Słowo Boże na dziś

Wiara Ojców naszych
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 września 2008, 08:26

dobry owoc, może wszystkim smakować, ,czy to znaczy,że mam się wszystkim podobać, do każdego dopasować,

by mnie uwielbiali, czy gdy czasem moje słowa bolą, bo muszę komuś powiedzieć prawdę,

nawet bym po ludzku nie chciala,

ale sumienie mnie zmusza,

wiem , że przestanę być lubiana , przez wszystkich,

czy więc dobry owoc, to ten ,który jest słodki dla każdego,

czy moze być czasmi też i cierpki w ustach, czy nadal jest tym dobrym, czy już nie?

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 13 września 2008, 08:41

dobry owoc to dobro, a zły owoc to zło ...



powiedzenie komuś prawdy może czasem zaboleć, ale jednocześnie może tego kogoś wyzwolić z więzów zaślepienia - przecież prawda wyzwala - więc nie bójmy się mówić prawdy, bo tylko ona prowadzi nas do prawdziwej wolności ...



a dopasowywanie się do innych by im się przypodobać może prowadzić do fałszywego i obłudnego zachowania, wówczas może być tak że co innego mówię, co innego myślę, a co innego robię - czy wówczas mogę wydawać dobry owoc ?



pozdrawiam - dobrego dnia :)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 14 września 2008, 09:39

(J 3,13-17)

Jezus powiedział do Nikodema: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego,

który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył

węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy,

kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że

Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął,

ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to,

aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.






Komentarz



Krzyż Chrystusa jest przekreśleniem wszystkiego, co mogło oddzielać

ludzi od Boga. Z jednej strony krzyż odsłania całe zło, do którego zdolny

jest człowiek, a jednocześnie demaskuje jego bezradność wobec prostej

miłości Boga. Z drugiej strony krzyż przekreśla myślenie o Bogu, który miałby

zazdrośnie strzec swojej mocy. Bóg objawiony w krzyżu nie cofa się

przed słabością i śmiercią i okazuje człowiekowi miłość, która jest

silniejsza ponad wszystko.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 14 września 2008, 12:10

VEXILLA REGIS PRODEUNT...

Rozwińcie sztandary Chrystusa!

Ukażcie prawdę KRZYŻA!

ŻYCIE śmierć pognębiło...

Przez ŚMIERĆ nam życie wróciło...



Życie...

Ostrzem żelaza przebite...

Winy starte być mogą...

Cena...? KREW zmieszana z WODĄ.



Spełniło się coś opiewał,

Dawidzie, w PSALMIEJ PIEŚNI...

W narodach prawda dojrzewa:

BÓG będzie panował z DRZEWA...



Drzewo szlachetne, ozdobne,

Znaczone PURPURĄ KRÓLA...

Pniem godnym jesteś wybrane,

By dźwigać CZŁONKI KOCHANE...



Błogosławioneś, na RAMIONACH których

Zawisła ZAPŁATA świata...

WAGA dwudzielna CIAŁA

Piekłu zdobycz zabrała...



O KRZYŻU! Jedyna NADZIEJO!

Witaj w tym czasie MĘKI...!

Udzielaj słabym pociechy...

Upadłym wymazuj grzechy...



TRÓJCO! ŹRÓDŁO Zbawienia!

Niech chwali CIĘ wszelkie pienie...

Obdarz nagrodą w NIEBIE,

którzy KRZYŻ wzięli na siebie...



Piotr, Lublin 26.03.1980.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 15 września 2008, 05:51

(J 19,25-27)

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria,

żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego

obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn

Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja.
I od tej godziny

uczeń wziął Ją do siebie.



lub:



(Łk 2,33-35)

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś

błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest

na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się

będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc

wielu.






Komentarz



Najpierw przeszył serce Maryi miecz słowa wypowiedzianego przez Symeona.

Pod krzyżem przeszył je miecz boleści. Słowa umęczonego Chrystusa:

"Niewiasto - oto syn Twój", to testament, który Maryja podejmuje, by do

końca wypełnić wolę Boga. Stała się Matką całej ludzkości, każdego

człowieka, bo swoją miłość do Syna przelała na ludzi, z którymi Chrystus

się utożsamia.
Jest Matką Bolesną, ponieważ współcierpiąc z ukrzyżowanym

Jezusem, pozostaje blisko każdego cierpiącego człowieka.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 15 września 2008, 07:35

[center]Obrazek[/center]

[center]



Niewiasto, oto syn

Twój. Następnie rzekł do ucznia:

Oto Matka twoja.

I od tej godziny

uczeń wziął Ją do siebie.
[/center]

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 15 września 2008, 07:38

Ikony są piękne - pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 16 września 2008, 05:18

(Łk 7,11-17)

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego

uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie

wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył

jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do

niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli,

stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął

mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i

mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud

swój.
I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.





Komentarz



Św. Korneliusz, papież, i św. Cyprian, biskup Kartaginy, żyli w III wieku,

kiedy cesarstwo rzymskie zalewały kolejne fale prześladowań chrześcijan.

Wielu załamywało się wówczas i wypierało się wiary, by ocalić życie.

Później, gdy prześladowania ustawały, pragnęli być na nowo przyjęci do

Kościoła. Korneliusz i Cyprian okazali się miłosiernymi pasterzami, biorąc

w obronę niewiernych chrześcijan i umożliwiając im powrót do wspólnoty

wierzących. Poszli do końca drogą wskazaną przez Chrystusa: tym, którzy

upadli, tak jak On okazali współczucie i udzielili przebaczenia, sami

natomiast dobrowolnie złożyli swe życie w ofierze.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 16 września 2008, 08:55

Który

Który stworzyłeś

pasikonika jak szmaragd z oczami na przednich nogach

czerwoną trajkotkę z wąsami na głowie

bociana gimnastykującego się na łące

kruka niosącego brodę z dłuższych piór

barana znającego tylko drugą literę łacińskiego alfabetu

kolibra lecącego tyłem

słonia wstydzącego się umierać może dlatego że taki duży

osła aż tak miłego że głupiego

kowalika chodzącego do góry ogonem

zresztą wszystkich co nie wiedzą dlaczego ale wiedzą jak

kanciaste orzeszki buku co pękają tylko na czworo

anioła po nieobecnej stronie -

bez własnego pogrzebu z braku ciała

żabę grającą jak nakręcony budzik

nieśmiertelniki więdnące - więc prawidłowe i nieprawdziwe

dyskretną rozpacz jak pogodne krakanie

logiczną formułkę nad przepaścią

niezawinioną winę

psiaka z półopadniętym uchem

łzę jak skrócony rachunek

chyba jeszcze nie powstał na serio świat

jeszcze trwa Twój uśmiech niedokończony



Ks. Jan Twardowski

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 17 września 2008, 08:54

(J 6,63b.68b)

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.



(Łk 7,31-35)

Po odejściu wysłanników Jana Chrzciciela Jezus powiedział do tłumów: Z kim

więc mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do

dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim:

Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie płakali.

Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy

mówicie: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy

mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak

wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność.





Komentarz



Choć dojrzali wiekiem, często zachowujemy się jak dzieci. Zamiast

poszukiwać prawdy i zbliżać się do niej, kierujemy się przekorą.

Jezus krytykuje taką postawę. Zadaniem każdego człowieka jest szukanie

prawdy. Ale gdzie jej szukać? Św. Paweł pisze, że Kościół Boży jest "filarem

i podporą prawdy", a w aklamacji usłyszymy: "Słowa Twoje, Panie, są duchem

i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego". Tylko Jezus zna pełną prawdę

o Bogu, świecie, człowieku. I tę prawdę głosi od wieków ustami pasterzy Kościoła.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 września 2008, 07:38

(Mt 5,8)

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.



(Łk 2,41-52)

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał

lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po

skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie

zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników,

uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie

znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach

odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami,

przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali,

byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok

zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to

uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im

odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem

być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im

powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus

zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.





Komentarz



Św. Stanisław Kostka, młodziutki nowicjusz jezuicki (1550-1568), bywa

często przedstawiany jako postać tak nieskazitelna i wyidealizowana,

jakby z innego świata, że wręcz niemożliwa do naśladowania. Tymczasem jego

wierność życiowym decyzjom i podjęcie ogromnych trudów, np. wędrówki do

Rzymu, świadczą o odwadze i wielkiej sile charakteru. Nie mają w sobie nic

z naiwnej pobożności, przeciwnie - są znakiem wytrwałego dążenia do

głębokiej dojrzałości.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 18 września 2008, 07:46

Czyli mlodość jest bardzo ważnym etapem w życiu człowieka, poszukiwanie sensu

życia, odkrywanie wiary w sobie, jest bardzo trudne, dla mlodego człowieka.

ale myślę że to dopiero początek, tak wlaśnie toczy się życie,

zagubienie i odkrywanie drogi, krok do przodu, potem czasem krok do tylu,albo upadek,czy droga pod górę, a wreszcie świadome podjęcie się niesienia krzyża.
Ostatnio zmieniony 18 września 2008, 11:47 przez KASIA, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 18 września 2008, 08:17

a wreszcie świadome podjęcie się niesienia krzyża





dokładnie Kasiu :)



aż na samą Golgotę, która jest kresem naszej wędrówki ...

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 19 września 2008, 07:54

(Mt 11,25)

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa

objawiłeś prostaczkom.



(Łk 8,1-3)

Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o

królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił

od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło

siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i

wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.





Komentarz



Trzymanie się "zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa" to kierunek,

jaki św. Paweł wyznacza Kościołowi wszystkich czasów. Przeciwnicy nauki

głoszonej przez Kościół zawsze będą atakować poglądy i sposób życia

uczniów Chrystusa. Nie trzeba lękać się tej krytyki, ale żyć godnie, jak

przystało na chrześcijan, pokładając ufność w Panu, nie w dobrach tej

ziemi. Czyniąc tak ze względu na Pana, uzyskamy "wstęp do nieba" jako

ubodzy duchem, a dla naszych wrogów staniemy się świadkami wiary.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 20 września 2008, 06:58

(Łk 8,4-15)

Gdy zebrał się wielki tłum i z miast przychodzili do Niego, rzekł w

przypowieściach: Siewca wyszedł siać ziarno. A gdy siał, jedno padło na

drogę i zostało podeptane, a ptaki powietrzne wydziobały je. Inne padło na

skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci. Inne znowu padło między

ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je. Inne w końcu padło

na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny. Przy tych słowach

wołał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! Wtedy pytali Go Jego

uczniowie, co oznacza ta przypowieść. On rzekł: Wam dano poznać tajemnice

królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, aby patrząc nie widzieli i

słuchając nie rozumieli. Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest

słowo Boże. Tymi na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi

diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli

zbawieni. Na skałę pada u tych, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują

słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a chwili pokusy odstępują.

To, co padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz

potem odchodzą i przez troski, bogactwa i przyjemności życia bywają

zagłuszeni i nie wydają owocu. W końcu ziarno w żyznej ziemi oznacza tych,

którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i

wydają owoc przez swą wytrwałość.






Komentarz



Męczennicy mają tę pewność, że "staną z radością przed obliczem Pana".

Siane przez nich ziarno słowa Bożego jest pieczętowane oddaniem życia za

Prawdę. Ich niezłomne trwanie przy Chrystusie, niezależnie od

okoliczności, wydaje stokrotny plon. Wspominani dziś męczennicy koreańscy

(XIX w.) czerpali z Eucharystii moc do trwania przy Panu w czasie

prześladowań, dlatego ich ofiara przyniosła obfite duchowe owoce. Krew

przez nich przelana przyniosła Kościołowi w Korei umocnienie wiary oraz

wzrost świętości.

ODPOWIEDZ