Rocznica grudnia 1970

Polityka, gospodarka, ekonomia...
Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Rocznica grudnia 1970

Post autor: Endek » 16 grudnia 2010, 18:54

Nie mogę się dopatrzeć, aby ktoś podjął temat grudnia 70, pomimo 40 rocznicy tamtych krwawych zajść.Jak niektórzy pamiętają, w wyniku krwawej prowokacji, udało się odsunąć od władzy gomułkowską frakcje PZPR i wypromować E. Gierka.Dlaczego dzisiaj mamy taki w Polsce spokój pomimo okropnej drożyzny?Zadym nie będzie, bo własność w Polsce przeszła już w ręce ,,starszych i mądrzejszych".Zresztą, jakby coś się zaczęło, to obecnie panującej solidarnościowej władzy, nawet ręka by nie drgnęła przed wydaniem komendy,, ognia".
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2010, 15:23 przez Endek, łącznie zmieniany 1 raz.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 16 grudnia 2010, 20:34

Gdańska "S" żąda osądzenia sprawców Grudnia'70.

SG / PAP
W 40. rocznicę Grudnia'70 władze gdańskiej "Solidarności" domagają się ukarania winnych tej zbrodni. Związkowcy podkreślili, że bez tamtych ofiar nie doszłoby 10 lat później do Sierpnia'80.

"Nie ma ucieczki od prawdy i nie uczyni tego upływający czas. Żądamy, aby instytucje polskiego prawa doprowadziły do zakończenia przeciągających się z powodu prawnych kruczków procesów, ustaliły sprawców i ukarały winnych. Chcemy sprawiedliwości - podstawowej w demokratycznym państwie wartości" - głosi przekazane stanowisko prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność".

Jak podkreślono, "jesteśmy to winni ofiarom i ich bliskim".

- Składając hołd bohaterom tamtych dni, wyrażamy równocześnie swój sprzeciw wobec wszelkich prób zacierania prawdy o zbrodni, jaka wówczas popełniły władze PRL - czytamy w stanowisku.

Zdaniem związkowców, "bez ofiar Grudnia'70 i pamięci o nich nie byłoby Sierpnia'80 ani demokratycznej Polski".

Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. W Gdyni śmierć poniosło 18 osób.

Od dziesięciu lat trwa proces gen. Wojciecha Jaruzelskiego i innych oskarżonych za "sprawstwo kierownicze" zabójstwa robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r. Na ławie oskarżonych zasiadają: ówczesny szef MON 87-letni gen. Jaruzelski, wicepremier PRL 77-letni Stanisław Kociołek i trzej dowódcy jednostek wojska tłumiących robotnicze protesty. Nie przyznają się do winy. Odpowiadają z wolnej stopy. Grozi im nawet dożywocie.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Grudniowe Rocznice

Post autor: sonia » 16 grudnia 2010, 23:12


Syriuszu,Bałtyk ma swoj i nasz wspolny dramat,a Slask,Dolny i Gorny,rowniez swoje groby
Dzisiaj mija 29 lat,jakzastrzelonoGornikow..........właśnie oglądamy migawki w
telewizji regionalnej,
pREZYDENT
wygłasza swoje "przemowienie" towarzyszą mu gwizdy i okrzyki,Piotr Duda,przedarł się przez ochronę i powiedział kilka gorzkich słow,był rowniez pan Andrzej Rozpłochowski,ale
zbyt długo nie było go w kraju.....i ma "zaległosci"w rozumieniu sytuacji/moim zdaniem/
grudniowe Ofiary
wieczny odpoczynek racz IM dać Panie,niech spią spokojnie i niech im się przysni
Wolna Polska,
My pamiętamy...........

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 16 grudnia 2010, 23:25

muszę przeprosić Pana Andrzeja,własnie puszczono Jego wypowiedz,ale ......ot klasyka manipulacji
o 22 dla publiki PO fragment wyrwany z kontekstu, ,TERAZ,gdy PO poszło spać......
wypowiedz........dla nocnych markow....
merdia,merdia........

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 16 grudnia 2010, 23:27

a raczej merdialni funkcjonariusze................/.przynajmniej dzisiaj by sobie odpuscili/

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 17 grudnia 2010, 08:02

Gwizdy przywitały prezydenta. "Tu 40 lat temu lała się polska krew".

RZ / PAP, Onet.pl
Z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego rozpoczęły się w Gdyni obchody 40. rocznicy tragicznych wydarzeń w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu. Tuż przed wystąpieniem prezydenta wśród zgromadzonych rozległy się gwizdy. - Tu, 40 lat temu lała się polska krew i ginęli ludzie w wyniku bratobójczych walk. To nie była krew przelana na darmo. Z niej zrodziła się polska solidarność, polskie zwycięstwo oraz wolna i demokratyczna Polska - mówił Komorowski.

Protestujących przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu próbował uspokoić szef Miedzyzakładowej Komisji "Solidarności" Stoczni Gdynia, Dariusz Adamski. - Szanowni państwo, to nie jest miejsce na manifestacje. Zwracam się o szacunek dla pamięci i instytucji państwa - mówił.

- Tutaj, 40 lat temu władza, która sama siebie nazywała ludową, najbardziej skrzywdziła prostego człowieka. Stoimy w miejscy, gdzie władza, która sama siebie nazywała robotniczą, kazała strzelać do ludzi pracy. Pamięć okazywana od tamtych dramatycznych wydarzeń trwa po dzień dzisiejszy - podkreślił prezydent.
Prezydent dodał, że tym miejscu "pewnie najłatwiej kierować modlitwę dziękczynną za wolną Polskę". - Ale pewnie także i najtrudniej modlić się w taki sposób, jaki modlimy się od dzieciństwa, gdzie mówimy: "Ojcze nasz - odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". To jest najprostsza modlitwa, ale też i najtrudniejsza. Warto słowa modlitwy przekuwać w realne działania i własne postępki - zaapelował.

Przed głównymi uroczystościami Bronisław Komorowski zapalił znicz na terenie stacji SKM Gdynia Stocznia.

Główne uroczystości odbywają się przy Pomniku Ofiar Grudnia '70, w pobliżu przystanku kolejki SKM Gdynia-Stocznia, skąd przed 40 laty padły w Gdyni strzały do robotników.

Pod obeliskiem, gdzie zebrało się kilkaset osób, złożone zostały kwiaty i wieńce. Wcześniej odbyła się modlitwa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego, arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia oraz apel poległych.

Według oficjalnych danych, podczas krwawych pacyfikacji w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu w grudniu 1970 roku zginęły co najmniej 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych.

40. rocznica wydarzeń grudniowych w Szczecinie

Także w Szczecinie obchodzona będzie - z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz przewodniczącego "S" Piotra Dudy - 40. rocznica wydarzeń grudniowych 1970 roku. Uroczystości rozpoczną się rano pod Pomnikiem Ofiar Grudnia '70 na pl. Solidarności, gdzie odmówiona zostanie modlitwa i złożone kwiaty.

Obecność prezydenta przewidziano w drugiej części uroczystości pod tablicą "Pamięci poległych w grudniu 1970 r." przed bramą główną stoczni szczecińskiej. Tam metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga poprowadzi modlitwę Anioł Pański. Pod tablicą delegacje zakładów pracy i związkowcy złożą kwiaty i wieńce.

Po uroczystości prezydent wręczy w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim odznaczenia państwowe.

Oprócz oficjalnych uroczystość rocznica Grudnia '70 w Szczecinie to także rekonstrukcja historyczna zamieszek na szczecińskich ulicach, otwarcie wystaw nt. grudniowego buntu. Piątkowe obchody zakończy wieczorna msza w szczecińskiej katedrze.

17 grudnia 1970 roku na wieść o ogłoszeniu przez ówczesne władze państwowe podwyżek cen żywności, w ówczesnej Stoczni im. Adolfa Warskiego wybuchł strajk. Stoczniowcy wyszli na ulice. Dołączali do nich pracownicy innych zakładów oraz mieszkańcy Szczecina. Demonstranci przeszli do centrum miasta pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR, chcąc rozmawiać z przedstawicielami KW PZPR. Ponieważ nie spełniono ich postulatu, manifestanci podpalili gmach komitetu. W odpowiedzi milicja i wojsko zaczęły strzelać w kierunku tłumu. Zginęło wówczas 16 osób, ponad 100 zostało rannych. Ciała zabitych chowano po kryjomu w nocy, a w pochówku mogła uczestniczyć jedynie najbliższa rodzina.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 17 grudnia 2010, 11:51

Wybrzeże,
serdeczne pozdrowienie z Zagłebia /Sląska
Wiatr wolnosci wiał od morza,to Robotnicy i Marynarze,byli tymi zwiastunami

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 17 grudnia 2010, 13:01

Serdeczne pozdrowienia z Wybrzeża dla Śląska.
Serce się raduje Soniu jak mogę czytac Twoje spostrzeżenia.
Dużo zdrowia życzę.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 17 grudnia 2010, 13:03

"Generał Jaruzelski ma na rękach krew".

RZ / PAP
Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda powiedział w Szczecinie, że gen. Wojciech Jaruzelski jest odpowiedzialny za wydarzenia Grudnia 1970 r. i "ma na rękach krew". W Szczecinie trwają uroczystości rocznicowe wydarzeń grudniowych.

- My wiemy, i nikt i nic tego nie zmieni, że to generał Wojciech Jaruzelski ma na rękach krew i jest pośrednio odpowiedzialny za to, co stało się w 70. roku. My nie zapominamy. Jako Solidarność zwrócimy się o pomoc i rehabilitację osób, które były naocznymi świadkami tamtych wydarzeń, które były ranne, które do dziś odczuwają skutki tamtych wydarzeń - mówił Duda do zgromadzonych na szczecińskim pl. Solidarności.

Przewodniczący "S" podkreślił, że gdyby nie wydarzenia sprzed 40 laty, nie byłoby 10 lat później Sierpnia ani Solidarności.

- Dziś żyjemy w wolnym kraju, ale nie wolnym od patologii, szczególnie od patologii społecznych. Bo jak inaczej można powiedzieć o kraju, w którym prawa pracownicze i godność pracownicza spychane są na margines? Jak inaczej można powiedzieć o kraju, w którym założenie związku zawodowego w prywatnym zakładzie pracy jest większym bohaterstwem niż działanie w podziemiu +S+? Jak można powiedzieć o kraju, w którym politycy, zamiast zajmować się sprawami obywateli, kłócą się między sobą i różnią nas i dzielą? Jak inaczej można powiedzieć o kraju, w którym przez 40 lat nie rozliczono tych, którzy strzelali do stoczniowców, mieszkańców Szczecina, Gdyni, Gdańska? - pytał Duda.

Zapowiedział, ze związkowcy będą pamiętać o bohaterach Grudnia. "Bo jesteśmy winni im tego, że mimo tych patologii musimy dziękować za to, że możemy żyć w wolnej Polsce i wolnej Europie" - podkreślił.

Podczas uroczystości odczytano także przesłanie od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. "Oddając dziś hołd tym, którzy jako pierwsi powiedzieli +nie+, pamiętajmy, że to Grudzień '70 był początkiem końca polskiego i europejskiego komunizmu. Był też fundamentem, na którym dekadę później zbudowaliśmy Solidarność" - napisał Buzek.

Jak dodał przewodniczący PE, wspominając tych, którzy oddali życie 40 lat temu, trzeba pamiętać także, że do dziś nikt nie poniósł konsekwencji za ich śmierć. "Rodziny blisko 40 ofiar wciąż oczekują, że skarze się winnych śmierci ich bliskich" - zaznaczył.

Pod monumentem delegacje zakładów pracy, władz lokalnych i mieszkańców miasta złożyły kwiaty. Modlitwę poprowadził bp Marian Błażej Kruszyłowicz.

Z pl. Solidarności uczestnicy uroczystości udali się pod bramę główną stoczni szczecińskiej, gdzie w południe spodziewany jest prezydent Bronisław Komorowski.

Tam też metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga poprowadzi modlitwę Anioł Pański. Pod tablicą złożone zostaną kwiaty i wieńce.

Po uroczystości prezydent wręczy w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim odznaczenia państwowe, honorując uczestników szczecińskich wydarzeń grudniowych.

Oprócz oficjalnych uroczystości rocznica Grudnia '70 w Szczecinie to także rekonstrukcja historyczna zamieszek na szczecińskich ulicach, otwarcie wystaw nt. grudniowego buntu. Piątkowe obchody zakończy wieczorna msza w szczecińskiej katedrze.

17 grudnia 1970 roku po ogłoszeniu przez ówczesne władze państwowe podwyżek cen żywności, w ówczesnej Stoczni im. Adolfa Warskiego zaczął się strajk. Stoczniowcy, do których dołączali pracownicy innych zakładów oraz mieszkańcy Szczecina, wyszli na ulice.

Przeszli pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR, chcąc rozmawiać z przedstawicielami KW. Ponieważ nie spełniono ich postulatu, manifestanci podpalili gmach. W odpowiedzi milicja i wojsko zaczęły strzelać w kierunku tłumu. Zginęło wówczas 16 osób, ponad 100 zostało rannych.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 17 grudnia 2010, 14:38

witaj Syriuszu
wczoraj bardzo bolesnie podsumowała TO wszystko
Córka zastrzelonego Górnika: "wolałabym,by Tato nie był Bohaterem,ale by ZYŁ ,a Bohaterem niechby by KTOS INNY........"
podobnie powiedziała kiedys Zona jednego z zabitych Gorników na Dolnym Sląsku.......".co ja mam z tego,ze ON Polskę TAK kochał,ze życie za Nię oddał.Jego nie ma, a jego "mordercy żyją" i mają się dobrze".........
Podobnie napewno czują Matki,Ojcowie i Dzieci TYCH Bohaterow z Wybrzeża,do Ktorych strzelano jak do kaczek,za nic.............a moze
az za Wolną Polskę.....? ale wolną od pRezydentow,oszustow i obłudnikow......i TW
pozdr

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Syriuszu,wciąz mam przed oczami,czerwcowe

Post autor: sonia » 17 grudnia 2010, 14:46

Syriusz pisze:Serdeczne pozdrowienia z Wybrzeża dla Śląska.
Serce się raduje Soniu jak mogę czytac Twoje spostrzeżenia.
Dużo zdrowia życzę.
Postaci Portowcow,Stoczniowcow, z 2009,gdy maszerowali przy dzwiękach szumu husarskich skrzydeł,a zadumany Marszałek,patrzył na nas z usmiechem,przed
Urzedem Wojewodzkim w Katowicach.......i jeszcze ta piesn,a Mury runa.....i" z głebi
ziemi"
płakalismy
starzy i Młodzi,a maluchy patrzyły i ocierały nam łzy.....
"Zeby Polska byla POLSKĄ.......
Takiej Manify ,jaką przygotowała wtedy Sląska Soldarnosc,dawno nie widziałam.......
Szum solidarnosciowych sztandarow,niczym szum husarskich skrzydel......:)
Bałtyku,niech Dobry Bog WAS strzeze
serd pozdr....:)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 grudnia 2010, 15:29

sonia pisze:
Podobnie napewno czują Matki,Ojcowie i Dzieci TYCH Bohaterow z Wybrzeża,do Ktorych strzelano jak do kaczek,za nic.............a moze
az za Wolną Polskę.....? ale wolną od pRezydentow,oszustow i obłudnikow......i TW
pozdr
Niestety Polską nadal rządzą różnej maści "prezydenci", oszuści, obłudnicy.
Komoruski powiedziałw Gdyni : To nie była krew przelana na darmo. Z niej zrodziła się polska solidarność, polskie zwycięstwo oraz wolna i demokratyczna Polska. Tekst typowy dla łgarza. Ta krew jakby patrzeć z dzisiejszej perspektywy, to jednak była przelana za darmo. Bo potomkowie tych, co wtedy mordowali wciąż są u władzy. Sprawiedliwości stanie się zadość wówczas, gdy ta zbrodnia zostanie surowo osądzona, mordercy sprawiedliwie osądzeni i skazani, a te wszystkie kanalie zostaną pozbawione prawa do piastowania ważnych urzędów państwowych.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 17 grudnia 2010, 16:51

Coltrane,a my odzyskamy nasze Stocznie,Huty,Kopalnie,
a misiakopodobne, rozne rychy,mirki i grzechy,wrocą tam ,gdzie jest ich
miejsce.........

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 17 grudnia 2010, 22:00

"Nie ma takiej racji stanu, która usprawiedliwia zbrodnię".

POg / PAP
- Nie ma takiej racji stanu, która usprawiedliwia zbrodnię - mówił były przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek w piątek wieczorem na uroczystościach, które odbyły się pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 przed gdyńskim Urzędem Miasta.

- Słyszałem niedawno wypowiedź prezydenta Polski, który tłumaczył, że zaprosił do siebie głównego oskarżonego o kierownicze sprawstwo grudniowej zbrodni w imię racji stanu. Zaprosił - żeby jednoczyć, zasypywać podziały. Nie ma takiej racji stanu, która usprawiedliwia zbrodnię. Nie ma usprawiedliwionej zbrodni. Pan Prezydent nikogo nie pojednał. Swoim gestem pogłębił podziały - powiedział Śniadek.

Były przewodniczący S przypomniał też, że przez kilka lat był szefem Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Grudnia '70 w Gdyni. - Mam swój udział w postawieniu tego pomnika. Te fakty uprawniają mnie, żeby zapytać: Jaka jest nowa Polska? Czy nie marnujemy grudniowej ofiary? - mówił Śniadek dodając, że w Polsce wciąż pogłębiają się podziały oraz "rośnie rozwarstwienie społeczne i płacowe".

B. przewodniczący zawiązku dodał, że Solidarność potępia podziały. - Dlatego jest niewygodna. Związek jest bezpardonowo atakowany. Wzywa się nas do odłożenia sztandarów. Nie odłożymy! Bo Solidarność jest ciągle bardzo potrzebna - mówił też Śniadek.

Z kolei prezydent Gdyni Wojciech Szczurek mówił pod pomnikiem o przedłużającym się procesie w sprawie Grudnia '70. - Przyszliśmy tu, by zaświadczyć o naszej pamięci, ale też w przekonaniu o potrzebie przebaczenia sprawcom tej tragedii. Jednak, aby wybaczyć, potrzebny jest najpierw sprawiedliwy sąd. Bez tego nie możemy z podniesionym czołem powiedzieć "wybaczamy" - mówił Szczurek.

Wieczorne uroczystości pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 przy Urzędzie Miejskim w Gdyni poprzedziła msza św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po zakończeniu mszy jej uczestnicy przeszli Świętojańską - główną ulicą Gdyni - pod pomnik, gdzie złożono kwiaty, odczytano apel poległych, a żołnierze oddali trzy salwy honorowe. Na chodnikach wzdłuż części trasy przemarszu ustawiono zapalone znicze.

W piątek rano podobne do wieczornych uroczystości odbyły się także przy drugim gdyńskim miejscu pamięci związanym z tragedią sprzed 40 laty - Pomniku Ofiar Grudnia '70 nieopodal stacji SKM Gdynia Stocznia. W tej części obchodów wziął udział m.in. prezydent Bronisław Komorowski.

W sobotę, w pobliżu przystanku SKM Stocznia-Gdynia, odbędzie się przygotowana przez Fundację Pomorska Inicjatywa Historyczna inscenizacja historyczna zatytułowana "Grudzień '70 o chleb i wolność, i wolną Polskę". Weźmie w niej udział ok. 30 statystów przebranych w milicyjne i wojskowe mundury i ok. 100 osób, które grać będą robotników. W trwającej godzinę inscenizacji użyte będą m.in. czołg i trzy transportery wojskowe.

W grudniu 1970 roku, w proteście przeciwko podwyżkom cen wprowadzonym nagle przez władze PRL, przez całe Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. W Gdańsku i Szczecinie protestujący podpalili gmachy Komitetów Wojewódzkich PZPR. Aby stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni.

Według oficjalnych danych, podczas krwawych zajść w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu w grudniu 1970 roku zginęły co najmniej 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. W samej Gdyni zginęło 18 osób: cześć została zabita rano na stacji SKM Gdynia-Stocznia, a część - po południu, nieopodal dzisiejszego gdyńskiego Urzędu Miasta.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 17 grudnia 2010, 22:20

Syriuszu
straszliwy "bilans" ale ofiar było dużo wiecej,bo ludzie umierali jeszcze duzo pozniej..stres,odniesione rany.........tego nikt nigdy juz nie policzy.......
pozdr

ODPOWIEDZ