zmarł Tadeusz Mazowiecki

Polityka, gospodarka, ekonomia...
Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

zmarł Tadeusz Mazowiecki

Post autor: adsenior » 28 października 2013, 08:11

"Tadeusz Mazowiecki, twórca polskiej demokracji nie żyje
Były premier miał 86 lat. Stanowisko to objął w 1989 roku jako pierwszy niekomunistyczny szef rządu. Od 2010 roku Mazowiecki był doradcą prezydenta do spraw polityki krajowej i zagranicznej. Jak na razie nie są znane okoliczności śmierci. "


Łacze:http://news.money.pl/artykul/tadeusz;ma ... 09915.html

To on, kreśląc "gruba kreskę" oraz paktując w Magdalence, między żydami a żydami, zakonserwował PRL-bis.ps. w Magdalence na 57 uczestników 47 było żydami! ALE MIMO WSZYSTKO, NIECH MU ZIEMIA,LEKKĄ BĘDZIE.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: zmarł Tadeusz Mazowiecki

Post autor: Coltrane » 28 października 2013, 08:53

adsenior pisze:Tadeusz Mazowiecki, twórca polskiej demokracji nie żyje
Przysłużył się Polsce po 1989 roku, wraz z Kuroniem, Geremkiem i innymi...

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: zmarł Tadeusz Mazowiecki

Post autor: Coltrane » 28 października 2013, 09:06

Przypomnijmy ...


W 1965 r. Mazowiecki był posłem Frontu Jedności Narodu zrzeszającego posłów pod skrzydłem PZPR-u. Jednocześnie był aktywnym członkiem Klubu Inteligencji Katolickiej reprezentującym grupę działaczy wrogo nastawionych i otwarcie krytykujących postawę prymasa Stefana Wyszyńskiego. Krytykę tego środowiska wykorzystała władza, by stosować represje wobec Prymasa Tysiąclecia i Kościoła katolickiego po słynnym orędziu polskich biskupów do niemieckich „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

W swoim sejmowym exposé Tadeusz Mazowiecki mówił o „grubej linii”, która w oryginale miała oznaczać brak odpowiedzialności nowego rządu za szkody poczynione w gospodarce przez władze komunistyczne. Krytycy Tadeusza Mazowieckiego cytat ten (określany obecnie mianem „grubej kreski”) zaczęli wykorzystywać do określenia pobłażliwości ówczesnego rządu dla byłych działaczy politycznych PRL i podległych im służb bezpieczeństwa. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego resorty siłowe (Spraw Wewnętrznych i Obrony) początkowo były kontrolowane przez działaczy PZPR, a pozostająca pod nadzorem ministra Czesława Kiszczaka SB kontynuowała inwigilację tej części opozycji, która była przeciwna porozumieniom Okrągłego Stołu oraz niszczyła własne archiwa. Dopiero kilka miesięcy po objęciu przez Tadeusza Mazowieckiego urzędu premiera Służba Bezpieczeństwa została rozwiązana, a Czesław Kiszczak ustąpił ze stanowiska.

W 2005 został jednym ze współzałożycieli Partii Demokratycznej – demokraci.pl, mającej w założeniu stanowić poszerzenie dawnej Unii Wolności o m.in. polityków lewicowych.

12 października 2010 objął stanowisko etatowego doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. polityki krajowej i międzynarodowej.

http://niezalezna.pl/47647-tadeusz-mazowiecki-nie-zyje

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 28 października 2013, 09:16

R.I.P.
+

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: zmarł Tadeusz Mazowiecki

Post autor: Coltrane » 28 października 2013, 15:01

Prof. Staniszkis: Mazowiecki to postać tragiczna, człowiek życiowo bardzo samotny, zamknięty w sobie, źle komunikujący się z ludźmi. NASZ WYWIAD

wPolityce.pl: Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier III RP, szef rządu solidarnościowo-komunistycznego, nie żyje. Jak dziś ocenia Pani jego misje, polityczne wybory i działalność?

Jadwiga Staniszkis: Czuję wciąż różnicę pokoleniową, różniło nas niemal 20 lat życia. Sądzę, że on był radykalny myślowo, ale obrał ścieżkę, którą można nazwać ewolucyjnym wyrąbywaniem obszarów względnej niezależności. Myśmy się bardzo poróżnili, gdy narzucił ekspertom i komitetowi strajkowemu zasadę kierowniczej roli partii. Mazowiecki przez cały komunizm bronił placówek, przyczółków struktury świeckich katolików, również w Sejmie. On jednak równocześnie płacił za to ogromną wewnętrzną cenę. Obecność świeckich katolików legitymizowała przecież system totalitarny, niszczący ludzi. On niszczył ludzi może bardziej miękką ręką, ale z tym samym skutkiem, co najbardziej opresyjne systemy totalitarne.

Jego działalność, jako premiera również budzi kontrowersje.

Mazowiecki do rządu przyjął Krzysztofa Kozłowskiego, tolerował enklawy w strukturach państwa. Wtedy wydawało się to nie do przyjęcia. Byłam po stronie Lecha Wałęsy w walce o prezydenturę. Obecnie sądzę, że być może Mazowiecki byłby lepszym prezydentem. Wałęsa był beznadziejnym. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę to, co wydarzyło się po objęciu przez Tadeusza Mazowieckiego funkcji premiera - np. nieudany pucz w Moskwie z 1991 roku - to radykalizm ewolucji, a nie głębokie cięcie, wydaje się bardziej zrozumiały. Choć oczywiście do dziś płacimy za to bardzo wysoką cenę. Również Mazowiecki i jego otoczenie cenę zapłacili wysoką. Dziś jednak następuje reaktywacja tego, co było kapitalizmem politycznym, który Mazowiecki dopuścił w działaniu.

O czym Pani mówi?

Obecnie widać reaktywację. Dla Mazowieckiego sposób działania to była konieczna cena, dziś mamy cynizm. Uczniowie Mazowieckiego okazali się złymi uczniami. Tadeusz Mazowiecki to postać tragiczna, człowiek życiowo bardzo samotny, zamknięty w sobie, źle komunikujący się z ludźmi. Dlatego prezydent Bronisław Komorowski opisując Mazowieckiego mówił: "to nie będzie erupcja wielkiej polityki, ale otwartość i życzliwość". Mazowiecki miał w sobie ten chłód człowieka, który z powodów założeń intelektualnych modelował się i ograniczał wewnętrznie siebie. Ja się z tymi założeniami nie zgadzałam, uważałam, że można było działać lepiej i reformować głębiej. Jednak Mazowiecki ograniczał siebie wewnętrznie, był przykładem samoograniczającej się rewolucji.

To wiele osób uznaje za błąd. Z czego to wynikało?

To było niezrozumiałe. Patrząc z dzisiejszej perspektywy być może początkowe działania Mazowieckiego były konieczne. Jednak początek wolności, już po 1989 roku, nie do końca dobrze wykorzystano, również przez działania Mazowieckiego. Nie zrozumiano procedur, instytucji oraz tego, co w sposób ewolucyjny mogło budować kapitalizm. Postawiono na budowę szokową, co spowodowało w znacznym stopniu ograniczenie potencjału gospodarczego Polski. Problem polega na tym, że Mazowiecki pozostawił uczniów, którzy nie potrafili się oderwać od tego przesłania, które być może na przełomie lat 1989 i 1990 miało swoje uzasadnienie, ale obecnie nie ma.

O kim Pani mówi?

Warto przywołać słowa szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. On odsłaniając tablicę poświęconą ministrowi Krzysztofowi Kozłowskiemu mówił, że najważniejsze jest zmienianie ludzi, a nie procedury. We mnie się aż gotuje, nas przecież stać na prawdziwą demokrację, szanującą procedury, a jednocześnie szanującą podstawowe wartości, dla których doszło do strajku w stoczni: "godność, sprawiedliwość". Widzę, że więcej tego szacunku do połączenia tych wartości i procedur jest obecnie np. u Piotra Dudy niż u ludzi władzy. Szef "Solidarności" proponuje powołanie nowej komisji dwustronnej w Sejmie, zaznaczając, że dziś marszałkiem jest Ewa Kopacz, a jutro będzie kto inny. Ten szacunek dla procedury widzę u ludzi niezwiązanych z obecną władzą, u ludzi władzy widzę pogardę. To jest również pewne dziedzictwo tej samoograniczającej się demokracji, którą z powodów wewnętrznego przekonania, co jest możliwe, a co nie, budowano przy okrągłym stole oraz w stoczni.

Rozmawiał KL

http://wpolityce.pl/wydarzenia/65686-pr ... asz-wywiad

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 28 października 2013, 17:20

[center]Jak Mazowiecki zwalczał podziemie – Historia Do Rzeczy[/center]

[center][youtube]http://www.youtube.com/watch?v=m32I6quV8ac[/youtube][/center]

Przyszły premier III RP w szczytowym okresie stalinizmu wzywał do brutalnej rozprawy z Żołnierzami Wyklętymi i emigracją niepodległościową – pisze w „Historii Do Rzeczy” Sławomir Cenckiewicz.

W oficjalnych panegirycznych publikacjach poświęconych Tadeuszowi Mazowieckiemu skrzętnie pomijana jest napisana przez niego w 1952 roku książka „Wróg pozostał ten sam”. Mazowiecki napisał ją wspólnie z Zygmuntem Przetakiewiczem, byłym działaczem przedwojennej „Falangi” i bliskim współpracownikiem Bolesława Piaseckiego. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję.

Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali powszechny terror wobec podziemia niepodległościowego, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest wytworem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują ośrodki dywersji w rodzaju BBC, Głosu Ameryki, Radia Madryt i Radia Wolna Europa ze swoim przekazem: „zabijajcie się wzajemnie”. W ten sposób próbuje się – stwierdzał Mazowiecki – zakwestionować owoce „rewolucji społecznej” w Polsce.

Przyszły premier III RP zaznaczał, że owa rewolucja musi rodzić ofiary: „Byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach. Każda rewolucja społeczna przeciwstawia sobie tych, którzy bronią dotychczasowego porządku rzeczy, i tych, którzy walczą o nowy; przeciwstawia bezlitośnie. Jej prawa są twarde. ”

Co więc zrobić z antykomunistycznym podziemiem? Mazowiecki tłumaczył: „Człowiekowi, który świadomie i uporczywie daje posłuch tej dywersyjnej propagandzie, musimy otwarcie powiedzieć, że wraz z nią stawia na zapomnienie i schodzi na stromą drogę. Trzeba to wyrazić brutalnie, bo podobno śpiącego nigdy, nawet dość delikatnie – listkiem róży – przebudzić nie można.”

W książce groził ludziom Kościoła nie uznającym treści wymuszonego na episkopacie Polski porozumienia z komunistami z kwietnia 1950 roku, które potępiało „bandy podziemia”. Przestrzegał przed „lepem zachodniej propagandy”. Pisał również o „agenturalnym, rewanżystowskim polskim Londynie”, składającym się z „kondotierów polskiego wstecznictwa”. Mieli oni uprawiać zakłamaną propagandę antykomunistyczną i podburzać świat do wojny. Oczywiście wszystko w imię interesów klas posiadających.

W swoim opublikowanym w „Historii Do Rzeczy” artykule Sławomir Cenckiewicz zwraca uwagę, że książka „Wróg pozostał ten sam”, choć ukazała się w nakładzie 15 tys. egzemplarzy, jest dziś skrzętnie przemilczana. W bibliotecznych katalogach można ją znaleźć tylko po tytule, a nie według nazwisk autorów.

http://dorzeczy.pl/jak-tadeusz-mazowiec ... podziemie/

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 29 października 2013, 13:09

Ciekawe teksty na temat T. Mazowieckiego słyszymy od hierarchów kościelnych.

Abp Michalik: głos Tadeusza Mazowieckiego był potrzebny Polsce ... :roll:

Prymas Polski o Tadeuszu Mazowieckim :

"Odszedł człowiek szlachetny, prawdziwie zatroskany o dobro Ojczyzny, który całe swoje życie i działanie opierał na wartościach chrześcijańskich" - powiedział KAI Prymas Polski abp Józef Kowalczyk (TW Campino), wspominając zmarłego Tadeusza Mazowieckiego.


No cóż ... Przypomnijmy iż T.Mazowiecki w czasach stalinizmu nawoływał do brutalnej rozprawy z Żołnierzami Wyklętymi i emigracją niepodległościową. Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”.

W latach 50-tych pisał tak :

„Ludowa ojczyzna przywróciła godność milionom prostych ludzi, w olbrzymiej większości wierzących (…) i buduje w niezwykle trudnych warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu. (…) Ku szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych poglądy prowadzące do utożsamienia wiary z wsteczną postawą społeczną, a dobro Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. (…) Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swojego ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które wybrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli”. (…)

Poparł też rezolucję pisarzy i krytyków literackich, która brzmiała tak :

„W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali – za amerykańskie pieniądze – szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu – dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej”.


Tadeusz Mazowiecki był też założycielem i redaktorem naczelnym katolickiego miesięcznika „Więź”. Episkopat jako całość krytyczniej ustosunkowywał się do „Więzi” z racji jej zbyt lewicowej orientacji. Organizacje katolików świeckich (PAX, KIK, środowisko „Więzi”) -”…Kiedyś Ksiądz Prymas [Wyszyński] mówiąc o tych osobach użył takiego określenia: – Mienią siebie katolikami postępowymi, ale ten ich postęp nie idzie do przodu, lecz do tyłu..." Katolicy „postępowi” – „Adresowana do księży parafialnych krytyka tzw. kręgów intelektualnych nie miała odniesienia do rzeczywistości, lecz była rezultatem pewnych wyobrażeń budowanych na bezkrytycznej recepcji modelu katolicyzmu zachodniego. To właśnie słane do Rzymu w 1963 r. dezyderaty takich osób jak Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Stomma, Jerzy Turowicz i Andrzej Wielowieyski miały zmusić prymasa Wyszyńskiego do przyjęcia liberalnej, zachodniej opcji katolickiej, a jak sądzi Peter Raina, chodziło w istocie o „odizolowanie czy zneutralizowanie niewygodnych dla komunistów kapłanów”. Taki był cel władz, a tzw. katolicy „postępowi” ku temu samemu de facto zmierzali.

Cóż powiedzieć - faktycznie, ciekawy i potrzebny Polsce głos T.Mazowieckiego ... :-/

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 29 października 2013, 16:49

Kanalia, nawet gdy będzie się lukrowała lub malowała pozostanie KANALIĄ!

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Kondolencje po śmierci Tadeusza Mazowieckiego

Post autor: AnnaE » 29 października 2013, 22:18

Prawdę mówiąc, jak zaczęto w RM czytać ten list KEP, to zdzierżyłam wysłuchać parę zdań.
Musiałam wyłączyć radio.


Warszawa, 29 października 2013 r.

Szanowny Panie Prezydencie!



W związku ze śmiercią śp. pana Tadeusza Mazowieckiego pragniemy przekazać Panu Prezydentowi wyrazy naszej bliskości z Rodziną i tymi, których Jego odejście napełniło smutkiem oraz naszą modlitwę w intencji Zmarłego.

Śmierć ukazuje prawdziwą wartość człowieka. W osobie Zmarłego żegnamy wiernego syna naszej Ojczyzny, gorliwego i zaangażowanego w życie społeczne katolika, człowieka sumienia, pierwszego premiera polskiego rządu niełatwych czasów po przeobrażeniach roku 1989.

Tadeusz Mazowiecki cieszył się zaufaniem ludzi wielu sfer życia społecznego, politycznego i religijnego. Jego rozważny styl pomagał skutecznie wdrażać standardy wolnego państwa w nową rzeczywistość. Tworzył On m.in. konstytucyjne podwaliny wolnej Polski.

Pośród licznych Jego zasług, jakie będziemy pamiętać, znajduje się przywrócenie nauczania religii w polskich szkołach. Widział On w tym nie tylko wyraz woli większości obywateli, lecz także niezbędność chrześcijańskich wartości, na których mogą się oprzeć przyszłe pokolenia Polaków.

Pozostawił nam przykład rozważnego traktowania własnego życia, chrześcijańskiego powołania i powierzonej Mu misji bycia wytrwałym w obronie dobra Ojczyzny i Kościoła.

Zmarłego śp. Tadeusza Mazowieckiego polecamy w naszych modlitwach Panu Bogu. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.



† Józef Michalik
Metropolita Przemyski
Przewodniczący KEP



† Stanisław Gądecki
Zastępca Przewodniczącego KEP



† Wojciech Polak
Sekretarz Generalny KEP

____________________________

Szanowny Pan

Bronisław KOMOROWSKI

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej
Zebrania plenarne
Listy pasterskie

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 29 października 2013, 23:06

Nie pierwszy to i nie ostatni przykład, iż hierarchowie postępują, wyznają inne wartości niż wierni.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Re: Kondolencje po śmierci Tadeusza Mazowieckiego

Post autor: Coltrane » 29 października 2013, 23:12

AnnaE pisze:Prawdę mówiąc, jak zaczęto w RM czytać ten list KEP, to zdzierżyłam wysłuchać parę zdań.
Musiałam wyłączyć radio.
W osobie Zmarłego żegnamy wiernego syna naszej Ojczyzny, gorliwego i zaangażowanego w życie społeczne katolika, człowieka sumienia, pierwszego premiera polskiego rządu niełatwych czasów po przeobrażeniach roku 1989.

Ja rozumiem że każdemu człowiekowi należy się szacunek, a zwłaszcza to że należy go uszanować po jego śmierci. Ale nie rozumiem tego łaszenia się hierarchów kościlenych przed łajdakami rządzącymi Polską, a jeszcze bardziej nie mogę zroziumieć tego, że hierarchowie widzą w ś.p. T.Mazowieckim "wiernego syna naszej Ojczyzny, gorliwego i zaangażowanego w życie społeczne katolika, człowieka sumienia..."

Uważam, że takie gadanie to skandal na niebywałą skalę ! To zwyczajna kpina. Czy o profesorze Szaniawskim tak powiedzieli ? Albo o pułkowniku Kuklińskim ? A przecież i prof. Szaniawski i pułkownik Kukliński o wiele bardziej przysłużyli się Polsce niż taki T.Mazowiecki.

Tym bardziej, że wileki Polak, sługa boży, Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński mówiąc o tych osoabach używając takiego określenia :

"Mienią się katolikami postępowymi, ale ten ich postęp nie idzie do przodu, lecz do tyłu..."

Normalnie rzygać się chce, patrząc jakich to hierarchów mamy ...

Co by na to powiedział kard. Stefan Wyszyńśki ??

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 30 października 2013, 00:19

3 listopada - dniem żałoby po T.Mazowieckim ... :shock:
Szkoda że nie 31 pażdziernika, gdy niektórzy obchodzą Hallowen ... :mrgreen:


"Żałoba narodowa" po Tadeuszu Mazowieckim

Prezydent Bronisław Komorowski na dzień 3 listopada ogłosił żałobę narodową po zmarłym Tadeuszu Mazowieckim. Tego dnia odbędzie się pogrzeb pierwszego premiera III RP.

W czasie trwania żałoby flagi państwowe na budynkach urzędów opuszcza się do połowy masztu - mówi o tym ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej. Zwyczajowo, nadawcy i organizatorzy imprez, np. kulturalnych czy masowych, uwzględniają fakt obowiązywania żałoby narodowej, ale w związku z faktem jej ogłoszenia przez prezydenta organizatorzy zaplanowanych wcześniej wydarzeń nie mają prawnego obowiązku odwoływania ich; taką decyzję każdy z podmiotów podejmuje samodzielnie.


Czy wobec kontrowersji, jakie budzi postać Tadeusza Mazowieckiego, który kojarzy się wielu środowiskom z popieraniem PZPR w okresie stalinizmu i tzw. "grubą kreską", która uniemożliwiła rozliczenie komunistów po 1989 r., uda się utrzymać powagę tej żałoby?

KR

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 30 października 2013, 03:37

Przeczytane w dzisiejszym ND. Proszę to porównać z oświadczeniem Episkopatu.

Tadeusz Mazowiecki na pewno odegrał dużą rolę w polskich przemianach politycznych, społecznych i gospodarczych i w ten sposób zapisał się w naszej najnowszej historii. Był też jedną z najważniejszych postaci elit III RP i nic dziwnego, że informacja o jego śmierci była tematem numer jeden telewizyjnych, radiowych i internetowych serwisów informacyjnych. Dziennikarze, politycy, politolodzy analizowali w szczegółach jego życie i działalność. Szkoda tylko, że ta ocena w większości mediów okazała się tak jednostronna.

Nikt nie odmawia Tadeuszowi Mazowieckiemu zasług, nie kwestionuje jego zaangażowania w działalność „Solidarności”. Nikt nie odbierze mu tego, że był „pierwszym niekomunistycznym premierem po II wojnie światowej”. Ale też nie można twierdzić – tak jak wynikało to z relacji medialnych – że odszedł człowiek nieskazitelny, bez wad, ideał polityka, który zawsze kierował się w swoich politycznych działaniach etyką chrześcijańską. Że żegnamy najlepszego premiera po 1989 roku, męża stanu, który nigdy się nie mylił, a to, że był krytykowany, wynikało z niezrozumienia przez ludzi polityki przez niego prowadzonej.

Przez to, że Mazowiecki odcisnął silne piętno na naszej historii, że był do końca zaangażowany w życie polityczne, nie można uciekać od oceny jego poczynań, a ta nie jest tak jednoznacznie pozytywna. Czy zawsze jego wybory były właściwe? Czy także wtedy, gdy jako katolicki działacz przyłączył się do komunistycznej nagonki na ks. bp. Czesława Kaczmarka? Czy, biorąc nawet pod uwagę jego dobre intencje, nie mylił się także wtedy, gdy w czasach Gomułki i Gierka „prowadził dialog katolików z komunistami”? Po 1989 roku był zaś jednym z liderów Unii Demokratycznej i Unii Wolności, czyli partii mających jednoznaczny lewicowo-liberalny profil ideologiczny. Trudno więc z tej perspektywy oceniać go jako polityka „łączącego Polaków”, stanął wszak po konkretnej stronie sceny politycznej. I nie zmieni tego tworzenie mitu „polityka dialogu”.

Nie można zapominać, że nieżyjący premier to niestety także symbol polityki grubej kreski (w exposé w 1989 r. użył właściwie sformułowania „gruba linia”), która uniemożliwiła osądzenie wielu zbrodni komunistycznych, przeprowadzenie lustracji i dekomunizacji. Jego rząd nie przeszkodził w uwłaszczeniu się postkomunistycznej nomenklatury, z drugiej strony milionom Polaków kojarzy się on z „terapią szokową”, zamykaniem przedsiębiorstw, bezrobociem, biedą. I przede wszystkim z zawiedzionymi nadziejami.

Tadeusz Mazowiecki to postać złożona, można nawet powiedzieć, że tragiczna. Tak jak wielu podobnych mu polityków solidarnościowych. I tworzenie teraz jego nieprawdziwej, wręcz hagiograficznej biografii nie ma najmniejszego sensu.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 30 października 2013, 08:20

adsenior pisze:Przeczytane w dzisiejszym ND. Proszę to porównać z oświadczeniem Episkopatu.

Tadeusz Mazowiecki na pewno odegrał dużą rolę w polskich przemianach politycznych, społecznych i gospodarczych i w ten sposób zapisał się w naszej najnowszej historii. Był też jedną z najważniejszych postaci elit III RP i nic dziwnego, że informacja o jego śmierci była tematem numer jeden telewizyjnych, radiowych i internetowych serwisów informacyjnych. Dziennikarze, politycy, politolodzy analizowali w szczegółach jego życie i działalność. Szkoda tylko, że ta ocena w większości mediów okazała się tak jednostronna.
Nawet nie ma porównania. T.Mazowiecki był jedną z najważniejszych postaci elit III RP. III RP to nic innego jak Układ magdalenkowy, Układ Round Table - układ ten ma niewiele wspólnego z prawdziwą Polską. Jest to rzeczywistość narzucona nam przez ten Układ. Układ różowych z czerwonymi. Rzeczywistość ta - to zniszczenie gospodarcze i polityczne Polski, sprowadzenie jej do roli Kopciuszka, to uzależnienie Polski od UE.

Takiej Polski nie chcemy. Nie chcemy tak samo jak nie chcieliśmy Polski bolszewickiej w 1944 roku.

Śmierć T.Mazowieckiego to żałoba ludzi tego Układu. Nie życzymy sobie, aby ta żałoba miała dotyczyć wszystkich Polaków. To tak jakbyśmy mieli żałobę narodową po śmierci Stalina (oczywiście nie porównujmy tu Mazowieckiego do Stalina - chodziło mi tylko o żałobę).

Mieliśmy wielu wspaniałych Polaków, o których dziś nikt nie pamięta, a tym bardziej elity III RP. Nikt nie pamięta o tak wspaniałych Polakach jak gen. Nil-Fieldorf, jak rotmistrz Pilecki, jak mjr Łupaszka i wielu innych. Nikt o nich nie chce pamiętać ! Nawet nie wiadomo gdzie są ich groby !

III RP jest nam tak samo obca jak PRL. To nie jest nasza Polska. I nie o taką Polskę walczyli Żołnierze Niezłomni. To nie jest Polska katolicka. To rzeczywistość narzucona nam przez wrogów Polski. Rzeczywistość, w której każą nam świętować Hallowen, siłą wprowadzają do szkół i przedszkoli filozofię gender. Każą tolerować małżeństwa homoseksualne - i niech ktoś spróbuje to skrytykować !

To rzeczywistość, w której nie możemy świętować Święta Odzyskania Niepodległości !

Taką Polskę zafundował nam m.i. ś.p. T.Mazowiecki. Takiej Polski nie chemy !!!

I dlatego ta żałoba, to nie nasza żałoba.

P.S. Oni po całych dniach w marks-mediach dyskutują o pedofilii w kościele, a co robi kościół ? Jednego z tych, co nam zafundowali tę rzeczywistość nazywa ... "wiernym synem naszej Ojczyzny, gorliwym i zaangażowanym w życie społeczne katolikiem, człowiekiem sumienia..."

No ręce opadają ...

Awatar użytkownika
DarekMirror
Posty: 1347
Rejestracja: 6 listopada 2011, 02:56
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarekMirror » 30 października 2013, 19:30

Jaka żałoba?
Czy się przesłyszałem ?
Jaja robicie ?

ODPOWIEDZ