Zabawy z małymi dziećmi

Lubię i potrafię :-)
Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Zabawy z małymi dziećmi

Post autor: KASIA » 7 stycznia 2009, 09:19

zobacz filmową instrukcję robienia ludzika:

http://www.youtube.com/watch?v=tPPrD8EFoAU

Awatar użytkownika
AnnaE
Posty: 2197
Rejestracja: 2 lutego 2007, 22:09
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: AnnaE » 9 stycznia 2009, 19:36

Kasiu,

polecono mi kapitalną stronę internetową http://www.kuradomowa.com/



Jest redagowana przez katolików.

Na niej też można znaleźć ciekawe zabawy z dziećmi. Może coś Cię zainspiruje?

Ciekawy temat poruszyłaś.



Całkiem niedawno mieliśmy wspaniałą okazję do wspólnego z dziećmi robienia zabawek na choinkę. Na szczęście wracają do mody ozdoby rustykalne, ręcznie robione.

To dobrze, bo chyba wszyscy mamy już dość obcej nam kulturowo chińskiej tandety.Obrazek

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Dwie wnuczki i prawnuczka mojej starszej siostry

Post autor: Andrzej Gdula » 9 stycznia 2009, 21:04

Witam!

Moja starsza siostra przesłała mi zabawny program mikołajkowy.

A oto linki http://www.dancingsantacard.com/?santa=6651570 http://www.dancingsantacard.com/?santa=6411707 http://www.dancingsantacard.com/?santa=6879559

z wklejonymi zdjęciami dwu wnuczek i prawnuczki mojej siostry.

Wesołej zabawy

Pozdrawiam Andrzej

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 9 stycznia 2009, 22:00


Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 9 stycznia 2009, 22:02

Dziękuję Aniu i Panie Andrzeju,



Moja starsza siostra ma adopcyjną córkę,

zapytałam się czy się z nią bawi, odpowiedziała mi że nie umie bawić się z małym dzieckiem, stąd mi się wziął pomysł.

Każda taka zabawa buduje więzy i daje momenty , które będą pamiętane przez cale życie, a filmik przysłał mi Ksiądz z 'Natana w samą porę.

Droga Anno zdecydowanie lubię zabawki ręcznie wykonywane.

Widziałam w muzeum pająki wykonane ze słomy bez odrobiny kleju,

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 11 stycznia 2009, 12:00

Bransoletka z makaronu.



Dla wielu dziewczyn dodatki są nieodzownym elementem ubioru. Oryginalna spinka do włosów, jedwabna chustka, torebka lub wisiorek, wszystko to może uzupełnić nasz strój dodając wdzięku. Ach! Nie zapominajmy o bransoletce!!!. Możemy wykonać ją same nadając ozdobie dowolny wzór i kolor. Wystarczy parę starych koralików, kolorowy kordonek i troszkę fantazji.



Ja wykonałam swoja bransoletkę z makaronu i niewielkich kolorowych koralików – czasem warto zbierać różne drobiazgi.



Do wykonania bransoletki są potrzebne:



makaron w kształcie gwiazdek

kolorowe koraliki

kolorowy kordonek lub inna mocna nić cieniutka igła

Rozpoczynamy od zrobienia niewielkiej pętelki na końcu kawałka nitki. Możemy do tego wykorzystać cienki przedmiot na którym zawiążemy kordonek a potem go zsuniemy, bądź zrobić zwykłe „ucho”. Pętelka posłuży później jako zapięcie.



Po wykonaniu pętelki przystępujemy do nawlekania makaronu i koralików. Wybór wzoru zależy od Waszej pomysłowości. Ja przewlekałam pięć gwiazdek makaronu naprzemian z trzema koralikami. Pamiętajmy, aby nasza bransoletka nie była zbyt długa, chyba, że chcemy nią owinąć kilkakrotnie nadgarstek. Na sam koniec ponownie robimy pętelkę. Przewlekamy później przez nie kawałek nitki i zawiązujemy - na kokardkę, lub - na supełek.



W taki sposób może powstać wielka kolekcja biżuterii, w ten sam sposób możecie wykonać wisiorek lub krótkie koraliki na szyję.



Kilka rad:



1. Jeżeli posiadacie koraliki z dużymi otworami, możecie je nawlekać na gumkę kapeluszniczą, którą można kupić w każdej niemal pasmanterii (tzw. jednożyłowa).



2. Zamiast kordonku możecie wykorzystać grube nici krawieckie lub rzemyk.



3. Koraliki można ułożyć w różny sposób, najlepiej przed rozpoczęciem pracy ułożyć sobie jakiś wzór lub narysować go na papierze.



4. Jeśli wasze koraliki są „poobdzierane” lub chcecie zmienić kolor makaronowych gwiazdek można je przemalować farbami akrylowymi.



5. Nie zrażajcie się, gdy wasze pierwsze próby będą nieudane!!!

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 28 marca 2009, 18:30

Delfin skacze





Gra dla grupy do 50 osób. Uczestnicy stoją twarzą do prowadzącego, tak, by dokładnie go widzieć i by prowadzący mógł dobrze obserwować grupę. Prowadzący może stanąć na jakimś podwyższeniu, np. na krześle.







Na początku wyjaśnia zasady gry - pokazuje swoją prawą dłoń i mówi, że to jest delfin, następnie wyciąga w stronę uczestników lewą, wyprostowaną rękę i mówi, że jest to poprzeczka. Gdy delfin przeskoczy nad poprzeczką (pokazuje) należy mu się nagroda w postaci klaśnięcia wykonanego przez wszystkich uczestniczących w grze. Gdy delfin przeskoczy pod poprzeczką (pokazuje) nagroda mu się nie należy. Należy uważać, by klaskać kiedy trzeba i wstrzymać się od klaskania kiedy tego wymaga sytuacja, kto się pomyli odpada. Trzeba po tym wyjaśnieniu przećwiczyć to praktycznie stosując różne tempa i gesty zwodzące uczestników.







Po przećwiczeniu zaczynamy grę, prowadzimy ja dynamicznie, nie przeciągając - osoby, które odpadły mogą się nudzić. Zwycięzcę nagradzamy oklaskami. Można zatrzymać się na etapie, gdy zostaje niewielka grupa i stwierdzić, że delfin już zasłabł (naprawdę ręka może się zmęczyć) od skakania a gry nie można rozstrzygnąć, zatem kończy się ogłoszeniem zwycięzcy zespołowego. :-D

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty: 1140
Rejestracja: 6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja: Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 28 marca 2009, 19:17

KASIA pisze:Delfin skacze


To coś dla Colcika. :-D

A nie znajdziesz Kasiu żadnej zabawy dla jewroświnki? ;-) :?:
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 28 marca 2009, 20:06

:lol:

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 28 marca 2009, 20:14

dla jewroświnki?


Owszem;



Polowanie na świnkę



Zabawa dla dzieci od 4. roku życia

Cel: rozwój koordynacji ruchowej dziecka oraz umiejętności matematycznych

Rekwizyty: piłka tenisowa dla każdego uczestnika, miarka



Scenariusz: Uproszczona wersja popularnej francuskiej gry w boule. Na ziemi rysujemy kółko. Ustawia się w nim pierwszy z graczy i puszcza po ziemi „świnkę” (kamyk lub piłeczkę w wyróżniającym się kolorze) na odległość kilku metrów. Następnie, kolejno, każde dziecko próbuje stojąc w kółku tak poturlać swoją piłeczkę, żeby znalazła się jak najbliżej „świnki”. Jeżeli różnice są niewielkie, mierzymy odległości miarką, żeby nie było wątpliwości i porównujemy (np. 46 centymetrów to mniej niż 48).



XXXXXXXXX



I coś dla lisków- ZDRAJCÓW;



Złap lisa za ogon

Zabawa dla dzieci od 4. roku życia

Cel: rozwój sprawności fizycznej i koordynacji ruchowej

Rekwizyty: skakanka lub sznur



Scenariusz: „Lis” dostaje skakankę. Jeden z jej końców trzyma w dłoni i ucieka, ciągnąc „ogon” za sobą. Pozostałe dzieci próbują złapać go — ale tylko rękami. Zwycięzca w nagrodę zostaje „lisem”.



XXXXXXX

I tych GRABARZY... z PO ;



Kto pod kim dołki kopie...

Zabawa dla dzieci od 4. roku życia

Cel: rozwój umiejętności manualnych dziecka

Rekwizyty: mała piłka (np. tenisowa), łyżka lub łopatka do piasku



Scenariusz: W piaskownicy lub na innej w miarę równej powierzchni usypujemy kopczyk z piasku. Na szczycie umieszczamy piłeczkę. Dzieci na zmianę wybierają piasek spod piłki w taki sposób, żeby piłka się nie stoczyła. Zaczyna najmłodszy z graczy. Komu przy podbieraniu piasku stoczy się piłka — odpada.

Awatar użytkownika
Krzysztof
Posty: 1140
Rejestracja: 6 kwietnia 2008, 04:32
Lokalizacja: Babia GĂłrka

Post autor: Krzysztof » 28 marca 2009, 20:28

[quote="KASIA

I coś dla lisków- ZDRAJCÓW;



XXXXXXX

I tych GRABARZY... z PO ;



.[/quote]



Taaak, w sam raz

dla mas. :-D
My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa "postkomunizm", którego używałem. (Jarosław Kaczyński)

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 29 marca 2009, 13:21

I po takim wywodzie Krzysiu żadna z tych zabaw nie może być polecona dzieciom.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 29 marca 2009, 16:29

witam:)pozdr ser dla pana Andrzeja i przeuroczych dzieciaczkow

AnnoE

jak dobrze Cię znowu widzieć:)

Kasienko

podzielę się z WAMi moimi skromnymi doswiadczeniami,doswiadczeniami zapracowanej

kobiety,która miala niezwykłe szczęscie bawić się w wolnych chwilach ze swoimi

"miłościami życia" czyli wnukami(to jedyni chłopcy,o ktorych Pan Zanurzenie nie jest zazdrosny...:))))]

a więc

moje zabawy polegały ze starszą miloscią mego życia(w wolnych chwilach od "walki")

na wspolnym malowaniu,

dorosli dostawali prikaz wymaszerowania z pokoju

a my zasiadalismy na podlodze i na rozłożonych duzych kartkach,wspolnie rysowaliśmy,malowalismy,wszystko co nam przyszlo do glowy......TAK moje szczęście oswajało sie z pędzlem,farbkami,technikami malowania...pastele,,,,na ;) przyklad,skrobane i paluszkami rozcierane...:)

metody były niekonwencjonalne, a kolorowe lakiery do paznokci ,szminki,czy ołówki

do powiek swietnie się sprawdzały ....w tej materiii

pożniej przyszedł czas na prace ręczne,czyli "miętoszenie" mąki z wodą,az doszliśmy do figurek z masy solnej,ale TO już prawie alchemia...:)no a "narzedzia kuchenne?toż TO prawdziwa bajka....szczegolnie druszlak służacy za chełm:)dzisiak,gdy ogladamy wspolnie zdjęcia,zasmiewamy się do łez.....

Awatar użytkownika
KASIA
Posty: 6624
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 09:03
Lokalizacja: Alaska

Post autor: KASIA » 29 marca 2009, 16:54

A my do tego jeszcze robiliśmy domek dla lalek z kartonu,

a z pudełek meble, z warzyw ludziki.

Do malowania, wycinania i mnie i moich dzieci nie trzeba dwa razy namawiać.

Trudniej potem do sprzątania.

sonia
Posty: 6384
Rejestracja: 7 grudnia 2008, 15:50
Lokalizacja: z Polski

Post autor: sonia » 29 marca 2009, 17:24

Kasieńko z tym sprzątaniem ,to niestety masz rację,zostawałam sama na polu walki...:)

ODPOWIEDZ