ciasta Kasi

Lubię i potrafię :-)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

ciasta Kasi

Post autor: KASIA » 20 października 2008, 15:34

Wyśmienite Cappuccino



Składniki:

Biszkopt:

4 jajka

½ szklanki cukru

¾ szklanki mąki krupczatki

½ łyżeczka proszku do pieczenia

aromat arakowy

Masa budyniowa:

1 ½ szklanki mleka

2 budynie śmietankowe

25 dag margaryny

1 szklanka rodzynek

½ szklanki kokosu

½ szklanki płatków migdałowych

Masa Cappuccino:

1 szklanka mleka

1 szklanka Cappuccino orzechowego (w proszku)

2 opakowania bitej śmietany w proszku "Śnieżka"

1 łyżka żelatyny «1 2 3 4»Pokaż duże



Sposób wykonania:



Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Dodać żółtka i jeszcze ubijać. Następnie dodać mąkę i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać. Ciasto wylać do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy o wymiarach 25 na 36 cm. Piec ok. 25 minut w temperaturze 170 °C. Ostudzić i nasączyć przegotowaną ostudzoną wodą wymieszaną z aromatem arakowym.



Szklankę mleka zagotować, w pozostałym rozmieszać budynie i wlać do gotującego się mleka. Ostudzić. Margarynę utrzeć, dodać budyń. Pod koniec ucierania dodać rodzynki, kokos i płatki migdałowe. Masę budyniową wyłożyć na ostudzony biszkopt.



Mleko zagotować, rozpuścić w nim kawę, ostudzić. Zimne zmiksować ze śnieżką. Żelatynę rozpuścić w 100 ml gorącej wody. Ostudzić i połączyć z masą. Następnie całość wyłożyć na masę budyniową. Schłodzić w lodówce.



Smacznego.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 25 października 2008, 17:12

'Szybki' piernik



1 szklanka miodu

1 szklanka cukru (dałam 3/4)

1 szklanka mleka

3 szklanki mąki pszennej

4 jajka (osobno białka i żółtka)

100 g masła

około 30 g przyprawy do piernika

1 łyżeczka cynamonu

1 kopiasta łyżka sody oczyszczonej

1 łyżka karmelu (2 łyżki cukru upalić na patelni, aż powstanie karmel)

1 łyżka kakao

dowolne bakalie

Do przełożenia: powidła.

Miód, masło, przyprawę do piernika, cynamon i karmel zagotowac razem i ostudzić. Do ostudzonej masy dodać po kolei cukier, mleko, kakao, żółtka, mąkę wymieszana z sodą. Każdy nastepny składnik dodawać po dokładnym wmieszaniu poprzedniego. Białka ubić i na koniec delikatnie wymieszać z masą. Można wsypać bakalie.

Ciasto przełożyć do dwóch mniejszych keksówek lub formy prostokatnej (u mnie: duża i bardzo głęboka keksówka o wymiarach 14 x 26 cm).

Piec około 1 godziny w temperaturze 170ºC. Wystudzić, przełożyć powidłami '

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 25 października 2008, 17:16

kremówki



Składniki na ciasto:



2 szklanki mąki

1 margaryna/masło (250 g)



1 szklanka kwaśnej śmietany (18%)



Składniki na masę:



3 szklanki mleka

3/4 szklanki cukru

1 cukier waniliowy

4 jaja

4 łyżki mąki pszennej

5 łyżek mąki ziemniaczanej

Z mąki, margaryny i śmietany zagniatamy ciasto, tak jak na kruche. Wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny lub nawet na cała noc; dzielimy na 2 części. Rozwałkowujemy cieniutko, kładziemy na blaszki i pieczemy w temp 190 - 200 stopni przez około 20 - 25 minut.



Gotujemy 2 szklanki mleka z cukrami.



Pozostałą szklankę miksujemy z jajkami i maką pszenną oraz ziemniaczaną. Tak zmiksowaną mieszankę wlewamy do wrzącego mleka, mieszamy i otrzymujemy bardzo gęsty budyń, który goracy wylewamy na jeden płat ciasta i przykrywamy drugim.



Po wystygnięciu posypujemy cukrem pudrem. Najsmaczniejsza dnia kolejnego (ciasto musi zmięknąć pod wpływem budyniu). Kroić ostrożnie nożem z piłką, jest bowiem niezwykle krucha.



;-)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 25 października 2008, 17:18

Rogale marcińskie





Tradycyjnie rogale marcińskie są przygotowywane w Poznaniu z okazji dnia św. Marcina - 11 listopada.





Składniki na ciasto drożdżowo - francuskie:



1 szklanka ciepłego mleka

1 łyżka suchych drożdży

1 jajko

pół łyżeczki ekstraktu z wanilii

3,5 szklanki mąki

3 łyżki cukru

szczypta soli

225 miękkiego masła (z tego 2 łyżki użyjemy do ciasta)

Suche drożdże wsypać do mleka, zostawić na kilka minut, aby się rozpuściły i dobrze wymieszać. Dodać jajko i wanilię, wymieszać.



Mąkę, cukier, sól wymieszać razem w dużej misce, dodać lekko miękkie masło (2 łyżki) i rozetrzeć palcami razem z mąką. Dodać rozczyn mieszając łyżką, przełożyć ciasto na stolnicę i krótko wyrobić, tylko do momentu, aż ciasto będzie gładkie. Nie wyrabiać za długo - ciasto powinno być lepiące i chłodne. Uformować w prostokąt, przykryć folią i schłodzić w lodówce około 1 godziny.



Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie wywałkować w prostokąt 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.



Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.



Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.



Nadzienie:



30 dag białego maku

10 dag masy marcepanowej

3/4 szklanki cukru pudru

10 dag orzechów włoskich

10 dag zblanszowanych migdałów

2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

Ponadto:

jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

posiekane orzeszki lub migdały do posypania



Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i osączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda i reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę.



Ciasto na rogaliki rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i przeciąć wzdłuż długiego boku na 2 części. Każdy powstały w ten sposób pasek pokroić na 12 trójkątów. Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Ułożyć na blaszce, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny, lub do podwojenia objętości.



Rozgrzać piekarnik do 180ºC, wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 minut, aż się ładnie zezłocą. Wyjać na kratkę i jeszcze ciepłe polać lukrem, posypać orzeszkami lub posiekanymi migdałami.



Smacznego :)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 25 października 2008, 17:19

Snikers





Składniki na ciasto:



60 dag mąki

3/4 szklanki cukru

2 jajka

2 żółtka

20 dag margaryny

3 łyżki mleka

3 łyżki miodu

2 łyżeczki sody oczyszczonej

1 opakowanie cukru waniliowego



Polewa orzechowa:





0,5 kostki margaryny

4 łyżki cukru

2 łyżki miodu

20 dag posiekanych orzechów włoskich

Krem 1:

2 opakowania budyniu śmietankowego



Krem 2:

1 puszka skondensowanego mleka słodzonego



Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i posiekać z margaryną. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto, po czym podzielić je na 3 części.Wylepić cieniutko ciastem trzy identyczne, prostokątne formy wyłożone papierem do pieczenia. Na jedną część ciasta wylać gorącą polewę orzechową (wszystkie składniki łączymy i podgrzewamy). Upiec wszystkie części ciasta, w temperaturze 180 stopni przez około 10 minut (płat z orzechami piekłam dłużej).



Ugotować budynie śmietankowe, zużywając 1/2 mleka mniej niż jest w przepisie. Gorące wylać na płat ciasta.



Przygotować polewę kajmakową. W tym celu puszkę z mlekiem włożyć do garnka z wodą i gotować pod przykryciem 2 godziny.



Na jeden upieczony i ostudzony placek nałożyć goracy budyń, przykryć drugim plackiem posmarowanym polewą kajmakową, a następnie nakryć plackiem z polewą orzechową.



Smacznego :)

sonia

Post autor: sonia » 26 października 2008, 13:08

pycha :-D

już czuję ten zapach rozchodzący się po DOMU....

Kasieńko,ja mam starą glinianą makutrę ....jeszcze po Babci,w niej ucieram

wszelkie smakowitości i mimo,że powycierały się jej bruzdy.....

TO nadal ............dobrze służy :-)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 26 października 2008, 13:16

ja mam wielki sentyment do glinianych naczyń,







tylko do rogali "marcinskich'

kładę czarny mak bo biały nie wiem gdzie można kupić.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 1 grudnia 2008, 11:15

PRZY DWORSKIEJ KAWIE





Obrazek Salon we dworze szlacheckim skupiał życie całej rodziny w czasie wolnym od pracy i innych zajęć.

Był on dumą każdej pani domu. Pomieszczenie to urządzano zgodnie z panującą modą na wnętrza japońskie, tureckie, perskie, neogotyckie.

W latach dwudziestych XIX wieku pojawiła się moda na meble biedermeierowskie, które tak rozpowszechniły się w polskich dworach, że przywykliśmy je uważać za rodzimy produkt.



Tymczasem styl ten przywędrował do nas z Niemiec, gdzie uważany był za mieszczański. Typowy zestaw mebli biedermeierowskich, czyli tzw. garnitur, składał się z tapicerowanej kanapy, czterech foteli i okrągłego lub owalnego stołu na jednej nodze (…). W salonie znajdował się także kominek, w cieple którego dyskutowali domownicy i ich goście.



Kominek w bawialni jest wielką przyjemnością, gość przeziębły wnet się do niego garnie, oświeca wesoło pokój, w dżdżystych dniach jesieni jest prawdziwą pociechą i poniekąd towarzystwem (Karolina Nakwaska z Potockich, Dwór wiejski. Dzieło poświęcone gospodyniom polskim przydatne i osobom w mieście mieszkającym, t. I, Lipsk 1857).



Nieodzownym wyposażeniem każdego salonu były też tzw. kraszuarki - drewniane spluwaczki wypełnione piaskiem, umieszczone w kątach. Posiadanie takich przedmiotów umożliwiało utrzymanie salonu w czystości.



Salonowe rozrywki szlachty, poza codziennymi spotkaniami, wiązały się również z hucznie obchodzonymi rocznicami, jubileuszami, imieninami. Biesiady przy akompaniamencie muzyki i suto zastawionym stole weszły na stałe do szlacheckiej obyczajowości.



Nadzwyczajne zdarzenia lub uroczyste okazye w życiu rodzinnem, czy to wesołe czy żałobne, obchód św. patrona gospodarza, chrzciny, wesela i pogrzeby połączone bywały z bardzo licznemi zjazdami. Jeżeli to były dnie radośne, urządzano tzw. dobre myśli, festyny, tryumfy i bankiety (Życie polskie w dawnych wiekach, wiek XVI-XVIII, przez Władysława Łozińskiego, Lwów 1908).



Rozmaite były szlacheckie rozrywki, które odbywały się w salonie. Nieodłączną częścią tych zabaw były tańce. Królował wśród nich polonez, ale popularnością cygańskie, kozackie, wojskowe. Na co dzień powszechne we dworach szlacheckich były spotkania w salonie. Poza domownikami pojawiali się na nich liczni goście. Oddawano się lekturze książek, dysputom o polityce i sprawach bieżących, grze w karty czy kości. Jednak dla szlachty najbardziej prestiżową rozrywką salonową oraz najbardziej rozwiniętą formą życia towarzyskiego była gościna, której zaczęła towarzyszyć kawa, kiedy tylko zadomowiła się na szlacheckich stołach.







Kawa przywędrowała do Polski w XVII wieku i początkowo budziła mieszane uczucia. Była uznawana za napój wyjątkowo niesmaczny i niezdatny do picia. Urozmaicano ją więc: goździkami, rumem, arakiem lub czerwonym winem. Z czasem jednak doceniono jej walory i nie można było wyobrazić sobie bez niej szlacheckiego stołu. Kawa trafiała do dworów w postaci wymagającej dalszej obróbki.



Upalenie jej jest bardzo ważnem, bo ono rozwija aromat takowej i dla tego powinno być doprowadzone do stopnia odpowiedniego. Działa różnie według temperamentu i sposobu przygotowania. Osoby limfatyczne, których siła życia jest słaba, z użycia kawy umiarkowanego mają się dobrze. U osób drażliwych, nerwowych, powiększa bladość, chudnięcie, bezsenność i drażliwość. Kawa działa na umysł, dodaje humoru, dowcipu: poetom literatom frazesy eleganckie. Nazywają ją napojem umysłowym (A. Simon, Medycyna ludowa. Poradnik lekarski dla wszystkich stanów, Warszawa 1860).



Dostrzegano zarówno zbawczy, jak i szkodliwy wpływ kawy na zdrowie.



Kawa nie dla wszystkich jest zdrową, osoby krwiste, skłonne do bólów głowy powinny się napoju tego wystrzegać. (...) Czarną kawę dobrze pić zaraz po obiedzie dla strawności - i to na ganku przed domem, kiedy wychód jest prosto z pokoju na ogród, co jest bardzo przyjemną rzeczą (Karolina Nakwaska z Potockich, Dwór wiejski. Dzieło poświęcone gospodyniom polskim przydatne i osobom w mieście mieszkającym, t. II, Lipsk 1860).



Dzień zaczynano od filiżanki kawy, która była uważana za napój dobry na każdą porę dnia. Podawano ją do łóżka wszystkim domownikom. Poranną kawę piło się w sypialni, popołudniową w salonie. Do kawy podawano śmietankę i biszkopty. W XIX wieku do parzenia kawy we dworach zatrudniano „kawiarki”, o których pisze w Panu Tadeuszu Adam Mickiewicz:



Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju

W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju

Jest do robienia kawy osobna niewiasta,

Nazywa się kawiarka, ta sprowadza z miasta

Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,

I zna tajne sposoby gotowania trunku,

Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,

Zapach moki i gęstość miodowego płynu.



Trudną zatem sztuką było przygotowanie dobrej kawy.

Dziewiętnastowieczne poradniki dla gospodyń podawały rozmaite, skomplikowane przepisy na deser, który umili gościom dworskim popołudnie.





KAWA NEAPOLITAŃSKA.



Ugotować zwyczajnym sposobem mocną czarną kawę w dobrym gatunku, biorąc na kwartę wody ćwierć funta mielonej czystej kawy, gdy się zagotuje włożyć laskę wanilji i wymieszać dobrze. Gdy ostygnie i sklaruje się dobrze, zlać w wazę i wsypać funt miałkiego cukru. Osobno ubić na pianę kwartę kremowej śmietanki, a po wymieszaniu z kawą, wlać wszystko w puszkę od lodów i póty kręcić puszkę w kuble z lodem, póki kawa nie zacznie się zamrażać. Nie powinna być twarda, lecz mieć gęstość kremu.





KAWA MROŻONA.



Pół funta kawy mokka sparzyć czterema szklankami wrzącej wody – sypiąc kawę w woreczek płócienny, włożony w porcelanową wazę, parzyć po cztery łuty, każdą część oddzielnie jedną szklanką, inaczej źle się sparzy, można nawet trochę więcej wody dolać, aby samego wyskoku kawy było cztery szklanki. Dwadzieścia cztery żółtek rozbić doskonale z dwoma funtami cukru miałkiego bardzo silnie, pół garnca zwyczajnej śmietanki zagotować, wrzuciwszy całą laskę połamanej wanilji, tą zagotowaną śmietanką zaparzać powoli ubite żółtka, które nigdy się nie zwarzą, wlawszy poprzednio łyżkę zimnej śmietanki w jaja. Gdy cała śmietanka dobrze z jajami wymięszana, wlać owe cztery szklanki wyskoku kawy, wymięszać i zostawić do wystudzenia. Czynność tę robi się przed południem w dzień przyjęcia. Wieczorem, około godziny 6 lub 7 wziąć kwartę kremowej śmietanki, ubić, wymięszać przygotowaną massą kawową, włożyć w puszkę porcelanową umieszczoną w kuble z lodem, zakręcić z kwadrans tą puszką, zostawić na godzinę, znowu otworzyć, wymięszać łyżką osiadłą na ściankach puszki massę, a powtórzywszy to działanie raz jeszcze, będziemy mieli wyborną kawę mrożoną na 50 osób najmniej (Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Jedyne praktyczne przepisy, Warszawa 1885).



Specjalnych zabiegów wymagało również przechowywanie kawy - produktu cennego i kosztownego.



Parząc kawę trudno tak utrafić, iżby pewna część płynu nie pozostała bezużytecznie. Kawa jest to rzecz dość droga, zaleca się przeto ze względów oszczędności do pozostałej kawy czarnej, na 1 lub 2 szklanki płynu wrzucić nieduży kawałek cukru. Kawa nie skwaśnieje i zachowa do dnia następnego taki aromat, jakby była świeżo parzona. Należy ją tylko w imbryczku kamiennym, w chłodzie dobrze nakrytą przechować. Sposobiąc kawę czarną nie dodawać trzeba ani odrobiny cykorii. Do kawy białej można dodać odrobinę. Najlepszą i najsmaczniejszą cykorią jest palona i mielona w domu. Kawa codzień po trosze mielona jest najaromatyczniejszą. Kawę i cykorię paloną należy przechowywać w puszkach szczelnych (Dobra Gospodyni” 1903, nr 2).



Kawa towarzyszyła więc spotkaniom rodzinnym i towarzyskim, umilając czas wolny domowników i gości. Stała się nieodłączną towarzyszką popołudniowych konwersacji.





Tekst pochodzi z materiałów wydanych

przez Małopolski Instytut Kultury

w ramach programu „Muzeobranie”

Foto: archiwum MIK

oraz Muzeum Nadwiślański Park Etnograficzny i Zamek Lipowiec

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 16 grudnia 2008, 09:59

KATARZYNKA.





Składniki:

10 całych jaj, 2 szklanki cukru kryształu, 3 szklanka mąki pszennej , 1 kg suchego maku, 2 łyżki kakao, 2 kostki margaryny, 4 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 małe słoiki powidła śliwkowego, duża paczka okrągłych biszkoptów.

Wykonanie:

Margarynę utrzeć z cukrem dodając po 1 żółtku. Ubić pianę z białek i razem z mąką i proszkiem dodać do utartej masy z margaryny. Ciasto podzielić na 3 części jedno pozostawić białe, do drugiego ciasta dodać suchy mak, a do trzeciego dodać kakao.

Przygotowanie do pieczenia: przełożyć - ciasto białe, powidło, 1 paczka biszkoptów, ciasto z makiem, powidło, 1 paczka biszkoptów, ciasto kakaowe, piec w temp.150 stopni C, przez ok. 1 godzinę.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 7 maja 2009, 10:45

Tort Szwarcwaldzki





Składniki na ciasto:



150 g gorzkiej czekolady, roztopionej

150 g miękkiego masła

150 g drobnego cukru

6 dużych jajek, osobno białka i żółtka

150 g mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

Masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości. Kolejno i powoli wbijać żółtka i cukier, cały czas miksując. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej mikstury.



Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 24 cm. Piec w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.



Można również upiec osobno 3 blaty (ja tak zrobiłam), każdy blat piecze się około 12 minut i nie ma problemu z przekrojeniem ciasta na 3 równe części ;)



Syrop do nasączenia blatów:



75 ml soku z wiśni (może być z kompotu, może być syrop z wiśni z puszki)

75 ml likieru wiśniowego

Wymieszać.



Masa wiśniowa:



150 ml kompotu z wiśni (lub syropu po wiśniach z puszki)

2 łyżki cukru

2 łyżki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

50 ml likieru wiśniowego

700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.

Wszystko dobrze wymieszać (oprócz wiśni), podgrzać i mieszać do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygniecia.



Ponadto:



około 750 ml - 1 L śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie

4 łyżki cukru pudru

Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem.



Wykonanie tortu:



Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę masy z wiśni, 1/4 bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej, kolejną część bitej śmietany. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskajać, nasączyć (ostatnie 50 ml).

Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą bitej śmietany, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 10 maja 2009, 15:54

:-D Kasieńko

przepis sciągniety,powiem jak mi sie udał,za kilka dni.....

aż slinka leci przy samym czytaniu.....do milego

zobaczenia..... :-D

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 10 maja 2009, 16:40

Bardzo łatwy...tylko śmietana nie chce się trzymać sztywno.

Zrobiłam dla córki na bierzmowanie, ten przepis jest z internetu wyszukany. Bo szukałam jakiegoś wyjątkowego, goryczka czekolady i wiśnie , bita śmietana łagodzi tę wytrawność...szał dla zmysłów. A po takim nasączeniu tortu alkoholem wszyscy nabrali rumieńców, oczy im się świeciły, jak żarówy i parskali śmiechem, więc polecam.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 12 maja 2009, 11:29

Sernik truskawkowy (na zimno)







Składniki na spód:



150 g digestive w gorzkiej czekoladzie

70 g orzechów włoskich

40 g masła

Wszystkie składniki umieścić w foodprocesorze i zmiksować na mokry piasek. Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, masę ciastkową wcisnąć w spód, wyrównać.



Składniki na masę:



500 g świeżych truskawek

2 łyżki soku z cytryny

1 szklanka jogurtu naturalnego

1 szklanka śmietany kremówki

1/4 szklanki miodu

3 łyżki cukru (można dodać więcej lub mniej, wszystko zależy od słodkości truskawek)

2,5 łyżki z czubem żelatyny (dałam 2 łyżki, ale sernik bardzo długo tężał - całą noc, może dzięki temu był też bardziej delikatny)

1/4 - 1/3 szklanki wody

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody (1/4 - 1/3 szklanki). W dużej misce umieścić truskawki, sok z cytryny, jogurt, kremówkę (nie ubijamy jej wcześniej), miód, cukier, żelatynę (może być jeszcze ciepła). Wszystko zmiksować blenderem na gładką masę. Wylać na spód ciastkowy i włożyć do lodówki do stężenia. Przed podaniem udekorować.



Ważna uwaga: jeśli wszystkie składniki będą prosto z lodówki sernik szybciej stężeje.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 5 czerwca 2009, 13:20

kulki kokosowe





Składniki na około 25 trufli:



* 200 g białej czekolady (dobrej jakości)

* pół szklanki śmietany kremówki

* 1/3 szklanki płatków kukurydzianych lub suchych wafli

* 1 i 1/4 szklanki wiórków kokosowych

* 2 łyżki masła

* 2 łyżki likieru kokosowego

* 3 łyżki mleka w proszku



Do obtoczenia:



* wiórki kokosowe

* zmielone migdały



Do garnuszka wlać kremówkę, dodać masło, podgrzewać. Dorzucić połamaną w kostkę białą czekoladę, na najmniejszej mocy palnika ją rozpuszczać, ciągle mieszając. Przelać do miski, dodać wiórki kokosowe, pokruszone płatki lub wafle, likier, mleko w proszku. Wszystko wymieszać. Włożyć do lodówki do stężenia.



Następnie formować kulki, obtaczać w wiórkach kokosowych, a następnie w zmielonych migdałach. Przechowywać w lodówce.



Smacznego :)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 8 lipca 2009, 11:55

Lody czekoladowe





Składniki na około 700 ml lodów:

300 ml śmietany kremówki

300 ml mleka

4 żółtka

90 g cukru*



100 g dobrej jakości gorzkiej czekolady

60 g dobrej jakości mlecznej czekolady

1 łyżka ekstraktu z wanilii

W garnuszku z grubym dnem wymieszać śmietanę kremówkę, mleko, cukier. Podgrzać, do rozpuszczenia się cukru, mieszając, zdjąć z palnika (nie gotować).

Żółtka ubić mikserem do białości (mikserem z końcówką do ubijania białek). Wlać do garnuszka z mlekiem wymieszać i podgrzewać, do zgęstnienia. Nie można doprowadzić do wrzenia! (masa od razu się zwarzy). Zdjąć z palnika, dolać ekstraktu z wanilii, wrzucić połamaną na kostki czekoladę, wymieszać do jej roztopienia. Jeśli czekolada nie będzie się chciała dobrze połączyć z resztą mleka, można zmiksować blenderem (ja tak zrobiłam).

Masę ochłodzić do tempertury lodówkowej, najlepiej przez noc (może bardzo zgęstnieć). Przelać do maszyny do lodów, dalej postępować wg instrukcji Waszej maszyny do lodów.

Masa czekoladowa przed włożeniem do maszyny jest gęsta, musowa, więc można również ją przełożyć do plastikowego kontenera do zamrażarki i zamrozić, bez użycia maszyny do lodów. Co pewnien czas trzeba jednak mieszaninę lodową miksować, by ograniczyć powstawanie kryształków lodu.

ODPOWIEDZ