Rok 2012.

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 12 kwietnia 2012, 20:35

Witam!
Jeszcze kilkaset lat po 525 r. zapewne były dostępne wszystkie kroniki historii Cesarstwa Rzymskiego. To dlaczego skoro pan twierdzi ze Dionizy pomylił się w obliczeniach, to dlaczego przez te następne kilkaset lat, kiedy możliwe jeszcze było w oparciu o kroniki Cesarstwa wykazanie tego rzekomego błędu jakoś nikt tego nie zrobił. Bo widocznie wyliczenia Dionizego nie dało się jeszcze wtedy zanegować.
A.G.

Awatar użytkownika
Coltrane
Posty: 17740
Rejestracja: 31 marca 2008, 23:47
Lokalizacja: Polska

Post autor: Coltrane » 12 kwietnia 2012, 22:55

Andrzej Gdula pisze: Jeszcze kilkaset lat po 525 r. zapewne były dostępne wszystkie kroniki historii Cesarstwa Rzymskiego. To dlaczego skoro pan twierdzi ze Dionizy pomylił się w obliczeniach, to dlaczego przez te następne kilkaset lat, kiedy możliwe jeszcze było w oparciu o kroniki Cesarstwa wykazanie tego rzekomego błędu jakoś nikt tego nie zrobił. Bo widocznie wyliczenia Dionizego nie dało się jeszcze wtedy zanegować.
Słuszna uwaga Andrzeju.

Widocznie jednak komuś bardzo zależy na zanegowaniu czegoś. Tylko nie wiem po co i w jakim celu .... Co to komu da, że będzie zwalczał prawdę ? I w imię czego to robi ?

robroy
Posty: 160
Rejestracja: 15 stycznia 2012, 12:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: robroy » 13 kwietnia 2012, 17:31

Panowie, to proste. Co jest łatwiej zrobić? Dokonać w kronikach korekty zapisu, dotyczącego daty jakiegoś historycznego wydarzenia, czy też zmieniać daty we wszystkich urzędowych dokumentach, umowach handlowych, międzypaństwowych traktatach i przede wszystkim - w ludzkich życiorysach? Wiemy, jakie trudności napotkało wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego, ktory poprawił wyliczenia Dionizego tylko o dwa tygodnie (bo Dionizy odniósł się do kalendarza juliańskiego); a tu mówimy o czterech latach. Bo praktyka pokazała, że łatwiej wprowadzic nowy kalendarz ("od zera"), niż reformować stary. Pomyłkę Dionizego wykryto, ale rachuby czasu (do reformy gregoriańskiej) nie zmieniono; zdecydowały o tym względy praktyczne. Czasami, sposoby rozwiązania skomplikowanych problemów, okazują się bardzo proste. I tyle.

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 13 kwietnia 2012, 19:08

Panie Robroy niech pan tu nie wciska ludziom kolejnej ciemnoty. Kalendarz Gregoriański wprowadzono bo jest precyzyjniejszy od kalendarza juliańskiego. I wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego nie miało praktycznie żadnego wpływu na wyniki obliczeń Dionizego, ponieważ kalendarz juliański różni się [spóźnia się]od kalendarza gregoriańskiego tylko JEDNYM DNIEM na 128 lat. A.G.

robroy
Posty: 160
Rejestracja: 15 stycznia 2012, 12:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: robroy » 13 kwietnia 2012, 20:28

Dionizy podał też dzień narodzin Jezusa - był to oczywiście, przyjęty już wcześniej przez Kościół, dzień przesilenia zimowego - 25 grudnia. Czyli nie wciskam ciemnoty twierdząc, że reforma gregoriańska poprawiła wyliczenia Dionizego o dwa tygodnie. Nie napisałem, że wyliczenia Dionizego, podważono na podstawie kalendarza gregoriańskiego. Nic z tych rzeczy. Pisząc o zamianie obu kalendarzy, chciałem zwrócić uwagę na problemy wynikające z takiej zamiany, a nie na jakość jednego, czy drugiego kalendarza. Różne kraje przyjmowały kalendarz gregoriański w różnym czasie – taka Wielka Brytania dopiero po około dwustu latach. Wyobraźmy sobie zamieszanie w świecie, gdyby nagle ktoś wpadł na pomysł popchnięcia kalendarzy o cztery lata do przodu. O zachowaniu chronologii Dionizego, zdecydowały względy praktyczne.

Andrzej Gdula
Posty: 712
Rejestracja: 6 sierpnia 2007, 16:57

Post autor: Andrzej Gdula » 13 kwietnia 2012, 21:24

Zmiana kalendarza z juliańskiego na gregoriański wprowadziła tylko korektę daty roku zerowego licząc od "ab urbe condita" bo taka różnica a nie pomyłka Dionizego nas teraz interesuje. I wynosi ona nieco ponad 5 dni.

ODPOWIEDZ