To juĹź nie jest demokracja

Polityka, gospodarka, ekonomia...
Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

To już nie jest demokracja

Post autor: Aerolit » 23 czerwca 2010, 06:08

Ostatni wyrok w sprawie Komorowski - Kaczyński wykonany na zamówienie Komorowskiego świadczy dobitnie, że w Polsce zrodził się system naczyń połączonych w skład którego wchodzą przede wszystkim urzędnicy, publicyści i dziennikarze, oraz przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości.
Taki system już panował nam niemiłosiernie w czasach zwanych "komuną" w latach od 1944 r. do 1989 r.

Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że wróciliśmy do totalitaryzmu i do dyktatury (tym razem już nie dyktatury robotników) to gratuluje braku wyobraźni, braku zdolności trzeźwego osądu i gratuluję dobrego samopoczucia.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 23 czerwca 2010, 10:49

Tak... sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie :mrgreen:
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 23 czerwca 2010, 10:51

Gienek pisze:Tak... sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie :mrgreen:
Głupi i idiotyczny komentarz, świadczący o nierozumieniu otaczającej nas rzeczywistości.
Krótkowzroczność lemingów aż razi. A ten głupawy uśmiech tylko utwierdza że tak jest.
Pokolenie lemingów i idiotów triumfuje.
Ostatnio zmieniony 23 czerwca 2010, 10:57 przez Coltrane, łącznie zmieniany 2 razy.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 23 czerwca 2010, 10:55

Może głupi i idiotyczny, lecz zarazem strasznie trafny ;-) .
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 23 czerwca 2010, 10:57

Gienek pisze:Może głupi i idiotyczny, lecz zarazem strasznie trafny ;-) .
Trafny ?? Sic !

Ty Gienek w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego co Cię tak bawi ?
Nie wyglądasz mi na jakiegoś synalka jakiegoś degenerata z PO, tylko na ogłupionego i otumanionego leminga, żeby nie rzec idiotę.

Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

Post autor: Aerolit » 23 czerwca 2010, 14:17

Gienek pisze:Może głupi i idiotyczny, lecz zarazem strasznie trafny ;-) .
Chyba kulą w płot.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

a "Co platforma Obywatelska wie o demokracji"

Post autor: sonia » 23 czerwca 2010, 14:24

tytułem z Naszej Polski
pozwoliłam sobie
na postawienie takiego pytania.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 23 czerwca 2010, 14:25

Taaa, być może chciał napisać Pan Gienek: TREFNY???

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 23 czerwca 2010, 14:40

Aerolit,
a teraz co do wyroku.....
moim zdaniem ośmieszajacego sąd............
ale jesli Sobiesiaka po latach dostrzegła prokuratura i
Fiskus dopiero teraz zauwazył ,ze jest oszukiwany........
/świetny artykuł w sieci z 22 cerwca br/
a idzie o klasyczną pralnie pieniedzy,czyli
"przystsowanie automatow tak by grający
bawiąc się mogli wygrywać wiecej.......
to nie dziwmy się
orzeczeniu sądu,poczekajmy na apelację,
chociaz znam pewien sąd apelacyjny z
200roku,ktory by uzasadnic,idiotyczny "wyrok'
potrzebował kikunastu tygodni,w miedzy
czasie duza spółka prywatna POPŁYNĘŁA
przy pomocy a jakze Fiskusa,/tez./...ktory miał cos nie tak z matematyką
i coś sobie zle policzył...........
a były to czasy KOLEGOW z obecnej platformy..........
to,ze po 10 latach sprawa wraca do ponownego
rozpatrzenia,to już nikt tego nie wie.............
podobnie jest i TU
a demokracja ?
platforma musiałaby się douczyć,ale ona nie ma na to czasu,
wszak trzeba PRYWATYZOWAC,za wszelką cenę prywatyzowac
jak za czasow Alexis sląskiej,czy mafii paliwowej,lub
Domów Centrum
ot ci sami ludzie,inne tylko miejsca do zniszczenia...../stocznie i Grad?/
a
sądy..............?
:->
własnie przed chwilą przeczytałam w sieci
jak w warsiawce,za sex chciano umorzyć sledztwo,
a jedyna słuszna gazeta milczy....dlaczego?

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 23 czerwca 2010, 14:43

Coltrane,
tak więc przyjacielu
rozmowa o demokracji z ludzmi z pewnej opcji mija się z celem,dla po demokracją
było zaproponowanie by w ramach oszczędnosci,pan Mysliwy
wygrał wybory,poco jakies tam jeszcze
wybierania,byc moze druga tura...PO co ?

Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

Post autor: Aerolit » 6 sierpnia 2010, 17:59

III RP czy III Rzesza?

Niemiecki zbrodniarz Adolf Hitler stał się współczesną ikoną zła. Do tego stopnia, że zagospodarował wszystkie negatywne emocje współczesnych Europejczyków, nie pozostawiając należnego miejsca w panteonie zbrodniarzy dla komunistów. Oczywiście zrobiono tak celowo aby dobre samopoczucie europejskich i światowych komunistów nigdy ich nie opuszczało. Dlatego pisanie o komunizmie i powstającym na naszych oczach neokomunizmie to syzyfowa praca. Zastępy „młodych, wykształconych i z dużych miast” nie dostrzegają problemu w odradzającym się (czy kiedykolwiek upadło?) kagiebowskim imperium na Wschodzie i rekonstruowanym Układzie Warszawskim. Dlatego aby wytłumaczyć im grozę sytuacji w jakiej znajduje się nasza ojczyzna, trzeba odwołać się właśnie do nazistowskiej ikony zła (nie będę mieszał w głowach „młodym” i pisał o narodowym socjalizmie – za dużo definicji do zapamiętania a jesteśmy już po maturach). Oczywiście i takie odwołania nie gwarantują sukcesu, wszak „partia się nigdy nie myli” a to co za chwilę przeczytają to „stek pisowskich bredni”, ale trzeba próbować. Może da się przekonać chociaż jednego „młodego”?

Kierowana przez Adolfa Hitlera partia, nosząca skrót NSDAP, zdobyła władzę w Niemczech na drodze demokratycznych, legalnych wyborów. Jej program po prostu spodobał się sporej części Niemców. Podobały im się także uliczne rozróby jakie organizowali bojówkarze tej partii, zgrupowani w organizacji noszącej skrót SA, podczas których tarmosili za uszy i dawali prztyczki w nos swym oponentom politycznym. Wielu Niemców zaczytywało się w wydawanych przez NSDAP gazetkach, w których wyjaśniano im kto jest odpowiedzialny za całe zło świata, w tym za kryzys ekonomiczny jaki akurat miał miejsce oraz co należy z tymi odpowiedzialnymi za to zło zrobić, aby Niemcy na powrót stały się czymś w rodzaju „zielonej wyspy” na tle przeżywających kryzys zgniłych reżymów. Oczywiście na początku nie pisano o zastosowaniu wobec tych złych osób komór gazowych, tylko zadowalano się publicznym wytarmoszeniem ich za uszy i daniem prztyczka w nos. Nie mniej jednak zastosowanie agresji wobec „złych”, odpowiedzialnych za całe zło świata, podobało się wielu Niemcom, dlatego właśnie oddali swój głos na sympatycznego pana z wąsikiem i jego ferajnę.

Parę słów o szefie zwycięskiej drużyny. Swoją karierę polityczną zaczynał jako agent Reichswehry, czyli niemieckiej armii, oddelegowany do szpiclowania monachijskich partyjek radykalnych, jakich wysyp notowano po upadku cesarstwa. Do jednej z takich partyjek się zapisał i nawet, jako zdolny mówca, zrobił błyskawiczną karierę. Otoczył się tam byłymi żołnierzami, którzy po demobilizacji nie mieli co z sobą robić i marzyli o zdobyciu władzy nad krajem. Z nich właśnie rekrutowało się SA. Po latach jednak Hitler odwdzięczył się Reichswerze, czyli swoim mocodawcom z tamtejszego WSI i kazał powyrzynać aspirujących do roli nowych przywódców narodowej armii szefów SA. Resztę społeczeństwa też wziął za mordę, co było o tyle łatwe, że spora część była zadowolona z jego rządów a ci, którym władza nazistów mniej się podobała byli przekonywani w specjalnych ośrodkach odosobnienia do polubienia czy wręcz pokochania wodza. „Milcząca większość” niemieckiego społeczeństwa jak zwykle się nie wychylała, czekała na to co będzie. Tak doczekała roku 1945 i kompletnej dewastacji swojego kraju.

Właściwie mógłbym zakończyć na tym ten tekst, wszak domyślni czytelnicy już wiedzą o co mi chodzi i potrafią dopowiedzieć sobie resztę sami. Ale nie zapominajmy o tym, że piszę ten „pisowski paszkwil” dla „młodych, wykształconych”, którzy dzisiaj, gdyby mogli, z radości pozdrawialiby rzymskim salutem swego premiera, podnoszącego im, wbrew wyborczym obietnicom podatki. A zatem musimy przejść do łopatologii.

Rządząca Polską partia ma dziś zdobytą w demokratycznych, legalnych wyborach władzę absolutną. Swoich oponentów politycznych zepchnęła do getta z napisem „nieodpowiedzialne oszołomy, odpowiadające za kryzys a nawet całe zło świata”. Nawet jeśli ktoś nie jest członkiem nie lubianej przez obóz władzy partii Prawo i Sprawiedliwość, to i tak został zepchnięty wraz z innymi do owego getta i żadne tłumaczenia nic nie poradzą. „O tym kto jest Żydem decyduję ja!” wykrzykiwał swego czasu pomocnik Hitlera marszałek Goering. „O tym kto jest zaplutym pisowcem decydujemy my!” wykrzykują dziś prominenci rządowej propagandy.

Partia Hitlera miała swych propagandzistów, na czele z Józefem Goebbelsem. Obóz władzy w Polsce też ma swych szturmowców dezinformacji – na czele z Januszem Palikotem, prawdziwym „Der Stürmerem” III RP. Ba! Jak przypomniał 4 sierpnia br. w sejmie poseł Girzyński, w szeregach PO zasiadają też tuby antyżydowskiej propagandy z czasów pamiętnego marca 1968 r. Kandydata na urząd prezydenta tej partii poparł też gen. Wojciech Jaruzelski, który po marcu „odżydzał” Ludowe Wojsko Polskie, pchane następnie przez niego na front walki z własnym społeczeństwem. Do grona sympatyków tej opcji zaliczyć też można niektórych biskupów, w tym jednego, który pół roku temu powiadomił świat o żydowskim spisku i złej imperialistycznej polityce państwa Izrael. Tego samego kandydata poza gen Jaruzelskim, popierało grono „zdemobilizowanych” przez złego Kaczora funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych, z którymi kiedyś…ten tego…no, znał się. Kraj nasz jest przed kolejną odsłoną kryzysu, tylko czekać kiedy władza będzie szukała kozłów ofiarnych…Wprawdzie Żydów już niewielu, ale pisowców dużo…

Ale nie to wszystko jest najgorsze i napawające lękiem. Najbardziej przerażające są zastępy owych „młodych, z dużych miast”, którzy przypominają mi właśnie te tłumy hajlujące swemu Fürherowi podczas Parteitagów. Cokolwiek powie wódz – ma rację! Kto nie z nami – ten przeciw nam! „Zapakować resztę pisowców do drugiego Tupolewa i wysłać do Smoleńska” – to cytat z pewnego oglądacza „Szkła Kontaktowego”, który podzielił się swymi refleksjami z resztą POlaków za pośrednictwem tego, jakże wyszukanego intelektualnie programu, nadawanego przez „zaprzyjaźnioną telewizję”. Ta eskalacja niechęci czy wręcz nienawiści wobec ludzi krytykujących rządy PO nie jest rzeczą przypadkową. Do czego doprowadzi?

Przesadzam? Wypisuje brednie? Otóż nie, drodzy „młodzi z dużych miast”! Przykładem zaplanowanej akcji mającej na celu dyskredytację „pisowców” i nakręcenie przeciw nim „oświeconej” reszty społeczeństwa jest sprawa krzyża przed pałacem. Gdyby nowo wybrany prezydent chciał naprawdę zakończyć spór, zwany przez niektórych „wojną polsko – polską (powinno się raczej pisać POlsko – polską) i zbudować zgodę – wyciągnąłby rękę do swych oponentów i powiedział: „Krzyż zostanie tak długo jak długo będzie na to zapotrzebowanie ze strony społeczeństwa”. „Spotkajmy się przy tym krzyżu”. Tymczasem dla nowo wybranego prezydenta priorytetem było właśnie usunięcie tego krzyża (w propagandzie: przestawienie go w godne miejsce) – nie kryzys finansów i jego rozwiązanie, nie emerytury, podwyżki, ale właśnie usunięcie krzyża sprzed swego nowego miejsca pracy i wypoczynku.

Awantura wokół krzyża, sprowokowana celowo przez rządzących, też nasuwa mi podobieństwa do działań rządzących Niemcami nazistów. To oni właśnie po zajęciu Polski, w rocznicę kryształowej nocy z 9 na 10 listopada 1939 r., rozpoczęli na Pomorzu akcję niszczenia przydrożnych krzyży i figurek.

A zatem „młodzi, z dużych miast” oraz Wy, którzy stanowicie w kraju niegłosującą „milczącą większość”! Wołam do Was! Nie wpędzajcie nas wszystkich na drogę do zniewolenia! Nie podoba Wam się PiS? W porządku, w następnych wyborach zagłosujcie i wybierzcie kogoś innego, choćby Dana Browna polskiej prawicy – Janusza Korwin Mikkego. Ale nie skazujcie nas na władzę absolutną Mira, Zbycha, Rycha, Janusza Palikota i Iwony Śledzińskiej - Katarasińskiej! Nie idźcie tą drogą!

Łukasz Kołak

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 8&Itemid=1

Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

Post autor: Aerolit » 6 sierpnia 2010, 18:34

Totalitaryzmy rozwijają się na glebie nienawiści.
Faszyzm lokował nienawiść społeczeństwa na Żydach, na Słowianach, bolszewizm, na kułakach, na obszarnikach itp.
A na kim lokuje nienawiść nasz rodzący się za sprawą PO totalitaryzm??
Odpowiedź prosta.

Byłem po południu pod krzyżem

Krąg ludzi otaczający niewielki placyk ze zniczami, kwiatami, zdjęciami poległych w katastrofie, kartkami z hasłami. Mężczyzna w marynarce na kolanach, ze zdjęciem ks. Jerzego Popiełuszki w ręku, intonujący pieśni i modlitwy. Śpiewające wraz z nim starsze panie. Starsi ludzie na stołeczkach, za nimi woda w plastikowych butelkach. Jakaś dziewczyna poprosiła mnie o przekazanie w głąb tego kręgu róży. Od czasu do czasu jakieś ogniska podniesionych głosów w tylnych szeregach, jakaś dyskutująca kobieta, której coś się nie podobało, odpowiedzi "nie chcemy już Pani słuchać". Dwaj gimnazjaliści czy licealiści, którzy podeszli z głupimi uśmiechami, a jeden zaczął przedrzeźniać śpiewane "Ave Maria". Odszedłem z tego miejsca, bo mnie ręka trochę swędziała. Jakiś młody chłopak, rowerzysta oznajmiający ludziom, z bezczelnawą miną "nie macie na to żadnego wpływu". Inny, starszy gość na rowerze, z siwą brodą, deklarujący, że "sprowadzi tu zespół taneczny".

Próbowałem śpiewać, ale nie bardzo mi to szło, bo w gardle mnie trochę ściskało, więc głównie się modliłem.

I w tym wszystkim pokój emanujący z tego modlącego się kręgu i takie poczucie, że w tym miejscu bije żywe serce Narodu. A jednocześnie wyraźne wrażenie jakiejś zupełnie irracjonalnej nienawiści czającej się w pobliżu i bijącej bez powodu w tych ludzi, mało gdzie tak dobrze rozumie się Słowo "znienawidzili Mnie bez powodu".

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3591767

Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

Post autor: Aerolit » 6 sierpnia 2010, 19:08

Jawna profanacja krzyża pod Pałacem

Grupa osób dopuściła się jawnej profanacji krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim. Policja mimo wezwań zszokowanych ludzi nie chciała interweniować.

Tuż po godzinie 21.00 do ludzi czuwających pod krzyżem przy Pałacu Namiestnikowskim podeszła grupa kilkunastu, podających się za „studentów”, osób. Przyniosły one ze sobą sklejony z kilkudziesięciu puszek po piwie „Lech” własny „krzyż”, po czym postawiły go tuż obok krzyża prezydenckiego i modlących się przy nim ludzi. Następnie grupa ta zaczęła demonstracyjnie wykrzykiwać różne hasła m.in. „My też bronimy krzyża”, „Zostawcie nasz krzyż” itp.

Zszokowani ludzie wzywali stojących na uboczu policjantów do podjęcia interwencji w obliczu jawnej profanacji symbolu religijnego. Ci jednakże nie wyrażali żadnych ku temu chęci. Wobec bezczynnego zachowania się policji, profani przez długi czas prowokowali zgromadzonych wokół krzyża ludzi, następnie, gdy już się nieco „znudzili”, oddalili się.

roja

http://fronda.pl/news/czytaj/jawna_prof ... od_palacem

Tylko zastraszona policja może się podobnie zachowywać, nie reagować.
Tylko w totalitaryzmach policja jest zastraszona.
Tylko totalitaryzmy opierają swoją władzę na ludziach zaszczutych nienawiścią

ox
Posty: 35
Rejestracja: 29 lipca 2010, 11:36
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: ox » 6 sierpnia 2010, 19:31

Jasne :lol:
W Afganistanie tam gdzie kończą się drogi zaczynają się talibowie.
W Polsce tam gdzie kończą się autostrady zaczyna się Radio Maryja.

Aerolit
Posty: 581
Rejestracja: 9 stycznia 2008, 08:10

Post autor: Aerolit » 22 sierpnia 2010, 09:24

FC Platforma Obywatelska

Sądząc po tym, co dzieje się od czasu zwycięstwa Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, czyli przejęciu 100% władzy w Polsce przez Platformę Obywatelską oraz odzyskaniu mediów publicznych, cała para salonu idzie w kierunku dalszego „umacniania demokracji”.

Cichną głosy medialne na temat tego, że władza straciła alibi w postaci „szkodnika” Lecha Kaczyńskiego. Nie można już wyładowywać frustracji na szefie IPN, prezesie NBP, Rzeczniku Praw Obywatelskich, BBN-ie. Wszystkie te fotele, kiedy były jeszcze całkiem ciepłe, obsadził bez żadnych skrupułów obecny prezydent w momencie, kiedy tylko stał się pełniącym obowiązki.

Tylko dni dzielą nas od momentu, kiedy nie będzie już można walić jak w bęben w telewizję publiczną z Janem Pospieszalskim, Bronisławem Wildstainem i ich programami, a ekrany wypełnią klony Żakowskich i Ordyńskich.

Zadziwiająca jest pogarda dla inteligencji Polaków serwowana głównie przez tych, którzy niewzruszenie twierdzą od lat, że III RP to kraj olbrzymiego sukcesu i demokratyczne państwo prawa.

Dziś, jak widać coraz wyraźniej, ci wszyscy werbalni piewcy wolności słowa i demokracji próbują wmówić Polakom, że pełna szczęśliwość może zapanować tylko wtedy, kiedy uda się zniszczyć do cna jedyną realną opozycję w Polsce. Kuriozalność tego realizowanego scenariusza wzmacnia to, że czynny udział w tym epokowym dziele biorą ci, którzy chełpią się, że za PRL-u w opozycji działali.

Obóz rządzący przypomina drużynę piłkarską, która ma najbogatszego sponsora, największy stadion, najlepszych trenerów, przekupionych i rozgrzanych sędziów, komentatorów i dziennikarzy oraz gromadę fanatycznych kibiców, lecz mówi, że wyjdzie na boisko by pokazać swoja maestrię i kunszt tylko wtedy, kiedy po drugiej stronie nie będzie przeciwnika. Przeciwnika, który na dodatek jest przedstawiany, jako nieudacznik i kompletny amator w kopaniu piłki

Na forum internetowym piłkarskiego klubu FC Platforma Obywatelska trudno znaleźć wpisy kibiców mówiące o zaletach czy osiągnięciach swojej drużyny. Nie znajdziemy tam ani słowa o świetnej taktyce, niebywałej formie czy pięknych akcjach zakończonych golami.

Tam, podobnie zresztą jak w fachowej sportowej prasie, która wyciera sobie, co rusz gębę zasadami fair play, pełno za to porad, kogo z drużyny rywala, i w które miejsce kopnąć. Jak przebić opony autokaru rywala, aby nie dojechał na mecz. Cały sztab szkoleniowy zamiast szlifować formę „gwiazd”, wyszukiwać nowe talenty i wygonić w końcu na boisko te orły Dukaczewskiego i Czempińskiego, debatuje jak wkręcić przeciwnika w aferę dopingową, kogo oskarżyć o nieprzepisowe obuwie, nieregulaminowe spodenki czy koszulkę?

Moja propozycja jest taka. Wyjdźcie w końcu na boisko po tym trzyletnim cyklu treningowym i pokażcie czy oprócz wolnej amerykanki cokolwiek innego potraficie.

http://kokos.salon24.pl/

ODPOWIEDZ