Karnawał

Lubię i potrafię :-)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Karnawał

Post autor: KASIA » 5 stycznia 2009, 17:54

Z tego samego ciasta możemy otrzymać dwa tradycyjne, karnawałowe i ostatkowe ciasta.

Ten prosty, tani i niezawodny przepis poleciła nam Beata Adamczyk z Nowego Sącza, zaprzyjaźniona Internautaka, specjalizująca się w domowych wypiekach.



Wykonanie zarówno róż jak i chrustów dla 4-osobowej rodziny, nawet mało wprawnym w pracach kuchennych, nie powinno zająć więcej, niż 30 do 45 minut.

Składniki ciasta:

6 żółtek, 1 łyżka octu, 1 łyżka kwaśnej śmietany, 1 łyżka cukru pudru, mąki tyle ile zabierze ciasto.



Ponadto:

1 kg smalcu do smażenia, cukier puder (do posypania), róża ucierana lub dżem (najlepiej różany) do dekoracji róż.



Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto zagnieść i wyrobić jak na makaron. Następnie rozwałkować i wykrawać paski na chrust lub - za pomocą szklanki, literatki i kieliszka - wycinać kółka (na jedną różę potrzebne są trzy kółka o różnej średnicy ponacinane na końcach, posklejane razem środkami od najmniejszego do największego za pomocą białka).

Chrust i róże wrzucamy do dobrze rozgrzanego tłuszczu. Róże - najmniejszym kółkiem ku spodowi garnka. Jak się zarumienią odwrócić na druga stronę.

Chrust i róże - po usmażeniu na złoty kolor - ułożyć na papierowych ręczniczkach, posypać cukrem pudrem. Każda różę ozdobić ucierana różą lub dżemem różanym.



--------------------------------



KARNAWAŁ BEZ PĄCZKÓW ?



Przecież to w Polsce niemożliwe !

A tłusty czwartek bez pączków to absolutne zaprzeczenie polskiej tradycji!!!



Tylko tego jednego, jedynego dnia, przeciętny Polak zjada 2,5 pączka, a zatem polscy piekarze i cukiernicy muszą przygotować ich około 100 milionów!





Tradycję zjadania, pałaszowania, pochłaniania, a niekiedy nawet pożerania pączków wzmaga przesąd mówiący, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego, przez cały rok nie będzie się mu wiodło.

Pączki nie są polskim ”wymysłem”, lecz z naszym krajem związały się w sposób szczególny. Ponoć po raz pierwszy przygotowała je w 1683 r., w Wiedniu, niejaka pani Krapf, by nakarmić obrońców miasta obleganego przez Turków. Stamtąd dotarły do Polski - co dość zgodnie podkreślają znawcy historii sztuki kulinarnej - wraz wojskami Jan III Sobieskiego wracającymi z odsieczy wiedeńskiej.



Ówczesne pączki w niczym nie przypominały dzisiejszych. Wyrabiało się je bowiem z nadziewanego słoniną ciasta chlebowego(!!!) i smażyło na smalcu.

Dopiero w XVIII wieku, pod wpływem przybyłych z Francji kucharzy, pączki zmieniły się dość radykalnie.

Jędrzej Kitowicz w ”Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III” tak o nich pisze:

”Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska”.

Być może swą lekkość zawdzięczały swoistej kucharskiej… rozrzutności. Skąd bowiem wzięło się powiedzenie ”wyglądać jak pączek w maśle” ?



Współczesny pączek (od 250 do 300 kalorii) powstaje z ciasta drożdżowego przygotowanego z mąki pszennej. Zgodnie z tradycją powinien być nadziewany ucieranymi w cukrze płatkami róży lub konfiturą różaną. Coraz częściej jednak nadzienie stanowią owoce, budyń, likier, a nawet… ser. Smaży się go na ciemno-złoty kolor w głębokim tłuszczu (smalcu lub oleju). Na zakończenie posypuje cukrem pudrem, lukruje oraz posypuje kandyzowaną skórką pomarańczową lub polewa czekoladą.



Tradycję zjadania, pałaszowania, pochłaniania, a niekiedy nawet pożerania pączków wzmaga przesąd mówiący, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego, przez cały rok nie będzie się mu wiodło.



Jeśli chcielibyśmy spróbować swoich sił w dość pracochłonnej ”dyscyplinie” cukierniczej - własnoręcznego smażenia pączków, możemy skorzystać z najpopularniejszego bodaj przepisu na:

------------------------



PĄCZKI Z RÓŻĄ



Składniki:

60 dkg mąki, 1 szklanka mleka, 5 dkg drożdży, 13 dkg masła, 8 dkg cukru, 8 żółtek, 2 jajka, 1 kieliszek araku lub rumu (40 ml), 1/2 łyżeczki skórki otartej z cytryny, szczypta soli, 1/2 szklanki cukru pudru, 1 szklanka konfitur z róży, 1 kg smalcu do smażenia.



Wykonanie:

drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, mlekiem i 2 łyżeczkami mąki. Rozczyn pozostawić do wyrośnięcia. Żółtka i jajka utrzeć z pozostałym cukrem i masłem na pianę. Dodać wyrośnięte drożdże, mąkę, szczyptę soli, arak i skórkę z cytryny. Ciasto dobrze wyrobić, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Formować omączoną ręką małe pączki, nadziewać je konfiturami i układać na stolnicy, aby urosły.

W głębokim rondlu rozgrzać smalec. Wkładać pączki, smażyć je na rumiano (przewracać podczas smażenia), a potem osączać na bibule i gorące posypywać cukrem pudrem lub smarować lukrem z dodatkiem skórki pomarańczowej.



Za sprawą Wandy Łomnickiej-Dulak, możemy tez do dzieła podejść prawdziwie poetycko i gwarowo:



Smacne poncki zrobić to śtuka nie lada

bo przecie jes potrzebno dobro marmulada

i powidło ze śliwek ino nie chrobacnyf

z dziadkowego sadu, bez to smakiem znacnyf.

O kieby jesce komfitura z rózy cukrowe

no, ale dobre poncki jesce nie gotowe.

Potrza mlyka łod Krasule, tak prawie śklonece

z połowy nopiyrwy potrza zrobić rozcynecke.

Dodać 5 deko drozdzy, cukru i mółki bielućkie

i rozcynke postawić w miejsce doś cieplućkie.

Jak siyrotka wyrośnie dać żółtka z cukrem rozrobione

Reste mółki, mlyka i poncki skońcone

No jesce trza wyrobić jaz pódom bulecki

dać sól, śpyrytus, łoleju troske z butelecki

smazyć na tłuszczu, smolcu, nojlepi na świecie

łosusyć, cukrem pudrem posypać je przecie.

Pamientać poncki z rózom to paluski lizać

I ten przepis choć na łoko, moze sie Wom przydać.



Na zakończenie jeszcze jedna pączkowa ciekawostka. Pączka-giganta usmażyli przed bodaj trzema laty sieradzcy piekarze. Ważył - bagatelka - sześć kilogramów !!!



Tekst: Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl

hila
Posty: 6
Rejestracja: 12 października 2010, 10:37
Lokalizacja: rzeszĂłw

Post autor: hila » 21 października 2010, 10:16

ho ho ho brzmi nieźle, Ksia chyba lubi gotowac :)

Ja w dziale karnawału mam inne zupełnie pytanko. Czy na impreze karmawałową wypada zakładć taki strój: [Powagi trochę dziecinko- Coltrane]
Ostatnio zmieniony 21 października 2010, 11:59 przez hila, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 21 października 2010, 10:30

Czasami gotować lubię, ale nie za dużo. Na co dzień muszę .Dziecinkę to sobie urodź jeśli jeszcze możesz.
Co do powagi na karnawał to chyba gdzieś się pogubiłaś, może z kostnicą pomyliłaś ?

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 21 października 2010, 11:59

KASIA pisze:Dziecinkę to sobie urodź jeśli jeszcze możesz.
Co do powagi na karnawał to chyba gdzieś się pogubiłaś, może z kostnicą pomyliłaś ?
Dziecinkę to ja wpisałem Kasiu. I to było skierowane do tej istotki., która próbuje nas tutaj głupotami zabawiać. :roll: Wkleiła tu link do idiotycznego stroju na karnawał.
Pozdr.

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 21 października 2010, 12:04

Coltrane pisze:
KASIA pisze:Dziecinkę to sobie urodź jeśli jeszcze możesz.
Co do powagi na karnawał to chyba gdzieś się pogubiłaś, może z kostnicą pomyliłaś ?
Dziecinkę to ja wpisałem Kasiu. I to było skierowane do tej istotki., która próbuje nas tutaj głupotami zabawiać. :roll: Wkleiła tu link do idiotycznego stroju na karnawał.
Pozdr.
A cha bo myślałam ,że mnie jakaś babka tu temperuje.
;-)

ODPOWIEDZ