nie ważne....bo sługa nie może przewyższać swojego mistrza..

sztuka, muzyka, sport...
ODPOWIEDZ
Damian
Posty: 16
Rejestracja: 22 kwietnia 2010, 09:43
Lokalizacja: katowice

nie ważne....bo sługa nie może przewyższać swojego mistrza..

Post autor: Damian » 2 maja 2010, 08:48

Jeden z księży powiedział ... parafrazuję,bo nie mam oryginalnego teksu..Grzechy są jak gwożdzie,które wbijają się w nasze serca.I nasze serca,są tak bardzo słabe,że nie potrafimy kochać.I tylko Jezus Chrystus jest wstanie nas uzdrowić i sprawić,że te rany nie będą bolały.Chodzi oto byśmy się nie żalili na cały świat i nie mówili,że tylko nas spotyka cierpienie i to jest niesprawiedliwe.Mając takie serce możemy sprawiać,by inni cierpieli,bo i ja cierpię.
Zatem,gdy patrzymy na bogatego,czasami chcemy,by się coś mu stało,bo gdy my cierpimy i on ma cierpieć i być biednym.Nie bądżmy jak Judasz i nie mówmy,że coś jest drogie, a jest ważne i potrzebne.I nie chodzi mi tutaj,aby tak od razu kupować coś najdroższego,ale by rozważyć,co faktycznie jest przydatne i w jakim stopniu dana rzecz będzie używana i przydatna.Ten temat można rozwinąć dalej.Jak bardzo dana rzecz może się przysłużyć,by kogoś zniszczyć.Chodzi mi głównie o rzeczy materialne.Ale to choć ważne jest przecież spowodowane niedoskonałością naszego serca.A więc w naszym napominaniu powinniśmy służyć prawdzie i dobru drugiego człowieka.A jak to rozumieć.Gdy mówimy np:o prezydentach Wałęsie,Kwaśniewskim,czy śp.Kaczyńskim.Czy piszemy o nich książki ,musimy oprócz napominania zauważyć co napisali i co mają do przekazania.Ale to nie zwalnia tych,którzy byli prezydentami i zostaną wybrani,od pracy dla dobra państwa i bronienia człowieka jako obrazu Bożego.Dlaczego to pisze .Ponieważ nikt nie prawa niszczyć narodu i jego dzieci.Mówimy ,że nie ma Boga i chcemy zabijać dzieci nienarodzone.A prawo ludzi ma być ponad prawem Bożym.Ale nie udżmy się, szatan działa i zabijając dziecko nienarodzone matka może się stać siła niszczącą dla następnych dzieci.Potem się dziwimy,że ktoś zabił swoje dzieci i wrzucił je do beczki,albo zabił i utopił w stawie.Ale to jest wina po stronie,tych,którzy nie chcą uznać,że jest prawo,które ma uznawać dobro drugiego człowieka.Chodzi mi oto,że mamy stać się sługami,by inni mogli czuć się potrzebni i zrozumieli przez nas i nasze czyny,że najważniejsze jest czynić dobro dla drugiego człowieka.A to oznacza,że nie możemy potępiać drugiego człowieka,a jego grzech.Dalej pisząc nie możemy też twierdzić,ze ktoś popełnił taki,czy inny grzech nie pytając tego,który go uczynił.Wiem,że ktoś może się nie przyznać.Dlatego tak bardzo potrzeba nam modlitwy i nauki,która ma być wykorzystana dla ujawnienia prawdy.Najgorszym sugerowaniem jest plotka,lub nie uzasadnione pisanie czyiś błędów,tylko dlatego,że nam się wydaje,lub chcemy kogos zniszczyć..Ważnym argumentem są też świadkowie wydarzeń ,którzy mogą pozwolić na ujawnienie prawdy.A świadek dla mnie,to człowiek prawdy,który kłamstwem nie zaszkodzi innemu.Bo łatwo jest coś napisać.Ja też mogę oskarżać,ale pisząc to jestem świadom słów Jezusa Chrystusa "Nie sądżcie, a nie będziecie sądzeni"Pamiętajmy Kościół nie jest święty ludzmi żyjącymi na ziemi,on jest święty dzięki Bogu w trójcy Jedynemu.

ODPOWIEDZ