Kto dokonał zamachu w Smoleńsku ?

Polityka, gospodarka, ekonomia...
ODPOWIEDZ
Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 5 grudnia 2012, 08:13

Prowokacje intelektualne czyli Kosynierzy w kokpicie i "bo zupa była za słona".

Wdowiec, po posłance Jolancie Szymanek Deresz, wybitny specjalista od spekulacji, czyli intelektualnych prowokacji mających być przejawem jego zdolności dedukcyjnych, zainspirował mnie bardzo. Bardzo mnie zainspirował. Tak bardzo, że nic tylko chodzę i spekuluję, znaczy dedukuję. To bardzo pożyteczne zajęcie. Do tego tak wciągające, że zamiast, jak przyzwoity człowiek spać, dedukuję non stop i w nocy. Dedukcja pobudziła tak bardzo mój system nerwowy, że żółć jaka wezbrała we mnie, musi znaleźć ujście. Jakieś hamulce przyzwoitości mnie trzymały, ale do czasu. Wreszcie dojrzałam do tego, plugastwo bowiem wciąga, by opublikować efekty swoich procesów myślowych. Taka intelektualna prowokacja, znaczy.

(Bardziej wrażliwych czytelników ostrzegam lojalnie: najlepiej czytać w pobliżu WC).

Jarosław Kaczyński jest sprawcą katastrofy smoleńskiej. Pan Deresz dowiódł. Ja idę dalej.

Co tam, powiedzieć: zadzwonił pewnie i już, bo taki był i jest, jak wiadomo. A że jest despota i jego biedny brat był przez niego zdominowany już w życiu płodowym ( to niedługo p. Deresz ogłosi w serialu „Było sobie życie”, tylko Francuzi jacyś tacy poprawni politycznie są, ale wychowa się ich), wiadomo, posłuchał i osobiście przekazał kapitanowi Protasiukowi, że ma siadać w Smoleńsku i już. Nie będzie polski patriota bał się ruskiej mgły i Kapitan ma natychmiast zostać patriotą w czynach. A że ten nie bardzo chciał i postanowił opuścić opary ruskiej mgły, Prezydent, mający w głowie rozkaz byłego Premiera, wiadomo tak dominującego, że ze strachu przed Wielkim Bratem, zebrał ekipę dwudziestu i szturmem wzięli kokpit. Generał Błasik na rauszu dowodził akcją zbrojną przeciw załodze Tupolewa. Reszta jego kompanii też już pełna animuszu, z kosami dotąd ukrytymi w rękawach, nie odpuściła. Poleciały głowy i gdyby nie ta straszna katastrofa, cały świat dowiedziałby się, jaka tam miała miejsce rzeź. A tak wszystkie dowody poszły z dymem, rozsypała się układanka a przykryła ja smoleńska mgła dezinformacji.

No to składajmy puzzle a te, których brakuje, odtwórzmy drogą dedukcji.

Pytanie jednak: dlaczego Jarosław Kaczyński postanowił tak się uprzeć. Skąd ten rozkaz? Wiadomo, ryzyko ogromne. Sam nie raz latał to wie, że jak wleci się w chmury, to nic nie widać a mgła to taka chmura do ziemi. Ryzykował życie brata czy może liczył, że ten już nie wróci? Dlaczego? Dlaczego postanowił wyrwać sobie z ręki takiego asa. A właściwie sam puścił go na wiatr? Despota lubi sam dzierżyć władzę a tu musiał ją dzielić i karierę i nazwisko, może coś jeszcze… Ale to L.K. był gwarancją jego panowania, o którym marzy. Wygrywając wybory w tandemie premier-prezydent Kaczyńscy, przy odpowiedniej większości, mógł zrobić wszystko. L.K. skupiał wokół siebie również swoich „prywatnych” wyborców, sympatyków niekoniecznie identyfikujących się z PiS i J.K. Stracił i nadzieje i wyborców. Chyba że liczył na sukces na fali żałoby, ale o tandemie mógł już zapomnieć. I nikt nie będzie tak słuchał jego rozkazów… A może chodziło o inny rozkaz? Może to zemsta, że ten aneks leży nie podpisany… Tylko czemu nie wepchał na chama tam również Macierewicza i co ten ostatni jeszcze robi u jego boku? Nie, to ostatnie kupy jednak się nie trzyma. No i za dużo w ogóle ludzi tam było, którzy byli mu potrzebni jak woda na pustyni. Teraz bukłak do połowy pusty. I do tego to dość młode wino…
To może inaczej, co zyskał J.K. na śmierci brata – prezydenta? Jakiś mająteczek? Nie, Marta nie poleciała z dziećmi. I matka. I jeszcze parę osób do podziału. Politycznie tylko na tym stracił, jak doszliśmy. To co zemsta?

Ale tak dedukując, trzeba pomyśleć i o p. Dereszu.

Po co posłanka tam pojechała. Załóżmy, że z pobudek osobistych, ale gdzie był wtedy pan Deresz? Ona może i idealistka, sentymentalna kobitka, zapomniała się. Tylko dlaczego pan Deresz ją tam wysłał. Taka intelektualna prowokacja, bo wiadomo, że jak puścił, nie zabronił to i w pewnym sensie wysłał. Przynajmniej w pewnym sensie. Skoro wiedział, że Kaczyński, nie ważne który, ale jest niezrównoważony (czego dowodzi i incydent z kosynierami w kokpicie i domniemana zemsta telefoniczna). Z takimi ludźmi się nie lata. To prosta dedukcja. Ja rozumiem, samolot produkcji zaprzyjaźnionej firmy zaprzyjaźnionych ludzi, lotnisko też ich, nawet ewentualna mgła, ale kosynierzy nasi – kaczy… Kochający mąż związałby jej ręce i nogi nad ranem krawatem i zajął czymś bezpieczniejszym, nawet jeśli w jego wieku to już też dość niebezpieczne (nie, że zawsze, ale że może być). Teraz po nocach dedukuje czyja wina. W psychologii nazywa się to mechanizmem projekcji. Koniec końców musi spać sam. Chyba że…

No właśnie, jaki motyw miał pan Deresz w tym, by nie powstrzymać żony przed tak ryzykowną podróżą? Co zyskał? A może „bo zupa była za słona”?



Brzydzę się tym tekstem. Intelektualne prowokacje są plugastwem w stylu p. Deresza i potrafią wciągnąć. Jeśli jednak ktoś zamierza je uprawiać, niech robi to po wieczornej toalecie. Może rano będzie jednak mógł zerknąć sobie w twarz, bo na bieżąco nie da rady. Publikuję ku przestrodze.

Kolejne zaś prowokacje natury intelektualnej może i będą, ale nie w końskim stylu. Widać jednak, na zasadzie dedukcji - intelektualnej prowokacji, pewną zbieżność i podobieństwa, intelektualnych rozrywek i happeningów pana Deresza, Giertycha, Palikota, Sikorskiego, Niesiołowskiego a nawet syna Donalda Tuska – Michała.
Ten ostatni zastosował prowokację intelektualną w celu odsunięcia od siebie podejrzeń o debilizm, nazywając się Debilem.
Marszałek (wówczas) Komorowski jednak wzbił się na sam szczyt intelektualnych igrzysk dedukując, że na loty, samoloty to trzeba uważać (i proroczo miał rację), bo te latają i wiadomo…

Wiadomo, najciemniej pod latarnią.

Jaki kaganek przyświeca jednak Dereszowi, który jak prawdziwy facet z jajami powinien bronić swojej kobiety do śmierci i przynajmniej pochować ją w ubraniu… Póki co twierdzi, że jest pewien, że to właśnie swoją żonę skremował. A jeśli nie? Jeśli okaże się, że jej ciało, nagie i brudne, pełne nitów leży w cudzym grobie? Może cudzy ludzie (choćpo tym, co się stało powinni byc sobie rodziną) modlą się nad nią. (Chyba że dla pewności otworzył jednak trumnę) To byłby naprawdę rechot historii. Tylko podejrzewam, że pan Deresz straciłby chęć do dywagacji i prowokacji. Ale kto wie, może to z kolei sprowokowałoby go do odwagi stanięcia po stronie przynajmniej jednej z 96 ofiar – jego żony. To, co dziś wydaje mu się słuszne i poprawne, jutro będzie wstydem. Bo Jutro jest historią. Historia zbudowana jest na prawdzie. Czasem tylko ta prawda jest nomen omen zamglona.

Autor:Celarent

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 grudnia 2012, 09:11

Syriusz pisze:Prowokacje intelektualne czyli Kosynierzy w kokpicie i "bo zupa była za słona".

Jarosław Kaczyński jest sprawcą katastrofy smoleńskiej. Pan Deresz dowiódł. Ja idę dalej.

Co tam, powiedzieć: zadzwonił pewnie i już, bo taki był i jest, jak wiadomo. A że jest despota i jego biedny brat był przez niego zdominowany już w życiu płodowym ( to niedługo p. Deresz ogłosi w serialu „Było sobie życie”, tylko Francuzi jacyś tacy poprawni politycznie są, ale wychowa się ich), wiadomo, posłuchał i osobiście przekazał kapitanowi Protasiukowi, że ma siadać w Smoleńsku i już. Nie będzie polski patriota bał się ruskiej mgły i Kapitan ma natychmiast zostać patriotą w czynach. A że ten nie bardzo chciał i postanowił opuścić opary ruskiej mgły, Prezydent, mający w głowie rozkaz byłego Premiera, wiadomo tak dominującego, że ze strachu przed Wielkim Bratem, zebrał ekipę dwudziestu i szturmem wzięli kokpit. Generał Błasik na rauszu dowodził akcją zbrojną przeciw załodze Tupolewa. Reszta jego kompanii też już pełna animuszu, z kosami dotąd ukrytymi w rękawach, nie odpuściła. Poleciały głowy i gdyby nie ta straszna katastrofa, cały świat dowiedziałby się, jaka tam miała miejsce rzeź. A tak wszystkie dowody poszły z dymem, rozsypała się układanka a przykryła ja smoleńska mgła dezinformacji.
:mrgreen: Dobrze powiedziane. Tylko w ten sposób można osmieszyć to, co bredzi Deresz, a którego tak chętnie zacytował oxygen, i to wielkimi literami. Tekst ten można też zarekomendować narodowcom-nacjonalistom, którzy z uporem maniaka powtarzają brednie zasłyszane w tel-awizji i wyczytane w raporcie MAK, plugawiąc w ten sposób wszystkie ofiary zamachu smoleńskiego, które ich pysznym zdaniem poniosły słuszną karę, wmawiając nam że dopadł je "palec boży", jak już wielokrotnie to podkreślaili.

Także nie tylko Deresz plugawi dobre imię 96 ofiar tragicznie poległych Polaków. Jednocześnie całą winę zwalając na Jarka Kaczyńskiego, którego również nie oszczędza. Deresz mógłby chociaż swoją własną żonę uszanować. Nie rozumiem jak można tak nisko upaść.

oxygen
Posty: 215
Rejestracja: 12 czerwca 2009, 15:16
Lokalizacja: europa

Post autor: oxygen » 5 grudnia 2012, 09:36

Coltrane pisze: :mrgreen: Dobrze powiedziane. Tylko w ten sposób można osmieszyć to, co bredzi Deresz, a którego tak chętnie zacytował oxygen, i to wielkimi literami.
Rozumiem, że licencję na całą prawdę o Smoleńsku posiada PIS i jego zwolennicy. Reszta , również ci z rodzin ofiar, to bredzące chłopy bez jaj, skorumpowani agenci bezpieki, którzy posuwają się nawet do sprzedaży za judaszowskie srebrniki szczątków swoich najbliższych, aby żyć w dostatku i spokoju.
Tyle tylko, że tutejsza elyta forumowa przy snuciu oskarżeń jako wsio wiedzący anonimi posługuje się również cytatami anonimów. Jedynie Tosiek Macierewicz jest jawnym śledczym, w dodatku miał farta, bo on również mógłby się znaleźć w feralnej tutce, ale szczęściarz pojechał do Katynia pojezdom. 8-) Ano właśnie! Nikt się nie zastanawiał, czy główny śledczy Smoleńska nie cierpi na syndrom podobny do strażaków piromanów, którzy wpierw podpalają ludzki dobytek, a potem jako przodownicy jadą na ratunek poszkodowanym :?: 8-)
Pozdrowionka.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 grudnia 2012, 09:45

oxygen pisze:Rozumiem, że licencję na całą prawdę o Smoleńsku posiada PIS i jego zwolennicy. Reszta , również ci z rodzin ofiar, to bredzące chłopy bez jaj, skorumpowani agenci bezpieki, którzy posuwają się nawet do sprzedaży za judaszowskie srebrniki szczątków swoich najbliższych, aby żyć w dostatku i spokoju.
Tyle tylko, że tutejsza elyta forumowa przy snuciu oskarżeń jako wsio wiedzący anonimi posługuje się również cytatami anonimów. Jedynie Tosiek Macierewicz jest jawnym śledczym, w dodatku miał farta, bo on również mógłby się znaleźć w feralnej tutce, ale szczęściarz pojechał do Katynia pojezdom. 8-) Ano właśnie! Nikt się nie zastanawiał, czy główny śledczy Smoleńska nie cierpi na syndrom podobny do strażaków piromanów, którzy wpierw podpalają ludzki dobytek, a potem jako przodownicy jadą na ratunek poszkodowanym :?: 8-)
Weź chłopie, zamilknij lepiej. Aż mi Ciebie szkoda. Jeżeli nie widzisz co działo się przez te 2,5 roku od zamachu, jeżeli nie widzisz jak karykaturalne i prymitywne było śledztwo, jeżeli nie widzisz kłamstw które serwowały nam przez te 2,5 roku antypolskie media i różnej maści "autorytety", włącznie z rządzącą bandą, jeżeli nie widzisz co zrobiono z ciałami ofiar, jak je potraktowano (jak je pozamieniano) - to doprawdy, biednym jesteś człowiekiem.

pier1987
Posty: 1457
Rejestracja: 29 października 2011, 08:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pier1987 » 5 grudnia 2012, 15:04

Wyciekły nowe drastyczne zdjęcia ze Smoleńska:
http://gorojanin-iz-b.livejournal.com/5 ... l#comments

pier1987
Posty: 1457
Rejestracja: 29 października 2011, 08:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pier1987 » 6 grudnia 2012, 08:58

A jednak trotyl? Sensacyjne oświadczenie producenta spektrometrów na sejmowej komisji sprawiedliwości:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42049-a- ... iedliwosci

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 6 grudnia 2012, 09:18

Producent detektorów używanych w Smoleńsku rozwiewa wątpliwości: jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to trotyl tam był...


Przemówienie Jana Bokszczanina, przedstawiciela producenta detektora MO2M, który był używany do badań w Smoleńsku. Jan Bokszczanin zabrał głos na posiedzeniu komisji sprawiedliwości:


Panie Przewodniczący, szanowna komisjo, posłowie i wszyscy zebrani!

Chciałbym kilka słów powiedzieć na temat urządzeń, które produkuję. Chichot historii sprawia, że są to urządzenia produkowane na licencji rosyjskiej. Urządzenia te można porównać do nosa. Nos ma kubki węchowe, detektory, które pobierają opary i określają, czego te opary dotyczą. Metoda używana w urządzeniu produkowanym przez Korporację Wschód, czyli urządzeniu MO2M, polega na spektrometrii w zmiennym polu elektrostatycznym. Zasysane cząsteczki z powietrza podlegają jonizacji, poprzez źródło promieniowania - jest to tryt - i następnie są kierowane do rurki dryfującej, w której sobie dryfują w kierunku detektora. Tam wędrują zjonizowane cząstki różnych substancji. Charakterystyką dla każdego takiego jonu jest stopień ruchliwości w polu elektromagnetycznym.

Dlatego nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że jeśli to urządzenie pokazuje, że mamy do czynienia z trotylem, to mogą to być także jony różnych innych substancji. To urządzenie może być w jakiś sposób zatkane. Urządzenie wykrywa śladowe ilości trotylu, ale może być zatkane innymi substancjami. Wtedy wariuje, ale nie tak, że pokazuje trotyl. Zachowuje się po prostu w sposób niezwykle niestabilny. To się dzieje jedynie przy dużym nasyceniu innymi związkami. Takie nasycenie nie następuje w środowisku naturalnym. Jeśli urządzenie wsadzimy do acetonu ono zacznie pokazywać inne związki i nie będzie mogło rozróżnić wykrywanych substancji. Reper używany do określania związków będzie zatkany.

Natomiast w warunkach naturalnych, gdy mamy do czynienia ze śladowymi nawet ilościami - detektor 3M rozpoznaje jedną cząstkę trotylu w 100 miliardach innych cząsteczek, to urządzenie pokazuje wykrytą substancję. Jeśli to urządzenie i jeszcze inne urządzenie pokazują trotyl, to prawdopodobieństwo, że nie był to trotyl jest dla mnie równe zero.

Jak ten trotyl się znalazł? Czy on został naniesiony przez ludzi, którzy mają na co dzień kontakt z materiałami wybuchowymi i wystarczy, że mieli zanieczyszczone ubranie trotylem i mogli ten trotyl nanieść? To już nie moja sprawa. To już sprawa śledztwa.

Natomiast zakładam, że jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to ten trotyl tam był. Zakładam, że nie można mówić o urządzeniu z rzędu najwyższych technologii, które jest stosowane przez siły specjalne ponad 60 krajów - takich jak Francja, USA, Indie, Chiny, Rosja, Polska, że wykrywa perfumy. Gdyby one miały tak duże błędy to nie kosztowałyby tyle i nie byłyby kupowane. Te urządzenia nazywają się detektory par materiałów wybuchowych. Detektory materiałów wybuchowych, a nie detektory substancji o podobnym charakterze jonów.

Każdy materiał wybuchowy, który jest stosowany, ma swoją specyficzną ruchliwość jonów w tym kanale dryfującym. Myślę, że nie występuję w obronie jedynie detektora MO2M, ale również innych producentów, którzy specjalizują się w wykrywaniu materiałów wybuchowych. Nawet śladowych ilości.

Jeżeli został wykryty materiał albo jest podejrzenie, że wykryto materiał wybuchowy, jest mnóstwo metod, by sprawdzić, co to za materiał. Ten, kto mówił, że potrzebne są długie miesiące, żeby to stwierdzić, przesadził. W ciągu godziny czy dwóch godzin za pomocą spektrometrii masowej albo chromatografii można stwierdzić, czy tam był materiał wybuchowy czy nie. Jak znam specjalistów, którzy mają do czynienia z materiałem wybuchowym, i którzy używają dostarczanych przez nas urządzeń, to oni są profesjonalni i na pewno zabezpieczyli próbki.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/42051-pr ... yl-tam-byl

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 8 grudnia 2012, 21:22

Tylko u nas: Test detektora użytego w Smoleńsku.

Dzięki przeprowadzonemu w studiu Gazety Polskiej VD testowi, Czytelnicy mogą zobaczyć jak rzeczywiście działa detektor używany przez biegłych w Smoleńsku. Urządzenie bez trudu wykrywa trotyl i odróżnia go od innych substancji.

Producenci urządzeń do wykrywania materiałów wybuchowych dr Jan Bokszczanin i Tomasz Ludwikowski w rozmowie z Anitą Gargas wyjaśniają zasady działania detektorów i wykonują test jednoznacznie wskazujący, że tego typu urządzenia działają niezwykle precyzyjnie.

Jak pisaliśmy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” w Warszawskim Instytucie Energetyki, w którym znajduje się firma Korporacja Wschód, producent detektorów przeprowadzony został test urządzeń. Prezes firmy, z wykształcenia chemik, położył na stole pastę do butów, krem do rąk, kanapkę z kiełbasą, perfumy oraz próbnik ze śladami TNT, czyli trotylu. Do każdego z tych przedmiotów przykładał następnie detektor, którego używali w Smoleńsku polscy biegli. Urządzenie reagowało wyłącznie na materiał wybuchowy, informując o tym na wyświetlaczu. Ten podświetlał się na czerwono i zaczynał migać, wydając przy tym charakterystyczny odgłos. W wypadku pozostałych przedmiotów detektor milczał.

Na prośbę redakcji „Gazety Polskiej” test został powtórzony w naszej redakcji i zarejestrowany przez kamery vod.gazetapolska.pl. Producent detektorów Jan Bokszczanin jednoznacznie stwierdza, że pomyłka urządzenia jest niemożliwa i w trakcie specjalnego pokazu udowodnił, że detektory nie mogą pomylić trotylu z perfumami czy pastą do butów.

Całą rozmowę z producentem detektorów oraz test urządzeń można zobaczyć TUTAJ:

Autor: pł
Żródło: vod.gazetapolska.pl, niezalezna.pl

gimnastyczka22
Posty: 68
Rejestracja: 16 listopada 2012, 22:48
Lokalizacja: Katowice

Post autor: gimnastyczka22 » 9 grudnia 2012, 23:24

Ludzi w Polsce wierzących w zamach jest proporcjonalnie tyle samo co tych którzy twierdzą że WTC same nie runęły. Zastanowić się można, bo czemu nie, jednak nie zawsze teorie spiskowe pokrywają się z prawdą. Warto mieć świadomość tego faktu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 10 grudnia 2012, 08:40

gimnastyczka22 pisze:Ludzi w Polsce wierzących w zamach...
Tu nie chodzi o WIARĘ, tu chodzi o FAKTY. Fakty nie kłamią. Warto mieć tego świadomość.

Kto neguje fakty, ten jest zwykłym ignorantem.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 10 grudnia 2012, 10:26

Petycja w sprawie Smoleńska.

Barack Obama odpowiedział właśnie na petycję w sprawie śledztwa smoleńskiego. Petycja była prywatna, kilkadziesiąt tysięcy Polaków zwróciło się do amerykańskiego prezydenta o pomoc. Odpowiedź była dokładnie taka, jak należało się spodziewać – początek jest bardzo uprzejmy i kurtuazyjny, podkreśla głęboką stratę obu narodów (o ile mnie pamięć nie myli, prezydent USA grał w trakcie pogrzebu w golfa, bo pył wulkaniczny znad Islandii nie pozwolił mu na przylot), no, jednym słowem jest tam wszystko to, co być powinno. A potem też tak jest: przypomnienie, że przecież sami sobie wybraliśmy procedurę śledztwa, mianowicie taką, przy której sojusznicy z NATO nie mają nic do powiedzenia, bo załącznik wybrany przez Władimira Putina, a milcząco przyjęty przez Donalda Tuska, powierzył śledztwo Rosji, koniec, kropka. Rosja sporządziła raport, od którego nie ma możliwości odwołania do żadnej ziemskiej instancji, chyba że odwołaniem zajmie się Santa Claus. A i to w wypadku, gdy nie wybuchnie wulkan nad Islandią. No i tyle w sprawie petycji.
Autor: Seawolf
Żródło: Gazeta Polska Codziennie

pier1987
Posty: 1457
Rejestracja: 29 października 2011, 08:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pier1987 » 10 grudnia 2012, 10:30

To Nie Trotyl - komentarz Z. Kurtyki o komunikacie NPW i petycji We the:
http://www.youtube.com/watch?v=BmGnT6g9 ... ture=share

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 10 grudnia 2012, 12:37

pier1987 pisze:To Nie Trotyl - komentarz Z. Kurtyki...
Tak sobie myślę. Skoro nie było trotylu, skoro nie było wybuchu, to jakim cudem samolot rozpadł się na tysiące kawałków ? Jakim cudem ciała rozerwało na strzępy ?

Czy potrafi ktoś, kto z uporem maniaka twierdzi że zamachu nie było, racjonalnie to wytłumaczyć ?

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 10 grudnia 2012, 21:49

Nie żyje Krzysztof Zalewski. Zajmował się katastrofą smoleńską.

Krzysztof Zalewski, ekspert lotniczy, który między innymi badał przyczyny katastrofy smoleńskiej, został zamordowany - poinformował portal niezależna.pl.

Do tragedii doszło siedzibie wydawnictwa Magnum-X przy ulicy Grochowskie /RMF
Portal podał, że Krzysztof Zalewski został zamordowany w Warszawie. Do tragedii doszło w poniedziałek popołudniu w siedzibie wydawnictwa Magnum-X przy ulicy Grochowskiej na Pradze.

- Do środka wszedł 48-letni mężczyzna i zaatakował nożem osoby, które tam przebywały. Poranił nożem 46-latka, który był w tym biurze. Ten, wskutek odniesionych obrażeń, zmarł na miejscu. Nie udało się go uratować - powiedział po południu rzecznik komendanta stołecznego policji asp. Mariusz Mrozek.

Na miejscu jest prokurator. - Na razie nie udzielamy żadnych szczegółowych informacji - ucina prokurator Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

Krzysztof Zalewski był ekspertem lotniczym. Badał przyczyny katastrofy smoleńskiej. Krytykował raporty komisji MAK i komisji Jerzego Millera. Na temat katastrofy wielokrotnie mówił w wywiadach, których udzielał mediom.

Tragedia w Warszawie

Wcześniej informowaliśmy o tragedii, do której doszło w Warszawie. Jak pisaliśmy, sprawca poza nożem miał jeszcze przy sobie mały ładunek pirotechniczny. Chwilę po ataku, ładunek wybuchł mu w dłoni. 48-latek został ciężko ranny w rękę i brzuch. Wybuch ranił też lekko innego mężczyznę, który przebywał w tym czasie w biurze.

Z informacji policji wynika, że sprawcy po przewiezieniu do szpitala amputowano dłoń. Jego stan jest ciężki. Drugiemu rannemu udzielono pomocy ambulatoryjnej. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Wcześniej PAP informowała, że sprawcą jest prezes wydawnictwa Cezary S.

Zgłoszenie o zdarzeniu policja otrzymała przed godziną 14. Funkcjonariusze ewakuowali z budynku około 40 osób.

INTERIA.PL/PAP

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 10 grudnia 2012, 22:51


ODPOWIEDZ