ciasta Kasi

Lubię i potrafię :-)
ODPOWIEDZ
sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 13 lipca 2009, 10:25

KASIA,

aż dziwne jak podobne panowały zwyczaje w naszych rodzinach....

Kasiu a jak "załatwiasz" wierzch sernika?

TATKO smarował pędzlem maczanym w rozbitym jajku,albo robił piekna kratkę...?:)))

Kaskader
Posty: 2
Rejestracja: 12 lipca 2009, 22:05
Lokalizacja: Olimpia

Post autor: Kaskader » 13 lipca 2009, 12:45

Kasia- a masz w swoim zbiorze przepisy na Czulent, Karpia po Zydowsku lub inne masonskie potrawy?

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 12:51

Kasia- a masz w swoim zbiorze przepisy na Czulent, Karpia po Zydowsku lub inne masonskie potrawy?


Pierwszy raz słyszę nazwę “ przepisy masońskie “, ale przepisów nie mam ale byłabym za nie wdzięczna.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2009, 20:20 przez KASIA, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 12:57

Kasiu a jak "załatwiasz" wierzch sernika?


" wierzch sernika? bardzo szybko załatwiam nawet bez wierzchu wykończonego. ;-)

A poważnie wszystko już było polewa i cukier puder.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 13 lipca 2009, 13:21

KASIA,

masz rację,

musiałam wzmocnić się drugą kawą...Ty ...sernik bez wierzchu

a Pan Zanurzenie

zaczyna właśnie od wierzchu,dlatego

musimy pilnować...i TO bardzo..:)

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 18:40

KASIA pisze:
W moim domu pachnie sernik. Już dzisiaj od rana go upiekłem, bardzo lubię robić ciasta,


Od rana sernik, to się musi zapach roznosić po domu.

U mnie właśnie ojciec, gdy żył to lepiej piekl ciasta niż mama.

Mama to już na co dzień miała dosyć garów, więc chętnie motywowała męża chwaląc go pod niebiosy. A jak każdy mężczyzna ,Tata na pochwały był lasy duma go roznosiła i łatwo dał się wkręcić w pieczenie. Również wina bardzo dobre robił.




Jednak, zapomniałem dodać skórki pomarańczowej do środka, może jednak byłem zaspany? i dlatego troszkę odbiega od zwykłego mojego sernika. Nie wiem jak Panie robią spody, ja wyrabiam kruche ciasto z 1 kg maki, 2 margaryny 1 smalec plus dodatki, po wyrobieniu, dzielę na 8 części i wkładam do zamrażarki, gdy najdzie mi ślinka, wyciągam jedną część i b. szybko mam spód do każdego sernika, jabłecznika czy też co mi tam fantazja podpowie. Na wierzchu robiłem kiedyś przykrycie całkowite, czy też kratkę z wałeczków, teraz już nie, po upieczeniu, włączam górny opiekacz i porządnie zabrązowiam górę.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 18:49

Kaskader pisze:Kasia- a masz w swoim zbiorze przepisy na Czulent, Karpia po Zydowsku lub inne masonskie potrawy?


Jaki przepis Pana interesuje, mam książkę Katarzyny Pospieszyńskiej "Cymes, czyli kuchnia żydowska", wydawca RSW Prasa z 1988 roku. Swego czasu gromadziłem różorakie wydawnictwa kulinarne, zebrała się spora biblioteczka. Czulenty są podane 4: z jagnięciną, z knedlem, z kaszą, z mięsem.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 18:54

Bardzo proszę na czulent, ale nie wiem czy mi przypadnie do gustu, bo nie wiem co to jest tylko słyszałam w związku z kuchnią żydowską.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 19:13

Z książki pani Katarzyny Pospieszyńskiej " Cymes, czyli kuchnia żydowska". Czulent mięsny:

1/2 szklanki fasoli "Jaś"

1 kg pręgi lub mostka wołowego

1 cebula pokrojona na plasterki

2 łyżki tłuszczu

1 i 1/2 łyżeczki soli

1/4 łyżeczki pieprzu

1/2 papryki w proszku

1-2 roztarte ząbki czosnku

2i1/2 szklanki wrzątku

1/2 szklanki kaszy gryczanej



skrót wykonania: fasolę jak zawsze namoczyć na noc, na rozgrzanym tłuszczu przyrumienić dodatki, zalać wrzątkiem, gotować na małym ogniu 2 godz. wsypać kaszę, w razie potrzeby dolać wody.gotować ok.pół godziny. Nie wiem jak smakuje, bo nigdy nie jadłem,

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 19:26

Dziękuję,ale jakoś nie nabrałam ochoty, musi być bardzo mdłe.

Przynajmniej wiem co to jest.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 19:30

W odpowiedzi innemu uczestnikowi forum, napisałem, że czulentów, wymieniają cztery, główna zmiana to rodzaj mięsa.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 19:34

ja wyrabiam kruche ciasto z 1 kg maki, 2 margaryny 1 smalec plus dodatki, po wyrobieniu, dzielę na 8 części i wkładam do zamrażarki


Odważnie z tym smalcem, ale już gdzieś o tym słyszałam. Ja tylko dodaję do ciasta kruchego margarynę i ewentualnie kwaśną śmietanę,pod jabłecznik spód podpiekam, a dopiero potem układam tarte jabłka .

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 19:47

Proponuję spróbować, na mniejszej ilości ze smalcem, ciasto jest bardziej kruche, kiedyś próbowałem ze śmietana, ale w/g mojej oceny ta ilość tłuszczu i 5 jajek, jajka daję razem z białkiem, nie gotuję, tak jak podają w niektórych przepisach. Pani Katarzyno, czy mam rozumieć, że jakieś kruche ciasto z nadziewką, jak ja nazywam, jabłka, ser, dżem śliwkowy, poza węgierkami, jak jest ich sezon to kładę na surowy spód, jakieś inne ciasto wykonuje Pani bez wstępnego podpieczenia? Ja podpiekam 25 min. temperatura ok 190 stopni. Mam piekarnik bez termometru ale z termostatem, wspaniale mi piecze.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 13 lipca 2009, 20:12

Podpiekam wszystkie ciasta tzw “mokre”,czyli z nadzieniem, które Pan wymienił.

Jednak z sernikiem nie , sernik piecze się długo więc podpieczony spód spali się siedząc tak długo z sernikiem w piekarniku.

Awatar użytkownika
adsenior
Posty: 6186
Rejestracja: 25 czerwca 2009, 04:06
Lokalizacja: Łódź

Post autor: adsenior » 13 lipca 2009, 20:57

A ja po podpieczeniu spodu, po wystudzeniu, smaruję go lekko kwaśnymi powidłami, na to nakładam masę serową, zagęszczoną mąką ziemniaczaną i kaszą manną, wstawiam ponownie do piekarnika, na 30-35 minut, następnie opiekaczem górnym, rożnem, brązowię górę.

ODPOWIEDZ