NiektĂłre sprawdzone przepisy kulinarne na wypieki mojej Mamy

Lubię i potrafię :-)
sonia

Post autor: sonia » 28 września 2008, 09:48

:-D

witam smakowicie

i ze skruchą przyznaję,że zbyt szybko czytałam....i nie doczytałam

informacji o temperaturze,serd dziękuję

i zaraz wyjaśnie mój problem

a TO jest TEMPERATURA

pieczenia,TAK ciast jak i mięs......

chociaż w miesach czuję się troszkę pewniej......:)

pierogi,które Pan nam zaproponował,chętnie przćwiczę,pozdr

serd żonę....:

Panie Andrzeju

mam prośbę.....

zbliżają się jesienne chłody....i w TAKIM czasie lubię gotować

COS rozgrzewającego

i TAK oto doszłam do........"borszczu ukraińskiego"

co Pan na TO...?

sonia

Post autor: sonia » 28 września 2008, 09:51

:-) Kasieńko

jak myslisz,czy możemy do wypieków

dodać troszkę prozy życia,czyli talerz gorącej zupy....,lub

coć jeszcze innego....?

sonia

Post autor: sonia » 28 września 2008, 10:55

Kasieńko

postanowiłam,że

nigdy więcej nie opowiem MojemuZanurzeniu,o tym wspaniałym miejscu,

już mu się zamarzyły wszystkie

te pyszności.........

a najgorsze,ze postanowił

zrobić sam pierogi według przepisu

pana Andrzeja......ja się na ten czas wyprowadzam... :lol:

Kasiu,

może Twoje szczęscie coś powie w "powyższym temacie...?"

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 28 września 2008, 11:03

owszem ,owszem byleby nie było zbyt ciężkostrawne,



ja od razu mówię nienawidzę rosołu ,kurczaków i kaczek

od dziecka taki mam wstręt do drobiu, nawet gdy kaczka leży na stole to mnie już mdli od wejścia, ile ja wojen w domu rodzinnym przeszłam , w małzenstwie też,

wlaściwie wolę pierogi i sałatkę, niż kotlet, czy flaki.



i mam za niski cholesterol, a mąż za wysoki, i tak muszę gotować by jego serce oszczędzać.

sonia

Post autor: sonia » 28 września 2008, 13:40

a więc

Kasieńko

mamy problem,a wiesz dlaczego?

bo rosół jest akurat moim "daniem firmowym"jeszcze nie tak

dawno

sama robiłam makaron,ale już mi "przeszło" :-)

wracają do drobiu

TO też nie przepadam za nim,ale kurczak pieczony

wychodzi mi całkiem nieżle...

wracając do Twojego męża,TO masz u mnie same plusy,TAK

trzymać,jesli my nie zadbamy o ich dietę,TO kto to zrobi... :-)

sonia

Post autor: sonia » 28 września 2008, 13:50

Kasiu

o co "idzie" w sprawie zarabiania ciasta ciepłą wodą...?

możesz wytłumaczyć jasniej...?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 28 września 2008, 15:26

tak, szkół wyrabiania ciasta na pierogi jest wiele, ta Pana Andrzeja, jak sądzę ,żółtka dodają pulchności,







ale kiedyś zaeksperymentowałam z przepisu jednego zakonnika,

że mąkę zalewa się prawie gorącą wodą ,

na tyle by ręce wytrzymały ,

a potem energicznie wyrabia ciasto, efekt ten sam ,

tyle że jak ja liczę kalorie,np; jak nadzienie kaloryczniejsze, to ciasto mniej i odrotnie.

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 28 września 2008, 20:05

Witam Panią Sonię!

Chociaż osobiście gustuję tylko w barszczu wigilijnym z uszkami, to jednak na Pani życzenie przesyłam dwa nie moje przepisy na Barszcz ukraiński.[wybrane z kilkudziesięciu zebranych przeze mnie różnych książek kucharskich.



BARSZCZ UKRAIŃSKI – wg Henryka i Danuty Dębskich – Obiady na każdy dzień roku.

Surowce

2 litry wywaru z kości

5 dkg fasoli perłowej

40 dkg buraków

8 dkg selera

8 dkg marchwi

15 dkg kapusty włoskiej

20 dkg ziemniaków

2 suszone grzybki

100 ml śmietany

2 dkg mąki

4 dkg koncentratu pomidorowego

Do smaku przyprawy -sól, pieprz, czosnek, przyprawa do zup, musztarda, zalewa z ogórków konserwowych

Natka zielonej pietruszki



Sposób przyrządzania

1. Fasolę opłukać, zalać wodą, zagotować i pozostawić na 2 godziny, potem ugotować.

2. Buraki umyć, zalać wrzącą wodą i ugotować pod przykryciem. Ugotowane ziemniaki odcedzić, przestudzić, obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach.

3. Oczyszczone warzywa pokrajać w paseczki, a kapustę i ziemniaki w kostkę.

4. Zalać jarzyny wywarem i ugotować z namoczonymi i pokrajanymi w paseczki grzybami.

5. Tak ugotowaną surową zupę połączyć z utartymi burakami

6. Wlać śmietanę wymieszać z mąką,

7. Dodać fasolę i koncentrat pomidorowy

8. Doprawić do smaku przyprawami j.w. i chwilę pogotować

9. Przed podaniem posypać posiekaną natką z pietruszki



BARSZCZ UKRAIŃSKI – wg Marii Ochorowicz-Monatowei – Uniwersalna książka kucharska – wydana przed wojną we Lwowie



Nastawić rosół na kościach dodając pół funta szpondra wieprzowego,

Oraz osobno ugotować kilka grzybów suszonych, parę buraków ćwikłowych i jarzyn jak zwykle.

Ugotować osobno trochę fasolki perłowej, lub jeśli to w lecie, to szparagowej świeżej, drobno pokajanej, pół główki uszatkowanej kapusty włoskiej.

Osobno udusić na maśle 5 pomidorów świeżych i przetrzeć przez sito.

Gdy rosół ugotowany a jarzyny miękkie, zlać wszystko razem, jarzyny, smak z pomidorów, poszatkowane buraczki, ugotowaną fasolkę i zalać rosołem oraz barszczem do smaku.

Kawałek świeżej słoniny usiekać z natką pietruszki i zielonym koprem, pół cebuli utrzeć na tarce, rozetrzeć łyżeczką tę masę i zagotować z barszczem.

Do wazy wrzucić pokrajaną w kostkę zagotowaną wieprzowinę, kawałek kiełbasy pokrajanej w plasterki.

Można także dodać parę jaj ugotowanych na twardo i pokrojonych na kawałki.



[Gdyby chodziło o mnie to ten kawałek kiełbasy dobrze wędzonej, zagotował bym uprzednio razem z burakami. Bo każdy barszcz gotowany na kiełbasie ma swój specyficzny smak i zapach. Barszcz wg poprzedniego przepisu był raczej postny. Gdy tym barszczem chyba można się dobrze nasycić.]

Pozdrawiam Andrzej

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 28 września 2008, 20:44

raczej postny




tp dla mnie :-D

sonia

Post autor: sonia » 15 listopada 2008, 13:28

Panie Andrzeju

serd dzięki,za oba barszcze,Przyjaciele

powiedzieli by borszcze...............

a u nich,właśnie borszcz,niby taki sam a jednak ....nie

i kor ma nawet inny,

jeszcze raz DZIĘKUJĘ :-D

sonia

Post autor: sonia » 15 listopada 2008, 13:29

:-)

Kasiu

takie barszcze ....idealne są na listopadowe wieczory,czyli

tzw obiado-kolacje :-)

ODPOWIEDZ