ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak nauka wspierała faszyzm i komunizm
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17478
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Sierpień 2012, 08:44   Jak nauka wspierała faszyzm i komunizm [Cytuj]

Jak nauka wspierała faszyzm i komunizm

W ludzkich społecznościach istnieją takie zawody lub grupy społeczne, które cieszą się dużym uznaniem i szacunkiem. Do niedawna rolę pradawnej plemiennej „rady starszych” pełniło grono naukowców. Autorytet tej grupy osłabł jednak wyraźnie w wieku XX. Dlaczego? Okrucieństwa ostatnich totalitaryzmów często miały w naukowcach swoich... sprzymierzeńców. Oto kilka przykładów badaczy, którzy wspierali swoimi pseudoteoriami niebezpieczne ideologie.

Jedną z bardziej ponurych historii jest traktowanie na poważnie – także przez „naukowców”, a szczególnie biologów – teorii volkizmu. Volkizm był pseudonaukową ideologią nauczającą, że cechy narodowe są uzależnione od środowiska, w jakim ukształtował się naród na początku swoich dziejów. Dlatego domniemane cechy ludności żydowskiej wywodzono z pustyń, zarzucając im jałowość i oschłość. Pragermanie, jako lud osiadły, mieli być wedle teorii z natury „zakorzenieni w ziemi”, a Żydzi, jako pierwotni koczownicy, mieli być ludem wykorzenionym, niezdolnym pokochać ojczyzny.


Rasa panów - cechy charakterystyczne

Najgorsze w volkizmie były jednak prowadzone w celu potwierdzenia jego tez „badania” empiryczne. Doświadczenia wykonywano niezwykle skrupulatnie, lecz ich wyniki stale naciągano do gotowej już teorii – ideologii nazistowskiej. Badania polegały na studiowaniu czaszek i wyciąganiu „wniosków” z obserwacji. Poza tym, że na dobrą sprawę niczego konkretnego do nauki nie wniosły, zawierały podstawowy błąd : badano czaszki ras, które uznano za czyste, podczas gdy rasy w stanie czystym w ogóle na Ziemi nie występują, ponieważ przez tysiąclecia zdążyły się już skutecznie wymieszać. Nawiasem mówiąc po zwycięstwie nazizmu w III Rzeszy, okazało się, że zaledwie 7 proc. populacji ma cechy „czysto nordyckie”. Hitler kazał jednak zataić niewygodne wyniki.

Najlepszym przykładem, który dowiódł jak bardzo naziści się mylili i jak silna była narodowościowa propaganda, był przypadek Salomona Perela. Ten młody niemiecki Żyd w wyniku wielu zbiegów okoliczności trafił do elitarnej szkoły Hitlerjugend. Po analizie morfologicznej twarzy i czaszki, przeprowadzonej zgodnie z zasadami volkizmu, został okrzyknięty idealnym Aryjczykiem. Jego niezwykła historia trafiła w 1990 roku na ekrany za sprawą filmu "Europa, Europa" (niem."Hitlerjunge Salomon") w reżyserii Agnieszki Holland

Niemieccy naukowcy dali się poznać od swej gorszej strony już w roku 1914. Na początku XX wieku świat nauki został zszokowany manifestem zatytułowanym „Do cywilizowanego świata”, podpisanym przez 93 uczonych i intelektualistów, którzy przekonywali, że „Nie jest prawdą, że nasz sposób prowadzenia wojny jest sprzeczny z prawem międzynarodowym. Obce nam jest okrucieństwo nie podporządkowane dyscyplinie”. W manifeście tym padały jednak gorsze stwierdzenia: „Ci, którzy sprzymierzyli się z Rosjanami i Serbami i hańbią się podjudzaniem Mongołów i Murzynów przeciw białej rasie, nie mają żadnego prawa nazywać siebie obrońcami cywilizacji”.

Nowa biologia wyznacza nowy porządek społeczny

Także komunizm miał „swoich naukowców”. Ideologia ta łączyła w sobie wszystkie praktycznie cechy totalitaryzmu, w tym – usprawiedliwiającą jej działania pseudonaukę oraz utopijne cele stworzenia nowego ładu. Aby jednak nowy ład zbudować, trzeba było zniszczyć stary. Także naukowy.

Podczas jednego ze swoich posiedzeń, Komitet Centralny Radzieckiej Partii Komunistycznej ogłosił genetykę Mendla za pseudonaukową. Jej zwolennicy, nawiasem mówiąc, ginęli w obozach koncentracyjnych, jeżeli tylko nie zmienili zdania i nie poparli „naukowo” nowych tez, przeczących Mendlowi (choć później, oczywiście, wielkiego uczonego zrehabilitowano).

Najbardziej znanym głosicielem nowych praw z zakresu biologii był Trofim Łysenko, którego poglądy doczekały się określenia mianem „łysenkizmu”. Istotą łysenkizmu był właśnie „antymendlizm”, a dokładniej – zaprzeczenie istnieniu genów. „Eliminacja” genów była potrzebna do uznania dziedzicznej zmienności środowiskowej, a więc do udowodnienia, że cały organizm przystosowuje się do środowiska i nie jest, lecz dopiero staje się, materiałem dziedzicznym dla innych pokoleń. Mówiąc prościej, Łysenko chciał udowodnić, że możliwe jest przekazywanie potomkom także cech nabytych. Jego teorie, określane mianem „nowej biologii” lub „twórczego darwinizmu” zgodne były z materializmem dialektycznym, w związku z czym Łysenko stał się dyżurnym naukowcem ZSRR.

Zarówno „naukowcy” potwierdzający wyższość rasy panów i Aryjczyków, jak i ich „koledzy po fachu”, potwierdzający wynikami swoich badań filozoficzne teorie marksizmu-leninizmu, tworzyli w swoich krajach charakterystyczne enklawy, wspierające siebie nawzajem swoimi badaniami. Oparciem poglądów Łysenki na przykład była praktyka rolnicza bazująca na ideach Iwana Miczurina. Ten z kolei stworzył błędną teorię rolniczą tzw. „mentora”, według której jeśli jeden ze składników w mieszańcu szczepieniowym ma przewagę nad drugim, to przyjmuje rolę dominującą przekształcając mieszańca tak, że przekazuje mu swoje właściwości i cechy, które sam posiada; dobór odpowiednich mentorów miałby według Miczurina pozwalać na dowolne kształtowanie cech upraw.

Oczywiście „mądrości rolnicze” przeniesione miały być na charakterystyczną dla marksizmu analizę społeczną. Miały obalić burżuazyjna genetykę i udowodnić, że organizmy żywe wykazują nieograniczoną plastyczność pod wpływem zmian środowiskowych. Tym samym część partyjnych oczyszczała się z burżuazyjnych przodków…

Co najsmutniejsze, nauka do dziś nie jest zupełnie niezależna. Oczywiście przesadą byłoby porównywanie jej z sytuacją z totalitaryzmów XX wieku. Często jednak dominują, może nie tyle w jej metodach co tematyce, jakimi się zajmuje, wątki podyktowane przez określone koncerny i zakłady. A sam zawód „naukowca” nie odzyskał już swojego etosu, jakim cieszył się w wieku XIX.

Ewa Frączek

http://odkrywcy.pl/kat,12...,wiadomosc.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,031 sekundy. Zapytań do SQL: 8