Klub Anonimowych Trolli (KAT)

sztuka, muzyka, sport...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska
Klub Anonimowych Trolli (KAT)

Post autor: Coltrane » 31 lipca 2009, 14:04

Klub Anonimowych Trolli (KAT)



Występuję w sieci pod pseudonimem proces7 i jestem trollem. Wolę się od razu przyznać, kiedyś i tak sprawa wyjdzie na jaw. Byłem trollem a także tajnym współpracownikiem trolla. Do wyznania skłoniła mnie pewna dyskusja na forum “O Blox.pl”. Byłem złym loginem i występnym. Trollowałem i namawiałem innych do trollowania. Mało tego, karmiłem trolli. W okresie mej sporej aktywności czatowo – forumowej karmiłem co najmniej kompanię trolli. A być może nawet, choć tego nie jestem pewien, prowadziłem jadłodajnię dla trolli. Było to coś w rodzaju trollowskiego Fast foodu. Nie przyszło mi jednak do głowy, by otwierać jakąś gigantyczną sieć, w której mógłbym dokarmiać trolli.

Ostatnio staram się mniej pisać poza swoimi blogami, ale czasem zdarzy mi się gdzieś zatrollować. To jest silniejsze ode mnie. Nie jestem też pewien, czy pisząc teraz, na swoim blogu, nadal nie trolluję.

Myślę, że ludzie, których dotknęło piętno trolla powinni przystąpić do Klubu Anonimowych Trolli i tam pod czujnym okiem specjalistów, administratorów forów i różnych serwisów, spróbować wrócić do normalnego społeczeństwa Internetu.

Mam pewien problem, albowiem nie wiem czy trollem jest człowiek czy pseudonim. Bo jeśli jest nim człowiek, to całkiem prawdopodobnie trollowałem, współpracowałem i karmiłem również pod innymi pseudonimami. Nie jest dla mnie usprawiedliwieniem fakt, że czyniłem to nieświadomie.

Jeśli jesteś trollem, to nawróć się, zmień swój sposób postępowania, nawyki, a nade wszystko, wyznaj sam przed sobą, że zbłądziłeś, że trollując krzywdziłeś innych. Postaraj się naprawić swoje winy i nie karm, nie współpracuj.

Trolling to choroba duszy, pozostaniesz już trollem do końca życia, ale możesz być tak zwanym nietrollującym trollem. Zupełnie analogicznie jak jest się niepijącym alkoholikiem.

Trollowanie to ucieczka od problemów, które Cię gnębią. Ale pamiętaj, nie uciekniesz.

Na pewno gdzieś w Twoim wirtualnym pobliżu jest ktoś, kogo dotknął ten sam problem, zna jakiś telefon czy mail zaufania, w którym możesz anonimowo opowiedzieć o swoich problemach.

Kooperuj z administracją i pytaj czy aby właśnie w tym momencie nie trollujesz. Pytaj wielokrotnie. Czasem może Ci się wydawać, ze piszesz całkiem normalnie, ale pamiętaj: o jeden komentarz za mało i o jeden za dużo. Ta bariera, kiedy wstępujesz na złą drogę jest bardzo płynna, nieuchwytna i inna dla każdego przypadku.

Musisz zacząć jak ja, od wyznania przed samym sobą, że zbłądziłeś. A potem idź przez wszystkie fora, blogi, czaty i przeproś tych, których skrzywdziłeś swoim trollowaniem bądź dokarmianiem trolli.

Choroba trollowa dotyka wszystkich grup społecznych, nie ma tu wyjątków. Kiedy piszesz gdzieś w sieci, zawsze pomyśl, czy musisz napisać właśnie teraz. Jeśli nie umiesz się powstrzymać od pisania, to jest pierwszy sygnał ostrzegawczy.

Trollowi wydaje się, że może w każdej chwili przestać trollować, ale to iluzja. Nie dostrzega, że jego wirtualne życie kładzie się powoli w gruzach, opuszczają go najbliżsi, zaczyna karmić, współpracować z trollami już całkiem bezwiednie.

Najlepiej zapytać zaufanego administratora bądź innego specjalisty od trollingu. Nigdy nie jest za późno, zawsze możesz próbować wyrwać się ze szpon tej choroby i wrócić na łono społeczeństwa sieci. Musisz tylko chcieć i pamiętać o tym, że tę chorobę będziesz już nosić w sobie aż do śmierci. Będzie w Tobie, jak dżuma z jej piętnem. Ty zaś musisz być gotów, kiedy na ulice Oranu wypełzną szczury, które będą zasypiać na ulicach miasta.



proces7

Awatar użytkownika
adsenior
Posty:6186
Rejestracja:25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja:Łódź

Post autor: adsenior » 31 lipca 2009, 14:13

Panie Coltrane, pisałem już i piszę ponownie, mimo iż uważam to za truizm. Człowiek jest ulepiony z pierwiastków dobra i zła. Człowiek, ale ten pisany z dużej litery, potrafi zapanować nad swoją gorszą połową.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty:17740
Rejestracja:31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja:Polska

Post autor: Coltrane » 31 lipca 2009, 14:17

adsenior pisze:Panie Coltrane, pisałem już i piszę ponownie, mimo iż uważam to za truizm. Człowiek jest ulepiony z pierwiastków dobra i zła. Człowiek, ale ten pisany z dużej litery, potrafi zapanować nad swoją gorszą połową.


Oczywiście Panie AD Senior. Człowiek mający mocny kręgosłup moralny będzie człowiekiem uczciwym, i nigdy nie pójdzie na kompromis ze złem.



A co do założonego wątku, to pomyślałem sobie, by wklejać tu różne świadectwa byłych trolli, by pokazać jak powszechne jest to zjawisko.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty:6186
Rejestracja:25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja:Łódź

Post autor: adsenior » 31 lipca 2009, 17:42

Coltrane pisze:
adsenior pisze:Panie Coltrane, pisałem już i piszę ponownie, mimo iż uważam to za truizm. Człowiek jest ulepiony z pierwiastków dobra i zła. Człowiek, ale ten pisany z dużej litery, potrafi zapanować nad swoją gorszą połową.


Oczywiście Panie AD Senior. Człowiek mający mocny kręgosłup moralny będzie człowiekiem uczciwym, i nigdy nie pójdzie na kompromis ze złem.



A co do założonego wątku, to pomyślałem sobie, by wklejać tu różne świadectwa byłych trolli, by pokazać jak powszechne jest to zjawisko.


Taką powszechną chorobą było też przynależenie do organizacji współpracy z rucholskim okupantem, jakim była PZPR, ja w/g mojej oceny słusznie się szczycę, że do tej bandy nie należałem, pomimo, że nawet w rodzinie najbliższej tacy się znaleźli! Już kiedyś, na początku mojej przygody z tym forum o tym pisałem. Nie wiem dlaczego, ale wzbudził on niechęć Pani Soni?

ODPOWIEDZ