Nienaukowość Ewolucyjnych Teorii Naukowych i Hipotez

ODPOWIEDZ
Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 15 października 2012, 00:28

E. W. pisze:Kreacjonizm nie stanowi alternatywy jedynie dla ewolucjonizmu, lecz również dla innych teorii naukowych.
coś co nie jest teorią naukową nigdy nie będzie alternatywą dla teorii ewolucji, ani innych teorii naukowych - z definicji.
E. W. pisze:Gdzieja stwierdziłem, że coś jest niemożliwe. Proszę mi pokazać w którym miejscu stwierdziłem co jest nie możliwe.
wciąż czekam na naukowe uzasadnienie o powstaniu życia przez ingerencję UFO lub znudzonego biologa.

nie musisz tu na forum nic wprost zaprzeczać, ale oczywiste jest, że jako kreacjonista - jakiegokolwiek odcienia - twierdzisz np., że niemożliwe jest aby organizmy wielokomórkowe wyewoluowały z organizmów jednokomórkowych dzięki mutacjom i doborowi naturalnemu.

niemożliwe jest wg. ciebie aby człowiek wyewoluował z innego zwierzęcia, i że w ten sposób z współczesnymi naczelnymi mamy wspólnego przodka.

Jako kreacjonista uważasz że niemożliwa była i jest specjacja, czyli powstawanie nowych gatunków w sposób naturalny, bez 'boskiej' bezpośredniej ingerencji.

W skrócie: uważasz, jako kreacjonista, że to co postuluje i opisuje teoria ewolucji jest niemożliwe.


tadzik

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 15 października 2012, 01:04

Witam

E. W.: Pan się zachowuje dokładnie tak samo jak ewolucjoniści - cytaty, cytaty i cytaty zamiast rzetelnych badań naukowych.

TADZIK: Pan sobie raczy kpić z faktów?; proszę sobie wybrać dowolny raport naukowy w sprawie ewolucji, który przeszedł pozytywnie wielokrotne recenzje i udowodnić brak rzetelności. Proponuję osobiście raport o wyrostkach zębowych talpida2; analizowałem go w dyskusji z p. Gdulą.

A prawda jest taka, że nie istnieje żaden raport naukowy przemawiający za kreacjonizmem; z tego też m.in. powodu kreacjonizm nie istnieje w ujęciu pozytywnym.

Co do cytatu, o którym Pan wspomina - to nielogicznie rozszerzona wersja mojego; nie została omówiona w sposób obalający moje argumenty w sprawie zwierzęcej (biologicznej) natury człowieka.

Podanie jakiegoś cytatu i nie związanych z nim logicznie wniosków jest nierozróżnialne z podaniem błędnych wniosków; a co powinno leżeć w gestii opozycji. Tak więc takie próby są bezwartościowe, i nie zagrażają moim argumentom.
No ale w sumie czego mógłbym się spodziewać od osoby, która sama przyznała się do braku znajomości logiki, i jej stosowania?

PS. rozszerzona wersja cytatu nie przeczy w ani jednym wersecie sprawie zwierzęcej natury ludzkiego ciała - Kohelet opisuje świat widziany oczami naturalnymi, umysłem nie odwołującym się do ponadnaturalnego objawienia. Komentarze katolickie i nie tylko, jasno to omawiają (vide powtarzający się co pewien czas w księdze refren: "pod słońcem"). Kohelet to w pewnym sensie taki biblijny propagator hasła: "carpe diem"; nie skupia się na duchowej cząstce człowieczeństwa.

tadzik

E. W.

Post autor: E. W. » 16 października 2012, 18:22

Qrskitadzio pisze: Co do cytatu, o którym Pan wspomina - to nielogicznie rozszerzona wersja mojego; nie została omówiona w sposób obalający moje argumenty w sprawie zwierzęcej (biologicznej) natury człowieka.
Nie przeczę temu, natomiast ewolucja jest rasistowska, jakoże promuje przetrwanie silniejszych ras.

PS. rozszerzona wersja cytatu nie przeczy w ani jednym wersecie sprawie zwierzęcej natury ludzkiego ciała - Kohelet opisuje świat widziany oczami naturalnymi, umysłem nie odwołującym się do ponadnaturalnego objawienia. Komentarze katolickie i nie tylko, jasno to omawiają (vide powtarzający się co pewien czas w księdze refren: "pod słońcem"). Kohelet to w pewnym sensie taki biblijny propagator hasła: "carpe diem"; nie skupia się na duchowej cząstce człowieczeństwa.

tadzik
Proszę nie powływać się na święte księgi. Jako ateista nie mają one dla mnie żadnego znaczenia.

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 16 października 2012, 19:47

WITAM

E. W.: ewolucja jest rasistowska, jakoże promuje przetrwanie silniejszych ras.
TADZIK: Brak uzasadnienia z pańskiej strony jest dość wymowna. Nie mam więc z czym polemizować.

E.W.: Proszę nie powływać się na święte księgi. Jako ateista nie mają one dla mnie żadnego znaczenia.
TADZIK: wszelkie zapiski, w tym starożytne, mają wartość informacyjną, samą w sobie.
Swoją niechęcią nie zmieni Pan jednak faktu, iż autor owej księgi zrównuje ludzi na poziomie biologicznym do zwierząt.

TADZIK

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 16 października 2012, 20:06

Witam


ANDRZEJ: To fałszywe gołosłowne jak zwykle pomówienie, bo Anty-ewolucjoniści nigdy nie ignorują faktów
TADZIK: i żeby zaprzeczyć moim słowom posłużył się Pan gołosłowiem...

TADZIO; Teoria Ewolucji nie byłaby naukową teorią, gdyby nie można było jej poddać falsyfikacji. A przykład jest prosty: odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę.
ANDRZEJ; Nie jest to żaden dowód, bo argument ten tak samo potwierdza słuszność biblijnej kolejności Stworzenia życia na ziemi. Ale pan Tadzio skrzętnie nic nie pisze o możliwości określania jako fałszywej czyli falsyfikacji teorii ewolucji;
TADZIK:
1. odkopanie prekambryjskiego królika lub żyrafy to wystarczający dowód na nieprawdziwość teorii ewolucji; więc Pana zarzut jest skrzętnie śmieszny.
2. odkopanie prekambryjskiego królika lub żyrafy to żaden dowód na prawdziwość biblijnej kolejności, bo możliwych hipotez, wyjaśniających tę sprawę jest więcej niż jedna. E.W. przedstawiłby swoją.


Przypominam więc o możliwości określenia teorii naukowej jako fałszywej czyli falsyfikacji teorii ewolucji: wystarczy np. odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę i to wystarczy by obalić TE.

Co do opisu biblijnego

WERSJA BIBLIJNA - POEZJA:
1. ZIEMIA
2. ROŚLINY LĄDOWE
3. SŁOŃCE I KSIĘŻYC
4. ZWIERZĘTA WODNE I POWIETRZNE
5. ZWIERZĘTA LĄDOWE
6. CZŁOWIEK
PONADTO: BRAK NP. OPISU STWORZENIA BAKTERII I WIRUSÓW. SKĄD SIĘ WZIĘŁY?

WG. WIEDZY NAUKOWEJ - badania biologiczne, archeologiczne i astronomiczne, itp.:
- ROŚLINY POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ SŁOŃCE
- PTAKI POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ PIERWSZE ZWIERZĘTA LĄDOWE
- SSAKI WODNE POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ SSAKI LĄDOWE.


Pozdrawiam

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 17 października 2012, 11:46

WITAM!
TADZIK:
1. odkopanie prekambryjskiego królika lub żyrafy to wystarczający dowód na nieprawdziwość teorii ewolucji; więc Pana zarzut jest skrzętnie śmieszny.
2. odkopanie prekambryjskiego królika lub żyrafy to żaden dowód na prawdziwość biblijnej kolejności, bo możliwych hipotez, wyjaśniających tę sprawę jest więcej niż jedna. E.W. przedstawiłby swoją.
Przypominam więc o możliwości określenia teorii naukowej jako fałszywej czyli falsyfikacji teorii ewolucji: wystarczy np. odkopać prekambryjskiego królika lub żyrafę i to wystarczy by obalić TE.
ANDRZEJ; Zupełnie bezsensowne jest wymyślanie sposobów falsyfikacji Teorii ewolucji w sytuacji gdy teoria ta od samych podstaw jest fałszywa. Dlatego wygląda na to, że ewolucjoniści sprytnie wymyślają dowody falsyfikacji TE, po to żeby odwrócić uwagę od ewidentnego faktu, że ta teoria od podstaw z zasady jest fałszywa. Bo;
PO PIERWSZE
W przypadku każdej teorii naukowej jest sens poddawania jej falsyfikacji dopiero i tylko wtedy jeśli spełnia ona podstawowe kryteria naukowości i poprawności metodologicznej. Co oznacza, że jeśli jakaś teoria nie jest w stanie naukowo wyjaśnić, wszystkich zjawisk wchodzących w pełny jej zakres, szczególnie faktów jakościowo z nią sprzecznych, lub też, jeśli jakaś teoria może wyjaśnić fakty tylko z częściowego zakresu obowiązywania tej teorii - to taka teoria z zasady jest fałszywa.
PO DRUGIE
Należało by tu jednak zwrócić uwagę na to, że zgodnie z w/w podstawowymi wymaganiami metodologicznymi, jeśli tworzone są i rozpowszechniane Hipotezy lub Teorie z zakresu Biologii Ewolucyjnej, to twórcy tych hipotez lub teorii - ewolucjoniści, powinni przede od samego początku dokładnie jednoznacznie precyzyjnie i wyczerpująca określić definicje podstawowych pojęć dotyczących tych teorii i hipotez. A przede wszystkim od czasów K. Darwina do dziś, brak precyzyjnej i jednoznacznej naukowej dla całego zakresu tych teorii definicji gatunku biologicznego, którego powstanie lub zmienność jest przedmiotem tych teorii. W szczególności brak definicji nowo wyewoluowanego gatunku, w odróżnieniu od gatunku wyjściowego, jednolitej dla wszystkich gatunków, to znaczy obejmującej cały zakres domniemanego obowiązywania tych teorii. Co jest niezgodne z oczywistymi wymaganiami stawianymi każdej hipotezie lub teorii naukowej – to znaczy obowiązku jednoznacznego definiowania podstawowych pojęć, dotyczących każdej definiowanej hipotezy lub teorii. I jest to szczególnie ważne w przypadku Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej, w sytuacji, gdy podstawowym przedmiotem zainteresowania tej teorii jest obserwowalna zmienność istniejących gatunków biologicznych oraz domniemana możliwość samoistnego ewolucyjnego powstawania licznych nowych gatunków.
Jak określa ten przedmiot zainteresowania współczesnej STE, Prof. Dr Adam Urbanek – polski biolog ewolucyjny, paleontolog, Członek PAN w artykule pt. „Biologia XX w – Główne nurty rozwoju.” [KOSMOS-T49 -2000 str. 314 „Nowoczesna synteza ugruntowała także współczesne pojmowanie ewolucji, jako procesu przebiegającego w populacjach, którego elementarnym wyrazem jest zmiana częstotliwości genów [alleli] w populacjach, zaś elementarnym wydarzeniem jest powstanie nowego gatunku.”
Brak sformułowania definicji gatunku, przez twórcę Teorii Ewolucji Biologicznej K.Darwina wnikliwie analizuje Carl Zimmer w artykule pt. „Czym jest gatunek? Naukowcy wciąż zmagają się z odpowiedzią na te pytanie. ” [Świat Nauki nr 8 2008r. Str. 56] W 1856 roku Karol Darwin napisał; „To wszystko naprawdę śmieszne, jak rozmaite idee poszczególni przyrodnicy uważają za słuszne, kiedy mówią o gatunku. A to wszystko – moim zdaniem – bierze się z prób zdefiniowania czegoś, czego zdefiniować się nie da.”
I niestety paradoksalnie wbrew oczywistej logice i merytorycznym zasadom opracowywania teorii naukowych, Karol Darwin pisze książkę pt. „O pochodzeniu gatunku”, tłumacząc się z tego, tylko na wstępie drugiego rozdziału tej książki [str. 50 – wyd. Jirafa Roja – 2006] „ Nie będę też tutaj rozważał, wszystkich znaczeń, jakie nadano pojęciu gatunek.” A tym samym K.Darwin zupełnie nie precyzując, do jakiego znaczenia pojęcia gatunku, podstawowego przedmiotu jego teorii, odnosi się opracowana przez niego Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej.-O Powstawaniu Gatunków. - Czyli K. Darwin świadomie tworzy teorię o czymś, co jak sam twierdzi nie da się zdefiniować.
Dlatego można tu sobie zadać kilka pytań:
1.Jaką logiką naukową, jakim kryterium naukowości kierował się Karol Darwin podejmując się opracowania nowej Teorii i napisania książki o czymś, co nie tylko nie jest jeszcze jednoznacznie precyzyjnie zdefiniowane, i poza tym o czymś, co się wg niego nie da zdefiniować.
2.Czy z punktu widzenia metodologii nauki, jest możliwe, uprawnione i sensowne tworzenie poprawnej metodycznie Teorii Naukowej o czymś, co jeszcze nie jest zdefiniowane.
3.O powstawaniu jak zdefiniowanego gatunku Karol Darwin pisał swoje dzieło.
4.Oraz jakiej jednoznacznie sprecyzowanej definicji gatunku dotyczy współczesna wersja Teorii Ewolucji – tak zwana STE.
5.Jak jest możliwe powszechne uznawanie przez biologów jako naukowo słusznej Naukowej Teorii Ewolucyjnej „O Powstawaniu Gatunków” w której podstawowe wydarzenie jakim jest powstawanie gatunku, jeśli pojęcie to, nie jest od samego początku i jeszcze do dzisiaj jednoznacznie merytorycznie i w pełnym zakresie zdefiniowane.
Przecież takie postępowanie Karola Darwina i współczesnej Biologii Ewolucyjnej, świadczy o całkowitym, postawieniu na głowie zasad logiki i kryterium naukowości oraz zasad metodologii nauki.
PO TRZECIE
TEORIA NAUKOWA- To zespół lub system twierdzeń, logicznie i rzeczowo uporządkowanych oraz powiązanych określonymi skutkami logicznymi, wraz z systemu jednoznacznych pojęć i jednoznacznie wynikających definicji. Stanowiący wiedzę tłumacząca jakieś zjawisko lub jakąś dziedzinę zjawisk, która musi być zawsze eksperymentalnie lub dowodami matematycznymi weryfikowalna. Oraz musi umożliwiać przewidywanie przyszłych zdarzeń danego zjawiska lub dziedziny zjawisk opisywanych przez tę teorię.
Najbardziej proste i oczywiste jest bezpośrednie sprawdzenie wiarygodności danej teorii, polegające na możliwości powtórzeniu eksperymentów, na podstawie, których metodą indukcji została opracowana dana teoria naukowa. Ale ponieważ teoria, która nie potrafi wyjaśnić tylko jednego faktu wchodzącego w jej zakres, jest praktycznie fałszywa, to nawet wybiórcze eksperymentalne potwierdzenie słuszności danej teorii, nie daje jeszcze pełnej gwarancji jej wiarygodności, ponieważ hipoteza teoria lub prawo może zachodzić w wielu różnych procesach i nie sposób czasowo wszystkiego sprawdzić.
Analizując pod kątem tych definicji zarówno darwinowska jak i neodarwinowską Ogólną Teorię Ewolucji Biologicznej oraz Hipotezy Abiogenezy i ewolucyjne Teorie Filogenezy gatunków oraz Antropogenezy należy stwierdzić że:
1.Ani Hipotezy Abiogenezy, ani Teoria Filogenezy gatunków, ani Teoria Antropogenezy, ani też Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej w zakresie ponad gatunkowej zmienności, nigdy nie mogą być uznane i przekształcone w obowiązujące naturalistyczne naukowe prawa biologiczne. Ponieważ ewolucja z zasady jest nieplanowa, bezkierunkowa i nie przewidywalna. Dlatego też dla takich procesów niemożliwe jest ustalenie stałych opisanych prawami relacji przyczynowo -skutkowych. A w zakresie mikroewolucyjnej wewnątrzgatunkowej zmienności, jak pisze Prof. Jerzy Dzik w podręczniku pt. EWOLUCJA [str.5] „Skutki selekcji dadzą się przewidzieć tylko wtedy, gdy ma ona ściśle określone ukierunkowanie i działa na z góry określony zasób zmienności.”
2.Powyższe twierdzenie w pełni potwierdza Jerry A. Coyne w książce pt. „Ewolucja jest faktem” wyd. Pruszyński i S-ka 2009 str. 212 - „Trzeba koniecznie zdać sobie sprawę, że gatunki nie pojawiają się, jak sądził Darwin, w celu wypełnienia pustych nisz istniejących w naturze. Nie, dlatego istnieją różne gatunki, że przyroda tego potrzebuje. Tak nie jest. Badania nad specjacją prowadzą do wniosku, że gatunki są ewolucyjnymi przypadkami. Owe grupy tak istotne dla bioróżnorodności, nie powstają ani po to, by tworzyć równoważne ekosystemy. Są one po prostu nieuniknionym wynikiem zaistnienia barier genetycznych powstających wówczas, gdy populacje przestrzennie odizolowane od siebie ewoluują w różnych kierunkach. ”

Jak pisze również na ten temat Karl Popper [Droga do wiedzy. Domysły i refutacje – PWN -W-wa 1999 str. 567] „Nie istnieje żadne prawo ewolucji, a tylko fakty świadczące, że rośliny i zwierzęta ulegają zmianom, a dokładniej, – że ulegały. Koncepcja prawa wyznaczającego kierunek i charakter ewolucji jest typowym dziewiętnastowiecznym złudzeniem mającym swe źródło w przypisywaniu PRAWU NATURY funkcji tradycyjnie przypisywanych Bogu.”
Poza tym każde prawo naukowe musi być wielokrotnie sprawdzalne. Gdy tymczasem powtarzalność domniemanych zjawisk ewolucyjnych jest nie do odtworzenia, chociażby z powodu nieznanej zmienności w czasie i przestrzeni warunków otoczenia, a także nieznanej indywidualnej i niepowtarzalnej oraz trudnej do oceny rozbieżność cech biologicznych indywidualnych osobników w całej ewoluującej populacji. Czy też niemożliwą do oceny rozbieżność cech w wyizolowanej części populacji i spowodowaną dryftem genetycznym. Niemożliwe też są do oceny skutki tak zwanego wąskiego gardła spowodowanego wymarciem bardzo znacznej większości populacji wydarzeniami losowymi. Lub inbreeding'u, czyli spotykanego w warunkach naturalnych kojarzenia krewniaczego.

Dlatego ani Hipotezy Abiogenezy [za wyjątkiem marginalnych początkowych fragmentów], ani Teoria Filogenezy gatunków, ani Teoria Antropogenezy nie mogą być uznane, jako teorie naukowe, ponieważ są nie testowalne naukowo.
Jak pisze Prof. Jerzy Dzik w podręczniku pt. EWOLUCJA [str.5] „Teoria filogenezy nie spełnia, więc wymagań obowiązujących teorie nauk przyrodniczych – nie jest testowalna w klasycznym tego słowa znaczeniu.”
A ponieważ brak dowodów, które by umożliwiały aktualne udokumentowanie słuszności makroewolucyjnej ponad gatunkowej zmienności również darwinowska Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej i neodarwinowska STE, nie są testowalne, i nie mogą być uznane, jako teorie naukowe.
Jak pisze Prof. K. Jodkowski [W poszukiwaniu twardego jądra ewolucjonizmu – Filozofia Nauki – 2001 nr2(34) str. 18] „Jeśli jednak nie ma prawa ewolucji, to trudno chyba mówić o teorii ewolucji.”
I taki oczywisty wniosek musi jednoznacznie wynikać z zasad wnioskowania dedukcyjnego.
Natomiast według znanego paleontologa ewolucjonisty Antoniego Hoffmana -"Teoria naukowa jest to zbiór racjonalnie uzasadnionych logicznie spójnych i EMPIRYCZNIE TESTOWALNYCH sądów o pewnym fragmencie świata. W tym sensie dawny darwinizm jak i współczesny neodarwinizm nie stanowi teorii naukowej, gdyż wskazuje sposób wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, a nie dostarcza precyzyjnych modeli teoretycznych postulowanych zjawisk ewolucyjnych i nie wyznacza zakresu ich stosowalności." (Antoni Hoffman, "Co z tą ewolucją jest czy jej nie ma", Wiedza i Zycie 1992, nr 2).

A jeśli Teorie Filogenezy gatunków i Antropogenezy oraz darwinowska Ogólna Teoria Ewolucji i neodarwinowska STE nie mogą być uznane jako teorie naukowe. To należałoby traktować je, jako hipotezy. Dlatego jeśli przez wiele lat nie została udowodniona ich słuszność, to Hipotezy Abiogenezy, oraz Teorie Filogenezy gatunków i Antropogenezy, jak też darwinowska Ogólna Teoria Ewolucji i neodarwinowska STE nie mogą być określane nawet mianem hipotez.
Stąd też w oparciu o definicję hipotezy, należy stwierdzić, że nieudowodniona przez 150 lat, od 1859 roku do dzisiaj, darwinowska Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej – O Powstawaniu Gatunku już dawno temu powinna była być uznana początkowo, jako hipoteza. A potem, jako niesprawdzalna hipoteza powinna być traktowana przez świat nauki tylko, jako reguła lub szczególny rodzaj darwinowskiej opowieści fantastyczno naukowej.
PO CZWARTE
Śmieszne jest, że to samo kryterium falsyfikowalności stosowane do falsyfikacji TE, mogło by być zastosowane w przypadku falsyfikacji przeciwstawnej teorii powstania i rozwoju życia jak np. Inteligentny projekt ( Intelligent Design, ID), czy też do badania słuszności kolejności stworzenia życia na ziem podawanej w przekazie biblijnym.

TADZIO; Co do opisu biblijnego WERSJA BIBLIJNA - POEZJA:
ANDRZEJ; Czy pan Tadzio może wyjaśnić czytelnikom Nd Forum, czy jest wierzącym chrześcijaninem i w tym duchu się na ND FORUM wypowiada. Czy też jest człowiekiem nie wierzącym i pisze te swoje wypowiedzi jako człowiek nie wierzący

TADZIO;1. ZIEMIA
ANDRZEJ; Niech pan tu nie przekręca. W biblii pisze „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” – czyli w ubogim słownictwie z przed kilku tysięcy lat cały Wszechświat i ziemię.

TADZIO;2. ROŚLINY LĄDOWE
ANDRZEJ; Ponieważ pod koniec pierwszego dnia pojawiło się światło to Pan Bóg mógł w trzecim dniu stworzyć rośliny. Bo przecież rośliny też rosną w pochmurne dni.

TADZIO 3. SŁOŃCE I KSIĘŻYC
ANDRZEJ; I tu trzeba wiedzieć, że początkowo atmosfera gazowa wokół ziemi podobnie jak obecnie na Wenus, zawierała wysoki procent dwutlenku węgla. To bardzo znacznie ograniczało intensywność nocnego długofalowego [niskotemperaturowego] promieniowania cieplnego z powierzchni ziemi do kosmosu. Z tego powodu na całej powierzchni ziemi od bieguna do bieguna, panowały warunki tropikalne i gruba warstwa chmur zasłaniała słońce i księżyc. Ale dzięki temu rozwijała się bujna roślinność. Ten bujny rozwój roślin powodował z czasem stopniowy spadek stężenia dwutlenku węgla w atmosferze ziemi. Co spowodowało w konsekwencji wzrost nocnej emisji ciepła z powierzchni ziemi do kosmosu, i globalny spadek temperatury ziemi oraz spadek zachmurzenia. A w konsekwencji spowodowało pojawienie się na nieboskłonie ziemi słońca i księżyca.

TADZIO 4. ZWIERZĘTA WODNE I POWIETRZNE
ANDRZEJ; Tylko wg dogmatów teorii ewolucji ptaki wyewoluowały ze zwierząt lądowych. A ponieważ datowania izotopowe są zupełnie niewiarygodne, [nie ze względu na szybkość rozkładu izotopów] brak rzetelnego naukowego potwierdzenia że ptaki wyewoluowały ze zwierząt lądowych.

TADZIO; 5. ZWIERZĘTA LĄDOWE
6. CZŁOWIEK
ANDRZEJ; Ta kolejność zgadza się.

TADZIO;WG. WIEDZY NAUKOWEJ - badania biologiczne, archeologiczne i astronomiczne, itp.:
- ROŚLINY POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ SŁOŃCE
- PTAKI POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ PIERWSZE ZWIERZĘTA LĄDOWE
ANDRZEJ; Te domniemania ewolucjonistów już wyjaśniono uprzednio

TADZIO; - SSAKI WODNE POWSTAŁY PÓŹNIEJ NIŻ SSAKI LĄDOWE.
ANDRZEJ: To tylko wg dogmatycznej teorii ewolucji, ssaki wyewoluowały ze zwierząt ssaków lądowych. A ponieważ datowania izotopowe są zupełnie niewiarygodne, brak wiarygodnego i rzetelnego naukowego potwierdzenia że ssaki wyewoluowały ze zwierząt ssaków lądowych.

TADZIO; PONADTO: BRAK NP. OPISU STWORZENIA BAKTERII I WIRUSÓW. SKĄD SIĘ WZIĘŁY?
ANDRZEJ; Niech pan Tadzio sobie nie urządza kpin. Biblia nie jest podręcznikiem biologii ewolucyjnej z XX w pisanym językiem współczesnych pojęć. I dlatego ja też dodam od siebie że w takim razie, przy takich drobiazgowych wymaganiach pana Tadzia, to chyba jeszcze brak opisu skąd się wziął na ziemi taki wszechwiedzący geniusz wszech czasów jak pan RUTUS. O którego pochodzeniu niestety dopiero musiała napisać na innym forum Belvedere. Jak trzeba mogę tę wypowiedź tu zacytować.

ANDRZEJ

E. W.

Post autor: E. W. » 18 października 2012, 18:53

Qrskitadzio,

Do falsyfikacji teorii Intligentnego Projektu wystarczyłoby np. pokazać, że kod DNA nie wpływa na cechy organizmu.
Jak narazie, ewolucjonistom się jeszcze tego ne udało zrobić..

Pozdrawiam,
Eugeniusz Wierzba

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 22 października 2012, 23:25

E. W. pisze:Qrskitadzio,

Do falsyfikacji teorii Intligentnego Projektu wystarczyłoby np. pokazać, że kod DNA nie wpływa na cechy organizmu.
Jak narazie, ewolucjonistom się jeszcze tego ne udało zrobić..

Pozdrawiam,
Eugeniusz Wierzba
a-ha. Czyli jednak kreacjonizm = I.P.
A jeszcze jakiś czas temu pewni kreacjoniści zapierali się rękami i nogami, że nie. Sprawa skończyła się w sądzie, gdzie udowodniono tym wilkom-kreacjonistom chowanie się w owczej skórze ID (further reading: 'On Pandas and People' case).

I.P. nie jest teorią naukową, więc próba jej falsyfikacji to zwykła farsa. Ewolucjoniści nie zniżają się do takiego poziomu, bo próbując falsyfikować I.P. musieliby założyć iż I.P jest teorią naukową.
Poza tym podany powyżej sposób falsyfikacji jest błędny. Gdyby założyć iż I.P. jest teorią naukową, to sposób falsyfikacji falsyfikuje równocześnie teorię alternatywną. Tak więc taka falsyfikacja jest bezproduktywna, bo zabija obie alternatywy, co jest sprzeczne z założeniem metody falsyfikacji.

Tadzik

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 22 października 2012, 23:31

Witam

Pojedynczo.

ANDRZEJ: Należało by tu jednak zwrócić uwagę na to, że zgodnie z w/w podstawowymi wymaganiami metodologicznymi, jeśli tworzone są i rozpowszechniane Hipotezy lub Teorie z zakresu Biologii Ewolucyjnej, to twórcy tych hipotez lub teorii - ewolucjoniści, powinni przede od samego początku dokładnie jednoznacznie precyzyjnie i wyczerpująca określić definicje podstawowych pojęć dotyczących tych teorii i hipotez. A przede wszystkim od czasów K. Darwina do dziś, brak precyzyjnej i jednoznacznej naukowej dla całego zakresu tych teorii definicji gatunku biologicznego, którego powstanie lub zmienność jest przedmiotem tych teorii. 
TADZIK: czy Teoria Ewolucji ma status teorii naukowej czy nie?

Pozdrawiam

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 23 października 2012, 10:58

WITAM!

TADZIK: czy Teoria Ewolucji ma status teorii naukowej czy nie?
ANDRZEJ; Szkoda czasu na takie jałowe dyskusje, czy białe to jest rzeczywiście białe, czerwone czerwone itp itp itd bo to są tylko chwyty wykrętnej gry pojęć i słów. Andrzej

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 23 października 2012, 21:57

Qrskitadzio pisze: 
...czy Teoria Ewolucji ma status teorii naukowej czy nie?
Teoria ewolucji ma status teorii pseudonaukowej. Naukowcy opowiadający się za ewolucją nie są prawdziwymi naukowcami, jeno pseudonaukowcami. Prawdę tak naprawdę mają gdzieś. Są służbie sił, które dążą do ateizacji świata.

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 24 października 2012, 21:57

Witam

Teoria Ewolucji ma status teorii pseudonaukowej TYLKO w pewnych nienaukowych kręgach kreacjonistycznych, gdzie pewni kreacjoniści wyrażają swoje zdanie bez logicznego uzasadnienia, rzucając bezpodstawne oskarżenia jakoby np. "naukowcy mieli prawdę gdzieś"; w ten sposób wierzą w nieistniejący globalny spisek naukowców.
A za prawdziwych naukowców uważają widocznie ludzi, którzy nie wyprodukowali ani jednego raportu naukowego wskazującego na błędność teorii ewolucji, już nie mówiąc o raportach uzasadniających słuszność kreacjonizmu.

tadzik

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 24 października 2012, 21:58

Witam

ANDRZEJ; Szkoda czasu na takie jałowe dyskusje, czy białe to jest rzeczywiście białe, czerwone czerwone itp itp itd bo to są tylko chwyty wykrętnej gry pojęć i słów.
TADZIK: dlaczego uważa Pan, że moje pytanie jest chwytem wykrętnej gry pojęć i słów?

tadzik

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 24 października 2012, 22:12

Teoria Ewolucji ma status teorii pseudonaukowej TYLKO w pewnych nienaukowych kręgach kreacjonistycznych, gdzie pewni kreacjoniści wyrażają swoje zdanie bez logicznego uzasadnienia, rzucając bezpodstawne oskarżenia jakoby np. "naukowcy mieli prawdę gdzieś"; w ten sposób wierzą w nieistniejący globalny spisek naukowców.
A za prawdziwych naukowców uważają widocznie ludzi, którzy nie wyprodukowali ani jednego raportu naukowego wskazującego na błędność teorii ewolucji, już nie mówiąc o raportach uzasadniających słuszność kreacjonizmu.
Są naukowcy i "naukowcy". Akurat tak się składa, że media będące głównie w łapach ateistów, nagłaśniają tych naukowców, którzy prawdę mają gdzieś. To są właśnie ci "naukowcy", angażujący się i poświęcający całą swoją energię w dziele ateizacji świata.

Qrskitadzio

Post autor: Qrskitadzio » 24 października 2012, 23:22

Witam

Twierdzenie, iż media są głównie w łapach ateistów, i że nagłaśniają tych naukowców, którzy prawdę mają gdzieś, to zwykłe gołosłowie i propaganda - co jest typowym zagraniem moich oponentów. Przykre, ale takie są fakty.

Tym bardziej zastanawiający jest fakt, iż gdy owi ateiści określą się po stronie kreacjonizmu, to nagle jakoś kreacjonistom przestaje to przeszkadzać i z dumą argumentują, iż bycie ateistą nie oznacza automatycznie sprzeciwu wobec kreacjonizmu. Jak widać, pewni kreacjoniści dopuszczają się wewnętrznego rozdarcia, porzucenia spójności swojego podejścia na rzecz hasła: "nie ważna prawda, ważne by wygrać w dyskusji".

Niestety, ten problem nie dotyczy jedynie kreacjonistów. Granica przebiega pionowo. Zarówno ateiści jak i chrześcijanie, kreacjoniści i ewolucjoniści... w każdej grupie znajdzie się ktoś, kto przeczy samemu sobie.

Na tym forum też znalazł się pewien ateista, który nie umiał merytorycznie i logicznie argumentować, ale ponieważ opowiadał się za kreacjonizmem, to administracja nie pisnęła nawet słówka przeciwko niemu i przeciw jego ateizmowi.
Ja natomiast choć jestem katolikiem i jestem na katolickim forum, stale się mną poniewiera i obraża, i wypisuje niestworzone rzeczy przeciwko mnie, Dlaczego? Bo nie jestem kreacjonistą.

WNIOSEK: to forum nie jest forum katolickim walczącym z kłamstwem, tylko forum kreacjonistyczne walczące z teorią ewolucji. Wystarczy być kreacjonistą i wszystkie chwyty dozwolone; nic się nie liczy. Wiara w kreacjonizm jest ważniejsza od bycia katolikiem; a wszak wśród katolików ewolucjoniści to większość; kreacjonizm propagują sekty protestanckie.

Kto jest szczery a kto nie, to widać po wypowiedziach, na ile są spójne ze sobą; na ile dotyczą REM a na ile PERSONAM; na ile są merytoryczne i logiczne, a na ile uciekają od tematu i nie są spójne logicznie. Na ile dana osoba jest otwarta na dialog, a na ile ucieka od zadawanych pytań, mających na celu wyjaśnienie pewnych podstawowych kwestii.

Dlaczego wciąż tu jestem? Bo mam misję od Pana Boga, który mi ją przekazał we śnie przez Matką Boską. Wiedziałem, że nie będzie lekko, o czym zostałem powiadomiony przez Matkę Kościoła, ale powiedziałem Bogu FIAT, tak jak Ona. Dlatego nie zrażam się atakami, i współczuję atakującym mnie, wg. wzoru Jezusa, który przebaczył swoim oprawcom na krzyżu, bo nie wiedzieli co czynią. Skoro prześladowali mojego Pana, i mnie prześladować będą. Proroctwo się spełnia na moich oczach. Szatan nie jest groźny gdy atakuje z zewnątrz. Najtrudniej gdy atak jest od wewnątrz. Jezusowi też zarzucano że ma demona. Mnie też stawia się takowe zarzuty. Dziwne? Nie. Nihil novi sub Soli.


TADZIK

ODPOWIEDZ