Kto powinien zostać Prezydentem RP ?

Polityka, gospodarka, ekonomia...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 9 lutego 2010, 11:00

Gitka pisze: Chłodny Żółw. A konkretnie możesz jakieś nazwisko podać. Komu zadawać pytania???
Gitko, na pewno nie będziemy zawracać sobie głowy komuchami, liberałami, czy kandydatami żydowskiego pochodzenia.

Chłodny Żółw
Posty:143
Rejestracja:4 lutego 2007, 20:47
Lokalizacja:Żółwiowisko
Kontakt:

Post autor: Chłodny Żółw » 9 lutego 2010, 11:10

Coltrane pisze:Komu zadawać pytania???
Gitko, na pewno nie będziemy zawracać sobie głowy komuchami, liberałami, czy kandydatami żydowskiego pochodzenia.
Byłby to błąd. Trzeba dążyć do jasnego określenia: czy różne partie, czy różni politycy różnych partii rzeczywiście różnią sie czymkolwiek, a jesli tak to czym? Według mnie, dla jasności sytuacji trzeba dręczyć pytaniami wszystkich.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 9 lutego 2010, 15:40

Chłodny Żółw pisze:Trzeba dążyć do jasnego określenia: czy różne partie, czy różni politycy różnych partii rzeczywiście różnią sie czymkolwiek, a jesli tak to czym? Według mnie, dla jasności sytuacji trzeba dręczyć pytaniami wszystkich.
Moje zdanie jest takie : nie ma znaczenia co kto mówi w ramach tzw. kampanii przedwyborczej. W zasadzie wszyscy pięknie mówią. Niektórzy nawet szkolenie przechodzą, czyli jak mówić, co mówić, aby tylko przekonać do siebie ewentualnego przyszłego wyborcę. Ale co by nie mówić, to główną rolę spełniają tu media, a raczej marksmedia. To one reklamują kandydata, to one wpływają na umysły wybierających. Jeżeli któryś z kandydatów został namaszczony przez Salon, to będzie przez media pokazywany od jak najlepszej strony. I poprzez psychomanipulację będzie pokazywany jako ten najlepszy. A biorąc pod uwagę fakt, że większość wybierających myśli telewizornią, to nietrudno się domyślić że ci wyborcy z zamkniętymi oczyma zagłosują na tego "najlepszego".

W ten właśnie sposób został wypromowany nieznany nikomu Barrack Obama, który stał się nawet bożyszczem tłumów. Nie miało nawet znaczenia że był zwolennikiem ABORCJI.

I to samo będzie u nas. Niestety, przykro to mówić, ale społeczeństwo polskie przestało myśleć logicznie. Zostało wręcz uśpione.

Chłodny Żółw
Posty:143
Rejestracja:4 lutego 2007, 20:47
Lokalizacja:Żółwiowisko
Kontakt:

Post autor: Chłodny Żółw » 9 lutego 2010, 16:23

Coltrane pisze:Niestety, przykro to mówić, ale społeczeństwo polskie przestało myśleć logicznie. Zostało wręcz uśpione.
To wiąże się z miłością wobec polityków. Są "nasi' więc nie musimy niczego od nich wymagać. Są nasi, więc nie musimy ich o nic dopytywać. Kochmay ich bezwarunkowo. Zagłosujemy na nich zawsze bez względu na to jak beda głosować.

Ta akcja ma na celu przymuszenie polityków do odopowiedzi ("tak, nie, warunkowo") na konkretne pytania. Wyborcy na razie nie chcą znać żadnych odpowiedzi, bo nie przychodzi im do głowy, ze swoich idoli moga pytać. Że w ogóle wolno tak.

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty:1140
Rejestracja:6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja:Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 9 lutego 2010, 18:00

Chłodny Żółw pisze:
Coltrane pisze:Niestety, przykro to mówić, ale społeczeństwo polskie przestało myśleć logicznie. Zostało wręcz uśpione.
To wiąże się z miłością wobec polityków. Są "nasi' więc nie musimy niczego od nich wymagać. Są nasi, więc nie musimy ich o nic dopytywać. Kochmay ich bezwarunkowo. Zagłosujemy na nich zawsze bez względu na to jak beda głosować.

Ta akcja ma na celu przymuszenie polityków do odopowiedzi ("tak, nie, warunkowo") na konkretne pytania. Wyborcy na razie nie chcą znać żadnych odpowiedzi, bo nie przychodzi im do głowy, ze swoich idoli moga pytać. Że w ogóle wolno tak.
Takie nie inne zachowanie, w którym zachodzi kwestia poparcia danej partii, czy tez indywiduum jest efektem wieloletniej pralni mózgow, począwszy od przedszkola, a skończywszy na emerytalnym fotelu przed szklanym pudlem. Polacy nie sa społeczeństwem obywatelskim, ponieważ skutecznie im to usunięto ze świadomości. Często słyszę utyskiwania:-Co ja jeden mogę uczynić, by ten układ zmienić?
Z Polakami trudno prowadzić dyskusję, która potrzebna jest jak powietrze, ale Polacy dostają na tacy przyozdobione odpowiednimi kłamstwami programy, pod którymi się podpisują nie wiedząc do końca, czym to smakuje. myślę, że jest to efekt pracy tych wszystkich "uczonych w piśmie" jemioły, która zadomowiła się tu na dobre i złe.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 9 lutego 2010, 18:31

Krzysztof pisze:
Z Polakami trudno prowadzić dyskusję, która potrzebna jest jak powietrze, ale Polacy dostają na tacy przyozdobione odpowiednimi kłamstwami programy, pod którymi się podpisują nie wiedząc do końca, czym to smakuje. myślę, że jest to efekt pracy tych wszystkich "uczonych w piśmie" jemioły, która zadomowiła się tu na dobre i złe.
No, ale dlaczego nasze myślenie odbiega od stereotypu narzucanego w podstępny sposób przez marksmedia. Dlaczego my potrafimy oprzeć się pokusie takiego myślenia, które jest niczym innym jak tzw. "polityczną poprawnością". I dlaczego nasze postrzeganie rzeczywistości jest inne niż u otumanionego społeczeństwa ?

Czy my z innej gliny jesteśmy ulepieni ?
Ostatnio zmieniony 9 lutego 2010, 20:25 przez Coltrane, łącznie zmieniany 1 raz.

Chłodny Żółw
Posty:143
Rejestracja:4 lutego 2007, 20:47
Lokalizacja:Żółwiowisko
Kontakt:

Post autor: Chłodny Żółw » 9 lutego 2010, 20:17

Coltrane pisze:Czy my z innej gliny jesteśmy ulepieni ?
Nie istnieje nacja, która jest odporna na medialną obróbkę. Wystarczy spojrzeć na "stare demokracje". W społeczeństwach zachodniej Europy zasady poprawności politycznej przyjmowane są z jeszcze większym entuzjazmem niż w Polsce.

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty:1140
Rejestracja:6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja:Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 9 lutego 2010, 20:25

Coltrane pisze:
Krzysztof pisze:
Z Polakami trudno prowadzić dyskusję, która potrzebna jest jak powietrze, ale Polacy dostają na tacy przyozdobione odpowiednimi kłamstwami programy, pod którymi się podpisują nie wiedząc do końca, czym to smakuje. myślę, że jest to efekt pracy tych wszystkich "uczonych w piśmie" jemioły, która zadomowiła się tu na dobre i złe.
No, ale dlaczego nasze myślenie odbiega od stereotypu narzucanego w podstępny sposób przez marksmedia. Dlaczego my potrafimy oprzeć się pokusie takiego myślenia, które jest niczym jak tzw. "polityczną poprawnością". I dlaczego nasze postrzeganie rzeczywistości jest inne niż u otumanionego społeczeństwa ?

Czy my z innej gliny jesteśmy ulepieni ?
Odpowiedź na to pytanie znajdziesz tu przeglądając forum, gdzie wielokrotnie pisaliśmy, że zatraciliśmy podstawowe wartości, które kształtują tożsamość Narodu. Największe spustoszenie przypadło na ostatnie 20 lat rzekomej wolności. Już tu gdzieś stawiałem tezę, że "elyta", która pociągała za sznurki władzy w Polsce była doskonale przygotowania do akcji ogłupiania Polaków najpierw poprzez uchylenie furtki do zachodniego raju, a potem całkowite otwarcie, by pęd za dobrami materialnymi przyćmił ta sytuację, która się w Polsce kształtowała "dzięki " właśnie takim "poprawnym" wywodzącym się z tzn ""Solidarności"i post PZPRu partiom. Jak inaczej można wytłumaczyć 2 kadencje alkoholika na najwyższym urzędzie państwa. Przecież ktoś kupił tego zdechłego szczura, którego przyprawiono wyśmienitą przyprawą propagandową. Polakom brak poczucia tożsamości narodowej. Gdyby było inaczej ugrupowania polityczne narodowe stanowiły by główną siłę polityczną decydującą o wszystkich najwazniejszych dziedzinach egzystencji w 40 milionowym kraju. Od 1926 roku narodowcy nie uczestniczą w sprawowaniu władzy poza wyjątkiem LPR i Samoobrony przed kilku laty. Dzisiaj głównym pretekstem do niszczenia ugrupowań narodowych jest z gruntu kłamliwa przyczepiana łatka ze wszystkich stron polskojęzycznego parlamentu, jakoby była to formacja neofaszystowska. Wszyscy ci łgarze zapominają że faszyzm i nazizm, to bękart lewaków i tzn. socjalistów.
Ostatnio zmieniony 9 lutego 2010, 20:50 przez Krzysztof, łącznie zmieniany 1 raz.

Bronyk
Posty:44
Rejestracja:12 stycznia 2010, 12:41
Lokalizacja:KijĂłw

Post autor: Bronyk » 9 lutego 2010, 20:34

Ja ze swojej strony życzę Wam wybrać Prezydenta który będzie bronić Polskę od wrogów oraz zmoże załagodzić dobre szacunki z sąsiedzi. Ja rozumiem że pomiędzy Ukrainę a Polskę (oraz Polskę a Rosja) jest trudna i czasami bardzo sprzeczna historia. Jednak powinniśmy zostawić historię dla historyków i żyć jak dobre sąsiedzi :-)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 9 lutego 2010, 20:47

Bronyk pisze:Jednak powinniśmy zostawić historię dla historyków i żyć jak dobre sąsiedzi :-)
Bronek, odpowiem Ci tak :

"Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Lepiej, że opieramy naszą przyszłość na minionych wiekach, niż gdybyśmy ją mieli zacząć dopiero dzisiaj. Nie możemy się wyrzec tego, co przez wieki całe w bólu, cierpieniu, męce i krwi, w pracy i trudzie, w żywej wierze i nadziei kładzione było na tę ziemię".

Poza tym, należy bezwzględnie uregulować takie kwestie jak "zbrodnia katyńska" czy "rzeź na Wołyniu". Uznać że takie zdarzenia miały miejsce, przyznać się do popełnionych błędów.
Dopiero wtedy mówić o przyjaźni pomiędzy narodami : Polska-Rosja i Polska-Ukraina.

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 9 lutego 2010, 20:51

Bronyk pisze:Ja ze swojej strony życzę Wam wybrać Prezydenta który będzie bronić Polskę od wrogów oraz zmoże załagodzić dobre szacunki z sąsiedzi. Ja rozumiem że pomiędzy Ukrainę a Polskę (oraz Polskę a Rosja) jest trudna i czasami bardzo sprzeczna historia. Jednak powinniśmy zostawić historię dla historyków i żyć jak dobre sąsiedzi :-)
Najpierw trzeba ustalić tego wroga a te zawało by się łatwe pytanie wcale takie proste nie jest. Pierwszym wrogiem jest niewiedza wynikająca z lenistwa, drugim zła wola i egoizm jednostkowy, który osłabia całość organizmu narodowego. Te wady podsycane są przez demoralizację wszelkimi możliwymi sposobami. Jak się zorientujesz kto na tym najlepiej wychodzi, zlokalizujesz trzeciego i najważniejszego wroga.Ten sam wróg działa na Ukrainie.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Endek
Posty:2948
Rejestracja:24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja:Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 9 lutego 2010, 20:59

Coltrane pisze:
Poza tym, należy bezwzględnie uregulować takie kwestie jak "zbrodnia katyńska" czy "rzeź na Wołyniu". Uznać że takie zdarzenia miały miejsce, przyznać się do popełnionych błędów.
Dopiero wtedy mówić o przyjaźni pomiędzy narodami : Polska-Rosja i Polska-Ukraina.
wiem, ze na Ukrainie odsetek popierających OUN UPA jest niewielki, ale na pewno przydała by się jakaś ekspiacja narodowa i ułożenie na nowo wzajemnych relacji. Naród Ukrainki jedzie po równi pochylej w dól podobnie jak Polski. może wspólna niedola byłaby jakimś cementem pozwalającym połączyć wzajemne siły obronne, celem zapobieżenia nadchodzącym wyzwaniom. Jesteśmy jako pobratymcze narody na to skazani.Wcześniej czy później do tego dojdzie. Aby nie za późno.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Bronyk
Posty:44
Rejestracja:12 stycznia 2010, 12:41
Lokalizacja:KijĂłw

Post autor: Bronyk » 9 lutego 2010, 21:37

Coltrane pisze:
"Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Lepiej, że opieramy naszą przyszłość na minionych wiekach, niż gdybyśmy ją mieli zacząć dopiero dzisiaj. Nie możemy się wyrzec tego, co przez wieki całe w bólu, cierpieniu, męce i krwi, w pracy i trudzie, w żywej wierze i nadziei kładzione było na tę ziemię".

Poza tym, należy bezwzględnie uregulować takie kwestie jak "zbrodnia katyńska" czy "rzeź na Wołyniu". Uznać że takie zdarzenia miały miejsce, przyznać się do popełnionych błędów.
Dopiero wtedy mówić o przyjaźni pomiędzy narodami : Polska-Rosja i Polska-Ukraina.
Ja z tym się zgadzam, Jednak myślę że pytania historyczne winne być ułatwione najpierw przez historyków a potem ta decyzja historyków winna być potwierdzana politykami. Zaś kiedy jedne polityki nie mając wykształcenia historycznego mówią że historia jest taka a inne mówią że taka no to po prostu wtedy historia już nie jest historię a jakąś propagandę. Ja tylko chcę żeby historia była naukę obiektywną i żeby ona była jedną naukę dla wszystkich.

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty:1140
Rejestracja:6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja:Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 9 lutego 2010, 22:13

Bronyk pisze: Ja z tym się zgadzam, Jednak myślę że pytania historyczne winne być ułatwione najpierw przez historyków a potem ta decyzja historyków winna być potwierdzana politykami. Zaś kiedy jedne polityki nie mając wykształcenia historycznego mówią że historia jest taka a inne mówią że taka no to po prostu wtedy historia już nie jest historię a jakąś propagandę. Ja tylko chcę żeby historia była naukę obiektywną i żeby ona była jedną naukę dla wszystkich.
Bronek, nie można bezkrytycznie patrzeć na historyków, jako jedynych przedstawicieli nauki zdolnych do przeprowadzenia analizy przeszłości danego kraju, czy tez regionu. Uniwersyteckie wydziały zostały w Polsce obsadzone w większości przez opcję badającą historię dla użytku grup zainteresowanych ekspansją gospodarczą, kulturalną i polityczną w Polsce.
Dla przykładu powiem Ci, że telavizja produkuje tasiemce, których scenariusz współgra z planami osobistymi artystów, a nawet ich cyklem rozrodczym :mrgreen: Co ciekawe tasiemce te maja stałą i dość liczna frekwencję wśród mieszkańców naszego kraju. Zapewniam Cię, że ta masówka niewiele ma wspólnego z rozwojem życia kulturalnego w Polsce, ale jeżeli jest widownia, to zabawa dalej trwa.
Właśnie najważniejszą cechą badań historycznych winien być zdecydowanie obiektywizm ocen, ale widząc u nas przykłady z życia jestem pesymista w tym względzie.
Przykład: Manipulacja liczbami przy ekshumacji w Jedwabnem, wstrzymanej przez polityka, który dzierży jeden z najważniejszych sterów władzy w Polsce, a uczyniona dlatego, by nie ujrzało światła prawdy kłamstwo rozdmuchane propagandowo ogromu krzywd, jakie wykonali żydom w czasie wojny Polacy.
Kiedyś tu juz pisałem, że oddam działkę na posadzenie drzewka wzorem Jerozolimy każdemu żydowi, który przyczynił się do uratowania życia Polakowi. Niestety, o takich przypadkach jeszcze nie słyszałem.

Bronyk
Posty:44
Rejestracja:12 stycznia 2010, 12:41
Lokalizacja:KijĂłw

Post autor: Bronyk » 10 lutego 2010, 18:14

Krzysztof pisze: Bronek, nie można bezkrytycznie patrzeć na historyków, jako jedynych przedstawicieli nauki zdolnych do przeprowadzenia analizy przeszłości danego kraju, czy tez regionu. Uniwersyteckie wydziały zostały w Polsce obsadzone w większości przez opcję badającą historię dla użytku grup zainteresowanych ekspansją gospodarczą, kulturalną i polityczną w Polsce.
Chodzi nie o tym żeby bezkrytycznie patrzeć na historyków a o tym że dla krytyki pewnych "historyków" trzeba zastosowywać ujęcia historyczne. czyli jeśli ktoś nie zgadza się z jakąś opinię to proszę wtedy napisać albo księgę albo artykuł w którym by w sposób naukowy byłby dowodzony ten albo inny błąd. A to że brakuję dziś mądrych ludzi w sferze nauki to oczywiście jest prawdę jednak to jest temat innej dyskusji.

ODPOWIEDZ