RozwaĹźania o Polsce

Polityka, gospodarka, ekonomia...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: re Kuca ,re rozważan o Polsce

Post autor: Coltrane » 20 grudnia 2010, 22:56

Ignac, a jak się odniesiesz do Deklaracji Jedności Państwa Polskiego, podpisaną przez sygnatariuszy jak niżej. Czy oni też są tymi, którzy nie rozumieją specyfiki regionu ?

Deklaracja Jednolitości Państwa Polskiego

Stojąc na straży polskiej racji stanu wyrażonej w zapisach konstytucyjnych czujemy się w obowiązku przypomnieć, że Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym, kierującym się zasadą zrównoważonego rozwoju, strzegącym niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium. Każdy, kto godzi w powyższe, musi liczyć się z prawnymi konsekwencjami swoich działań.

Przypomnienie to jest naszą odpowiedzią na fakt zawarcia w Sejmiku Województwa śląskiego umowy koalicyjnej między Platformą Obywatelską RP i Polskim Stronnictwem Ludowym a Ruchem Autonomii Śląska. Najważniejszym jawnym celem ostatniej z wymienionych organizacji jest utworzenie śląskiej autonomii, a więc działanie wymierzone w integralność naszego państwa gwarantowaną Konstytucją RP. Koalicję tę uznajemy za tym bardziej haniebną, że powołały ją do życia partie rządzące, na których ciąży szczególny obowiązek ochrony interesów państwa polskiego. Będziemy bacznie przyglądać się jej politycznym i społecznym następstwom.

Jako sygnatariusze niniejszej Deklaracji zaprzeczamy jakimkolwiek możliwościom współpracy naszych organizacji z Ruchem Autonomii Śląska, podobnymi mu środowiskami separatystycznymi oraz z każdym, kto podważa prawo Narodu Polskiego do terytorium wyznaczonego granicami państwowymi. Nie ma i nie może być podziału Polaków na lepszych i gorszych. Wszyscy mamy równe prawa, ale i równe obowiązki wobec naszej Ojczyzny.

Sygnatariusze:

Stowarzyszenie Unum Principium
Redakcja Miesięcznika "Aspekt Polski"
Stowarzyszenie Patriotyczno-Narodowe "Rota"
Stowarzyszenie Internautów "Legion"
Stowarzyszenie Narodowe im. Romana Dmowskiego
Wspólnota Łódzka
Klub "Tradycja i Pamięć"
Obóz Wielkiej Polski
Związek Zawodowy "Piast"
Łódzki Ruch Narodowy "Szczerbiec"
Stowarzyszenie Patriotyczne "Wola-Bemowo"
Katolicki Klub im. Św. Wojciecha
Organizacja Narodu Polskiego - Liga Polska
Komisja Wspólna Obrońców Życia
Redakcja "Wolnej Polski"
Inicjatywa "Mały Sabotaż"
Społeczność "Wierni Ojczyźnie"

Co do Twojego pytania, to zwróć uwagę, że były to lata 1919-1922, a więc Polska dopiero co odzyskiwałą niepodległość po 123 latach niewoli. Porównywanie więc tamtych wydarzeń do obecnych działań RAŚ jest kompletnym nieporozumieniem.

Awatar użytkownika
longinus9
Posty: 2190
Rejestracja: 19 lutego 2009, 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: longinus9 » 21 grudnia 2010, 14:28

Wiceprezes GUS zapowiada popełnienie przestępstwa

Jak wynika z informacji podanej przez Gazetę Wyborczą Janusz Witkowski, wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego, ma zamiar popełnić przestępstwo i to zdradę stanu - wystąpić przeciwko najistotniejszym interesom Rzeczypospolitej Polskiej, tj. czyny określone art. 127 i 128 Kodeksu Karnego.

Zapowiedział bowiem że "w trakcie spisu powszechnego będzie można zadeklarować narodowość śląską" i że "zostanie dopisana do oficjalnej listy możliwych do wyboru narodowości".

Takie postępowanie jest sprzeczne nie tylko z polską racją stanu i godzeniem w Konstytucję, ale i z wystąpieniem przeciwko rzeczywistości. Nie ma bowiem (i nie było) czegoś takiego jak "narodowość śląska", - jest ona niemal takim samym pomysłem jak Goralenvolk.

Dodatkowo GUS ma zamiar dokonywać innego przestępstwa a to urzędowego poświadczania nieprawdy, poprzez stwierdzanie istnienia języka śląskiego, w sytuacji gdy takiego języka nie ma, są to tylko gwary polskie, i to nie jedna a kilka.

Przypomnę, że przed kilku laty wyrokiem polskiego sądu potwierdzonego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zakazano istnienia organizacji Ludności Narodowości Śląskiej, a teraz nagle GUS występuje przeciwko tym wyrokom?


Quo vadis...


PS.
Mam nadzieję że znajdzie się ktoś, kto potrafi złożyć doniesienie do prokuratury na te decyzje GUS, by jednak nie dopuścić do dokonania tego przestępstwa.



PS.2.
Wacław Krzeptowski za Goralenvolk został powieszony, jaki wyrok dostanie wiceprezes GUS?


http://zagloba.salon24.pl/261383,wicepr ... zestepstwa

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty: 1140
Rejestracja: 6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja: Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 21 grudnia 2010, 16:11

ignac pisze:Nie mogę się z Tobą do końca zgodzić. W USA istnieje dość prężne społeczeństwo obywatelskie, a przecież to jest jednym z głównych elementów patriotyzmu. Porównaj sobie aktywność obywatelską (działalność w stowarzyszeniach, charytatywną itd.) w Ameryce i w Polsce..
Jesteś widzę zauroczony usraelskim sposobem na życie. Czy nie jest to czasem efekt wykładów na uczelniach przez kadrę pedagogiczną finansowaną nie tylko z kieszeni studentów, ale i wspomnianymi wcześniej fundacjami na rzecz rozłożenia Polski? Mam tu również na myśli fundację imienia zasłużonego dla Polski króla, a którą zarządzają obce Polsce gremia.
Kolejna rzecz, to patrząc na scenę polityczną Usraela, czy nie jesteś w błędzie wskazując superlatywy społeczeństwa obywatelskiego, a pomijasz fakt braku pluralizmu politycznego w tym molochu, czyli innymi słowy to społeczeństwo obywatelskie ma g…o do powiedzenia w sprawach polityki, bo tam w tym dwupartyjnym systemie monopolistów wszystko jest poukładane jak w walizeczce.
W Polsce to nawet takiego "gaciowego" patriotyzmu nie mamy. Jest za to bierność, apatia, obojętność, "tumiwisizm".
Zgadza się, ale jest to efekt niszczenia postaw patriotycznych przez rządzących np. : Mija właśnie 100 lecie śmierci Marii Konopnickiej (czy słyszałeś gdziekolwiek o tej poetce)Jest to postać niezwykle zasłużona dla polskiej kultury, tradycji i patriotyzmu. Niestety, polskojęzyczny parlament nie zdobył się na uczczenie tej wybitnej Polki. Zamiast tego mamy kolejne hece z wątpliwej jakości Polakami (Miłosz) itp.
Nie ma też dumy z bycia Polakiem.
Czy ruchy secesyjne, których nie brakuje na Śląsku nie pogłębią tej niewątpliwie szkodliwej postawy społecznej. Obserwowałem 2 lata fora dyskusyjne śląskie i mam pewien zasób wiedzy w tym temacie wynikający z własnych obserwacji. Rożni ludzie się tam przewijali i co najciekawsze o różnym pochodzeniu narodowym, zwłaszcza na początku dziwiło mnie zainteresowanie środowisk żydowskich tą problematyką, ale patrząc w szerszym kontekście tego problemu wyciągnąłem właściwe wnioski.
Pytałem o stosunek do Korfantego i posłów Sejmu Ustawodawczego, którzy w 1920 roku dali Śląskowi autonomię, a nie o to czy ktoś miał wujków w Waffen SS. Jak widać nie doczekam się odpowiedzi, bo musielibyście ich uznać, zgodnie z prezentowaną tu retoryką, za zdrajców, folksdojczów i masonów oraz żałować, że nie postawiono ich w pod ścianą, czyż nie?
Autonomia, to jeden z etapów ich szerokiej działalności na rzecz niepodległości Polski. Gdy narastała presja bolszewicka ze wschodu nie był możliwości czynienia twardej polityki wobec ludności śląskiej. Bodajże miesiąc po proklamowaniu autonomii zaczęła się wojna polsko-bolszewicka, więc nie wyobrażam sobie innej postawy ówczesnych władz. To było ustępstwo wpisane w cenę spokoju na południowych rubieżach Rzeczypospolitej. Jak zakończyła się próba odcięcia Wilna od Polski, to chyba wiesz, a jeśli nie, to poczytaj sobie w necie o gen Żeligowskim.
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 21 grudnia 2010, 16:57

Longonusie9,dzieki za wklejenie tego artykułu,To jest odpowiedz na wszystkie wątpliwosci
Mam nadzieję,ze ktos odda sprawę do sądu............na blogmedia.24
są dokumenty ,ktore mozna przywołać
w takim doniesieniu......

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Proba podzielenia Polakow

Post autor: sonia » 21 grudnia 2010, 17:07

longinus9 pisze:Wiceprezes GUS zapowiada popełnienie przestępstwa

Dodatkowo GUS ma zamiar dokonywać innego przestępstwa a to urzędowego poświadczania nieprawdy, poprzez stwierdzanie istnienia języka śląskiego, w sytuacji gdy takiego języka nie ma, są to tylko gwary polskie, i to nie jedna a kilka.

Przypomnę, że przed kilku laty wyrokiem polskiego sądu potwierdzonego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zakazano istnienia organizacji Ludności Narodowości Śląskiej, a teraz nagle GUS występuje przeciwko tym wyrokom?


Quo vadis...

warto czytać,warto znac przepisy ,by moc się na nie powołac........nie podzielicie nas, Polakow mieszkających na Sląsku i w Zagłębiu.......
Nie pomogą wszelkie zamazywania prawdy,czy tzw "oswajania" nic z tego

PS.
Mam nadzieję że znajdzie się ktoś, kto potrafi złożyć doniesienie do prokuratury na te decyzje GUS, by jednak nie dopuścić do dokonania tego przestępstwa.



PS.2.
Wacław Krzeptowski za Goralenvolk został powieszony, jaki wyrok dostanie wiceprezes GUS?[/b]

http://zagloba.salon24.pl/261383,wicepr ... zestepstwa

ignac
Posty: 30
Rejestracja: 17 grudnia 2010, 15:44
Lokalizacja: ChorzĂłw

Post autor: ignac » 21 grudnia 2010, 17:36

Coltrane pisze:Ignac, a jak się odniesiesz do Deklaracji Jedności Państwa Polskiego, podpisaną przez sygnatariuszy jak niżej. Czy oni też są tymi, którzy nie rozumieją specyfiki regionu ?
Oczywiście, że nie rozumieją. Gdyby rozumieli to by potrafili rozróżnić pojęcie unitaryzmu od integralności czy autonomii od separacji oraz wiedzieliby, że konstytucja, na którą tak często się powołują, nie definiuje Narodu Polskiego jako wspólnoty etnicznej, ale jako wspólnotę wszystkich obywateli (niezależnie od ich narodowości!). Zgodnie z konstytucją do Narodu Polskiego należą i Polacy, i mniejszości narodowe: Niemcy, Czesi, Ukraińcy, Żydzi itd. Może Wam to nie odpowiadać, ale musicie się z tym pogodzić.
Jak wynika z informacji podanej przez Gazetę Wyborczą Janusz Witkowski, wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego, ma zamiar popełnić przestępstwo i to zdradę stanu - wystąpić przeciwko najistotniejszym interesom Rzeczypospolitej Polskiej, tj. czyny określone art. 127 i 128 Kodeksu Karnego.
Bzdury totalne. Honorowanie woli osób deklarujących narodowość śląską to nie jest chęć ani pozbawienia niepodległości, ani oderwania od Polski żadnego obszaru, ani zmieniania przemocą konstytucyjnego ustroju państwa.
Takie postępowanie jest sprzeczne nie tylko z polską racją stanu i godzeniem w Konstytucję, ale i z wystąpieniem przeciwko rzeczywistości. Nie ma bowiem (i nie było) czegoś takiego jak "narodowość śląska", - jest ona niemal takim samym pomysłem jak Goralenvolk.
Proszę więc przytoczyć artykuł konstytucji, w który godzi deklarowanie narodowości śląskiej. I dlaczego niby nie istnieje narodowość śląska? Bo kilku sędziów tak orzekło? A gdyby 100 lat temu niemiecki sąd orzekł, że nie istnieje narodowość polska, to też byście takie orzeczenie potraktowali jako Słowo Objawione? W 1973 kilku amerykańskich sędziów uznało, że nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem, co pociągnęło za sobą kilkadziesiąt milionów aborcji do dzisiaj. Czy katolik może więc wierzyć w nieomylność sędziów?
Przypomnę, że przed kilku laty wyrokiem polskiego sądu potwierdzonego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zakazano istnienia organizacji Ludności Narodowości Śląskiej, a teraz nagle GUS występuje przeciwko tym wyrokom?
Kłamstwo. ZLNŚ nie zakazano działalności, ale odmówiono mu rejestracji.
Krzysztof pisze:Jesteś widzę zauroczony usraelskim sposobem na życie. Czy nie jest to czasem efekt wykładów na uczelniach przez kadrę pedagogiczną finansowaną nie tylko z kieszeni studentów, ale i wspomnianymi wcześniej fundacjami na rzecz rozłożenia Polski? Mam tu również na myśli fundację imienia zasłużonego dla Polski króla, a którą zarządzają obce Polsce gremia.
Nie zauroczony, ale zainteresowany tym krajem. I potrafię dostrzec, że USA to nie tylko Nowy Jork i Los Angeles ale przede wszystkim to, co pomiędzy nimi. Może i mają system dwupartyjny, ale za to nam szykuje się niestety wieloletnia dominacja jednej partii. Z dwojga złego - wolę dwupartyjność.
Krzysztof pisze:Czy ruchy secesyjne, których nie brakuje na Śląsku nie pogłębią tej niewątpliwie szkodliwej postawy społecznej.
RAŚ to ruch autonomiczny, nie secesjonistyczny. A czy unitarna forma państwa pogłębi patriotyzm? Ja jestem przekonany, że ona będzie tylko pogłębiać zniechęcenie i bierność.
Krzysztof pisze:Autonomia, to jeden z etapów ich szerokiej działalności na rzecz niepodległości Polski. Gdy narastała presja bolszewicka ze wschodu nie był możliwości czynienia twardej polityki wobec ludności śląskiej. Bodajże miesiąc po proklamowaniu autonomii zaczęła się wojna polsko-bolszewicka, więc nie wyobrażam sobie innej postawy ówczesnych władz.
Miesiąc później była bitwa warszawska. Co nie zmienia faktu, że jednak nadano autonomię i nic złego się nie stało. A przecież wtedy Górny Śląsk był rzeczywiście o wiele bardziej odrębny od reszty Polski i mieszkało w nim więcej Niemców, a poza tym większość mieszkańców znała niemiecki. Natomiast dzisiaj, kiedy większość stanowi ludność napływowa lub ich potomkowie, prawie nikt nie zna biegle niemieckiego a różnice pomiędzy regionami są znacznie mniejsze, straszycie secesją i przyłączeniem do Niemiec :-/

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty: 1140
Rejestracja: 6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja: Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 22 grudnia 2010, 07:22

ignac pisze:Nie zauroczony, ale zainteresowany tym krajem. I potrafię dostrzec, że USA to nie tylko Nowy Jork i Los Angeles ale przede wszystkim to, co pomiędzy nimi.
Rozumiem. No cóż kazdy ma prawo do stoich nawet najbardziej specyficznych gustów, a ja pomogę Ci łatwiej rozeznać Twoje:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KOodY1Xe ... r_embedded
[/youtube]

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... n1jw7l2ZRw
straszycie secesją i przyłączeniem do Niemiec
Już na Śląsku była realna rzeczywistość, ale nie znalazła tam szerszego poparcia. Czy pamiętasz, że powstał "Śląski Ruch Separatystyczny"?
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 grudnia 2010, 08:55

ignac pisze:Oczywiście, że nie rozumieją. Gdyby rozumieli to by potrafili rozróżnić pojęcie unitaryzmu od integralności czy autonomii od separacji oraz wiedzieliby, że konstytucja, na którą tak często się powołują, nie definiuje Narodu Polskiego jako wspólnoty etnicznej, ale jako wspólnotę wszystkich obywateli (niezależnie od ich narodowości!).

Straszycie secesją i przyłączeniem do Niemiec :-/
Aha, czyli mądrzejszy jesteś od tych co widzą realne zagrożenia.
Zaślepienie powoduje że człowiek nie widzi tego co widzą inni. Może kiedyś przejrzysz na oczy. Oby nie było za późno.

Także my nie straszymy, tylko piszemy o realnych zagrożeniach, ostrzegamy że do tego dojść może, że to nie są przelewki. Gdyby Śląsk nie zamierzał odrywać się od Polski, to by nie tworzył czegoś w rodzaju RAŚ czy ŚRS (o czym wspomina wyżej Krzysztof). Oczywiste jest że tacy zwykli Ślązacy jak Ty myślą, że cele RAŚ są zupełnie inne. Sam mi pisałeś : wejdź na stronę RAŚ i zobacz o co chodzi. Ja na stronę nie muszę wchodzić. bo nie wierzę w propagandy (już mieliśmy propagandę komunistyczną, unijną etc.) Jest logiczne że na tej stronce nie napiszą nic złego na temat działalności Ruchu, ażeby uśpić czujność takich jak Ty. Ty wierzysz w każde słowo, które przeczytasz na tej stronie. Ja byłbym ostrożniejszy w ślepym przyjmowaniu tego co tam piszą. Powtarzam : powstanie RAŚ nie jest przypadkowe. Ktoś tym wszystkim steruje.

Ślązacy zaś powinni pokazać że są przede wszystkim Polakami, a dopiero potem Ślązakami, i że te wszelkie ruchy typu RAŚ są im zupełnie niepotrzebne.
Przykładem tych co nie roszczą sobie prawa do odrębności, a jednocześnie zachowują swoją kulturę, język, zwyczaje są Górale i Kaszubi. Oni nie zakładają perfidnych Ruchów typu RAŚ. I jednocześnie pokazują że Polska jest najważniejsza.

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty: 1140
Rejestracja: 6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja: Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 22 grudnia 2010, 12:54

My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 22 grudnia 2010, 15:40

Polska za kilkanaście lat może być krajem starców.

Katarzyna Gontarczyk
OnetBiznes
"W Polsce nie trzyma mnie nic"

Pełne otwarcie niemieckiego rynku pracy w maju 2011 może być poważnym zagrożeniem dla polskiej gospodarki. Już teraz brakuje nam specjalistów, a nasz system emerytalny jest poważanie obciążony przez małą liczbę osób pracujących. Niekorzystna w tej fali emigracji będzie jej cykliczność oraz umieszczanie naszych rodaków w zamkniętych enklawach – ostrzega prof. Krystyna Iglicka, demograf i ekspert w dziedzinie migracji.

Katarzyna Gontarczyk: Ile osób wyjedzie z Polski w maju 2011?

Prof. Krystyna Iglicka: - Trudno dokładnie oszacować, ile osób wyjedzie po całkowitym otwarciu niemieckiego rynku pracy w maju 2011r., ale z pewnością będzie to miało wpływ na naszą gospodarkę, która już teraz cierpi na niedobór specjalistów w wielu branżach. Nie mówiąc już o konsekwencjach dla naszego systemu emerytalnego.

Czy czeka nas powtórka z lat 2004 - 2008 r. i kolejna wielka fala emigracji?

- Niemieccy eksperci, m.in. z Fundacji Friedricha Eberta spodziewają się, że przyjedzie około 400 tys. Polaków. Przed otwarciem rynku pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii szacowano, że z Polski wyjedzie 40 tys. osób. Wyjechało około 1,7 mln.

Z jakich regionów Polski możemy spodziewać się największej emigracji?

- Wysysanie pracowników z Polski może poważnie wpłynąć na rozwój wielu polskich regionów. Opolskie jest już wyludnione, problem braku rąk do pracy dotyczy także wielu innych regionów zachodniej Polski. Młodzi, mobilni ludzie wyjeżdżają też ze wschodnich ściany, spod Lublina, Hajnówki oraz z Pomorza.

Wielu już pracujących w Niemczech Polaków, a według danych GUS jest ich 415 tys., zamierza ściągnąć swoje rodziny, znajomych, byłych współpracowników do swoich jednoosobowych firm.

- Tak, to działa jak Network. Najbardziej narażone na wyjazdy będą zachodnie województwa. Tam jest duża tradycja wyjazdów zarobkowych i mit Niemiec, gdzie łatwo i szybko można się dorobić. Ten mit funkcjonuje podobnie, jak swego czasu mit Ameryki. Ci, którzy wyjeżdżają niechętnie wracają, bo to postrzegane jest przez otoczenia jako porażka.

Polacy nie będą wracać do kraju?

Część wróci, ale zaobserwowaliśmy ciekawe prawidłowości. Analizowaliśmy powroty z Islandii w czasie kryzysu finansowego. Okazało się, że w tym czasie rodziło się o wiele więcej dzieci. W 2008 r. urodziło się 40 Polaków na Islandii, a w 2009 r. już 390. Część rodzin zdecydowała się żyć z zasiłków rodzinnych. Niemcy czy kraje skandynawskie są zdecydowanie bardziej opiekuńczymi krajami niż Polska. Do państwa opiekuńczego łatwo się przyzwyczaić. Oczywiście nie wiadomo, jak długo będzie to trwało, ale nadal zarówno służba zdrowia czy polityka rodzinna jest w tych krajach lepiej rozwinięta niż w Polsce.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 22 grudnia 2010, 15:56

Polska za kilkanaście lat może być krajem starców.

Katarzyna Gontarczyk
Polacy szukają państwa opiekuńczego?

Dla wielu Polaków mieszkających w małych miasteczkach wydatek kilkuset złotych na wyprawkę szkolną jest poważnym obciążaniem. W Holandii wyprawkę dzieci otrzymują w szkole.

Czy Polacy zmienią preferencje swoich wyjazdów?

Najchętniej odwiedzane są Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy, Holandia, ale także Norwegia, gdzie jest około 100 tys. naszych rodaków.

Holandia otworzyła swój rynek pracy w 2007 r. Wydawało się, że język niderlandzki może być przeszkodą?

I tak jest. Wprawdzie w Holandii mieszka około 200 tys. osób z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym około 150 tys. Polaków, ale wielu z nich żyje w zamkniętych osiedlach, swego rodzaju gettach. Nie znają języka, mieszkają w złych warunkach, dowożeni są do pracy, do kościoła czy nawet na wybory przez agencje zatrudniające pracowników, które potrącają sobie potem te usługę od ich pensji. Oni często nawet sobie z tego nie zdają sprawy. W ostatnich wyborach wielu Polaków mimo dowiezienia na miejsce nie głosowało, bo nie maiło specjalnych zaświadczeń. Wielu Polaków jest kompletnie bezradnych zagranicą.

Jednak są też plusy emigracji, zdobycie doświadczenia, nauka języka?

Oczywiście, ale ci, którzy osiągają sukces rzadko wracają. Są to ludzie najbardziej mobilni, którzy mogliby wypracowywać polski dochód narodowy. Poza tym Polacy ciągle w wielu krajach są pracownikami o niskich kwalifikacjach. W Holandii po otwarciu rynku pracy pojawiły się nastroje antyimigracyjne, samorządy tworzą przepisy utrudniające cudzoziemcom życie, np. w jednym domu nie może mieszkać więcej niż 3 osoby o różnych nazwiskach, co ma ograniczyć liczbę cudzoziemców wynajmujących lokale w kilka osób. Wynajmowane domy powinny być oddalone od siebie przynajmniej o 100 metrów.

To dyskryminacja

Aby ominąć te przepisy organizowane są poza miastami osiedla dla cudzoziemców, gdzie nie mają oni żadnych szans na integrację z resztą społeczeństwa. Kolejnym zagrożeniem jest też kształtowanie tzw. emigracji cyrkulacyjnej, czyli dowożenie Polaków do pracy z Polski, gdzie mieszkania są tańsze i koszty życia wciąż też. Takie rozwiązania rodzą wiele niebezpieczeństw, wyalienowania, utraty tożsamości. Ci ludzie nigdzie nie będą tak naprawdę zakorzenieni, będą traktowani jak jakaś „masa mobilna”. W wielu wypadach Polacy pracują poniżej minimalnego wynagrodzenia, mimo, że nie jest to zgodne z prawem.

Jak zatem poprawić sytuacje demograficzną Polsce, tak abyśmy nie stali się krajem starców, skoro już teraz pracuje u nas zaledwie 59 proc. osób w wielu produkcyjnym, czyli tych, którzy powinni pracować?

Są trzy sposoby, dzięki którym państwa mogą poprawić swoją sytuację demograficzną: polityka prorodzinna – czyli budowa żłobków, przedszkoli i wprowadzanie urlopu tacierzyńskiego, aktywizacja zawodowa zarówno osób najmłodszych jak i tych po pięćdziesiątym roku życia, oraz kobiet – jeśli zaczną pracować, do budżetu państwa wpłynie więcej pieniędzy ze składek, oraz przemyślana polityka imigracyjna. Sytuacja demograficzna poprawi się tylko wówczas, gdy są wdrożone te wszystkie programy. Skoncentrowanie się np. na samej polityce prorodzinnej nic nie zmieni.

Prof. Krystyna Iglicka – ekonomista i demograf społeczny, profesor w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego. Ekspert rządu polskiego ds. polityki migracyjnej. Była wykładowcą na kilku amerykańskich i europejskich uniwersytetach. W latach 1999-2000 stypendystka Fulbrighta na University of Pennsylvania. W latach 1996-1999 koordynator Polish Migration Project w School of Slavonic and East European Studies, University College London.
Autor: Katarzyna Gontarczyk
Źródło: OnetBiznes

ignac
Posty: 30
Rejestracja: 17 grudnia 2010, 15:44
Lokalizacja: ChorzĂłw

Post autor: ignac » 22 grudnia 2010, 17:01

Krzysztof pisze:Rozumiem. No cóż kazdy ma prawo do stoich nawet najbardziej specyficznych gustów, a ja pomogę Ci łatwiej rozeznać Twoje
Każdy kraj ma swoje plusy i minusy. W takiej np. Szwecji pewnie nie ma biedy czy takich miast jak Detroit, ale za to jest to, co można obejrzeć w filmie "Postęp po szwedzku". Natomiast znaczna część USA to bastion konserwatyzmu, gdzie praktykujący chrześcijanie stanowią nawet w pewnych regionach 70% (w Polsce średnio 40%, na zachodzie Europy - pewnie jakieś 5%).

PS. Na Górnym Śląsku też mamy takie Detroit. A na imię mu Bytom. Dawniej jedno z najpiękniejszych miast tej części Europy.
Coltrane pisze:Aha, czyli mądrzejszy jesteś od tych co widzą realne zagrożenia.
Zaślepienie powoduje że człowiek nie widzi tego co widzą inni. Może kiedyś przejrzysz na oczy. Oby nie było za późno.
A dlaczego zakładasz, że ci widzący zagrożenia są mądrzejsi od tych, którzy ich nie widzą? Co do siebie natomiast, to mogę nieskromnie powiedzieć: jako mieszkaniec Górnego Śląska mam znacznie lepsze pojęcie o tym regionie niż ludzie, którzy nawet nie wiedzą gdzie ten Górny Śląsk leży (vide dr Kawęcki).
Coltrane pisze:Także my nie straszymy, tylko piszemy o realnych zagrożeniach, ostrzegamy że do tego dojść może, że to nie są przelewki. Gdyby Śląsk nie zamierzał odrywać się od Polski, to by nie tworzył czegoś w rodzaju RAŚ czy ŚRS (o czym wspomina wyżej Krzysztof).
ŚRS to osobna organizacja. Tu mowa o RAŚ, który to nie chce odrywać Górnego Śląska od Polski, ale który dąży do dania mu autonomii.
Coltrane pisze:Przykładem tych co nie roszczą sobie prawa do odrębności, a jednocześnie zachowują swoją kulturę, język, zwyczaje są Górale i Kaszubi. Oni nie zakładają perfidnych Ruchów typu RAŚ. I jednocześnie pokazują że Polska jest najważniejsza.
Do odrębności w sensie separatyzmu - zgoda. Ale uznano ich odrębność kulturalną, językową, zwyczajową. A Ślązakom wciąż próbuje się wmówić, że oni żadnej takiej odrębności nie mają. Podczas gdy uznano język kaszubski, wielu wciąż chciałoby wyrzucić język/dialekt śląski na śmietnik historii.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 grudnia 2010, 17:49

ignac pisze:Tu mowa o RAŚ, który to nie chce odrywać Górnego Śląska od Polski, ale który dąży do dania mu autonomii.
Co to znaczy "dąży do dania mu autonomii" ?
Słownik j.polskiego :
AUTONOMIA
1. «prawo jakiejś zbiorowości do samodzielnego rozstrzygania swoich spraw wewnętrznych»
2. «samodzielność i niezależność w decydowaniu o sobie»

Przecież to nic innego jak tworzenie państwa w państwie.
Ani Górale ani Kaszubi o czymś takim nawet nie myślą.
ignac pisze:Do odrębności w sensie separatyzmu - zgoda. Ale uznano ich odrębność kulturalną, językową, zwyczajową. A Ślązakom wciąż próbuje się wmówić, że oni żadnej takiej odrębności nie mają. Podczas gdy uznano język kaszubski, wielu wciąż chciałoby wyrzucić język/dialekt śląski na śmietnik historii.
Nikt tutaj nie wyrzuca języka/dialektu śląskiego na śmietnik. Niech sobie Ślązacy mówią tym dialektem, nikomu to nie przeszkadza. Tu chodzi o coś więcej. Tu chodzi o to, że Ślązacy chcą sami decydować o sobie, oraz samodzielnie rozstrzygać swoje sprawy wewnętrzne.
A to już prosta droga do oderwania Śląska od Polski.
Ostatnio zmieniony 22 grudnia 2010, 21:37 przez Coltrane, łącznie zmieniany 1 raz.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 22 grudnia 2010, 21:15

Coltrane,masz rację,nie o gwarę "idzie" lecz o zasady.....i nie robienie z nas "idiotow"
posłuże się klasycznym juz powiedzeniem,"jaki kun jest,kazdy widzi"
Dobrze,ze masz cierpliwosc w wyjasnianiu problemu,bo nie idzie wszak o adwersarza,lecz o czytających..........tam,trochę dalej od "trojkąta trzech ceszarzy" czyli reszcie Polski.......dzięki serdeczne.......... Polska jest jedna i nie wolno JEJ dzielic,wystarczy zła jakie się juz dzieje.......a V kolumna,niech wie,ze idiotami,nie jestesmy
i proba zamazywania rzeczywistosci,czyli RELATYWIZOWANIA i/czytaj zniemczania nas/
nie uda się. JUZ piszą się pozwy............

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 22 grudnia 2010, 21:49

Jakoś na dniach w RM w Audycji dla młodzieży o 16.30 gośćmi byli młodzi górale. Opowiadali swoim dialektem o przeżywaniu Świąt Bożego Narodzenia, i zwyczajach związanych z tymi Świętami. I mówili tak pięknie, że aż przyjemnie było posłuchać. A co najważniejsze, w tym co mówili czuć było Polskę, taką od serca. I to jest piękne.

Im nawet do głowy nie przyszło, aby odrywać się od Polski. I nikt nie wyrzuca ich góralskiego dialektu na śmietnik. Jest to piękna gwara, piękna kultura, wręcz niepowtarzalna. Trudno nie kochać Górali.

ODPOWIEDZ