ciasta Kasi

Lubię i potrafię :-)
ODPOWIEDZ
sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 12 lipca 2009, 11:40

witaj:)))

ale TU trzeba ,trochę wiecej podwoić...:)czy TO ciastu nie szkodzi...?:)))

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 12 lipca 2009, 12:01

Na przykład na drożdżówkę na dużą blachę to trzeba kilo mąki, wtedy proporcjonalnie resztę proporcjonalnie zwęszyć .

Taki podstawowy przepis z książek to pół kilo mąki, to małe korytko ,, czy małą tortownicę.





Żółw.



CIASTO:

- 1 łyżeczka sody

- 2,5 szkl. mąki tortowej

- 22 dag czekolady w proszku (dałam zwykłą czekoladę)

- 1/2 szkl. wrzącej wody (nie dodawałam)

- 25 dag masła

- 2 szkl. cukru (dałam 1,5 szkl.)

- 4 jajka (białka oddzielnie ubić)

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 1 szkl. gęstej śmietany

- szczypta soli



Przesiać razem mąkę , sodę i sól. Czekoladę w proszku rozpuścić w gorącej wodzie (zwykłą rozpuścić na parze lub w mikrofalówce , nie dodawać wody). Utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym do uzyskania puszystej masy. Dodawać kolejno po jednym żółtku. Następnie dodać rozpuszczoną (nie gorącą) czekoladę oraz mąkę i śmietanę stopniowo po 1/3 porcji. Ubić białka na sztywno , połączyć z ciastem i delikatnie wymieszać. Lekko wysmarować masłem 3 okrągłe (o średnicy ok.20 cm) formy do pieczenia , wyłożyć ciasto i piec 35-40 minut w temp 180 st.C. (ja piekłam każdy placek osobno , a żeby ciasto nie musiało czekać zbyt długo upiekłam jeden placek z 1/3 porcji,a drugi z 2/3 , potem przekroiłam ten drugi na połowę). Przed wyjęciem z foremek ciasto studzić 10 minut.



MASA ORZECHOWA:

- 1,25 szkl. brązowego cukru (dałam 1 szkl.)

- 1/2 szkl. białego cukru

- 2/3 szkl. miodu (dałam ok.1/2 szkl.)

- 8 dag masła

- 1 szkl. mleka skondensowanego (dałam słodzone , ale nie było to zaznaczone)

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 2 szkl. orzechów włoskich w kawałkach



Zmieszać cukier z miodem , podgrzać w garnku z grubym dnem i zagotować ciągle mieszając. Dodać masło , mleko , cukier waniliowy i orzechy , wymieszać. Ponownie zagotować nie przerywając mieszania. Gorącą masę wylać na każdy z trzech placków i ułożyć je jeden na drugim.



POLEWA:

- 22 dag półsłodkiej czekolady

- 1/2 kostki masła



Czekoladę rozpuścić na parze , dodać masło , dokładnie wymieszać i polać wierzch ciasta.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2009, 12:04 przez KASIA, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 12 lipca 2009, 12:04

Wiewiórka





Składniki :



2 szklanki mąki

1 szklanka cukru

4 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

pół szklanki oleju

1 szklanka posiekanych orzechów włoskich

3 duże winne jabłka - obrane i pokrojone w kostkę





Jajka ubić z cukrem , następnie dodać mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia- dokładnie zmiksować . Nadal miksując dolewać cienkim strumyczkiem olej . Gdy ciasto będzie gładkie , dodać do niego posiekane orzechy i pokrojone jabłka -starannie wymieszać .



Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i posypanej bułką tartą blachy , piec w temperaturze 200 C przez około 30-45 minut [ u mnie siedziało w piekarniku przez 45 minut , bo po 30 było jeszcze niedopieczone ] .



Po upieczeniu można oprószyć cukrem pudrem .



************



Wiejski placek z jabłkami



SKŁADNIKI: 125 g masła, 100 g cukru kryształu, otarta skórka z 1 cytryny, 2 jajka, szczypta soli, 250 g mąki pszennej, 1/3 szklanki mleka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 średnie jabłka, 2 łyżki soku z cytryny, 3 łyżki dżemu morelowego. SPOSÓB WYKONANIA: Jabłka obrać, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne. Na każdej połówce zrobić nożem nacięcia tak, żeby utworzyły kratkę, skropić sokiem z cytryny. Masło utrzeć z cukrem i skórką z cytryny na kremową masę. Nadal miksując kolejno dodawać jajka, wlać mleko, a potem wsypywać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Gładką masę przełożyć do natłuszczonej i posypanej mąką tortownicy. Jabłka ułożyć na cieście płaską stroną do dołu. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C i piec około 45 minut. Jeszcze ciepłe ciasto posmarować dżemem wymieszanym z 1 łyżką gorącej wody.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 12 lipca 2009, 12:06

KASIA,

już czuję ten zapach,zapach wanili,jabłek,cynamonu....:)

w DOMU zaraz robi się UROCZYSCIE i wszystko wydaje sie prostsze....takie ciasto

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 12 lipca 2009, 12:07

na Niedzielny podwieczorek,TO prawdziwa Bajka...:)

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 12 lipca 2009, 12:08

ciasto,żółw

aj a ntychmiast przywołałam w pamięci Naszego Żólwia....:)

Awatar użytkownika
longinus9
Posty: 2190
Rejestracja: 19 lutego 2009, 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: longinus9 » 12 lipca 2009, 12:09

Przepraszam, ale już więcej nie będe w niegodny sposób smakował ciasto przez poczęstunek nie kontrolując swojego zachowania. Nie zwróciłem uwagi , że to już połowa "blachy". Nad wszystkim trzeba mieć umiar i panowanie...

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 12 lipca 2009, 12:13

a ja CI daruję...a co ? :-D

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 12 lipca 2009, 12:31

longinus9 pisze:Przepraszam, ale już więcej nie będe w niegodny sposób smakował ciasto przez poczęstunek nie kontrolując swojego zachowania. Nie zwróciłem uwagi , że to już połowa "blachy". Nad wszystkim trzeba mieć umiar i panowanie...




Dobrze , dobrze , odwdzięczysz nam się , znajdziemy na to sposób .

Kaskader
Posty: 2
Rejestracja: 12 lipca 2009, 22:05
Lokalizacja: Olimpia

Post autor: Kaskader » 12 lipca 2009, 22:16

dzieki, swietne przepisy:). Masz moze jakis na mace?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 05:42

dzieki, swietne przepisy:). Masz moze jakis na mace?




Maca





Maca, w judaizmie obrzędowe pieczywo w formie cienkiego placka, nie zakwaszanego i bez soli, spożywane w czasie Pesach zwanego Świętem Niekwaszonego Chleba (Świętem Przaśników). Symbolizuje smutny los Izraelitów w Egipcie i wiąże się z pierwotnymi wierzeniami żydowskimi.



Ma ona zazwyczaj prostokątny kształt, a jej powierzchnia jest perforowana, co ułatwia dzielenie. W kuchni żydowskiej przyrządza się wiele potraw z mąki macowej lub macy. Znana jest również pod nazwą płatków dietetycznych.






Maca



- Mąka

- woda.



Mąkę rozrobić z niewielką ilością wody. Rozwałkować na cieńkie placki. Piec na czystej patelni (bez tłuszczu), aż zrobią się chrupiące.



Kuchnia żydowska

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 07:28

W moim domu pachnie sernik. Już dzisiaj od rana go upiekłem, bardzo lubię robić ciasta, Żona jest specjalistką od ryb, jej śledzie to poezja. Ciasta praktycznie zjadam sam, Żona ma nadwagę i nie chce słodyczy, natomiast jak przyjeżdżają Dzieciaki, to wcześniej składają mi zamówienia co mam im upiec. Lubi również piec chleb, ale wtedy w domu pachnie, chleb piekę w/g zmodyfikowanego przepisu pani Ireny Gumowskiej, której przepisy kulinarne uważam obecnie za najlepsze. W cukiernika i piekarza zacząłem się bawić jak przeszedłem na emeryturę. Mam mnóstwo wolnego czasu, którego mi przedtem bardzo brakowało. W ostatniej pracy, a pracowaliśmy tam oboje z Żoną, spędzaliśmy 12-14 godzin dziennie.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 10:01

W moim domu pachnie sernik. Już dzisiaj od rana go upiekłem, bardzo lubię robić ciasta,


Od rana sernik, to się musi zapach roznosić po domu.

U mnie właśnie ojciec, gdy żył to lepiej piekl ciasta niż mama.

Mama to już na co dzień miała dosyć garów, więc chętnie motywowała męża chwaląc go pod niebiosy. A jak każdy mężczyzna ,Tata na pochwały był lasy duma go roznosiła i łatwo dał się wkręcić w pieczenie. Również wina bardzo dobre robił.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 13 lipca 2009, 10:20

sciągnął mnie zapach sernika...i ten aromat prawdziwej wanilii i skorki pomarańczowej

pycha,ale tą pychę umiał upiec TYLKO TATKO

pałeczkę przejęła moja siostra...

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 13 lipca 2009, 10:22

KASIA,

my też ,mówiac TATCE,ze nikt TAKIEGO sernika nie upiecze jak ON...:)

ODPOWIEDZ