Europa na skraju bankructwa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 6 maja 2010, 18:21

ZoLdoN pisze:Wszelkie słabości wyszły na jaw przy zderzeniu się z gospodarkami krajów zachodnich. Dzięki reformom krach trwał 5 lat, a nie 50.
Hahaha, no nie mogę ... :mrgreen:

ZoLdoN, a teraz poważnie. Musisz jeszcze dużo się nauczyć, aby w końcu dowiedzieć się o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Zupełnie nie czaisz sytuacji która wytworzyła się w Polsce po 1989 roku. Okrągły Stół, a w ślad za nim "gruba krecha" i "plan Balcerowicza" to jedno wielkie oszustwo. To pozbawienie Polaków ich własności. To oddanie całego majątku obcym. My Polacy pozostaniemy już tylko pachołkami we własnej Ojczyźnie. I to jest cała tajemnica "planu balcerowicza" który tak chwalisz.

A teraz posłuchaj trochę historii. Będzie tak jak lubisz, czyli merytorycznie :

Balcerowicz gorliwie podjął się realizacji importowanego ze Stanów Zjednoczonych do Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce funkcjonującego pod fałszywą nazwą "plan Balcerowicza".

W rzeczywistości cały plan był pomysłem słynnego amerykańskiego lewicowego miliardera George'a Sorosa, przybyłego z Węgier do USA giełdowego spekulanta żydowskiego pochodzenia. O tym, że cały rzekomy plan Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy dowiedzieć się również z bardzo nieostrożnej enuncjacji W. Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ministra przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w książce "Zwierzenia zausznika" (Warszawa 1992, s. 82-83): "Soros przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych firm". Balcerowiczowi jako wicepremierowi nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko zadanie firmowania tego wszystkiego i uwiarygodniania polityki służącej gospodarczym celom Zachodu.

Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka gospodarcza Balcerowicza, skupiająca się głównie na walce z inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu gospodarczego i pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów tej polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną prywatyzację polskiego przemysłu i banków, stanowiącą faktyczną wyprzedaż za bezcen.

Rzecznik terapii szokowej

Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r. przez współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę Jeffreya Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z dnia na dzień zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał tę samą skuteczną terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że jego boliwijski sukces dokonał się kosztem ogromnie wysokiego bezrobocia i buntu boliwijskich robotników, wprowadzenia w Boliwii stanu wyjątkowego i internowania przywódców związkowych. O tym wszystkim milczano w najbardziej wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to nagłaśniając obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była informacja w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?". Sachs obiecywał tam m.in.: "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń".

Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez Balcerowicza terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma cierpień i wyrzeczeń przeważającej części społeczeństwa, z korzyścią dla gromady cwaniaków polskich i zagranicznych. Pisał o tym jednoznacznie bardzo ostry amerykański krytyk terapii szokowej, noblista z dziedziny ekonomii, prof. J. Stiglitz. Dzięki skokowym podwyżkom cen państwo zagrabiło wieloletnie oszczędności obywateli. Straciły ogromną część wartości zbierane przez wiele lat wkłady na mieszkania. Państwo zgarnęło przeważną część oszczędności dolarowych, szacowanych na koniec 1988 r. na 7-15 miliardów dolarów amerykańskich (por. S. Dąbrowski, Logika postkomunistów, "Nowy Świat", 13 stycznia 1993 r.). Przypomnijmy zapomniane już dane o rozmiarach podwyżek cen w 1990 r. Według tekstu "Gazety Wyborczej" z 29 stycznia 1991 r., opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-, siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku. Przy tym chleb średnio podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych, lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG. W tym samym czasie miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym zarobkom Francuzów lub Niemców.

Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe zubożenie polskiego społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej, doskonale dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce społecznej wydana w 1995 r. pod redakcją prof. Juliana Auleytnera. Według niej, w samym tylko 1990 r. przeciętne płace spadły o 24 proc., realna wartość przeciętnej emerytury i renty - o 19 proc., a dochody netto z rolnictwa na 1 pracującego - o 63 proc. Rolników szczególnie dotknęło otwarcie przez Balcerowicza granic na produkty rolne z zagranicy, w dużej mierze dotowane przez rządy zachodnie i sprowadzane do Polski po dumpingowych cenach.

Dzięki wpływom starej nomenklatury tzw. plan Balcerowicza, szumnie reklamowany jako nowa, rewolucyjna wręcz reforma gospodarcza, był faktycznie tylko nową kolejną odmianą stosowanych przez rządy PRL "operacji dochodowo-cenowych". Z tą różnicą, że tamtych nie udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa. Balcerowiczowi zaś to wszystko powiodło się kosztem gigantycznego ograbienia społeczeństwa z oszczędności i bardzo dużego zubożenia wielkiej części ludności. Udało się dlatego, że mógł skorzystać z ogromnego poparcia społeczeństwa dla rządu Mazowieckiego. Naród zbyt łatwo zawierzył ówczesnemu kierownictwu Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, które twierdziło, że plan Balcerowicza to jedyny skuteczny program naprawy gospodarczej, niemający rzekomo żadnej alternatywy. Tak uzyskano przyzwolenie społeczne dla drastycznego planu gospodarczego, którego władzom PRL w żadnym razie nie udałoby się zrealizować ze względu na opór Narodu. Jak szczerze wyznawał na łamach "Prawa i Życia" 10 marca 1990 r. były minister handlu wewnętrznego w rządzie M. Rakowskiego, Marcin Nurowski, "realizacja takiego programu gospodarczego w naszym wykonaniu doprowadziłaby do gigantycznej awantury w kraju".

Skorzystała stara nomenklatura

Plan Sorosa-Balcerowicza zyskał entuzjastyczne wręcz wsparcie różnych byłych prominentów reżimu komunistycznego - od byłych ministrów PRL-owskich Nurowskiego i Mieczysława Wilczka, po byłego wicepremiera w rządzie Rakowskiego - Mieczysława Sekułę czy byłego rzecznika rządu Jaruzelskiego - Jerzego Urbana. Stało się tak nieprzypadkowo. Stara nomenklatura partyjna stanowiła trzon kadry kierowniczej w gospodarce, wprowadzającej plan Sorosa-Balcerowicza. Postarano się też o zablokowanie prawdziwie potrzebnych głębokich reform strukturalnych, od reformy banków począwszy, po restrukturyzację przemysłu, które mogłyby być niekorzystne dla starej kadry partyjnej. Tym żarliwiej wspierali za to mnożące się spółki nomenklaturowe. Zadbali również o możliwie jak najbardziej nieprecyzyjne i wadliwe przepisy w różnych dziedzinach, tak aby ułatwić dokonywanie różnych aferowych manipulacji (vide: afera FOZZ, afera z rublem transferowym, tytoniowa, ziemniaczana etc.). Balcerowicz ponosi lwią część odpowiedzialności za brak kontroli, który ułatwił dokonywanie afer przy współudziale osób usadowionych na wpływowych stanowiskach gospodarczych. Rzecz znamienna - w 1989 r. zniesiono karę konfiskaty majątku za nadużycia gospodarcze. Cwaniacy z zagranicy i wysoko uplasowani w aparacie gospodarczym ludzie starej nomenklatury świetnie wykorzystali do swych celów szanse spekulacji i drenażu dolarów z Polski dzięki utrzymywaniu przez półtora roku kursu dolara do złotego na sztywnym, niezmienionym poziomie.

Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie tych manipulacji w I tomie "Encyklopedii Białych Plam": "(...) jeśli ktoś z zagranicy wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które następnie włożył na wysoki procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w Polsce, to przy stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w ciągu roku 1,5 mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów (...) nieprecyzyjne prawodawstwo, uchwalone przez Sejm 'kontraktowy', pozwoliło na takie operacje na podstawie działania m.in. tzw. oscylatora". Ocenia się, że z ówczesnej Polski wyparowały w owym czasie miliardy dolarów. Balcerowicza obciąża fakt, że nie zastopowano na czas różnych tego typu manipulacji.


Wydrukuj to sobie, i czytaj kilka razy dziennie. Może w końcu zaczniesz normalnie myśleć.

Obrazek

A tu masz wielkie trio (zapewne Twoi bożyszcze :mrgreen: )

Michnik - redaktor GW, największy łgarz RP III
Balcerowicz - realizator planu "Sorosa-Sachsa", który pozbawił Polaków ich własności
Mazowiecki - ten który wprowadził "grubą krechę".

ZoLdoN
Posty: 109
Rejestracja: 12 lutego 2010, 23:01
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: ZoLdoN » 6 maja 2010, 21:06

Odpowiedź na szybko bo nie mam czasu

Czego się pan spodziewał?. Tego, że gospodarka Polska, która nie była w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb społeczeństwa będzie w stanie wytrzymać zderzenie z potencjałem Wielkiej Brytanii, RFN czy Francji?. Ze wszystkich krajów bloku wschodniego wyszliśmy z tej transformacji najlepiej, zważywszy na fakt, iż pozostawieni byliśmy sami sobie.

Zastanawiające jest to, że analfabeci ekonomiczni oskarżają człowieka, którego większa część środowiska specjalistów uważa za wybitnego eksperta....No ale cóż... taki naród :-/

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 6 maja 2010, 21:26

Oj synku synku, chyba nie czytałeś tego co wyżej napisałem.
Wystarczy Ci to co napisał niejaki Michnik, i trzymasz się tego sztywno.
No cóż, masz prawo.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 6 maja 2010, 21:29

To bezrobocie i nadmierna biurokracja niszczy Polskę.Nawet ten pana wielkiprofesor od ekonomi nie jest w stanie temu zapobiec. To jesp początek końca eurokołchozu, a ze tak jest wkleję tu slowa cioci Merkel:
Na szali jest ni mniej, ni więcej, tylko przyszłość Europy oraz przyszłość Niemiec w Europie. Stoimy na rozdrożu – powiedziała w parlamencie Merkel.


W polsce byle rolnik jest lepszym ekonomistą niz pański profesor, w takim kryzysie sie utrzymać to wymago wielkiej ekonomi.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 6 maja 2010, 21:29

[center]Obrazek [/center]

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 6 maja 2010, 22:01

Coraz bardziej staje się oczywiste, że Grecja nie uniknie bankructwa. Zamieszki na ulicach pokazują, że o spłacie zadłużenia Grecji nie będą decydować ludzie w Niemczech, czy we Francji, ale w Grecji, a wygląda na to, że nie będą oni mieli ochoty spłacać swoich długów" - powiedział analityk bankowy Dick Bove.

Coraz większe są też obawy, że bankructwo Grecji może pociągnąć za sobą falę kolejnych upadłości wśród innych państw strefy euro.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 7 maja 2010, 12:01

Niemcy: zgoda Bundestagu na pomoc dla Grecji.

Niemiecki Bundestag przyjął ustawę w sprawie pomocy finansowej dla pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji. Do 2012 roku Berlin przekaże Atenom 22,4 mld euro, z czego 8,4 mld jeszcze w tym roku.

Wsparcie udzielone przez Niemcy będzie miało formę gwarantowanych przez rząd pożyczek państwowego banku KFW.

Za ustawą oddano w piątek 390 głosów, przeciw - 72, a 139 posłów wstrzymało się od głosu.

Podczas burzliwej, trzygodzinnej debaty, która poprzedziła głosowanie, poparcie dla ustawy zapowiedziały frakcje koalicji rządzącej: CDU/CSU i FDP oraz opozycyjni Zieloni. Przeciwko była Lewica, a posłowie socjaldemokratycznej SPD wstrzymali się od głosu.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 7 maja 2010, 12:32

Czy unia przetrwa bez Grecji.



"To prawda, że są wielkie zagrożenia. Plan ratunkowy być może nie zdoła uratować Grecji. Pożyczkodawcy być może nie wrócą do tego kraju - powiedział Phelps. - Grecki kryzys na negatywny wpływ na europejską gospodarkę. Ale nie jest katastrofą. Nawet jeśli Grecja miałaby upaść, to stanowi tylko 3 proc. całego PKB".

Phelps powiedział, że obecną sytuację gospodarczą UE charakteryzują przede wszystkim nerwowe reakcje rynków finansowych na przykłady nieodpowiedzialnej polityki budżetowej poszczególnych krajów. "Widzimy, że rynki mogą się całkowicie uprzedzić i przestraszyć krajów, które nie są w stanie zrównoważyć swoich wydatków i dochodów. Poza nerwowością wokół Grecji, widzieliśmy, że obawy przeniosły się na inne kraje, jak Hiszpania czy Portugalia. To powód do niepokoju".

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 8 maja 2010, 13:38

Boże, broń euro

Przywódcy państw strefy euro na zakończonym w nocy z piątku na sobotę szczycie w Brukseli porozumieli się w sprawie stworzenia stałego, antykryzysowego mechanizmu dla ratowania krajów w potrzebie a także zapowiedzieli wzmocnienie koordynacji polityk gospodarczych i dyscypliny budżetowej.

W ten sposób strefa euro chce wyciągnąć wnioski z greckiego kryzysu i zapobiec jego rozprzestrzenieniu się na kolejne kraje.

"Jesteśmy świadomi, że mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją w Europie. Chodzi o naszą solidarność. Razem stawimy temu czoła" - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Herman.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 11 maja 2010, 19:22

Kryzys strefy euro tylko chwilowo zażegnany.


Prasa w USA wyraża pogląd, że pakiet ratunkowy dla zadłużonych krajów strefy euro nie rozwiązuje problemu na dłuższą metę, odsuwając kolejny kryzys na później. Nastąpi on, jeśli państwa UE nie przeprowadzą reform zwiększających konkurencyjność ich gospodarek.

Opinię tę podzielają zarówno dzienniki konserwatywne, jak i lewicowo-liberalne. Wszystkie powołują się na ekonomistów, którzy ostrzegają, że pakiet w wysokości 955 miliardów dolarów (750 mld euro) sprowadza się do obietnicy nowych pożyczek dla już zadłużonych krajów, co może jeszcze bardziej osłabić ich dyscyplinę fiskalną.

"Europejski plan ratunkowy odracza tylko dzień nieuchronnych fiskalnych obrachunków. Długoterminową ceną niedzielnej interwencji będzie prawdopodobnie dalsza erozja fiskalnej i monetarnej wiarygodności Europy. (...) Nie ma czegoś takiego jak darmowe uratowanie kraju przed bankructwem. Interwencja UE przenosi tylko ryzyko związane z zadłużeniem z banków i innych wierzycieli do Europejskiego Banku Centralnego" - pisze w komentarzu redakcyjnym wtorkowy "Wall Street Journal

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 12 maja 2010, 10:43

"Czy premier straszy Polaków w ten sposób?".

"Czyżby pan premier zapowiada podobny rozwój wypadków w Polsce?" – pyta na swoim blogu w Onet.pl Zbigniew Kuźmiuk, komentując wypowiedź Donalda Tuska, który stwierdził, że w przypadku przegranej PO w wyborach prezydenckich, to Polska może stać się "kolejnym zdestabilizowanym" krajem w Europie – zaraz po Grecji.
Przypominając panujący w Grecji chaos, Zbigniew Kuźmiuk pyta: "Czy polski premier miał na myśli taką właśnie destabilizację? Czy strasząc w ten sposób Polaków wie, że straszy ich konsekwencjami swych nieudolnych rządów?".

Jak podkreśla były poseł, "Polski na szczęście nie można porównywać do Grecji, ale stan finansów publicznych naszego kraju przez dwa lata rządów Donalda Tuska gwałtownie się pogorszył i jak wynika z przesłanego przez rząd do Komisji Europejskiej Programu Konwergencji będzie się pogarszał dalej".

Kuźmiuk wylicza, że na koniec 2007 roku a więc wtedy kiedy rząd Jarosława Kaczyńskiego kończył swoją działalność dług publiczny wynosił 520 mld zł. Na koniec 2009 roku już blisko 690 mld zł (czyli 51 proc. PKB). Jak dodaje, powołując się na wyliczenia MFW, jeżeli dług publiczny będzie rósł w tym tempie (przyrost o ponad 100 mld zł rocznie) to w połowie 2012 roku przekroczy 1000 mld zł czyli 1 bilion zł.

Angebot
Posty: 38
Rejestracja: 14 lutego 2010, 02:24
Lokalizacja: Miedzyrzecze dolne

Post autor: Angebot » 12 maja 2010, 22:45

Okrągły Stół, a w ślad za nim "gruba krecha" i "plan Balcerowicza" to jedno wielkie oszustwo. To pozbawienie Polaków ich własności. To oddanie całego majątku obcym. My Polacy pozostaniemy już tylko pachołkami we własnej Ojczyźnie. I to jest cała tajemnica "planu balcerowicza" który tak chwalisz.
Coltrane no to oświeć nas co należało zrobić po obradach okrągłego stołu aby nasza gospodarka ruszyła z kopyta :D? Bo skoro odsprzedanie zagranicznej firmie majątku jakiegoś upadłego nierentownego przedsiębiorstwa aby inwestor stworzył nowe miejsca pracy uważasz za wyprzedaż majątku narodowego to nie chce wiedzieć jak prowadzisz swoją domową skarbonkę. Co mieliśmy ładować kasę w coś co itak nie ma racji bytu zresztą ciekawe skąd mieliśmy wtedy te pieniądze na inwestycje wziąć .Prowadzona przez dziesiątki lat gospodarek planowa była nierentowna i cześć przemysłu przynosiła straty odziwo takie dziedziny przemysłu jak górnictwo węgla oraz górnictwo i przetwórnictwo miedzi czyli najbardziej wydajne i bogate dziedziny naszego przemysłu nie zostały sprzedane- to też jest część tego „zdradzieckiego planu sprzedania polski yyyy… tym zlym?
Dzisaj PZU weszło na giełdę sprzedaliśmy akcje zagranicznym korporacjom i co czy firma jest zagrożona nie wręcz przeciwnie akcje ruszyły z kopyta do góry. Jeśli będziesz tak miły to przedstaw swoją wizje ratowania polskiej gospodarki po 89 chętnie sobie poczytam co tam usłyszałeś na falach radia :) Pozdrowienia ze Śląska

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 maja 2010, 23:35

Angebot pisze:Bo skoro odsprzedanie zagranicznej firmie majątku jakiegoś upadłego nierentownego przedsiębiorstwa aby inwestor stworzył nowe miejsca pracy uważasz za wyprzedaż majątku narodowego to nie chce wiedzieć jak prowadzisz swoją domową skarbonkę. Co mieliśmy ładować kasę w coś co itak nie ma racji bytu zresztą ciekawe skąd mieliśmy wtedy te pieniądze na inwestycje wziąć .Prowadzona przez dziesiątki lat gospodarek planowa była nierentowna i cześć przemysłu przynosiła straty odziwo takie dziedziny przemysłu jak górnictwo węgla oraz górnictwo i przetwórnictwo miedzi czyli najbardziej wydajne i bogate dziedziny naszego przemysłu nie zostały sprzedane- to też jest część tego „zdradzieckiego planu sprzedania polski yyyy… tym zlym?
Dzisaj PZU weszło na giełdę sprzedaliśmy akcje zagranicznym korporacjom i co czy firma jest zagrożona nie wręcz przeciwnie akcje ruszyły z kopyta do góry. Jeśli będziesz tak miły to przedstaw swoją wizje ratowania polskiej gospodarki po 89 chętnie sobie poczytam co tam usłyszałeś na falach radia :) Pozdrowienia ze Śląska
No to sprzedajmy jeszcze to co zostało do sprzedania, i możemy zapomnieć o tym że Polska kiedykolwiek istniała.

A Ty Angebot powtórz tę bajeczkę o sprzedawaniu nierentownej Polski - tym co zginęli za Ojczyznę, za wolną Ojczyznę. Opowiedz im jak to warchoły sprzedają wszystko co nadawało się do sprzedania, i to za psie grosze (tfu, miało być : za srebrniki).

P.S. Poczytaj mój opis : może coś Ci wskoczy w końcu do łba.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 maja 2010, 23:42

Angebot pisze: Coltrane no to oświeć nas co należało zrobić po obradach okrągłego stołu aby nasza gospodarka ruszyła z kopyta :D?
Mądrym ludziom nie trzeba tłumaczyć. Wystarczy że zobaczy w jak żałosnym stanie jest dzisiaj polska gospodarka. Wystarczy że zobaczy jak za bezcen oddano wszystko, jak zniszczono Polskie Stocznie, jak oddają bogactwa naturalne Amerykanom, Niemcom, Sowietom, Żydom. Wystarczy trochę się rozejrzeć i pomyśleć.

Wystarczy też zobaczyć do czego doprowadzono Grecję. To właśnie czeka Polskę.
I to dzięki tym, którzy jak Angebot głosują na zdrajców, judaszów, sprzedawczyków.

Angebot
Posty: 38
Rejestracja: 14 lutego 2010, 02:24
Lokalizacja: Miedzyrzecze dolne

Post autor: Angebot » 12 maja 2010, 23:53

Gadanie gadanie gadanie.... a gdzie fakty i ich analiza. Jeżeli mądrym jest ten kto potarza za innymi pseudo prawdę najprawdziwszą to ja tam wole być głupcem.
No to sprzedajmy jeszcze to co zostało do sprzedania, i możemy zapomnieć o tym że Polska kiedykolwiek istniała.
Hahahaha :D no brawo zostań posłem będziesz miał poparcie xD. Czy poraz kolejny mam tłumaczyć że zagraniczny kapitał utworzył nam miejsca pracy? Bez tego nigdy nie osiągnęlibyśmy nawet w połowie tego co mamy. Aby nie sprzedawać musielibyśmy mieć pieniądze aby samemu inwestować a tych pieniędzy NIE BYŁO. W Niemczech czy Francji jest również tyle samo zagranicznego kapitału a nikt tam nie płacze że sprzedają kraj. Kraj w którym wszystko jest własnością państwa to kraj socjalistyczny.

ODPOWIEDZ