Wybory Prezydenckie 2010

Prezydenckie, do Sejmu i Senatu, samorządowe..
ODPOWIEDZ
ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 26 kwietnia 2010, 20:04

Jak pan sam zauważył media "lubią" PO, które dzięki temu ma spore poparcie społeczne. Nie zagłębiam się tu aspekty historyczne tej partii, jej program czy ludzi, którzy ją tworzą. Stwierdzam jedynie fakt- PO ma w chwili obecnej największe poparcie. Z tej racji wygrana J. Kaczyńskiego nie jest tak oczywista jak pan podaje. Musi on liczyć na cud, bądź na poparcie lewicy i osób niezdecydowanych w II turze. Z racji tego, że nie jest zbyt lubianym politykiem szanse na to, że wygra maleją. Zobaczymy jak będzie przebiegała kampania wyborcza PiSu

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2010, 20:12

ZoLdoN pisze:Jak pan sam zauważył media "lubią" PO, które dzięki temu ma spore poparcie społeczne. Nie zagłębiam się tu aspekty historyczne tej partii, jej program czy ludzi, którzy ją tworzą. Stwierdzam jedynie fakt- PO ma w chwili obecnej największe poparcie.
A skąd niby wiadomo że PO ma tak duże poparcie ? Po sondażach ? Gdzieś przeczytałem takie zdanie : S O N D A Ż O W N I E - dyktatura manipulantów. Coś w tym chyba jest.

Dodam że media są w rękach tych, którzy popierają PO. Trudno więc, aby media "nie lubiły" PO.

ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 26 kwietnia 2010, 20:16

Choćby po ostatnich wyborach, w których uzyskany przez nich wynik jest dość imponujący. Wszelkie oficjalne sondaże, zamawiane przez różne środowiska, wskazują na znaczącą przewagę PO, szczególnie w miastach. Poparcie Komorowskie również jest największe wg. sondaży. Kwestionowanie ich uważam za nierozsądne, gdyż nie mówimy tu o 1 czy 2, lecz o dziesiątkach niezależnych. Nad czymś oprzeć się musimy, a w tym wypadku są niemi właśnie oficjalne sondaże.

Nie wnikam w to, stwierdziłem jedynie to co widać w mediach.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2010, 20:19

Noo, to pozostaje nam tylko cieszyć się faktem że Platforma Łobywatelska i jaśnie pan marszałek Komorowski mają tak duże poparcie. Polska będzie rosła w siłę !

ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 26 kwietnia 2010, 20:21

Z tej racji za jedyną możliwość wygrania J. Kaczyńskiego w wyborach upatruje w II turze i przekonaniu elektoratu lewicy oraz niezdecydowanych osób do oddania głosu na kandydata PiS.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2010, 20:30

ZoLdoN pisze:Z tej racji za jedyną możliwość wygrania J. Kaczyńskiego w wyborach upatruje w II turze i przekonaniu elektoratu lewicy oraz niezdecydowanych osób do oddania głosu na kandydata PiS.
O moherowych beretach zapomniałeś. :mrgreen:

ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 26 kwietnia 2010, 20:53

Zakładam, że ta grupa społeczna jest twardym elektoratem J. Kaczyńskiego :-P :-) . Noo... chyba, że by ojciec dyrektor startował w wyborach :lol: (żart 8-) )

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 26 kwietnia 2010, 20:56

ZoLdoN pisze:Zakładam, że ta grupa społeczna jest twardym elektoratem J. Kaczyńskiego :-P :-)
Nie sądzę aby moherowe berety były twardym elektoratem PiS. Jedno jest pewne : moherowe berety zawsze głosują tak, aby było jak najlepiej dla Ojczyzny.

ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 26 kwietnia 2010, 21:00

Nie mówię tu o elektoracie PiS, tylko o konkretnych, tegorocznych wyborach prezydenckich. Sądzę, że J. Kaczyński uzyska wsparcie, jak to pan powiedział, moherowych beretów.

Każdy głosuje zgodnie z własną wizją państwa (czyli z subiektywnie pojmowanym dobrem ojczyzny). Na tym polega demokracja.

Awatar użytkownika
Gitka
Posty:521
Rejestracja:29 października 2009, 13:13
Lokalizacja:pomorskie

Post autor: Gitka » 26 kwietnia 2010, 22:23

Szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego, to na pewno nie moherowy beret w znaczeniu sympatyk Radia Maryja.
Decyzja Jarosław Kaczyńskiego na zapropowanie jej na szefa sztabu świadczy o tym, że
na tych 100% moherów nie może w 100% liczyć i to prawda.
Przypominam "Rozmowy niedokończone" w RM, w których Antoni Macierewicz lansował kandydaturę Lecha Kaczyńskiego, a zdecydowana większość słuchaczy zabierających głos
była przeciw.
Totalna i niesprawiedliwa nagonka na Lecha Kaczyńskiego zrobiła swoje. Ja również zwątpiłam i uważałam, że PiS powinien wystawić innego kandydata.
Tragedia smoleńska do tego doprowadziła.
Ja i moja rodzina będziemy głosować na Jarosława Kaczyńskiego i tak zrobi niezmanipulowana część Polaków.
A że jest nas wielu, to widać było w czasie żałoby, co również dzisiaj pokazano w programie TVP1.
Z radością patrzyłam i słuchałam tych mądrych wypowiedzi Polaków.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 27 kwietnia 2010, 04:41

ZoLdoN pisze: Każdy głosuje zgodnie z własną wizją państwa (czyli z subiektywnie pojmowanym dobrem ojczyzny). Na tym polega demokracja.
Demokracja demokracją, najważniejsze jest dobro Ojczyzny. I nie wolno kierować się subiektywnym pojmowaniem, bo można Ojczyznę do zguby doprowadzić. Prawda jest taka że to nie subiektywne pojmowanie dobra kazało młodzieży głosować na PO, ale ich podatność na propagandę i manipulację. Dzisiaj Ojczyzna przez te ich "subiektywne" pojmowanie dobra cierpi. Jeżeli teraz, po tej strasznej tragedii, młodzież dalej będzie kierować się subiektywnym pojmowaniem dobra, to biada Ojczyźnie naszej. Ewentualne zwycięstwo Komorowskiego to tragedia dla Polski. Gorszego scenariusza nie można sobie wymarzyć.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 27 kwietnia 2010, 08:44

Dziennikarze już próbują wpłynąć na preferencje wyborcze społeczeństwa

Żonglerka sondażami



Dr Bogdan Więckiewicz

Po katastrofie, w której zginął prezydent Rzeczypospolitej Polski Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz 94 innymi ważnymi osobami w państwie, gdy jeszcze nie wszystkie ciała zostały pochowane, media co rusz przedstawiają nam różne sondaże. Jedne dotyczą tego, kto powinien kandydować na prezydenta naszego kraju, inne preferencji wyborczych partii politycznych, jeszcze inne to już sondaże dotyczące samych wyborów prezydenckich. Można zrozumieć, że mimo tragedii życie społeczne musi toczyć się dalej, jednak w mediach mamy do czynienia z istnym show na ten temat. Spekulacje dotyczące wyborów nie mają końca.

Z przedstawianych w mediach różnych opinii i komentarzy przeciętnemu obywatelowi może zawrócić się w głowie. Ocen jest tyle, ile przedstawicieli różnych opcji politycznych, a każdy ogłaszane przez ośrodki badań wyniki interpretuje na własną korzyść. Oprócz przedstawicieli członków lub sympatyków poszczególnej opcji partyjnej swoje opinie prezentują także sami dziennikarze. Jak można zauważyć, ich rola nie tylko sprowadza się do moderowania debaty zaproszonych gości, ale poprzez swoje komentarze również mają istotny wpływ na przyswajanie i kształtowanie opinii widzów, słuchaczy czy czytelników. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że dziennikarze już próbują wpłynąć na preferencje wyborcze społeczeństwa. Często dokonują w sposób nieuzasadniony oceny i interpretacji zachowania się czy to poszczególnych osób, czy też znacznej części społeczeństwa. Przykładów można w ostatnich dwóch tygodniach podać wiele. Chociażby próba lansowania przez wielu dziennikarzy tezy, że tragedia, która miała miejsce pod Smoleńskiem, niewiele zmieni w postawach Polaków. Z kolei to, co nasi rodacy pokazali w tygodniu żałoby, stanowi jedynie chwilowe uniesienie emocjonalne i - jak twierdzą (wielu z nadzieją) - sytuacja ta nie wpłynie na zmianę decyzji, na kogo oddać głos w przyszłych wyborach, tak prezydenckich, samorządowych, jak i parlamentarnych. Należy też zwrócić uwagę, kto i z jaką częstotliwością jest zapraszany do mediów oraz jak komentuje te wydarzenia.
Chciałbym zwrócić uwagę na podstawowe błędy dotyczące tak przeprowadzonych sondaży, jak i ich późniejszej interpretacji. Przykładem są niektóre sondaże dotyczące preferencji politycznych przeprowadzone na 500 osobach oraz telefonicznie. Ani próba 500 osób nie jest reprezentatywna dla populacji Polski, a tym bardziej za reprezentatywny nie można uznać sondażu telefonicznego. Niestety, wielu dziennikarzy, jak i komentatorów, zwłaszcza kiedy sondaże te są korzystne dla partii politycznej, z którą sympatyzują, wyciąga z nich niewłaściwe wnioski. Słyszymy, jak niektórzy komentatorzy sceny politycznej na podstawie tych wyników twierdzą, że patriotyzm Polaków już zanika i ma charakter jedynie spontaniczny oraz krótkotrwały. Być może wielu z tych, którzy kształtują w mediach naszą opinię, chciałoby, aby tak było. Przykładem mogą być chociażby redaktorzy jednej z gazet, którzy protestowali przeciwko pochowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Naturalnie, że można mieć własne zdanie, często odrębne od innych, jednak należy mieć wyczucie i takt, w którym momencie można własną odrębność wyrażać. Natomiast okoliczność, gdy Naród - i to bez względu na poglądy polityczne - pogrążony jest w żałobie po tragedii, w której zginął prezydent wraz z najważniejszymi osobami w kraju, świadczy o wyjątkowym braku kultury, zarówno politycznej, jak i osobistej. Okazuje się, że poglądy polityczne i własna ideologia wielu dziennikarzy ważniejsza jest od powagi sytuacji i zadumy narodowej. Jeszcze w okresie żałoby narodowej słyszeliśmy, jak niektóre opiniotwórcze osoby, wbrew zdrowemu rozsądkowi, pomniejszały znaczenie setek tysięcy ludzi, którzy stali pod Pałacem Prezydenckim, aby złożyć kwiaty, zapalić znicz oraz oddać hołd tragicznie zmarłemu prezydentowi. Dla nich niewiele znaczył trud wielogodzinnego czekania wielu tysięcy osób, często po długiej podróży z różnych części kraju. Niektórzy dziennikarze próbują zignorować solidarność i zjednoczenie Polaków, ponownie skłócić, wmawiając, że jest to jedynie chwilowy zryw podyktowany emocjami. Nawet gdyby to były tylko emocje, to z pewnością spełniły ważną rolę, chociażby taką, że ludzie lepiej starali się poznać naszą historię, czym był Katyń, bliżej poznać osoby, które znaczną część swojego życia poświęciły dla swojego kraju. Uczucia, które zrodziły się w Polakach w tym okresie, pozwoliły na nowo zweryfikować nasz system wartości. To nie dziennikarze, ale społeczeństwo poprzez swoją obecność, oklaski oraz kwiaty pokazało, że nie do końca jest w stanie ulec manipulacji. Wytworzona wspólnota jest wyrazem tego, że jest wielu, którzy wyznają podobne wartości. Prezentowana postawa przez nasz Naród świadczy o tym, iż patriotyzm jest wciąż mocno zakorzeniony w naszym społeczeństwie i nie jest z nim tak źle, jak jest przedstawiany przez niektórych dziennikarzy. Niepokoić może niestety stan debaty publicznej, w której brakuje rzetelnej argumentacji naukowej, a najczęściej w mediach przebijają się ci, którzy najgłośniej krzyczą. Występujący i komentujący w mediach politycy i dziennikarze nie będą w stanie w sposób obiektywny i właściwy zgodnie z zasadami naukowymi interpretować chociażby wyników sondaży politycznych. Należy absolutnie zgodzić się z ze słowami profesora Piotra Glińskiego, przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, który wypowiadając się dla "Rzeczpospolitej", stwierdził, że aby interpretacje sondaży były obiektywne, robić to powinni nie komentatorzy zideologizowani i kierujący się własnymi fobiami, lecz przede wszystkim osoby do tego właściwie przygotowane, jak chociażby politolodzy czy socjologowie.

Autor jest socjologiem, wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my21.txt

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 27 kwietnia 2010, 13:36

http://polskie-partie-polityczne.appspo ... t-election

Wolny Sondaż Prezydencki już ze zgłoszonymi kandydatami.

Na chwilę obecną wyniki są następujące :
1. Jarosław Kaczyński - 47,85%
2. Bronisław Komorowski - 29,57%
3. Janusz Korwin-Mikke - 11,17%
4. Marek Jurek - 3,01%
5. Andrzej Olechowski - 2,71%

ZoLdoN
Posty:109
Rejestracja:12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja:Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 27 kwietnia 2010, 18:30

Coltrane pisze: Demokracja demokracją, najważniejsze jest dobro Ojczyzny. I nie wolno kierować się subiektywnym pojmowaniem, bo można Ojczyznę do zguby doprowadzić. Prawda jest taka że to nie subiektywne pojmowanie dobra kazało młodzieży głosować na PO, ale ich podatność na propagandę i manipulację. Dzisiaj Ojczyzna przez te ich "subiektywne" pojmowanie dobra cierpi. Jeżeli teraz, po tej strasznej tragedii, młodzież dalej będzie kierować się subiektywnym pojmowaniem dobra, to biada Ojczyźnie naszej. Ewentualne zwycięstwo Komorowskiego to tragedia dla Polski. Gorszego scenariusza nie można sobie wymarzyć.
Zbytnio zapędza się pan we wnioskach. Wszak to co pan definiuje jako "dobro ojczyzny" w moim światopoglądzie może uchodzić za działanie na jej szkodę- i na odwrót. Nie istnieje bowiem jedna wizja przyszłości naszego kraju, a tym bardziej ścisła definicja "dobra ojczyzny". W kraju demokratycznym każdy ma możliwość oddania głosu na partię, która odzwierciedla jego wizję przyszłości kraju. W związku z tym oskarżenia o podatność na manipulację i propagandę uważam za zbyt daleko idące. Równie dobrze to pan może być przykładem takiego wpływu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 27 kwietnia 2010, 21:27

Demokracja bardzo często przemienia się w tzw. ukryty totalitaryzm. Obywatele są poddawani propagandzie i wszelakim manipulacjom, nawet nie wiedząc o tym.
Weźmy taki przykład. Wielu Polaków opluwało Prezydenta Kaczyńskiego. A dlaczego ? A dlatego że tak byli karmieni. Sytuacja się zmieniła po katastrofie samolotu i tragicznej śmierci Prezydenta. Dopiero w tym momencie wielu zrozumiało że w mediach wykreowano fałszywy obraz Prezydenta. Nagle okazało się że jest on zupełnie inny.
Inny przykład. Propaganda przeciwko Radiu Maryja. Media kreują fałszywy obraz RM.
Nie powinien dziwić fakt, że wielu wprost nienawidziło RM i jego założyciela o.Rydzyka. Nawet do głowy im nie przyjdzie że prawda jest zupełnie inna. Ale żeby tę prawdę zobaczyć, to trzeba pozbyć się wszelkich uprzedzeń i przyjrzeć się RM z bliska. Inaczej RM oceniane będzie przez pryzmat mediów, czyli to co napiszą media na temat RM, to jest to prawda.
I w ten oto prosty sposób demokracja przemienia się w ukryty totalitaryzm. Siły wrogie Kościołowi doprowadziły do tego że wykorzystując media, przekazało obywatelom fałszywy obraz RM, dzięki czemu ci obywatele zaczęli niechętnie patrzeć na RM i jego dzieła.

Ktoś powiedział (po katastrofie samolotu Prezydenckiego) że prawda jest na ulicy, a nie w studio tel-awizyjnym. To miliony przychodzące oddać Prezydentowi Kaczyńskiemu - to jest właśnie prawda. Nie to co jest w studio TV, siedlisku kłamstw, obłudy i zakłamania.

Wystarczy obejrzeć film "Solidarni 2010" by zobaczyć prawdę. Naprawdę dużo nie trzeba. Jak przestaniemy wierzyć TV, takim gazetom jak GW, NIE, Fakty i Mity - wtedy mamy szansę zobaczyć prawdę. I wtedy skończy się uleganie manipulacjom.

To tyle co chciałem powiedzieć.

ODPOWIEDZ