ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Coltrane
6 Październik 2011, 18:18
Wybory w Polsce.
Autor Wiadomość
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 20 Sierpień 2013, 17:51    [Cytuj]

Zobaczymy.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Sierpień 2013, 06:56    [Cytuj]

To nie koniec kłopotów PO

Wewnętrzne wybory nie pomogły Platformie. 
W sondażu dla „Rz" partia Donalda Tuska znów traci poparcie.

Gdyby wybory odbyły się w minioną niedzielę, do urn poszedłby co drugi Polak. W głosowaniu zwyciężyłoby bezapelacyjnie PiS – na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować niemal co trzeci Polak (prawie 33 proc.) zdecydowany pójść na wybory. To niemal identyczne poparcie jak w poprzednim sondażu z połowy sierpnia (spadek o 1 punkt).

Wyborcza wygrana Donalda Tuska z Jarosławem Gowinem nie poprawiła notowań Platformy – w ciągu tych dwóch tygodni partia zaliczyła wyraźną zniżkę notowań. W tej chwili na PO chce głosować niecałe 22 proc. Polaków, a to spadek o 4 punkty w porównaniu z poprzednim badaniem.

Praktycznie nie zmieniły się notowania kolejnych w sondażu ugrupowań: SLD (15 proc., wzrost o 1 punkt) oraz PSL (5 proc., spadek o 1 punkt). Wciąż trwa za to zła passa Ruchu Palikota, który z notowaniami na poziomie nieco ponad 3 proc. (spadek o 3 punkty) nie miałby szans wejść do Sejmu. Poza parlamentem znalazły się także Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, która co prawda ustabilizowała...

http://archiwum.rp.pl/art...lopotow-PO.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 27 Sierpień 2013, 12:12    [Cytuj]

Niby tak, ale nadal sporo omamionych.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 29 Październik 2013, 18:24    [Cytuj]

Nowa jakość partii Jarosława Kaczyńskiego.

Zbliżające się wybory parlamentarne mają dziejowo znaczącą wagę, bo tym razem gra idzie o historyczną stawkę, czyli przyszły los Polski na całe dekady.

Bowiem wynik wyborów 2015 zdecyduje, czy na wzór węgierski Polskę weźmie w swoje ręce szeroko pojęty „obóz kontr-lewicowy”, czy przez kolejne dekady będą nadal nasz kraj łupić post-komunistyczne partie „lewicowe”. Można więc powiedzieć, że waga wyborów 2015 jest porównywalna ze znaczeniem wyborów 1989.

Bo o ile wybory 1989 są symbolem upadku komuny, o tyle zachodzi realna szansa by wybory 2015 stały się logo ostatecznego kresu dewastujących Polskę rządów post-komuny usankcjonowanych przy okrągłym stole.

Słowem wóz albo przewóz!!!

Proszę zwrócić uwagę że zamiast słowa „prawica” napisałem „obóz kontr-lewicowy”, a zrobiłem to dlatego, że opinia o polskiej „prawicy”, nie bez winy rzeczonej, została przez post-komunistów sprytnie i skutecznie zdewaluowane i nie zawsze dobrze, bądź jednoznacznie się ludziom kojarzy. A co jeszcze ważniejsze, coraz bardziej realna staje się „lewicowa” koalicja Donald Tusk – Leszek Miller.

Aktualnie „obóz kontr-lewicowy” to środowisko opozycji narodowo-solidarnościowej i częściowo kościelnej a najsilniejszą partią w tym obozie jest bezsprzecznie Prawo i Sprawiedliwość, a więc to PIS będzie partią wiodącą „obozu kontr-lewicowego” w czasie kampanii wyborczej.

Jednakże ostatnimi laty post-komuniści z powodzeniem przyprawili PIS-owi gębę niereformowalnej i pozbawionej zdolności koalicyjnej partii ultra-konserwatywnej i moim zdaniem PIS chcąc wygrać wysoko wybory, co jest niezbędne do stworzenie sprawnego rządu, musi zmienić swój partyjny wizerunek i przekonać potencjalnych wyborców, że idzie do wyborów jako „partia nowej jakości”.

Uważam, że taką nową jakością może być właśnie hasło: „PIS liderem obozu kontr-lewicowego”, a w czasie zbliżającej się kampanii wyborczej prominenci i działacze PIS powinni jak ognia unikać źle lub błędnie kojarzonego słowa „prawica” zastępując go konsekwentnie i przy każdej możliwej okazji sloganem „obóz kontr-lewicowy”.

Ale same hasła i slogany nie wystarczą. Dlatego najlepszą moim zdaniem drogą uwiarygodnienia tej nowej jakości byłoby schowanie przez PIS opatrzonych działaczy partyjnych, szczególnie tych nadmiernie radykalnych, i wysunięcie na plan pierwszy znających się na gospodarce i na procedurach prawnych zdolnych polityków młodszych generacji. Moim zdaniem jest to warunek sine qua non by Prawo i Sprawiedliwość mogło skutecznie rządzić, gdyż „leciwi” działacze są nieodwracalnie skażeni starym myśleniem jeszcze z okresu komuny.

Taki zabieg socjotechniczny wytrąciłby post-komunistom z rąk oręż jakim wciąż jest straszenie Polaków powrotem do władzy "krwiożerczej prawicy” kojarzonej podświadomie przez potencjalnego wyborcę z Czwartą RP, która w wyniku indoktrynacji mediów mainstreamowych sporej części Polaków wciąż się jawi jako partia zamordystyczna, która z tego powodu została zmuszona do odstąpienia od rządzenia.

Jednocześnie Prawo i Sprawiedliwość powinno bardziej niż do tej pory wyeksponować swój program gospodarczy i konsekwentnie przypominać Polakom zabójczą dla naszego kraju rabunkową gospodarkę rządów lewicowych.

Nie mniej ważnym byłoby również przyznanie się przez Prawo i Sprawiedliwość do popełnionych błędów i zrezygnowanie z obrony tego, czego się nie da obronić, co pokazałoby, że PIS w przeciwieństwie do partii Donalda Tuska jest partią uczciwą.

Kluczowo moim zdaniem ważną sprawą jest także ułożenie się Jarosława Kaczyńskiego z partiami byłych prominentów PIS celem stworzenia, przynajmniej na czas kampanii wyborczej wspólnego obozu kontr-lewicowego.

I już ostatnia sprawa.

Czy to piłka nożna, tenis, czy polityka - amatorzy nie mają szans wygrać z zawodowcami. Dlatego też Prawo i Sprawiedliwość powinno choćby nawet za duże pieniądze „zaangażować” profesjonalistów, którzy nauczą działaczy partii Jarosława Kaczyńskiego jak unikać dyskredytujących partię wpadek, jak ta z profesorem Rońdą.

Myślę, że dopiero spełnienie wszystkich, powtarzam wszystkich powyższych warunków stwarza partii Jarosława Kaczyńskiego realne szanse powrotu do władzy.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
http://naszeblogi.pl/4193...wa-kaczynskiego
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 6 Marzec 2014, 19:32    [Cytuj]

Jest tylko jeden sposób na obalenia komuny, znanej pod nazwą Układ Okrągłego Stołu : nie oddać ani jednego głosu na partie powiązane z tym Układem. Wtedy nawet ruskie serwery nie pomogą...


Kontrowersje wokół serwerów

W związku z wątpliwościami dotyczącymi pochodzenia serwerów, które obsługują wybory w Polsce, poseł Krystyna Pawłowicz oczekuje informacji od przewodniczącego PKW.

W piśmie poseł pyta o sposoby i techniki obliczania wyników, stosowanych w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych, a także informacji dotyczącej zbliżających się wyborów w 2014 r. – do Parlamentu Europejskiego, samorządów oraz w 2015 r. do Sejmu i Senatu.

Prof. Pawłowicz pyta m.in. o to, jakie serwery obsługiwały i będą obsługiwać wybory w Polsce, na terenie jakiego państwa fizycznie się znajdowały i kto był odpowiedzialny za ich serwis?
Tą są poważne obawy, które nurtują Polaków – podkreśliła poseł Krystyna Pawłowicz. Dlatego trzeba te informacje przekazać społeczeństwu.

- Pojawiło się w obiegu publicznym określenie, że „ruskie serwery liczą polskie wybory”. Nikt tego nie dementował. Władze nigdy nie zabrały głosu w tej sprawie. Tymczasem jasna wypowiedź jest teraz niezwykle ważna dla Polski, w warunkach naszych bardzo napiętych stosunków ze Wschodem. Rosja prowadzi teraz bardzo agresywne działania i pojawiają się też różnego rodzaju prowokacyjne wypowiedzi. Opinia publiczna chce wiedzieć, czy Rosjanie nie dokonają zamachu na polski system wyborczy – powiedziała poseł Krystyna Pawłowicz.

Liczne podejrzenia co do pochodzenia serwerów i nieprawidłowości pojawiały się po ostatnich wyborach, w których startował prezes Jarosław Kaczyński. Różne środowiska wskazywały na nieproporcjonalne czasowo zmiany w liczeniu głosów.

RIRM

http://www.radiomaryja.pl...wokol-serwerow/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 23 Marzec 2014, 19:54    [Cytuj]

​Dlaczego nie wygramy wyborów?

Najpierw odpowiem na pytanie, kto to jest My? My, to prawicowa opozycja. A co to znaczy, że nie wygramy? Po pojęciem "niewygrania" wyborów, rozumiem każdy wynik gorszy od takiego, który daje PiS możliwość samodzielnego rządzenia Polską! Żeby odnieść sukces, PiS musi samodzielnie rządzić! Żeby mieć realny, trwały wpływ na media, Radę Radiofonii i Telewizji, rady nadzorcze spółek medialnych i innych, na sądownictwo i resorty siłowe, politykę międzynarodową, wewnątrz- i poza-unijną PiS musi wygrać wybory tak, jak Orban, całkowicie i bezdyskusyjnie!

Ale żeby tak się stało, trzeba przestać zachowywać się jak dzieci w piaskownicy. Panowie Ziemkiewicz i Macierewicz muszą wreszcie wydorośleć. Nie chcę tu i teraz pisać, kto - moim zdaniem - ma więcej, a kto mniej racji i dlaczego, bo to TERAZ nie ma zasadniczego znaczenia. Przyczyny katastrofy trzeba wyjaśnić i to powinno panów łączyć, a kto kogo pocałuje i gdzie, to sobie powinni załatwiać sami, a nie zawracać głowy takimi sprawami wyborcom, bo to tylko nam wszystkim szkodzi!

Żeby wygrać wybory, trzeba przestać się obrażać na krytykę, zwłaszcza tę konstruktywną. Można na tym blogu znaleźć przykłady osób, które za słowa krytyki zostały odsądzone od czci i wary, (na przykład pan Krzysztof Pasierbiewicz, za krytykę prawicowych mediów). Mam prawie pewność, że i mnie spotka to samo...

A skoro już o wolnych mediach mowa, trzeba przyciągać do nich ludzi, zwykłych ludzi, przez ciekawą ofertę nie tylko patriotyczną, ale też sportową, informacyjną, rozrywkową dokładnie tak jak to napisał Maszkaron w notatce: Co zjada prawicowe media!

Trzeba wreszcie skończyć z naiwną wiarą w idealnych "prawicowych ludzi", którzy wygrają wybory i z przekonaniem, że teraz już wahadło musi wahnąć się w prawą stronę. Dokładnie odwrotnie aniżeli napisał Rybak w komentarzu do wyżej wymienionej notki. Takich idealnych ludzi nie ma, albo jest niewielu, a nawet gdyby byli, to nie oni wygrają wybory. Wygrywa się wybory przez przyciągnięcie szerokich mas zwykłych ludzi, którzy piją piwo, lubią szybkie samochody, lubią sex, plotki itd, itp. Dokładnie tak jak to zrobił Orban na Węgrzech! A wahadło oczywiście wahnie się teraz w prawo, na skutek koszmarnych błędów popełnianych przez rząd, ale to, co niewątpliwie psuje obecna władza, może nie wystarczyć, by wychylenie wahadła było wystarczająco duże! Trzeba pomagać, pracować, współpracować na rzecz tego, by wahadło miało odpowiednią energię!

I tu koło się zamyka. Żeby wygrać wybory trzeba przyciągać, a nie odstraszać potencjalnych sojuszników, szukać wspólnych poglądów i je podkreślać, a nie wynajdywać najdrobniejsze różnice! Trzeba być jak, nie przymierzając, Pan Jezus, z dzisiejszej Ewangelii, który potrafił przyciągnąć do siebie każdego, nawet - co było dla współczesnych mu Żydów zupełnie nie do pomyślenia - Samarytankę i to pięciokrotnie zamężną, żyjącą aktualnie w konkubinacie!

Losek
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 26 Marzec 2014, 14:33    [Cytuj]

Dlaczego PiS nie wygra wyborów?

Dlatego, że nie może ich wygrać.

PO, jest partią założoną i kontrolowaną przez agenturę. Przez rosyjską agenturę. Tak się jednak składa, że agentura rosyjska akurat teraz ściśle współpracuje z agenturą niemiecką. Sam Tusk jest tresowaną małpą Drogiej Anieli a Komorowski, wielkiego demokraty, Wołodii Putina.

„Strażnik Zyrądola”, który jest jednocześnie ucieleśnieniem defektu masy i zaniku mózgu, mąż kaszalota (jak sam określał panie podobnych powabów), który to (kaszalot) jest córką funkcjonariuszy MBP wyższego szczebla i otoczony odpowiednimi „doradcami” wraz z Koziejem jego, wypełnia dyrektywy pochodzące bezpośrednio z Kremla. Donald natomiast te same i z tego samego źródła, tylko via Berlin.

W tym wszystkim uczestniczy, z sukcesami, agentura Judajczyków, która dba m.in. o to, by Polska była nieustannie ośmieszana i pomawiana w zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej prasie, kształtującej „odpowiedni” obraz Polski i Polaków w równie jak nasze, wymóżdżonych społeczeństwach Zachodniego Świata. I, jednocześnie, wpływająca niezwykle skutecznie na administrację Obamy, który to Pan Prezydent, przy współpracy i Berlina, i Moskwy zresztą, a także „stanowiska polskiego rządu”, udupił nie tylko jankeską tarczę antyrakietową, ale wybił z głowy myślącym Polakom jakąkolwiek perspektywę rozmieszczenia na terytorium Polski amerykańskich baz, dysponujących realną siłą militarną. A brak przesunięcia sił NATO-wskich na wschód jest realizacją życzenia Moskwy, które to życzenie nie podlegało dyskusji już na samym początku rozszerzenia Sojuszu na Wschód.

I tak Polska została skazana na rolę państewka buforowego, niezdolnego ani do realnej obrony własnego terytorium, ani zdolnego do prowadzenia samodzielnej polityki wewnętrznej. O zagranicznej nie wspominając...

Przystąpiono więc do procesu rozkładania polskiego przemysłu, rzucano kłody pod nogi wszelkim inicjatywom mającym pomóc polskiej myśli naukowej, skazywano kraj na konieczność zakupu wszelkich nowoczesnych technologii i to w niezwykle ograniczonej skali. Rozmontowywano polskie siły zbrojne, likwidowano strategiczne dziedziny gospodarki lub poddawano je faktycznej kontroli Niemiec albo (częściej) Rosji.

Tusk doprowadził do sytuacji, że Polska nie jest rządzona a jedynie zarządzana w myśl dyrektyw pochodzących od państw ościennych i im służących.

Jednocześnie następował proces ogłupiania i oszukiwania Narodu przy pomocy potężnych i wszechwładnych koncernów medialnych założonych i kontrolowanych przez agentury. Wmawiano Polakom, że są nieistotni, że bycie Polakiem to siara, że symbole narodowe to przeżytek, że trzeba być „nowoczesnymi”, że tradycja i polski kod kulturowy to infantylny „moheryzm”, że „polskość to nienormalność”-by zacytować samego Tuska.

Nie zapomniano o skłócaniu Polaków, o stygmatyzowaniu całych grup społecznych, o wyszydzaniu jednych i gloryfikowaniu innych. Zapewniono faktyczną ochronę złodziejom, przestępcom, aferzystom wykorzystując perfekcyjnie tak zwany wymiar sprawiedliwości, w którym na wieki wieków obstalowani są sędziowie mierni, bierni ale wierni, w ogromnej części potomkowie sądowych zbrodniarzy najczarniejszych, stalinowskich czasów. Którzy kpią w żywe oczy Polakom, sądząc ich w imieniu Rzeczypospolitej...

Oczywiście nie zapomniano o młodym pokoleniu, odpowiednio modyfikując programy szkolne, by Polski, Polaków i polskości było w nich możliwe jak najmniej, a jeśli już to w odpowiednim kontekście...

Ergo, realizując plany możnych, przez dziesięciolecie już, z dwiema krótkimi przerwami, demoralizowano systemowo naród polski, sprowadzając go do roli plemienia. Plemienia ogłupionego i nieświadomego kim jest i po co żyje.

Realizując ten plan Tusk, by tylko utrzymać władzę, nie mrugnął powieką spiskując nieomal otwarcie z Putinem przeciwko Prezydentowi „własnego” kraju i przy wtórze, i aprobacie usłużnych mediów, które podobnie jak on doprowadziły do perfekcji metodę kontr-faktyczności, używając jej na co dzień i z zupełną, niepohamowaną niczym, bezczelnością.

Nawet niezmienna zasad polityki, w krajach demokratycznych, mówiąca o tym, że nie wystarczy mieć racji, ale trzeba do niej przekonać większość, została przez Tuska odwrócona. „Można nie mieć racji, ale trzeba przekonać większość, że się ją ma”- oto kredo tej bandy. I ta zasada jest, ze znakomitym skutkiem, realizowana przez mass media, które dzisiaj, w czasie powrotu do jaskiń i kultury obrazkowej, wywiązują się z zadania perfekcyjnie.

Dosłownie dzisiaj obserwujemy apogeum tej i takiej manipulacji. Tusk przejął, bez mrugnięcia okiem, narrację Kaczyńskiego i jest ona dobra, mądra, słuszna i odpowiedzialna. Ale to samo wypowiadane przez J.K. było głupie, wsteczne, siarskie i groźne. Oto szczyt szczytów manipulacji!

Ale to o czym napisałem powyżej i wiele, wiele innych rzeczy było i jest inwestycją w „polski problem”. Inwestycją Rosji, Niemiec i Izraela. (Także pomniejszych szatanów.) A nikt nie lubi nie trafionych inwestycji... Każdy, poważny kraj, każde poważne państwo dba wszak o swoje inwestycje. I jest zdolne, w każdej chwili, swoich inwestycji bronić. Nie dopuścić by lata wytężonej pracy i bardzo poważnej kasiory poszło na marne. I ani Rosja, ani Niemcy, ani Judajczycy nie pozwolą by Polska mogła stawać się na powrót Polską. No way!!!

Ponieważ „Polska nie jest nikomu potrzebna”. Ba! Polska mogłaby skutecznie przeciwstawiać się Wielkiemu Planowi Moskwy i Berlina, a więc planowi stworzenia potężnej przestrzeni Euroazjatyckiej kontrolowanej przez Niemców i Rosjan. Przestrzeni, w której nie ma miejsca i potrzeby na istnienie żadnych, suwerennych państw narodowych. W Ruso-Germanii bowiem, mniej wartościowe ludy (bo już nie narody) są przeznaczone li tylko do bycia tanią i milcząca siłą roboczą. A i to też tylko do czasu. Bo tych ludów i narodów jest za dużo. Stąd plan „redukcji”, czytaj - wymierania Polaków. I nie tylko Polaków...

I właśnie dlatego PiS nie może wygrać wyborów. I dlatego właśnie mamy taką, a nie inną PKW, takie sądy, prokuratury, policję. I taką administrację, takie „służby” i taką armię, takich dowódców, dyrektorów, szefów... Takie państwo!

Jeżeli Polacy chcą istnieć. Jeżeli chcą mieć własne państwo, jeżeli chcą żyć, to muszą tę hydrę obalić. Obalić i osądzić. Nie ma, niestety, innej drogi. Czas istotnie demokratycznych wyborów, jest czasem przeszłym dokonanym.

Nie wiem kiedy tak się stanie. A, po Smoleńsku wciąż zadaję sobie pytanie, co jeszcze stać się musi, by Polacy znów (który to już raz?) wybili się na niepodległość? I czy w ogóle są jeszcze do tego zdolni? I sam sobie odpowiadam, że nie. Nie!

Czyżbyśmy znów utracić musieli własne państwo? Czy to jest jedyna droga...?

http://naszeblogi.pl/4536...e-wygra-wyborow
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Marzec 2014, 22:39    [Cytuj]

Syriusz napisał/a:

Jeżeli Polacy chcą istnieć. Jeżeli chcą mieć własne państwo, jeżeli chcą żyć, to muszą tę hydrę obalić. Obalić i osądzić. Nie ma, niestety, innej drogi. Czas istotnie demokratycznych wyborów, jest czasem przeszłym dokonanym.


Ja cały czas to podkreślam - obalić tę hydre, czyli Układ Okrągłego Stołu - to jedyna droga do odzyskania Polski, do odbudowy silnego, suwerennego i samowystarczalnego państwa, niezależnego od takich tworów jak Unia Jerwopejska.

Tylko jak tę hydrę obalić ? Czy to w ogóle jest realne ?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,069 sekundy. Zapytań do SQL: 10