Pamięci Michaela Jacksona

sztuka, muzyka, sport...
Pawel23

Post autor: Pawel23 » 27 czerwca 2009, 21:37

Kasiu masz racje. Tylko tyle ze Michael nigdy nie byl karierowiczem. Mial talent. Wielu rodzicow tak jak napisalas robi niewlasciwie. Ale przypadek Michaela byl wyjatkowy. Oprocz tego ze ojciec zabral mu dziecinstwo, to jeszcze go bil i wmawial ze jest gorszy od innych. Czlowiek ten przeszedl w zyciu bardzo wiele zlego. Na scenie byl zywiolem, robil niezapomniane show!A po zejsciu ze sceny stawal sie czlowiekiem wrazliwym , zupelnie innym niz na scenie. Scena byla jego zyciem. Oczywiscie tak jak wspomnial coltrene czy krzysztof wsrod niego znalazlo sie tez za wielu niewlasciwych ludziu ktorzy wykorzystali jegodobroc i naiwnosc.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty:6624
Rejestracja:16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja:Alaska

Post autor: KASIA » 27 czerwca 2009, 21:53

Znasz historię ze szczurkiem pod podłogą, jedynym jego przyjacielem.

Czasami dzieci szukają w kimkolwiek przyjaźni ,nawet w kimś wymyślonym.

Rodzice potrafią być ślepi i własne ambicje przelewać na dzieci, zapominając o tym,że to jest nowe życie , człowiek a nie ich własność, ktoś za czyje życie są odpowiedzialni.

sonia
Posty:6384
Rejestracja:7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja:z Polski

Post autor: sonia » 28 czerwca 2009, 13:44

witajcie Przyjaciele

a ja za Kasią

powiem,ze niech Jego życiorys stanie się przestrogą dla rodziców

niezaspokojone własne ambicje,walka o kesz i sławę

to wielcy "nieprzyjaciele" jacy towarzyszyli temu

Panu Piotrusiowi,jak go nazywano

ale nade wszystko samotność....bo sława,bogactwo....toczęsto własnie SAMOTNOŚC

ODPOWIEDZ