Cisza wyborcza - niebezpieczny idiotyzm

Polityka, gospodarka, ekonomia...
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska
Cisza wyborcza - niebezpieczny idiotyzm

Post autor: Coltrane » 19 czerwca 2010, 22:32

Cisza wyborcza - niebezpieczny idiotyzm

W Polsce istnieje prawnie zapisany wymóg tzw. “ciszy wyborczej” - czyli jak wiemy, teoretyczny czysto zakaz agitacji wyborczej tuż przed wyborami. Z tym że doświadczenia uczą, że i tak nic z tego nie wychodzi , bo i tak się ktoś wyrwie z informacją, że np. (tak jak na portalu firmowym plusa dla telefonów komórkowych) jeden kandydat nad drugim ma pięć procent przewagi.

Jeśli jest ten zakaz, a szanowana administracja S24 go egzekwuje, a przecież przewaga tekstów które się pojawia tu to teksty na temat polityki i tego wszystkiego co się w kraju dzieje to znaczy, że przez dwa dni będziemy pisać i czytać nie o tym co nas najbardziej interesuje, ale o jakichś tematach zastępczych, udając że to jest normalne.

Otóż to nie jest normalne. Przepis o ciszy wyborczej jest groźnym idiotyzmem krępującym wolność słowa, a poza tym - w przypadku gdyby jakieś złowrogie siły przeprowadzały fałszerstwo wyborcze - alarm podjęty w tej sprawie mógłby zostać uznany za naruszenie ciszy wyborczej.

W Polsce, jak wszyscy wiemy, mamy media, które ani nie są bezstronne, ani też nie pełnią funkcji informacyjnej. Media w swej większości są tubą propagandową jednego środowiska politycznego. I jestem głęboko przekonany, że w przypadku podejrzenia fałszerstwa wyborczego, podejrzenia, które sformułowałby opcja polityczne wobec której media te przejawiają od lat wrogość jestem przekonany, że media te odmówiłyby upublicznienia informacji o podejrzeniach, właśnie ze względu na ten przepis o ciszy wyborczej. Zamilczenie informacji o próbie łamania prawa odbyłoby się pod hasłem przestrzegania prawa.

Dlatego uważam, że przepis o ciszy wyborczej za groźny i wrogi demokracji.

Lecz z drugiej strony - te agresywne propagandowe media mogłyby do ostatniego momentu mobilizować swój elektorat publikując alarmistyczne wyniki “sondaży”, tak aby wroga i zniesławiająca przeciwników propaganda dała skutek w postaci przestrachu czytelników i widzów, a w konsekwencji - żeby pofatygowali się i oddali głos na tego, kogo media wskazują.

W takim razie cisza wyborcza jest dobra, bo uniemożliwia tego rodzaju agitację.

Otóż nie. W przypadku tak ostrego konfliktu jak w Polsce, konfliktu, który nie jest już konfliktem politycznym, ale po Smoleńsku stał się konfliktem cywilizacyjnym (przypominam spór o przeżywanie żałoby) obywatele nie mający do dyspozycji potężnych mediów i zdyscyplinowanych żołnierzy medialnych, obywatele ci jedyne co mogliby zrobić, aby przeciwstawić się tej agitacji i fałszywym sondażom wyborczym (które jak powiedziałem i tak się pojawiają w ciszy wyborczej), jedyna formą przeciwstawienia się społeczeństwa pozbawionego mediów są demonstracje pod lokalami wyborczymi.

Cisza wyborcza jest szkodliwa jeszcze z jednego względu - w państwie takim jak Polska, gdzie wybory nie są obowiązkowe, a większa część obywateli (więcej niż 50%) ma obrzydzenie do polityki, właśnie z powodu agresywnej propagandy medialnej - w kraju takim cisza wyborcza powoduje, że w ciągu tych dwóch dni przed wyborami nikt nie “przemyśliwuje”, ani nie “rozważa” kogo by wybrać, jak było w intencji ustawodawcy, ale jedzie sobie na grilla i zapomina o wszystkim. Gdyby ciszy wyborczej nie było, byłaby szansa mobilizacji niezdecydowanych i większej dynamiki społecznej.

Cisza wyborcza to uniemożliwia i daje przewagę tylko jednej stronie, która i tak już tę przewagę posiada. Ci którzy są w defensywie nie mają możliwości na adekwatną odpowiedź. Innymi słowy przepis o ciszy wyborczej jest szkodliwy z punktu widzenia wolności wyborów i ich demokratyzmu.

Czyli - przeciwskuteczny, że użyję klasyka.

-----

Na facebooku jest grupa koniec-zniewag, na której namawiamy reklamodawców GW i TVN do wycofania reklam z tych mediów, dopóki będa uprawiały zniesłąwiającą propagandę

źródło : http://blogmedia24.pl/node/31822

Awatar użytkownika
NRohirrim
Posty:68
Rejestracja:7 czerwca 2010, 02:33
Lokalizacja:PL

Post autor: NRohirrim » 20 czerwca 2010, 01:08

Zdaje się, że cisza wyborcza - ustanowiona 2 dekady temu - powstała jako swoista chęć zabezpieczenia demokratycznego wyboru ludności przed złowrogą, czerwoną agitacją komunistyczną. Co się działo w wyborach po II wojnie światowej w Polsce? Co wyprawiały te cuchnące bolszewickie małpy? Każdy kto pamięta, albo rozumie klimat tamtych czasów, czy nawet tych pozostałych lat PRL-u miał prawo obawiać się nadużyć ze strony sowieckiego robactwa, które już raz rozpełzło się po naszym kraju.

Zatem ja, jako arcydemokrata, nie mówię ciszy wyborczej nie, skoro już sobie istnieje.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Re: Cisza wyborcza - niebezpieczny idiotyzm

Post autor: Coltrane » 20 czerwca 2010, 18:53

Jeszcze kilkanaście minut i będziemy wszystko wiedzieli.
Skończy się też cisza wyborcza, więc będziemy mogli zamieszczać komentarze.
Czekamy z niecierpliwością na wyniki.

Do usłyszenia.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Re: Cisza wyborcza - niebezpieczny idiotyzm

Post autor: Coltrane » 20 czerwca 2010, 19:10

No i mamy pierwsze nieoficjalne wyniki :

1. Komorowski 40,7%
2. Kaczyńśki 35,8%
3. Napieralski 14%

Sumując głosy Komorowskiego i Napieralskiego możemy być pewni że Komorowksi wygra w II turze. Gratulujemy wrogom Polski. To oni zwyciężyli. Polska niestety przegrała.

Dziękuję wszystkim za udział w wyborach i głosowanie zgodnie z sumieniem.
Niech to sumienie kiedyś im przypomni kogo poparli.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Posty:68
Rejestracja:7 czerwca 2010, 02:33
Lokalizacja:PL

Post autor: NRohirrim » 20 czerwca 2010, 19:49

Spokojnie, przecież w komisjach dopiero oni liczą te głosy, jeszcze niewiadomo jakie są wyniki.

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 20 czerwca 2010, 20:29

Wybory w USA: Kaczyński "zmiażdżył" rywali.

Jarosław Kaczyński, fot. AFPJarosław Kaczyński zdecydowanie wygrał wybory prezydenckie wśród amerykańskiej Polonii. W głosowaniu na terenie Stanów Zjednoczonych padł rekord frekwencji. W Chicago Jarosław Kaczyński "zmiażdżył" rywali zdobywając prawie 80 proc. głosów.

W całych Stanach Zjednoczonych Jarosław Kaczyński uzyskał prawie 70 proc. głosów. Na drugim miejscu był Bronisław Komorowski - 25 proc. Na Grzegorza Napieralskiego głosowało 2,5 proc. wyborców. Poparcie dla pozostałych kandydatów nie przekroczyło 1 proc.

W Nowym Jorku prezes Prawa i Sprawiedliwości zdobył 2/3 wszystkich głosów, marszałek Sejmu 1/3. Bronisław Komorowski wygrał jedynie w okręgu Waszyngtońskim. Tu jednak głosowało zaledwie 940 osób.

W Stanach Zjednoczonych w głosowaniu wzięło udział 33 i pół tysiąca osób - czyli o 7 więcej niż w wyborach parlamentarnych w 2007 roku i ponad trzykrotnie więcej niż wyborach prezydenckich sprzed 5 lat. Najwięcej Polaków głosowało w Chicago - prawie 17 tysięcy oraz w Nowym Jorku - ponad 13 i pół tysiąca.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 20 czerwca 2010, 20:42

NRohirrim pisze:Spokojnie, przecież w komisjach dopiero oni liczą te głosy, jeszcze niewiadomo jakie są wyniki.
Nie wiem jakim cudem, ale wyniki oficjalne niewiele różnią się od tych wstępnych, że tak powiem.

Syriusz pisze że Polonia w Ameryce zdecydowanie poparła Kaczyńskiego.
Mnie zdumiewa dlaczego Polacy w Ameryce są mądrzejsi od Polaków mieszkających w Polsce. Przecież ci co mieszkają w Polsce powinni wiedzieć jak się sprawy mają.

Jeżeli znak smoleński, powodzie do nich nie przemawiają, to ja już nie wiem co ich może przekonać do zdecydowanego poparcia kandydata prawicy, któremu Polska jest bliższa.

Niezależnie od wyników oficjalnych to już wiadomo że do drugiej tury przechodzą Komorowski i Kaczyński. Komorowski z 40% poparciem plus 14% Napieralskiego ma zdecydowanie większe szanse na zwycięstwo.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Posty:68
Rejestracja:7 czerwca 2010, 02:33
Lokalizacja:PL

Post autor: NRohirrim » 20 czerwca 2010, 20:45

Coltrane pisze: Nie wiem jakim cudem, ale wyniki oficjalne niewiele różnią się od tych wstępnych, że tak powiem.
Nie ma ani wyników oficjalnych, ani wstępnych na tą chwilę jeszcze.

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 20 czerwca 2010, 21:50

Coltrane pisze:[
Niezależnie od wyników oficjalnych to już wiadomo że do drugiej tury przechodzą Komorowski i Kaczyński. Komorowski z 40% poparciem plus 14% Napieralskiego ma zdecydowanie większe szanse na zwycięstwo.
Jeszcze nigdy w ten sposób nie przebiegła druga tura wyborcza w Polsce że glosy jednego z odpadłych kandydatów przejdą na drugiego.Tego nie można tak przeliczać.Raczej wygra Kaczyński, bo przez blisko 3 lata rządów PO część wyborców do nich zniechęciła.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 20 czerwca 2010, 22:03

NRohirrim pisze: Nie ma ani wyników oficjalnych, ani wstępnych na tą chwilę jeszcze.
Owszem są. Wstępne już podane, tuż po 20.00 ....
Oficjalne będą za 2-3 dni. Zobaczysz że niewiele będą się różnić. No może trochę mniej będzie miał Khomor, a trochę więcej Kaczyński.

Co do prognoz Endeka że wygra Kaczyński, to nie byłbym taki pewny - ale oczywiście nie miałbym nic przeciwko temu. Albowiem zwycięstwo Khomorowksiego to tragedia dla Polski.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Posty:68
Rejestracja:7 czerwca 2010, 02:33
Lokalizacja:PL

Post autor: NRohirrim » 20 czerwca 2010, 23:06

Ale te wstępne to były z godziny 17.00, a między 17.00 a 20.00, czyli pod wieczór - bardzo dużo ludzi jeszcze szło głosować.

[ Dodano: 21 Czerwiec 2010, 00:12 ]
Uwaga, na chwilę obecną sytuacja następująca odnośnie wyników głosowania:

Komorowski 39,7%
Kaczyński 37,7%


[ Dodano: 21 Czerwiec 2010, 01:13 ]
Znaczy nie były z godziny 17.00 bo wtedy były przecież zamknięte urny - to wszystko do tej pory przed podanymi przeze mnie wynikami, to były tylko sondażowe wyniki.

[ Dodano: 21 Czerwiec 2010, 01:45 ]
Mniej niż 1% róznicy

Komorowski 39%, Kaczyński 38,3%

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 21 czerwca 2010, 05:43

Prognoza europosła: 4 lipca będziemy się cieszyć.

4 lipca będziemy się cieszyć, ze Polska wybrała dobrego prezydenta. Prawdziwego prezydenta, Głowę Państwa, a nie dozorcę żyrandola" - pisze na swoim blogu w Onet.pl Janusz Wojciechowski. Europoseł PiS ocenia, że po pierwszej turze wyborów prezydenckich, Jarosław Kaczyński "zbliżył się znacznie do prezydentury".

"Prawie 36 procent to więcej niż w I turze poprzednich wyborów uzyskał Lech Kaczyński, który potem zwyciężył. Zaliczka na zwycięstwo Jarosława jest więc wyższa niż Lecha" – podkreśla Janusz Wojciechowski.

Zdaniem europosła PiS, "Jarosław Kaczyński przejdzie do ofensywy i rozbije Komorowskiego swoją merytorycznością". "Będzie mówił o problemach stojących przed Polską, o wizji rozwoju Polski, o polityce zagranicznej, służbie zdrowia, rolnictwie, prywatyzacji, wolności gospodarczej czy podatkach" – pisze Wojciechowski.


Jak przewiduje, "Napieralski zapewne nie poprze nikogo, ale jego wyborcy w dużej części poprą Kaczyńskiego, bo Polska solidarna jest im bliższa niż liberalna. Głosy Pawlaka, Leppera i Jurka przepłyną głównie na Kaczyńskiego". "Uzbiera się tego na ponad 50 procent" – wnioskuje.

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 21 czerwca 2010, 06:43

Wyniki wyborów z 94,3 procent obwodów.

PKW podała cząstkowe, nieoficjalne wyniki wyborów zebrane z 94,3 procent obwodów wyborczych. Największą ilość głosów uzyskał Bronisław Komorowski – 41,22 procent. Jarosław Kaczyński otrzymał 36,74 procent głosów. Frekwencja wyniosła 54,8 procent. Na trzecim miejscu znalazł się Grzegorz Napieralski, który uzyskał 13,68 proc. głosów.

- Wielce prawdopodobne jest, iż PKW jeszcze w poniedziałek w godzinach wieczornych poda do publicznej wiadomości oficjalne wyniki głosowania - powiedział podczas konferencji w siedzibie PKW sekretarz Komisji Kazimierz Czaplicki.

Z kolei przewodniczący PKW Stefan Jaworski pytany przez dziennikarzy, czy podane wyniki mogą jeszcze ulec zmianie odpowiedział, że nie chce spekulować, ale "nie należy spodziewać się większych zmian".


- 33 komisje okręgowe, spośród pięćdziesięciu, zakończyły już prace i sporządziły protokoły, które zostały przekazane drogą elektroniczną do PKW. 13 komisji uzyskało zaś zgodę na przyjazd do Warszawy. Bardzo prawdopodobne jest, że w dniu dzisiejszym w godzinach wieczornych, będą podane oficjalne wyniki wyborów prezydenckich – oświadczyli przedstawiciele PKW. Kilkanaście protokołów z Warszawy, Katowic, Gdańska i Łodzi oczekuje na weryfikację.

Najwięcej głosów, zgodnie z przewidywaniami, uzyskał Bronisław Komorowski, na którego zagłosowało 41,22 procent wyborców. Drugi jest Jarosław Kaczyński, który otrzymał 36,68 procent głosów.

Jak podała PKW, biorąc pod uwagę cząstkowe nieoficjalne wyniki uzyskane przez nią przed godz. 5 nad ranem z 24 tys. 304 obwodów - na Komorowskiego zagłosowało 6 mln 449 tys. 841 osób, Kaczyński uzyskał 5 mln 748 tys. 178 głosów, zaś Napieralski 2 mln 140 tys. 421 głosów.

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 21 czerwca 2010, 07:33

Prasa o wyborach: koniec czystej kampanii; PO i Komorowski od dwóch lat nie byli tak słabi.

To skutek nachalnej propagandy publicznych mediów" - pisze "Gazeta Wyborcza". "Jeśli PO wygra, nie będzie mieć żadnych wymówek dla swego lenistwa" - odpowiada "Rzeczpospolita". "Po pierwszej turze wygrany jest przegranym. Bronisław Komorowski i PO od dwóch lat nie byli tak słabi, a Jarosław Kaczyński i PiS tak silni" - ocenia "Dziennik Gazeta Prawna".

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 21 czerwca 2010, 08:48

"Zapłacimy dużą cenę, jeśli Kaczyński wygra.


Coraz mniej jestem słuchany, ostrzegałem przed tym. Nie można eksperymentować, że ktoś się zmienił - mówił Lech Wałęsa w "Kontrwywiadzie" RMF FM komentując wynik wczorajszych wyborów. - Zapłacimy dużą cenę, jeśli nieszczęście by się stało i Kaczyński by wygrał. Niesmaku było dużo przy tamtym Kaczyńskim - dodał były prezydent.

Lech Wałęsa powiedział, że jeśli w drugiej turze wyborów wygra Jarosław Kaczyński, to nic już nie zaskoczy. Wałęsa mówił, że Bronisław Komorowski to jest taki typ charakteru, który wyjątkowo pasuje na dzisiejsze czasy, "ale naród odbiera to inaczej". - Uważa (naród - red.), że jak będzie walczył (prezydent, kandydat - red.), to więcej się gdzieś na boku załatwi - mówił.

Na pytanie, czy Donald Tusk nie powinien jednak wystartować w wyborach, Wałęsa odparł, że premier "był w sytuacji, że nie mógł inaczej postąpić". - Może mógł startować, ale trochę się zagapił - powiedział.


- Nie podobają mi się umizgi do SLD, ale przy tak uprawianej polityce nie ma innego wyjścia. Ja bym tego nie przeżył – koalicji PO z SLD. Skoro bawimy się w partie, w różnice, w programy, to nie zamazujmy tego - tak Wałęsa powiedział natomiast o ewentualnym poparciu Grzegorza Napieralskiego dla Komorowskiego.

ODPOWIEDZ