Europa na skraju bankructwa

ODPOWIEDZ
Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 maja 2010, 17:09

Masz Gienek przykład na tej małej grecji jak powinna postąpić Polska.
Chcecie nas w eurokołchozie to nas utrzymujcie. Pochwalam Greków za cwanośc.
To tylko polscy liberałowie - na czele z Balcerowiczem, zniszczyli ten kraj.
Teraz dbudowa potrwa z piędziesiąt lat,jak nie wezmą za długi wcześniej niemcy.
Znając was liberałów to z pewnością unia wam nawtyka pieniędzy jak do tej pory zresztą i odbudujecie szybko.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 maja 2010, 17:25

"Grecka tragedia" Unii zaczęła się w 2004 r.


To, co ekonomista Societe Generale Dylan Grice nazywa „grecką tragedią” miało swój początek w 2004 r., kiedy nowy rząd Costasa Karamanisa zarzucił poprzednikowi fałszowanie danych o budżecie w celu spełnienia kryteriów euro (minister finansów Yannos Papantoniou temu zaprzecza).

Z danych Unii Europejskiej wynika obecnie, że Grecja nigdy nie sprowadziła swojego deficytu poniżej wymaganego progu.

„Inwestorzy zawsze traktowali euro z założenia jako markę niemiecką. Teraz świat sobie uświadamia, że de facto stało się ono grecką drachmą” – napisał Louis Bacon, założyciel funduszu hedgingowego Moore Capital Management w liście do inwestorów, którzy w ciągu ostatnich 20 lat zarabiali dzięki niemu rocznie po 20,5%.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 15 maja 2010, 17:30

Fałszować dane, by móc wstąpić do strefy euro, a następnie narazić kraj na utratę wiarygodność, unicestwić własną gospodarkę i uzależnić się od łaski bogatszych krajów?. Taka wg pana powinna być droga naszego kraju? :-/ .
Dokonuje pan paru przeinaczeń. Po pierwsze pan prof. Balcerowicz od lat zwraca uwagę na rosnące zadłużenie kraju, z którym należy zacząć walczyć. Nie jest ono co prawda duże w porównaniu z innymi państwami, lecz będzie dużym obciążeniem dla przyszłych pokoleń. Po drugie reformy pana Balcerowicza pozwoliły zahamować rozpadającą się Polską gospodarkę. Dzięki nim żyjemy w kraju o stabilnej pozycji ekonomicznej- przykładem tego niech będzie ostatni kryzys, który sąsiednie państwa dosięgnąć o wiele mocniej. Dogonienie krajów Europy Zachodniej na pewno trochę potrwa, pamiętajmy, iż przez przeszło 50 lat Polska stała w miejscu w porównaniu do RFN czy Francji.
Kolejnym błędem jest identyfikowanie liberałów z UE- konserwatywna ich część była przeciwko wstąpieniu do Wspólnoty Europejskiej. Faktem jest natomiast to, że środki Unijne pomagają nam w gonieniu Europy. Wysiłki administracji powinny być skierowane na jak najlepsze wykorzystanie tych środków.
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 maja 2010, 18:21

PanieGienku, kim był Balcerowicz to doskonale wiemm schładzacz gospodarki. Tak ją schladzał że dzisiaj trudno jest zatrzymać ten upadek państwa. Wpadamy w coraz wieksze zadłuzenie i dzisiaj jest problem - jak to powstrzymać. Jeszcze rok i to samo nas czeka co w grecji, a może być gorzej.
Czy już dzisiaj nie widać jak postepuje rozklad naszego państwaq.

Nigdy nie dogonimy zachodu, nie z PO wcami, w tej parti za dużo jest krętaczy i złodzieji.

Co do środków unijnych to lepiej nie wspominać, już Stanisław Gawłowski pokazał jak je wykorzystywać.


Jedno jest pewne, Grecja to początek końca eurokołchozu.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 15 maja 2010, 19:00

Syriusz pisze:PanieGienku, kim był Balcerowicz to doskonale wiemm schładzacz gospodarki. Tak ją schladzał że dzisiaj trudno jest zatrzymać ten upadek państwa. Wpadamy w coraz wieksze zadłuzenie i dzisiaj jest problem - jak to powstrzymać. Jeszcze rok i to samo nas czeka co w grecji, a może być gorzej.
Czy już dzisiaj nie widać jak postepuje rozklad naszego państwaq.

Nigdy nie dogonimy zachodu, nie z PO wcami, w tej parti za dużo jest krętaczy i złodzieji.

Co do środków unijnych to lepiej nie wspominać, już Stanisław Gawłowski pokazał jak je wykorzystywać.


Jedno jest pewne, Grecja to początek końca eurokołchozu.
Chyba jednak pan nie wie skoro oskarża go o schłodzenie gospodarki. Przypominam panu, że pomimo bolesnej transformacji "rządy" prof. Leszka Balcerowicza charakteryzują się najmniejszym przyrostem długu publicznego. Dla porównania jednym z najbardziej rozrzutnych ministrów była... Zyta Gilowska, w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza (okres PiSu).
Na chwilę obecna PO ma o wiele mniejsze pole do popisu, gdyż długi zaciągnięte przez poprzednie rządy (głównie SLD i PiS) trzeba spłacać, a obecna koniunktura temu nie sprzyja.
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 maja 2010, 19:44

Znam tego profesorka aż nadto, to dzięki niemu zbankrutowałem jak setki innych przedsiębiorstw w tamtym czasie.Długu w tamtym czasie to może i nie przybywalo, ale rozboj złodziejskiej prywatyzacji doprowadził do tego co dzisiaj mamy, a mamy długi,że pokolenia będą je spłacać.

Co do rządów PiS-u, to był jedyny rząd za którego zaczynało się poprawiać, tylko szkoda ze tak krótko rządzili. Najlepiej jest zganiać i szukać winnych w PiS-e.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 maja 2010, 19:45

Zdaniem kanclerz Niemiec Angeli Merkel wysokie deficyty finansów publicznych państw strefy euro są "faktycznym problemem" w czasie obecnego kryzysu waluty. W wywiadzie dla sobotniego wydania dziennika "Sueddeutsche Zeitung" oceniła ona, że "problemem tym należy zająć się od jego korzeni." "To znaczy, że państwa muszą doprowadzić do porządku swe finanse publiczne i starać się poprawić swą konkurencyjność" - powiedziała.

Zdaniem Merkel uzgodniony w zeszłym tygodniu przez UE "parasol ratunkowy", czyli opiewający na 750 mln euro mechanizm wsparcia zadłużonych krajów strefy wspólnej waluty, to jedynie pierwszy krok.

Konieczne jest również "zazębienie" polityk budżetowych i gospodarczych państw UE. "Długookresową stabilność euro możemy zapewnić tylko wtedy, jeśli Europa zacieśni współpracę w polityce finansowej. To właściwa konsekwencja, którą należy wyciągnąć. Aby takie zazębienie polityk budżetowych i gospodarczych w Europie się udało, decyzji nie powinni określać najsłabsi, lecz najsilniejsi" - powiedziała Merkel.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 16 maja 2010, 07:32

W tym tygodniu powody do radości mieli ci, którzy kupili akcje PZU. Powody do dumy miała też Warszawa. Ale Grecja przysporzyła Europie ogromnych kosztów.

- Akcje PZU już pierwszego dnia wzrosły o 15 proc. Kto sprzedał je od razu, mógł zarobic nawet tyiąc złotych – mówi Jan Niedziałek z TVN CNBC.

Zysk tygodnia to także wynik rankingu miast najbardziej przyjaznych przedsiębiorcom. Warszawa zajęła w nim trzecie miejsce.

- Przedsiębiorcy docenili Warszawę szczególnie za dostępność finansowania inwestycji i dość elastyczne prawo pracy – podkreśla Martyna Mroczek z OnetBiznes.

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z PKPP Lewiatan, przyjęcie przez Unię Europejską pakietu stabilizującego, który ma pomóc Grecji, to decyzja, która może mieć zarówno dobre, jak i złe konsekwencje.

- W krótkiej perspektywie ta decyzja uspokoiła rynki finansowe. Ale w dłuższej perspektywie kraje, które muszą płacić, np. Niemcy, mogą powiedzieć „dość” i strefa euro może się rozpaść. W Polsce nie możemy liczyć już na tak duże dotacje z Unii, bo kraje unijne nie będą chciały zwiększyć budżetu w kolejnej perspektywie finansowej – uważa Jeremi Mordasewicz.

Stratą jest na pewno sytuacja w krajach z tzw. peryferiów strefy euro. Fatalna sytuacja gospodarcza to problem już nie tylko Grecji, ale też Hiszpanii i Portugalii.

- Trzeba ciąć wydatki, państwo musi zaciskać pasa. Z drugiej strony krajom tym grożą strajki – mówi Jan Niedziałek.

Polska nie spełnia żadnego z kryteriów z Maastricht, niezbędnych do przyjęcia euro. Tak wynika z opublikowanego przez Komisję Europejską raportu.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 18 maja 2010, 19:52

Obecne wstrząsy w strefie euro bardzo groźne, podważają sens jej istnienia.

Konstrukcja strefy euro od początku nie odpowiadała kryteriom optymalnego obszaru walutowego, sformułowanym w teorii ekonomii - uważa Andrzej Kaźmierczak z Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem obecne wstrząsy w strefie są bardzo groźne i podważają sens jej istnienia.

"Wygląda na to, że plan ratunkowy (...) w wysokości 750 mld euro w rzeczywistości uspokoił sytuację na krótko. Po jednodniowej euforii entuzjazm szybko minął. (...) Problemy, które doprowadziły do kryzysu, pozostały. Dlatego nawet ta wydawałoby się ogromna suma 750 mld euro może okazać się niewystarczająca" - powiedział Kaźmierczak w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".



"Te problemy to nie tylko olbrzymi deficyt sektora publicznego w Grecji w wysokości aż 13 proc. Produktu Krajowego Brutto, ale też gigantyczne bieżące potrzeby pożyczkowe tego kraju, szacowane na 145 mld euro. Ogólne zadłużenie Grecji osiągnęło 170 proc. PKB. Oznacza to, że Grecja jest niewypłacalna. Niestety, niewiele lepsza sytuacja panuje w innych krajach strefy euro, np. w Hiszpanii i Portugalii, gdzie również deficyty sektora publicznego sięgają 10 proc. PKB. Zresztą nawet największe państwa Unii Europejskiej, jak Niemcy i Francja, mają deficyty wyższe, niż przewidywał to traktat z Maastricht" - dodał.

"Problem ze strefą euro jest poważny. Tak naprawdę to ona od początku nie odpowiadała kryteriom optymalnego obszaru walutowego, sformułowanym w teorii ekonomii. Przede wszystkim musi być spełnione kryterium pełnej swobody przepływu towarów, usług, kapitału i siły roboczej między krajami oraz stabilności cen i płac, a także kryterium podobnego cyklu koniunkturalnego we wszystkich krajach strefy i podobnych reakcji na wszystkie szoki podażowo-popytowe. Jeśli bowiem ma być prowadzona jednolita polityka monetarna, to zmiany stopy procentowej muszą mieć jednakowy wpływ na wszystkie kraje strefy. Jeśli zaś ten wpływ jest przeciwstawny, powoduje to sprzeczności rozwojowe" - ocenił członek RPP.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 19 maja 2010, 15:08

"Porażka euro oznaczałaby porażkę Europy.


Obecny kryzys wspólnej waluty europejskiej jest egzystencjalną próbą - powiedziała w Bundestagu kanclerz Niemiec Angela Merkel. "Jeśli euro poniesie porażkę, poniesie ją również Europa" - ostrzegła.


Merkel zaapelowała do Bundestagu o poparcie projektu ustawy w sprawie udziału Niemiec w europejskim mechanizmie pomocy dla państw strefy euro, które popadną w kłopoty finansowe. Pakiet ten opiewać ma na 750 mld euro, uwzględniając środki Międzynarodowego Funduszu Walutowego (do 250 mld euro). Niemcy wyłożą na ten cel do 148 mld euro.


Według niemieckiej kanclerz stawka jest jednak dużo większa niż te liczby. "Chodzi ni mniej ni więcej, jak o zachowanie idei europejskiej" - mówiła. Jak podkreśliła, UE stoi wobec najtrudniejszej próby od podpisania założycielskich Traktatów Rzymskich w 1957 roku. "Euro jest w niebezpieczeństwie. Jeśli nie uda się mu zapobiec, konsekwencje będą nie do przewidzenia (...). Ta egzystencjalna próba musi się powieść" - dodała.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 22 maja 2010, 20:57

Syriusz pisze: Co do rządów PiS-u, to był jedyny rząd za którego zaczynało się poprawiać, tylko szkoda ze tak krótko rządzili. Najlepiej jest zganiać i szukać winnych w PiS-e.
Parafrazując pańską wypowiedź :" Najlepiej jest zganiać i szukać winnych w PO"
Zaskakująca jest pańska stronniczość. Krytykuje pan rządy zwiększające deficyt budżetowy, by w niezrozumiały dla mnie sposób ułaskawiać inne. Sądzę, iż stosowanie jednej miary dla wszystkich partii politycznych byłoby rozsądniejsze i ułatwiło ocenę.
Fakt jest taki, iż rządy PiSu charakteryzowały się "życiem na kredyt". Podobną polityka kieruje się obecna partia, więc pod tym względem wypada postawić pomiędzy nimi znak równości.
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 23 maja 2010, 10:04

Zgadza sie panie Genku, jestem stronniczy i będę stronniczy.
Proszę przyjrzec sie tym wszyskim partiom, ja właśnie tak to robię. PiS jest jedyną partia za kórą nie stoją żadne służby i dlatego jest tak zwalczana.
Stosowanie jednej miary dla wszystkich, to jest wciąganie ludzi o czystych rekach w tą szymowine esbecką, to tak, jakby łajno zmieszac z czekoladą.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 23 maja 2010, 14:11

Syriusz, witaj Przyjacielu
mam nadzieję,ze WAS nie zalało......?
a teraz re Grecji
białe kołnierzyki,kreatywna księgowośc
i zycie ponad stan
to coś,co
bardzo brzmi
znajomie
mam nadzieję,ze nas nie dotknie ten KRYZYS,martwi mnie tylko
JEDNO
nigdzie nie mogę znależć
ile NAPRAWDĘ wynosi dług,zacięgniety
przez obecny rząd.........
jak oni to wszystko księgują i jak naprawdę
WYGLADA nasze zadłużenie.....?

.wszk dopiero co splacilismy Gierka Dług

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 23 maja 2010, 14:19

Syriusz,
akcje PZU lecą na łeb na szyję
powodz zrobiła swoje.........
a co do tego,kto zarobił
na nich,to przygladajac sie od lat Giełdowym
Sprawo
powiem TAK:
owszem zarobili,ciktorzy dysponowali
dużymi pakietami akcji,czyli zarządzający firmą,ci ktorzy naganiani przez
/.../ zarobili grosze,pamietajmy,ze musieli
ponieśc
koszty załozenia konta w biurze maklarskim i obsługi i td.....
a wiec male kwoty po TO ,by rekiny
naprawdę obłowiły sie

ot Giełda....... nie dla"maluczkich";)

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 23 maja 2010, 14:22

"zabawa w kupowanie akcji"
to zysk dla menedżmentu
a nie dla "drobnicy"
:)))

ODPOWIEDZ