Rosja

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 17 września 2012, 08:16

Coltrane pisze:
A Ty zawsze staniesz w obronie KGB-owca Putina. Szkoda że na demonstracjach nie nosisz sztandaru z podobizną Stalina.
Baardzo śmieszne!!!
A jaki Rosjanie mają lepszy wybór?
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 września 2012, 08:25

Endek pisze:A jaki Rosjanie mają lepszy wybór?
Endek, nie wiem, jaki Rosjanie mają wybór, nie wiem jaki my mamy wybór.
Demon coraz bardziej się panoszy. Ani Rosjanie nie mogą być bezpieczni w swoim kraju, ani my Poalcy w swoim kraju. Szumowiny rządzą w obu krajach. Nie ufam Putinowi tak samo jak nie ufam rządzącej bandzie spod znaku PO. Z nadania Putina zamordowano nam 96 Polaków. Jestem przekonany że decyzja zapadła w Moskwie. Oczywiście bez współpracy z bandą z PO nie mogłoby dojść do tego zamachu. I Rosją i Polską rządzą okrutni ludzie, ludzie którzy nienawidzą Pana Boga. To są słudzy demona.

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 17 września 2012, 13:33

„Chwytajcie za kosy, rżnijcie polskich panów”.

Zawierając sojusz z Hitlerem, Stalin liczył, że Niemcy ugrzęzną w wojnie europejskiej, Sowiety zaś wzbogacą się terytorialnie kosztem polskich Kresów Wschodnich. 17 września 1939 r. Armia Czerwona zadała cios w plecy walczącej z niemieckim najazdem Polsce.

Zapraszając w sierpniu 1939 r. ministra III Rzeszy von Ribbentropa do Moskwy, Stalin miał na celu rozpętanie wojny przeciwko Polsce. Po klęsce Armii Czerwonej w wojnie z niepodległą Polską w 1920 r. nasz kraj był solą w oku władz sowieckich. Pokój w Rydze zawarty 18 marca 1921 r. z bolszewikami negocjowali po stronie polskiej przedstawiciele obozu narodowego. Na ich sumieniu ciąży pozostawienie miliona naszych rodaków na terenach sowieckiej Białorusi i Ukrainy. Powrót tych terenów w granice Polski można było wymusić na osłabionych wojną Sowietach, ale pertraktujący z bolszewikami w imieniu Rzeczypospolitej narodowcy obawiali się zbyt dużej mniejszości białoruskiej i ukraińskiej w Polsce.

Doktryna narodowców zakładała polonizację mniejszości słowiańskich na Kresach, a ich zbytnia liczebność czyniła tę misję nierealną. Postanowiono więc pozostawić na pastwę losu naszych rodaków, zadowalając się bolszewickimi gwarancjami. W pierwszych latach istnienia państwa sowieckiego bolszewicy istotnie podjęli eksperyment budowy rejonów narodowych dla Polaków nazwanych w hołdzie dla wybitnych współpracowników Lenina Juliana Marchlewskiego oraz Feliksa Dzierżyńskiego dzierżyńszczyzną na Białorusi oraz marchlewszczyzną na Ukrainie.

Strach było być Polakiem

W połowie lat 30. Stalin zainicjował prześladowania Polaków zamieszkujących sowiecką Rosję, w większości oskarżanych przez Sowietów o rzekomy udział w Polskiej Organizacji Wojskowej. Istnieje teza tłumacząca polonofobię Stalina. Otóż I sekretarzem KC partii bolszewickiej na Ukrainie był Stanisław Kosior – wybitny bolszewik narodowości polskiej. Na polecenie Stalina ówczesny szef NKWD Jagoda wysłał do archiwum w Charkowie zaufanego czekistę, by poszukał w archiwach carskiej Ochrany nazwisk żyjących jeszcze jej agentów. Trzeba trafu, że ów czekista znalazł teczkę z donosami, które na bolszewików pisywał przed rewolucją sam Stalin. Wstrząśnięty znaleziskiem pokazał kompromitujące Stalina dokumenty kilku miejscowym notablom, w tym gen. Jakirowi oraz Stanisławowi Kosiorowi. Wszyscy oni padli ofiarą podsłuchu. Stracili życie od strzału w potylicę. Ponieważ Stalin nie miał pewności, kto z miejscowych Polaków zapoznał się z kompromitującymi go dokumentami, wobec polskich komunistów w Charkowie i Kijowie, a następnie mieszkańców marchlewszczyzny podjęto masowe prześladowania. Obydwa polskie rejony narodowe rozwiązano. Polacy z dzierżyńszczyzny prawdopodobnie spoczywają w mińskich Kuropatach.

Antypolski Holocaust nie ograniczył się do Ukrainy i Białorusi. Wyjęto Polaków spod prawa w całym Kraju Rad. Początkowo mordowano ludzi, którzy w dokumentach mieli wpisaną narodowość polską. Później, by wykonać normę wyznaczaną odgórnie przez centralę, zamykano ludzi o polsko brzmiących nazwiskach – Białorusinów, Ukraińców, Rosjan. Ofiarą padli polscy komuniści z kierownictwa KPP, polscy komunistyczni emigranci, jak poeta Bruno Jasieński. Późniejszy marszałek Konstanty Rokossowski przeżył więzienie, albowiem mimo ciężkich tortur nie podpisał protokołu zeznań.

O tym, że w owych czasach strach było być Polakiem, świadczą chociażby wspomnienia Nikity Chruszczowa. Na pytanie Stalina, powołującego się na informacje Jeżowa, czy to prawda, że jest Polakiem, a jego prawdziwe nazwisko brzmi Chruszczewski, przerażony Chruszczow odparł, że jest Rosjaninem, chrzczonym w prawosławnej cerkwi. Jeżow zeznania Chruszczowa potwierdził, tłumacząc, że o jego polskości... jakoś tak mu się powiedziało przy wódce.

Cios w plecy walczącej Polski

Podejmując flirt z Hitlerem, Stalin liczył na to, że Niemcy ugrzęzną w wojnie europejskiej, Sowiety zaś wzbogacą się terytorialnie kosztem polskich Kresów Wschodnich. 17 września 1939 r. Armia Czerwona zadała cios w plecy walczącej z niemieckim najazdem Polsce. Zdecydowało to o losach toczącej się kampanii wrześniowej. Na domiar złego sowiecki najazd wywołał antypolską ruchawkę na Kresach, swoim bestialstwem przypominającą rabację Jakuba Szeli w 1846 r. Wychowankowie jednego z polskich sierocińców w Rosji wspominali, jak czerwone bojówki ukraińskie na Wołyniu rżnęły Polaków piłami. Dobry pan – więc jedno rżnięcie. Zły pan – na dwa razy piłowania. To samo działo się na Polesiu. Komunistyczne ukraińskie, białoruskie i żydowskie bandy zbrojne masowo mordowały Polaków na wezwanie sowieckiego marszałka Siemiona Timoszenki: – Chwytajcie siekiery i kosy, rżnijcie polskich panów.

Wziętych do niewoli oficerów polskich mordowano w Katyniu, Charkowie oraz Miednoje. Po opanowaniu Kresów przyszła kolej na wywózki Polaków przez NKWD. Zesłani w najdalsze rejony sowieckiej Rosji Polacy jechali szlakiem przetartym przez rodaków z marchlewszczyzny.

Zmiana stosunku Sowietów do Polaków
Stosunek do naszych rodaków zmienił się dopiero po zaskakującym dla Stalina ataku Hitlera na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 r. Ogłoszono wówczas amnestię dla Polaków i podjęto organizację Armii Polskiej pod komendą zwolnionego z więzienia gen. Władysława Andersa. Zanim jednak do tego doszło, Kresy spłynęły krwią polskich w większości więźniów bestialsko mordowanych przez NKWD w więzieniach Lwowa i innych kresowych miast. W Kujbyszewie, pełniącym funkcję zastępczej stolicy Związku Rad, powstała ambasada Rzeczypospolitej. Placówki ambasady świadczyły pomoc humanitarną Polakom wywiezionym w głąb Rosji. Organizowano sierocińce dla polskich dzieci. „Sielanka” się skończyła, gdy gen. Anders wyprowadził swoich żołnierzy do Iraku, a w kwietniu 1943 r. wybuchła sprawa zbrodni katyńskiej. Rząd sowiecki zerwał wówczas stosunki dyplomatyczne z rządem polskim w Londynie.

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 17 września 2012, 15:34

Coltrane pisze:
Endek, nie wiem, jaki Rosjanie mają wybór, nie wiem jaki my mamy wybór.
No własnie. Wychodzi, że nie mamy wpływu na wybór polityczny Rosjan, więc musimy akceptować to co oni wybiorą. Jak dobrze wiesz solidarnościowe rządy pod pozorem dekomunizacji, zdemontowały Wojsko Polskie bo rzekomo obronić ma nas NATO. Jakby tego było mało, nie doceniły gestu Rosji której wojska dobrowolnie opuściły terytorium RP,tylko jak ten szczekający piesek dalej kąsać Rosję i narażać Polskę na jej retorsje. Dla mnie do skrajna głupota albo zdrada Kaczyńskich i innych.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 września 2012, 16:42

Endek pisze:Jak dobrze wiesz solidarnościowe rządy pod pozorem dekomunizacji, zdemontowały Wojsko Polskie bo rzekomo obronić ma nas NATO.
Endek, dajże już Ty wreszcie spokój z tymi "solidarnościowymi" rządami. Daj na luz. Ja już Ci pisałem co myślę o Solidarności, i że nie stawiam znaku równości pomiędzy S80+81 a S89. Dla mnie te rządy po 1989 roku to były rządy komuchów i tych co zawłaszczyli nazwę "Solidarność" czyli głównie KOR-owców (Mazowiecki, Balcerowicz, Geremek, Kuroń, Michnik - jaka to Solidarność ?? :roll: ). No i tego bałwana Wałęsę.

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 17 września 2012, 17:23

Coltrane pisze: No i tego bałwana Wałęsę.
Humor tygodnia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 18 września 2012, 14:35

Coltrane pisze: Endek, dajże już Ty wreszcie spokój z tymi "solidarnościowymi" rządami.
Solidarność okazała się kukułczym jajem podrzuconym przez CIA Polsce, dlatego nadzieje narodu polskiego nigdy nie mogły być urzeczywistnione.Kongres USA utworzył specjalny fundusz na finansowanie opozycji w PRL. Zatem ta opozycja to obcy najmici realizujący obce niepolskie i niekatolickie interesy pomimo, że wielu ludzi KK oddało swe życie dla panny S.Po latach okazuje się, że nadaremnie.Nie można było zwalczyć bolszewickiego antychrysta, antychrystem masońskim rodem z USA.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 września 2012, 20:21

Endek pisze:
Coltrane pisze: Endek, dajże już Ty wreszcie spokój z tymi "solidarnościowymi" rządami.
Solidarność okazała się kukułczym jajem podrzuconym przez CIA Polsce, dlatego nadzieje narodu polskiego nigdy nie mogły być urzeczywistnione.Kongres USA utworzył specjalny fundusz na finansowanie opozycji w PRL. Zatem ta opozycja to obcy najmici realizujący obce niepolskie i niekatolickie interesy pomimo, że wielu ludzi KK oddało swe życie dla panny S.Po latach okazuje się, że nadaremnie.Nie można było zwalczyć bolszewickiego antychrysta, antychrystem masońskim rodem z USA.
Endek, odpowiedz na pytanie : czy wg Ciebie można postawić znak równości pomiędzy Solidarnością z lat 1980-1981 a Solidarnością z roku 1989 ? Zadaję to pytanie, bo inaczej nie da się z Tobą dyskutować. Normalnie kierujesz dyskusję na inne tory. I wrzucasz wszystkich do jednego wora.

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 19 września 2012, 16:48

Coltrane pisze:
Endek, odpowiedz na pytanie : czy wg Ciebie można postawić znak równości pomiędzy Solidarnością z lat 1980-1981 a Solidarnością z roku 1989 ? Zadaję to pytanie, bo inaczej nie da się z Tobą dyskutować. Normalnie kierujesz dyskusję na inne tory. I wrzucasz wszystkich do jednego wora.
Czy kiedykolwiek pomyślałeś o tym, że Ty sam także wrzucasz wszystkich do jednego wora?
Zresztą w polskim życiu politycznym ta reguła jest powszechnie stosowana przez wszystkie strony polityczne, więc nie widzę żadnego powodu, abym ja inaczej postępował. Analizowanie czy ten winien mniej a tamten więcej, przekracza moje siły i chęci zgłębiania. Solidarność szła pod jednym sztandarem w 1989 roku a także w następnych kampaniach wyborczych, więc o co chodzi? Proponuję uważną lekturę tekstu Jędrzeja Giertycha i to z lat pierwszej Solidarności.
Na tym ruchu politycznym Jędrzej Giertych nie pozostawił suchej nitki, a jego przewidywania sprawdziły się w 100% a nawet więcej.

Jędrzej Giertych o stanie wojennym
http://marucha.wordpress.com/2012/02/04 ... -wojennym/
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 19 września 2012, 18:26

Endek pisze:Czy kiedykolwiek pomyślałeś o tym, że Ty sam także wrzucasz wszystkich do jednego wora?
Zresztą w polskim życiu politycznym ta reguła jest powszechnie stosowana przez wszystkie strony polityczne, więc nie widzę żadnego powodu, abym ja inaczej postępował. Analizowanie czy ten winien mniej a tamten więcej, przekracza moje siły i chęci zgłębiania. Solidarność szła pod jednym sztandarem w 1989 roku a także w następnych kampaniach wyborczych, więc o co chodzi? Proponuję uważną lekturę tekstu Jędrzeja Giertycha i to z lat pierwszej Solidarności.
Na tym ruchu politycznym Jędrzej Giertych nie pozostawił suchej nitki, a jego przewidywania sprawdziły się w 100% a nawet więcej.

Jędrzej Giertych o stanie wojennym
http://marucha.wordpress.com/2012/02/04 ... -wojennym/
Odpowiedź w wątku "Lużne pogaduchy", bo tu mamy temat : ROSJA.
Trzymajmy się tematu, Ty zawsze musisz zboczyć z tematu. :roll:

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 19 września 2012, 18:48

Dzierżyński wiecznie żywy.

Przesłanie o pojednanie patriarchat moskiewski przeczytał tylko w jednej cerkwi spośród 30 tys. do niego należących.

W latach 70. jako kleryk odbywałem praktykę w rodzinnej parafii św. Mikołaja w Krakowie. Zasady prowadzenia ksiąg parafialnych wyjaśnił mi osobiście ówczesny proboszcz – śp. ks. Stanisław Grodecki. Był to autentyczny patriota w sutannie. W 1939 r. walczył w stopniu kapitana. Później wraz z setkami innych księży trafił do KL Dachau. Z kolei jego rodzony brat, Stefan, walczył na Westerplatte. Tuż przed końcem mojej praktyki oznajmił, że pokaże mi jedną z największych tajemnic parafii. W pierwszej chwili myślałem, że chodzi o jakiś ukryty skarb. Tą tajemnicą była jednak księga ślubów z 1910 r. Pod datą 10 listopada widniała informacja, że ślub katolicki w tejże parafii wzięło dwoje przyjezdnych z zaboru rosyjskiego: Zofia Muszkat (wywodząca się z rodziny żydowskiej) oraz – uwaga! – Feliks Dzierżyński. Tak, ten sam, który przeszedł do historii jako kat narodu polskiego i rosyjskiego. Księgę tę proboszcz trzymał w ukryciu, bo kiedyś chciano mu ją wykraść, aby umieścić w Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego w Łodzi.

Nie ma co ukrywać, ale w dawnym ZSRR Dzierżyński był (i jest nadal) jednym z najbardziej znanych Polaków. Urodził się w 1877 r. w rodzinie szlacheckiej w powiecie Oszmiany, na terenie którego rozsypanych było wiele polskich dworów i zaścianków. Jego rodzina była religijna i patriotyczna. Jednego z jego braci Niemcy zamordowali w 1943 r. za udział w polskiej konspiracji. Jego siostrzeńcem był legendarny opozycjonista, mec. Władysław Siła-Nowicki, żołnierz AK i WiN, którego, nawiasem mówiąc, owo pokrewieństwo uratowało w czasach stalinowskich od kary śmierci. Jak to się stało, że Feliks wywodzący się z takiej rodziny stał się zagorzałem bolszewikiem? Jak to się stało, że człowiek, który przyjmował sakramenty święte, stał się mordercą tysięcy katolickich księży i prawosławnych popów? Jest to pytanie nie tyle do historyków, ile do specjalistów od psychologii i teologii moralnej.

Przypominam tę postać dlatego, że ostatnio mówi się dużo o pojednaniu polsko-rosyjskim. A ściśle mówiąc, o pseudopojednaniu w wydaniu patriarchy Cyryla I, który zadrwił z katolików, gdyż przesłanie podpisane na Zamku Królewski przeczytano tylko w jednej spośród 30 tys. podległych mu cerkwi. I to w czasie pompatycznej liturgii z okazji rocznicy bitwy pod Borodino, w której Polacy szli na Moskwę nie dla łupów, ale dla odzyskania swojej niepodległości. Jeżeli więc za cokolwiek mielibyśmy przepraszać Rosjan, to chyba za twórcę ludobójczej Czeka. Inna sprawa, że na tej zasadzie z kolei Austriacy powinni przeprosić nas za Hitlera, Gruzini za Stalina i Berię, Żydzi za Marksa i Trockiego oraz za rzeszę funkcjonariuszy NKWD i UB (lista jest dłuższa, ale nie chcę być posądzony o antysemityzm). Nawet Ormianie powinni przeprosić za Mikojana (lecz nie za Artioma, konstruktora samolotów MiG, ale za jego rodzonego brata, Anastasa, członka Politbiura, którego podpis widnieje pod decyzją o rozstrzelaniu polskich oficerów w 1940 r.).

Ale jak mamy przepraszać, gdy w Rosji kult Dzierżyńskiego kwitnie na całego? Dba o to nowy imperator, Władimir Putin, funkcjonariusz KGB, która to tajna służba jest następczynią Czeka. Do dziś pomniki „Krwawego Felka” stoją np. na Białorusi. W tym kraju miejsce urodzenia zbrodniarza „ochrzczono” nazwą Dzierżynowo, a jego rodzinny dwór stał się państwowym zabytkiem, o który dba bardzo prezydent Łukaszenka. Z kolei inne kresowe miasto, Kojdanów, nadal jest przemianowane na Dzierżyńsk. W latach 30. istniał wokół niego obwód autonomiczny dla Polaków, zwany Dzierżyńszczyzną. Miasta o tej samej nazwie są też nadal w Rosji i na Ukrainie. No cóż, ze zwykłymi Rosjanami i Białorusinami zawsze się dogadamy, ale ze spadkobiercami carskiego i sowieckiego reżymu nigdy.

Zapraszam 24 bm. o g. 10 na poświęcenie nowego obiektu Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach, który otrzyma imię zmarłego niedawno Marka Łosia, założyciela Małego Wydawnictwa. Zapraszam także na swoje spotkania autorskie: 25 bm., g. 17 – Dom Kultury przy ul. Mariańskiej 7 w Wołominie. 27 bm, g. 18 – Dworek „Poniatówka” przy ul. Norwida w Błoniu k. Warszawy. 28 bm., g. 18 – Ośrodek Kultury przy ul. Żeromskiego w Nowej Dębie k. Tarnobrzega.

Autor: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski , | Źródło: Gazeta Polska,

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 20 września 2012, 19:59

Partia rosyjska

Co najmniej z kilku stron dobiegają sygnały o próbach budowania, w oparciu o prawicowy elektorat, poważnej siły politycznej, która mogłaby ułatwić przesterowanie polskiej polityki na Wschód. Nie tyle nawet chodzi o samo jej przesterowanie, ile o utrwalenie pod szczytnymi hasłami religijnymi i patriotycznymi. Rosjanie w ostatnich latach dosyć łatwo radzili sobie z wpływaniem na nasze władze, mieli też ogromny wpływ na biznes i media. Gorzej im się wiodło w samym społeczeństwie. Ludzie opierający swoją tożsamość na formacji patriotycznej patrzyli na Rosję najpierw jak na okupanta, a potem podejrzewali, zresztą słusznie, że z tej okupacji do końca nie chce zrezygnować. Z kolei formacja postkomunistyczna i osoby podchodzące do życia pragmatycznie widziały w Rosji najpierw zło konieczne, a gdy ta osłabła, przeszkodę w łączeniu Polski z Zachodem. Zwycięstwo prezydenta Bronisława Komorowskiego i powstanie Ruchu Palikota lobby prorosyjskie zinstytucjonalizowało. Ciągle to jeszcze jednak było za mało, by Kreml mógł otwarcie rozgrywać polskie życie polityczne.

W ostatnich miesiącach budowane jest zaplecze do nowej partii prawicowej, która złagodzi opór Polaków wobec rosyjskiego imperializmu. Coraz więcej znaczących postaci zaczyna przekonywać, że Zachód jest zbyt zepsuty, by szukać tam oparcia, a Rosja w końcu stanowi zdrowy trzon słowiańszczyzny. Do niedawna tego typu poglądy głosiły osoby o skrajnych przekonaniach, dzisiaj półgębkiem słyszę je z różnych, często mało spodziewanych przeze mnie ust. Wiele wskazuje na to, że socjotechnicy na Kremlu doszli do wniosku, że można wprowadzić Polaków w następny etap, gdy sami zaczną wpychać swój kraj w łapy wschodniego imperium. Powstanie partii rosyjskiej będzie możliwe tylko wtedy, gdy znacząco osłabi się PiS, który jest partią niepodległościową, a w polityce zagranicznej proamerykańską. Sukces partii prorosyjskiej będzie możliwy również wtedy, gdy osłabione PO zastąpi Ruch Palikota. To ostatnie, jak na razie, po prostu się nie udaje.

Moskwa nie ma wiele czasu. W najbliższych dwóch, trzech latach zmierzy się z potężnym kryzysem gospodarczym wywołanym spadkiem cen węglowodorów. Zmiany na naszej scenie politycznej musi więc wprowadzić już w najbliższych miesiącach. Chodzi jej o to, żeby Polacy nie uciekli z rosnących wpływów Rosji, nawet jeżeli ta bardzo osłabnie.

Moskwa najprawdopodobniej przegrała swoją szansę na zbudowanie silnego, nowoczesnego państwa. Rzutem na taśmę chce podtrzymać jego istnienie przy pomocy rosyjskich partii w krajach ościennych. Zapłacimy za to nie tylko ograniczeniem suwerenności, ale i potężnymi daninami na rzecz Kremla.

Autor: Tomasz Sakiewicz
Gazeta Polska: Wróg Ludu

robin
Posty: 186
Rejestracja: 12 sierpnia 2012, 20:45
Lokalizacja: dolnośląskie

Post autor: robin » 21 września 2012, 21:12

Jakie są kryteria "silnego, nowoczesnego państwa"?

Awatar użytkownika
Endek
Posty: 2948
Rejestracja: 24 listopada 2008, 20:37
Lokalizacja: Nieporęcki Las

Post autor: Endek » 22 września 2012, 12:29

robin pisze:Jakie są kryteria "silnego, nowoczesnego państwa"?
Silne i nowoczesne państwo to takie, gdzie rządzi PiS z Kaczyńskim i Macierewiczem na czele.
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)

Syriusz
Posty: 4297
Rejestracja: 3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 22 września 2012, 14:23

Rosyjska prowokacja w Gruzji? Piloci: Nie wiedzieliśmy.

Na terytorium Gruzji awaryjnie wylądował rosyjski śmigłowiec. W Tbilisi nazywają ten incydent prowokacją. Natomiast w Moskwie pomyłką pilotów. Sprawą zajęła się rosyjska prokuratura wojskowa.
Maszyna należąca do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych leciała z ładunkiem pomocy humanitarnej do Osetii Południowej. Piloci z powodu awarii urządzeń nawigacyjnych zmuszeni byli lądować.

Jak sami twierdzą, nie zauważyli, że posadzili śmigłowiec w strefie kontrolowanej przez Gruzję. Gdy się zorientowali, natychmiast poderwali maszynę i dolecieli do pobliskiej stolicy zbuntowanej republiki - Cchinwali.

Natomiast MSZ Gruzji wyraziło oficjalny protest. Tbilisi zwraca uwagę, że w ostatnich tygodniach wokół spornych granic z Abchazją i Osetią Południową zauważono dużą koncentrację rosyjskich wojsk. Według gruzińskiej dyplomacji, Rosjanie swoim zachowaniem powodują wzrost napięcia w strefie konfliktu.

ODPOWIEDZ