Poezja, i nie tylko ...

sztuka, muzyka, sport...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 19 lutego 2013, 23:54

Coltrane pisze:[center]Daj znak, gdzie się ukryłeś Umiłowany
Zobacz serca mego rany
Zniknąłeś jak w borze jeleń, gdyś mnie zranił,
Biegłam za Tobą z płaczem, a Tyś się oddalił.

Powiedz, gdzie mam Ciebie szukać, Panie mój, powiedz gdzie?

Pasterze, którzy zdążacie tajnymi ścieżkami na szczyt,
Wzgórza wielkiego.

Jeśli tam spotkacie Pana serca mego,
Powiedzcie, że tęsknię, umieram bez Niego.

Ach, któż mnie uleczyć może
Kiedyż Cię spotkam prawdziwie, Tak bez cienia?

Nie posyłaj już zwiastunów swego istnienia,
Bo Ty sam tylko możesz ugasić pragnienia.

Szukając mojej miłości
Przez góry pójdę wysokie i wybrzeża.
Nie zrywając kwiatów, bez trwogi przed dzikim zwierzem
Granicę przejdę i w twierdzę uderzę.

Nagle dusza wchodzi cała utęskniona
Do ogrodu rozkoszy upragnionego
Spoczywa czarem jego ukojona
Cała zamknięta w ramionach miłego

Pozwól trwać w miłości Twojej Panie mój, proszę Cię...
[/center]
Czyj to wiersz?

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 19 lutego 2013, 23:58

AnnaE pisze:Czyj to wiersz?
Szczerze - to nie wiem :-/
Znalazłem na tej stronce : http://www.anuska234.blog.interia.pl/?y ... =3&dayID=0

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 20 lutego 2013, 00:08

AnnaE pisze: Czyj to wiersz?
Chyba znalazłem ...

Pieśń Duchowa
tekst: św. Jan od Krzyża
muzyka: karmelici bosi

Daj znak, gdzie się ukryłeś Umiłowany...

http://twojeniebo.pl/?page_id=461

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 20 lutego 2013, 00:24

Bóg zapłać!
Piękna modlitwa.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 20 lutego 2013, 00:27

AnnaE pisze:Bóg zapłać!
Piękna modlitwa.
W dziale "Relaks z muzyką" dałem pieśń do powyższych słów w wykonaniu Ewy Urygi.

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 20 lutego 2013, 00:40

Świetnie. Rano posłucham, bo już bardzo późno.
Dobrej nocy!

Podziwiam to forum. Jest piękne i dobrze zagospodarowane.
Napracowałeś się tutaj. To widać.
+

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 20 lutego 2013, 00:49

AnnaE pisze:Świetnie. Rano posłucham, bo już bardzo późno.
Dobrej nocy!
Dzięki i wzajemnie :->

Z Panem Bogiem !

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 czerwca 2013, 08:57

[center]Piosenka współczesnego polskiego emigranta

(na melodię „piosenki gruzińskiej” Okudżawy)



Skończę studia i dyplom mi dadzą i firmę otworzę

Mam dwie ręce i głowę, bieda w oczy nie będzie mi kpić

Dom zbuduję i drzewo posadzę, rodzinę założę

Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć


Na marzenia kredytu nie dali, oferty wciąż piszę

Może tu, może tam, byle gdzie, byle w niebo się wzbić

Mija rok, potem dwa, potem trzy – odpowiedzi nie słyszę

Na tej ziemi, już nie wiem, doprawdy nie umiem już żyć


Kumpel dawno wyjechał, już drugi się zbiera i trzeci

Matka grosz mi wydziela i prosi bym przestał już pić

Może gdzieś tam daleko i dla mnie gwiazdeczka zaświeci

Na tej ziemi już nie wiem, doprawdy nie umiem już żyć


Bilet mam, jadę tam, nie wiem sam czy powrócę tu jeszcze

Sześć to pal, chociaż żal, smutno tak, chce się płakać i wyć

Jeszcze tylko zapachem tych pól i tych łąk się napieszczę

Na tej ziemi, gdzie nie wiem, doprawdy nie umiem już żyć
[/center]

Opublikowano 5 czerwca 2013 Autor: Janusz Wojciechowski

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 12 czerwca 2013, 18:20

Wojciechowski? TEN?
Smutna, bardzo prawdziwa.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 czerwca 2013, 11:13

[center]Znalezione w sieci [/center]

[center]Maciora z knurem weszli do chlewa
Za nimi rzędem z prawa i z lewa
Podąża prosiąt i świnek wiele,
Wszyscy przybyli to przyjaciele.

Zasiedli chętnie w ławach chlewika
-To co robimy to polityka -
Szepczą do siebie i szczerze wierzą,
Że się nią bawią dla dobra zwierząt.

One to przecież im powierzyły
Zarząd nad farmą, tą w której żyły,
Dla dobra bowiem wszystkich zwierzaków
Pogonić trzeba chytrych łajdaków.
Do tego świnie wszak są najlepsze
Pod przewodnictwem maciory z wieprzem.

Najpierw musimy wybrać przywódcę
Co chlewem będzie zarządzał wkrótce
I by w wyborze nie wyszła chryja
Świnia mieć musi takiego ryja
Co niby pługiem, mój drogi chłopie,
Ryjem na metry ziemię przekopie.

Już wódz chlewika został wybrany,
Już świnie radzą jak strzyc barany.
Najpierw powiększą wszystkie podatki,
Aby do chlewa płynęły składki
Duże, obszerne jak kula ziemska,
By świnie mogły tuczyć swe cielska.

Gdyby przypadkiem się okazało,
Że z podniesienia będzie za mało
Nowe podatki w mig się wymyśli
Po to te świnie do chlewa przyszły.

Będzie podatek od deszczu, śniegu
Od zbyt szybkiego ulicą biegu,
Który uprawiać mają beznodzy;
Takie to świnie mają prognozy.
Będzie podatek także od grubych,
Od leworęcznych, łysych i chudych.
I będzie także od owłosionych ; -
Takie to świnie plotą androny.

Będzie podatek też od kradzieży,
I od skaczących głową w dół z wieży,
Płacić też będą dzieci ulicy
I po resekcji płuca gruźlicy.

Gdy już podatków będą miliony
Niech nikt nie będzie tym zdziwiony,
Że nie podejmą świnie roboty
nad podatkami od głupoty.

Jak by to bowiem wyglądało
Gdyby po czasie się okazało,
Że od głupoty podatek duży
Te świńskie mają płacić łobuzy.
[/center]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 sierpnia 2013, 11:10

[center]Do A. M.

O co mości Michniku Ty się ciągle dąsasz
I jako ten pies wściekły ujadasz i kąsasz?
Może gdzieś na dnie serca nosisz żal ukryty,
Że Ciebie ominęły urzędy, zaszczyty?
I nie możesz wybaczyć, że naród nieskory
Do błagania, byś wrócił w posły, senatory.
Wiedz, że po Twojej stronie leży wina cała,
Tyś nam kazał ” odpieprzyć się od generała”,
Przez którego krwią ziemia wciąż jest nasiąknięta.
Tyś zapomniał, lecz wielu jeszcze to pamięta,
Że przy okrągłym stole użyczałeś twarzy,
By oddalić dzień sądu od grupy zbrodniarzy.
Oni chyba wciąż płacą wobec Ciebie długi,
Bo mocniejsze masz plecy niż własne zasługi.
Za Judasza srebrniki w Twym sejfie zamknięte
Kpisz sobie głośno z tego, co Polakom święte.
Z gazety Twojej płynie nienawiści rzeka.
Pomyśl, że zło posiane wraca do człowieka,
Który je w świat wypuścił. A przecież to właśnie
Tobie dziś zawdzięczamy i spory i waśnie,
Co podzieliły Polskę jak czarna zasłona,
Część Polaków opluta, a część stumaniona.
Na zakończenie dodam tych słów kilka jeszcze:
Pamiętaj, że nie jesteś narodowym wieszczem.
I chociaż oczekujesz laurów, czci i chwały,
Z Mickiewiczem masz wspólne tylko inicjały.

Majka S[/center]

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 7 sierpnia 2013, 11:20

Nawet te inicjały niepewne...

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 7 sierpnia 2013, 14:59

Róbta co chceta, tylko Miecugowa nie bijta

Róbta co chceta, tylko nie pytajta, komu gra muzyka.
Róbta co chceta, tylko się odpieprzta od Michnika.
Róbta co chceta, tylko w raport Anodiny uwierzta
Róbta co chceta, tylko babci dowód zabierzta
Róbta co chceta, tylko TvN wciąż oglądajta
Róbta co chceta, tylko Radia Maryja nie słuchajta
Róbta co chceta, tylko na Platforme głosujta,
Róbta co chceta, tylko Kaczyńskiego się bójta,
Róbta co chceta, bawta się i pijta zdrowo
Róbta co chceta, włóżta w gówno flagę narodową,
Róbta co chceta, tylko do kościoła nie idźta,
Róbta co chceta, tylko PiS-u nienawidźta,
Róbta co chceta, nawet w błocie się itłuczta,
Róbta co chceta, tylko na Bartoszewskiego nie buczta
Róbta co chceta – chceta Biblię drzeć, to drzyjta
Róbta co chceta, tylko Miecugowa nam nie bijta...

Janusz Wojciechowski

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 4 października 2013, 10:42

Był sobie król, który miał cztery żony.

Swoją czwartą żonę kochał ponad pozostałe. Dawał jej wspaniałe podarki i otaczał wielką troską. Obdarowywał ją zawsze tym, co miał najlepszego.

Kochał także swą trzecią żonę i z dumą przedstawiał ją innym królom. Bał się jednak, że kiedyś odejdzie z którymś z nich.

Swą drugą żonę także kochał. Była jego powierniczką: zawsze, kiedy miał jakiś problem, z nią o nim rozmawiał.

Pierwsza jego żona była najbardziej oddaną mu towarzyszką: to z nią wspólnie zbudował swoje królestwo. Jednak nie obdarzał jej zbyt wielką miłością. Zajmowała w jego życiu niewielkie miejsce.

Pewnego dnia król ciężko zachorował. Przed śmiercią zaczął się zastanawiać:
Mam cztery małżonki lecz kiedy umrę pozostanę sam.
Przywołał więc do siebie czwartą żonę i powiedział:

Kochałem Cię bardziej od innych. Dawałem Ci to, co najlepsze. Czy chcesz być ze mną na zawsze, czy nie opuścisz mnie w śmierci?

- Zwariowałeś?- rzuciła nawet go nie słuchając. Ta odpowiedź ciężko zraniła serce króla.

Przywołał swą trzecią żonę i zwrócił się do niej słowami:
Kochałem Cię całe życie, teraz, kiedy umieram czy jesteś gotowa pójść za mną?

- Nie, odpowiedziała, życie jest zbyt piękne. Kiedy odejdziesz, ja ponownie wyjdę za mąż.
Zdziwiła króla ta odpowiedź i doznał z jej powodu smutku.

Zwrócił się wtedy do drugiej swej żony:
- Zawsze zwracałem się d Ciebie w trudnych chwilach. Zawsze mi pomagałaś. Czy pójdziesz za mną teraz, kiedy mam umrzeć?
- Żałuję, ale nie pójdę. Za to obiecuję urządzić Ci przepiękny pogrzeb.

Król był rozczarowany. Okazało się, że przez całe swe życie mylił się co do uczuć swych małżonek. Wtedy usłyszał głos:

- Ja pójdę za Tobą. Będę zawsze tam gdzie Ty.

Była to jego pierwsza żona. Król spojrzał na nią i zawstydził się: była wycieńczona, schorowana, zmarniała. Zwrócił się do niej:

- To Ciebie powinienem był kochać bardziej niż trzy pozostałe, wtedy gdy miałem jeszcze okazję.

I rozpłakał się.

Każdy z nas ma cztery żony.
Czwarta żona to nasze ciało. Niezależnie od tego, jak o nie dbamy, kiedyś, w dniu naszej śmierci, nas pozostawi.

Nasza trzecia żona to nasze bogactwa i nasza sytuacja społeczna i materialna. Może odejść od nas w każdej chwili i w niczym nie udzieli nam pomocy w chwili śmierci.

Druga żona to przyjaciele i rodzina. Z pewnością możemy się na nich wspierać, lecz gdy umrzemy, są w stanie zorganizować nam jedynie pochówek.

Nasza pierwsza żona to nasza dusza, o której często zapominamy i źle traktujemy. A ona jest tą jedyną, która pozostanie z nami na zawsze.

Zadbajmy o nią, by była zawsze piękna i zdrowa.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 9 października 2013, 13:35

Szatan wezwał światowy zjazd demonów

Szatan wezwał światowy zjazd demonów. W swoim przemówieniu na wstępie powiedział: “Nie możemy zabronić chrześcijanom chodzić do kościoła. Nie możemy zakazać im czytać Biblii. Nie możemy zakazać im komunikować się z Bogiem w modlitwie. Kiedy tylko zaczynają się modlić i nawiązują kontakt z Chrystusem – natychmiast tracimy władzę nad nimi. Więc niech chodzą do swoich kościołów, a my ukradniemy u nich – ich czas, tak aby, będąc zawsze zajętym, nie mogli się modlić i pokutować za grzechy i rozwijać swojego związku z Chrystusem. Nie będą też mieli czasu na czytanie Biblii. «Oto, co należy zrobić – powiedział diabeł. – Trzeba zapobiec ich spotkaniom z Bogiem i utrzymać ten stan rzeczy przez cały dzień.
– Jak to zrobić? – zawołały demony.
– Trzeba wymyślić dużo ciekawostek, próżności i wiele sposobów okupujących ich umysły wszelkiego rodzaju niepotrzebnymi rzeczami. A co najważniejsze trzeba zaszczepić w nich pragnienie dóbr materialnych, chęć wzbogacania się – i służenia dla mamony. Niech będą przepojeni pragnieniem, aby zarabiać jak najwięcej ilości pieniędzy, żeby kupić własne samochody, mieszkania, wille. Niech zarabiają więcej i więcej pieniędzy dla chęci pójścia do restauracji i kawiarni, chęci kupowania drogich, modnych ubrań, aby urządzać kosztowne remonty w mieszkaniach i dostarczać tam modne meble i luksusowy wystrój. Kuście ich, uczcie wydawać i brać pożyczki długoterminowe kredyty, a tym samym popadać w zależność/niewolę od banków. A gdy będą zapaleni pragnieniem osobistego wzbogacenia się, pogonią za mamoną – i nie będzie im już wtedy potrzebny Chrystus …
Przekonajcie ich żony do pozostania dłużej w pracy, a mężczyzn – do pracy 6-7 dni w tygodniu, najlepiej po 10-12 godzin dziennie, żeby nie mieli czasu na zajmowanie się rodziną i wychowaniem dzieci. Nie pozwólcie im spędzać czasu z dziećmi – po to, by ich dzieci włóczyły się od rana do nocy po ulicy i kolegowały i wpadły w złe towarzystwo, przez to przestały się uczyć, zaniedbały szkołę i aby nic z nich dobrego dzięki temu nie wyrosło. Wtedy ich rodziny rozpadną się, oni staną się samotni, a my pomożemy im z żalu upić się i stać się alkoholikami.
Stymulujcie ich umysły tak, żeby dzięki temu telewizory i komputery w domach pracowały stale, a oni jak najwięcej czasu spędzali oglądając telewizję i ślęcząc przed komputerem, a przez to nie mieli czasu na modlitwę. Upewnijcie się, że w każdym sklepie i restauracji na świecie stale brzmiała niechrześcijańska bluźniercza-omamjająca muzyka. To będzie blokować ich umysły i niszczyć ich jedność z Chrystusem i przynależność do Niego Rozłóżcie na stole w kawiarni dużo czasopism i gazet. Bombardujcie ich umysły wiadomościami i reklamami 24 godziny na dobę. Niech po drodze uderza w nich morze oślepiających reklam z billboardów. Napełnijcie im reklamą skrzynki pocztowe, katalogami do zamówienia towarów dostępnych w internecie, biuletynami i ofertami bezpłatnych towarów, usług i innych złudzeń. Pokazujcie im, w czasopismach i telewizji szczupłe, wysportowane piękne modelki, żeby mężczyźni uwierzyli , że zewnętrzne piękno jest najważniejsze, a przez to stali się niezadowoleni ze swoich żon.
Zróbcie tak, żeby ich żony były zbyt zmęczone, aby spełniać swoje małżeńskie obowiązki. Jeśli nie spełnią ich żony tego czego oczekują, to zaczną szukać tego gdzie indziej. To doprowadzi szybko do zniszczenia rodzin!
Na Boże Narodzenie i Wielkanoc trzeba odwrócić ich uwagę pustotą, dajcie koncerty, filmy w telewizji, aby te święta były spędzone za stołem, z obżarstwem i pijaństwem. Dzięki temu nie nauczą oni dzieci prawdziwej wymowy świąt i ich Bożego znaczenia.
Niech wracają z wolnego zmęczeni. Zróbcie to tak, żeby też nie mieli czasu wybrać się na łono natury i cieszyć się Bożym stworzeniem. Zamiast tego kuście ich wyjściem do parków rozrywki, na imprezy sportowe, spektakle, koncerty czy do galerii. Tak żeby ich umysł ciągle był zajęty tą pustotą nie przynoszącą nic dobrego i pożytecznego dla zbawienia. Macie czynić pełną izolację ich od Chrystusa! Niech wszyscy chrześcijanie będą wiecznie zajęci, zajęci, zajęci!
Zalejcie ich życie tak wieloma pozornie dobrymi rzeczami, żeby nie mieli czasu na zastanowienie nad poszukiwaniem pomocy u Jezusa, a wkrótce będą żyć i pracować, opierając się tylko na sobie, poświęcając swoje zdrowie i rodziny.
To działa! To wspaniały plan!
Diabły chętnie poszły do pracy, zmuszając chrześcijan wszędzie by byli bardziej zajęci i pędzili tu i tam, nie pozostawiając czasu dla Boga, na modlitwę i dla rodziny. Czy plan diabła odniósł sukces? Możesz osądzić!

ks. Sławomir Kostrzewa

ODPOWIEDZ