Przewrotne oblicze ewolucjonizmu

ODPOWIEDZ
Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 16 stycznia 2011, 19:51

Witam!
SYLQ;Opracowanie autorstwa pana Andrzeja Gduli obnaża wyłącznie jego własną chęć oszukańczego manipulowania (i to bezdyskusyjnie) odbiorcami, i to wyłącznie nieznającymi tematu. Bo ci, którzy temat znają nie dają się nabrać.
ANDRZEJ;W moim opracowaniu starałem się zebrać i przedstawić rzeczowe merytoryczne oraz uzasadnione, możliwe prosto liczne argumenty negujące słuszność ewolucyjnych hipotez i teorii, oraz szkolne przykłady obliczeniowe. Natomiast sylq ignorancko twierdzi że zarzuty te są niesłuszne bo niestety nie potrafi tego rzeczowo merytorycznie udowodnić.

SYLQ;Pan Andrzej zresztą doskonale wie, jak niski poziom ma jego opracowanie,
ANDRZEJ;Nigdy tak nie myślę, ponieważ nie mogę deprecjonować tekstów licznych autorytetów które przytaczam.

SYLQ; stąd te wszystkie wybiegi, aby ktoś wykazywał niemerytoryczność 500-stronicowego "technobełkotu".
ANDRZEJ;Jest to typowa opinia „technoignoranta” który nie rozumie, że na im większej liczbie przykładów opracowanie się opiera to jest tym bardziej wiarygodne.

SYLQ;Nikt tego za darmo czynić nie będzie, bo nikt nie ma zamiaru pisać kilku tysięcy stron tylko po to, aby obalać coś, co i tak jest bezwartościowe. Zawsze tekst objaśniający ma większą objętość niż tekst pierwotny - to standard.
ANDRZEJ; Jak na razie zebrałem ok. 500 stron argumentów negujących słuszność bezwartościowych ewolucyjnych teorii. Ale przekaż tatusiowi że muszę sobie jeszcze dokupić za 160 zł ostanie wydanie fizjologii Traczyka, coś z jego branży, bo miałem niestety tylko stare 2 wydanie a jeszcze jeden rozdział muszę opracować.

A.G.

sylq1972
Posty: 266
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sylq1972 » 16 stycznia 2011, 20:26

[color=blue]Andrzej Gdula[/color] pisze:W moim opracowaniu starałem się zebrać i przedstawić rzeczowe merytoryczne oraz uzasadnione, możliwe prosto liczne argumenty negujące słuszność ewolucyjnych hipotez i teorii, oraz szkolne przykłady obliczeniowe.
Brak tam jakichkolwiek argumentów - wszystko opiera się na "oczywistej oczywistości", którą obalają chemicy, którzy mieli nieprzyjemność to czytać. Ktoś Pana metodę określił jako numerologia, pamięta Pan? Był to chemik, który obalił większość tez zaprezentowanych mu jako cytaty. Ma Pan odwagę przytoczyć te argumenty?
[color=blue]Andrzej Gdula[/color] pisze:oraz szkolne przykłady obliczeniowe
Podczas, gdy nawet cytowany przez Pana matematyk Ulam (Pan zapisał go jako "Ulman"), na początku sceptyczny względem teorii ewolucji, dopiero po opracowaniu odpowiednich metod potwierdził tezy ewolucyjne - wykorzystując techniki równań nieliniowych oraz atraktorów. Był to przykład rzetelności naukowej - zbadam a dopiero później sformułuję wnioski - Pan czyni odwrotnie, stąd moje stwierdzenie dotyczące oszustwa naukowego.
[color=blue]Andrzej Gdula[/color] pisze:Nigdy tak nie myślę, ponieważ nie mogę deprecjonować tekstów licznych autorytetów które przytaczam.
Nie przytacza Pan żadnych autorytetów, a jeśli już, są to "legendy miejskie" czyli zwykłe oszustwa - tak było np. z niby prawdziwą kwestią obliczeń Ulama.
[color=blue]Andrzej Gdula[/color] pisze:Jak na razie zebrałem ok. 500 stron argumentów negujących słuszność bezwartościowych ewolucyjnych teorii
To nie są argumenty, to oszustwo ubrane w ładne naukowe określenia. Pan doskonale wie, ile to jest warte, stąd strach przez weryfikacją. Oszust pozostanie oszustem niezależnie od tego, ile stron naprodukuje i jak bardzo zamota słownictwo. Zacytuję zdanie chemika na Pana tekst:
"Miło mi, że przeczytałeś moje teksty w Wikipedii, ale to stanowczo za mało, żeby prowadzić dyskusję o chemii fosforu. Pleciesz takie bzdury, że robi się przykro.".
Po jego odpowiedziach widziałem, że nie jest Pan w stanie sensownie odpowiedzieć, gdyż samo kopiowanie z Wikipedii nic już nie dawało. Ktoś za mnie załatwił część roboty. Oszustwo powoli wyłazi i niedługo wylezie całe.

Pytam: Czy zamierza mnie Pan skarżyć za permanentne nazywanie Pana oszustem naukowym? To by rozwiązało wszystkie kwestie sporne. Czy też odczuwa Pan tak paniczny strach przed pełną weryfikacją naukową swojego opracowania, że będzie Pan uciekał w nieskończoność, nawet, jeśli formuła "oszust naukowy" będzie w Google coraz bardziej przylegała do formuły "Andrzej Gdula"? Google już powoli zaczyna to kojarzyć.
Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi.
Heinrich Heine (1797 - 1856)

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 16 stycznia 2011, 20:50

SYLQ plecie pan takie głupoty, że przechodzi ludzkie pojęcie.

Różnica pomiędzy ewolucjonizmem a anty-ewolucjonizmem jest taka, że ewolucjoniści uzasadniają swoje podstawowe racje w oparciu o ewidentne dogmatyczne od podstaw fałszywe aksjomaty, [takie jak np. zasada naturalizmu metodologicznego, która w sposób nieuprawniony naukowo stosowana jest do wyjaśniania cech niematerialnych charakteryzujących wszystkie organizmy żywe], uważając jednak, że ich racje w całości oparte są na dowodach naukowych. Natomiast anty-ewolucjonizm opiera swoje podstawowe racje na dowodach naukowo-technicznych wynikających ewidentnie z nie kwestionowanych przez nikogo naturalnych, ale ewolucjoniści arbitralnie bezdowodowo mylnie uważają, że anty-ewolucjonizm oparty jest na dogmatach wiary.

A z tego jednoznacznie wynika, że nauka oparta na fałszywych aksjomatach jest tylko pseudo nauką, jak również teorie naukowe oparte na fałszywych aksjomatach są tylko pseudoteoriami. Stąd też jedynie naukowo słuszne są, bo oparte na prawach naturalnych, merytoryczne rzeczowe argumenty anty-ewolucjonistów, negujące słuszność ewolucyjnych hipotez abiogenezy oraz teorii filogenezy i teorii antropogenezy.

Czekam cały czas na rzeczowe zarzuty merytoryczne.
Bo jak dotychczas wasze bezimienne uwagi to kupa śmieci, i dlatego nie macie odwagi się pod tym podpisać żeby się nie ośmieszyć. A.G.

sylq1972
Posty: 266
Rejestracja: 30 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sylq1972 » 16 stycznia 2011, 21:00

Takie wykręty może uskuteczniać wyłącznie totalny oszust.
Teraz, jak rozumiem, już cała metodologia naukowa jest błędna, wyłącznie Pana widzimisię jest słuszne, cały świat się myli, bo Pan tak wskazał.
Ja mam nadzieję, że ktoś postronny (np. pan Colreane) zaskarży mnie za nazywanie Pana oszustem. Wyświadczy Panu wtedy niedźwiedzią przysługę. Bo Pan, jak mniemam, nie ma zamiaru bronić swojego "dobrego imienia" przed sądem i woli być permanentnie nazywany oszustem niż dopuścić do ujawnienia tych oszustw publicznie. Gdyż tak właśnie wyglądałaby rozprawa i jej finał - a Pan to dobrze wie, sam napisał Pan te banialuki i sam wie, ile są warte.

Rozumiem, że nie odniesie się Pan do rzeczywistych prac naukowych Ulama? Woli Pan miejskie legendy propagowane przez kreacjonistów? Kolejne oszustwo, nie pierwsze i nie ostatnie.

Rzeczowe zarzuty merytoryczne były Panu podstawiane pod nos dziesiątki razy, Pan jednak nie raczy ich zauważać mamiąc swoich wyznawców "pewnością tekstu naukowego". Przykładem było rozłożenie Pana argumentacji przez zawodowego chemika w temacie fosforanów i związków pochodnych, które przykrywał Pan po prostu kolejnymi wklejkami z Wikipedii (nota bene będącymi autorstwa właśnie tego człowieka).
Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi.
Heinrich Heine (1797 - 1856)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 16 stycznia 2011, 23:22

sylq1972 pisze:Takie wykręty może uskuteczniać wyłącznie totalny oszust.

Ja mam nadzieję, że ktoś postronny (np. pan Colreane) zaskarży mnie za nazywanie Pana oszustem.
Ażeby nazywać kogoś oszustem, to trzeba mieć podstawy. Jak na razie takich podstaw ze strony zajadłego w swoich opiniach "sylq1972" nie widzę. Jedyne co potrafi ten prowokator, co oczerniać p. Andrzeja od oszustów. Jak dotąd sylq nie przedstawił żadnych merytorycznych zarzutów, bo jak wiadomo z Prawdą wygrać się nie da. Prawdę można tylko oczernić, oszkalować, zdeptać. I to właśnie czyni zagorzały i zajadły zwolennik teorii ewolucji, czyli teorii pochodzenia człowieka od małp. :roll:

Awatar użytkownika
Farmer
Posty: 84
Rejestracja: 26 października 2010, 20:51
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Farmer » 16 stycznia 2011, 23:39

Kontynuacja w odpowiednim temacie:

1) Nieuczciwe cytowanie- wyjmowanie wypowiedzi z kontekstu.

Andrzej Gdula pisze: Zacytowany wpis nie jest fałszywy. Bo wypowiedź ta była upubliczniona i Patterson powinien był ją publicznie odwołać. A ten liścik to tylko jakaś prywatna a nie publiczna, zresztą nie wiadomo czy oryginalna [bo wygląda podejrzanie bo zamazany jest adres] wypowiedź dla pana Lionela. Jakie jest oficjalne źródło upublicznienia tego listu. A zresztą za każdym razem prezentujecie inne argumenty. Poprzednio tłumaczyliście, że Patterson odwołał to w wywiadzie z dziennikarzem.
Poza tym ja się nie powołuję na stanowisko Pattersona jako na podstawowy dowód braku słuszności TE, tylko chcę pokazać, że nawet sami ewolucjoniści chwilami mają wątpliwości. To jest tak jakby człowiek wierzący czasami wypowiadał się publicznie, że wątpi w istnienie Pana Boga.


Tego się obawiałem. Nawet w obliczu tak oczywistego dowodu, jak załączony przeze mnie dokument nie jest pan w stanie przyznać się do błędu!. Pismo jest podpisane, zaś sprawa nieuczciwego cytowania słów dr. C. Pattersona została wyjaśniona wiele lat temu. Pomimo tego powraca niczym bumerang w kolejnych kreacjonistycznych "złotych myślach".

PS. Listą ponownie w załączniku.

Kolejna sprawa:
Przewrotne oblicze ewolucjonizmu pisze:-Ale niestety perfidna obrona ewolucjonizmu polega na przypisywaniu sobie utylitarności osiągnięć innych nauk. A oto przykładowa wypowiedź w internetowej dyskusji obrońcy ewolucjonizm od pseudonimem Farmer z dnia 26.10.2010 w temacie „Przewrotne oblicze ewolucjonizmu” - „Jako farmaceuta będę odpowiadał za produkcję substancji, które będą ratować życie ludziom. Nawet niewielkie różnice stężeń danego związku w leku będą stanowiły granice pomiędzy życiem, a śmiercią człowieka. W takim przypadku wolałby pan, bym swoją wiedzę czerpał z podręczników, które pozytywnie przeszły proces weryfikacji naukowej i przedstawiają nasz aktualny stan wiedzy. Czy też opracowań zamieszczonych w internecie, które przeczą owym podręcznikom i nie zostały w żaden sposób zweryfikowane przez naukę”..Wątpię, by odrzucał pan jednak dorobek farmaceutów mówiąc, iż ich wiedza opiera się na bzdurnych teoriach chemicznych. Co więc jest powodem odrzucania osiągnięć biologii ewolucyjnej, genetyki i całego wachlarza dziedzin powiązanych z teorią ewolucji?
-"Przykro mi, iż nie zrozumiał pan metafory z farmacją."

Źródło:
Widzę tu problemy z umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Wyjmowanie wypowiedzi z kontekstu opanował pan jednakże do perfekcji.
Poinformowałem o przenośni występującej w moim poście oraz o absurdalności zaproponowanej interpretacji.W związku z tym proszę o natychmiastowe usunięcie tego wpisu z opracowania, gdyż nadaje mu pan WŁASNE znaczenie.


PS. Cytuje pan w "pracy naukowej" z zakresu nauk ścisłych wypowiedzi osób z forum ogólnotematycznego?. Śmie pan porównywać to z prawdziwymi publikacjami?. WOLNE ŻARTY!.

2) Sprzeczności w pracy

Przykład:
Przewrotne oblicze ewolucjonizmu s.260 pisze: 9.2.1.Nie wiarygodne metody datowania radiometrycznego, negują wiarygodnośćm datowania geologicznych warstw skal osadowych a tym samym negują kolejność wiekową skamieniałości form przejściowych jako domniemanego dowodu słuszności teorii ewolucji.

Przewrotne oblicze ewolucjonizmu s.333 pisze: 7 stycznia 2010 r. w Volumen 463 NATURE ukazał się artykuł napisany przez G.Niedźwieckiego, P.Szreka K.Narkiewicz, M.Markiewicz & Per E.Ahlberg pt. TETRAPOD TRACWAYS FROM THE EARLY MIDDLE DEVOVIAN PERIOD OF POLAND, w którym autorzy prezentują sensacyjne odkrycie odcisków stóp i kości najstarszych czworonożnych zwierząt lądowych z wykopaliska pochodzącego z okresu dewońskiego, sprzed 395 mln lat w Górach Świętokrzyskich. Odciski te są one starsze o ok. 18 mln lat od najstarszych tego typu skamieniałości znanych nauce. Chociaż autorzy w/w opracowania domniemają, że ten
czworonóg z Gór Świętokrzyskich pochodzi wraz z Acanthostega i Ichthyostega od nieznanego wspólnego przodka, to jednak zupełny brak dowodów, że przodkowie początkowego szeregu form przejściowych [pośrednich] od Gogonasus'a do Tulerpeton'a wywodzą się od nieznanych wcześniejszych przodków. Stad też znalezisko z Gór Świętokrzyskich całkowicie neguje słuszność domniemani ewolucjonistów, że płazy
wyewoluowały od ryb
Zaskakujące!.

Na stronie 260 (cytat 1) twierdzi pan, iż wyniki otrzymane w datowaniach są niewiarygodne. Kilkadziesiąt stron później (cytat 2) opierając się na ocenie wieku skamielin dokonanych przez ewolucjonistów "obala" teorię ewolucji. To jak jest w końcu z tymi metodami?. Są wiarygodne, gdy PANU to odpowiada?.

PS.:
-Rozdział 9.2.1 dotyczący metod datowań został opracowany na bazie kreacjonistycznego "dzieła" pt. "Ewolucja czy stworzenie". Mówię o tym, by ktoś nie wpadł na pomysł, iż pan Andrzej oparł się o jakąś publikację naukową...

-Oryginalny artykuł na temat skamieniałości odnalezionych w Górach Świętokrzystkich:

Reasumując:

1) Brak weryfikacji naukowej oraz pseudonaukowy charakter opracowania.

2) Nieuczciwe cytowanie- wyciąganie wypowiedzi z kontekstu.

3) Wewnętrzne sprzeczności w pracy.



Ad.3. Jest to efektem "wymieszania" argumentów, którymi posługują się kreacjoniści młodej Ziemi, starej Ziemi oraz Inteligentnego Projektu. Nurty te - o czym często zapominają ich propagatorzy- wzajemnie się wykluczają!.



Coltrane pisze: Ażeby nazywać kogoś oszustem, to trzeba mieć podstawy.
Moralność zaskakuje mnie tutaj coraz bardziej.

Określa pan teorię ewolucji "oszustwem", choć nie posiada podstawowej wiedzy i opiera się na oderwanych od rzeczywistości opracowaniach internetowych, których- o zgrozo- zapewne nie przeczytał!. Tymczasem teraz mówi coś takiego: "Ażeby nazywać kogoś oszustem, to trzeba mieć podstawy.".
Obrazek

List: Obrazek

Cdn.
"Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią." Władysław Loranc
Niezrzeszony

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 16 stycznia 2011, 23:48

Farmer, albo przedstawisz w końcu jakieś merytoryczne zarzuty, albo dalej będziesz bawił się w kotka i myszkę. Czy uważasz, że im więcej napiszesz, to bardziej zyskujesz w oczach zwolenników waszej obłędnej teorii, nijak mającej się do prawdy.

Jak dotąd ewolucjoniści nie przedstawili żadnych dowodów na pochodzenie człowieka od małp. Przytaczają tylko jakieś wymyślne "pseudonakowe" analizy, które tak naprawdę opierają się tylko na domniemaniach. Tym bardziej więc bezczelne jest insynuowanie iż p. Andrzej dopuszcza się oszustwa. To wy w sposób chamski i perfidny atakujecie p. Andrzeja. Pojawiło się was tutaj kilku, aby nawzajem się wspierać, i wspólnie atakować p. Andrzeja. Wasza bezczelność zaczyna sięgać zenitu.

Jak tak dalej pójdzie, to będę zmuszony zamknąć dyskusję, bo ta do niczego dobrego nie prowadzi. Jeno do oczerniania p. Andrzeja, na co zgody nie dam.

Trzeba być doprawdy perfidną kanalią, aby z uporem maniaka bronić pseudonauki zwanej ewolucjonizmem. Jest to nikczemne, gdyż walczycie z Prawdą. Wierzę że Prawda i tak w końcu zwycięży. A wy, że ze wstydu pod ziemię się zapadniecie.

Awatar użytkownika
Farmer
Posty: 84
Rejestracja: 26 października 2010, 20:51
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Farmer » 17 stycznia 2011, 00:03

Brak weryfikacji, pseudonaukowość, wewnętrzne sprzeczności czy nieuczciwe cytowanie pozwalają ocenić innym pracę p. Gduli. Poruszone przeze mnie sprawy są więc jak najbardziej merytoryczne.

PS. Jak widzę "rączka rączkę myje". Pociesza mnie jednakże myśl, iż... mogą panowie stukać, tupać, frustrować się i wyzywać innych... nauka i tak podąży swoim torem. Drogą dociekań do prawdy na temat otaczającego nas świata. A panom nie pozostanie nic innego jak użalania się nad tym na forach internetowych i -o zgrozo- korzystania z osiągnięć nauki, którą w tym temacie tak pogardzacie...
"Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią." Władysław Loranc
Niezrzeszony

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 stycznia 2011, 00:25

Farmer pisze:Brak weryfikacji, pseudonaukowość, wewnętrzne sprzeczności czy nieuczciwe cytowanie pozwalają ocenić innym pracę p. Gduli. Poruszone przeze mnie sprawy są więc jak najbardziej merytoryczne.
Otóż to. Żadnych konkretów poza zarzucaniem braku weryfikacji, pseudonakowości i wewnętrznych sprzeczności oraz nieuczciwego cytowania - nic więcej nie macie do pwoiedzenia. Z uporem maniaka atakujecie p. Andrzeja, sami broniąc pseudonaki pn. "teoria ewolucji" która jest niczym innym jak teorią, a nie żadną nauką. Teorią opierającą się na hipotezach. Teorią bez dowodów naukowych.

Pytam jeszcze raz : co was popycha do tak nachalnego bronienia teorii ewolucji i atakowania tych, co wykazują przewrotność ewolucjonizmu ? Pytam : co was do tego popycha ?

Człowiek albo służy Prawdzie albo kłamstwu.

Albo służy Bogu albo szatanowi.

Awatar użytkownika
Farmer
Posty: 84
Rejestracja: 26 października 2010, 20:51
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Farmer » 17 stycznia 2011, 00:38

Odnoszę wrażenie, iż to pan będzie decydował o tym co jest "konkretem".

Podane przeze mnie zarzuty są merytoryczne i udowodnione - powoływałem się na fragmenty pracy pana Andrzeja oraz korzystałem z dodatkowych źródłem. Dzięki temu udało mi się wykazać manipulację przy cytowaniu oraz wewnętrzne sprzeczności w opracowaniu. Są to istotne rzeczy rzucające światło na w/w publikację. Istotną rolę odgrywa również weryfikacja- wbrew temu co sugeruje pan Gdula.

PS. Odpowiadając na pańskie pytanie: kłamstwa wypisywane przez kreacjonistów. Nie bronimy teorii ewolucji BRONIMY NAUKĘ, gdyż "stworzyciele" negują praktycznie całą naszą współczesną wiedzę.
"Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią." Władysław Loranc
Niezrzeszony

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 stycznia 2011, 00:57

Farmer pisze:PS. Odpowiadając na pańskie pytanie: kłamstwa wypisywane przez kreacjonistów. Nie bronimy teorii ewolucji BRONIMY NAUKĘ, gdyż "stworzyciele" negują praktycznie całą naszą współczesną wiedzę.
Aha, bronicie nauki. :roll: A "stworzyciele" wymyślili sobie że człowiek został stworzony przez Boga. Aha, ciekawe ...
Przecież nauka w przypadku pochodzenia człowieka zaprzecza dziełu stworzenia.
Ciekawe kto wymyślił, że teoria ewolucji nazywana jest "nauką" ? :shock:
Moim skromnym zdaniem, teorii ewolucji nie powinno zaliczać się do dziedziny nauk - bo rozmija się z Prawdą, a opiera się jedynie na hipotezach.

Bronicie więc tego, co nie jest naukowe, tylko wymysłem niejakiego Darwina.

Teoria ewolucji ubrana w naukowe szaty. Rewolucja Francuska się kłania.

Awatar użytkownika
Farmer
Posty: 84
Rejestracja: 26 października 2010, 20:51
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Farmer » 17 stycznia 2011, 01:03

Coltrane pisze:
Ciekawe kto wymyślił, że teoria ewolucji nazywana jest "nauką" ?
Osoby o niewspółmiernie większej wiedzy z tego zakresu niż pan czy ja.
Coltrane pisze:
Przecież nauka w przypadku pochodzenia człowieka zaprzecza dziełu stworzenia.
Nie!. Przeczy pańskiej interpretacji Księgi Genesis, której nie popiera nawet Kościół Katolicki. Nauka opisuje otaczającą nas rzeczywistość z największą możliwą dokładnością.
Coltrane pisze:
Moim skromnym zdaniem, teorii ewolucji nie powinno zaliczać się do dziedziny nauk - bo rozmija się z Prawdą, a opiera się jedynie na hipotezach.
Wypada zapytać z iloma publikacjami ewolucjonistycznymi zapoznał się pan, by wyciągać takie wnioski?.
"Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią." Władysław Loranc
Niezrzeszony

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 17 stycznia 2011, 10:41

Witam!
SYLQ;Rzeczowe zarzuty merytoryczne były Panu podstawiane pod nos dziesiątki razy,
ANDRZEJ;Panie sylq pan zupełnie myli sobie rzeczowe zarzuty merytoryczne dotyczące treści opracowania, z urojonymi sobie i zmyślanymi przez pana zarzutami metodycznymi.
Przypominam, że metodyka ma na celu pomagać w opracowaniu treści, a niestety wg uroje pana jest ona treścią opracowania.

SYLQ; Pan jednak nie raczy ich zauważać mamiąc swoich wyznawców "pewnością tekstu naukowego".
ANDRZEJ; To pan mami czytelników urojonymi zarzutami merytorycznymi.

SYLQ;Przykładem było rozłożenie Pana argumentacji przez zawodowego chemika w temacie fosforanów i związków pochodnych, które przykrywał Pan po prostu kolejnymi wklejkami z Wikipedii (nota bene będącymi autorstwa właśnie tego człowieka).
ANDRZEJ;Panie sylq, pan tylko jako kumaty specjalista od „bimbrowni metanolowych” nie powinien w tym temacie chemicznym zabierać głosu. Temat fosforanów jest dla abiogenezy tematem czwarto lub nawet piąto rzędnej wagi złożoności. Jak widać to po wnioskach końcowych gdzie na ten temat nie ma ani słowa.
Zresztą miałem w planie tę jedną stroniczkę wywalić i zastąpić omówieniem warunków związanych z laboratoryjną syntezą oligonukleotydów gdzie stosowane są specjalne ochronne grupy blokujące które nie prawdopodobne aby były w okresie prebiotycznym.

Dlatego pańskie wyszukiwanie dziury w całym w nie dokończonym opracowaniu wynika tylko z pańskiej nieskończonej głupoty i metanolowej ciemnoty.
Andrzej Gdula

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 stycznia 2011, 10:50

Andrzej Gdula pisze: ANDRZEJ;Panie sylq pan zupełnie myli sobie rzeczowe zarzuty merytoryczne dotyczące treści opracowania, z urojonymi sobie i zmyślanymi przez pana zarzutami metodycznymi.
Przypominam, że metodyka ma na celu pomagać w opracowaniu treści, a niestety wg uroje pana jest ona treścią opracowania.
Ich celem nie jest pomaganie w pisaniu opracowania, gdyż ta grupa jest wrogo nastawiona do teorii kreacjonizmu i do ciemnogrodu, za jaki nas uważają, co potwierdził w jednym ze swoich wpisów zajadły młokos Adrianeczek. Nie liczmy więc na ich pomoc, raczej na to, że będą nasilać swoje ataki względem zwolenników teorii kreacjonizmu.

I to jest główny cel ich przybycia tutaj.

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 17 stycznia 2011, 12:15

Witam!
Tak na wstępie Farmerku, wielkie i grube litery nie dodadzą wagi twoim insynuacjom. Gdybym ja pisał takimi literami jak ty to ,moje opracowanie byłoby kilka razy grubsze. A ja nawet piszę 10 a nie 12, bo takie grube opracowanie trudno po tym oprawić.

FARMER;Kontynuacja w odpowiednim temacie:
1) Nieuczciwe cytowanie- wyjmowanie wypowiedzi z kontekstu.
ANDRZEJ; Powinno być zatytułowane NIEUCZCIWE WYBIELANIE PATTERSONA
Andrzej Gdula napisał/a:

Zacytowany wpis nie jest fałszywy. Bo wypowiedź ta była upubliczniona i Patterson powinien był ją publicznie odwołać. A ten liścik to tylko jakaś prywatna a nie publiczna, zresztą nie wiadomo czy oryginalna [bo wygląda podejrzanie bo zamazany jest adres] wypowiedź dla pana Lionela. Jakie jest oficjalne źródło upublicznienia tego listu. A zresztą za każdym razem prezentujecie inne argumenty. Poprzednio tłumaczyliście, że Patterson odwołał to w wywiadzie z dziennikarzem.
Poza tym ja się nie powołuję na stanowisko Pattersona jako na podstawowy dowód braku słuszności TE, tylko chcę pokazać, że nawet sami ewolucjoniści chwilami mają wątpliwości. To jest tak jakby człowiek wierzący czasami wypowiadał się publicznie, że wątpi w istnienie Pana Boga.


FARMER;Tego się obawiałem. Nawet w obliczu tak oczywistego dowodu, jak załączony przeze mnie dokument nie jest pan w stanie przyznać się do błędu!. Pismo jest podpisane, zaś sprawa nieuczciwego cytowania słów dr. C. Pattersona została wyjaśniona wiele lat temu. Pomimo tego powraca niczym bumerang w kolejnych kreacjonistycznych "złotych myślach".
ANDRZEJ;Wypowiedź Pattersona jest faktem, gdyby on tę wypowiedź odwołał pod koniec prelekcji lub zaraz publicznie zdementował i opublikował w prasie, nie było by sprawy. Dlaczego tego nie zrobił można się tylko domyślać. Widocznie nie mógł tego potwierdzić wiarygodnymi wykopaliskami.


FARMER;Kolejna sprawa:
Przewrotne oblicze ewolucjonizmu napisał/a:
-Ale niestety perfidna obrona ewolucjonizmu polega na przypisywaniu sobie utylitarności osiągnięć innych nauk. A oto przykładowa wypowiedź w internetowej dyskusji obrońcy ewolucjonizm od pseudonimem Farmer z dnia 26.10.2010 w temacie „Przewrotne oblicze ewolucjonizmu” - „Jako farmaceuta będę odpowiadał za produkcję substancji, które będą ratować życie ludziom. Nawet niewielkie różnice stężeń danego związku w leku będą stanowiły granice pomiędzy życiem, a śmiercią człowieka. W takim przypadku wolałby pan, bym swoją wiedzę czerpał z podręczników, które pozytywnie przeszły proces weryfikacji naukowej i przedstawiają nasz aktualny stan wiedzy. Czy też opracowań zamieszczonych w internecie, które przeczą owym podręcznikom i nie zostały w żaden sposób zweryfikowane przez naukę”..Wątpię, by odrzucał pan jednak dorobek farmaceutów mówiąc, iż ich wiedza opiera się na bzdurnych teoriach chemicznych. Co więc jest powodem odrzucania osiągnięć biologii ewolucyjnej, genetyki i całego wachlarza dziedzin powiązanych z teorią ewolucji?


-"Przykro mi, iż nie zrozumiał pan metafory z farmacją."
ANDRZEJ;Niech się pan metaforami nie wykręca. Tym bardziej że cały czas rżnie pan tu 20 latka chyba swojego wnuka i udaje głupa.

FARMER;Źródło:
Cytat:
http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php ... t=30#38225]

Widzę tu problemy z umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Wyjmowanie wypowiedzi z kontekstu opanował pan jednakże do perfekcji.
Poinformowałem o przenośni występującej w moim poście oraz o absurdalności zaproponowanej interpretacji. W związku z tym proszę o natychmiastowe usunięcie tego wpisu z opracowania, gdyż nadaje mu pan WŁASNE znaczenie.
PS. Cytuje pan w "pracy naukowej" z zakresu nauk ścisłych wypowiedzi osób z forum ogólnotematycznego?. Śmie pan porównywać to z prawdziwymi publikacjami?. WOLNE ŻARTY!.
ANDRZEJ;Proszę przytoczyć pełny tekst. BO Z ZASADY Nie czytam pańskich odnośników, wtedy podyskutujemy.

FARMER;2) Sprzeczności w pracy
Przykład:
Przewrotne oblicze ewolucjonizmu s.260 napisał/a:

9.2.1.Nie wiarygodne metody datowania radiometrycznego, negują wiarygodnośćm datowania geologicznych warstw skal osadowych a tym samym negują kolejność wiekową skamieniałości form przejściowych jako domniemanego dowodu słuszności teorii ewolucji.

Przewrotne oblicze ewolucjonizmu s.333 napisał/a:

7 stycznia 2010 r. w Volumen 463 NATURE ukazał się artykuł napisany przez G.Niedźwieckiego, P.Szreka K.Narkiewicz, M.Markiewicz & Per E.Ahlberg pt. TETRAPOD TRACWAYS FROM THE EARLY MIDDLE DEVOVIAN PERIOD OF POLAND, w którym autorzy prezentują sensacyjne odkrycie odcisków stóp i kości najstarszych czworonożnych zwierząt lądowych z wykopaliska pochodzącego z okresu dewońskiego, sprzed 395 mln lat w Górach Świętokrzyskich. Odciski te są one starsze o ok. 18 mln lat od najstarszych tego typu skamieniałości znanych nauce. Chociaż autorzy w/w opracowania domniemają, że ten
czworonóg z Gór Świętokrzyskich pochodzi wraz z Acanthostega i Ichthyostega od nieznanego wspólnego przodka, to jednak zupełny brak dowodów, że przodkowie początkowego szeregu form przejściowych [pośrednich] od Gogonasus'a do Tulerpeton'a wywodzą się od nieznanych wcześniejszych przodków. Stad też znalezisko z Gór Świętokrzyskich całkowicie neguje słuszność domniemani ewolucjonistów, że płazy
wyewoluowały od ryb
Zaskakujące!.

Na stronie 260 (cytat 1) twierdzi pan, iż wyniki otrzymane w datowaniach są niewiarygodne. Kilkadziesiąt stron później (cytat 2) opierając się na ocenie wieku skamielin dokonanych przez ewolucjonistów "obala" teorię ewolucji. To jak jest w końcu z tymi metodami?. Są wiarygodne, gdy PANU to odpowiada?.
ANDRZEJ;Jest pan śmieszny, datowanie jest obarczone nieznanym BŁEDEM SYSTEMATYCZNYM METODY, w praktyce oznacza to, że rzeczywiste daty będą znacznie krótsze. O ile tego nikt nie wie. Dlatego w obliczeniach przyjąłem datę najbardziej korzystną dla ewolucjonistów i o to ma pan do mnie pretensje.

FARMER;-Rozdział 9.2.1 dotyczący metod datowań został opracowany na bazie kreacjonistycznego "dzieła" pt. "Ewolucja czy stworzenie". Mówię o tym, by ktoś nie wpadł na pomysł, iż pan Andrzej oparł się o jakąś publikację naukową...
ANDRZEJ; Skorzystałem z tych informacji bo są one sensownie zebrane. A nie może pan twierdzić, że są one błędne. Panie FARMER, niestety jest pan tak ograniczony, że nie rozumie pan że o wartości naukowej decyduje treść pracy a nie pana gdybania.

FARMER;-Oryginalny artykuł na temat skamieniałości odnalezionych w Górach Świętokrzystkich:
Cytat:
http://www.nature.com/nature/journal/v4 ... 08623.html
ANDRZEJ;Informacja podana przeze mnie jest wystarczająca dla odnalezienia tego artykułu

FARMER;Reasumując:
1) Brak weryfikacji naukowej oraz pseudonaukowy charakter opracowania.
ANDRZEJ;Opracowanie jest niedokończone. A poza tym bezwartościowe są urojone opinie patologicznego anonimowego obsesjonisty. Tyle warte co opinia pedla na uczelni.
FARMER;2) Nieuczciwe cytowanie- wyciąganie wypowiedzi z kontekstu.
ANDRZEJ;To kolejny przykład nie popartego argumentami obsesyjnego nieuczciwego wniosku pseudonaukowca, urojonego pseudo weryfikatora anonimowego odważnego „bohatera” Farmera.

FARMER;3) Wewnętrzne sprzeczności w pracy.
ANDRZEJ; To przykład obsesyjnych patologicznych nierzetelnych domniemań Farmera, rżnącego przy okazji 20latka.

FARMER;Ad.3. Jest to efektem "wymieszania" argumentów, którymi posługują się kreacjoniści młodej Ziemi, starej Ziemi oraz Inteligentnego Projektu. Nurty te - o czym często zapominają ich propagatorzy- wzajemnie się wykluczają!.
ANDRZEJ;Niech pan swoją nieuczciwą metodą nie wmawia we mnie "wymieszania" argumentów, którymi posługują się kreacjoniści młodej Ziemi, starej Ziemi oraz Inteligentnego Projektu.

Coltrane napisał/a:
Ażeby nazywać kogoś oszustem, to trzeba mieć podstawy.

FARMER;Moralność zaskakuje mnie tutaj coraz bardziej.
ANDRZEJ;To pański brak zasad moralnych przejawiający się nierzetelnymi insynuacjami, bezpodstawnym zarzucaniem kłamstw jest zaskakujący. Ale żeby odwrócić od siebie uwagę bezpodstawnie zarzuca to pan innym.

Panie FARMER te pańskie uwagi merytoryczne to śmiechu warte. Niech się pan lepiej sobie przyjrzy w lustrze, wtedy może do pana wreszcie dotrze kogo pan tam zobaczy.

Czekam na dalsze rzeczywiste rzeczowe merytoryczne uwagi dyskusyjne.
A.G.

ODPOWIEDZ