Elektrownie atomowe a skażenie środowiska

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 14 czerwca 2011, 05:46

Niemcy poszły po rozum do głowy, i postanowiły zrezygnować z atomu.
Tymczasem rządząca w Polsce banda spod znaku PO z uporem maniaka forsuje projket budowy w Polsce elektrowni atomowych. Jak pokazuje poniższy tekst, jedni mądrzeją, a inni niczym ślepcy, nie patrzą na żadne argumenty, i chcą realizować szalony pomysł z budową elektrowni atomowych. A przecież jest tyle innych możliwości uzyskiwania energii elektrycznej.
Jeżeli chcemy bezpiecznej Polski, to musimy za wszelką cenę pozbawić PO władzy, inaczej ci zrobią to, co na czyjeś zlecenie zaplanowały, i nie cofną się przed tym.

Kopia artykułu :

Elektrownie atomowe w Niemczech

Po trzęsieniu ziemi i tsunami w Japonii i uszkodzeniu reaktorów w elektrowni atomowej Fukushima rząd Niemiec postanowił zrewidować politykę dotyczącą energetyki jądrowej.
Koalicja SPD i Zielonych za czasów rządu Gerharda Schrödera podjęła w 2002 roku decyzję o stopniowym wyjściu z programu energetyki jądrowej. Uchwalono tzw. Atomgesetz ("ustawę atomową"), w której określono terminy wyłączenia poszczególnych 17 niemieckich elektrowni atomowych oraz wprowadzono zakaz budowy nowych komercyjnych elektrowni.

Po wyborach w 2009 roku i zmianie władzy koalicja CDU i FDP zmieniła ustawę atomową w 2010 roku, wydłużając czas pracy niemieckich elektrowni (te wybudowane przed 1980 r. miały pracować 8 lat, a te nowsze do 14 lat dłużej niż przewidywała nowelizacja czerwono-zielonej koalicji).

Po wydarzeniach w Japonii w marcu 2011 r. rząd Angeli Merkel ogłosił trzymiesięczne moratorium na wykonanie ustawy atomowej, co oznacza wyłączenie siedmiu najstarszych elektrowni i ponowne sprawdzenie wszystkich reaktorów pod kątem bezpieczeństwa.
W ciągu kilku dni wyłączono siedem elektrowni, które zostały zbudowane przed 1981 rokiem. Biblis A i B w Hesji, Neckarwestheim 1 i Philippsburg 1 w Badenii-Wirtembergii, Brunsbüttel w Szlezwigu-Holsztynie, Isar 1 w Bawarii i Unterweser w Dolnej Saksonii.

Nadal działa 10 nowszych obiektów, które również mają przejść w okresie moratorium szczegółowe przeglądy techniczne pod kątem bezpieczeństwa. W czasie tych trzech miesięcy w Niemczech ma też dojść do ogólnokrajowej debaty na temat przyszłości energetyki jądrowej w tym kraju.

Rezygnacja z atomu oznaczałaby znacznie większe inwestycje w odnawialne źródła energii, w których Niemcy już i tak mają spore sukcesy. Ponad rok temu na przykład ruszyła pierwsza w Niemczech farma wiatrowa na morzu, planowane są kolejne takie inwestycje. W ubiegłym roku energie odnawialne miały ok. 17 proc. udziału w zużyciu energii elektrycznej brutto (w tym 6,2 proc. eletrownie wiatrowe, 5,6 biomasa, 3,2 woda i 2 proc. słońce) - dla proównania energia atomowa - 22 proc.

Lista elektrowni atomowych w Niemczech:

Biblis A (start 1975) ma działać wg ustawy atomowej z 2002 roku do roku 2011 lub wg nowelizacji z 2010 r. do roku 2020
Neckarwestheim 1 (start 1976), zakończenie działalności 2010 lub 2019
Biblis B (start 1977), zakończenie działalności 2011 lub 2019
Brunsbüttel (start 1977), zakończenie działalności 2013 lub 2020
Unterweser (start 1979), zakończenie działalności 2013 lub 2020
Isar 1 (start 1979), zakończenie działalności 2012 lub 2019
Philippsburg 1 (start 1980), zakończenie działalności 2013 lub 2020
Grafenrheinfeld (start 1982), zakończenie działalności 2015 lub 2028
Gundremmingen B (start 1984), zakończenie działalności 2017 lub 2030
Gundremmingen C (start 1985), zakończenie działalności 2018 lub 2030
Krümmel (start 1984), zakończenie działalności 2021 lub 2033
Philippsburg 2 (start 1985), zakończenie działalności 2019 lub 2032
Grohnde (start 1985), zakończenie działalności 2019 lub 2032
Brokdorf (start 1986), zakończenie działalności 2022 lub 2033
Isar 2 (start 1988), zakończenie działalności 2021 lub 2034
Emsland (start 1988), zakończenie działalności 2022 lub 2034
Neckarwestheim 2 (start 1989), zakończenie działalności 2023 lub 2036

http://zeitung.blox.pl/2011/03/Elektrow ... czech.html

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 18 czerwca 2011, 12:03

Najgorsza katastrofa w historii. Rząd Japonii ukrywał prawdę?.

MŁS / aljazeera.com
Eksperci uważają, że katastrofa nuklearna w Japonii miała i ma daleko idące skutki, których rząd do tej pory nie ujawnił opinii publicznej. - Fukushima jest największą katastrofą przemysłową w historii ludzkości – powiedział Arnold Gundersen główny inżynier firmy konsultingowej Fairewinds Associates.

W Japonii 9-stopniowe trzęsienie ziemi w dniu 11 marca spowodowało potężne tsunami, które przyczyniło się do awarii chłodzenia w Tokyo Electric Power Company (TEPCO) - elektrowni jądrowej w Fukushimie. Doprowadziło to do eksplozji wodoru i awarii reaktora. Rząd Japonii musiał ewakuować osoby mieszkające w promieniu 20 km od zakładu.

Gundersen, licencjonowany operator reaktora z 39-letnim doświadczeniem w przemyśle energetyki jądrowej, zarządzał i koordynował projekty w 70 elektrowniach jądrowych w USA, mówi że reaktor elektrowni jądrowej w Fukushimie, jest bardziej narażony na wybuch, niż powszechnie się sądzi.

- Fukushima ma trzy reaktory jądrowe i cztery rdzenie z paliwem nuklearnym narażone na wybuchy. Pręty paliwa rozpaczliwie potrzebują chłodzenia, a niestety nie ma możliwości, aby je odpowiednio ochłodzić – powiedział Gundersen.

"Oddział samobójców" posprząta Fukushimę Sieroty po tsunami Fukushima: rekordowy poziom promieniowania Japonia: premier przetrwał wotum nieufności
Firma TEPCO rozpyla wodę na reaktor i rdzenie z paliwem, ale to doprowadziło do jeszcze większych problemów, takich jak większe promieniowanie, czy generowanie setek tysięcy ton wysoko radioaktywnej wody morskiej.

- Problemem jest to, jak utrzymać chłodzenie. Nalewanie wody morskiej nie jest rozwiązaniem. Pojawia się pytanie, co zrobią z odpadami, które ten system produkuje i które będą zawierać pluton i uran. Gdzie wpompują tą radioaktywną wodę? – zastanawia się Gundersen.

Dużym problem jest teraz określenie obszaru, na którym doszło do zanieczyszczenia środowiska naturalnego.

- Dane pokazują, że jesteśmy na dobrej drodze żeby odnaleźć obszary skażone. I tak nie uda się oczyścić wszystkiego. Będą i są obszary położone bardzo daleko od reaktora, które i tak będą skażone – zauważa Gundersen.

Centrala Jądrowa w Japonii przyznała w końcu, w tym miesiącu, że reaktory 1, 2 i 3 w zakładzie Fukushima uległy całkowitemu stopieniu. TEPCO ogłosiło, że wypadek prawdopodobnie wprowadził więcej materiałów promieniotwórczych do środowiska, niż Czarnobyl, co czyni go najtragiczniejszym wypadkiem jądrowym w historii.

W USA lekarka Janette Sherman i epidemiolog Joseph Mangano opublikowali pracę, gdzie pokazują że zanotowano 35-procentowy wzrost umieralności niemowląt w miastach USA leżących na północny-zachód, od elektrowni w Fukushimie.

W badaniach analizowano osiem miast San Jose, Berkeley, San Francisco, Sacramento, Santa Cruz, Portland, Seattle i Boise, ramy czasowe raportu to dziesięć tygodni bezpośrednio po katastrofie.

Bardzo dużo promieniowania dostało się do atmosfery zaraz po wybuchu.

- Nowe obliczenia pokazują, że w ciągu pierwszego tygodnia od wypadku, uwolnione zostało 2-3 razy więcej promieniowania, niż w ciągu 80 dni po wybuchu. Odkrywamy, radioaktywne cząstki, (które mogą prowadzić do powstania raka) wszędzie w Japonii, nawet w Tokio. W ciągu ostatnich 90 dni ilość tych cząstek spada, ale i tak występują one w wysokich stężeniach – dodał Gundersen.

Radioaktywne filtry powietrza z samochodów w prefekturze Fukushima i Tokio są teraz powszechne, a Gundersen mówi, że "zgodnie z jego informacjami znaleziono takie radioaktywne filtry powietrza również aglomeracji Seattle w USA".

Zagranica bardzo szybko zareagowała na wydarzenia związane z elektrownią jądrową i wyciągnęła daleko idące wnioski. W reakcji na katastrofę z Fukushimy, Niemcy chcą wygasić wszystkie swoje reaktory jądrowe w ciągu następnej dekady. W referendum przeprowadzonym w poniedziałek, 95 procent Włochów głosowała przeciwko budowie nowych reaktorów. Niedawny sondaż gazety w Japonii pokazuje, że prawie trzy czwarte respondentów opowiada się za wycofaniem energii jądrowej z Japonii.

Niestety w Ameryce nie zostały podjęte żadne długofalowe działania. Nuclear Exelon Corporation firma obsługująca reaktor w stanie Illinois, była jednym z największych darczyńców kampanii Baracka Obamy i jest jednym z największych pracodawców w Illinois, gdzie Obama został senatorem. Exelon przekazała ponad 269 000 dolarów na kampanię prezydencką Obamy.

Dr Shoji Sawada jest fizykiem teoretykiem cząstek i emerytowany profesor Uniwersytetu Nagoya w Japonii. Jest zaniepokojony typami elektrowni jądrowych w swoim kraju, oraz faktem, że większość z nich jest projektu amerykański inżynierów.

- Większość reaktorów w Japonii zostało zaprojektowanych przez amerykańskie firmy, które nie dbają o skutki trzęsienia ziemi i myślę, że ten problem dotyczy wszystkich elektrowni atomowych w Japonii – powiedział Dr Sawada.

Korzystanie z energii jądrowej do produkcji energii elektrycznej w Japonii jest produktem polityki jądrowej USA i to według Dr Sawada stanowi duży problem.

Jako 13-letni chłopak dr Sawada doświadczył nuklearnego ataku USA na Hiroshimę. Jego dom położony był w odległości 1400 metrów od hipocentrum wybuchu.

- Myślę, że przypadek Fukushimy doprowadził do porzucenia przez japończyków mitu, o bezpiecznej elektrowni jądrowej. Teraz opinie szybko się zmieniły. Ponad połowa mieszkańców uważa, że Japonia powinna dążyć do uzyskania energii elektrycznej z naturalnych źródeł – dodał Dr Sawada.

Dr Ramana oczekuje że reaktor jądrowy zostanie całkowicie wychłodzony dopiero po dwóch latach od katastrofy. Jednak jak przyznaje - usuwanie radioaktywnych zanieczyszczeń potrwa rok lub nawet dwa lata.

- Dopóki nie będziemy wiedzieć, jak bezpiecznie pozbyć się materiałów radioaktywnych generowanych przez elektrownie jądrowe, powinniśmy odłożyć te działania, tak aby nie spowodować dalszej szkody dla przyszłych pokoleń – zauważa Dr Sawada.

Autor: MŁS
Źródła: aljazeera.com

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 15 grudnia 2011, 17:23

Skażenie domów 200 km od Fukushimy.

POg / PAP
Niezależne laboratorium francuskie ujawniło, że wykryło radioaktywne skażenie wewnątrz domów położonych na przedmieściach Tokio, 200 km od Fukushimy, w której w marcu po tsunami doszło do wypadku nuklearnego.

- Stowarzyszenie do spraw Kontroli Radioaktywności na Zachodzie (Acro) przeanalizowało kurz z odkurzaczy z 12 mieszkań położonych w promieniu 200 km od elektrowni nuklearnej w Fukushimie. Wszystkie pyły wykazały skażenie cezem 137 i 134 w wyniku katastrofy w Fukushimie - podało w komunikacie laboratorium z Herouville Saint-Clair na północnym zachodzie Francji. Zawartość odkurzaczy zebrano do analizy w październiku.

Najważniejsze skażenie (blisko 20 tys. bekereli na kilogram) zarejestrowano w okręgu Watari położonym około 50 km od elektrowni, w którym zakazano sprzedaży ryżu - podało stowarzyszenie założone po katastrofie nuklearnej w Czarnobylu z 1986 roku.

Prefektura Fukushima, w której w marcu doszło do katastrofy, jest jednym z głównych rejonów produkujących ryż w Japonii. Jak zapewniały w październiku lokalne władze, w przebadanych łącznie 1 174 próbkach ryżu z 48 gmin na jej terenie nie wykryto radioaktywnego cezu powyżej ustalonej przez państwo granicy bezpieczeństwa 500 bekereli na kilogram. W 11 gminach Fukushimy w 20-kilometrowej strefie wokół elektrowni, z której ewakuowano mieszkańców, w tym roku nie uprawiano ryżu.

Według Acro "także skażone w znaczący sposób są mieszkania" w obrębie badanego terenu w promieniu 200 km od elektrowni, aż po przedmieścia Tokio, gdzie zarejestrowano "blisko 6 tys. bekereli na kilogram".

Stowarzyszenie, z którym często konsultują się lokalne władze francuskie w sprawach związanych z obiektami jądrowymi, uważa, że "rząd japoński powinien zmienić kryteria decydujące o ewakuacji ludzi i kryteria pomiarów w domach".

Kryteria te "są oparte wyłącznie na skażeniu gleby na zewnątrz i pośrednio zakładają, że mieszkańcy skażonych terenów we własnych domach nie są narażeni już na żadne ryzyko" - podkreśla Acro.

11 marca połączone z tsunami potężne trzęsienie ziemi, w którym zginęło lub zaginęło bez wieści blisko 20 tys. ludzi, poważnie uszkodziło elektrownię Fukushima I, powodując przynajmniej częściowe stopienie rdzeni paliwowych w trzech z jej sześciu reaktorów i znaczną emisję substancji promieniotwórczych do otoczenia. Jest to najpoważniejsza katastrofa nuklearna od czasu wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku.

Jak informował na początku miesiąca japoński dziennik "Yomiuri", rząd Japonii może w piątek 16 grudnia ogłosić, iż uszkodzone przez katastrofę sejsmiczną reaktory elektrowni atomowej Fukushima I są w stanie zimnego wyłączenia. Stan zimnego wyłączenia następuje w chwili, gdy temperatura użytej do schładzania prętów paliwowych wody opada poniżej punktu wrzenia. Zimne wyłączenie według "Yomiuri" można będzie ogłosić, ponieważ pomiary, jakie 30 listopada przeprowadziła będąca operatorem elektrowni spółka Tepco, wykazały, iż temperatura paliwa, znajdującego się w dolnych częściach obudowy poszczególnych reaktorów, ustabilizowała się. Również poziom promieniowania przy reaktorach znacznie się zmniejszył.

Zaistnienie zimnego wyłączenia to jedno z kryteriów, które według rządu muszą być spełnione, zanim do domów będą mogły powrócić pierwsze z 80 tysięcy osób, ewakuowanych z 20-kilometrowej strefy wokół elektrowni.

Już wcześniej Tepco przyznało, że nawet po zadeklarowaniu zimnego wyłączenia może nie być w stanie usunąć paliwa z reaktorów przez kolejne 10 lat, a eksperci nie wykluczają, iż pełna dezaktywacja miejsca katastrofy potrwa dziesięciolecia.

Marek Kajdas
Posty:34
Rejestracja:20 października 2011, 20:34
Lokalizacja:Małopolska Zachodnia
Kontakt:

Post autor: Marek Kajdas » 16 grudnia 2011, 10:45

Nie jestem zwolennikiem elektrowni atomowych z bardzo wielu względów, tak wielu że trudno w ogóle rozpatrywać korzyści wynikające z rozwoju nauki, kadr, technologii, acz jest to istotne długofalowo. Nie mówię zatem NIE na zawsze, ale do lepszych czasów może za 20-30 lat, poza tym jeżeli już, to powinny być głęboko pod ziemią w odpowiednio szczelnych formacjach skalnych, solnych, czy innych. Bardzo głęboko pod ziemią, mówię o nawet kilometrze i rozbudowanych zabezpieczeniach w razie każdej ewentualności. Jak widać po wielu awariach... zabezpieczenia, procedury nadal są skandaliczne, a ludzi okłamuje się kiedy rodzaj skażenia jest chwilowy o szybkim rozpadzie. Jednak to jest równie szkodliwe dla ludzi jak owoce Czarnobyla. Inaczej byłoby przy np plutonie, to dziadostwo tak szybko się nie rozpada.... a jednym z reaktorów używano takiego paliwa, zapewne był też jego skład...

Jedna czy dwie elektrownie nie zmienią specyfiki naszego bilansu, a ich wyłączenie jednak spowoduje potężny niedobór trudny do szybkiego załatania, to BARDZO NIEBEZPIECZNY brak dywersyfikacji. Będziemy na ich "łasce", oraz mostów energetycznych z zagranicą (Niemcy, Rosja), zaś zadłużenie kraju wzrośnie np o 100 mld dolarów za dwie siłownie. Nie warto!!! I co będzie w razie awarii, wojny, ataku terrorystycznego, czy katastrofy naturalnej jak w Fukushimie? Nie wierzę że tam zrobili to np Amerykanie jakąś cudowną bronią. Uzależnienie znowu od Francji czy USA. Po co nam to? W imię czego popiera to PiS i sam Jarosław Kaczyński?

Trzeba będzie potężnych ulicznych protestów i inicjatyw referendalnych. Ta decyzja musi zostać zatrzymana, szkoda że PiS się skompromitowało z wyjątkiem nielicznych. Jak widać podczas wyborów trzeba i na takie kwestie zwracać też uwagę, chciałbym żeby nowy RUCH KATOLICKI był przeciw budowie elektrowni atomowych i jednocześnie przeciw importowi energii, surowców energetycznych z zagranicy. Mamy wszystko, potrzebne siłownie można zbudować, bądź rozbudować, unowocześnić.

Katolicy, patrioci nie mogą sobie dać wydrzeć takiej tematyki w ręce lewackich zielonych np wspieranych przez Palikota, SLD które są.... za budową atomówek itd Tacy z nich tęczowi zieloni czerwoni.

Na koniec.
Zakładając iż Niemcy na poważnie rezygnują z energetyki atomowej, to jednak zmuszą do tego słabsze kraje UE, a ZWŁASZCZA sąsiadujące z nimi. Kondominium III RP więc nie powinno mieć złudzeń, NAZIzieloni z IV Rzeszy już zaczynają marudzić że Polska łamie prawo. Choćby elektrownia już stała, czy dwie, to Niemcy nie pozwolą ich aktywować, będzie to rodzaj wojny ekonomicznej, stracimy kilkadziesiąt miliardów euro na tej akcji, którą już dzisiaj można z łatwością przewidzieć.

Niemcy zapewne będą importować energię ze wschodu z rosyjskich (z całej WNP) siłowni atomowych w razie braków. Chwilowo jednak, docelowo poradzą sobie tak czy siak i będą eksporterem. Będą wspierać zatem budowę mostów energetycznych do Królewca, na Białoruś, Ukrainę. Najpierw import, a później tamże eksport... Słowianie przed szkodą i po szkodzie zawsze głupi. Niemcy bez czołgów zajmą EUROAZJĘ z całą Rosją... gospodarczo, politycznie, ekonomicznie. Trwa taka długofalowa kolonizacja. Potrzebna im jak zwykle przestrzeń życiowa na wschodzie... macierzyste Niemcy w razie wojny zostaną skażone i nie będą nadawały się do zamieszkiwania baaaardzo długo. Poza tym ciasno im się tam robi, ludzi przybywa, głównie imigrantów i ich dzieci.
Marek Kajdas

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 grudnia 2011, 08:24

Jestem zwolennikiem budowy w Polsce elektrowni atomowych. One już pracują w innych krajach, bardzo blisko naszych granic. Inni czerpią z nich korzyści a w Polsce istnieje grupa osób, która pod przykrywką potencjalnego zagrożenia ekologicznego stara się stanąć na drodze nowej jakości technologicznej. Z bliżej nieznanych przyczyn hamuje możliwość stworzenia wielu nowych miejsc pracy podczas budowy i potem podczas eksploatacji siłowni jądrowych. Na energetykę jądrową postawiły kraje Dalekiego Wschodu. Dynamicznie rozwija się energetyka jądrowa w Korei Południowej oraz Japonii. Nowe elektrownie pojawiają się w Indiach, Pakistanie, Iranie, w Słowacji. Decyzja rządu czeskiego o kontynuacji budowy elektrowni atomowej świadczy o tym, że także kraje europejskie liczą się z możliwością znacznego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną. To teraz Słowacy i Czesi będą nam sprzedawać energię elektryczną a nie odwrotnie. U nas będziemy spalać węgiel brunatny powodując wzrost promieniowania powietrza i gleby, niszcząc środowisko naturalne, tworząc rakotwórcze hałdy i szpecąc krajobraz. Już niedługo będziemy enklawą zacofania energetycznego w Europie. Tylko nie wiem komu ma to służyć?
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 22 grudnia 2011, 09:59

eton pisze:Jestem zwolennikiem budowy w Polsce elektrowni atomowych. One już pracują w innych krajach, bardzo blisko naszych granic. Inni czerpią z nich korzyści a w Polsce istnieje grupa osób, która pod przykrywką potencjalnego zagrożenia ekologicznego stara się stanąć na drodze nowej jakości technologicznej.
Każdy zwolennik lewactwa, czy to PO czy SLD, jest potencjalnym zwolennikiem wszystkiego co te ugrupowania zaproponują, a antypolskie media jeszcze na całej linii popierają. Nie docierają do nich zagrożenia wynikające z istnienia tych elektrowni. Nie wystarczy to co wydarzyło się w Czernobylu, czy w Fukuszimie, i w wielu innych elektrowniach, o których nie wiemy, bo media o tym nie trąbią. Piszą tylko to co muszą. Także Fukuszimę pokazują nie jako wielką tragedię, a jako mały wypadeczek przy pracy. Oczywiście nie wspomną ilu Japończyków zostało zakażonych, ilu umrze w najbliższym czasie na wskutek tego zakażenia.

Niemcy zamykają swoje elektrownie, a my na odwrót, zaczynamy budować. :roll:
Wysuwam stąd wniosek, że Tusk ma w tym jakiś interes. Tu nie chodzi o nasze dobro, tu chodzi o pieniądze. Ktoś ma interes w budowie tych elektrowni, i zrobi wszystko, aby do budowy tych elektrowni doszło, a Tusk spełni wszystkie jego żądania. Tusk wiecznie rządzić nie będzie, przyjdzie jego koniec. Ale to co po sobie zostawi, będzie jego przekleństwem do końca do zakichanego życia.

A Ty etonie, zwolenniku elektrowni atomowych, pamiętaj, jak Ci zbudują elektrownię pod Twoim domem, to będziesz przeklinał dzień rozpoczęcia budowy tej elektrowni do końca życia. Wszystko dokoła będzie skażone, rzeki, ziemia, rośliny, zwierzęta, wszystko szlag trafi. Nie mów mi że mamy nowowczesne technologie, że możemy przed tym skażeniem skutecznie się zabezpieczyć. Japończycy też myśleli, że nic nie będzie grozić. Fukuszima rozwiała ich złudzenia. Teraz psioczą na cały świat.

Jeszcze nie znalazł się taki mądry, który mówi, że tak zbuduje elektrownię atomową, że nikomu nic nigdy się nie stanie. Powiedz mi zwolenniku elektrowni atomowych, jak takiś mądry, gdzie będziemy składować odpady. A co z wodą do chłodzenia elektrowni ? Ona musi być na okrągło wymieniana. Skąd wezmą wodę do chłodzenia ? Z rzek polskich ?
A gdzie będą wylewać skażoną wodę ?

Piszesz : One już pracują w innych krajach, bardzo blisko naszych granic. Inni czerpią z nich korzyści a w Polsce istnieje grupa osób, która pod przykrywką potencjalnego zagrożenia ekologicznego stara się stanąć na drodze nowej jakości technologicznej...

No fajnie. To zę pracują w innych krajach, nie znaczy że mają też i u nas pracować.
A korzyści ? Kto będzie czerpał z tego korzyści ? Na pewno nie my Polacy. My będziemy żyli w ciągłym strachu, co będzie jak będzie jakaś awaria, albo jak ktoś celowo uszkodzi elektrownię. Skażenie może być niebotyczne. Kilka pokoleń będzie cierpiało na wskutek tego skażenia. I wreszcie jakaż to nowa jakość technologiczna ?? Skoro to takie cool, to czemu Niemcy zamykają swoje elektrownie ?? Zastanów się co Ty też mówisz ! Naczytałeś się bzdur w Gazecie Wyborczej, i teraz myślisz że jesteś jaśnie oświecony. Wybacz, że tak sotro piszę, ale ja po prostu pojąć nie potrafię, jak można być tak ograniczonym !

Ale cóż, my możemy sobie tutaj pogadać. Tusk i tak zrobi co zechce, i żadna siła mu w tym nie przeszkodzi. A konsekwencje tego mogą być potworne. I cierpieć będziemy my wszyscy. Ja tylko jestem przekonany, że Tusk zbuduje tę elektrownię na czyjeś zlecenie, a jakie są plany tego kogoś, kto zleci Tuskowi budowę Elektrowni, to tylko jeden Pan Bóg raczy wiedzieć.

Tyle z mojej strony. Dziękuję za uwagę.

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 grudnia 2011, 13:03

W Niemczech działa 10 elektrowni jądrowych, nie ma planów na ich rychłe zamknięcie. We Francji 75% energii wytwarzają elektrownie jądrowe. W Finlandii 18%. W Belgii 62%. W Bułgarii i w Hiszpanii 36%. W Anglii 28%. Na Węgrzech 25%. Do tego Czechy i Słowacja. Ukraina, Litwa, Rosja, Rumunia, Szwecja. Jesteśmy otoczeni reaktorami. W USA pracują 104 reaktory. Jakoś w tych państwach nie ma problemów, o których piszesz. Wszyscy radzą sobie doskonale z wodą i odpadami. Plagi za to mają być w Polsce. A to niby dlaczego tylko w Polsce? W Polsce nie ma trzęsień ziemi, nikt nie buduje już elektrowni typu czarnobylskiego. Wszyscy zarabiają budując elektrownie jądrowe - Twoim zdaniem w Polsce ma być ponoć inaczej. Twoje argumenty to przykład zupełnego brak obiektywizmu. Przykro mi, ale argumenty, którymi się posługujesz nie mają żadnej merytorycznej wartości. Nie można budować silnego państwa bez stosowania nowoczesnych technologii, na fundamentach podejrzeń, przypuszczeń czy wrogości do tych, którzy podejmując decyzję o budowie reaktorów posługują się obiektywnymi faktami.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

Syriusz
Posty:4297
Rejestracja:3 października 2008, 14:56

Post autor: Syriusz » 22 grudnia 2011, 17:00

Komu tak na prawdę zależy na budowie atomówek w Polsce?. Przestarzałe technologie, niebezpieczne dla ludzi bardzo drogie. Skoro wokół nas, przy naszych granicach stoją już gotowe, to wystarczy zakupic energię elektryczną od sąsiadów.

Własnie brak obiektywizmu doprowadza do złych przemyśleń i tkwienie ciągle przy atomie jakoby to było jedyne najlepsze rozwiązanie. Świat idzie do przodu i tak jak komputer z przed dwóch lat jest przestarzały to samo i w energetyce.

pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 17:13

Mafia atomowa jak jaszczurka bez ogona:
http://iddd.de/umtsno/bocianatomowy.htm
Elektrownia atomowa w Polsce??
http://www.dakowski.pl/index.php?option ... &Itemid=44

eton
Posty:139
Rejestracja:31 sierpnia 2011, 13:09
Lokalizacja:Polska

Post autor: eton » 22 grudnia 2011, 17:54

Podstawą wszelkich działań człowieka jest ekonomia. Stosuje się technologie, które właśnie z punktu widzenia ekonomii przynoszą największe zyski. Elektrownie jądrowe buduje się na całym świecie dlatego, że w większości krajów świata są optymalnym rozwiązaniem uzyskiwania energii. Propozycja, aby kupować energię w zagranicznych elektrowniach atomowych jest propozycją sprowadzenia Polski do poziomu państwa kolonialnego, które nie produkuje wysoko przetworzonych produktów a jedynie surowce. Aby zarabiać należy produkować stosując nowoczesne technologie a nie kupować gotowe produkty. Stosując taki sposób myślenia szybko zniszczymy rolnictwo i przemysł. Ci, którzy próbują wstrzymać rozwój Polski stosując podobne demagogie zostaną wyrzuceni na śmietnik historii podobnie jak ci, którzy próbowali wstrzymać rozwój motoryzacji, lotnictwa czy kolejnictwa.
są na świecie rzeczy, o których nie sniło się filozofom

pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 17:55

Na zachętę , w tym 2 awarie miały miejsce w POLSCE i NIE POINFORMOWANO nas o tym.

1951 – nuklearny opad spowodowany próbami atomowymi podczas zimnej wojny uznano za przyczynę 15000 zgonów na nowotwory wśród obywateli USA. Odwołując się do amerykańskiego Narodowego Instytutu Nowotworów i Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, przewiduje się, że opad z prób jądrowych na otwartej przestrzeni spowoduje kolejne 80000 nowotworów. Przewidywania te potwierdził amerykański rząd.

12.XII.1952 – eksperymentalny reaktor NRX w Chalk River, Kanada, ucierpiał w wyniku częściowego stopienia rdzenia.

21.IV.1957 – w Radzieckich zakładach Mayak nastąpiła samopodtrzymująca się reakcja w roztworze azotanu wysokowzbogaconego uranu. Sześć osób zostało rannych, ale żadne tereny zewnętrzne nie zostały skażone.

10.X.1957 – katastrofa w Windscale, Wlk. Brytania. Promieniowanie uwolnione podczas zapalenia grafitowego rdzenia reaktora naraziło pracowników na jednorazowe przyjęcie dawki 150 razy większej od normy dopuszczalnej na całe życie. Okoliczni mieszkańcy otrzymali dawki dziesięciokrotnie większe od dopuszczalnych norm. Rząd zadecydował o nieewakuowaniu terenu.

7.XII.1957 – pożar reaktora w Windscale wywołał opad radioaktywny. Stwierdzono 33 zgony i kilka przypadków zachorowań na raka.

Zima 1957-1958 – seria wypadków w rosyjskim Kysztymie na Uralu. Ostatni z nich doprowadził do eksplozji w składowisku radioaktywnych odpadów. Ofiary widziane ze skórą schodzącą z twarzy, rąk i innych odsłoniętych części ciała. 200 osób zginęło, a tysiące odniosło obrażenia. Skażenie objęło obszar 23 000 km2, napromieniowanych zostało kilkaset tysięcy ludzi. Władze przez lata ukrywały prawdę o katastrofie, 30 skażonych wiosek usunięto z sowieckich map. Wg niezależnych źródeł pełna liczba ofiar może dochodzić do kilkunastu tysięcy.

26.VII.1959 – stopienie rdzenia w Kalifornijskim, chłodzonym sodem, reaktorze Edison Santa Susana. 10 z 43 zbiorników paliwa zostało uszkodzonych uwalniając radioaktywne skażenie.

3.IV.1960 – stopienie pojemników z paliwem i wyciek radioaktywnego materiału podczas testu reaktora Waltz Mills w USA.

3.I.1961 – katastrofa w Idaho Falls, USA. Pręty kontrolne przypadkowo wycofane z rdzenia eksperymentalnego reaktora wojskowego. Doprowadziło to do wybuchu pary który zabił trzech techników.

4.VII.1961 – awaria na pokładzie sowieckiego okrętu podwodnego K-19. Kapitan i kilku marynarzy wykazało się niezwykłą odwagą, wchodząc do komory reaktora bez zabezpieczenia, aby naprawić zniszczony układ chłodzenia. Siedmiu natychmiastowo okupiło to życiem; choroba popromienna zabiła potem dalszych 20 osób.

14.VII.1961 ZSRR – spontaniczna reakcja łańcuchowa w zakładach wzbogacania uranu w Syberyjskim Kombinacie Chemicznym Seversk.
Sierpień 1961 – ZSRR, test najpotężniejszej dotychczas bomby o mocy 58 megaton trotylu.

4.I.1965 - wyciek 6,5 kg plutonu z zakładu przerobu wypalonego paliwa w Sawannah River, USA.

1965 – między 1957 a 1965 100 kg militarnej jakości uranu 235 zniknęło z zakładu odzyskiwania nuklearnych resztek w Pensylwanii.

10.V.1965 – przypadkowy wyciek skażonej wody w Sawannah River, USA.

5.X.1966 – rdzeń eksperymentalnego reaktora w Detroid, USA uległ stopieniu. Przyczyną była awaria systemu chłodzenia płynnym sodem.
Wiosna 1967 – w wyniku suszy doszło do częściowego odparowania wody w jeziorze Karaczaj, do którego spuszczano ścieki z zakładów Mayak na Uralu. Odkryte zostało ok. 5 ha skażonych terenów z których silne wiatry wywiały radioaktywny pył. Obszar o powierzchni 1800 km2 został skażony izotopami cezu i strontu.

1968 – statek Scheersberg-A transportujący 200 ton uranu z Antwerp do Genui zamiast do celu, dotarł do Iskenderun w Turcji, bez swojego załadunku. Po latach jego właściciel został zidentyfikowany jako agent izraelskiego wywiadu.

21.I.1969 – usterka układu chłodzenia w podziemnej elektrowni w Lucens Vaud, Szwajcaria doprowadziła do częściowego stopienia podziemnego reaktora i wycieku do jaskini, w której się znajdował. Jaskinie zostały zaplombowane.

23.XI.1969 – radioaktywne skażenie atmosfery podczas nieudanego startu radzieckiego statku kosmicznego.

1971 – Malcolm Patterson zmarł w wieku 36 lat z powodu białaczki po 13-tu latach pracy w Windscale. Brytyjskie Paliwa Nuklearne (British Nuclear Fuels) przyjęły odpowiedzialność i wypłaciły wdowie 75000 funtów odszkodowania.

12.IV.1972 – Podczas przypadkowego otwarcia stabilizatora ciśnienia reaktora Wuergassen doszło do dużej emisji pary i radioaktywnego skażenia wody w rzece Weser.

24.IX.1973 – w wyniku technicznej usterki 35-ciu pracowników zakładu przerobu wypalonego paliwa w Sellafield, Wlk. Brytania, zostało napromieniowanych.

16.II.1973 – statek transportujący radioaktywny kobalt 60 zaginął na Morzu Północnym.

8.I.1975 – przypadkowy wyciek materiałów radioaktywnych w elektrowni Mihama, Japonia.

22.III.1975 – w wyniku ludzkiego błędu doszło do pożaru instalacji elektrycznej w reaktorze Brown`s Ferry w Decatur, Alabama. Spłonęły kable kontrolujące zabezpieczenia, woda chłodząca spadła do niebezpiecznego poziomu. Katastrofie zapobiegł system awaryjny.

7.XII.1975 – w elektrowni atomowej w Greifswaldzie, Niemcy spięcie spowodowane pomyłką elektryka rozpętało pożar, który niemal spowodował stopienie reaktora.

1976 – seria awarii w Windscale, Wlk. Brytania:
styczeń – wyciek radioaktywnych materiałów z powodu korozji zbiorników w składzie.
kwiecień – wyciek radioaktywnych odpadów z przerdzewiałych stalowych kotłów.
październik – pracownicy wystawieni na promieniowanie wielokrotnie przekraczjące dopuszczalne normy.
listopad – wyciek radioaktywnych odpadów skaził trytem pobliską plażę.

Ogółem w 1976r. każdego dnia około 100 galonów skażonej wody wyciekało z silosów w składzie odpadów. Incydenty te były ukrywane przez dwa miesiące. Ich ujawnienie doprowadziło do publicznego śledztwa ws. Windscale.

11.II.1976, ZSRR – kolejny wypadek w zakładach Mayak. Kontener zawierający ciecz z procesu ekstrakcji plutonu eksplodował. Wypadek był spowodowany też przez błąd niedostatecznie wykwalifikowanego personelu. Duże tereny kombinatu zostały zniszczone a sąsiednie wydziały produkcyjne skażone. Ofiar w ludziach nie było.

20.V.1978 – wokół niemieckiej elektrowni Isar wykryto radioaktywne skażenia poza strefą kontrolną.

Lipiec 1978 – uwolnienie dwóch ton radioaktywnej pary z elektrowni Brunsbuettel w Niemczech.


1979, Polska - w reaktorze Maria w Świerku był prowadzony przez A. Strupczewskiego (obecnie czołowy proatomowy lobbysta) eksperyment nt. wyłączenia chłodzenia w pręcie paliwowym. Skutkiem rozszczelnienia nastąpił znaczny wzrost promieniowania. Pozostawiony technik był bezradny. Nastąpiło skażenie całego reaktora i budynku. Obsługa reaktora i wielotysięczna załoga Instytutu Badań Jądrowych w Świerku nie była poinformowana ani przed, ani po wypadku. Sprzątaczki zmuszono do zmywania skażeń wodą i szmatami bez uprzedzenia, że mają do czynienia z radioaktywnym skażeniem. Nikt do dziś nie poniósł odpowiedzialności, sprawę utajniono.

28.III.1979 – katastrofa w Three Mile Island. Najpoważniejszy wypadek w historii energetyki jądrowej w USA. Seria błędnych decyzji, podejmowanych w panice omal nie doprowadziła do nieobliczalnej w skutkach katastrofy. W położonej w pobliżu 50-cio tysięcznego miasta Harrisburg elektrowni doszło do stopienia rdzenia. Mimo, że nie doszło do eksplozji, do środowiska przedostaje się 13 milionów kiurów w formie radioaktywnych wyziewów. W gazach odlotowych stwierdzoną małą ilość niebezpiecznego jodu-131, mogącego kumulować się w tarczycach dzieci. Wg badań epidemiologicznych prof. Steva Wing`a z Uniwersytetu Północnej Karoliny odsetek przypadków białaczki wśród okolicznych mieszkańców wzrósł o 600-700%, a nowotworów płuc o 300-400%. Likwidacja skutków wypadku trwała do 1990r. i kosztowała prawie miliard dolarów.

18.VII.1979 – radioaktywne skażenie rzeki Rio Puerco w Nowym Mexyku, USA po zawaleniu się ściany kopalni uranu.

7.VIII.1979 – duża emisja uranu do środowiska w tajnej elektrowni w Tennessee, USA. Około 1000 ludzi zostało napromieniowanych dawką 5-krotnie przekraczającą dawkę roczną.

4.X.1981 – wyciek promieniotwórczego jodu 131 w Sellafield, Wlk. Brytania. Poziom radiacji 300 razy przekroczył dopuszczalne normy.

11.II.1981 – ośmiu robotników zostało skażonych, gdy 100 000 galonów wody wyciekło z budynku w Tennessee Valley Authority's Sequoyah, USA.

11.II.1981 – około 45 robotników zostało napromieniowanych w czasie remontu w japońskiej EJ Tsuruga.

1.II.1982 – wyciek 100 m3 radioaktywnej wody w elektrowni jądrowej w Salem, USA.

16.XI.1983 – przypadkowy rozładunek wysoko aktywnych odpadów do morza w Sellafield.
Grudzień 1983 – techniczny błąd spowodował wyciek jodu 131 z elektrowni jądrowej w Philipsburg w Niemczech.

Marzec 1984 – Juarez, Meksyk. Urządzenie napromieniowujące nowotwory, sprzedane do hurtowni złomu. Myśląc że świetlisty proszek wyciekający z maszyny to substancja lecznicza ludzie nacierali nim ciała. Kiedy zaczęło to wywoływać oparzenia, próbowali zmyć go, skażając w ten sposób swoje domy i kanalizację. Wieści o skażeniu wywołały w mieście panikę. Wielu ludzi zostało skażonych w ambulansach, które wcześniej wiozły napromieniowanych, bo nikt nie pomyślał o ich odkażeniu. U dwustu osób stwierdzono chorobę popromienną, 5 zmarło w wyniku radioaktywnego zatrucia. Ilość radioaktywnego cezu 137 – proszku który wywołał wypadek mieściła się w pudełku od zapałek.

27.VI.1985, Rosja – eksplozja rury z parą podczas testów w pierwszym bloku EJ Balakovo. 13 osób zginęło.

10.VIII.1985 – w czasie remontu okrętu o napędzie jądrowym nastąpił wybuch w stoczni Szkotowo-22 który zabił 10 osób i spowodował śmierć wielu innych z powodu radiacji.

6.I.1986 – jedna osoba zginęła, a 100 zostało rannych gdy w Oklahomie przypadkiem ogrzano cylinder zawierający materiały promieniotwórcze. Ewakuowano ponad 130 tys. ludzi z terenów wokół elektrowni.

26.IV.1986 – katastrofa w Czernobylu, Ukraina. Największa katastrofa w historii cywilnej energetyki jądrowej. W niebezpiecznego eksperymentu doszło do wybuchu bloku IV elektrowni im. Lenina. Wybuch wytworzył chmurę radioaktywnych odpadów, która rozprzestrzeniła się nad zachodnią częścią Związku Radzieckiego, Europą Wschodnią, Skandynawią, Wielką Brytanią i zachodnimi terenami USA. Wielkie obszary Ukrainy, Białorusi i Rosji zostały poważnie skażone, co zmusiło władze do ewakuacji i przesiedlenia ponad 200 000 ludzi. Ponad 60% opadu radioaktywnego znalazło się na ziemiach Białorusi. Do najgroźniejszych izotopów, które dostały się do atmosfery w wyniku wybuchu zalicza się: J-131, Cs-134, Cs-137, Ru-103, Ce-144, Sr-89, Sr-90 oraz Pu-239. Władze ZSRR starały się ukryć przed światem katastrofę, jak i liczbę poszkodowanych. W celu zmniejszenia rzeczywistej liczby ofiar (zmarłych i cierpiących na chorobę popromienną) 5-krotnie zwiększono dopuszczalną dla człowieka dawkę promieniowania, wpisywano fikcyjne dawki otrzymane przez osoby biorące udział w akcji ratowniczej, zakazano rejestrowania chorób nowotworowych i uszkodzeń płodów (deformacje, martwe urodzenia). Działania te wpłynęły na oficjalną wersję skutków katastrofy (30 ofiar śmiertelnych, 200 chorych na chorobę popromienną) podawaną przez media, prasę i podręczniki akademickie. Faktycznie liczba ofiar była o wiele większa, a długofalowe skutki dla mieszkańców okolic elektrowni jak i całej Europy, na którą opadł promieniotwórczy pył, nie oszacowane. Szacunkowe przewidywania co do liczby osób, które umrą na raka oraz choroby układu krwionośnego i oddechowego w związku z tą katastrofą mieszczą się w przedziale 4000 – 100 000.

13.VIII.1987 – skażenie w Goiânii, Brazylia. W wyniku napromieniowania zmarło kilka osób, ponad 100 tys zostało narażone na skażenia radioaktywne.

1988 – uwolnienie do atmosfery trytu z Bruyere le Chatel – francuskiego atomowego kompleksu militarnego.

18.I.1989 – ośmiu pracowników napromieniowanych podczas prac remontowych w Savannah River, USA.

1990 – odkrycie związku między promieniowaniem przyjmowanym przez mężczyzn pracujących w Sellafield, Wlk. Brytania, a przypadkami białaczki i chłoniaka u ich dzieci.

8.IX.1991 – wyciek radioaktywnej pary w EJ Barsebeck, Szwecja.

1991 – drugi pożar w Czernobylu, pożar turbogeneratora w bloku nr 2. Doszło do niewielkiej emisja substancji promieniotwórczych, brak ofiar śmiertelnych.

1992 – pęknięcie rury i radioaktywny wyciek w EJ Tarapur, Indie.

24.III.1992 – radioaktywny jod i inne substancje wydostały się do atmosfery po obniżeniu ciśnienia w reaktorze w Sosnowym Borze, Rosja.

20.VII.1992 – emisja radioaktywnego gazu po eksplozji rury w litewskiej EJ Ignalina.

Maj 1992, Polska – na początku maja w Instytucie Energii Atomowej w Świerku nastąpił wyciek substancji radioaktywnych. Społeczeństwa nie poinformowano.

Listopad 1992 – najgorszy wypadek radiacyjny we Francji. Do akceleratora weszło 3 robotników, bez kombinezonów ochronnych i zginęło od napromieniowania.

21.III.1993 – podczas trzech kolejnych wypadków pracownicy EJ Kuosheng na Tajwanie wystawieni na wysoki poziom promieniowania.

17,VII.1993 Rosja – eksplozja w zakładach odzysku plutonu Mayak koło Czelabińska. Uwolnienie radioaktywnego skażenia.

28.VII. 1993 Rosja – dwóch żołnierzy marynarki ukradło dwa świeże pręty paliwowe z magazynu w Murmańsku.

4.II.1994 – radioaktywne skażenie zakładu przerobu wypalonego paliwa w Mayak, Rosja.

23.III.1994 – radioaktywny wyciek w Mayak, Rosja.

13.VI.1994 – w niemieckim Landstadt aresztowano kilka osób za osiadanie wysoko wzbogaconego uranu.

14.V.1995 – ponad 80 ton ciężkiej wody uwolnione z elektrowni Bruce w Kanadzie. Przez kolejne trzy dni radioaktywny tryt uwalniał się do atmosfery.

6.VI.1995, Czechy – praska policja przechwyciła wysoko wzbogacony uran.

14.VI.1995, Rosja – policja aresztowała posiadacza wysoko wzbogaconego uranu skradzionego z nuklearnych zakładów.
Listopad 1995 – kolejny wypadek w Czernobylu – jedna osoba zmarła od napromieniowania gdy z jednego z reaktorów usuwano paliwo i prawdopodobnie pręty wysypały się z kontenerów.

8.XII.1995 – pożar sodu w reaktorze powielającym prędkim Monju w Japonii. W jego wyniku, wybudowana kosztem 600 mld jenów konstrukcja, po czterech miesiącach funkcjonowania musiała zostać zamknięta i pozostaje zamknięta do dziś. Japońską opinię publiczną wzburzył fakt, że zarząd elektrowni sfałszował raporty i nagranie wideo dokumentujące przebieg awarii oraz zakazał pracownikom opowiadania o zdarzeniu.

Grudzień 1996 - przeciek w EJ Tsuruga, Japonia, który doprowadził do zamknięcia elektrowni.

1997, Japonia – pożar w zakładzie przerobu paliwa Tokaimura trwający 10 godzin spowodował wybuch, napromieniowanie przynajmniej 37 pracowników oraz uwolnienie 10 mld bekereli radionuklidów do otoczenia. Radioaktywny cez wykrywano nawet 160km od zakładu.

Marzec 1997 – rosyjski naukowiec zmarł w wyniku napromieniowania 3 dni wcześniej podczas wypadku w laboratorium badawczym Arzamas16.

8.IV.1997 – Greenpeace ujawnia, że poziom radiacji na plażach w pobliżu francuskiego La Hauge przekracza poziom tła 3900 razy.

14.IV.1997 – radioaktywny tryt uwolniony podczas wypadku w japońskiej EJ Fugen.

Październik 1997 – beczka radioaktywnego cezu znaleziona w skupie miedzi w Hettstadt, Niemcy.

1998 – w składowisku oficjalnie niskoaktywnych odpadów w Drigg, blisko Sellafield, odkryto wysokoaktywny węgiel C-14.
Październik 1998 - French Atomic Energy Commission wykryła odpady zawierające uran potajemnie przechowywane na terenie elektrowni już od lat 70-tych . Eksperci ostrzegali, że woda deszczowa wymywa uran do wód gruntowych. Odpady te schowane były w kopcu ziemi 6-cio metrowej wysokości. Pochodziły z sektora militarnego.

26.V.1999 Kanada – czterech pracowników kompleksu Chalk River skażonych plutonem.

29.V.1999 Bułgaria – udaremniona próba przemytu wysoko wzbogaconego uranu

Lipiec 1999 – wyciek 50 ton skażonej "wody" z EJ Tsuruga, Japonia. Pod wpływem korozji pękły rury, które teoretycznie miały być na korozję odporne.

Sierpień 1999 – katastrofa w Tokaimura, Japonia.
Pracownicy zakładów przerobu paliwa przypadkowo doprowadzili do rozpoczęcia reakcji rozszczepienia. Doprowadziło to do wyrzucenia radioaktywnych gazów do atmosfery. 300 000 ludzi mieszkających w obrębie 10 km od miejsca wypadku dostało nakaz nieopuszczania domów i szczelnego zamknięcia okien. Niemniej ów nakaz nie został ogłoszony od razu. Radioaktywne skażenie przekroczyło normy do 15000 razy, podczas kiedy nieświadomi ludzie przebywali na otwartym powietrzu. Ponad 600 osób (w tym pracownicy sąsiednich firm) zostało silnie napromieniowanych, a 3 doznało poparzeń. Sytuacja została opanowana po 20 godzinach. Budynek pozostaje radioaktywny, prawdopodobnie nigdy już nie będzie mógł być uruchomiony. 2 pracowników zmarło. Rok później wyszło na jaw, że istotne dane dotyczące bezpieczeństwa oraz raporty z inspekcji dziesiątek reaktorów były fałszowane w celu uniknięcia kosztownych napraw i długich przestojów

2.X.1999, Kirgistan – aresztowanie dwóch osób podczas próby sprzedaży plutonu.

18.X.1999 – senat USA odrzuca traktat o zaprzestaniu prób nuklearnych.
2000 – rozpoczęcie programu odkażenia składów broni w Aldermaston i Burgfield, Wlk. Brytania. Ma on potrwać 70 lat, koszty, które poniesie brytyjski podatnik, szacuje się na 2 miliardy funtów.

28.VI.2000 – pożar lasów wokół amerykańskich zakładów nuklearnych Hanford spowodował radioaktywne skażenie otoczenia.

10.X.2000, Czechy - uruchomienie elektrowni atomowej w Temelinie. Nie zważając na nieszczelności w układzie chłodzenia, występujące od kilku dni, Urząd Kontroli Bezpieczeństwa Atomowego w Pradze uznał, iż siłownia spełnia wymogi bezpieczeństwa.

23.IV.2001, Francja – naruszenie zasad bezpieczeństwa podczas przeładunku paliwa w EJ Dampierre mogło doprowadzić do przedwczesnego uruchomienia reakcji krytycznej.

5.VII.2001, Niemcy – potwierdzenie kradzieży tlenku plutonu z eksperymentalnego zakładu przerobu paliwa Karlsruhe.

Marzec 2002, USA – podczas prac remontowych wykryto długo nie zauważaną korozję zbiornika ciśnieniowego reaktora Davis-Besse w stanie Ohio. Cudem uniknięto katastrofalnego stopienia rdzenia. Elektrownia została zamknięta na dwa lata.

Maj 2002 – odesłanie z powrotem przez rząd japoński brytyjskich statków z radioaktywnym paliwem (pluton wystarczający do wyprodukowania 70-ciu bomb), po wykryciu fałszerstw w protokołach bezpieczeństwa.

24.IX.2002, Niemcy – podczas prac oczyszczających w EJ Philippsburg radioaktywnie skażona woda przedostała się do systemu kanalizacji.

Wrzesień 2002 – British Energy, krach finansowy producenta energii dostarczającego 20% brytyjskiej elektryczności. W obliczu widma bankructwa i przerwania dostaw prądu Departament Handlu i Przemysłu musiał wkroczyć i udzielić BE finansowego wsparcia o łącznej wartości 650 mln. funtów.

13.I.2003 – 30-osobowa grupa z Greenpeace włamała się do elektrowni jądrowej Sizewell w Anglii. Udało im się dostać aż na kopułę ponad reaktorem w Sizewell B (typ PWR, moc 1250 MWe).Dokonali tego przy użyciu lin, drabiny, haków i przecinaków do drutu (materiały o wartości około 50$). Celem Zielonych było udowodnienie, że strategiczne obiekty są niedostatecznie chronione.

28.I.2003 – około 206 kg plutonu zginęło z japońskiego zakładu przerobu paliwa jądrowego. Tamtejsi specjaliści zapewniają jednak, że chodzi raczej o błąd w obliczeniach podczas przetwarzania plutonu niż kradzież. Dodajmy, że do wyprodukowania pocisku atomowego potrzeba 5-8 kilogramów plutonu.

28.II.2003, Polska – pracownicy upadłej Huty Zygmunt w Bytomiu Łagiewnikach zauważyli, że ktoś włamał się do magazynku i wyniósł sześć 50-kilogramowych, ołowianych walców, w których znajdował się radioaktywny kobalt.

24.IV.2003, Rosja – radioaktywne aerozole uwolnione podczas prac remontowych w zakładach Mayak.

10.IV.2003 – przegrzanie 30 elementów paliwowych w EJ Paks, Węgry, doprowadziło do odparowania wody chłodzącej reaktor. Spanikowani pracownicy wylali na nie strumień zimnej wody, przez co pręty paliwowe rozpadły się na drobny proszek. W tym momencie, według fizyków jądrowych, mogła nastąpić niekontrolowana reakcja łańcuchowa. Nastąpiło masowe uwolnienie radioaktywnych gazów, które w wysokim stężeniu dostały się do opuszczonej w panice hali, a następnie zostały wypompowane do atmosfery. Według ekspertów niewiele brakowało do katastrofy na miarę Czernobyla.

Grudzień 2003, Francja – Agencja Bezpieczeństwa Jądrowego musiała uruchomić centrum kryzysowe w związku z ulewnymi deszczami, jakie spadły w dolnym biegu rzeki Rodan. Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego zamknięto dwa reaktory ze względu na szkody spowodowane przez powódź.

25.IV.2004, Niemcy – uwolnienie radioaktywnie skażonej wody, podczas prac konserwujących w EJ Philipsburg.

10.VIII.2004, Japonia – wybuch pary w EJ Mihama zabił 5 osób i zranił 6 kolejnych. Mimo że do wypadku doszło w ”niejądrowej” części zakładu, w
2006 sąd nakazał jego zamknięcie, gdyż nie był właściwie zabezpieczony na wypadek trzęsienia ziemi.

21.XII.2004, Czechy – 20 tysięcy litrów radioaktywnej wody wyciekło z elektrowni atomowej w Temelinie na południu Czech. Rzecznik elektrowni Milan Nebesarz uspokaja, że do zdarzenia doszło w tzw. pasie kontrolnym, a skażona woda nie wydostała się poza hermetycznie zamkniętą przestrzeń. Dlatego awaria nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Austriacka agencja prasowa APA podała, że to już 74. awaria w elektrowni od czasu uruchomienia reaktora, co - według niej - dowodzi, że właściciele sobie z nią nie radzą. Austriacy mieszkający przy granicy (60 km od Temelina) od dawna domagają się zamknięcia elektrowni.

22.IV.2005 – w brytyjskich zakładach Sellafield wykryto trwający od kilku miesięcy wyciek silnie radioaktywnej cieczy. Wskazania czujników bezpieczeństwa były ignorowane. Na szczęście skażenie nie wydostało się poza teren zakładu.

30.V.2006, Francja – jednej z najbardziej znanych ikon francuskiej kultury, winu musującemu Champagne, grozi skażenie radioaktywne na skutek przecieków ze znajdującego się w okolicy składowiska odpadów radioaktywnych. W wodach gruntowych niecałe 10 kilometrów do szampańskich winnic już stwierdzono skażenie. Składowisko De l'Aube zbudowane w Soulaine, we Wschodniej Francji, przechowuje odpady radioaktywne pochodzące od Electricité de France (EdF), a także z zagranicy, co zgodnie z literą francuskiego prawa jest nielegalne. Gdy De l'Aube zostanie zapełnione, z ponad milionem metrów kwadratowych odpadów w tym radioaktywnego plutonu, stanie się jednym z największych takich miejsc na świecie. Przecieki mają miejsce także w Normandii, gdzie poziom radioaktywności wód gruntowych nawet 90-krotnie przekracza unijne normy. Rolnicy korzystają z tych wód, a skażenie rozprzestrzenia się po okolicy. Skażenie, do jakiego doszło w Normandii, a teraz w Szampanii jest wymownym dowodem na to, że “czysta” energia atomowa nie istnieje.

9.IX.2006 – badawczy reaktor jądrowy w norweskim Kjeller został zamknięty w sobotę rano z powodu wycieku radioaktywnego. Poziom promieniowania w budynku otaczającym reaktor wzrósł. Pracownicy wyłączyli reaktor i zamknęli otaczającą go stalową osłonę, w celu niedopuszczenia do skażenia otoczenia.

8.XI.2006 – wysiadło chłodzenie reaktora w elektrowni w południowej Ukrainie. Na szczęście zadziałały zabezpieczenia i wyłączyły system, zanim doszło do eksplozji. Władze uspokajają, że radioaktywne paliwo nie dostało się do atmosfery. Reaktor zaczął gwałtownie się nagrzewać. Rozdzwoniły się alarmy, do elektrowni już jechały wozy ratowników. Wszystko przez to, że reaktor był przeciążony. Bo drugi blok w tej elektrowni przechodzi właśnie rutynowy przegląd i nie działa. Dlatego ten musiał pracować za dwóch. By go schłodzić, użyto zapasowych systemów chłodzenia, które nie wytrzymały.

8.II.2007 – wyłączenie czterech z 10 reaktorów w szwedzkich elektrowniach atomowych. We wszystkich przypadkach zdecydowano się na ten krok z powodów bezpieczeństwa. W dwóch reaktorach stwierdzono nadmierne stwardnienie gumowej izolacji. Inny reaktor miał problemy z chłodzeniem, a w kolejnym nie można było prawidłowo odczytać danych o pracy urządzenia. Do tej pory nie wiadomo, kiedy reaktory zostaną ponownie uruchomione. To poważny problem dla Szwedów, którzy około połowy energii elektrycznej otrzymują ze swoich elektrowni atomowych. Szczególnie dotkliwe jest wyłączenie dwóch z trzech reaktorów w elektrowni Forsmak. Ten zakład, który należy do szwedzkiego koncernu Vattenfall i niemieckiego E.ON, dostarcza aż jedną szóstą energii w Szwecji, głównie dla Sztokholmu. Plaga awarii dotknęła szwedzkie elektrownie atomowe już w połowie zeszłego roku. Wtedy - głównie z powodów bezpieczeństwa - wyłączono na kilka miesięcy aż pięć z 10 reaktorów. Spowodowało to nagły wzrost cen energii w Szwecji.

1.III.2007, Niemcy – w ogródku leczącego się psychiatrycznie, byłego sprzątacza elektrowni jądrowej Wurgassen, policja znalazła 14 prętów paliwowych.

28.VI.2007 – odłączenie od sieci niemieckiej EJ Krümmel po pożarze transformatora. Operator elektrowni próbował ukryć wypadek przed opinią publiczną. Elektrownia pozostała wyłączona przez dwa lata.

18.VII.2007, Japonia – kolejny wyciek radioaktywny. Około 100 kadzi zawierających płynne odpady o niskim stopniu radioaktywności przewróciło się w elektrowni jądrowej Kashiwazaki-Kariwa na skutek poniedziałkowego trzęsienia ziemi w Japonii. Koncern Tokyo Electric, zarządzający japońskimi elektrowniami atomowymi, potwierdził wykrycie kolejnego wycieku materiałów radioaktywnych.

10.X.2007 – ośmiu byłych dyrektorów ośrodka badań nuklearnych w miejscowości Rotondella, koło Matery na południu Włoch, jest podejrzanych o udział w nielegalnej produkcji plutonu, handel substancjami radioaktywnymi i łamanie przepisów dotyczących ich składowania. Okazało się, że pluton oraz groźne odpady radioaktywne "znikają" z ośrodka. Dopiero pięć lat później śledczy odkryli, że kontrolę nad tymi materiałami przejęła mafia, która dostarczała nawet statki do ich przewozu. Substancje te trafiały między innymi do Somalii, ale część odpadów wyrzucano do morza lub zakopywano w miejscowości Pisticci niedaleko centrum badań nuklearnych. Przed kilkoma dniami prokurator nakazał przekopanie terenu w tej okolicy. Ilość przejętych przez mafię substancji była ogromna - szacuje się, iż było to co najmniej 600 pojemników. Kiedy w 1995 roku jeden z kapitanów włoskiej marynarki wojennej rozpoczął współpracę z prokuraturą antymafijną, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach.

25.X.2007, Rosja – naruszenie zasad bezpieczeństwa spowodowało radioaktywny wyciek w zakładach nuklearnych Mayak na Uralu.
Z powodu wadliwego zaworu nastąpił wyciek ze zbiornika z płynnymi odpadami radioaktywnymi. Zanieczyszczeniu uległa droga na terenie zakładów na długości 1,5 km.

2.XI.2007 – PHOENIX, USA Elektrownia jądrowa została zamknięta po tym jak ochrona znalazła bombę rurową w ciężarówce należącej do kontraktowego pracownika. Władze amerykańskie twierdzą, że Al Kaida wciągnęła elektrownie atomowe na listę potencjalnych celów, w związku z czym rozważane jest wprowadzenie bardziej restrykcyjnych przepisów i programów bezpieczeństwa przy zatrudnianiu pracowników.

13.XI.2007 Bośnia i Hercegowina – kradzież tony napromieniowanych pojemników z piwnicy szpitala Banja Luce.

15.IV.2008 – hiszpańska Rada Bezpieczeństwa Nuklearnego (CSN) nakazała przebadanie 800 osób w celu sprawdzenia, czy wyciek radioaktywny, do którego doszło 28 listopada w elektrowni atomowej w Asco koło Tarragony, rzeczywiście nie był niebezpieczny, tak jak to twierdzą operatorzy elektrowni. O wycieku radioaktywnym w katalońskiej elektrowni atomowej poinformowano dopiero pod koniec marca, a więc z czteromiesięcznym opóźnieniem.

20.V.2008 – na skutek trzęsienia ziemi zostało uszkodzonych kilka chińskich "obiektów nuklearnych" - potwierdza agencja Xinhua. Według oficjalnych komunikatów, "wykryto ponad 30 obiektów wydzielających promieniowanie, ale większość z nich już zabezpieczono". Obecnie nie ma zagrożenia - zapewniają władze. Światowe agencje przypominają jednak, że wcześniej władze chińskie twierdziły, iż wszystkie obiekty nuklearne na obszarze dotkniętym trzęsieniem ziemi są bezpieczne. Podważa to wiarygodność obecnych chińskich zapewnień o tym, że sytuacja jest pod kontrolą. Trzęsienie ziemi zniszczyło m.in. reaktory atomowe używane do celów cywilnych - obiekty energetyczne, naukowe i medyczne. Jednak francuskie źródła mówią też o obiektach do produkcji paliwa nuklearnego i o dwóch bazach broni jądrowej. Kilka dni temu "New York Times" pisał, że w Syczuanie znajduje się też fabryka głowic nuklearnych. W wydrążonych w skale tunelach mieszczą się tajne składy pocisków jądrowych. Na skutek trzęsienia ziemi tunele te mogły ulec zniszczeniu. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, czy doszło do napromieniowania jakiegoś terenu, takiego jak miało miejsce po katastrofie w Czarnobylu. Chińskie władze będą zapewne starały się ukryć niewygodne dla siebie informacje.

7.VI.2008 – z tygodniowym opóźnieniem władze kompanii Energoatom, operatora ukraińskich elektrowni atomowych, poinformowały, że 29 maja w elektrowni atomowej w Równem doszło do awarii, choć bez wycieku radioaktywnego. Na jednym z 11 tysięcy generatorów pary wykryto nieszczelność. Wyciek wynosił 3 litry na godzinę przy dopuszczalnym poziomie 4 litrów na godzinę – poinformował dyrektor wykonawczy Energoatomu Wiktor Stowbun. Ukraińskie media zarzucają władzom świadome dezinformowanie opinii publicznej, gdyż w reakcji na plotkę o radioaktywnym wycieku w Równem, Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych konsekwentnie utrzymywało, iż ukraińskie elektrownie atomowe pracują bez najmniejszych zakłóceń.

7.VII.2008, Francja – 30 tysięcy litrów skażonej uranem wody pochodzącej z elektrowni jądrowej Tricastin skaziło glebę i 2 rzeki. Lokalne władze natychmiast zakazały picia wody z zagrożonego terenu, łowienia ryb, pływania i uprawiania sportów wodnych oraz używania wody ze skażonych rzek do podlewania zbiorów. Miejscowi producenci wina rozważają podanie do sądu EJ Tricastin ze względu na utratę marki produkowanego wina. Co więcej, wykryto skażenie gruntu, które musiało nastąpić w poprzednich latach. W październiku 1998 French Atomic Energy Commission wykryła odpady zawierające uran potajemnie przechowywany na terenie elektrowni już od lat 70-tych . Eksperci już wtedy ostrzegali, że woda deszczowa wymywa uran do wód gruntowych. Odpady te schowane były w kopcu ziemi 6-cio metrowej wysokości.

18.VII.2008, Francja – Romans-sur-Isère, zakład przetwarzania paliwa jądrowego. Z pękniętej rury sączył się wzbogacony uran.

18.VII.2008, Francja – elektrownia jądrowa w dolinie Rhône, na południu od Lyonu. 15 pracowników wystawionych na kontakt z promieniotwórczym kobaltem.

24.VII.2008 – podczas kolejnej awarii francuskiej EJ Tricastin zostaje napromieniowanych 100 pracowników.

7.VIII.2008 – z amerykańskiej łodzi podwodnej, która pływała po wodach Japonii i innych państw azjatyckich, przez dwa lata wyciekały śladowe ilości substancji radioaktywnej - poinformowali przedstawiciele marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Strona amerykańska nie podała dokładnych danych, ale utrzymuje, że poziom był "mało istotny" i "niezwykle niski".

24.VIII.2008 – wielki pożar w hiszpańskiej elektrowni atomowej Vandelios II. Przez dwie godziny strażacy walczyli z ogniem, który wybuchł w jednym z generatorów. Choć z reaktora nie wyciekło radioaktywne paliwo to i tak elektrownię trzeba było wyłączyć.

29.VIII.2008 – belgijskie władze zmieniły zdanie i zakazały mieszkańcom walońskiej gminy Fleurus spożywania miejscowych warzyw, owoców, mleka i wody deszczowej. To skutek wycieku radioaktywnego jodu, do którego doszło w ubiegły weekend w laboratorium IRE. Jeszcze we wtorek - w reakcji na weekendowe doniesienia o wycieku jodu - Bruksela uspokajała, że nie ma żadnego zagrożenia dla ludności, ani dla środowiska naturalnego. W czwartek wieczorem władze zmieniły zdanie, gdy okazało się, że w próbkach trawy poziom radioaktywności był dużo wyższy niż szacowano. Już w piątek rano na ulice miasta Fleurus we wschodniej Belgii skierowano policyjne samochody nadające ostrzegawcze komunikaty.

8.IX.2008, Francja – podczas prac konserwacyjnych w EJ Tricastin, zostały uszkodzone dwie jednostki zawierające substancje materiałów paliwa rozszczepialnego, które robotnicy chcieli usunąć, operacja została całkowicie zatrzymana a całe pomieszczenie ewakuowano.

22.X.2008 – amerykańska firma Otis wymienia w ponad 550 windach we Francji przyciski, ponieważ okazały się one ... napromieniowane. Francuski urząd bezpieczeństwa atomowego (ASN) poinformował, że ok. 20 pracowników firmy Mafelec - francuskiego poddostawcy Otisa - zostało napromieniowanych. Byli narażeni na dawkę promieniowania trzykrotnie większą od dopuszczalnej. Jako źródło promieniowania eksperci ASN zidentyfikowali przyciski wind, skażone radioaktywnym kobaltem-60. Według ASN skażone wyroby z Indii trafiły do różnych krajów, m.in. do Szwecji i Niemiec.

9.IX.2008 – trzej Chińczycy kupili w Kirgistanie za 2 tys. dolarów kulę zubożonego uranu. Następnie udało im się przemycić 270 kilogramowy kawał metalu do Chin.

3.XI.2008 – przez Europę jechał radioaktywny pociąg. Gdy tylko zatrzymał się na stacji, serbscy celnicy niemal natychmiast wezwali radiologów. Transport złomu z Bułgarii był silnie napromieniowany. Norma była przekroczona aż 3 tysiące razy. Pociąg zawrócono. A Bułgarzy stwierdzili po prostu, że się pomylili.

13.XI.2008 – strażacy przez kilkadziesiąt minut walczyli z ogniem w reaktorze atomowym w elektrowni Onagawa w Japonii. Na szczęście reaktor, w którym wybuchł pożar, był wyłączony. Szefowie elektrowni zapewniają, że nie było żadnego wycieku. Strażacy ruszyli do akcji, gdy zobaczyli biały dym z reaktora. Na szczęście okazało się, że pożar dopiero się zaczął, a płomienie nie sięgają prętów paliwowych. Walka z ogniem trwała aż godzinę, jednak ratownikom udało się ją wygrać.

19.XI.2008 – elektrowni jądrowej w Carcassonne na południu Francji groziła eksplozja. Inspektorzy francuskiej Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego alarmują, że rury z płynnym gazem są tam przerdzewiałe. Na szczęście, zaczęła się już ich wymiana.

2.I.2009 – ataki rakietowe ze Strefy Gazy zmuszają coraz większą liczbę Izraelczyków do ucieczki na północ kraju, która pozostaje poza zasięgiem ostrzału. W ostatnich dniach rakiety po raz pierwszy dosięgły Beer-Szewy, która znajduje się 40 kilometrów od Gazy. Amerykańska telewizja FoxNews donosi, że izraelska armia obawia się, iż kolejnym celem może stać się Dimona - reaktor atomowy 5 kilometrów na wschód od Beer-Szewy.

28.I.2009 - wyciek 47 litrów ciężkiej wody i radioaktywnej (zawierającej tryt) w centrali Chalk River, Kanada.

4.II.2009 - zanieczyszczenie jezior w Hercegowinie francuskimi odpadami radioaktywnymi.

11.II.2009 - reporterzy francuskiej telewizji 3 podczas dziennikarskiego śledztwa wykryli iż 300 milionów ton odpadów radioaktywnych pochodzących z francuskich kopalni uranu, na przestrzeni dziesięcioleci zostało rozproszonych na wsiach, nieopodal ośrodków mieszkalnych oraz posłużyło do budowy domów, szkół i placów zabaw dla dzieci. Odpowiedzialny jest za nie francuski koncern Areva (dawniej Cogema), ale nikt nie sprawuje nad nimi kontroli. W niektórych miejscach poziom tła jest przekroczony 60 razy.

12.II.2009 - z ośrodka badań nuklearnych w Los Alamos, USA, zostało skradzionych 67 komputerów. Kierownictwo Los Alamos zaprzecza jakoby komputery zawierały ważne informacje.

13.II.2009 - w 12 niemieckich landach skonfiskowano ponad 150 ton metali radioaktywnych, pochodzących z Indii. Zanieczyszczenie spowodowane zostało przez radioaktywny izotop kobaltu60, który dotarł do Niemiec z trzech różnych fabryk hinduskich. Przy tak wysokim poziomie zanieczyszczenia, 5 ton zostało przekazanych GNS, niemieckiej spółce odpowiedzialnej za przetwarzanie odpadów nuklearnych.

22.II.2009 - trzeci wyciek radioaktywny instalacji Chalk River, Kanada, od grudnia 2008.11 litrów zanieczyszczonej wody wyciekło na zewnątrz, przyczyną były małe dziurki w rurociągu. Rurociąg został naprawiony a reaktor pozostał aktywny, wyciek nie stworzył opóźnień przy produkcji.

5.V.2009 - kolejny wypadek w EJ Paks, Węgry. Awaria nastąpiła podczas prac remontowych na jednym z bloków, a jej przyczyną było przerwanie liny nośnej wyciągarki pracującej nad otwartym reaktorem. W wyniku awarii przyrządy pomiarowe spadły do wnętrza reaktora. Podobny wypadek miał miejsce w roku 2008, z powodu nieuwagi pracowników. Warto przypomnieć że w 2003 r. w tejże elektrowni doszło do poważnego wypadku, mogącego doprowadzić do nieobliczalnej w skutkach katastrofy.

5.VII.2009, Niemcy – radioaktywna solanka wycieka z zamkniętego, nie do końca legalnego składowiska odpadów Asse II. Skorodowane, zalane wodą gruntową zbiorniki rozszczelniły się uwalniając radioaktywny roztwór.

Lipiec 2009 – seria wypadków w niemieckiej EJ Krümmel koło Hamburga. Uszkodzenia prętów sterujących i przynajmniej kilku prętów paliwowych. Zarząd przyznał, że awaria była dużo poważniejsza niż oficjalnie przekazywano wcześniej. Wokół elektrowni wykryto skażenie gleby i roślinności izotopami radioaktywnymi.

22.I.2010, Niemcy – podczas wypadku w zakładzie wzbogacania uranu Gronau w Nadrenii napromieniowany został jeden pracownik.

26.I.2010, Wielka Brytania – zasygnalizowane (od 2001 roku do końca 2009), przez pracowników centrali nuklearnych, 1.343 wypadki w Health and Safety Executive od 2001 roku do dnia dzisiejszego: 773 zaklasyfikowanych jako niegroźnych, 563 jako anomalie bezpieczeństwa, 7 jako szkodliwych.

Marzec 2010, USA – w EJ Vermont Yankee z dziurawych podziemnych rur doszło do wycieku radioaktywnej cieczy do wód gruntowych. Operator pytany wcześniej o możliwość skażenia gruntu twierdził że obiekt rur podziemnych nie posiada…

6.IV.2010, Francja – trzeci wypadek nuklearny w ciągu mniej niż trzech tygodni w centrali nuklearnej w Cattenom. Znaczący wyciek w hali maszynowej spowodowany błędem człowieka w czasie prac konserwacyjnych. Wyciek był na tyle duży, iż technicy jednostki produkcyjnej nr 2 zmuszeni byli zamknąć urządzenia.

17/18.IV.2010, Francja – wykrycie wewnętrznego skażenia (40% ponad roczny limit) pracownika przedsiębiorstwa z zewnątrz, podczas systematycznej kontroli kiedy mężczyzna opuszczał strefę nuklearną centrali w Cattenom

5.V.2010, Indie – w mieście Mayapuri, 35-letni robotnik zmarł zakażony maszyną napromieniowaną kobaltem wypuszczonym przez Uniwersytet Nowej Delhi w pobliżu stoczni.

5.V.2010, Indie – odkrycie zagrzebanych w ziemi odpadków radioaktywnych sprzed 20 lat, na terenach kampusu uniwersyteckiego w Nowej Delhi.

7.V.2010, Francja – Raport 2009 Obrony Narodowej nt. bezpieczeństwa nuklearnego i ochrony radioaktywnej 4 francuskich centrali nuklearnych położonych w Rhône–Alpes: CO DWA DNI WYPADEK.
CENTRALA W BUGEY. 47 wypadków:
- 31 dotyczących bezpieczeństwa nuklearnego (8 zaklasyfikowanych na poziomie 1 skali INES)
- 10 dotyczących ochrony radiologicznej
- 5 dotyczących otaczającego środowiska
- 1 dotyczący transportu materiałów radioaktywnych
CENTRALA W SAINT ALBAN. 41 wypadków:
- 27 dotyczących bezpieczeństwa nuklearnego (5 zaklasyfikowanych na poziomie 1 skali INES)
- 7 dotyczących ochrony radiologicznej
- 6 dotyczących otaczającego środowiska
- 1 dotyczący transportu materiałów radioaktywnych
CENTRALA W CRUAS - MEYSSE. 49 wypadków:
- 41 dotyczących bezpieczeństwa nuklearnego (6 zaklasyfikowanych na poziomie 1 skali; 1 zaklasyfikowany na poziomie 2)
- 5 dotyczących ochrony radiologicznej
- 3 dotyczące otaczającego środowiska
CENTRALA W TRICASTIN. 44 wypadki:
- 37 dotyczących bezpieczeństwa nuklearnego (8 zaklasyfikowanych na poziomie 1 skali INES)
- 3 dotyczące ochrony radiologicznej
- 4 dotyczące otaczającego środowiska
PONADTO: 90 wypadków (określanych jako “znaczące wydarzenia”) miało miejsce w bazach nuklearnych (budynki, w których odbywa się cykl palny, laboratoria logistyczne lub składowanie materiałów nuklearnych).

11.V.2010, Indie – Bhabha Atomic Research Centre (BARC). Przypadkowy wyciek substancji radioaktywnej podczas przelewania przez naukowca substancji chemicznej z jednego zbiornika do drugiego. 10 osób poddanych odkażaniu.

13.V.2010, USA – kolejny wyciek w Oyster Creek w New Jersey, w najstarszej centrali jądrowej. Zanieczyszczone warstwy wodne. Zanieczyszczenie zostało zaklasyfikowane jako pięćdziesięciokrotnie wyższe niż limit przewidziany przez prawo.

23.V.2010 – awaria w Chińskiej EJ Daya Bay. Do czerwca zarząd elektrowni utrzymywał tą informację w tajemnicy. Wg niezależnych ekspertów doszło do uszkodzenia elementów paliwowych i dużej emisji radioaktywnego jodu J-131. Elektrownia znajduje się 50 km od Hong Kongu.

26.V.2010 – fabryka Feursmétal, Feurs, Loira, Francja. Podczas naprawy urządzenia radiogramu przemysłowego (gammografu), nastąpił przypadkowy wyciek cząstek kobaltu 60, który skaził 6 osób obecnych w pomieszczeniu.

1.VI.2010, USA – znaleziono małą rzeczną rybę niedaleko centrali Vermont Yankee, napromieniowaną strontem-90 (związkiem, który zanieczyszcza również glebę w okolicach centrali).

21.VI.2010 – nieprawidłowy poziom napromieniowania jądrowego w okolicach granicy między Koreą Płn. i Koreą Płd. Przyczyny nieznane.

4.VII.2010 – kilkudziesięciu strażaków całą noc gasiło pożar w elektrowni Sizewell w Suffolk niedaleko Leiston, 160 km na wschód od Londynu. W budynku, w którym przechowywano również paliwo, zapalił się węgiel drzewny używany jako materiał filtracyjny.

3.VIII.2010, Rosja – pożary wynikłe z panujących od kilku tygodni upałów zagrażają federalnemu ośrodkowi jądrowemu w Sarowie. W czasach sowieckich obiekt nazywał się Arzmas-16, do dziś wytwarzana jest tam broń jądrowa. Ogień sięgnął już jednego z poligonów na terenie kompleksu. W walce z żywiołem biorą udział tysiące strażaków i żołnierzy, a także okoliczna ludność.

11.VIII.2010, Rosja – pożary dotarły do obszarów skażonych po katastrofie czernobylskiej. Niektóre obszary skażonej strefy ogień objął już w lipcu, co dotychczas było ukrywane. Podczas pożaru lasu w skażonej strefie radioaktywny pył unosi się wraz z dymem na znaczną wysokość i jest przenoszony z wiatrem na tereny, nie objęte skażeniem. Może się więc przyczynić do tak zwanego wtórnego skażenia zamieszkanych obszarów poza strefą.
http://e-reda.pl/viewtopic.php?p=29663

pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 18:01

Polski rząd robi podchody pod budowę elektrowni atomowej. Czy taka elektrownia to nowoczesny sposób wytwarzania energii? Odnieśmy się do fragmentu opracowania prof. dr hab. inż. Włodzimierza Bojarskiego dla Ministerstwa Gospodarki z 2007 roku.

W krajach Europy Zachodniej pracuje około 150 reaktorów atomowych w różnych elektrowniach, niektóre czynne są już od około trzydziestu lat. Dla potrzeb tych elektrowni rozbudowano wielkie zaplecze produkcyjne i naukowo-badawcze. Wytwarza się tam wszystkie urządzenia do tych elektrowni oraz produkuje i przetwarza paliwo uranowe. W tym okresie uniknięto szczęśliwie wielkich katastrof oraz zgromadzono znaczny zasób umiejętności i doświadczeń. Wynikowe oceny i decyzje techniczno – ekonomiczne oraz społeczno – polityczne dotyczące przyszłości energetyki atomowej są następujące [1]:

Austria: Jedyna w kraju nowoczesna elektrownia atomowa zbudowana pod Wiedniem, gotowa do uruchomienia, została rozebrana przed podjęciem pracy po referendum w 1978 r. Zakaz budowy energetyki atomowej został wniesiony i wpisany w konstytucji w 1999 r.

Belgia: W 2003 r. wprowadzono ustawowy zakaz budowy nowych elektrowni atomowych i plan zamknięcia istniejących między 2015 a 2025 r., najpóźniej po 40 latach eksploatacji.

Dania: Rozwija się bez energetyki atomowej. W 1985 r. zapadła decyzja rządowa przeciw budowie elektrowni atomowych (jeszcze przed katastrofą w Czarnobylu).

Grecja: Bez energetyki atomowej. W 1982 r. podjęto decyzję rządową przeciw jej budowie.

Hiszpania: Od 1981 r. nie buduje się i nie projektuje żadnej nowej elektrownii atomowej.

Holandia: Ostatni reaktor atomowy będzie zatrzymany w 2013 r. Nowe budowy nie są przewidziane.

Irlandia: Brak energetyki atomowej, mimo dawnych decyzji z 1974 r. o jej budowie.

Niemcy: W 1988 r. decyzja rządowa o stopniowym odejściu od energii atomowej i zakaz budowy nowych elektrowni atomowych. 19 istniejących reaktorów zostanie wycofanych po około 32 latach eksploatacji.

Portugalia: W 1995 r. ostatecznie zrezygnowano z budowy elektrowni atomowych, planowanych od 1971 r.

Szwajcaria: W 1993 r. przyjęto dziesięcioletni zakaz budowy nowych elektrowni atomowych, a następnie nie podjęto decyzji o nowych budowach.

Włochy: W 1994 r. cztery czynne reaktory zostały zamknięte, a budowa pięciu nowych została przerwana.

Wielka Brytania: W 2003 r. ogłoszono, że nie przewiduje się budowy nowych elektrowni atomowych. Istniejące zostały z trudem sprywatyzowane, pod warunkiem dalszego pokrywania części ich kosztów przez budżet państwa.

Jedynie Francja, ze względu na swój wielki przemysł atomowy i konieczność wycofania starszych reaktorów, zdecydowała się na budowę i uruchomienie w 2012 r. jednego reaktora nowego typu. Będzie to prototyp wodno-ciśnieniowego reaktora EPR, opracowywany od ponad dziesięciu lat; budowany dla celów promocyjnych na eksport oraz przewidywany w przyszłości do zastąpienia istniejących reaktorów we Francji.

W naszej części kontynentu jedynie Finlandia zdecydowała się na dostawienie w elektrowni Olkiluoto, obok dwu pracujących tam reaktorów, nowego trzeciego reaktora typu EPR – 1600 MW (usytuowanego na morskiej wyspie) [2]. Zapewne podobny reaktor zastąpi w Ignalinie na Litwie stary, rosyjski reaktor typu RBMK (taki jak w Czarnobylu).

Również w Stanach Zjednoczonych od szeregu lat nie buduje się nowych elektrowni atomowych. Żaden stan nie zgadza się na budowę na jego terytorium składowiska odpadów silnie radioaktywnych i elektrownie muszą je składować u siebie na miejscu, co jest rozwiązaniem prowizorycznym. Podjęto też wtórną przebudowę starych elektrowni atomowych na gazowe i olejowe (po odłączeniu reaktora dostawia się konwencjonalną część kotłową) [3, 4]. Ta sytuacja nie zmieniła się od wielu lat. Dopiero w 2005 r. rząd USA zdecydował się zaangażować w budowę promocyjną nowych bloków jądrowych, z myślą głównie o ich eksporcie.

Nowa polityka energetyczna Japonii do 2030 r. kładzie główny nacisk na rozwój czystych technologii węglowych [5]. Podobnie Indonezja, po wnikliwej analizie zrezygnowała z budowy elektrownii atomowych i postawiła na czystą energetykę węglową [6]. W okresie 1990 – 2005 na świecie zlikwidowano 107 reaktorów atomowych o łącznej mocy 33 000 MW [7]. Nadal więcej się reaktorów likwiduje niż buduje; nowe głównie na rozległych obszarach Chin, Indii, a zapewne i Syberii. Może i we Wschodniej Europie pod naciskiem potrzeb i interesów jeszcze jakieś nowe bloki jądrowe zostaną postawione w miejsce likwidowanych, ale nie będzie tego wiele.

Analizy i prognozy do roku 2030, opracowane na ostatni kongres Światowej Rady Energetycznej (największa światowa organizacja energetyków różnych specjalności i komitetów krajowych) wskazują, że produkcja energii elektrycznej z elektrowni atomowych utrzyma się w tym okresie na obecnym poziomie (stopniowej likwidacji elektrowni w Europie i Ameryce towarzyszyć będzie ich rozwój w Azji). Jednak udział tej energii w całej produkcji energii elektrycznej zmaleje w tym czasie do połowy (z obecnych 16,8% do 8,6%). Natomiast produkcja energii elektrycznej z elektrowni węglowych w tym okresie podwoi się [8].
http://hotnews.pl/artpolska-1323.html

pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 18:12

Nie taka czysta ta energetyka (jądrowa)


Energetyka jądrowa jest przedstawiana w prasie jako czysty sposób pozyskiwania energii w odróżnieniu od energetyki węglowej, czy opartej na ropie i gazie. Minimalizuje się też zagrożenia, jakie niesie eksploatacja elektrowni jądrowych, wiele rozpisując się nad nowoczesnymi systemami zapewniającymi bezpieczeństwo. Tymczasem eksploatacja elektrowni jądrowych stwarza wiele zagrożeń nie zakwalifikowanych jako awarie. Przykładowo, takim nie rozpowszechnianym przez prasę zagrożeniem jest - wydawałaby się prozaiczna - wymiana rur doprowadzających wodę. Promieniowanie jonizujące zmienia każdy materiał, powoduje jego kruszenie, pękanie spawów i dlatego rury doprowadzające wodę jak i pojemniki muszą być stale naprawiane. W latach osiemdziesiątych Günther Wallraff w swojej książce "Ganz unten" (Na samym dnie) opisał, jak Niemcy wykorzystywali do takich robót niewykształconych (a często niepiśmiennych) Turków. Tureccy robotnicy nie wiedzieli nawet, dlaczego chorują i umierają. Swoich tragedii nie byli w stanie zrozumieć. Reporter Günther Wallraff, aby przeżyć to, czego doświadczali tureccy robotnicy w Niemczech w latach 80-tych XX wieku, przebrał się za Turka. A po opublikowaniu reportażu musiał szybko z Niemiec uciekać i żył latami w ukryciu zagranicą. O tych faktach przypomina inż. Krzysztof Pużyna z Hamburga na swojej stronie poświęconej energetyce jądrowej (http://iddd.de/umtsno). Sam zresztą jest świadkiem zatrudniania inżynierów do prac zagrażających zdrowiu na terenie elektrowni jądrowych:



„Ale i ja jak szukałem pracy, miałem na jedno ogłoszenie w gazecie trzy zlecenia i projekty na inspekcje elektrowni jądrowych w imieniu niemieckich inżynierów, którzy sami nie chcieli wchodzić na tereny elektrowni jądrowych. Mnie nie skusiły wtedy w roku 1982-1984 duże pieniądze (80 DM/godzinę), gdyż z mojej poprzedniej firmy, która konstruowała urządzenia dla elektrowni atomowych wiedziałem od ludzi o co chodzi. W elektrowniach jądrowych każdy materiał pod wpływem promieniowania jonizującego na bieżąco kruszeje i pęka. Mafia atomowa nie podawała i nie podaje takich awarii do wiadomości publicznej, dzisiaj ich nawet nie zapisuje, gdyż musiałaby meldować średnio dwie – trzy awarie dziennie na elektrownię atomową.”



A jak to jest z tą „czystością” energetyki jądrowej, czyli brakiem zanieczyszczeń środowiska naturalnego przy produkcji energii „z atomu”. Inż. Krzysztof Pużyna demaskuje propagandę „niezależnych” ekspertów i polityków uległych lobby atomowemu:



„W latach osiemdziesiątych 1980 - 1982 pracowałem przy konstrukcji tzw. kabin dekontaminacyjnych, czyli skażeni promieniowaniem pracownicy byli w nich tak długo automatycznie zamknięci i polewani wodą, aż natężenie promieniowania spadało do normy dopuszczalnej. Od inżyniera pracującego w elektrowni jądrowej, od której moja firma miała zlecenie na konstrukcję i budowę kabin dekontaminacyjnych, wiem co oni z tą słabo skażoną wodą, która wychodziła z kabin po polewaniu, w praktyce i nagminnie wtedy robili i chyba do dzisiaj robią - pompują skażoną wodę po płukaniu w kabinach do zbiornika, a następnie ze zbiornika wypompowują ją do rzek i do morza jak w La Hague - Francja, Sellafield - Anglia, Brunsbüttel - BRD i inne”.



Głównym argumentem przemysłu jądrowego jest to, że elektrownia atomowa jest czysta, gdyż nie emituje dwutlenku węgla CO2. Tymczasem, jeśli wziąć pod uwagę całość łańcucha technologii paliwa atomowego to emisja gazów i pyłów do atmosfery, a przede wszystkim dwutlenku węgla, jest większa niż przy użyciu energii odnawialnych. A to dlatego, iż przy wydobyciu rudy uranowej oraz jej przetwarzaniu na pręty paliwowe używane są paliwa kopalne. Ponieważ zapasy bogatej rudy uranowej zostaną w najbliższych latach wyczerpane, więc wydobycie uranu z ubogiej rudy będzie wymagało jeszcze więcej energii i emisji CO2 do atmosfery.



Energetyka jądrowa nie może być czysta także z tego powodu, że przy produkcji paliwa atomowego powstają odpady radioaktywne, które powodują skażenie otoczenia. W kopalniach uranu, przy przetwarzaniu uranu oraz przy przerobie paliwa wypalonego zostają uwolnione radioaktywne cząstki, które przedostają się do układu ekologicznego podobnie jak wylewana słabo skażona woda do rzeki, przy normalnej produkcji prądu, przez elektrownie atomowe:



„Każda pojedyncza faza technologiczna w produkcji paliwa atomowego jest niebezpieczna, produkuje olbrzymie ilości odpadów radioaktywnych i skażenie otoczenia. Przy dokładniejszej analizie procesów technologicznych związanych z energią atomową okazuje się, że fama o czystej energii jądrowej to bajka. Tak jak bajką jest nieszkodliwość zdrowotna wybuchu w Czarnobylu propagowana przez skompromitowaną WHO i mafię atomową. Przemilczane są do dzisiaj przez Mafię Atomową globalne zanieczyszczenie środowiska i zniszczenie środowiska przez kopalnie rudy uranowej. Np. Jeden z najważniejszych krajów produkujących uran jest Niger. Badania niezależnego Instytutu RIIRAD ujawniło skażenie górników i ludności poprzez uwolniony z kopalń i stosowany przy wzbogacaniu chemicznym rudy gaz - radioaktywny radon. Wysypiska odpadów są niezabezpieczone. Napromieniowany złom nie jest w ogóle kontrolowany i jest sprzedawany na rynkach w okolicy kopalń. Wydobycie uranu to skażona woda i zatrute rzeki. Zawartość uranu w rudzie uranowej jest z reguły bardzo niska. Dlatego są wydobywane olbrzymie ilości rudy. Przy przeciętnej zawartości 0,1 procenta uranu w rudzie pozostaje 99,9 procent kamieni jako odpady. Olbrzymie ilości radioaktywnych ścieków pompuje się w okoliczne rzeki i jeziora. Po wyczerpaniu zasobów kopalnie są po prostu zalewane. Radiotoksyczna woda z kopalń przenika do wody gruntowej. Z reguły przy kopalni następuje dalsza przeróbka uranu. Ruda uranowa jest mielona na żółty proszek. Podczas mielenia uwalnia się reszta gazu radonu dotychczas zamknięta w rudzie. Gaz szlachetny radon jest produktem powstającym przy naturalnym rozpadzie uranu i toru. Raka płuc wywołuje przede wszystkim Radon-222. Według danych niemieckich w latach 1946-1990 w NRD zmarło na raka płuc, spowodowanego przez uwalniający się przy wydobyciu uranu radioaktywny gaz radonu, 7163 górników. Oni wszyscy pracowali w kopalni Wismut AG. Po aneksji NRD kopalnię zamknięto. Oficjalnie dla 5237 przypadków zgonów podano jako przyczynę radioaktywność. W latach 1945 do 1990 wyprodukowano tam 220 000 ton uranu i 500 milionów ton odpadów. Nuklearne śmieci 2000 -3000 Bq/m3 (Bq = Becquerel) ze skokami do 100 000 Bq/m3 pokrywają dzisiaj powierzchnie 32 km2. Teren okolicy jest skażony na powierzchni 168 km2. Dalsze 1000 km nie zostały do dzisiaj zbadane. Po zmieleniu mąka uranowa jest dalej zagęszczana poprzez chemiczną obróbkę. Jako odpad z chemicznego wzbogacania rudy pozostaje nuklearny muł, który odprowadzany jest do basenów. Ten tzw. "tailings" jest w 85 procentach radioaktywny i składa się z izotopów o długim okresie połowicznego rozpadu oraz metali ciężkich jak arsen. Tailings zatruwa środowisko na stałe. Firmy produkujące uran wypełniają nuklearnym mułem całe doliny. Globalnie muł nuklearny osiągnął już masę ponad miliarda ton, a rocznie przybywa go o 20 milionów ton. Oprócz uwalniania radioaktywnego radonu, ten muł po wyschnięciu przechodzi z wiatrem do atmosfery jako pył radioaktywny. Nawet w USA nie rejestrują składowisk mułu nuklearnego, co umożliwia zastosowanie tego mułu do produkcji materiałów budowlanych. Nawiasem mówiąc w Hamburgu w latach 80-tych mieliśmy podobną aferę z mułem skażonym dioxiną i użytym do budowy całego osiedla. Po pomiarach ze względu na choroby ludzi huta aluminium (Hamburger Affinerie) musiała wykupić całe osiedle domków jednorodzinnych, odkazić i zabezpieczyć ziemię. Nawet zabezpieczony muł nuklearny stanowi niebezpieczeństwo, gdyż pod wpływem promieniowania zabezpieczenia kruszeją i materiał, trujący jak arsen przechodzi do środowiska.”



Zagrożenie dla środowiska i ludzi stanowi transport paliwa jądrowego:



„Żółta mączka jest przemieniana w sześciofluorek uranu (UF6) substancję chemicznie bardzo agresywną i trującą. Ponieważ nie ma zbyt wielu fabryk specjalizujących się w konwersji UF6, jest on transportowany w wielu wypadkach na duże odległości. W czasie konwersji w sześciofluorek uranu (UF6) powstaje tyle samo odpadów nuklearnych. Następnie sześciofluorek uranu zostaje przekształcony w dwutlenek uranu UO2 i sprasowany na tabletki („pellets"), z których wyrabia się pręty paliwowe”.



Wojsko wykorzystuje „nuklearne śmiecie” pozostałe z wytworzenia prętów paliwowych do produkcji amunicji:



„Uran naturalny zawiera 0,71 procent uranu U-235. Większość reaktorów potrzebuje prętów paliwowych o zawartości 3-3,5 % U-235. Poprzez wzbogacanie uranu pozostaje dużo uranu ‘zubożonego’. Te nuklearne śmiecie są dzisiaj używane przez Amerykanów do bezpośredniego zabijania i zatruwania ludzi. Odpadu uranowego używają Amerykanie i Izraelczycy do opancerzenia czołgów i do produkcji pocisków przebijających wszystkie osłony i pancerze. Tą niegodną człowieczeństwa amunicję użyli amerykanie w zbrodniczy sposób przeciwko Irakowi i Jugosławii. Do dzisiaj ze względu na cenzurę mediów docierają do mnie tylko słabe sygnały o szkodach - dwa meldunki o chorobach ludności związanych z radioaktywnością pocisków uranowych w Kosowie i Srebrenicy oraz podobne meldunki w 1 dzienniku niemieckim ARD - o chorobach związanych z radioaktywnością stacjonujących tam okupantów amerykańskich. Jednym z cenzorów był kierownik projektu PEM WHO. W 2004 roku dr Repacholi ukrył raport ostrzegający o skutkach pozostałości uranu z broni brytyjskiej i amerykańskiej na ludność iracką W 2006 roku Repacholi również zniesławił się, kontynuując tuszowanie skutków broni produkowanej z zubożonego uranu. Dr Keith Baverstock oskarżył Repacholi o utajnianie raportów potwierdzających rakotwórcze oddziaływanie uranu użytego w broni. W wywiadzie dla BBC, Repacholi nazwał – ‘bujdami’ 8 recenzowanych referatów naukowych nt. skutków uranu wojskowego.



Niestety o faktach przedstawionych przez inż. Krzysztofa Pużynę nie informują nasze media ogłaszając decyzję rządu o budowie w Polsce elektrowni jądrowych. Można się spodziewać, że zapowiadana medialna kampania informacyjna także nie będzie obejmowała informacji o pękających rurach, radioaktywnym radonie, mule nuklearnym, czy pociskach uranowych. Za to możemy się dowiedzieć od zagranicznych inwestorów, że stworzą 6-7 tys. miejsc pracy w sektorze atomistyki. No cóż tubylcza niewykształcona (analfabetyzm funkcjonalny) ludność, jak niepiśmienni Turcy w Niemczech, przyda się do wymiany pękniętych rur, a tym po studiach zleci się bardziej odpowiedzialne zadania w niebezpiecznym terenie oszczędzając zachodnich (albo dalekowschodnich) specjalistów.
http://rydygier.blog.onet.pl/Nie-taka-c ... 22808004,n

pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 18:19


pier1987
Posty:1457
Rejestracja:29 października 2011, 08:22
Lokalizacja:Warszawa

Post autor: pier1987 » 22 grudnia 2011, 18:37


ODPOWIEDZ