Szkoła letnia MW 2008 - porządne prawicowe pranie mózgu

sztuka, muzyka, sport...
Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 20 lipca 2008, 17:58

Nie, on potrafi być inny, ja wiem o tym, bo kiedyś taki był..czuły, romantyczny, naprawdę...on na pewno tak naprawde jest dobrym człowiekiem...wierzę w to...bo znam go też od tej lepszej strony...to teraz coś w niego wstąpilo, może to rzeczywiscie moja wina.

On mi pomógł naprawdę, zaczęłam z nim pisać po rozstaniu z chłopakiem, i naprawdę pisanie z nim bardzo mi wtedy pomogło, może on nawet nie wie ile dla mnie wtedy zrobił, ale dla mnie to naprawdę dużo znaczyło. Tylko potem coś się popsuło. I dzisiaj mnie nienawidzi i nie odpisuje nawet na maile. A ja teraz go bardzo potrzebuje. On mi kiedyś napisał, żebym mu pisała o swoich smutkach, ale teraz kiedy go najbardziej potrzebuje to mnie zostawił. Mi już naprawde nie chodzi o to, żeby z nim byc, bo z tym, że to raczej niemożliwe już się pogodziłam. Mi wystarczy to, żeby był moim przyjacielem, tak jak kiedyś.

Nie wiem jaką radę bym sobie udzieliła, bo nigdy nie byłam w tym dobra. Nawet nie mam siły mysleć o jakichś pasjach..wszystko mi się wali....mam poprawke z mikroekonomii i rachunkowości, zresztą przez niego, bo ja nawet nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o nim....moja babcia leży w szpitalu...pokłociłam sie z rodzicami...czasami to bym chciała zasnąć i już się nie obudzić :cry: ..są momenty kiedy jest mi lepiej, ale tylko na krótko

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 18:02

on potrafi być inny,



może to rzeczywiscie moja wina.




bite kobiety też, tak często mowią,czasami potrafi,

to tylko to czasami,

można miec siniaki na ciele ale i na duszy.

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 20 lipca 2008, 18:17

to co innego, on by na pewno mnie nie uderzył.

W pewnym sensie to jest wina tych kobiet, zamiast odejsc od takiego faceta to są z nim. Poza tym chyba wiedziały z kim się wiążą przed ślubem. Mój były był taki sam, więc wiem jak to jest

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 18:19

jeżeli zostaniesz jego żoną, i będziesz chciała ,żebym na Ciebie głosowala kiedyś, , to wiesz przykro mi będzie, ale będę musiala poszukac ,kogoś innego. :-D





on potrafi być inny,


. Tylko potem coś się popsuło.


może przypomniał sobie ,że jest żonaty, ty się zaangażowałaś uczuciowo, a on się przestraszyl, bo myslał, że to tylko taka gra?




...czasami to bym chciała zasnąć i już się nie obudzić




ja czasami też, ale, nie wiesz co by Cię spotakalo tam, tu znasz, tam nie,

po co się spieszyc, do tego co nam i tak jest przeznaczone,

zaangażuj sily w naukę

, zobaczysz, że pasja ,jest jak miłośc, daje sens życia,

dowartościowuje, nabierzesz pewności siebie,i najważniejsze ,

niezależnoś finansową.

na wszystko masz jeszcze czas :-D

możesz sprawdzic moją stronę czy dziala ,bo nie chce się załadowac,na komputer?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 18:49

Biedronka



Pewna mała dziewczynka zapragnęła kiedyś znaleźć biedronkę. Zapytała się gdzie może spotkać takie stworzonko. W odpowiedzi usłyszała:

"Idź na łąkę dziecko, tam na pewno są biedronki".



Dziewczynka nie zwlekając pobiegła szybko na pobliską polanę. Było na niej morze kwiatów... Pomyślała: "tu znajdę to, czego szukam".



Niestety nigdzie nie było ani jednej biedronki! Po kilku godzinach poszukiwań zrozpaczona dziewczynka wróciła do domu. Usiadła pod drzewem i gorzko zapłakała. Usnęła...



Jakież było jej zdziwienie kiedy się obudziła po jej sukience, rączkach i nóżkach chodziło mnóstwo biedronek...





Tak samo jest z miłością. Nie trzeba jej specjalnie szukać. Ona przyjdzie sama.



Angela



no,Nel głowa do góry, jesteś kobietą, a kobiety są nie do pokonania

,chłopy, to słabizna jak nic, weź moje serce, tylko mi się nie zasmucaj, ja też się zakochiwałam, więc wiem, że nie jest latwo, więc daj sobie czas.


Obrazek

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 20 lipca 2008, 19:07

Mi też sie nie chce załadować.

Nie wiem, jeśli on rzeczywiście ma żonę, to jej współczuje, bo skoro pisał do mnie, że mnie kocha, to to jest zdrada jak nic.

Dla mnie już wszystko straciło sens, po co mi studia, niezależność finansowa, skoro nie będe mieć tego co najważniejsze miłości. Boję się, że będe całe życie sama, skończe jak Jarek Kaczyński albo Szczuka. Pozostaje mi albo jak Jarek zajac się polityką, albo jak Kazia zostać feministką.

Ale i do jednego i do drugiego się nie nadaje, bo mam zbyt słaby charakter.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 19:20

skończe jak Jarek Kaczyński albo Szczuka. Pozostaje mi albo jak Jarek zajac się polityką,




a polityka to tak absorbuje,

wisielczy masz pogląd na zycie, ej są wakacje,

jak taka mądra kobietka ,jak Ty, może powiedzieć,że uczy się dla chłopa?

lubisz starszych opiekuńczych facetów, twoi rówieśnicy, mają jeszcze mleko pod nosem,

więc zamiast czekac na tego jednego, zrób coś dla siebie, jeździj na wakacje, kupuj sobie perfumy, ciuchy,

potem nie zawsze ,można tak życ, ten czas jest Twój,

:-D

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 20 lipca 2008, 19:44

łatwo powiedzieć, jak mi się już wszystkiego odechciewa. Gdziekolwiek wychodzić, jezdzić. Może byłoby inaczej, gdyby nie te poprawki, ale tak to co to za wakacje :-( Zresztą kocham swoją uczelnię, i nawet tęsknie za studiami, za znajomymi, wykładowcami, wiem, ze to trochę dziwne.

Nowy ciuch czy perfumy poprawia humor, ale tylko na chwilę. Mnie to nawet takie rzeczy jka podróze, imprezy itp. nie kręcą, wolałabym mieć męża, dzieci, rodzinę, nawet teraz

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 20 lipca 2008, 19:50

a tak poza tym to znalazłam jego fotki na necie :-D

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 20:40

a tak poza tym to znalazłam jego fotki na necie




i co zjadłaś potem,kolację?





przez niego poprawka ano w samą porę , widzisz ,masz czym umysł zajac, nie ma złego co by na dobre nie wyszło, .

jeżeli w środku czujesz się źle, to nie pokazuje się nędzy na zewnątrz,,

,niech myślą, że jesteś wygrana,że zadowolona,

bo ludzie najbardziej lubią dokopac leżącemu,

Podniesiesz się,a pamięc o twoim potknięciu zostanie,

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 20 lipca 2008, 20:49

pisał do mnie, że mnie kocha


może taka miłością chrześcijańską?

nie spodziewał się takiego zaangażowania , ojej,a czy on Ci coś obiecywał ?

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 21 lipca 2008, 10:19

KASIA pisze:
a tak poza tym to znalazłam jego fotki na necie




i co zjadłaś potem,kolację?




nie pisz tak o nim :-( ..zjadłam :-D

Nie wiem czy z tymi poprawkami tak fajnie, bo ja i tak nie potrafie myśleć o niczym innym tylko o nim. Boję się, że przez to nie zdam :-(

Właściwie to obiecywał....i na pewno to nie była miłość chrześcijańska...mam wszystkie jego maile, żadnego nie skasowałam...i przykro mi, że to wszystko jak się okazuje to były kłamstwa

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 21 lipca 2008, 11:40

Boję się, że przez to nie zdam


to co ,zawsze jest jakieś wyjście, poprawić semestr ,prostrze, niż spieprzyć sobie życie

to jeszcze nie koniec świata, lekcja ,życia ,jest też ważna

nie wszystkim wszystko idzie idealnie prosto, ale nigdy się nie załamuj tak jakby to już był koniec ,

moje dzieci też nie są idealne ani święte,

robią różne błędy

potem jakoś je naprawiamy.



Największym przyjacilem siebie musisz być Ty sama.

wybaczaj sobie,nie bądź za surowa dla siebie,,jeżeli będziesz umiała cieszyć

się sobą to i innym też wybaczysz błędy.

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 21 lipca 2008, 14:22

To nie takie proste, ja od dziecka miałam słabą psychikę i zawsze wszyscy mi mówili, że za bardzo się wszystkim przejmuje. Przed maturą to musiałam brać tabletki uspokajające, ale nie było tak zle.

Dla mnie te poprawki to juz był prawie koniec świata, dlatego wolałaby je zdac, bo powtarzanie semestru nie brzmi zbyt optymistycznie.

Z wybaczaniem to ja nie mam problemu. Potrafię wybaczać i sobie i innym :-D

Awatar użytkownika
nel87
Posty:326
Rejestracja:26 marca 2008, 18:03
Lokalizacja:Schwedt

Post autor: nel87 » 21 lipca 2008, 14:26

To nie takie proste, ja od dziecka miałam słabą psychikę i zawsze wszyscy mi mówili, że za bardzo się wszystkim przejmuje. Przed maturą to musiałam brać tabletki uspokajające, ale nie było tak zle.

Dla mnie te poprawki to juz był prawie koniec świata, dlatego wolałaby je zdac, bo powtarzanie semestru nie brzmi zbyt optymistycznie.

Z wybaczaniem to ja nie mam problemu. Potrafię wybaczać i sobie i innym :-D

ODPOWIEDZ