ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Spór o księdza Lemańskiego
Autor Wiadomość
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 9 Lipiec 2013, 00:39   Spór o księdza Lemańskiego [Cytuj]

Mama Madzi "przejadła" się?
No to macie księdza!
Cytat:

Ks. Wojciech Lemański chce się odwołać się od decyzji biskupa diecezji warszawsko-praskiej Henryka Hosera, który usunął go z urzędu proboszcza parafii w Jasienicy. Konflikt eskalują mainsteamowe media.

Ks. Wojciech Lemański zapowiedział, że odwoła się od decyzji biskupa diecezji warszawsko-praskiej Henryka Hosera, który usunął go z urzędu proboszcza parafii w Jasienicy. "Kocham Kościół, jest moim domem i nie pozwolę się z niego wypchnąć" - oświadczył Lemański.
Zgodnie z dekretem arcybiskupa Hosera z 5 lipca 53-letni ksiądz Lemański ma opuścić parafię i udać się do domu księży emerytów. W dekrecie abp Hoser napisał, że "brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych sprawiają, że dalsza posługa proboszczowska pod władzą biskupa diecezjalnego staje się niemożliwa". Podkreślił także, że publicznie głoszone poglądy ks. Lemańskiego "nie spełniają wymogów prawa i przynoszą poważną szkodę i zamieszanie we wspólnocie Kościoła".

Ksiądz Lemański na decyzję swojego przełożonego zareagował własnym oświadczeniem.
"Nie jest moim celem i nigdy nie było szkodzenie Kościołowi. Moim zdaniem pokora i posłuszeństwo nie mogą oznaczać zgody na niesprawiedliwość i krzywdę, jakiej doświadczyłem od ludzi Kościoła.
Kocham Kościół, jest on moim domem i nie pozwolę się z niego wypchnąć" - napisał na swoim blogu na stronie parafii w Jasienicy k. Tłuszcza ks. Wojciech Lemański.

Na poniedziałkowym spotkaniu z dziennikarzami zapowiedział, że zgodnie z procedurą odwoła się od decyzji przełożonego.

W oświadczeniu ks. Lemański napisał, że czuje się w obowiązku wyjaśnić, co - według niego - stanowi rzeczywiste źródło takiego postępowania abp. Hosera. Do oświadczenia dołączył kalendarium wydarzeń,
które - w jego opinii - doprowadziły do konfliktu. Oto jak wyjaśniał motywy postępowania arcybiskupa.

"W styczniu 2010 r. zostałem wezwany przez abp. Hosera do kurii. Rozmowa dotyczyła nieprawidłowości w dekanacie tłuszczańskim i mojego zaangażowania w dialog chrześcijańsko-żydowski. Podczas tego spotkania doszło do, według mnie, niedopuszczalnego i skandalicznego zachowania abp. Hosera wobec mnie" - napisał ks. Lemański. Ocenił też, że zdarzenie ze stycznia 2010 r. w kurii diecezji warszawsko-praskiej miało "wyraźny związek" z jego zaangażowaniem w dialog chrześcijańsko-żydowski, o czym świadczyła m.in. treść rozmowy z abp. Hoserem.
Ks. Lemański napisał, że to, co się wydarzyło podczas spotkania z arcybiskupem "można by, czerpiąc z przypadku kardynała O'Briena, określić terminem - +głęboko niestosowne zachowanie wobec księdza+".

"Mijały kolejne tygodnie, a w miejsce oczekiwanej przeze mnie reakcji ze strony abp. Hosera, rozpoczęła się akcja dyskredytowania mojej osoby i mojego posługiwania (...). Przez ostatnie lata
próbowałem wyjaśnić i zamknąć tamtą sprawę zgodnie z nauczaniem Ewangelii i wymogami prawa kościelnego. Zwracałem się do abp. Hosera, abp. nuncjusza Migliore i do metropolity warszawskiego
kardynała Nycza. Starania te przyniosły skutki odwrotne od oczekiwanych. Dekrety, +próby dyscyplinowania+, zakaz wypowiadania się w mediach - odbieram jako próby ukrycia tamtego incydentu
i zamknięcia mi ust" - napisał proboszcz.
Dodał, że w liście z 25 października 2012 r. abp Hoser wezwał go do zaprzestania korespondencji z nim, a na osobiste spotkanie z hierarchą oczekuje od sierpnia 2012 r. "W ostatnim czasie przedstawiono mi propozycję mediacji między mną a abp. Hoserem. Przystałem na nią, choć uważam, że pomiędzy skrzywdzonym i krzywdzącym trudno o działania mediacyjne. Niestety, abp Hoser odrzucił wszystkich zaproponowanych mediatorów, a wreszcie wycofał się z samej procedury, którą wcześniej jakoby zaakceptował" - napisał ks. Lemański.

Redaktor naczelny miesięcznika "Więź" Zbigniew Nosowski ocenił w rozmowie, że w sporze pomiędzy abp. Hoserem i ks. Lemańskim zabrakło mediacji i pojednania.
Nosowski dodał, że rozumie, że z niepokornym księdzem nie jest biskupowi łatwo. "Ale czy to powód do prowadzenia kilkuletniej serii działań, które można nazwać kościelnym mobbingiem? Konflikt jest
dziś bardzo ostry. Sprawy zaszły tak daleko, że o kompromis trudniej chyba nawet niż w kwestii prawnej regulacji in vitro" - podkreślił Nosowski.

Zapytany, czy zgadza się z argumentacją abp. Hosera podaną w dekrecie, Nosowski odpowiedział, że ks. Lemański uważał, że dokument bioetyczny Episkopatu Polski został sformułowany niezrozumiałym językiem dla przeciętnego czytelnika, bez wyczucia duszpasterskiego, nie było w nim zrozumienia dla ludzi nie mogących się doczekać potomstwa, oraz że został napisany językiem ostrzejszym niż watykańskie dokumenty w sprawie in vitro. Zdaniem Nosowskiego tego typu krytyki nie można uznać za podważanie nauczania Kościoła katolickiego.
Nosowski napisał na swoim blogu, że w oświadczeniu ks. Lemańskiego przypadek kard. O'Briena (szkocki hierarcha Keith O'Brien którego rezygnację, wymuszoną z uwagi na jego zamieszanie w afery
homoseksualne, przyjął w lutym br. papież Benedykt XVI -PAP) jest przywołany jedynie jako źródło określenia "głęboko niestosowne zachowanie wobec księdza". Zaznaczył, że "nie chodziło o jakiekolwiek zachowania seksualne".

Publicysta "Polityki" Adam Szostkiewicz podkreślił w rozmowie z PAP, że po stronie ks. Lemańskiego stoją jego parafianie. "Jednak ich głos został zignorowany. Jest coś wymownego w tym, że abp Hoser
z jednej strony zaprasza na Stadion Narodowy uzdrowiciela z Ugandy, a z drugiej strony, wyprasza na margines Kościoła kapłana Polaka z ogromnym doświadczeniem duszpasterskim. Ks. Lemański jest
kapłanem powszechnie lubianym i cenionym, z wielkimi zasługami dla lokalnej społeczności. Nie mogę zrozumieć, że Kościół w Polsce, który ma bardzo dużo realnych problemów, chce się pozbyć właśnie
takiego kapłana" - powiedział Szostkiewicz.


Ks. Lemański na swoim blogu krytykował kościelnych hierarchów, w tym przełożonego - przewodniczącego Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych abp. Henryka Hosera m.in. za dokument bioetyczny episkopatu. "W dokumencie przygotowanym przez komisję bioetyczną KEP zapisano, że +możliwy jest udział w kompromisie politycznym, ale tylko wówczas, gdy służy to osiągnięciu większego dobra, () rozwiązaniem docelowym jest prawo odrzucające procedurę in vitro+. Przy tak sformułowanych warunkach brzegowych trudno nie tylko o kompromis, ale nawet o zwykłą rozmowę na ten temat" - pisał proboszcz jasienickiej parafii.

Zgodnie z Kodeksem prawa kanonicznego, duchowni mają "szczególny obowiązek okazywania szacunku i posłuszeństwa papieżowi oraz każdy własnemu ordynariuszowi".

Proboszcz traci swój urząd przez usunięcie lub przeniesienie, "dokonane zgodnie z przepisami prawa przez biskupa diecezjalnego". Może też sam zrzec się posługi "dla słusznej przyczyny". Kodeks stanowi ponadto, że z urzędu "który został komuś nadany według roztropnego rozeznania kompetentnej władzy, można go usunąć z powodu słusznej przyczyny, ocenianej przez tę władzę". Jeśli ktoś dekretem "kompetentnej władzy" zostaje usunięty z urzędu, który był podstawą jego utrzymania, wtedy ta sama władza "winna zatroszczyć się o zabezpieczenie usuniętemu utrzymania przez odpowiedni czas, chyba że zaradzono temu w inny sposób". W zwykłych okolicznościach proboszcz jest "proszony o złożenie zrzeczenia się urzędu" na ręce biskupa diecezjalnego po ukończeniu 75. roku życia.

Na odwołanie od dekretu biskupa proboszcz ma 10 dni, wniesienie takiej prośby jest jednocześnie prośbą o zawieszenie dekretu. Biskup ma 30 dni na rozpatrzenie dowołania. Jeżeli decyzja biskupa jest podtrzymana, proboszcz w ciągu 15 dni może odwołać się do Stolicy Apostolskiej.
Ks. Lemański ma 53 lata. Za swoją działalność na rzecz poprawy stosunków polsko-żydowskich został odznaczony medalem przyznawanym przez Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej i przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

ansa/ PAP


A na razie w mediach magiel.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Lipiec 2013, 07:36   Re: Spór o księdza Lemańskiego [Cytuj]

Niepotrzebnie cała ta sprawa została rozdmuchana w mediach. A to tylko dlatego, że ks. Lemański odwołał się do opinii publicznej. Mnie interesuje co konkretnie ks. Lemański mówił o in vitro. I jeżeli jego wypowiedź na ten temat była sprzeczna z nauczaniem kościoła, to bp. Hoser słusznie udzielił ks. Lemańskiemu reprymendy. Nie było być tak, że jakiś ks. głosi swoje teorie na temat in vitro sprzeczne z nauką kościoła. Już samym tym wystawia na szwank kościół.


TYLKO U NAS. Znany duchowny: "Ks. Lemański postąpił niesłusznie"

- Ks. Lemański powinien odwołać się do środowisk kościelnych, a nie do opinii publicznej. Tak przedstawiona sprawa naraża Kościół jako wspólnotę wierzących na szwank i daje wrażenie, jakby księżom dziś kneblowano usta - komentuje dzisiejsze oświadczenie ks. Lemańskiego ks. dr Robert Skrzypczak, prezbiter neokatechumenalny i wykładowca teologii dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.

- Ksiądz Lemański powołuje się na jakieś okoliczności, które zaistniały w 2010 r. między nim a biskupem, i dotyczą go osobiście. Nie wydaje mi się słuszne, aby jednak odwoływać się z tymi kwestiami do opinii publicznej. Jeśli chcemy trzymać się logiki Ewangelii, to Pan Jezus mówił, że jeśli brat ma coś do drugiego, to niech upomni go najpierw w cztery oczy. Jeśli posłucha, odzyska swego brata, bez względu na to, czy chodzi o kapłana, biskupa czy jakiegokolwiek chrześcijanina. Jeśli nie posłucha - ma wziąć jeszcze 3-4 osoby i dalej rozmawiać z nim. Jeśli nie posłucha, to należy odwołać się do Kościoła. Ks. Lemański powinien więc odwołać się do środowisk kościelnych, a nie do opinii publicznej. Tak przedstawiona sprawa naraża Kościół jako wspólnotę wierzących na szwank i daje wrażenie, jakby księżom dziś kneblowano usta - mówi ks. Skrzypczak, autor wielu książek, znany rekolekcjonista.

Duchowny dodaje: - A słowa w oświadczeniu o wypchnięciu z Kościoła? Nie chcę skrzywdzić tutaj ks. Wojciecha, ale posługuje się on językiem zbyt emocjonalnym. Widać zranione uczucia, zranione emocje. To nie jest przecież wszystko aż tak dramatyczne. Z tego można wyprowadzić dobro. Ale nie można stawiać biskupa pod osąd całej opinii publicznej. Nie jest to logika Kościoła. Św. Paweł w I Liście do Koryntian przestrzegał chrześcijan, aby nie odwoływać się do osądów zewnętrznych, że lepiej nawet przecierpieć niesprawiedliwość dla Chrystusa, niż narażać dobro Kościoła na szwank i jego wiarygodność jako głosiciela Ewangelii.

Zdaniem ks. Skrzypczak nie można patrzeć na Kościół jako zwalczające się dwie frakcje, "jakby toczyła się wojna pomiędzy złymi biskupami i dobrymi otwartymi na tolerancję księży". - Jest dziś wielu ludzi, niemających rozeznania w tej sprawie, niedysponujący wiedzą płynącą z Ewangelii, którzy interpretują los ks. Wojciecha tak, jakby chodziło nie o księdza, ale o posła wyrzuconego z jakiejś frakcji politycznej. Jakby został on usunięty z ławy posłów. Szkoda, że tutaj nie szuka się logiki dobra, wiary w Boga, uniknięcia niebezpieczeństwa zgorszenia maluczkich - mówi ks. dr Robert Skrzypczak.

http://niezalezna.pl/4335...pil-nieslusznie
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 9 Lipiec 2013, 09:26    [Cytuj]

To oczywisty temat zastępczy.

A tymczasem:


Cytat:
W tym roku może upaść w Polsce 1157 firm

W drugim kwartale tego roku zbankrutowało 228 firm, o 6,5 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z danych Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Jak szacuje KUKE, w całym 2013 r. upaść może nawet 1157 firm.

KUKE poinformowała w poniedziałek, opierając się na danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego, że tylko w czerwcu opublikowano 85 orzeczeń o upadłości firm, czyli o 41,7 proc. więcej niż w maju,oraz o 25 proc. więcej niż w czerwcu 2012 r.

„W czerwcu 2013 r. najwyższe natężenie upadłości (stosunek upadłości przedsiębiorstw w odniesieniu do liczby średnich i dużych firm obecnych na rynku) jest w województwie zachodniopomorskim (2,43 proc.) i dolnośląskim (2,10 proc.). Najmniejsze natężenie upadłości odnotowano w województwach lubelskim (0,83 proc.), opolskim (0,97 proc.) i świętokrzyskim (0,99 proc.)" - napisano w komunikacie.

Dodano, że w czerwcu pierwsze miejsce wśród branż o wysokim natężeniu upadłości wciąż zajmuje branża związana z kulturą, rozrywką i rekreacją - 4,91 proc.

"Za wysoki poziom upadłości w tej grupie można obarczyć głównie podmioty związane z działalnością rekreacyjną. Popyt na ich usługi jest szczególnie wrażliwy na wahania kondycji finansowej gospodarstw domowych" - wyjaśniono.

Słabo wygląda też branża budowlana, gdzie natężenie upadłości wyniosło 3,52 proc. Dla porównania w analogicznym okresie 2012 r. było to 2,75 proc.

"W ciągu miesiąca zauważalnie podniósł się poziom natężenia upadłości w branży produkcji wyrobów z papieru z 2,52 proc. w maju do 3,28 proc. w czerwcu. W analogicznym okresie roku poprzedniego natężenie upadłości w tej branży wynosiło 0,73 proc." - wskazano. Wśród firm meblarskich w ciągu miesiąca zmniejszyło się z 3,37 do 3,05 proc.

"Problemem tej branży jest zarówno recesja w branży budowlano-mieszkaniowej, jak i kryzys w strefie euro, ponieważ ponad 60 proc. przychodów podmiotów średnich i dużych z tej branży generowana jest przez sprzedaż eksportową" - wskazała KUKE.

Zaznaczono, że w minionym miesiącu zerowe natężenie upadłości wystąpiło wśród firm zajmujących się produkcją pojazdów samochodowych i części, branży farmaceutycznej oraz branży związanej z wytwarzaniem i przetwarzaniem koksu i rafinacji ropy naftowej.

Zdaniem ekspertów KUKE w całym 2013 r. może dojść do około 1157 upadłości, co oznaczałoby wzrost o 31,9 proc. względem wyniku z 2012 r. "Przy założeniu obniżenia tempa wzrostu gospodarczego w bieżącym roku do poziomu 1,2 proc. oraz obniżenia wskaźnika rentowności obrotu netto firm do 2,0 proc. prognozujemy, iż w całym 2013 r. może ogłosić upadłość około 284 firm prowadzonych w postaci indywidualnej działalności gospodarczej, czyli 46,4 proc. więcej w stosunku do 2012 r. W drodze prawa upadłościowego i naprawczego zakończy działalność 873 spółek prawa handlowego, co stanowić będzie wzrost o 27,8 proc." - wskazano.

PAP

http://www.stefczyk.info/...firm,7946508497
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Lipiec 2013, 09:44    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
To oczywisty temat zastępczy.

A tymczasem:
W tym roku może upaść w Polsce 1157 firm


No na pewno że temat zastępczy, ale częściowo sprawa ta została rozdmuchana w mediach z winy samego ks. Lemańskiego.

Co do faktu, że w tym roku w Polsce może upaść 1157 firm, to jest to rzeczywiście bardzo nieciekawa sytuacja, która pogarsza się z roku na rok, czego nie chcą widzieć zwolennicy rządów zaprzańców Tuska i Bul-Komorowskiego. Myślę, że powinniśmy im te zatrważające fakty zapodawać grubymi literami, może w końcu dotrze do ich świadomości, jakie są skutki rządów ich wybrańców. Tyle że wielu z nich tłumaczy to sobie, że to wina ... PiS-u... :roll:
Tak przynajmniej są zmanipulowani przez antypolskie media, robiące wszystko, aby tę rządzącą bandę zaprzańców pokazywać w jak najlepszym świetle. Dużą więc winę za obecny stan w Polsce ponoszą DZIENNIKARZE, którzy nie pokazują prawdy, a ogłupiają społeczeństwo, dając im do śledzenia tematy zastępcze, i wmawiając, że do rządów Tuska my Polacy nie powinniśmy mieć żadnych zastrzeżeń. w ten sposób kryją i ochraniają, którzy już dawno powinni znaleźć się na śmietniku. A wraz z nimi ci wszyscy DZIENNIKARZE, którzy nie wiedzą co to jest OBIEKTYWNA PRAWDA, i za judaszowe srebrniki sprzedają nam Polakom KŁAMSTWA.
Ostatnio zmieniony przez Coltrane 15 Lipiec 2013, 13:08, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 9 Lipiec 2013, 09:52   Do czego będą zdolni, to się dopiero okaże! [Cytuj]

Weryfikacja zbliża się wielkimi krokami:

Cytat:
Przypomnijmy, że zgodnie z postanowieniem zarządu TVP dziennikarze, graficy, montażyści i charakteryzatorzy, którzy dotychczas byli zatrudnieni przez telewizję, w ramach "optymalizacji zatrudnienia", mają zostać przeniesieni do zewnętrznej firmy, która zostanie wybrana w przetargu. Procedura przetargowa trwa.

Jak poinformował portal satelitarne.tv do przetargu zakwalifikowane zostały 4 firmy:

Konsorcjum – Wadwicz spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna / Wadwicz spółka z ograniczoną odpowiedzialnością / The Chimney Pot spółka z ograniczoną odpowiedzialnością / Flota Filmowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością; ManpowerGroup Sp. z o.o.; Gi Group Sp z o.o. oraz konsorcjum – Murator S.A. / Time S.A. / Medella S.A.

Szefem rady nadzorczej Muratora jest Zbigniew Benbenek, właściciel Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych – podaje portal wPolityce.pl.

Sprawa budzi wiele emocji, bowiem, przeniesionym pracownikom nowa firma przez 12 miesięcy ma zapewnić warunki zatrudnienia takie same jak w telewizja. Ale co stanie się po tym gwarantowanym roku – nie wiadomo.

Jak ujawnił portal wpolityce.pl jeszcze przed rozpisaniem przetargu sondowano potencjalnych kontrahentów. W tym Tomasza Misiaka i jego firmę Work Serwice. Rzecz w tym, ze Tomasz Misiak był niegdyś senatorem PO, który wsławił się tym, że najpierw jako szef Senackiej Komisji Gospodarki intensywnie pracował nad ustawą likwidującą Stocznię Gdańską, a potem jako właściciel firmy otrzymał bez przetargu kontrakt na restrukturyzację jej zatrudnienia. Wybuchł skandal i senator był zmuszony do wystąpienia z klubu PO. (Ostatecznie po kontroli Aleksander Grad wydał oświadczenie, że kontrakt z Work Service został podpisany zgodnie z prawem).

Wpolityce.pl, Ansa, lz
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Lipiec 2013, 12:45   Operacja "Lemański" [Cytuj]

Spór o księdza Lemańskiego to obrzydliwa prowokacja żydomasonerii. To kolejny perfidny atak na Kościół. Mieliśmy już sprawę abp Wielgusa, był atak na abp Głódzia, na abp Hosera. Teraz mamy sprawę ks. Lemańskiego. Ks. Lemański to najświeższa gwiazda tzw. "kościoła otwartego". Przypomnijmy że ks. Lemański zanegował stanowisko kościoła na temat in vitro.
Dzisiaj temat ks. Lemańskiego jest tematem nr 1 media w antypolskich mediach. Trąbią o tym dyżurni tych mediów od rana do wieczora.

kopia tekstu :

Operacja „ksiądz Lemański”

Do dnia dzisiejszego nie interesowałem się specjalnie sprawą sporu między księdzem Wojciechem Lemańskim, a arcybiskupem Henrykiem Hoserem. Uznałem sprawę za jeszcze jedną rozdmuchaną przez media zbędną informację. Jednak dzisiaj prześledziłem artykuł „Czy operację pt. „Bunt księdza Lemańskiego” prowadzą byli esbecy? Czy stoją za nią Palikot i kumple mordercy księdza Jerzego?” i aż mnie zatkało. Zachęcam do chronologicznego prześledzenia kolejnych odsłon tej akcji. Proszę zwrócić uwagę na daty i wypowiedzi poszczególnych osób.
Ksiądz Wojciech Lemański, najświeższa gwiazda tzw. „kościoła otwartego” z kapłanką Justyną Pochanke i biskupem Adamem Michnikiem w rolach głównych, robi wszystko by przedstawić się jako biedna, samotna zagubiona ofiara złego Kościoła hierarchicznego. Nic nie wie, nie rozumie w czym bierze udział, w ogóle nie wie o co chodzi. No i najważniejsze – jest sam. Samotne dziecko we mgle krzywdzone przez biskupa. Jednak czy na pewno?????
Prześledziliśmy dokładnie zdarzenia z ostatnich dni. Wyłania się z tej analizy bardzo poważne pytanie czy ksiądz Lemański nie jest elementem jakiejś większej operacji, której celem jest uderzenie w Kościół? Czy nie ma w tle byłych esbeków, zdolnych do takich, wielopiętrowych, medialno-agenturalnych operacji? Jeśli ktoś nie wierzy, niech wróci do sprawy śp. Andrzeja Kerna, którego załatwiono dokładnie w taki sposób. A pierwsze skrzypce grał tam Jerzy Urban. Co ciekawe, środowisko kojarzone z Urbanem i ludźmi księży nienawidzących, pojawia się i w tej opowieści. Ale po kolei. Oto fakty, krok po kroku.
Tu dla osób zainteresowanych link do artykułu opisującego sprawę śp. Andrzeja Kerna, który został jako polityk publicznie zniszczony przez media. Niech komentarzem do sprawy będą słowa Jerzego Urbana wypowiedziane pod koniec całej afery „Były wicemarszałek Sejmu Kern jest już chyba skończony w oczach opinii publicznej”: http://www.rp.pl/artykul/60498.html?p=4 Zachęcam do lektury, bo opisane poniżej wydarzenia wyglądają bardzo podobnie, a co najciekawsze za sznurki pociągają prawdopodobnie te same osoby.
1. Piątek, 5 lipca 2013 roku. Wyrażane przez ks. Wojciecha Lemańskiego poglądy, cytowane zapalczywie przez mainstreamowe media, a sprzeczne ze stanowiskiem Kościoła, zmusiły abpa Henryka Hosera do reakcji, zwłaszcza, że ks. Lemański wielokrotnie łamał zakaz biskupa dotyczący wypowiadania się dla mediów. Abp Henryk Hoser usunął go, wydanym 5 lipca dekretem, ze stanowiska proboszcza parafii w Jasienicy pod Tłuszczem.
Zdaniem arcybiskupa „publicznie głoszone poglądy nie spełniają wymogów prawa i przynoszą poważną szkodę i zamieszanie we wspólnocie Kościoła”.
Brak szacunku i posłuszeństwa Biskupowi Diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów polskich w kwestiach bioetycznych sprawiają, że dalsza posługa proboszczowska pod władzą biskupa diecezjalnego staje się niemożliwa
- napisał abp Hoser w dekrecie.
2. Poniedziałek, 8 lipca 2013 roku. Zapewne „w trosce o Kościół” ksiądz Lemański udaje się do spowiedzi u Moniki Olejnik. W rozmowie wróciła również kwestia słów skierowanych wobec abp. Hosera, któremu ks. Lemański zarzucił „niestosowne zachowanie”, powołując się na przykład kard. O’Briena. Nie chciał jednak mówić o tym, co konkretnie go zbulwersowało w zachowaniu hierarchy:
To było niestosowne zachowanie wobec księży. Kościół jako przyczynę zwolnienia tego kardynała pisał o „niestosownym zachowaniu wobec kapłana”. Otóż to, co się wydarzyło w styczniu 2010 roku, podczas spotkania z abp. Hoserem było głęboko niestosownym zachowaniem wobec mnie, zachowaniem obraźliwym, obrzydliwym, które odbieram jako traumatyczne. Rana po tamtym zachowaniu trwa we mnie do dzisiejszego dnia. (…) Mam nadzieję, że abp Hoser przeprosi, daję mu szansę wyjścia z twarzą z tej sytuacji
- przekonywał. Jak widzimy, nie chce mówić o treści rozmowy, rzuca tylko ohydne insynuacje w kierunku pedofilskim, bo taki charakter miał skandal z udziałem kard. O’Briena.
3. Czwartek, 11 lipca 2013 roku. Ksiądz Lemański pędzi na kolejną spowiedź w trosce o Kościół do znanego z promowania wszystkiego co antykościelne radykalnie lewackiego radia TOK FM. Tam właśnie, sugerując emocje i mocno podkreślając, że robi to po raz pierwszy, „wyznaje” swoją wersję rozmowy z arcybiskupem Hoserem.
Zacytujmy większy fragment, bo to konieczne by zrozumieć ten charakter owego wyznania:
Anna Wacławik-Orpik: Dziękuję, że zgodził się ksiądz na rozmowę. Mam świadomość, że będzie to dla księdza trudne.
Ks. Wojciech Lemański: W ostatnim czasie nie mam łatwych rozmów. Najpierw były trudne rozmowy z moim biskupem. A teraz każda rozmowa z tymi, którzy do tamtych wydarzeń powracają – pytaniami, opiniami – przywodzi to wydarzenie. W oświadczeniu zawarłem wszystko , co chciałem powiedzieć. Wszystko, co serce mi podpowiadało. Uznałem, że określenie „niestosowne zachowanie wobec księdza” w zupełności oddaje to, co się wydarzyło w styczniu 2010.
Tych samych terminów używałem w listach do mojego biskupa, nuncjusza apostolskiego oraz podczas pamiętnej sesji kurialnej z udziałem arcybiskupa Hosera i innych osób, które wymieniłem w oświadczeniu. Uważałem, że powinienem właśnie taką formą opisową zastąpić dosłowność. Ona nie była konieczna, by można było z tej sytuacji wyjść przez uznanie winy, przeproszenie, bez dosłowności w opisaniu samego zdarzenia.
Wiem, że przypisywanie cech pewnych zachowań kardynała O’Briena (kardynał, który zrezygnował z funkcji ze względu na oskarżenia o „niewłaściwe zachowania” na tle seksualnym) zachowaniom arcybiskupa Henryka Hosera jest absolutnie nieuprawnione i krzywdzące dla arcybiskupa. Za spowodowanie, sprowokowanie tego typu domysłów przepraszam arcybiskupa Hosera. Nie to było moim zamiarem.
Chciałabym wrócić do tego zdarzenia ze stycznia 2010 roku. Co się właściwie wtedy stało?
- W całym zajściu chodziło o moje zaangażowanie w dialog chrześcijańsko-żydowski. Było to doświadczenie bardzo dla mnie przykre, bolesne, nieprzypadkowe.
Do spotkania doszło z inicjatywy arcybiskupa Henryka Hosera. Pojechałem do kurii, by się z nim zobaczyć. Rozmawialiśmy o problemach w miejscowym dekanacie. Mówiąc o tych nieprawidłowościach, arcybiskup wyraźnie schodził na problematykę szczególnie mi bliską – mojego zaangażowania w dialog chrześcijańsko-żydowski. Padały słowa, które nie miały nic wspólnego ani z moją działalnością duszpasterską, ani z problemami, które podnosiłem w liście. Były natomiast opiniami na temat Żydów w ogóle, na temat potrzeby albo raczej braku potrzeby kontaktu z Żydami, dialogu z Żydami.
W pewnym momencie nawet wskazałem, że bardzo chętnie porozmawiam na ten temat, bo to dla mnie bardzo ważne, bardzo bliskie, ale nie o tym teraz mamy rozmawiać. Nasze spotkanie zaczynało być coraz bardziej emocjonujące, bo ksiądz arcybiskup właśnie na to kładł nacisk. Zaczął wracać do swoich spotkań ze wspólnotą żydowską, do sugestii, że to nie jest środowisko, z którym warto mieć kontakty, że to środowisko mało wiarygodne – tak to nazwijmy. W pewnym momencie arcybiskup dość emocjonalnie zapytał, czy jestem obrzezany. Mnie zatkało. Zareagowałem wtedy inaczej niż teraz. Po prostu spytałem: „Ale o co ksiądz arcybiskup pyta? Jak można?”. A z tamtej strony było spokojne, wyważone, z premedytacją ponownie zadane to samo pytanie: „Niech ksiądz powie, nie ma w tym nic nienormalnego. Niech ksiądz powie, czy ksiądz jest obrzezany, czy ksiądz należy do tego narodu”. Dobrze, że ta rozmowa się wtedy skończyła.
Jak Państwo widzą, w tym dniu, przed audycją – wedle księdza Lemańskiego – nikt poza nim i arcybiskupem nie wie rzekomo o treści tej rozmowy. Co więcej, ksiądz Lemański sam podkreśla, że rzucił na arcybskupa wstrętne sugestie o jakieś nadużycia związane ze sferą seksualną. Z rozmowy wyraźnie wynika, że wyznanie o rzekomych pytaniach arcybiskupa związanych z dialogiem-polsko żydowskim jest dla niego trudne i pada po raz pierwszy.
I to jest podstawa do bardzo poważnych pytań. Ale najpierw cofnijmy się nieco w czasie.
4. Środa, 10 lipca 2013 roku. Janusz Palikot gości u Moniki Olejnik. Wspólnie recenzują i reedukują Kościół.
To czy ten biskup miał czy nie miał racji w sprawie księdza Lemańskiego to jest dla mnie drugorzędne, o ile nie jest prawdą, bo to byłby element skrajnie niebezpieczny, a jest taka informacja… w mieście, że chodziło o dosyć okropne zarzuty. Mianowicie rzekomo biskup miał pytać księdza Lemańskiego czy jest obrzezany.
W momencie gdy Palikot stwierdza, że „jest taka informacja” i dochodzi do źródła, na chwilę się waha. Bo zdał sobie sprawę, że podaje informacje, których nie powinien jeszcze podawać. Przecież w tym momencie ksiądz Lemański gra jeszcze rolę człowieka, który nie chce powiedzieć o co chodzi, treść rzekomej rozmowy jest podobno jego, i tylko jego, tajemnicą! O rzekomych pytaniach o obrzezanie powie dopiero następnego ranka w TOK FM.
Pytanie: skąd Palikot wiedział o tym, co powiedział? A może nie tyle się o tym dowiedział, co jego środowisko, ludzie powiązani z Urbanem i byłą esbecją, realizują pewien scenariusz? Pytanie zasadne tym bardziej, że jest w tej układance jeszcze jeden kamyczek.
5. Piątek, 12 lipca 2013 roku. W kioskach jest dostępny wulgarny tygodnik antyklerykalny „Fakty i Mity”. To po prostu inna wersja urbanowego „NIE”, pismo, które zatrudniało swego czasu esbeka, mordercę księdza Jerzego Popiełuszki, Grzegorza Piotrowskiego. A nie jest wykluczone, że nadal pisze on dla FiM pod pseudonimami. Tygodnik ten, jak każdy, by zostać wydrukowany musi być zamykany kilka dni wcześniej. Nie ma żadnych szans by wyznania księdza Lemańskiego w TOK FM, z czwartku 11 lipca, mogły znaleźć się w gazecie. Zresztą, nie ma żadnego ich opisu. Jest jednak coś, co sugeruje, że twórcy pisma wiedzą co będzie się za kilka dni działo. Zamieszczają „komiks”, który doskonale odwzorowuje opowieść księdza Lemańskiego. Przepraszamy za wulgarne treści, ale nie mamy wyjścia, musimy pokazać poniższe zdjęcie:



PYTANIE: Skąd gazeta kumpli mordercy księdza Jerzego miała wcześniej wiedzę o tym jak będzie wyglądało „wyznanie” księdza Lemańskiego? Skąd znał wcześniej treść tego „wyznania” Palikot? Może to w ogóle nie było „wyznanie”, tylko element esbeckiego scenariusza, który krok po kroku jest realizowany w celu przeprowadzenia kolejnego ataku na Kościół? Uderzenia w biskupa, który bez względu na cenę pozostaje wierny nauczaniu Kościoła katolickiego?
Wygląda na to, że osobom pragnącym uderzyć w arcybiskupa Hosera i Kościół Katolicki w Polsce bardzo się spieszy. Pewnie stąd te chronologiczne niespójności. Prawdopodobnie liczono na to, że nikt nie zwróci uwagi na te DROBNE nieścisłości w datach pojawiania się kolejnych informacji. Tymczasem Leszek Sosnowski autor artykułu zebrał i poukładał ukazujące się w mediach wiadomości pokazując, że mamy z dużym prawdopodobieństwem do czynienia z akcją specjalną mającą kolejny raz ośmieszyć hierarchię Kościoła.

źródło:
http://wpolityce.pl/artyk...ksiedza-jerzego
http://www.rp.pl/artykul/60498.html?p=4

http://www.eprudnik.pl/operacja-ksiadz-lemanski/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 15 Lipiec 2013, 14:16    [Cytuj]

Widziałam wczoraj w Tv.
Teatr, a nawet cyrk pod kościołem. No i oczywiście usłużne media zupełnie przypadkiem tamtędy przejeżdżały, a nagranie wyszło zupełnie niechcący.

Co innego taka Jasna Góra! Kto by to oglądał. Kilkusekundowa migawka zupełnie wystarczyła telewidzom.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 15 Lipiec 2013, 23:39    [Cytuj]

Chwała Bogu, chyba zorientował się, że został tematem zastępczym.

Skruszony ks. Wojciech Lemański na swoim blogu poinformował parafian, że postanowił podporządkować się decyzji abp. Henryka Hosera i opuścić parafię. "Jeśli ktokolwiek zdarzeniami ostatnich tygodni w Jasienicy poczuł się dotknięty lub zgorszony - szczerze przepraszam" - napisał.

Publikujemy treść oświadczenia:


Cytat:
Moi jasieniccy Parafianie,

Dziękuję Wam za wsparcie i życzliwość. Nasze bycie razem przez ostatnich siedem lat było dla mnie ważnym i niezapomnianym doświadczeniem na mojej życiowej drodze. Bardzo wiele się od Was nauczyłem. Mam nadzieję, że moja posługa była cenna również dla Was.

Niedzielne wieczorne zgromadzenie przy plebanii i to co się wydarzyło przed kościołem dziś rano dowodzi jak ciężko jest zapanować nad rozbudzonymi emocjami. To jest zrozumiałe, ale niczemu nie służy i szkodzi nam wszystkim.

Jeśli ktokolwiek zdarzeniami ostatnich tygodni w Jasienicy poczuł się dotknięty lub zgorszony - szczerze przepraszam.

Zdecydowałem podporządkować się decyzji Księdza Biskupa Ordynariusza w mojej sprawie. W najbliższym czasie przekażę kierowanie parafią wyznaczonemu administratorowi. Wyprowadzę się z domu parafialnego i poza parafią będę czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w tej sprawie.

Tę decyzję skonsultowałem z Parafialną Radą Duszpasterską i z Kurią Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Bardzo Was proszę abyście uszanowali moją decyzję podjętą w zgodzie z własnym sumieniem i z tym jak rozumiem swoją odpowiedzialność za wspólnotę.


KAI, lz


Za ks. Lemańskiego
+++
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 17499
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Lipiec 2013, 07:47    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
Chwała Bogu, chyba zorientował się, że został tematem zastępczym.

Skruszony ks. Wojciech Lemański na swoim blogu poinformował parafian, że postanowił podporządkować się decyzji abp. Henryka Hosera i opuścić parafię.


Ziarno nieufności do kościoła zostało jednak zasiane. Poza tym nadszarpnięta została reputacja abp Hosera. I o to głównie prowokatorom chodziło. A ks. Lemański zapewne stanie się nową gwiazdą tzw. kościoła otwartego. Nie sądzę, aby całkowicie usunął się w cień. Skoro zaczął, to zapewne będzie to dzieło negowania stanowiska kościoła w sprawie in vitro kontynuować. I nie tylko to stanowisko. Może zostanie kolejnym pupilkiem GW.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2169
Skąd: Śląsk

Wysłany: 16 Lipiec 2013, 14:00    [Cytuj]

Może tak być.
Kościół powinien za niego modlić się. I to bardzo.
+++
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 22 Lipiec 2013, 16:28   zapomniana, zbuntowana parafia z przed ponad półwieku [Cytuj]

Już tacy byli
zbuntowani,nowocześni a dzisiaj śpią na cmentarzach zapomnieni..tak ksiądz ,jak i zbuntowani parafianie...a było to bardzo dawno temu,gdy komuniści rządzili Polską i marzyli im się nowocześni księża,zwani wtedy "świeckimi "
pozdrowienia ze wspomnieniami z dawnych lat
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,093 sekundy. Zapytań do SQL: 9