Elektrownie jądrowe.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 14 czerwca 2010, 14:32

Żenujące jest to dzielenie ludzi na zwolenników PiS (tj. tych światłych i wspaniałych patriotów) oraz PO (czyli najgorsze warcholstwo). Prawda jak zwykle leży pośrodku panie Coltrane.

Temat dotyczy elektrowni atomowych oraz przyszłości energetycznej Polski. Na chwile obecną nikt nie wskazał na alternatywę dla atomu.
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 14 czerwca 2010, 14:36

Gienek pisze:Żenujące jest to dzielenie ludzi na zwolenników PiS (tj. tych światłych i wspaniałych patriotów) oraz PO (czyli najgorsze warcholstwo). Prawda jak zwykle leży pośrodku panie Coltrane.
Żenujące ? To jeszcze nie zobaczyłeś jakie są dokonania PO ? Zupełnie ślepyś ?
Mało zniszczeń narobili te szuje ? Czy nie widzisz co Komorowski robi jako "prezydent", ile ustaw już podpisał ? Czy nie widzisz że z Belki zrobili szefa NBP ? Wiesz co to oznacza ?

Tak Po to najgorsze warcholstwo, takiego ścierwa przy władzy jeszcze w Polsce nie było.
Nawet Komuniści byli pod tym względem lepsi.

Prawda jest jedna chłopcze.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Posty: 68
Rejestracja: 7 czerwca 2010, 02:33
Lokalizacja: PL

Post autor: NRohirrim » 14 czerwca 2010, 14:37

Gienek pisze: Temat dotyczy elektrowni atomowych oraz przyszłości energetycznej Polski. Na chwile obecną nikt nie wskazał na alternatywę dla atomu.
Nadal elektrownie cieplne, do tego więcej elektrowni np. słonecznych, wiatrowych, a przede wszystkim wodnych.

Gienek pisze: Zasoby węgla wystarczą nam na ok. 40 lat. Jeżeli zaczniemy eksploatować inne złoża - 100lat (przy większych kosztach i degradacji środowiska).
Nie wiem skąd tak pesymistyczne dane. Z tego co mi wiadomo, to zasoby węgla starczą spokojnie na blisko sto lat, a przy eksploatowaniu innych to około 200 lat albo i więcej.

Pamiętajmy również, że podpisane przez nas umowy międzynarodowe zobowiązują nas do redukcji emisji CO2 o ok. 85%. Głównym źródłem tego gazu są właśnie elektrownie węglowe co dodatkowo zmniejsza ich opłacalności.
No jakoś ostatnio rząd PO chciał sprzedawać Hiszpanom nasze pule gazowe, pyłowe, więc skoro chciał sprzedawać, to chyba znaczy, że mamy ich wystarczająco.

Gienek
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2010, 00:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Gienek » 14 czerwca 2010, 15:18

Widzę, lecz nie mam zamiaru stosować tych samych, podłych chwytów panie Coltrane. Dziwi mnie więc pańska postawa.
Prawda jest jedna, leży pośrodku, a nikt nie ma na nią monopolu.
Nadal elektrownie cieplne, do tego więcej elektrowni np. słonecznych, wiatrowych, a przede wszystkim wodnych.
Rola elektrowni cieplnych musi stopniowo maleć. Kurczące się zasoby węgla, podpisane umowy międzynarodowe oraz rosnące zapotrzebowanie na energię spowoduje powolne wymieranie tego typu obiektów. Elektrownie słoneczne są strasznie drogim źródłem energii, a chyba nikomu nie zależy na podwyżkach cen prądu. Wiatrowe są wybitnie nieefektywne- nie będą w stanie zasilić zakładów pracy czy miast. Mogą odgrywać jedynie znaczenie lokalne na wsiach oraz w małych miasteczkach. Dodatkowym utrudnieniem jest ich niska moc oraz to, że pracują jedynie przez kilka dni w tygodniu. Do wodnych nie mamy niestety warunków, a więc i na nich nie może opierać się energetyka. Z tych powodów jestem zdania, iż jedynie elektrownie atomowe są substytutem węgla.

Nie wiem skąd tak pesymistyczne dane. Z tego co mi wiadomo, to zasoby węgla starczą spokojnie na blisko sto lat, a przy eksploatowaniu innych to około 200 lat albo i więcej.
Dane pochodzą z Głównego Instytutu Górnictwa, który ocenił zasoby węgla kamiennego na 40-60 lat, zaś brunatnego na ok. 30 lat. Oczywiście wypada zwrócić uwagę na rosnące koszty wydobycia i najzwyklejszą degradację środowiska.
No jakoś ostatnio rząd PO chciał sprzedawać Hiszpanom nasze pule gazowe, pyłowe, więc skoro chciał sprzedawać, to chyba znaczy, że mamy ich wystarczająco.
W chwili obecnej tak, lecz do 2050 roku mamy obniżyć emisję CO2 o ok. 85%. Nie muszę chyba mówić, że 40 lat na przebudowę tego sektora gospodarki to niezbyt wiele.
" Polityka nie może obejść się bez jakiejś podstawy moralnej. "

Adam Mickiewicz

marek8
Posty: 128
Rejestracja: 6 maja 2010, 19:12
Lokalizacja: Korona

Post autor: marek8 » 14 czerwca 2010, 15:33

„Dane pochodzą z Głównego Instytutu Górnictwa, który ocenił zasoby węgla kamiennego na 40-60 lat, zaś brunatnego na ok. 30 lat. Oczywiście wypada zwrócić uwagę na rosnące koszty wydobycia i najzwyklejszą degradację środowiska.”:
Dlatego warto zostawić zasoby energetyczne typu węgiel i ropa na cięższe czasy. Dzisiaj dzięki bezzwrotnym dotacjom UE powinniśmy wdrożyć do eksploatacji elektrownie jądrowe, aby nie zostać w ogonie Europy.

ODPOWIEDZ