocena człowieka, a zupełnie czym innym ocena jego czynu, w tym przypadku aborcji. O ile staram się nie oceniać kobiet dokonujących aborcji, bo nie jestem od oceniania, o tyle samą aborcję z całą mocą nazywam złem. Nic nie jest w stanie tego zmienić. Przerwanie życia ludzkiego jest złem ujętym właśnie przez Boga (skoro już na Niego się powołujesz) w DEKALOGU. Żadne słowa zastępcze tego nie zmienią.

Oczywiście, że żal mi tych kobiet. Tym bardziej, że przeważnie zawsze zostają po aborcji zupełnie same, bez jakiejkolwiek pomocy i wsparcia psychologicznego. Spotkałam się nawet (na naszym Forum także) z upartym negowaniem istnienia zespołu poaborcyjnego. Możliwość napisania tego co zrobiły, nazwania rzeczy po imieniu, jest pierwszym krokiem do zdrowienia. Zasypywanie tego bólu nic nie da. Jestem przekonana, że informacja ma w tym przypadku zasadnicze znaczenie. Dlatego jestem Ci niezmiernie wdzięczna za podanie kontaktu do Ciebie.
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 14:06

Sierpień 2007



ewuś...:(:(:( dnia 11/08/2007

to jest naprawde straszne nie dam rady tego czytać dalej;(;(;(;(;(;(jak tak morzna zabić DZIECKO:(:(:(:(:(



Małgorzata Tomasik-Pawlak<psycholog> dnia 11/08/2007

Postarajmy sie zrozumiec te kobiety!!! Przeciez same nimi jestesmy. Ani ludzi ani czynow nie mozemy pod zadnym wzgledem oceniac. To nie nalezy do nas. Wina nie mozemy obarczac tylko kobiety ktora poddala sie aborcji.

Problem aborcji jest bolesny dla wielu osób. Niewątpliwie największymi ofiarami są nienarodzone dzieci, których żywot kończy się jeszcze przed przyjściem na świat. W dalszej kolejności jest to tragedia matki, mniej lub bardziej świadomie dopuszczającej się morderstwa swego dziecka, której przyjdzie żyć ze świadomością popełnionej zbrodni. Kolejnymi osobami są najbliżsi kobiety, którzy pchnęli ją do zabicia dziecka. Odpowiedzialny za zbrodnię staje się lekarz dokonujący aborcji.

Nie należy jednak zapominać o personelu medycznym, który często wbrew własnemu sumieniu asystuje przy zabójstwie.

Nie namawiam do aborcji. To okropne przeżycie. Ale życie nie jest idealne, a my jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy. Czasem robimy coś czego załujemy i wiemy,ze to było cos złego, ale potrzebujemy pocieszenia. A u nas w kraju wszyscy potrafią raczej potępiać i krzyczeć niż "pogłaskać po głowie", przytulić i pocieszyć. Świata nie naprawicie tym krzykiem, a tylko możecie doprowadzic do większej tragedii (bo kobieta która nie chce dziecka nie moze być dobra matką - moze i urodzi, moze i będzie "jakoś" kochać, ale to zawsze pozostanie niechciane dziecko).



Droga Anno!

Nie masz za co dziekowac. Pewnie i tak ten kontakt sie nie przyda, bo jest malo kobiet ktore chca o tym rozmawiac! Ale mam nadzieje ze jak naprawde bedzie powazny problem bede mogla pomoc:)



AnnaE dnia 11/08/2007

Wydaje mi się, że takie forum jak to, ukazuje, że kobiety chcą z kimś o tym porozmawiać. Wypłakać się wreszcie. Bezpiecznie, bo anonimowo.

To dla nich jest bardzo ważne, bo najczęściej o aborcji wiedzą tylko one, ojciec dziecka, który je odrzucił pierwszy i lekarz, który wykonał wyrok.

Po aborcji zostały najczęsciej sam na sam ze swoim sumieniem i świadomością swego nieodwracalnego czynu. Jest mi bardzo żal dziewczyn pozostawionych samym sobie. Nie sądzę, aby takie komentarze jak Paulinki robiły na nich jakiekolwiek wrażenie. Poczytaj relacje na naszym forum. One o sobie mówią to samo. Tak czują i nic tego nie zmienia. Są wewnętrznie zimne. Aborcja uczyniła w ich wnętrzu okrutne spustoszenie.

Przytulam je, każdą z osobna, do serca. Jak czuła matka. Tyle mogę uczynić. Mogę także wskazać konfesjonał jako miejsce, gdzie mogą swej duszy dać ukojenie. Jednak, jak same niektóre twierdzą, potrafią spowiadać się ze swgo grzechu wielokrotnie. Sądzą, że kapłan nie zrozumiał do końca ich winy dając uprzednio rozgrzeszenie. Pan Bóg odpuścił, a one nie potrafią sobie tego odpuścić.

Bardzo im czułość jest potrzebna.



Dlatego właśnie podziękowałam Ci za podanie kontaktu z Tobą. Może być bardzo przydatny.



Jednak te relacje kobiet, które dokonały aborcji, a także opinie kobiet oburzonych zabójstwem własnego dziecka są naturalne. Nie można naturalnego ludzkiego odruchu cenzurować. Można współczuć cudzemu nieszczęściu, ale zło trzeba nazywać złem. Trzeba jasno powiedzieć:

to co zrobiłaś jest złe. I nieodwracalne. Bóg ci wybaczył więc i ty sobie wybacz.

Pan Jezus powiedział: idź i nie grzesz więcej. Nie potępił kobiety. Nam też tego czynić nie wolno. Ale nie powiedział, że od tej pory grzechu nie ma, więc go nie potępia. Nakazał więcej nie grzeszyć, a więc grzech nadal zagraża każdemu, a grzech jest zawsze złem. To nie kobietę potępia, lecz grzech, który należy potępiać i się go wystrzegać. Nikomu nie wolno oswajać się z grzechem, a tym bardziej go akceptować.



Te wszystkie relacje kobiet, które dokonały aborcji i znalazły miejsce aby to wykrzyczeć, ale także kobiet nie potrafiących zrozumieć jak można zabić własne dziecko stanowią zbiór informacji niezbędny dla trzeciej grupy osób. Mówię o dziewczynach i chłopakach szukających właśnie w tej chwili pomocy w internecie. Stoją w obliczu strachu przed podjęciem decyzji:



Zabić? Nie zabić?



Każdy komentarz ma dla nich znaczenie. Co ich przekona? Co wybiorą?

Liczę na to, że dadzą żyć swoim dzieciom, że znajdą tu na tyle wyczerpujące informacje, że wyjadą na drugi kraniec Polski "żeby nikt nie wiedział" i oddadzą swoje żywe dziecko rodzicom adopcyjnym, którzy czekają na nie z utęsknieniem.

Często jednak za te kilka miesięcy do porodu okazuje się, że strach miał wielkie oczy i mama poczuje się mamą, tato, tatusiem, a dziadkowie "oszaleją" z miłości do wnuczka, którego niedawno wstydzili się pokazać światu. Warto próbować. Może ratujemy życie drugiemu Bachowi?



paulina dnia 12/08/2007

witam naprwwde nie wiem jak mozna tak pisac ..... np A napisal ze zabija swoje dziecko bo nie umieja go oddac ale zabic potrafio to normalnie jest chore na litosc Boska !!! jak juz napiosalam wczesniej jak nie umiesz uprawiac seksu to go nie uprawiaj bo jak wychodzi potem z tego ''problem'' to go usuwacie i nie patrzycie na te biedne malenstwa jaki to argument bo sie ucze bo pieniedzy nie ma prawda jest takaJAK BOG DZIECKO DA TO I NA DZIECKO DA tak ludzie mowia i raczej tak jest ja jestem mlodziutką mamą jeszcze sie ucze ale to nie powod bym miala zabic swoje dziecko ciesze sie z kazdej chwili z moim synkiem uwielbiam gdy usmiecha sie tak slodko do mnie kocham gdy mnie przytula a teraz zaczal krzyczec mama troszke nie udolnie ale to i tak piekne nie wiem jak mozna sobie samemu odebrac taki szczescie a jeszcze komus zycie przez takie rzeczy jak szkola i brak pieniedzy dziecku wystarczy wasza milosc poza tym sa zasilki rodzinne mops to wiele pomaga a facet zawsze moze isc na studia zaoczne i pojsc do pracy a kobieta studiowac rowniez zaocznie i opiekowac sie dzieckiem mam kolezanke ktora tak wlasnie zyje i nie widac po niej by byla nieszczesliwa kobieta czy matka troche wiary w samego siebie



IWONKA dnia 12/08/2007

to straszne!! poraz pierwszy weszlam na taka stronke mimo ze juz kiedys myslalam ze to zrobie!! okres spoznial mi sie 3 tyg i jak kazda kobieta ktora wspolzyje z facetem bylam pewna ze jestem w ciazy i ze usune to dziecko!! poszlam do apteki kupilam 3 testy tak zeby mic pewnosc ze jestem!! zrobial jeden wyszedl negatywny mialam nadzieje zrobialm drugi znow wyszedl negatywny bylam szczesliwa i to bardzo ze nie jestem ale dla pewnosci zrobial 3 i zapisalam sie do lekarza wyszlo ze nie jestem w ciazy i ze to tylko jakies zaburzenia!! nie macie pojecia jaka bylam szczesliwa! wiedzialam ze to bedaie trudne zrobienie'sskrobanki' bo mieszkam w malej miejscowosci!! ale postanowilam sie dowiedziec gdzie moge cos takiego zrobic okazalo sie ze w moim miesteczku w ktorym jest ok 5 tys mieszkancow i wiele osob o tym mow!! jak to jest mozliwe? jak tacy ludzie moge to robic?? zastanawiam sie nad tym ci lekarze nie maja sumienia?? SUPER WIERSZE!!:(



kaska dnia 16/08/2007

mialam 18 lat zaszlam w ciaze z facetem ktorego kochalam on mnie zostawil nawet nie zdazylam mu o tym powiedziec na poczatku chcialam usunac ale zwlekalam z tym po 3 miesiacach bylam pewna ze chce tego dziecka nikt o tym nie wiedzial nawet stazy ukrywalam jak tylko moglam poronilam w 5 miesiacu to byla tragedia chdz na poczatku niechcialam tego dziecka teraz mam 20 lat i nigdy nie zajde w ciaze bo juz nie moge



STOKROTKA dnia 16/08/2007

Paulino

akurat twoje zdanie na mój temat mało mnie obchodzi jesteś za młoda żeby oceniać innych i zbyt mało wiesz o ciemnej stronie życia a niestety taka też istnieje i uwierz mi jest tam wszystko najgorsze czego nawet nie możesz sobie wyobrazić a ja doświadczyłam najgorszego zła i nie szukam usprawiedliwienia bo tego nie można w żaden sposób usprawiedliwić więc daruj sobie morały pod moim adresem i poznaj trochę życie i może za parę lat pogadamy naiwna dziewczynko



paulina dnia 16/08/2007

stokrotka !!!

posluchaj po pierwsze to z kad wiesz co ja w zyciu przezylam ??? mysle ze gdybys to wiedziala to bys zmienila zdanie uwierz a po drugie wiek nie ma tu znaczenia tylko doswiadczenie zyciowe a ja moge z czystym sumieniem powiedzic ze troche go mam pomimo tego ile mam lat widzialam i przezylam juz tylke ze znam zycie juz wystarczajaco by ocenic taka kobiete jak ty bo to co zrobilas jest morderstwem czy tego jestes swiadoma czy nie nie zal mi ciebie rozumiesz bo czemu mialoby byc??? tobie nie bylo zal jak zabijalas wlasne dziecko nie chcialas go ??? nie moglas go wychowac??? bylo donosic ciaze a potem oddac czy w tym widzialas tez jakos przeszkode????

napewno tak bylo bo tego nie zrobilas uwazam ze jesli kobieta sama nie moze wychowac tego dziecka lub go nieche moze postapic tak: gdy ciaza bedzie juuz widoczna wyjechac gdzies poza miasto przzenosic ta ciaze i oddac dziecko przynajmniej sumienie bedzie mniej dokuczalo bo bedziesz miala swiadomosc ze zycie ktore mu dalas nie zostalo mu odebrane i posluchaj jeszcze piszesz mi ze wiesz ze tego sie nie da usprawiedliwic i itd wiedzialas dobrze ze sumienie nie da ci spokoju wiec moglas sobie tego zaoszczedzic przeciez tyle kobiet ktore juz to zrobily wypowiedzial sie na ten temat ze ze swiadomoscia ze zabilo sie wlasne dziecko nie da sie zyc wiec kazda kobieta przed aborcja jest tego swiadoma a i tak to robi wiec o czym my tu mowimy???? wy dobrze wiecie co robicie i nie szukacie innego wyjscia by tego uniknac !!! zrozum ja jestem matko gdy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy zamarlam milion pytan przeszlo mi przez glowe jak ja se poradze z czego utrzymam siebie i dziecko jeszcze sie uczylam i robie to nadal ale nie przeszlo mi przez mysl by zabic dawidka wiedzialam ze go urodze chociaz wiedzialam co mnie i jego czeka dzis jakos se radzimy ale nie jest latwo ale kocham z calych sil i dziekuje bogu ze dal mi takie szczescie !!!



paulina dnia 16/08/2007

mysle ze to co pisze czasem boli kobiete ktora dokonala aborcji i przez chwile jest mi jej zal i mam ochote przeprosic ale po chwili przypomina mi sie ze ona zabila takie malenstwo ktore nie potrafilo sie bronic ktore nie rozumialo dlaczego serduszko ktore bije obok niego pozwala by robiono mu taka krzywde i bol ktore przezylo i w jaki sposob odebrano mu zycie......to normalnie mam ochote zrobic kazdej z was to samo !!!!!!!

dokonałam aborcji-szcząśliwa matka dnia 17/08/2007

aborcja to nie morderstwo płód i jego cały układ nerwowy nie ma swiadomości cierpienia to ludzie wymyslają jakies obłudne sytuacje w których przedstawiaja jakieś swoje frustracje dlaczego nikt nie robi takiej propagandy wobec matek które zabiły narodzone dziecko to jest dopiero potworne a ta cała otoczka jest obrzydliwa propagandową akcja i obrzucaniem naprawde niewinnych kobiet jakimis zarzutami morderstwa otóż drogie panie!! ABORCJA NIE JEST MORDERSTEM TYLKO NASZYM SWIADOMYM WYBOREM WZGLĘDEM PRZYSZŁOŚCI NIENARODZONEGO DZIECKA PAMIĘTAJCIE ŻE DONOSZENIE I WYCHOWANIE DZIECKA SPOCZYWA TYLKO I WYŁĄCZNIE NA WASZYCH BARKACH I TYLKO WY MOŻECIE DECYDOWAĆ CZY TĄ CIĄZE DONOSICIE!!!a do reszty krytyków przestańcie sie użalac nad nierozwiniętym zalązkiem człowieka a zacznijcie sie naprwde przejmować tym co już istnieje!! bo inaczej to sie nazywa HIPOKRYZJA załosne śa te fora mam na koniec dodam że mam cudowną chcianą córeczke którą wychowuje sama ale zaszłam też w kolejne ciąze które usunąłam bez mrognięcia okiem gdyż jestem totalnie swiadoma jaką ogromną odpowiedzialnoscia jest wychowanie człowieka i znam swoje możliwosci dlatego ciesze sie że nie nariłam na cierpienie tych zarodków i nie mam wogóle wyrzutów sumienia przetsancie wreszcie pietnowac kobiety które podejmuja sie takich decyzji !!



_______________________________________



Od AnnaE:

Nakłanianie do popełnienia przestępstwa (a aborcja jest przestępstwem), nie ma nic wspólnego z wolnością wypowiedzi. Jest także przestępstwem.



Nie możemy brać odpowiedzialności za czyjeś skłonności do popełnienia przestępstwa.



To nie są wymysły!!!

Dla niedoinformowanych:



Zgodnie z kodeksem karnym:

Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.



§ 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego.



§ 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1.







Sama kobieta, która dokonuje aborcji "u siebie" nie ponosi żadnej odpowiedzialności karnej. Popełnia ona co prawda przestępstwo, ale nie podlega karze.

Mężczyzna wręczający kobiecie pieniądze na dokonanie aborcji poniesie odpowiedzialność karną, podobnie jak lekarz dokonujący zabiegu. Wydaje się, że mężczyzna wręczający pieniądze na zabieg poniesie odpowiedzialność co najmniej za podżeganie do przestępstwa albo pomocnictwo.







Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.



§



§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.



Piszę to do wszystkich niedoinformowanych, nie do jakiejś jednej osoby.

Nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa, jeśli zostało ono opublikowane i obowiązuje. Należy do niego się stosować.



Paulina dnia 17/08/2007

Jestem dzis poraz pierwszy na tej stronie i przeraża mnie to co tu widze. Nie jestem za... ale uwazam ze, jest im wystarczajaco zle z tym co zrobili i nie nam oceniac to czego sie dopuscili. Do dziś uważalam ze aborcja jest indywidualna sprawa każdej kobiety, wybor nalezy tylko i wylacznie do niej. Jednak zaczelam sie nad tym powaznie zastanawiac. Przyjaciolka pokazalam mi filmik ktory przez przypadek znalazla w internecie, to co tam zobaczylam bardzo mna wstrzasnelo. Byly to zdjecia plodow... tuz po aborcji. Poodrywane nózki, rączki a wszystko we krwi-cos przerazajacego. Tak naprawde chyba dopiero dzisiaj zrozumialam co tak naprawde znaczy aborcja.

Dziecko jest najwiekszym szczesciem kazdej kobiety, jest najjasniejsza gwiazdka na niebie,promyczkiem słonca i malutka osobka ktora tak bardzo kocha i chce byc kochana, ktora poszukuje schronienia w objeciach swej matuli. Poruszano tu wiele watkow... nie bedziemy mieli za co zyc, za co wychowac dziecko, co ludzie pomysla panna z dzieckiem, ale pamietaj ci ludzie nie zaglusza pozniej twojego sumienia, nie bedzie ich przy tobie kiedy bedziesz cierpiec po jego stracie pewnie nawet nie zauwaza ze rozpaczasz a to beda ci wszyscy ktorych zdanie tak bardzo sobie cenilas. Nalezy rowniez zauwazyc ze stosunek to nie tylko przyjemnosc ale i wielka odpowiedzialnosc, gdyz trzeba miec swiadomosc ze moze on skonczyc sie niechciana ciaza. I co wtedy mamy pojsc na latwizne, pozbyc sie problemu bo tak najwygodnie? Nie musimy zmierzyc sie z tym co nas spotkalo trzeba brac odpowiedzialnosc za swoje poczynania. Kazda istota ma prawo do zycia. Kazdy ma prawo sie bronic. A dzidzia ktora jest w nas nie ma tego prawa? Dlaczego jest jej odbierane? Bo czy ma? Jest taka malutka, bezsilna,bezbronna przeciez sama sie nie obroni jesli nawet nie chce jej jej wlasna mamusia. To prawda byc moze nie wiem jak to jest. Nawet nie byc moze ale napewno nie wiem jednak staram sie postawic w waszej sytuacji. Teraz mam 17 lat(wiem pewnie teraz wiele osob pomysli ciekawe co ona moze o tym wiedzieci jak moze wypowiadac sie na taki temt) gdybym zaszla w ciaze swiat by mi sie zawalil, jednak nigdy przez mysl by mi nie przeszlo ze moglabym sie pozbyc mojego dzieciatka. Kogoś komu dalam zycie, kogoś kogo stworzylam,nosze pod mym serduszkiem i czuje jego bicie.Czuje jak rozwija sie we mnie nowa istota. Mowicie ze czasem nie bylo wyjscia. Nieprawda zawsze jest jakies wyjscie. Tak sie moze wydawac ale jednak jesli sprobujecie urodzic dziecko i je wychowac napewno nie bedziecie zalowac podjetej przez was decyzji. I za kilka lat powiecie "Boże dziekuje ci że daleś mi sily aby stawić czoło przeciwnościa losu i obdarowaleś mnie tak cudowna istote jaka jest moje dziecko" czy nie jest warto? Nie warto poddac sie tej ciezkiej probie? A wstajac rano widziec usmiech na twarzy naszego malenstwa, poczuc jego zapach, dotyk i dac calusa na dobranoc, ktorego bedziesz mu dawala codziennie kiedy bedziesz ukladac go do snu pomysl czy warto to stracic przez podjecie zlej decyzji ktorej juz nigdy nie odwrocisz. Ktoś pisal ze nie bedzie w stanie oddac dziecka do adopcji bo to bedzie trudniejsze owszem bo gdy tylko na nie spojrzysz pokochasz je calym swym serduszkiem dlatego warto zaryzykowac. A z trudnej sytuacji zawsze da sie wyjsc napewno znajdziesz na swej drodze mnostwo ludzi ktorzy chetnie ci pomoga. Jest przeciez rowniez wiele organizacji ktore czekaja na ciebie i ofiaruja ci swa pomoc.Tak wiec nie wstydz sie ale daj sobie pomoc.Nie chce aby wygladalo to tak ze kogokolwiek potepiam bo tak nie jest to jest wybor kazdego czlowieka ale staram sie przekonac was ze nie ma nic piekniejszego od podjetego ryzka bycia matka, nawet kiedy teraz wydaje nam sie katastrofa.Tak wiec wybieraj życie i daj cieszyc sie nim swojemu malenstwu!!!

PS. Pierwszy wiersz jest wspanialy, jego tresc przyprawia o dreszcze, czytajac go uronilam łezke i wydaje mi sie że bedzie to sie dzialo za kazdym razem kiedy bede spogldala na ta tresc.



zbulwersowana dnia 17/08/2007

ten wiersz jest obrzydlwy!!! zwyczajna gra na emocjach!!!!!!!! obłuda i fałsz zawarte w nim mają chyba prowadzić do okropnego samopoczucia kobiety która dokonała aborcji a to wcale tak nie wyglada oczami nienarodzonego dziecka!!!!!ten chłam napisał chyba jakis sadystyczny psychopata któremu sprawia przyjemnośc wzbudzania nieprawidłowego poczucia winy u kobiety!!!



AleX dnia 17/08/2007

dziekuje wam odsuneliscie mnie od tego pomyslu, bedzie w zyciu pewnie bardzo ciezko ale zdalam sobie sprawe ze juz kocham tak naprawde to male stworzenie co jest we mnie. naprawde dziekuje.



AleX dnia 17/08/2007

ale z drugiej strony jesli ono ma cierpiec przez reszte zycia i nigdy nie byc szczesliwe... co ja dam temu dziecku mam19 lat niemam jeszcze szkoly i bogata tez nie jestem a ojciec jak sie dowiedzial... szkoda gadac



zbulwersowana dnia 17/08/2007

oceń swoje mozliwosci ale pamietaj każdą decyje podejmujesz z mysla o szczęsciu tego nienarodzonego dziecka to nie maskotka którą bedziesz tulic bo samą miłoscia go nie nakarmisz więc jak podejmiesz decyje o aborcji ty tylko ze wzgledu na to by nie skazywać go na przykrości i nigdy nie mów sobie jakoś to bedzie bo to bzdura!! to najgorsze podejscie ludzi którzy nie są za aborcją tylko oni ci nie pomogą jak dziecko będzie cierpieć w chorobie a ty nie będziesz mogła mu pomóc bez środków do życia



AnnaE dnia 17/08/2007

Piszesz: "zbulwersowana"

czytam : bulwersująca. Mało: szokująca!!!

Jaką masz gwarancję, że jutro będziesz miała Ty środki do życia? I co wtedy zrobisz ze swoją córeczką?



Świadomość czy raczej jej brak o aborcji jest porażająca.

Czy sugerujesz, że wszyscy rodzice w przypadku problemów finansowych (albo też każdych innych) powinni wywalczyć sobie prawo do zabijania swoich dzieci?

Jaka to różnica?

A potem te dzieci, którym uda się przetrwać - powinny mieć też prawo pozbyć się swoich starych, nieprzydatnych rodziców?



Zastanów się nad swoim tekstem.



Jedynym wyjściem jest lansowanie mody na poznawanie Naturalnych Metod Planowania Rodziny. Tego trzeba się nauczyć!

Każda dziewczyna powinna z przyjemnością zacząć poznawać funkcjonowanie swego organizmu. Poranne mierzenie temperatury i obserwacja śluzu powinna wejść w nawyk jak mycie zębów i nic nie kosztuje.



Informacja stanowi podstawę wszelkiego działania.

Należy więc uczyć, propagować, zachęcać do rozwoju kulturowego. Człowiek jest istotą myślącą i powinien znać swój cykl płodności. Znać i dostosować swe życie seksualne do niego.



Trzeba zrobić wszystko, żeby wreszcie wyjść z tego barbarzyńskiego okresu naszej kultury, gdy aborcja była akceptowana jako metoda regulacji urodzin.



Patrząc na swoją córeczkę nigdy nie przemknie Ci przez głowę myśl, jakie byłyby tamte dzieci, którym nie dałaś szansy ?



Żadne słowa zastępcze nie zmienią faktu, że aborcja jest zakończeniem życia ludzkiego z pełnią jego potencjalności.



To zabójstwo. Wie o tym każda matka (nawet gdy tą świadomość w sobie zagłusza), nawet gdy wszyscy powiedzą jej, że jest inaczej. To dziecko będzie za nią "szło" do końca jej dni.



Chcesz z tą świadomością być sama, to Twój wybór. Po co więc weszłaś w internecie pod to hasło? Szukasz pochwały?



I ani słowa więcej do Ciebie.

Chyba, że się opamiętasz. Aborcja to nie środek antykoncepcyjny!!! Jesteś zimna, bezwzględna i wypalona.

________________________________



AleX, aborcja to morderstwo.

Przejrzyj dokładnie nasze wcześniejsze komentarze. Zajrzyj równiesz na nasze Forum. Tam podajemy linki do filmów, jak ta aborcja jest dokonywana. Jeśli jeszcze nie widziałaś tego, to obejrzyj. Ocenisz sama, czy warto.

Nie bój się własnego dziecka. W Polsce Kościół katolicki zorganizował całą sieć pomocy samotnym matkom. Może przeoczyłaś, więc specjalnie dla Ciebie wklejam po raz kolejny te informacje.



To sprawa ludzka, dotyczy życia człowieka!





Czas zdać sobie z tego sprawę i zamiast pomagać zabijać, trzeba pomagać realnie.



Kolejną pomocą w razie potrzeby mogą być tzw. telefony pomocowe czynne całą dobę. Tam osoby zagubione, wystraszone niespodziewaną sytuacją życiową mogą zwrócić się o wsparcie duchowe, informację i realną pomoc.



Kto pomoże kobiecie, która postanowi urodzić?

Adresy ośrodków pomocowych i poradnik znajdziesz na stronie internetowej

www.codalej.pl

lub

www.wiara.pl



Telefony pomocowe



Bielsko-Biała / Żywiec

Telefon Ośrodka Wspierania Rodziny

033 814 88 66,

pn.-pt. 10.00-17.00



Bielsko-Biała / Żywiec

Telefon zaufania dla kobiet w ciąży

033 819 12 04,

pn.-pt. 9.00-13.00,

śr. 9.00-17.00



Częstochowa

Telefon zaufania Poradni Życia Rodzinnego

034 377 72 48, cały tydz.

9.00-13.00 i 15.00-17.00



Legnica

Telefon dla kobiet

076 724 41 18,

pn.-sob. 9.00-20.00



Ostrowiec Świętokrzyski

Telefon dla samotnych matek

041 265 37 60, 6.00-22.00



Stargard Szczeciński

Telefon dla samotnych matek

091 561 24 71,

pn.sob. 9.00-20.00



Warszawa

Telefon zaufania "Pomoc matce - życie dziecku"

022 619 63 95,

pn.-pt. 10.00-18.00





Nie trzeba zabijać swego dziecka, można je oddać bezpiecznie i bez żadnych konsekwencji prawnych. Wystarczy zrzec się wszelkich praw rodzicielskich. Na to niechciane, skazane na śmierć dziecko, czekają w długiej kolejce rodzice adopcyjni. Pamiętaj o tym. Po co życie przeżyć z piętnem Kaina na czole? Niczym go nie zmyjesz. Miej świadomość. Syndrom poaborcyjny, choć głęboko skrywany, istnieje. Coraz więcej kobiet o nim pisze. Przejrzyj te tematy na naszym forum i przekonaj się.



Podam jeszcze za Naszym Dziennikiem, który codziennie na pierwszej stronie publikuje numery telefonów pomocowych:



Zadzwoń, jeżeli problemy Cię przerastają i boisz się urodzić dziecko, które nosisz pod sercem:



Telefon nadziei

0800 112 800

(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,

pozostałe dni - całą dobę)



Jasnogórski Telefon Zaufania

034 365 22 55

(w godz. 20.00-24.00)





Nie bój się.

Tak jak pisałam już innym dziewczynom, jesteś zaskoczona sytuacją, ale dasz sobie radę. Nie jesteś sama. Spokojnie skończysz szkołę ( koniecznie powiedz o tym wychowawczyni, albo ulubionej nauczycielce, a ona w szkole się resztą zajmie). Ze świeckich instytucji możesz spokojnie liczyć na MOPS. Zorientuj się, gdzie jest najbliższy Twojego miejsca zamieszkania i zgłoś się tam. Ty i Twoje dziecko jesteście już rodziną, która jest już ustawowo objęta całym systemem pomocy.

Odwagi <głaszcze>.



paulina dnia 17/08/2007

aleXnajpierw napisze do ciebie .....posluchaj maciezynswo jest pieknym doswiadczeniem uwierz mi sama jestem mlodą mamą dziecko to najpiekniejszy dar od zycia pozwol mu zyc a sama sobie nie odbieraj tego co jest najpiekniejszym daram od losu prosze cie abys nie dokonala sie tego strasznego czynu !!! uwirz mi za 9 miesiecy gdy tylko dostaniesz go na rece poczujesz cos czego nie da sie opisac slowami to jest cos cudownego daje ci na to moje slowo nie sluchaj tego co pisze zbulwersowana ona chyba nie bardzo zdaje sobie sprawe z tego co pisze bo twierdzac ze aborcja to nie zabojstwo jest w bledzie bo ty bedziesz wlasnie z taka swiadomoscia zyla ze zabilas wlasne dziecko a nie ona wiec niech sie nie wymadrza!!! a to co napisala DOKONALAM ABORCJI-SZCZESLIWA MATKA jest tez totalna bzdura byc moze ona nie ma wyzutow sumienia ze zabila swoje dziecko ze to tylko zarodek i nie jest niczego swiadom ale uwazam ze ona sobie to wmowila aby uspokoic swoje sumienie naprawde wspolczuje jej corce miec taka matke !!!! bardzo cie prosze zastanow sie zanim podejmiesz decyzje ale uwierz mi ze jesli zabijesz to dziecko ominie cie cos pieknego jesli zdecydujesz sie urodzic zobaczysz jak wielko radosc wniesie to dziecko do twojego zycia i uwierz mi poradzisz sobie bo bedziesz wiedziala ze jest ktos kto ciebie potrzebuje a ty dlaswojego dziecka bedziesz w stanie dokonac cudu...pozdrawiam



paulina dnia 17/08/2007

DOKONALAM ABORCJI -SZCZESLIWA MATKA

napoczatek zapytam sie ciebie jak mozesz nazywac sie szczesliwą matką???kobietą zastanow sie co ty piszesz....wspolczuje twojej corce naprawde co z ciebie za matka co z tego ze urodzilas coreczke ale zabilas inne sowje dziecko i jak to nazwalas bez mrogniecia okiem a gdyby te dziecko ktore zabilas bylo ta coreczką ktorą teraz wychowujesz a te ktore zabilas bys teraz wychowywala jesli ja kochasz a napewno tak jest pomysl ze to wlasnie jej moglas wyzadzic taka krzywde i wyzadzilas tą krzywde dokladnie takiemu samemu dziecku jakim jest teraz twoja corka i mowisz ze nie czujesz sie winna??? zastanow sie co powie twoja corka jesli jej kiedys powiesz (ale nie sadze bys to zrobila bo bedziesz sie bala ze cie znienawidzi)ze zabilas jej rodzenstwo bez mrogniecia okiem a moze jesli ona kiedys zajdzie w ciaze doradzisz jej by zrobila to samo co i ty zrobilas????tacy ludzie jak ty sa poprostu zalosni pomysl gdyby to twoja mama cie usunela??? zobacz ile moglo cie ominac ??? nie mialabys dzis corki ciebie by nie bylo gdyby twoja mama parenascie lat temu pomylala tak jak ty pomyslas jakis czas temu wiec przestan tak glupio pisac nie masz prawa odbierac komus zycia rozumiesz nawet jesli sama nie umiesz go przez nie przeprowadzic a te dziecko bedzie obok ciebie szlo przez cale zycie ... a Bog cie osadzi za to co zrobilas gdy przyjdzie na to czas.......



Paulina dnia 18/08/2007

ZBULWERSOWANA

Jak mozesz twierdzic ze aborcja jest najsluszniejszym wyborem jakiego moze dokonac kobieta ktorej niezbyt dobrze sie powodzi? Jest wiele innych mozliwosci. Trzeba wszystkiego sprobowac przeciez nie zawsze bedzie zle.Czasem trzeba walczyc o swe szczescie i nie mozna pozbawiac zycia niczemu niewinnego dzieciatka. Jezeli naprawde jest tak zle nie musisz wychowywac tego dziecka ty ale mozesz je oddac do adopcji. Kiedys uslyszalam wypowiedz pewnej kobiety :"Dlaczego mialam oddac dziecko ktore nosilam w sobie przez 9 miesiecy jakiejs obcej kobiecie, postanowilam usunac" Kobiety takie jak ta i pani Zbulwersowana powinny wkoncu przyznac iz jest to morderstwo! inaczej nazwaz tego nie mozna bo jak nazwac pozbawienie zycia niewinnej istoty, ktora choc jeszcze sie rozwija w nas juz jest czlowiekiem ktory ma prawo do zycia?Nigdy nie wiadomo co bedzie za kilka lat, wiec moze usuwajmy wszystkie dzieci bo przeciez za kilka lat mozemy byc pozbawieni srodkow do zycia!!! Ale czy wtedy postanowimy pozbyc sie naszego dziecka nie!!! jakos sobie radzimy choc czasem bywa naprawde ciezko!A wiec dlaczego tak latwo zrobic nam to przed jego urodzeniem?



dokonałam aborcji- szczęśliwa matka dnia 19/08/2007

do pauliny: jak wcześniej pisałam aborcja to nie morderstwo więc jeżeli nie jestes douczona to nie wypowiadaj sentencji o których nie masz pojęcia poza tym takie gdybanie że moja córeczka mogłaby byc tamtyn embrionem a tamto moja córeczka świadczy o twoim niedorozwinęciu emocjonalnym a najlepszy był tekst jakby moja mama mnie usuneła odpowiedż jest prosta to by mnie ne było! wiec to ty sie nad tym zastanó bo takie bzdury jak piszesz są żałosne wstyd mi za to że istnieją takie kobiety jak ty zamiast sie wpsierać to sie obrzucają błotem zacznij w końu mysleć a nie powtarzasz głupoty które ktos ci nawsadza do tej tępej głowy



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 19/08/2007

KATOLICZKI!!

spojrzcie na siebie! przyjrzyjcie sie sobie uwaznie, przeczytajcie swoje slowa i powiedzcie czy nie czujecie do siebie obrzydzenia. kto dam wal prawo wtracac sie do zycia innych ludzi, oceniac, pouczac, karac??



KTO??!!



jak smiecie zabraniac kobiecie podejmowac swiadoma decyzje dotyczaca jej wlasnego ciala??

jestescie jak zalegalizowana sekta, wirus rozprzestrzeniajacy sie po swiecie i atakujacy innych ludzi z zamiarem powielania i zawladniecia ich umyslami.



kiedy wreszcie rzad bedzie oddzielony od kosciola...?



religia to prawdziwe zlo i wymyslane przez 'wierzacych' nakazy/zakazy dotyczace np. ciazy SA TYM, CO POWINNO BYC ZAKAZANE!



ile warta jest wasza pseudo-wiara skoro nie potraficie nawet skupic sie na jej podstawowym zalozeniu-kochac bliznich? nie, wy jestescie gotowe linczowac i ponizac ludzi za sam fakt stanowienia o sobie. a moze im tego zazdroscicie? nie mozecie zniesc mysli ze sa kobiety ktore sa wolne, ktore wybieraja tabletki antykoncepcyjne zamiast metod naturalnych, aborcje zamiast donoszenia i oddania (to dopiero totalna bzdura), seks z wiecej niz jednym partnerem na przestrzeni calego zycia, prosciej- kobietom ktore wybraly SWIADOME ZYCIE, DECYDOWANIE O SOBIE a nie umartwianie i SLEPE PODPORZADKOWANIE IDIOTYCZNYM ZASADOM WYMYSLANYM PRZEZ NIEDOUCZONYCH IMBECYLI!!!



czy wy w ogole macie pojecie co to jest naprawde SWIADOMOSC? chyba nie, skoro przypisujecie taki sam jej stopien zarodkowi co i sobie... a to juz tylko o was swiadczy i waszym malutkim potencjale intelektualnym...



dlaczego nie umartwiacie sie np. nad tymi biednymi istotami ktore zostaly samoistnie poronione przez organizm kobiety w pierwszych dniach ciazy tak ze sama kobieta nawet o tym nie wie?? -poniewaz to nie daje takiego rozglosu, a wam na tym tylko zalezy, na przeforsowaniu rzadow swojej religii, jestescie jak zniwiarze umyslow



dlaczego nie oplakujecie teraz niewinnych ludzi przetrzymywanych nieslusznie w polnocnokoreanskich wiezieniach??? pewnie dlatego, ze to juz za duza odleglosc geograficzna i wasze skromne pojecie sprawiedliwosci czy tzw. 'milosierdzia' tam NIE DOCIERA!!



pewnie, latwiej razem z cala rzesza moherowych beretow i rydzykiem na czele dazyc do objecia wladzy w tym smutnym kraju, a w tym bardzo pomocny jest temat pt. 'aborcja', zawsze na czasie, zawsze wzbudzajacy emocje.

TYLKO DLACZEGO, PYTAM WAS, SIOSTRY MILOSIERDZIA, NIE WZRUSZA WAS CIERPIENIE ZYJACYCH WOKOL NAS, NAMACALNYCH LUDZI?????!!!!!

moze tym sie w koncu zainteresujcie i w te strone zwroccie swoje wysilki tworcze dazace do zmieniania swiata na 'lepszy'.

a wiec, RZECZNICZKI HIPOKRYZJI, WARA WAM OD CUDZYCH KOBIECYCH LON, bo bedzie sie w nich dzialo tylko i wylacznie to na co dana kobieta bedzie miala ochote pozwolic



ZALOSNE TO WSZYSTKO CO ROBICIE I NAPAWAJACE OBRZYDZENIEM.



zbulwersowana dnia 19/08/2007

do annyE jestes skonczona idiotka niekonsekwntną czytaj dokładnie ja nie mam dziecka do tego jesteś z obrzydliwej armii moherów i wez lepiej idż do kościoła zamiast siedziec przy kompie i pisać na KAŻDYM BLOGU swoje PROPAGANDOWE głupoty i soje uwielbienie (niebezpieczne ) do księży plączesz sie za każdym postem a to sie nazywa obłuda i kłamstwo więc szykuj sie do piekiełka kochanieńka bo mamy tu chyba doczynienia z grzechem chyba że odpokutujesz kazda zła mysl ktorą wyrażasz wobec ludzi którzy myslą inaczej niż ty a wiem że żle o nich myślisz bo to sie właśnie przejawia w twoich wypowiedziach obnażasz tylko swoją rzekomo dobroduszna strone a jestes starą hipokrytką myślaca ze jak poudajesz że komuś niby pomagasz (o ile wywoływanie poczucia winy względem aborcji mozna nazwać pomocą) to pójdziesz do nieba to sie mylisz :)



zbulweroswana dnia 19/08/2007

anty hipoktytka i piekny tekst może te puste głowy zaczna mysleć choc to wątpliwe
Ostatnio zmieniony 1 października 2007, 14:20 przez robot, łącznie zmieniany 1 raz.
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 14:12

Sierpień 2007



AnnaE dnia 20/08/2007

Być może, że "zbulwersowana" i "dokonałam aborcji-szczęśliwa matka" to dwie różne istoty, jednak ten sam nr IP przy obydwu wypowiedziach (o identycznym stylu wypowiedzi nie wspomnę), a także te same poglądy na temat katolicyzmu czy to nie za dużo zbiegów okoliczności?

Oceńcie wszystkie same.

Podszywanie się pod dwie osoby ma zapewne na celu sianie zamętu, jednak komputer to wyłapuje; m.in. po to jest nr IP.



Pozdrawiam.



paulina dnia 20/08/2007

anty-hipokrytka!!!!

idz z tym wszystkim co napisalas w ludzi to cie chyba zliczują zastanow nie kobieca opinia jest jak cieka nitka a ty jak to napisalas kobiety ktore wybraly swiadome zycie to nic innego jak kobiety lekkich obyczajow tak sie na to mowi a znajdz mi normalna kobiete ktora chciala by miec taka opinie ?????zastanow sie a jesli chodzi o tego zarodka to ten zarodek jest juz poczety i nikt nie ma prawa mu zycia odbierac rozumiesz????????????????

czy jestes na to zaglupia

??????????



zbulwersowana dnia 20/08/2007

annE- jesteś naprawde ograniczona jezeli uważasz że z jednego komputera korzysta tylko jedna osoba



AnnaE dnia 20/08/2007

WYJAŚNIENIE !!!

Moja powyższa wypowiedź ( z 20.08.2007 r.) nie była skierowana do Zbulwersowanej.

Na takim poziomie nie mam zwyczaju prowadzić dyskusji.

Co miałam Jej powiedzieć, powiedziałam 17.08.2007 r.



Mądremu wystarczy...



paulina dnia 20/08/2007

dokonalam aborcji -szczesliwa matka

zalosna jestes poprostu i tyle ciezko ci z tym ze takie kobiety jak ty nie maja u takich kobiet jak ja szacunku mozesz sobie wmawiac co tam chcesz ze to tylko zarodek i ze nic zlego nie zrobilas dla mnie jestes morderczynia i tyle i napewno nie tylko dla mnie a to dlatego(i tu przepraszamm za wyrazenie) ze jestes jeb**na egoistka i tyle i nie pisz do mnie bo nastepnym razem naprawde napisze cos czego bede zalowala dla mnie jestes kobieta ktora nie umie przedewszystkim byc matka i nie potrafisz ponosic konsekwencji za swoje czyny i nie pisz mi ze mam tepAglowe bo ty masz tepy umysl kobieta ....



paulina dnia 20/08/2007

zbulwersowana

posluchaj po pierwsze to prosze cie bys sie odczepila od AnnaE PO DRUGIE ONA juz NIE JEDNEJ DZIEWCZYNIE POMOGLA WIEC NIE TOBIE JA OSADZAC napisalas jej ze za to co pisala niech szykuje sie do piekla a co z kobietami ktore pousuwaly ciaze????? je to dopiero czeka kara .....hahahaha i wcale nie jest mi ich szkoda zastanow sie co piszesz tu sa slowa tylko slowa a tam sa czyny



AnnaE dnia 20/08/2007

Paulino, dziękuję za obronę, ale już przystopuj. Bardzo cię proszę.

Nie daj się wkręcić w ten prostacki magiel. Nie odpłacaj pięknym za nadobne.

Takie osoby specjalnie wchodzą na podobne do naszych strony, aby na nich siać zamęt i zaniżać poziom dyskusji. Wcale nie zależy im na doinformowaniu się czy podyskutowaniu z nami. Potem rzucają argumentami, jacy to źli ludzie z katolików. Miałaś powyżej wystarczającą próbkę takowych. Nie daj się w to wkręcić.

Brońmy życia poczętego dobrem. Tylko dobro zwycięży zło. Nie przejmuj się takimi tekstami pełnymi obelg pod moim adresem. Cóż mi zrobi złe słowo ? Nie dla pochwał tu jestem.



zbulwersowana dnia 20/08/2007

paulina to jakaś zdewociała wariatka szkoda że tacy ludzie czasami w życiu dochodza do władzy na szczescie ta kobieta jest zbyt pusta zeby coś osiągnąc poza tym nic nie wie o innych a sama ocenia tkwij sobie babo w tej swej wierze a do reszty czytelników jeszcze raz aborcja to nie morderstwo staje w obronie normalnych świadomych kobiet nie dajcie sie tym zaciemniałym poglądom które tylko pobudzają poczucie winy a wcale NIE POMAGAJĄ!!! a co do anny E nie tobie oceniac co jest dobrem i dla kogo tak samo jak sie tyczy aborcji i jeżeli jest taka potrzeba to znaczy że tak powinno być ABORCJA TO NIE MORDERSTWO za to takie oszczerstwa jakie wy rzucacie są zwykłą podłością i czy to jest dobre???



AnnaE dnia 20/08/2007

Paulinko kochana, błagam, nie daj się wkręcić.



pozbawiona nadziei dnia 21/08/2007

Jestem po raz pierwszy na tej str.Od kilku dni przeszukuje internet w poszukiwaniu nadzei..jak usunąć niechcianą ciążę.Tak się zdarzyło że jestem drugim tygodniu ciąży(dziwne jak mogą kończyć się wieczory panieńskie koleżanek"ubrane" w kilka kolorowych drinków).Nie wiem jak trafiłam na tą stronkę.Dopiero tutaj widzę jak różny ludzie mają do "tego"stosunek.nie myslałam że dokonując wyboru mogę być narażona na taki lincz ze ztrony społeczeństwa...i to innych kobiet które powinny rozumieć że nie zawsze wyjściem jest donoszenie ciąży.ja w każdym razie tego nie zrobie-co innego gdyby to już był mały człowieczek,czym w tym momencie nie jest.w pełni zgadzam się z -szczęliwą matką.każdy świadomy człowiek już w szkole podstawowej powinien się dowiedzieć czym jest ciąża w początkowej fazie.to że niektóre z was tego nie widzą świadzcy o waszej ignorancji,ale nie o to tu chodzi.nikogo nie będę pouczać bo nie o to tu chodzi.każdy ma prawo mieć wlasne zdanie.szczerze powiem że całe życie zylam w przeświadczeniu żedzien w którym się dowiem że jestem w ciąży będzie najpiekniejszym w moim życiu.ale tak nie jest.dlatego czemu mam sie na to godzic.jak mogę dopuścić do tego by moje żyecie teraz legło w gruzach i cały "mój świat" sie zawalił.uważam że mam prawo podjąć tą jak najbardziej świadomą decyzję.mimo waszych poglądów licze na pewnego rodzaju wsparcie i pomoc w naprawieniu tego "błędu".chcę znowu żyć!!!bo czuje jakbym z każdym dniem rozwoju tej "pomyłi" wewnętrznie umierała..



AnnaE dnia 21/08/2007

Mimo wszystko spróbuj zadzwonić pod podane przeze mnie telefony. Pewnie, że to dla Ciebie szok. Rozumiem też to, jak ty podchodzisz do sprawy aborcji - tak to sobie tłumaczysz. Jeśli nasze zdanie Cię nie przekonało, to tylko nieśmiało Ci przypomnę, że



aborcja w świetle prawa jest przestępstwem.



Rozmawiamy tu o moralnej stronie unicestwienia odrębnego życia drugiego człowieka, które już w Tobie jest. Tym właśnie jest aborcja. Być może jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy, i szukasz wyjścia według Ciebie najprostszego i dlatego właśnie tamta wypowiedź wydaje Ci się najbardziej atrakcyjna. Proszę Cię jednak, przeczytaj wszystkie relacje z wielką uwagą. A jeśli po aborcji będziesz bezpłodna? W tej chwili, w szoku, pewnie i to jesteś skłonna zaakceptować. Rozmawiałaś już z ojcem dziecka? Mówiłaś rodzicom? A co zrobisz, jeśli właśnie w trakcie tej aborcji policja zrobi nalot na twego ginekologa i cała Polska się dowie o tym przestępstwie? A jeśli się nawet nie dowie, dasz radę z tym żyć? Zupełnie nie szkoda Ci Twojego dziecka? Ono już jest. Aborcja nie ma nic wspólnego z antykoncepcją.

Przynajmniej spróbuj zadzwonić pod podane przeze mnie telefony:



Zadzwoń, jeżeli problemy Cię przerastają i boisz się urodzić dziecko, które nosisz pod sercem:



Telefon nadziei

0800 112 800

(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,

pozostałe dni - całą dobę)



Jasnogórski Telefon Zaufania

034 365 22 55

(w godz. 20.00-24.00)



Powyżej, we wcześniejszych moich komentarzach znajdziesz więcej telefonów do różnych ośrodków i adresy stron internetowych.

Przemyśl TO dokładnie. Aborcja jest nieodwracalna.

Po aborcji już będzie za późno.

zbulwersowana dnia 21/08/2007

pozbawiona nadzieii- tak tak jesli komentarze tych rozhisteryzowanych dewotek cie nie przekonały (patrz nazywanie cie morderczynia) to jescze ci groża że to przestepstwo otóż NIE do niedouczonej annyE są kraje gdzie tak nie jest wiec kochana pozbawiona nadziei oceń swoje mozliwości i przemysl czy bierzesz na siebie tą odpowiedzialnośc niezaprzeczalnie jednak wyzej opisane są jednak fakty mozesz byc bezpłodna ale jeżeli nadal uwazasz że to jedyne wyjście zajrzyj na tą strone tam sa wypisane kliniki w krajach gdzie jest legalna aborcja masz też porady jak to prawidłowo przeprowadzić we wczesnym stadium i pamietaj wcale nie musi byc zle a niechciane dziecko bedzie z toba juz na całe zycie sama to przemysl niech nikt inny za ciebie tego nie robi szczególnie obce baby stojące w obronie jedynie swoich racji daje ci strone gdzie naprawde ważne sa losy kobiety która też jest człowiekiem pozdrawiam



AnnaE dnia 21/08/2007

Niechciane dziecko można oddać bezpośrednio po porodzie bez żadnych prawnych konsekwencji i wcale nie musi być z Tobą już przez całe życie.

Niezaprzeczalnie masz wolną wolę i decyzja należy wyłącznie do Ciebie.



W Polsce aborcja w terminologii prawniczej to przestępstwo (występek), polegające na niezgodnym z prawem przerwaniu ciąży, w przeszłości zwane spędzeniem płodu. W Polsce wg nowego kodeksu karnego (26 VI 1997, art. 152) aborcja zagrożona jest karą pozbawienia wolności do 3 lat. Sprawcą tego występku może być w zasadzie każda osoba, nie wyłączając podżegacza i pomocnika, z wyjątkiem kobiety, której zabieg przerwania ciąży dotyczy (nawet gdyby wyraziła zgodę na jego dokonanie).



zbulwersowana dnia 21/08/2007

urodzenie i pozucenie dziecka jest okrucienstwem i pietnem dla tego dziecka na całe zycie i to jest okrutne a niedopuszczenie do narodzin dziecka moze byc jego osaleniem i wcale nie musi sie to przedstawiac w sposób opisany na początku przez jakiegoś psychopate aborcja oczami nienarodzonego dziecka to fikcja nienmarodzony płód nie widzi tego jak to odbiera np autor a co odpowiedzialnosci karnej ,jeżeli nie spoczywa na matce to czemu nazywacie ja morderczynia



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 21/08/2007

prosze, prosze, czyzby paulinke, tutejszy wzor cnot i milosci do 'malenstw' zaczely nieco ponosic nerwy? nieladnie, ktos kto tu zajrzy i przeczyta takie brzydkie slowa wypowiedziane przez 'wierzaca' bedzie zbulwersowany! jesli nie zszokowany...



milosc do blizniego to przezytek, prawda paulinko? prawdziwa frajde daje dopiero ukamienowanie i radosc z jego nieszczescia, co swietnie nam tu zaprezentowalas.

no ale coz, nie od dzis wiemy ze ci ZAGORZALI OBRONCY SLOWA BOZEGO SA NAJBARDZIEJ ZAKLAMANI... przykre lecz prawdziwe



a moze po prostu jest ona 'zaglupia' na dyskutowanie na pewne tematy... z pewnoscia za glupia na to by zajrzec do slownika zanim zacznie wypisywac swoje 'madrosci'...



kiedy komus brak argumentow ad rem, siega po argumenty ad hominem...

w tlumaczeniu specjalnie dla ciebie: jesli brak ci wiedzy zeby obalic moje argumenty, obrazasz mnie zamiast odnosic sie do tego co napisalam.



posluchaj wiec, dziewcze drogie, mlode i zaslepione dogmatami,

po pierwsze- proba jakiej sie podjelas miala na celu chyba zastraszenie mnie opinia publiczna? naprawde zalosne...

PRAWA SA PO TO ZEBY JE ZMIENIAC. PRAWO JEST WYRAZEM TEGO, CO LUDZIE UZNAJA ZA SLUSZNE I ODPOWIADAJACE ICH POTRZEBOM.



zyjemy w czasach gdy zrozumiale stalo sie jak wazna jest mozliwosc decydowania kazdej jednostki o sobie samej. to jest podstawa wolnosci i demokracji. takie poglady jak te ktore tu sa prezentowane GODZA W GODNOSC JEDNOSTKI LUDZKIEJ!!!! w tym przypadku, godnosc kobiety...



po drugie, w czym przejawia sie dla ciebie 'normalnosc' i 'nienormalnosc' ?? a moze ty dla kogos jestes nienormalna? moze kiedys zrozumiesz (albo i nie z naciskiem na to drugie) ze WSZYSTKO JEST WZGLEDNE I NIE MOZNA WYZNACZYC ABSOLUTNYCH NORM!! one sie nie sprawdzaja bo nie odpowiadaja potrzebom roznych ludzi. i nigdy nie bedzie tak ze uda sie jakiejs nawiedzonej grupie (np. gloszacej takie poglady jak pseudo-chrzescijanie; 'pseudo', bo ani nie ma to wiele wspolnego z pogladami jezusa ktore wladze koscielne sobie interpretuja jak chca, ani tez nie wiemy CO TAK NAPRAWDE BYLO NAPISANE W OWYCH KSIEGACH BO ZA DUZO ICH POGINELO I ZA DUZO ZMIAN WPROWADZONO PRZY TLUMACZENIACH) objac wladze absolutna bo sa (dzieki bogu!) ludzie ktorzy sie temu wariactwu nie poddadza.



wiekszosc z was piszacych tu ma straszliwie negatywny stosunek do kobiety i to jest przykre. kosciol nienawidzi kobiet za ich seksualnosc, byc moze przyczyna jest celibat, ale mniejsza z tym. dlatego tez wasze wladze koscielne za wszelka cene chca manipulowac rozrodczoscia.



NAKLADAJA PRAWA NA MACICE KOBIETY!! toz to absurdalne... a wy jestescie jedynie NARZEDZIAMI w ich rekach, upokarzacie inne kobiety, nazywacie w rozny sposob aby pokazac ze je potepiacie (patrz: 'kobieta lekkich obyczajow'). ODBIERACIE KOBIETOM WSZELKIE SPOSOBY DECYDOWANIA O SOBIE. a wszystko na uswiadomione lub nie polecenie tej tyranii koscielnej ktora dazy do objecia wladzy.



w calym tym wirze mniej lub bardziej glupich rozmow o embrionach, 'nienarodzonych', tudziez 'malenstwach' zapominacie o jednej waznej rzeczy gdy rozpisujecie sie na temat ich prawa do zycia- mianowicie o tym, ze TO TYLKO I WYLACZNIE OD KOBIETY ZALEZY CZY DONOSI CIAZE CZY NIE!!!! TO Z JEJ ORGANIZMU CZERPANE SA WSZYSTKIE SKLADNIKI KTORE KONSTYTUUJA POZNIEJ DZIECKO. I DLATEGO TEZ ONA I TYLKO ONA JEST OSOBA KTORA PODEJMIE DECYZJE O TYM CZY CHCE KOMUS UZYCZYC SWOJEGO CIALA ZEBY SIE W NIEJ ROZWIJALO, CZY NIE.



ZYCIE POCZETEGO DZIECKA JEST CALKOWICIE ZALEZNE OD JEGO MATKI.



nie ma w tym wypadku mowy o morderstwie poniewaz zabijac to sobie mozna cos co ma swoj wlasny, odrebny byt, a ZARODEK GO NIE POSIADA!! bzdurami jest mowienie 'dziecko juz jest' no bo go wlasnie nie ma! bedzie, jak sie urodzi i bedzie w stanie przetrwac poza organizmem kobiety. NATOMIAST TKANKA, ZBIOR NIEWYKSZTALCONYCH KOMOREK TEGO NIE POTRAFI!!



POWTARZAM PO RAZ KOLEJNY, ZE SWOIMI MACICAMI ROBCIE CO TAM SOBIE CHCECIE ALE ODCZEPCIE SIE OD INNYCH KOBIET BO ZWYCZAJNIE NIE MACIE PRAWA IM CZEGOKOLWIEK W TEJ KWESTII NARZUCAC ANI OBRZUCAC SLOWAMI TYPU 'MORDERCZYNI'.



AnnaE dnia 21/08/2007

Ocalenie przez śmierć?

Dziwny wywód.

Pozbawiona nadziei,

jak to wygląda możesz sobie obejrzeć na filmach, do których linki umieściliśmy we wcześniejszych komentarzach.



Te kobiety same tak siebie nazywają. Nie określają w ten sposób swego stanu prawnego. To określenie stanu psychicznego, jeden z elementów syndromu poaborcyjnego. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, co zrobiły i nie potrafią sobie tego wybaczyć.



zbulwersowna dnia 21/08/2007

syndrom poaborcyjny istnieje ze względu na stan hormonalny podobny nawet po urodzeniu dziecka i zawsze ZAWSZE wtedy mozna stan psychiczny kobiety pogorszyć a wy własnie sie do tego przyczyniacie i wzbudzacie niepotrzebne poczucie winy jezeli kobieta chce a pornii dziecko rózniez ma taki syndrom annE przyznaj sie że zamotałś sie sama w swoich pogladach i nie masz stabilnego argumentu brniesz tylko slepo w swoje przekonanie ale nie jesteś do końca pewna dlaczego a ja wiem kosciół ci tak nakazał sama to przejawiasz w tych pomocnych postach do zmartwionych dziewczyn odsyłasz je do proboszcza to smieszne kazdy wie jak to wyglada opanuj sie kobieto i dlaczego juz tak ciepło nie piszesz ja nie staje jak ty tylko po jednej stronie biore pod uwage kazdy czynnik w życiu jezeli kobieta urodzi dziecko i je odda jest to smutne jeżeli urodzi pokocha i męczac sie całe zycie wychowa brawo dla niej ale jeżeli usunie to tez trzeba ją wspierac i może wypracuj w sobie tą strone okazywania miłości i pomocy bo faktem jest że aborcja istnieje od zawsze i będzie istniec i takim kobietom trzeba pomagac w szczególnosci jezeli jak sama mówisz ma syndrom poaborcyjny



PAULINA dnia 21/08/2007

ANTY-HIPOKRYTKA

posluchaj jestem wierzaca jak kazdy normalny katolik !!!!! tak normalnie poprostu a jak ci potrzeba to tobie tez napisze cos co ci sie nie spodoba bo jestescie puste rozumiesz ???? nie pisz do mnie bo i tobie zrobi sie przykro !!!!

zbulwersowana

rozhisteryzowaną dewotka to ty tu wlasnie jestes wogole zastanow sie co ty piszesz bo juz mnie to zaczyna denerwowac piszesz ze aborcja to zadne morderstwo ale kazda kobieta ktora to zrobi ma wyzuty sumienia do konca swojego zycia i piszac jej ze to nie morderstwo zapominasz wspomniec co potem bedzie czula bo napewno nie bedzie jej to obojętne jestes zalosna zal mi ciebie i jak juz ci wspomnialam odczep sie od AnnaE boo ją moze niestac by ci sie tym samym odplacic ale mnie tak i jeszcze jedną uczepilas sie tego ze jest ona bardzo wierząca moze z tym jej lepiej w zyciu a tobie co do tego ????????? lepiej sie pochamuj bo jak nie to i ja przestane dewotko



zbulwersowana dnia 21/08/2007

dla jasności

AnnaE dnia 09/03/2007: "Nie jestem związana w jakikolwiek sposób z tym pismem. Nawet nie mam pewności czy chciałabym.

Wiele tematów w nim poruszanych jednak bardzo mnie interesuje; w innych gazetach są przedstawiane albo w sposób mi nie odpowiadający, bądź też wcale."

brzydko tak kłamac



paulinka dnia 21/08/2007

ANTY-HIPOKRYTKA

POSLUCHAJ POPIERWSZE TO ZE MASZ BOGATY ZASOB SLÓW JESZCZE NIE CZYNI CIE MĄDRĄ UWIERZ PO DRUGIE POWIEDZ MI KIEDY TWOIM ZDANIEM ZARODEK ZACZYNA BYC CZLOWIEKIEM??? W CHWILI KIEDY JEST POZA ORGANIZMEM MATKI TAK??? WIEC TWOIM ZDANIEM DZIECKO PRZENOSZONE 9 MIESIECY W BRZUCHU CHWILE PRZED PORODEM NIE JEST JESZCZE CZLOWIEKIEM TYLKO W DALSZYM CIAGU ZARODKIEM Z TEGO CO NAPISALAS TAK WYNIKA ''BEDZIE JAK SIE URODZI I BEDZIE W STANIE PRZEZYC POZA ORGANIZMEM MATKI''CZYM SIE ROZNI DZIECKO 3 SEKUNDY PO PORODZIE OD DZIECKA 3 SEKUNDY PRZED PORODEM??? TYM ZE SAMO NIE ODDYCHA???? USPOKUJ SIE ZASTANOW SIE CO TY PISZESZ TO JUZ JEST CZLOWIEK JAK MOZESZ PISAC TAKIE GLUPOTY A CO DO KOSCIOLA TO KOSCIOL JEST PRZECIWKO ANTYKONCEPCJI A NIE SEKSU JAKBYS NIE WIEDZIALA HEHEHE I Z KOGO TY CHCESZ GLUPIEGO ZROBIC????? HAHAHA



PAULINA dnia 21/08/2007

ANTY-HIPOKRYTKA TO CO JEST NA GORZE NAPISALAM DO CIEBIE Z TYM ZE NAPISALAM PAULINKA A NIE PAULINA !!!

ZBULWERSOWANA POWIEDZ MI CO JEST ZLEGO W TYM ABY PRZENOSIC DZIECKO I JE ODDAC ??? TO CHYBA LEPSZE NIZ ABORCJA NIE SADZISZ??? JESLI POCZELO SIE ZYCIE NIE POWINNO SIE GO OBIERAC UWAZASZ ZE OSADZANIE KOBIET KTORE DOKONALY SIE ABORCJI JEST ZLEM A DOKONANIE ABORCJI (MOIM ZDANIEM ODEBRANIE ZYCIA) NIE JEST TAK???? UWAZANM ZE ZADNA KOBIETA NIE MA PRAWA ODBIRAC ZYCIE JAK WY TO MOWICIE ZARODKOWI BO ON JUZ JEST I STAJE SIE CZLOWIEKIEM !!!!!!!!!



PAULINA dnia 21/08/2007

WLASCIWIE JUZ JEST CZLOWIEKIEM OD CHWILI POCZECIA I CIESZE SIE Z TEGO ZE NASZYM KRAJEM NIE ZADZĄ TACY LUDZIE JAK TY



AnnaE dnia 21/08/2007

Nie kłamię. Tak sądzę. Nie wolno mi?



pozbawiona nadziei dnia 22/08/2007

Zdaje sobie sprawę z tego że dziecko można oddać po porodzie..jednak wiem że nei byłabym do tego zdolna.aborcja jest prosta i bezproblemowa. po usuniętej ciąży nie ma śladu,natomiast oddając dziecko skazuję się na dożywotnią karę..którą jest poczucie winny towarzyszące każdemu dniu.ponadto gdybym przeszła przez cały kres ciąży oczywiste by było że wszyscy się o tym dowiedzą rodzina,sąsiedzi i ta najważniejsza dla mnie osoba-mój narzeczony.jedynym wyjściem było by okłamać go że to jego dziecko.ale nauczona życiem wiem że prędzej czy później to by się wydało.wyjście jest tylko jedno.Czy któraś z was była w takiej sytuacji?nie!nie wiecie co przeżywam jak straszne jest to co się stało.



zbulwersowana dnia 22/08/2007

do pauliny-zajrzyj do słownika prosze bo sie za kazdym postem pogrązasz i osmieszasz a w tym co piszesz nie ma za grosz sensu jesteś za głupia na dyskusje przede wszystkim sprawdż znaczenie słowa dewotka:) nie popierasz swoich wypowiedzi żadnym argumentem odbijasz piłeczke jak małe dziecko weż cos na uspokojenie i poczytaj w spokoju kilka książek (słownik na początek)ABORCJA TO NIE MORDERSTWO



zbulwersowana dnia 22/08/2007

annaE- zaprzeczanie prawdy tez jest kłamstwem:)



AnnaE dnia 22/08/2007

Biedny narzeczony.

Ofiarą za Twoje "dobre" imię ma być Twoje dziecko. Nieważne fakty, ważne "co ludzie powiedzą". Łatwiej pozbawić życia niż oddać dziecko. Skąd takie pomysły? Możesz wyjechać przecież na czas do porodu na drugi kraniec Polski i wrócić po porodzie. Też nikt się nie dowie.

Nie będę Ci prawić morałów, bo sama zdajesz sobie sprawę ze swoich wyborów. Brnij dalej. To Twoje życie.



AnnaE dnia 22/08/2007

Paulino,

ponownie bardzo Cię proszę, posłuchaj mnie. Z "imregnowanymi" nie podejmuje się dyskusji. To nic nie da. Każda Twoja odpowiedź nakręca takie osoby do kolejnego steku wyzwisk, obelg i ośmieszania Ciebie. Oszczędź sobie tego. Widzisz nick i go omijasz; rozumiesz to? Nie warto nawet tego czytać. Chyba, że się opamiętają.



Jest takie stare powiedzenie:

"Nigdy nie kłóć się z głupcem; ludzie mogą nie dostrzec różnicy".



Masz swoje poglądy, szanuj je i wyrażaj. Przydadzą się tym, którzy naprawdę szukają pomocy i wsparcia duchowego, a nie podżegania do odebrania życia najmniejszej istocie, którą do życia powołały.



Szanuj się, Paulino.
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 14:42

Sierpień 2007



paulina dnia 22/08/2007

zbulwersowana

jestes zalosna rozumiesz w tym momęcie to co napisalas jest okrutne napisalas ze w ''depresji poporodowej mozesz je odrzucic i skazac przez to do konca zycia na meke '' dla twojej wiadomosci kobieta ktora urodzi dzecko moze przejsc przez takzwany baby-blues ktora zazwyczaj mija po 6 tygodniach a w takich chwilach trzeba prosic o pomoc najblizszych to mija poza tym mozna z tym zglosic sie do lekarza ktory jest wlasnie od tego by pomoc !!!! depresja poporodowa nie zostaje na cale zycie!! baby- blues i depresja poporodowa maja podloze hormonalne z z tym mozna walczyc dotyka ona od60 do 80 procent kobiet ten stan nie jest patologią lecz naturalną w duzej mierze fizjologiczną reakcją na porod



zbulwersowana dnia 22/08/2007

to że jestes matka nie daje ci wilekiego doswiadczenia jeżeli jesteś pusta każda tępa kobieta nawety niedorozwinieta psychicznie moze urodzic dziecko i nie widze w tym nic pochlebnego w konsekwencji zasilaja własnie nasze pąństwo takimi zaciemniałymi babami które nie potrafiąc wyrazić własnego zdania stoją murem za(niezrozumiałych dla nich samych wbitych uprzednio do głowy)ideałów ale ty pewnie paulino i tak tego nie zrozumiesz czekam na konkrety i stabilne argumenty w obronie tych waszych "nienarodzonych dzieci" jak narazie sa jakies rymowanki podchodzace raczej pod niepokojący stan psychiczny autorki żenada



zbulwersowana dnia 22/08/2007

jezeli dziewczyna nie ma wsparcia depresja poporodowa utrzymuje sie i przybiera pewne formy moze sie tez pogłebiac i trwac przez długi czas jeżeli kobieta nie chce dziecka jest ona zmożona -POCZYTAJ i wróć:)



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

''Ignorowanie psychologicznych, społecznych i zdrowotnych konsekwencji porodu i macierzyństwa, zwłaszcza tego niechcianego, oraz wmawianie kobietom, że muszą rodzić za wszelką cenę, bo każde macierzyństwo - nawet to niechciane i wymuszone - jest największym szczęściem i jej misją życiową, nie uwzględnia różnorodnych doświadczeń kobiet, a w wielu wypadkach jest po prostu NIEPRAWDĄ.



Takie tendencyjne podejście do kobiecych wyborów jest jaskrawym przejawem przedmiotowego traktowania kobiet i ich funkcji rozrodczych. Uświadomienie sobie nieuczciwości i hipokryzji podobnej propagandy pomoże kobietom odzyskać prawo do stanowienia o sobie i swoim życiu.''



zbulwersowana dnia 22/08/2007

paulino jedna wskazówka jak juz uzyłaś terminologii amerykaśkiej powinnas wiedzieć że w kraju tym aborcja jest legalna twoja wiedza mnie zaskakuje ale robisz postepy czekam na kolejne twoje rewelacje ;)



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

''Gdyby nie było syndromu, to trzeba by go wymyślić. No i wymyślono.



Straszenie kobiet tzw. syndromem poaborcyjnym jest skuteczną strategią mającą na celu zmniejszenie liczby aborcji poprzez przekonywanie ludzi, a zwłaszcza kobiet, że aborcja jest czymś strasznym, że jest morderstwem i że dobrowolnie należy z niej zrezygnować.''



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

''Propagatorzy syndromu wykazują wielką inwencję w wymyślaniu jego potencjalnych skutków i tworzeniu nowych pseudonaukowych, aczkolwiek bardzo obrazowych pojęć, np. objaw pustego łona czy objaw pustych ramion.



Strategię lansowania ww. syndromu zaczęto stosować w USA - zwłaszcza od czasu, gdy zalegalizowano tam przerywanie ciąży.



Skoro prawo zezwoliło na aborcję, próbowano oddziaływać na same kobiety, by dobrowolnie zrezygnowały ze swojego prawa do przerywania ciąży, ze strachu przed owymi strasznymi konsekwencjami. W Polsce stosowanie tej strategii nasiliło się w ostatnich latach, gdy już było doskonale wiadomo, że zakaz aborcji w praktyce nie działa, że kobiety korzystają z podziemia aborcyjnego, a zatem należy zniechęcić kobiety do aborcji.



Próbuje się zatem przestraszyć kobiety i wpędzić je w poczucie winy. Kobieta, która przerwała ciążę, powinna czuć się winna nawet wtedy, gdy nie odczuwa ani śladu syndromu. Jeśli nie odczuwa, tzn. coś z nią nie jest w porządku, albo zepchnęła go na samo dno świadomości albo jest ułomna pod pewnym względem, bo przecież każda normalna kobieta powinna coś odczuwać - widocznie jest więc zimna i pozbawiona wszelkich uczuć.



NIE CHODZI TU TAK NAPRAWDĘ O KOBIETY I ICH DOBRE SAMOPOCZUCIE, ale o ZMNIEJSZENIE LICZBY ABORCJI ZA WSZELKĄ CENĘ.''



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

''Dlaczego udało się tak skutecznie wylansować tzw. syndrom poaborcyjny? Głównie ze względu na całkowicie spersonalizowany przekaz na jego temat. Mówi o nim kilka dyżurnych kobiet. Opowiadają w niezwykle udramatyzowany i barwny sposób o swoich przeżyciach, przestrzegając inne kobiety przed pójściem w ich ślady. Ponadto dwóch lekarzy, kilkoro katolickich psychologów opowiada o swoich osobistych doświadczeniach czy to z czasów, gdy przerywali ciąże, czy związanych z prowadzonym przez siebie poradnictwem. Wszystkie te wyjątkowo emocjonalne relacje brzmią niezwykle autentycznie i robią wrażenie na słuchających. I to działa.



Największym sukcesem jest wmówienie opinii publicznej, że są to zjawiska realne.



Nikt nawet nie ośmieli się publicznie ich zakwestionować czy krytycznie ocenić. Media, zwykle tak krytyczne, uległy tej propagandzie i bez żadnych wątpliwości popularyzują to zjawisko, prawdopodobnie m.in. ze względu na niezwykłą medialność podobnych relacji.

Nie słychać neutralnych głosów polskich psychologów czy badaczy, co jeszcze bardziej wzmacnia wiarę w istnienie tego zjawiska w świadomości społecznej.



Tymczasem popularyzowanie tego zjawiska czyni więcej szkody niż pożytku. Nie powstrzyma bowiem kobiet od przerywania ciąży, natomiast wmawiając poczucie winy, może wielu kobietom zaszkodzić.''



zbulwersowana dnia 22/08/2007

anty-hipokrytka to co napisałas i tak nie dotrze do pustych głow tych kobiet pewnie w odpowiedzi wkleja kolejny wiersz ale mam nadzieje ze odwiedzajacy bedą mieli jasniejszy poglad na ten temat pozdrawiam ludzie otwórzcie oczy



AnnaE dnia 22/08/2007

Najzabawniej to brzmi w ustach kobiet, które nie rodziły, nie rodzą i rodzić nie będą, bo nienawidzą cudzych dzieci, a swoje z premedytacją wyskrobały.

Ciekawe, kto się nimi zajmie na stare lata. A, prawda, feministki się nie zestarzeją :) , tylko im wąsy urosną.



Człowiek myślący interesuje się swoim cyklem płodności. Nie dopuści do bezmyślnego zapładniania się i traktowania aborcji jako regulacji urodzeń. To bezmyślny, barbarzyński proceder dla bezmyślnych samic nie potrafiących korzystać ze zdobyczy współczesnej nauki. Obecnie nauka jest w stanie określić, w którym momencie zaczyna się życie ludzkie. To ewidentna ignorancja negująca istnienie życia ludziego po zapłodnieniu. To nie pietruszka rośnie ci w brzuchu. To twoje dziecko, które powołałaś już do życia.

Wybór zawsze należy do kobiety (poza gwałtem). To ona rządzi swym łonem. To od niej zależy, czy da się zapłodnić. O tym, czy chce mieć dziecko decyduje przed podjęciem współżycia w okresie płodnym.

Jeśli dojdzie do zapłodnienia, nie decyduje o tym czy chce mieć dziecko. Ona już je ma.

Decyzja dotyczy jego życia:



ZABIĆ CZY DAĆ ŻYĆ.



Żadne wyzwiska tego nie zmienią Kościół także z tym nie ma nic wspólnego. Wystarczy podręcznik z podstawówki i nieco wyobraźni. Życie ludzkie zaczyna się z chwilą połączenia plemnika z komórką jajową. Aborcja jest brutalnym jego przerwaniem.



zbulwersowana dnia 22/08/2007

kto powiedział ze takie zdanie maja kobiety które nie rodziły i nie beda miały moze ty sobie zrobiłas dzieci zeby sie toba zajmowały to po prostu smieszne

nie mozna zabic czegos co nie żyło dlaczego nie stajesz w obronie roslin i zwierząt gdzie poziom rozwoju jest podobny zaczyna sie od jednej komórki a bo to mógł byc człowiek ale nie jest i to jest prawda której nie chcesz dopuscic do głowy otwórz umysł a nazywanie innych kobiet samicami jest niskie nie masz argumentów jeszcze raz to powtarzam znowu kłamiesz mówiac ze to nie sparawa koscioła tylko ze wzgledu na tą legalna mafie jeszcze mamy zakaz aborcji jak widać KŁAMIESZ OBRAŻASZ chyba cie ponosi



zbulwersowana dnia 22/08/2007

ABORCJA TO MORDERSTWO



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

1) nie uwazam sie za feministke tylko za czlowieka swiadomego ktory sam decyduje o tym co sie z jego cialem bedzie dzialo



2) NIE ZYCZE SOBIE przypisywania mi slow ktorych nie napisalam, bo nie pisalam o tym kim jest noworodek przed porodem a kim po i kiedy zaczyna byc czlowiekiem, czy inne zarzuty posilkowane przykladami jak '3 sekundy przed czy po...'



jesli ktos nie umie czytac ze zrozumieniem to niech wroci na zajecia do podstawowki albo najlepiej w ogole sie nie wypisuje.



i w koncu

JESLI JAKAS KOBIETA CHCE DOKONAC ABORCJI TO MA NIE POKOLEI W GŁOWIE!!!!



a AnnieE radze nauczyc sie rozrozniac pojecia POTENCJONALNOSCI (cos co moze zaistniec lecz nie musi) od AKTUALNOSCI (czegos co juz jest)!!!!

znajac choc troche lacine wypadaloby znac rowniez znaczenie slow z niej sie wywodzacych i nie mieszac ich tak karygodnie bo to zenada...

pozbawiona nadziei dnia 22/08/2007

Niestety pamiętam ten wieczór a właściwie noc..doskonale wie kiedy to było.

Co do cyklu-tym nigdy się nie przjmowałam,bo nie uznaje naturalnej antykoncepcji ponieważ jest niepewna. Co do czasu trwania ciąży istnieje coś takiego jak lekarz-tu gonekolog który potrafi dość dokładnie ocenić termin.żałuje tylko że tak późno siędo niego wybrałam.



AnnaE dnia 22/08/2007

Dziecko w łonie matki nie jest częścią jej ciała. Począwszy od pierwszej komórki powstałej z połączenia komórki jajowej z plemnikiem ma swój własny i niepowtarzalny kod genetyczny. Od matki ma dokładnie tylko połowę materiału genetycznego w 23 chromosomach komórki jajowej. To nowy człowiek, zupełnie inny od matki. Każdy biolog stwierdzi, że komórka zdolna do podziału i dzieląca się jest komórką żywą, a więc żyje. Nie ma mowy o tym, że to nie jest życie. Jest i właśnie jest to ludzkie życie z pełnią jego potencjalności. Taką definicję początkowej fazy życia człowieka ustalono z naukowcami, a poinformował o tym o. Maciej Zięba m.in. na spotkaniu z ks. Richardem J. Neuhausem , (założycielem i redaktorem naczelnym "First Things") -20.07.2007 r. w Krakowie.



Pierwszym, podstawowym prawem człowieka jest jego prawo do życia.



Kobieta ma prawo do decydowania o swoim macierzyństwie. I powinna to robić nie dopuszczając do poczęcia jeśli nie chce dziecka. Nie będzie wtedy potrzeby korzystania z tak brutalnych i niecywilizowanych metod jak aborcja. To barbarzyństwo, które nie przystoi wykształconej kobiecie. Poznawanie świata należy zacząć od poznawania funcjonowania własnego ciała. Wykształcony, światły człowiek, kobieta świadoma swej płodności powinna z radością korzystać ze swej seksualności, wpisując ją doskonale w swój cykl płodności. To świadczy o jej świadomości i dojrzałości kulturowej.

To właśnie odróżnia ją od innych samic świata ożywionego.



Dokonując aborcji brutalnie przerywa się nowe życie z pełnią jego potencjalności ( tu: zdolności i dążności do ukonstytuowania się jako ciało ludzkie "niezniszczalne", "chwalebne", "mocne", "duchowe" trwając od początku w duchowo-cielesnej jedności bytu osobowego- JP II "Mężczyzną i niewiastą

stworzył ich...").

Niewierzący mogą poprzestać na wyrazach: "ciało ludzkie".



Uwaga!

Moje komentarze są kierowane do wszystkich potencjalnych czytelników.

Jeśli któryś z nich kieruję imiennie, to na początku to zaznaczam. Nikt nie musi dopatrywać się w nich słów kierowanych właśnie do niego.


Oświadczyłam ponadto we wcześniejszych moich komentarzach, że nie podejmuję dyskusji poniżej ściśle określonego przeze mnie poziomu.

Osoby takie oczywiście mają prawo do wolnej wypowiedzi na tej stronie, jednak mają ten luksus, że nie podyskutuję z nimi.



paulina dnia 22/08/2007

zbulwersowana te statystyki dotyczą kobiet w Polsce!!! To do twojej wiadomosci po drugie wlaśnie to ze jestem matką daje mi duże doswiadczenie, bo kiedyś kompletnie nie interesowaly mnie takie rzeczy, a teraz jest zupelnie inaczej. Co ty możesz wiedziec o moim doswiadczeniu i proszę cię poraz kolejny byś mnie nie obrażala, bo naprawdę nie będę już się hamować. Wbij sobie to do swojej pustej glowy egoistko



paulina dnia 22/08/2007

zbulwersowana

aborcja w Polsce jest legalna tylko w trzech przypadkach

1jezeli ciąża stanowi zagrozenie dla zycia matki lub jej zdrowia stwierdzonne przez lekarza innego niz ten , ktory dokonuje aborcji

2 jezeli badania wskazują na duze ciezkie i nieodwracalne uposledzenie polodu albo nieuleczalnej choroby ktora zagraza jego zyciu

3 jezeli zachodzi potwierdzenie od prokuratora ze ciaża jest wynikiem gwaltu przerwanie ciazy w takim przypadku jest dopuszczale po warunkiem ze nie uplynelo 12 tygodni od poczecia

wiec prawnie np pozbawiona nadzieji nie ma prawa legalnie usunąć jak ty to mowisz tego zarodka wiec popelnia zbrodnie nie uwazasz???? zacznij myslec a pozniej pisac z tego co jest mi wiadomo zycie dziecka jest chronione w chwili poczecia a nie narodzin i wiesz zaloze sie ze ty tez kiedys dokonasz aborcji bo jestes zimną .........



paulina dnia 22/08/2007

anty-hipokrytka

to sa twoje slowa''bzdurą jest mowienie ze dziecko jest bo go nie ma bedzie jak sie urodzi''wiec pytam sie ciebie czym rozni sie dziecko 3 sekundy poporodzie od dziecka 3 sekundy przed porodem nie odpowiedzialas mi na te pytanie bo sama nie wiesz co masz napisac napisals wyraznie ze dziecko jest dzieckiem dopiero gdy sie narodzi wiec powiedz mi czym jest chwile przed narodzinami.... sama sie juz zastanow co piszesz



zbulwerowana dnia 22/08/2007

paulino wyjasnij w jaki sposób przestaniesz sie hamować? proponuje nerwosol neospaznmine jak nie pomoze idz po jakieś psychotropy do lekarza jak ci napisała annaE szanuj sie czego po twoich jak zawsze bez tresci wypowiedziach nie widać.

jak będzie potrzeba dokonam aborcji

jak wyzej napisano ciaza jest fazą która w dalszym rozwoju doprowadzi do narodzin człowieka aborcja zatem jest jedynie przerwaniem tej początkowej fazy w odpowiedznim czasie a cała sprawa jednak ma duże znaczenie bo ciaza odbywa się w łonie matki która jest też człowiekim dlatego ona i tylko ona ma prawo decydować o dopuszczeniu do kolejnych faz i takie dostały prawo od natury i nikt tego nie zmieni gdyby miało byc inaczej to męzczyźni by zachodzili w ciąże(tu poniosła mnie fantazja na pozimie pauliny-co by było gdyby) albo dzieci wogóle rozwijały sie tylko w inkubatorkach KOBIETA MA PRAWO DECYDOWAC O SOBIE SWOJEJ CIĄZY I NARODZINACH



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

odnosilam sie do slow powtarzanych tu uparcie przez pewna pania ze 'dziecko juz jest w momencie poczecia' co jest zwykla nieprawda bo tak jak napisalam od matki zalezy CZY BEDZIE. dla twojego wiekszego zrozumienia, paulino, byl to swoisty skrot myslowy, no ale jak ktos czegos nie zrozumie to sie lubi uczepic jednego slowa tak jak ty...

slyszysz dzwon lecz nie wiesz gdzie on...



bzdury o 'pelni potencjonalnosci' to jedynie scholastyczna nieudana gadka, nic nie warta i wprowadzajaca tylko niepotrzebny zamet, uzywana w celach propagandowych.



zbulwersowana dnia 22/08/2007

tak mysle że poglądy typu aborcja jako morderstwo zaprzataja głowy naprawde ubogo ubranym kobietom w doświadczenia złe doswiacdczenia kobiety te (nie wspomne o mężczyznach bo boli mnie że to kobiety wystepują przeciwko kobietom) powinny chyba jednak dostac porządnego kopa w tyłek od zycia aby zobaczyc jak bardzo powazne i straszne są inne zjawiska na świecie i bzdura jest że jeżeli kobieta juz usuwa ciaze to co innego może sie dziać otóż nie od dawna kobiety usuwają ciaze to jest odwieczna sprawa tylko fakt że na tym problemem przejmuja kontrole mężczyźni kosciól i takie własnie kobiety które niczego złego nie doświadczył robią z tego sensacje wyolbrzymiaja problem



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 22/08/2007

bardzo szybkie jestescie do wyglaszania swoich idealistycznych hasel ale najwyrazniej zadna z was nigdy nie znalazla sie w sytuacji prawdziwie dramatycznej, bedac ofiara gwaltu, wpadki przy bardzo zreszta zawodnej metodzie naturalnej, lub nie zaszla w ciaze gdy przedstawialo to zagrozenie dla waszego zycia.



ciekawa jestem czy gdybyscie WY SAME znalazly sie w takiej sytuacji zyciowej ktora dotyka kobiety naprawde doswiadczone przez los, to czy bylybyscie rownie szybkie i chetne do 'wyjazdu za miasto zeby tam urodzic' lub do zatrzymania dziecka.



ale tak to jest wbic sobie cos do glowy, jakies jedno fundamentalistyczne haslo i nie dopuszczac do glosu ze to sa prawdziwe dramaty ludzkie.

ale to jest dla was czysta abstrakcja, tak jak juz mowilam waszym zamiarem jest tu ponizac kobiety i sprawiac zeby sie czuly tylko gorzej. i to ma byc postawa chrzescijanska??



dla mnie i na szczescie dla wiekszosci wazniejsze jest zycie oraz zdrowie psychiczne i fizyczne KOBIETY a nie embriona ktorego JEDYNA RACJA BYTU przez te pare miesiecy rozwoju jest CIALO JEGO MATKI.



zwlaszcza, ze, jak wskazuja FAKTY, a nie MITY - SYNDROM POABORCYJNY NIE ISTNIEJE, ISTNIEJE NATOMIAST REALNY DRAMAT KOBIETY ZMUSZONEJ DO URODZENIA NIECHCIANEGO DZIECKA!!!!



zbulwersowana dnia 22/08/2007

anty-hipokrytka myślimy podobnie cos w tym jest;) ciesze sie madrze piszesz zauwazyłam ze na twoje posty nikt nie odpowiada brak argumentów wzieło gore i nie wierze tu w róznice pozimów bo z tego co czytam masz więcej wiedzy i logicznych argumentó do swoich przekonan z czego wynika że ktos ci po prostu do piet nie dorasta i jest tego swiadomy



zbulwersowana dnia 22/08/2007

Jeśli chodzi o moje pohamowanie, to jesteś zimną s... i tyle. Szanuję siebie i swoje poglady i ktoś taki jak ty nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Co do aborcji : ty myślisz inaczej ja mysle inaczej i pewnie tak juz zostanie. Uważasz się za mądrą, a ja jednak myślę, że bardzo sie starasz by tak wyglądało .... co do mojego doswiadczenia życiowego, to coś ci powiem !!! nie wstydze się tego, co mnie w życiu spotkalo, wręcz przeciwnie, to mnie umocniło i dlatego takie ''kobiety'' jak ty, jak juz wspomnialam wczesniej, nie robią na mnie wrażenia. W wieku 7 lat matka mnie zostwila, zostałam z ojcem. Praktycznie wychowywała mnie ciotka. Potem, gdy mialam jakieś 9 lat zmarła. Zostałam pozostawiona sama sobie ... pomagała mi babcia; to ona w sumie mnie utrzymywała i wychowywała aż do teraz, bo w maju zmarla. Wczeniej jednak zaszłam w ciążę. Nie wiedzialam co robić ale nigdy nie pomyslałam o tym, by zabić swojego synka, który jest obecnie najpiękniejszym w moim życiu darem i na pewno tak juz zostanie. Nie mialam żadnych pieniędzy, jeszcze się uczyłam, nie miałam nawet swojego mieszkania ale ja i tak nie pomyslałam o usunieciu dziecka ...widzisz ja jestem żywym przykładem na to, że można poradzic sobie w życiu ze wszystkim, a aborcja nie jest jedynym wyjsciem, więc nie pisz mi o tym, że może takim kobietom jak ja potrzebny byłby kop od życia, bo ja go dostałam ale i tak sobie poradziłam. Nie oceniej mnie bo g.... wiesz o moim życiu. Żałosna jesteś !! Dziś mam wszystko to, co jest potrzebne, by godnie żyć, bo wiedzialam, że mam się dla kogo starać. A ty jestes pustą kobietą, która siedzi przed komputerem i osadza każdego !!!! Żal mi ciebie !!!!!



paulina dnia 22/08/2007

przepraszam ale tekst ktory napisalam jest moj do zbulwersowanej



AnnaE dnia 22/08/2007

No tak,

już nawet wypowiedzi tak wykształconego człowieka, jakim niewątpliwie był JP II ( dla niewierzących: Karol Wojtyła) doczekały się genialnego podsumowania jako cyt. "bzdury o 'pelni potencjonalnosci' to jedynie scholastyczna nieudana gadka, nic nie warta i wprowadzajaca tylko niepotrzebny zamet, uzywana w celach propagandowych".



Z kolei prawo do przerwania poczętego życia, którego zresztą w Polsce nie ma, zostaje nazwane świętym.



Gratuluję błyskotliwości umysłu i wiary w jego zasoby.



Hipokryzja: obłuda, dwulicowość, fałsz, nieszczerość, udawanie.

Walkę z tymi wadami należy zaczynać od siebie.





Chore jest zakładanie z premedytacją dokonania aborcji.

Dwulicowe jest właśnie przerwanie poczętego życia, udawanie, że nic się nie stało i to wyłącznie z własnego egoizmu, tak, żeby tylko nikt się nie dowiedział.



Paulino,

Masz prawo do wyrażania swoich poglądów na tej stronie jak każda osoba.

Nie musisz wcale używać tych specyfików znanych widać niektórym doskonale. Twoje poglądy wyrażane spontanicznie są jak najbardziej zdrowe i poukładane, bardzo wiarygodne, bo podparte Twoim życiowym doświadczeniem.

Teoria w oczywisty sposób przegrywa tu z praktyką. Jak można komuś wytłumaczyć cud i wartości wypływające z macierzyństwa? Jak ślepemu wytłumaczyć urodę tęczy?
Ostatnio zmieniony 1 października 2007, 14:46 przez robot, łącznie zmieniany 1 raz.
jestem botem porządkowym
www

robot
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2007, 12:31
Lokalizacja: z serwera
Kontakt:

Post autor: robot » 1 października 2007, 14:46

Sierpień 2007



paulina dnia 22/08/2007

zbuwersowana

nie znasz mnie a sidzisz i oceniasz przeszkadza ci to ze nie jestem po twojej stronie bo gdybym byla zaloze sie ze raczej bym ci nie przeszkadzala ale uwierz mi ze cokolwiek do mnie bapiszesz mnie to nie ruszy bo uwzam ze jestes jakas pustą kobietą ktora nigdy nie sprawdzi sie w roli matki



zbulwersowana dnia 23/08/2007

psychotropy tez nie zadziałały? twoje zycie jest jest smutne i dlaetego tu piszesz urodziłas wpadke bo nie odwazyłas sie jej usunąć a teraz czepiasz sie kobiet które to zrobiły bo wiesz że mogłas inaczej postąpic ale strach przez ciebie przemawiał poza tym widac ze urodziłaś sobie maskotke którą bedziesz tulic czego ci zapewne brakowało w dziecinstwie po stracie matki a dziecko nia nie jest to przekre własnie o to michodzi masz nieudane zycie rodzisz dziecko zeby chociaz ono cie pokochało i brniesz brniesz i to ty siedzisz i sie denerwujesz idż zajmij sie synkiem a od innych matek won



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 23/08/2007

widze annoE ze opanowalas biegle erystyczne sztuczki w dyskusji i takimi metodami sie poslugujesz w swoich wywodach. co wiecej, kiedy tylko ktos ma przeciwne poglady do twoich, od razu ucinasz rozmowe(jak to widac na wszystkich forach na ktorych sie wypowiadasz).



a moze sie boisz ze racjonalny argument powaznie podburzy twoja ulepiona ze strzepkow niedorzecznosci wizje swiata?



w kazdym razie zastanawiam sie co chcesz osiagnac oswiadczajac ze nie podejmujesz z pewnymi osobami dyskusji a potem odnoszac sie w zawoalowany sposob do moich wypowiedzi lub wrecz je cytujac?? to ciekawe. ale moze po prostu wiesz ze brak ci argumentow aby obalic podane przeze mnie przyklady i jedyne co ci pozostaje to dziecinne ignorowanie (mimo wszystko wybiorcze) lub erystyczne 'obalanie' tego co napisalam...



zajrzyj naprawde do slownika, moze jednak ta 'subtelna' roznica miedzy potencjonalnoscia a aktualnoscia przestanie byc taka mglista i rozmyta jak teraz...



paulina dnia 23/08/2007

zbulwersowana

posluchaj, jesteś głupią, egoistyczną s... . Mój syn nie jest moją maskotką i od... się od niego, bo naprawdę mnie wkurzysz. Moje życie nie jest smutne. Mam syna, którego wychowam jak należy, mam wspaniałego męża, który daje mi tyle miłości ile trzeba. Nie mam się czego wstydzić!!! Wcale nie miałam na mylśli zabicia swojego dziecka. Co ty sobie wyobrażasz! Jakim prawem osądzasz mnie, skoro mnie nie znasz !!!Teraz to juz naprawdę przegięłaś. Zamknij tą swoją piekną buźkę. Mam nadzieję, że znajdzie sie ktoś, kto wreszcie powie ci co trzeba. Dla twojej wiadomosci: mam wspaniałe życie i jestem szczesliwą matką i żoną, czego ty możesz mi pozazdrościć. Mój syn nie jest żadną wpadką i jeśli napiszesz jeszcze raz podobną bzdurę, to bardzo tego pożałujesz !!! Współczuję twoim przyszlym dzieciom: mieć taka matkę! Pisz sobie co tam chcesz ale jesli jeszcze raz nazwiesz mojego syna wpadką, to nie będę się powstrzymywać i napisze kilka niemilych słów w twoją stronę. Nie staraj się mi wmówić, że zabrakło mi odwagi do tego, by zabić swoje dziecko, bo gdybym chciała, to mialabym na to odwagę i pieniadze. Ale widzisz, jakoś tego nie zrobilam i lepiej się zamknij, bo naprawdę będziesz żałowała swoich słów !!!!!!!!!!!!!!!!!! zrozumiałaś czy jesteś na to za tępa??????????????????



paulina dnia 23/08/2007

zbulwersowana

być może jesteś tak zimną s..., że żaden facet cię nie chce i nie masz jak zostać matką? Masz pod tym względem jakis kompleks, co??? Dlatego uważasz, że aborcja to nie morderstwo i nie kryjąc tego, namawiasz do niej. Może zazdrościsz, że inne kobiety mają okazję zostać matkami, a ty nie !!!!!!



AnnaE dnia 23/08/2007

Moje miłe panie.

I tym optymistycznym akcentem kończymy tą pyskówkę.

W założeniu ta strona ma informować osoby poszukujące pomocy i szukające alternatywy dla aborcji.

Strony podżegające do aborcji są do wyszukania w internecie poprzez google.



Niniejszym wkraczam z moimi uprawnieniami na tej stronie i oświadczam, że KAŻDA wypowiedź nie wpisująca się w założenia strony będzie usuwana.



Miejsca na pyskówki w internecie jest dość.



"Plaudite cives!

Finita la commedia."



zbulwersowana dnia 23/08/2007

rozumiem że wypowiedzi nie zgodne z pogladami administratorki która wczesniej sie wypiarała tego że jest zwiazana z tym pismem będą blokowane ale wypowiedzi rozhisteryzowanej wariatki która w swoich potach grozi i przeklina są w porządku

ANNAE 30-09-2006, 08:12:40 "Wiemy wszyscy doskonale, nie ma tam ani samego dodra, ani samego zła

Zło i dobro nie zależy "od miejsca siedzenia".

prawo ustalane przez ludzi nigdy nie będzie doskonałe" -nie ma sie jednak to nijak do dyskusji jaka ty sie odbywa żenada

(http://kmdm.pl/forum/dyskurs.php?id=115 ... 1157967595)

AnnaE

http://ekai.pl/forum/?forum_action=read ... &t=318&v=t

2007-01-08 22:13

"To nieludzkie poranione ciało kopać, pluć i wyśmiewać, gardzić nim.

Czy to satysfakcja czuć się lepszym od tak poranionego?

Najłatwiej dołączyć do tłumu, opluć i odwrócić się z zadowoleniem, że nas to nie dotyka. Znacznie trudniej pochylić się nad bliźnim."-te słowa też są puste



"Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?

On odpowiedział:

Ten, który okazał mu miłosierdzie.

Jezus mu rzekł:

Idź, i ty czyń podobnie." (Łk 10, 36-37) wykazuje tu fałsz i obłude administratoki i modatorki która manipuluje nie pomaga tylko narzuca swoje poglady



podobno zdanem administratorki każdy ma prawo wyrazić zdanie ale cóż takie zachowanie jest typowe dla ślepych służebnic kościóła



______________________________________________



Od AnnaE:



Nakłanianie do popełnienia przestępstwa (a aborcja jest przestępstwem), nie ma nic wspólnego z wolnością wypowiedzi. Jest także przestępstwem.



Nie możemy brać odpowiedzialności za czyjeś skłonności do popełnienia przestępstwa.



To nie są wymysły!!!

Dla niedoinformowanych:



Zgodnie z kodeksem karnym:

Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.



§ 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego.



§ 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1.







Sama kobieta, która dokonuje aborcji "u siebie" nie ponosi żadnej odpowiedzialności karnej. Popełnia ona co prawda przestępstwo, ale nie podlega karze.

Mężczyzna wręczający kobiecie pieniądze na dokonanie aborcji poniesie odpowiedzialność karną, podobnie jak lekarz dokonujący zabiegu. Wydaje się, że mężczyzna wręczający pieniądze na zabieg poniesie odpowiedzialność co najmniej za podżeganie do przestępstwa albo pomocnictwo.







Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.



§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.



Piszę to do wszystkich niedoinformowanych, nie do jakiejś jednej osoby.

Nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa, jeśli zostało ono opublikowane i obowiązuje. Należy do niego się stosować.





zbulwersowana dnia 23/08/2007

na tej stronie ma byc podobno udzielana pomoc, alternatywa aborcji

tylko czy ta pomoc ma polegac na zastraszaniu i wydawaniu ogólnego linczu na kobietach które chca to zrobic lub zrobiły?

fakt-jest kilka telefonó(i porad by zwrócic sie do prooszcza) ale to wszystko

reszta to jakas ochydna propaganda majaca na celu odwiesc kobiety od aborcji nie ma to nic wspólnego z pomocą dlatego tu jestem i walcze z tym bo jest tu wielka niesprwiedliwosc nie bede namawiac do aborcji ale bede przekonywac ze popelnienie jej nie jest czyms az tak złym jak tu piszecie bo to po prostu stek kłamstw kazda sprawa ma przynajmniej 2 punkty widzenia jak niektórzy zauważyli zalezy to :od punktu siedzenia" dlatego nie zgadzam sie z wiazaniem stronniczości w tej sprawie z pmoca



zbulwersowana dnia 23/08/2007

a co do pyskówki to jasno widac kogo ponosza nerwy i kto zaczał przedstawienie więc proponuje Plaudite cives dla głównej bohaterki PAULINY :)ja pozostane za kulisami:)



AnnaE dnia 23/08/2007

Oczywiście, pochylamy się z troską nad kobietami poranionymi i potrzebującymi pomocy. To ludzki odruch. Kobiety po aborcji także potrzebują pomocy. Tym także współczujemy.

Jednak za osoby, które dokonały aborcji i uznają to za dobro, a także za osoby podżegające je do tego czynu nie możemy wyłącznie się modlić.

Mamy obowiązek zło nazywać złem i żadne wyzwiska tego nie zmienią.



W naszym Kościele katolickim znamy kategorię grzechów zwaną grzechami cudzymi.



"KKK 1868 Grzech jest czynem osobistym; co więcej, ponosimy odpowiedzialność za grzechy popełniane przez innych, gdy w nich współdziałamy:



- uczestnicząc w nich bezpośrednio i dobrowolnie;



- nakazując je, zalecając, pochwalając lub aprobując;



- nie wyjawiając ich lub nie przeszkadzając im, mimo że jesteśmy do tego zobowiązani;



- chroniąc tych, którzy popełniają zło.



KKK 1869 W ten sposób grzech czyni ludzi współwinnymi, wprowadza między nich pożądliwość, przemoc i niesprawiedliwość. Grzechy powodują powstawanie sytuacji społecznych i instytucji przeciwnych dobroci Bożej. "Struktury grzechu" są wyrazem i skutkiem grzechów osobistych. Skłaniają one z kolei ich ofiary do popełniania zła. W znaczeniu analogicznym stanowią one "grzech społeczny" (Por. Jan Paweł II, adhort. apost. Reconciliatio et paenitentia, 16)."



Z tego powodu poczuwamy się do obowiązku udzielania informacji, które posiadamy aby zainteresowane naszą stroną czytelniczki do niej dotarły.



Nikt nikogo niewierzącego nie przymusza do penetrowania naszej strony. Ale i nie zamyka jej przed nikim.

Jednakże sama grzeczność nakazuje przestrzeganie pewnych norm dobrego wychowania. Nie można wejść do kogoś do domu i mu ubliżać z tego powodu, że ma mieszkanie umeblowane według własnego gustu.



To jest strona prowadzona przez katolików dla katolików i nie można się dziwić, że na niej propagowane są wartości katolickie.



Jeżeli ktokolwiek się z nimi nie zgadza, to może wybrać sobie inną stronę w internecie i nie zachowywać się jak słoń w składzie porcelany. Do kościoła też nikt normalny nie wpada, rozwalając ołtarz i opluwając po drodze wszystkich wierzących, a przy okazji wyzywając od ... , no daruję już sobie te epitety kierowane pod adresem Pauliny i moim.

Wpadłyście na stronę prowadzoną przez katolików dla katolików jak tornado i dziwicie się, że napotykacie tamę?



Proponuję, jeszcze raz przeczytajcie dokładnie co jest tematem dyskusji i zachowujcie się jak na grzeczne dziewczynki przystało.



Przeciętnie normalnych, nie wulgarnych i nieagresywnych komentarzy dotyczących meritum sprawy i kierowanych ad rem, nie ad personam - usuwać nie będę.



PAULINA dnia 23/08/2007

ZBULWERSOWANA

DOBRZE ZDAJE SOBIE SPRAWE Z TEGO ZE PONIOSLY MNIE NERWY ALE ZACZELAS PRZESADZAC I OBRAZAC MNIE MOZE W TROSZKE INNY SPOSOB NIZ JA ALE NIE POZWOLE SOBIE NA TO ROZUMIESZ??? ZRESZTO TY TUTAJ UZYWALAS NIE LEPSZYCH SLOW POZA TYM TO OSTATNIE SLOWA MOJE W KIERNKU DO CIEBIE TERAZ PRZESTEJESZ BYC DLA MNIE WIDZIALNA PA:)



PAULINA dnia 23/08/2007

POZBAWIONA NADZIEI MAM NADZIEJĘ ŻE JESZCZE NIE DOKONAŁAŚ ABORCJI.

MAM PROŚBĘ DO CIEBIE. ZANIM PODEJMIESZ OSTATECZNĄ DECYZJĘ, SKONTAKTUJ SIĘ Z PATRYCJĄ, KTÓRA BYŁA TEŻ W TRUDNEJ SYTUACJI ALE JEDNAK ZMIENIŁA ZDANIE O ABORCJI I NIEBAWEM ZOSTANIE SZCZĘŚLIWA MATKĄ . PODAWAŁA SWOJ NUMER GG; WYSTARCZY ŻE ZNAJDZIESZ W POWYŻSZYCH KOMENTARZACH. PRZY OKAZJI POZNASZ JEJ SYTUACJĘ. POZDRAWIAM I TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI



AnnaE dnia 23/08/2007

Póki życia, póty nadziei.

Wyrok wydany, ale dziecię jeszcze żyje i rozwija się. Trzy dni. Proszę Pana o opamiętanie dla matki, podżegaczy i wykonawcy wyroku.

Czy to koniec problemów?

Kto to wie...

Z pewnością koniec życia...

A może nie? Trzy dni, to kawał czasu...



admin dnia 23/08/2007

do zbulwersowanej

jesli ci sie wydaje ze panuje tutaj wolna amerykanka to jestes w błędzie. Moja cierpliwosc sie w stosunku do ciebie skonczyla.

Kazdy twoj nastepny post wedruje w koszu.



Z poważaniem

admin



ANTY- HIPOKRYTKA. dnia 23/08/2007

witaj pozbawiona nadziei!



to musial byc naprawde trudny czas w twoim zyciu, zajscie w nieplanowana ciaze i trudna do podjecia decyzja- co robic dalej? usunac? z jednej strony wolalabys tego uniknac, BO NIKT NIE TRAKTUJE ABORCJI JAKO METODY ANTYKONCEPCYJNEJ (wbrew temu co tu bylo przez niektorych sugerowane) ale z drugiej wiesz ze nie chcesz rodzic dziecka. (aborcja w Polsce jest zabroniona!)



na pewno teraz to czego ci trzeba, to dobre slowo, bliskosc kochajacych cie osob. nie martw sie i wiedz, za sa ludzie ktorzy Ci w każdej chwili mogą pomóc.

sadze, ze rozwazylas wszystkie za i przeciw i postepujesz tak, jak bedzie dla ciebie najlepiej.

pozdrawiam cie serdecznie i mysl optymistycznie o przyszlosci bo na pewno czeka cie wiele dobrego!

Dzieci są kochane a zarazem kochające



paulina dnia 23/08/2007

pozbawiona nadziei!!!

Przeczytaj komentarz ''K'' z dnia 8.03.2007 byc może to zmieni twoją decyzje,albo chociaz nakłoni cie do powtornego przemyslenia tej sprawy!! pozdrawiam



AnnaE dnia 23/08/2007

Płakać mi się chce i nie mogę sobie znaleźć miejsca.

Może w tej chwili właśnie kończy się to maleńkie życie.

Cóż, ta bezsilność jest przerażająca.

Pozbawiona nadziei, bardzo Cię proszę, wydobądź ze swego serca odrobinę czułości dla tego nic nie winnego dziecka. Połóż chociaż ostatni raz dłoń na brzuchu w miejscu, gdzie pod skórą ono jest i nadal rozwija się, nie zdając sobie zupełnie sprawy z tego, że może za chwilę...

Nigdy nie weźmiesz je w swoje ramiona. Nie usłyszysz "mamo".

Nie nakarmisz, nie zobaczysz jego uśmiechu.

Dlaczego nikt Ci tego nie był w stanie uświadomić?

To straszne.

Jeszcze jak kobieta nie wie co czyni, nie ma dostępu do internetu, nie widziała filmu i zdjęć z aborcji - to jestem w stanie ją zrozumieć. Ale tak? Z pełną świadomością? Skoro stać cię na klinikę za granicą, to nie stać Cię na wychowanie własnego dziecka?

Jak spojrzysz w oczy narzeczonemu? Będziesz udawać, że nic się nie stało?

To nie jest hipokryzja? Czy ten chłopak na to zasługuje?

Dasz sobie radę z takim bagażem?

Obiecuję modlitwę do Bożego Miłosierdzia za Ciebie i Twoje dziecko. Niech ci Bóg wybaczy. Jeśli to zrobisz. I wszystko co zrobiłaś sobie, dziecku i narzeczonemu.



O Boże...

Ja cały czas mam nadzieję. Przez łzy...
jestem botem porządkowym
www

Gość

Post autor: Gość » 5 października 2007, 21:16

JESTEŚMY GRUPĄ KOBIET KTÓRE ODDDAŁY DZIECI DO ADOPCJI .

ZNALAZŁYŚMY IM RODZINY, WIEMY ŻE SĄ KOCHANE I SZCZĘŚLIWE .

POMAGAMY SOBIE I WSPIERAMY SIĘ NAWZAJEM .



ODDDAJEMY NASZE DZIECI W POSZANOWANIU UCZUĆ I LUDZKIEJ GODNOŚCI ,ZGADNIE Z PRAWEM ,

DO ADOPCJI ZE WSKAZANIEM .

JESLI NOSISZ SIĘ Z ZAMIAREM ODDDANIA DZIECKA I POTRZEBUJESZ WSPARCIA .

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI --MY JUŻ PRZEZ TO PRZESZŁYŚMY .

TEL KONTAKTOWY 0 508 177 509

gg6199174

Bunia

Aborcja

Post autor: Bunia » 5 grudnia 2007, 15:40

Nigdy nie zrozumiem kobiet,które usuneły ciąże i przy okazij ZABIŁY własne dzieci.Jak wogule można o tym pomyśleć!!!!!!!

siwy1510

DO WSZYSTKICH FRAJEROW KTORZY MOWIA ZE TRZEBA BYLO MYSLEC

Post autor: siwy1510 » 24 grudnia 2007, 14:17

ja mam 18 lat a ona 17. jestem z moja dziewczyna juz od prawie 2 lat! uprawiamy seks od poltora roku i oboje jestesmy dla siebie pierwszymi partnerami! miesiac tamu moja dziewczyna zaszla w ciaze! uzywalismy tabletek i prezerwatywy a poza tym kochalismy sie raz czy dwa w tygodniu! ktos pomysli ze to niemozliwe! a inny powie ze trzeba bylo myslec wczesniej! myslelismy! i co z tego? to jest po prostu wpadka! ta wpadka nie jest po jednorazowym wyskoku albo po szybkim numerku! kochamy sie juz od dawna i potrafimy sie zabezpieczyc a mimo to mamy dziecko! ona jest z biednego domu, ja mam tylko matke i w dodatku dwie male siostry! jestem pewny ze wyladujemy na bruku ale jestesmy razem! nikt i nic nas nie rozdzieli mimo wszystko a co z dzieckiem? sa dwa wyjscia: aborcja albo oddac! wychowac odpada bo nie ma na to warunkow! :cry: :-(

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 25 grudnia 2007, 23:56

Aborcja jest nieodwracalna.

Przynajmniej spróbujcie pokochać to dziecko.

Rodzicami już jesteście, bo dziecko już żyje i rozwija się. Oddać je zawsze zdążycie.

Podaję telefony pomocowe, bo może wcześniejszych moich komentarzy nie czytałeś. Nie jesteście sami.



Zadzwoń, jeżeli problemy Cię przerastają i boisz się urodzić dziecko, które nosisz pod sercem:



Telefon nadziei

0800 112 800

(bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00,

pozostałe dni - całą dobę)



Jasnogórski Telefon Zaufania

034 365 22 55

(w godz. 20.00-24.00)



Powyżej, we wcześniejszych moich komentarzach znajdziesz więcej telefonów do różnych ośrodków i adresy stron internetowych.

Przemyśl TO dokładnie. Aborcja jest nieodwracalna.

Po aborcji już będzie za późno.

Gość

Post autor: Gość » 30 grudnia 2007, 16:47

Znawca Biblii pisze:Czy Biblia stawia wyżej życie matki, czy płodu?



(22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie [&#8230;] (Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia)



Co oznaczają te słowa? &#8222;Powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody&#8221; należy rozumieć, jako &#8222;bez szkody dla matki&#8221;, bo w tamtych czasach nie było inkubatorów, więc poroniony płód był skazany na śmierć. Proszę zwrócić uwagę, że za to przestępstwo wobec płodu karą jest tylko grzywna. I to orzeczenie ma miejsce w świecie, w którym obowiązywała zasada &#8222;oko za oko&#8221;&#8230;



I dalej: &#8222;Jeżeli zaś ONA poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie&#8221;. Znaczy to ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle wysoką, że w myśl zasady &#8222;oko za oko&#8221;, a więc &#8222;życie za życie&#8221; sprawca ma być zabity.



Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za &#8222;uśmiercenie&#8221; płodu zapłaci tylko grzywnę!!!



Czyli będąca rzekomo ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo dokładnie przeciwne temu, czego domagają się &#8222;obrońcy życia&#8221;.



A teraz zastanówmy się, który moment należy uznać za początek życia.



Ośmielę się twierdzić, że nie jest to moment (jak chcą niektórzy), w którym promienie słońca oświetlą ciemię noworodka uruchamiając rzekomo jakieś procesy w jego układzie nerwowym i hormonalnym. Nie jest i nie może tak być choćby z tego prostego powodu, że niektóre narodziny następują w nocy, gdy brak światła słonecznego.



Zarówno z biblijnego, a co najważniejsze medycznego punktu widzenia początkiem samodzielnego życia jest moment zaczerpnięcia pierwszego oddechu:



(7) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Ks. Rodzaju 3:7, Biblia Tysiąclecia).



Znowu powtórzę, na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał lub coś przeoczył: &#8222;tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą&#8221;.



Co to znaczy, że &#8222;stał się człowiek istotą żywą&#8221;?



Znaczy to, że przedtem jego ciało było martwe, było zbudowane wyłącznie z materii (zwanej symbolicznie &#8222;prochem ziemi&#8221;) i nie było w nim ożywiającego go pierwiastka.



A co według wszystkich religii świata ożywia materię?



Ożywia ją nieśmiertelna, niematerialna, będąca iskierką boskości DUSZA!



Człowiek stał się istotą żywą dopiero wtedy, gdy wciągnął powietrze w płuca. A więc dusza wstąpiła (zasiedliła) jego ciało w momencie, gdy złapał pierwszy oddech!



Z medycznego punktu widzenia to właśnie pierwszy oddech, uruchamiając samodzielne krążenie sprawia, że płód przemienia się w noworodka, zdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki. W chwili przecięcia pępowiny, wraz z pierwszym oddechem zamykają się naczynia pępowinowe, zamknięciu ulega również drożny do tej pory otwór między prawą i lewą częścią serca. Od tego momentu zaczyna działać krążenie płucne.


Pamiętasz dlaczego dozwolone były w prawie żydowskim rozwody? Z powodu zatwardziałości serc... Jezus jednak mówi inaczej: cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Mówi też Ewangelia (tu nawiązuję również do drugiego z Twoich zarzutów) "i poczęła z Ducha Świętego". Pytam więc: Kogo poczęła? Czy Duch to nie Tchnienie? Jeśli więc pierwszym momentem życia człowieka jest Tchnienie, to następuje ono w chwili poczęcia, tak jak u Jezusa, kiedy i On się począł z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy. I uprzedzając... Skoro była Dziewicą, to nie mogło się Dziecię począć wcześniej, niż w momencie wylania na Maryję Ducha.

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 stycznia 2008, 17:38

A przecież można tak !





Okno Życia w Krakowie - już czwarte dziecko wyrwane śmierci



Siostry z wielką miłością zajmują się dziećmi. Myją, ubierają je w czyste ubranka i karmią. Dziecko szybko przechodzi badania w szpitalu, a potem kierowane jest do pogotowia rodzinnego.



- Przy dziewczynkach musiałyśmy zgłaszać podrzucone w oknie dziecko policji. Teraz już jednak tego nie robimy, gdyż policja doszła do wniosku, że matka nie popełnia przestępstwa, kiedy w trudnej sytuacji pozostawia swoje potomstwo w miejscu, które ratuje życie. Dziś tak to wszystko działa, że biuro adopcyjne bardzo szybko umieszcza "nasze" dzieci w rodzinach, które na nie czekają - mówi s. Cherubina.



Nazaretanka, które całe swoje życie poświęciła służbie życiu, podkreśla, że matka, która oddaje swoją pociechę w "oknie", musi znajdować się w bardzo trudnej sytuacji. - Jak bardzo musiała kochać Kacperka jego mama, która 4 grudnia 2007 r. późnym wieczorem pozostawiła go w "Oknie życia". Jej trudnej sytuacji można tylko domyślić się po karteczce, którą włożyła mu do becika:



"Przepraszam. Kocham cię. Mama".



W beciku był też obrazek św. Michała - opowiada s. Cherubina, dodając, że dla tej uratowanej czwórki warto czuwać każdego dnia. - Nawet kiedy dzwonek nie dzwoni, kilka razy dziennie chodzę i sprawdzam, nawet w nocy, czy przypadkiem ktoś do okna nie położył maleństwa. Boję się, że kiedyś mogę nie usłyszeć, albo dzwonek nie zadzwoni, a dziecko będzie na mnie czekać. Modlę się do Matki Bożej: "Ty czuwaj, Matko, nad dzieckiem do czasu, kiedy ja przyjdę. Nie pozwól, by stała się mu krzywda" - wyznaje nazaretanka.

Siostry każdego dnia modlą się za uratowane dzieci i za ich matki.



- Dzieci znajdują rodziny, więc mamy nadzieję, że będzie im tam dobrze, że będą kochane. Pamiętamy o nich w naszych modlitwach.



Prosimy Boga także za ich mamami, by nie miały wyrzutów sumienia, że porzuciły swoje dziecko. Nie powinny obciążać swoich sumień, gdyż urodziły dziecko, które dał im Pan i oddały je w dobre ręce - mówi s. Cherubina.



(źródło: ND)

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 stycznia 2008, 18:11

[center]__________________________________________________________________



"USTAWA

z dnia 6 stycznia 2000 r.

o Rzeczniku Praw Dziecka




Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności."







________________________________________________________________________[/center]

ODPOWIEDZ