Nie daję na Owsiaka

Polityka, gospodarka, ekonomia...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Nie daję na Owsiaka

Post autor: KASIA » 14 czerwca 2008, 18:58

Nie daję na Owsiaka





JUREK OWSIAK "Róbtaco chceta



AKCJA CHARYTATYWNA? 10% zysku z corocznego, organizowanego przez Owsiaka wyłudzania pieniędzy pod nazwą Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wydawane jest na zorganizowanie Przystanku Woodstock -wielotysięcznego spędu młodzieży. Podczas tego "podziękowania" dla wolontariuszy WOŚP dzieją się rzeczy kluczowe dla trzeźwej oceny działań i celów "altruisty"- Jurka Owsiaka. PRZYJAŹŃ, MIŁOŚĆ I MUZYKA?



Wszystko zaczyna się już w trakcie podróży bezpłatnymi pociągami na przystanek Woodstock. Jak co roku dochodzi do wypadków w tym śmiertelnych. Młodzi ludzie odurzeni alkoholem demolują i wpadają pod pociągi.

Częste są przypadki pobić i kradzieży.
Wszystko to dzieje się dalej podczas samego przystanku którego niepisanym lecz oczywistym hasłem jest: "sex, drugs and rockand roll". Zgromadzona tam młodzież oddaje się znanym "rozrywkom"(ćpanie, chlanie, seks, tarzanie się w błocie) ze sceny Jurek krzyczy -Polska to pop...ny kraj. Żyjemy w pop...nym kraju. Wtóruje mu ryk tłumu... imprezy ciąg dalszy... młodzi ludzie krążą całymi stadami po mieście nagabując ludzi o pieniądze na kolejne litry alkoholu. Leżą pod sklepami na polu namiotowym pod sceną. Kupno narkotyków to żaden problem. Są one reklamowane przez całe tłumy osób odzianych w koszulki z liściem marihuany.

BEZPIECZNA PRZYSTAŃ DLA NIEBEZPIECZNYCH SEKT



Za zgodą Owsiaka (któremu równocześnie nie podoba się obecność na przystanku Woodstock" "przystanku Jezus") wśród młodzieży rozbiła"pokojową wioskę" kilkunastu dużych namiotów niebezpieczna sekta "HareKrishna". Wykorzystując nietrzeźwość oraz głód (bo wszystkie pieniądze są tu od razu przepijane) młodych ludzi zaprasza do swoich przybytków.To tu można pożywić się stosunkowo tanią strawą wegetariańską, zwiedzić ołtarzyk Kriszny, gdzie tłumiący źle skrywany uśmiech guru symuluje modlitwę czy skorzystać z porad astrologa (sic!). Trudno przewidzieć,ilu z tych młodych ludzi stanie się łupem sekty Hare Krishna. Doprawdy piękny jest świat kreowany przez Jurka Owsiaka... wychowawcy idola i autorytet młodzieży. Przypomina on piekło; całe tłumy pijanych,brudnych często pod wpływem narkotyków ludzi upadających (przenośnie i dosłownie) na samo dno człowieczeństwa.

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 31 stycznia 2007, 01:44
Lokalizacja: Polska

Post autor: admin » 15 czerwca 2008, 10:39

Kasiu, tak mi się spodobał temat Twojego postu że postanowiłem go wydzielić z tematu Jurek Owsiak.

Mam nadzieję że się nie gniewasz na mnie :-)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

nigdy.

Post autor: KASIA » 15 czerwca 2008, 11:25

Ty, Adminie jesteś tak cudownym człowiekiem ,że na Ciebie nigdy.

kuku

Post autor: kuku » 16 czerwca 2008, 12:25

Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy została zarejestrowana w Warszawie 2 marca 1993 roku. Jej założycielami są Jerzy Owsiak, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, Bohdan Maruszewski, Piotr Burczyński, Paweł Januszewicz, Walter Chełstowski, Beata Bethke. Podstawowym celem Fundacji jest działalność w zakresie ochrony zdrowia polegająca na ratowaniu życia chorych osób, w szczególności dzieci, i działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej. Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego. Działa legalnie, zgodnie z obowiązującym prawem. WOŚP wszystkie środki zebrane w zbiórce publicznej w całości, co do jednej złotówki, wydaje na zakup sprzętu medycznego i finansowanie programów medycznych. Pomimo możliwości prawnych - nigdy nie wydaje tych pieniędzy na bieżącą działalność administracyjną czy też na organizację Finału lub koncertu "Przystanek Woodstock" - żadnych pieniędzy ze zbiórki publicznej. Koszty działalności administracyjnej pokrywane są z części odsetek bankowych oraz innych wpłat, które darczyńcy przekazują na konto fundacji w ciągu roku. Na koszty obsługi działalności statutowej (tj. działalności administracyjnej) składają się: koszty wynagrodzeń i świadczeń socjalnych osób zatrudnionych w biurze Fundacji, koszty utrzymania biura i środków transportu, usługi bankowe, pocztowe i telekomunikacyjne, prawne, kurierskie i przewozowe, materiałów biurowych, zużycie energii, czynsze, podatki i opłaty, ubezpieczenia itp. Koszty organizacji Przystanku Woodstock i Finału pokrywane są z darów sponsorów, o których Fundacja każdorazowo zabiega. W 2008 roku Fundacja zebrała na sprzęt medyczny dla dzieci ponad 32 miliony złotych. Jeżeli ktoś uważa, że WOŚP łamie prawo, to powinien donieść o tym fakcie do odpowiednich organów.

gandalf_white

Post autor: gandalf_white » 4 sierpnia 2008, 20:45

Kasiu, moja droga. Rozumiem, że byłaś, zobaczyłaś, więc oceniasz (mówię o PrzystankuW.).

Jak na każdy obraz tak i na ten można patrzeć na różne sposoby i z różnych perspektyw.

Ja byłem, zobaczyłem. Powiem Ci, że miniesz mnie na ulicy i nawet nie skojarzysz, że jestem jednym z (cytat) "pijanych,brudnych często pod wpływem narkotyków ludzi upadających (przenośnie i dosłownie) na samo dno człowieczeństwa", czyli byłych uczestników PW. W sumie to uogólniłaś, namalowałaś obraz z udziałem całych 200 tysięcy ludzi. Nie podziękuję za szacunek dla osoby ludzkiej (także i dla mnie), bo w tym co napisałaś nie ma go za grosz. Nie będę pisał o przekłamaniach Twego posta, bo stwierdzisz, że poleciałem na tanie hasło (cytat) "sex, drugs and rockand roll" sygnowane przez Pana Owsiaka, tudzież tak mi zasmakowały wegetariańskie przysmaki, że...

Zastanawia mnie dlaczego tak często ustawiacie siebie w takim miejscu, że widzicie wiele spraw w tak jaskrawych barwach (mówię o tekstach przeczytanych na tym forum). Poczytaj sobie Kasiu na przykład statystyki polskich kolei i dowiedzcie się ilu ludzi ginie rocznie w pociągach. Nie zasugeruję żadnej liczby.

Przeskakując z tematu: dlaczego nie nawołujesz byśmy przesiedli się na rowery? Skoro na polskich drogach ginie dziennie średnio ~15 osób (dokładnie 5563 ofiary śmiertelne w 2007 roku).



Popieram Kuku: (cytat) "Jeżeli ktoś uważa, że WOŚP łamie prawo, to powinien donieść o tym fakcie do odpowiednich organów.". Uważam, że jest to bardziej (od szkalowania bez żadnych ścisłych argumentów) uczciwe podejście do sprawy.[/b]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 08:29

"Nasz Dziennik" nie musi przepraszać fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za stwierdzenie m.in., iż Przystanek Woodstock demoralizuje młodzież, że są tam narkotyki i alkohol - orzekł wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie. Oddalił on powództwo fundacji Jerzego Owsiaka wobec "Naszego Dziennika", uznając, że było to wyrażenie jedynie oceny dopuszczalnej w ramach krytyki i wolności słowa.



- Bardzo się cieszę, że wreszcie taki wyrok zapadł. Okazało się, że fundacja podlega krytyce przede wszystkim jako organizacja publiczna. Do tej pory bowiem wydawało się, że nie podlega ona krytyce - stwierdziła reprezentująca "Nasz Dziennik" mecenas Krystyna Kosińska. - Uważam także, że jest to bardzo dobry i sprawiedliwy wyrok - dodała.

Mecenas Kosińska przypomniała, że publikacje dotyczące Przystanku Woodstock zawierały oceny, które są dopuszczalne i uzasadnione interesem społecznym.

- Ponieważ fundacja jest instytucją publiczną, organizatorem masowej imprezy, w związku z tym krytyka zjawisk, które tam występują, jest podjęta w interesie społecznym i w ogóle taka impreza musi być poddana pod osąd opinii publicznej - powiedziała nam mecenas Krystyna Kosińska. - Na tle zjawisk i zdarzeń, które tam miały miejsce, a dotyczyły okresu do roku 2004, bo wtedy wniesiono ten pozew, było tam tyle niepokojących zjawisk, że trzeba było je zauważyć i poddać ocenie, np. obecność alkoholu oraz narkotyków - dodała. Zaznaczyła, że WOŚP skierowana jest przede wszystkim do młodych, zatem niepokojące były krytyczne uwagi o niej, w związku z tym, co się dzieje podczas Przystanku Woodstock, ze strony wielu autorytetów, m.in. psychologów. - Także istotne w procesie było to, że prezes fundacji często występował jako powód, nie oddzielając swojej funkcji od działalności fundacji - podkreśliła.

Sąd przychylił się do wniosku obrony i oddalił powództwo w całości. - Wypowiedzi strony pozwanej nie dotyczyły faktów, lecz były jedynie ich dopuszczalnymi ocenami - oznajmił w uzasadnieniu wyroku sędzia Paweł Pyzio. Dodał, że te oceny odnosiły się głównie do uczestników imprezy, a nie organizatorów. Według sądu, zwrot o alkoholu i narkotykach nie oznacza, że rozdawali je organizatorzy - była to ogólna ocena uczestników. - Nie było wątpliwości, że ich część była pod ich wpływem - dodał sędzia. Jego zdaniem, sugestia, iż organizator nie zapewnił walki z tymi patologiami, nie może mu uwłaczać, bo to dopuszczalna krytyka.

Wyrok jest nieprawomocny.



gandalf_white - ja nie rozumiem jednej rzeczy, pisałeś że byłeś na Przystanku W. , zobaczyłeś - a jednak nie widać z Twojej strony krytyki tego co tam widziałeś, nie wiem jak to tłumaczyć, czy zgodą na taki stan rzeczy, udawanie że się tego nie widzi - bo nie zaprzeczysz że to co tam się dzieje nie jest dobre dla młodych ludzi, nie wolno ignorować zagrożeń które tam mają miejsce, należy niezwłocznie reagować, i nie czekać aż będzie za późno - takie imprezy demoralizują naszą młodzież, a to że nie wszyscy dają się w to wciągnąć (np. Ty) jeszcze nie znaczy że można przymykać oko na te zjawiska ...



zło dlatego się panoszy że nie reagujemy na czas, że udajemy że nie widzimy, i ta obojętność sprawia że zło panoszy się coraz bardziej ..



gdy Nasz Dziennik podawał fakty, gdy TRWAM pokazała migawki z Przystanku, to wszystkie liberalne media wyzywały od ciemnoty - a jak pokazuje powyższy wyrok Nasz dziennik jednak miał rację - a Owsiak w bezczelny sposób żądał przeprosin za "podawanie nieprawdy" - w dodatku nie wiem czy wiesz ale Owsiak nawet żądał aby zabronić organizowania Przystanku Jezus obok Przystanku W. - przypadek to czy nie ???



ja nie wierzę Owsiakowi, on kłamie jak najęty, i nie wierzę że ma on wobec młodzieży szlachetne intencje, skoro pozwala na rozpijanie się, na zażywanie narkotyków, na uprawianie wolnego seksu, na tarzanie się w błocie jak świnie - to nie świadczy to o nim dobrze - i taki ktoś ma być wychowawcą młodzieży ??? śmiech na sali ...



pozdr.

gandalf_white

Post autor: gandalf_white » 5 sierpnia 2008, 09:49

Piszesz, że nie widać z mojej strony krytyki tego, co widziałem. Prawda. Bo krytykować to trzeba rodziców którzy nie potrafią wytłumaczyć swoim dzieciom czym są narkotyki, alkohol, seks, którzy nie nauczą asertywności. Brakuje nam edukacji w rodzinie i dialogu a o tym na Waszym forum przeczytać nie da się nigdzie, dlaczego? Jak w szkole ktoś nie daj Boże weźmie to zamykamy szkołę, czy nauczycieli bo nie dopilnowali?

A co widziałem na PW. Widziałem ludzi wśród których 98% skupionych było na dobrej zabawie (nie mam na myśli upijania się na umór czy prania po mordach), a pozostałe 2% cóż, tak jak zostało pokazane, spało gdzie popadnie czy pływało w błocku. Tyle, że spacerując po wrocku także spotykam dzieci palące papierosy, często mam duszę na ramieniu, bo nie wiem czy młodociani ogoleni nie uznają moich długich włosów za obelgę wymierzoną w ich stronę.. Krytykować zatem powinienem dzielnicowego, policjanta, nauczyciela, księdza, rodziców, strażaka, listonosza? Powiem Ci, że będąc na PW. byłem pewien, że nikt mi nie da w pysk ot tak, bo jestem inny, i w sumie praktyka moje przewidywania potwierdziła.

A co do przymykania oczu, to nie przymykam. Ale to nie jest tak, że jest jeden zŁY nIEDOBRY Pan Owsiak, bo Pan Owsiak nie da rady biegać za każdym i prosić, żeby nie pił kolejnego piwa, bo już za dużo... To jest tak, jakbyśmy winili policjanta, że Pan Zenon wypił dwa kielony wódki i zabił jadąc samochodem pieszego na przejściu (no bo przecież policjant powinien temu zapobiec).

Aha i nie słyszałem, jak (cytat) "ze sceny Jurek krzyczy -Polska to pop...ny kraj", ale może głuchy jestem - w końcu wiecie lepiej.

A co do tego co pokazuje telewizja trwam, to... Widziałem w wiadomościach kiedyś jak pokazywano powódź w którejś ze wsi polskich. No po prostu dramat, fale na 2 metry przez drogę się przewalały. A gdy podniesiono kamerę z poziomu drogi na wysokość metra to okazało się, że przez drogę płynie strumyczek. I w sumie po obejrzeniu materiału trwam stwierdzam, że podejście do sprawy jest podobne, czyli fale na 2m (bo tak to chcemy pokazać? nie wiem). Jak widać nie ma jedynej i słusznej prawdy. Są tylko fakty i statystyka. Jeśli uważasz, że parę procent z całości to wiele, to naciskaj na problemy, bo takich jest wiele. Jarocin, OpenEr, Borowice, i gro innych festiwali gdzie ludzie się bawią. Dyskoteki, polskie drogi, żule pod klatkami i sklepami, przemoc w rodzinie. A u mnie w podstawówce dzieciaki piły piwo i paliły papierochy, też ich było parę procent w skali klasy (dziś pewnie marycha zamiast papierosów i piwa, czyja to wina, Owsiaka, moja, Twoja?). Cieszę się, że z nimi nie zacząłem...

Nie rozumiem nagonki. I chyba nigdy nie zrozumiem. Nie jestem żadnym obrońcą P. Owsiaka. Jestem obrońcą uczciwego podejścia do sprawy. I chciałbym by ludzkie głowy były otwarte i elastyczne. I wiele innych rzeczy...

Dużo by pisać

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 10:25

ja już Ci pisałem : obojętność i niezauważanie problemu to główne przyczyny tego stanu rzeczy, a gdy taki np. Nasz Dziennik odważył się napisać prawdę o PW to zaraz wszyscy wrzeszczą : kłamcy ! oszuści ! manipulatorzy ! - pytam : czy to jest uczciwe podejście ???



ja myślę, że to nie jest tak jak piszesz, że 98% jest okey, a 2% to margines, myślę że przesadziłeś podając takie a nie inne proporcje - problem jest i to duży, kwestia tylko uczciwego spojrzenia na ten problem ...



mówisz że Owsiak nie jest w stanie zapanować nad sytuacją, nie - ja uważam że on jako główny organizator powinien zadbać o dobro moralne młodzieży którą zwabia na te parę dni, a jeśli nie jest w stanie, to nie powinien organizować tych spędów, powinien np. stanowczo powiedzieć że tu nie sprzedajemy alkoholu i narkotyków (mnie nie wystarcza to że on mówi że nic takiego nie ma miejsca na PW bo tak nie jest - każdy uczestnik wie gdzie można kupić narkotyki itd.), a więc wprowadzić zakaz sprzedaży piwa, jeśli zależy mu na tym aby młodzież dobru młodzieży ...

a powiedz mi dlaczego zaprasza sektę Hare Kryszna, a nie pozwala na organizowanie obok Przystanku Jezus ??? - czy to jest uczciwe ???



słowa które ze sceny wykrzyczał Jureczek - Polska to pop...ny kraj - owszem padły ze sceny, i to nie musiało być wtedy kiedy Ty tam byłeś ...



z tą powodzią to zupełnie Cię nie rozumiem, przecież w telewizji tzw. publicznej pokazywali takie obrazki, to widać było jak na dłoni co się dzieje - nie wiem co zarzucasz TRWAM ??



i tak na koniec - tu nie chodzi o nagonkę jak to nazwałeś - najpierw się zorientuj co znaczy słowo nagonka - tu już widać że nie jesteś uczciwy, bo czyż można nazwać nagonką pokazywanie prawdy ??? to już duże przegięcie - problem jest i to duży, i jakoś nikt się tym nie przejmuje - pewnie, najłatwiej powiedzieć że to wina rodziców, szkoły kościoła i ... dalej udawać że nic złego się nie dzieje ...



Przystanek W. to tylko część całego problemu, a jednocześnie idealny przykład, który pokazuje że jest źle, że młodzież zatraciła sens życia, że nie ma jakichś wyższych wartości, że żyje tak aby zapomnieć o codziennym szarym życiu - owszem źródła problemu trzeba szukać wyżej, nie można zwalać na młodych ludzi, którzy tak naprawdę są ofiarami manipulacji, zatracili sens życia, żyją wg zasady "róbta co chceta" niczym się nie przejmując - tak dalej być nie może, należałoby się zastanowić co dalej robić aby to zmienić, ale w sytuacji gdy każdy mówi że nie widzi problemu, i nie zauważa tego problemu, w dodatku mówiąc że taki Nasz Dziennik czy TRWAM kłamią - no to o czym mamy rozmawiać ???



czy to uczciwe podejście m.i. z Twojej strony ???



pozdr. - z Bogiem

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 10:37

Nagonka – ostry, nie przebierający w środkach atak (na początku zwykle słowny) skierowany przeciwko osobie, grupie osób, grupie społecznej lub narodowi albo przeciwko jakiemuś zjawisku (także: zjawisku społecznemu) lub zdarzeniu. Nagonka słowna może przeistoczyć się w działania czynne i prowadzić do napaści a nawet pogromów....



uważasz że ze strony Naszego Dziennika jest jakaś nagonka ??



pokazywanie prawdy, a nagonka to dwie różne rzeczy ...



i jeszcze jedno, piszesz tak :
gandalf_white pisze:Jak widać nie ma jedynej i słusznej prawdy. Są tylko fakty i statystyka....


jak to nie ma jedynej i słusznej prawdy ??? to już jest relatywizm, w momencie gdy każdy interpretuje sobie fakty jak chce ... i o jakich faktach piszesz ??? medialnych ?? czyli co ? to co napiszą media (a mamy w Polsce 95% mediów laickich libertyńskich) - to to jest "prawdą" ??? a więc zamiast dochodzić do prawdy, to wierzysz w to co napiszą laickie media ??? dziwne ...

a statystyka ? statystykom też bym nie ufał do końca - bo często jest tak, że w celu osiągnięcia jakichś korzyści robi się odpowiednie statystyki aby w ten sposób dowieść swojej "racji" - i często takie rzeczy miały miejsce (szczególnie w przypadkach aborcji czy antykoncepcji) ... - i kto to sprawdzi ??? pozostaje albo wierzyć statystykom albo nie ...



albo dochodzić prawdy ....

gandalf_white

Post autor: gandalf_white » 5 sierpnia 2008, 10:56

Dziękuję za to, że uważnie przeczytałeś mojego posta. Dzięki za odniesienie się do niego.

I za to, że pokazałeś mi, jak nieuczciwy jestem w swoich osądach. I że mnie pouczasz.

Na to właśnie czekałem. Po prostu czad.

Różnica światopoglądowa między nami jest zbyt wielka, by był sens kontynuować tę dyskusję. Mówimy o tym samym, tylko Ty doszukujesz się podstaw problemu zupełnie gdzie indziej. I to na dodatek wybiórczo. Nie oceniam, nie na tym mi zależy. Stwierdzam fakt.



ps. widzisz, napisałeś, że (cytat) "każdy uczestnik wie gdzie można kupić narkotyki". Przyjedź, zobacz tudzież usłysz. Później dopiero uogólniaj.



pps. kto ma największą możliwość wpływania na dzieciaki jak nie rodzice? Myślisz, że jak Owsiak zniknie ze sceny to rodzice nagle nauczą się mówić dzieciakom swym co to ASERTYWNOŚĆ? Ja się dowiedziałem, że takie słowo istnieje jak było zbyt późno. A dookoła byli rodzice, rodzina, ksiądz (i to nie jeden)... I w sumie na długo zanim nazwisko Owsiak pojawiło się gdziekolwiek. I na pewno nie jestem jedyny.



dość

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 11:00

prawda o rodzicach jest taka że oni sami często mają niepoukładane we łbie - i co tacy rodzice przekażą swoim dzieciom ???



dobra, nie ma sensu, jak uważasz że nie ma jednej obiektywnej prawdy to tak właśnie wygląda dyskusja - pewnie, najlepiej udawać że nie ma problemu i spoko ...



punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ...



powodzonka ...

gandalf_white

Post autor: gandalf_white » 5 sierpnia 2008, 11:10

Jestem ścisłowcem, racjonalistą. Piszesz, jakby "relatywizm" był synonimem słowa "gówno" na przykład.

Nie wierzę żadnym mediom. Dlatego staram się czytać wszystko co wpadnie mi w ręce. Nie wiem, czy to jest "dochodzenie prawdy" o jakim piszesz. Pewnie nie. Wiem, że definiowanie prawdy (a więc i nieprawdy zarazem) jest bardzo niebezpieczne.

Dzięki za przytoczenie definicji "nagonki". Nie napisałem nigdzie w moich postach nazwy "Nasz Dziennik".

gandalf_white

Post autor: gandalf_white » 5 sierpnia 2008, 11:15

ja pitolę... NIE UWAŻAM, ŻE PROBLEMU NIE MA. Dzięki za uważne czytanie raz jeszcze.



cya

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 11:29

Ty nie pitol, tylko dochodź prawdy - jak mówi Pismo Św - poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli - więc chyba warto, no nie :-D



i doprawdy nie rozumiem dlaczego definiowanie prawdy (a więc i nieprawdy zarazem) jest bardzo niebezpieczne ???



chyba lubisz wiedzieć na czym stoisz ?? bo ja lubię, i nie chcę ażeby jakiś dziennikarzyna z libertyńskiej gazety wciskał mi ciemnotę - dlatego nie czytam co popadnie, czy co wpadnie mi w ręce, tylko uważnie wybieram sobie to co warte jest przeczytania .. a reszta nadaje się na papier toaletowy ... - szczególnie stoję na stanowisku że dziennikarz powinien służyć prawdzie, a nie być narzędziem mącenia w rękach mącicieli ...



relatywizm etyczny głosi, że wartości i związane z nimi normy i oceny mają charakter względny, zmieniają się w czasie, są zależne od miejsca, i od oceniającego... jednym słowem prawda obiektywna nie istnieje, a każdy może sobie fakty dowolnie interpretować ... - oczywiście istnieje tu poważne niebezpieczeństwo pomieszania pojęć dobra i zła, i w tym kontekście często dobro jest nazywane złem, a zło dobrem ...



no i mamy to co mamy ;)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 5 sierpnia 2008, 11:43

"Artileristy! Stalin dał prikaz!". Tak rozpoczynała się bojowa pieśń lewicy, nie tylko sowieckiej, ale również tej międzynarodowej, która w drugim, a nawet trzecim pokoleniu znalazła wygodną niszę ekologiczną w "Gazecie Wyborczej". Gazeta ta, a ściślej - jej redaktor naczelny, pełni wśród części tubylców obowiązki Stalina, to znaczy - informuje ich, co akurat myślą, a w każdym razie - co myśleć powinni. Znaczna część czytelników "Gazety Wyborczej" na wszelki wypadek nic nie myśli, bo nie jest pewna, czy będzie "trendy". Jest to zresztą mechanizm typowy dla półinteligentów. Są oni na tyle inteligentni i spostrzegawczy, że wiedzą, iż są półinteligentami, ale właśnie to jest ich największym problemem. Główną ich troską bowiem jest to, by się to nie wydało, a jedynym sposobem zabezpieczenia przed zdemaskowaniem jest śpiewanie w chórze. Stąd też, niczym owce za baranem o najbardziej zakręconych rogach, całe stado truchcikiem drepce za redaktorem Michnikiem i gdyby, co nie daj Boże, kiedyś się przeziębił, to pół Polski nie wiedziałoby, co myśli. :lol:

ODPOWIEDZ