ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Śmierć generała
Autor Wiadomość
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 28 Maj 2014, 15:21    [Cytuj]

Polacy nie płaczą po Jaruzelskim. Sondaż: nie chcemy żałoby po czerwonym bandycie

Niemal 74 proc. ankietowanych w sondażu Homo Homini dla "SuperExpressu" nie zgadza się na ogłoszenie żałoby narodowej po Wojciechu Jaruzelskim.

Według sondażu Homo Homini dla "Super Expressu" aż 74,1 proc. ankietowanych zdecydowanie lub raczej się nie zgadza na ogłoszenie żałoby po byłym szefie WRON. Wprost przeciwnego zdania jest 17,6 proc. respondentów. Kolejne 8,3 proc. nie ma zdania. "Polacy żegnają więc generała raczej chłodno" - komentuje "SuperExpress".

O wprowadzenie żałoby narodowej apelował do prezydenta Bronisława Komorowskiego szef postkomunistów Leszek Miller. Lider SLD opowiadał przy tym bajki, twierdząc, że generał był ofiarą represji stalinowskich, "budował Polskę w takich warunkach, w jakich mógł to czynić", oraz "wprowadził stan wojenny, chroniąc tysiące polskich istnień".

Niestety - Jaruzelski pochowany zostanie na Powązkach Wojskowych, a pogrzeb będzie miał charakter państwowy. Za "właściwe" uważa to premier Donald Tusk.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Maj 2014, 11:13    [Cytuj]

Honory za walkę z Narodem

Wojciech Jaruzelski, komunistyczny dyktator, który nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie przed sądem, będzie miał pogrzeb z pełnym ceremoniałem państwowym i wojskowym. To wywołało zrozumiałe protesty wielu środowisk. Tak samo jak fakt, że Jaruzelski zostanie pochowany na warszawskich Powązkach. Ale klamka zapadła, prezydent i rząd decyzję już podjęli. A że nie tylko władze mają świadomość, że takie traktowanie byłego I sekretarza KC PZPR, ulubieńca Leonida Breżniewa, jest – mówiąc oględnie – nie na miejscu, próbują wszelkimi sposobami swoją decyzję usprawiedliwić. Najczęściej podnoszony jest argument, że przecież Jaruzelski miał tak wielkie zasługi w „dekompozycji PRL”, przejściu od totalitaryzmu do demokracji, że zmywa to jego poprzednie winy. Ale równie często jesteśmy bombardowani argumentami, że Jaruzelski był przecież generałem i legalnie wybranym prezydentem.

Do tego chóru przyłączył się minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, który uważa, że przywódcy komunistycznej junty, która wprowadziła stan wojenny, wystawny pogrzeb po prostu się należy. – Istnieje pewny elementarny szacunek dla rytuałów państwa, które powinny być utrzymywane niezależnie od osoby – twierdzi Sienkiewicz. Co ciekawe, minister mówi jednocześnie, że chowanie z honorami byłego dyktatora nie zatrze tego, że Jaruzelski był przywódcą wojny z Narodem. Gdzie tu sens i logika?

Panie ministrze, jeśli ktoś był przywódcą wojny z Narodem, to na państwowy pogrzeb na pewno nie zasługuje. Jeśli ktoś większość swojego życia poświęcił na umacnianie komunistycznej dyktatury w Polsce, to nie powinien być z honorami odprowadzany do grobu. Jakiż to przekaz władze fundują Polakom? Jaką wspólnotę narodową budujemy, wokół jakich wartości?

Honory należą się narodowym bohaterom, a nie tym, którzy z Narodem walczyli.
U nas jest inaczej. Ta sama wojskowa kompania reprezentacyjna, która daje salwę honorową nad szczątkami bohaterów antykomunistycznego podziemia, potem przychodzi nad groby komunistycznych dygnitarzy, często oprawców tychże patriotów. A niestety do grona oprawców zalicza się i Jaruzelski, bo zwalczał czynnie „bandy”, jak komuniści nazywali żołnierzy WiN, NSZ i innych organizacji walczących z sowietyzacją Polski. Potem był jeszcze Grudzień ’70, stan wojenny i wiele innych wydarzeń świadczących o tym, komu naprawdę służył ostatni przywódca PRL. I za to ma być teraz czczony jak bohater. Orwell w czystej postaci.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.p...-z-narodem.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 29 Maj 2014, 13:12    [Cytuj]

Trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 29 Maj 2014, 13:26    [Cytuj]

Faryzeusze w służbie zdrajcy.

Zero szacunku dla majestatu odchodzenia, zero szacunku dla wartości chrześcijańskich i dla tradycji, która w pewnych sytuacjach nakazuje milczeć (…) Do generała Jaruzelskiego można mieć różne zastrzeżenia. Jest jednak pierwszym prezydentem niepodległej Polski, oficerem i człowiekiem u kresu swojego trudnego życia. Na pewno nie zasłużył na takie chamstwo – napisał w Gazecie Wyborczej Wojciech Czuchnowski.

Temu wrażliwcowi z Czerskiej chodzi o dyskusję, jaką w prawicowych mediach wywołuje przyszłe miejsce pochówku renegata i zdrajcy narodu polskiego, Wojciecha Jaruzelskiego.
Już myślałem, że Czuchnowski siedzi gdzieś w kącie i szlocha po tym jak został pominięty przez Komorowskiego i w worku medali przeznaczonych dla lokajów Systemu z dworu Michnika zabrakło tego jednego jedynego, który niestety nie zawisł na jego służbowej liberii. Jednak nie, on się nie marze jak mazgaj. On się już otrząsnął i jest pełen wiary, że w przyszłej edycji, może już za rok, wypnie swoją pierś i niczym sowiecki sierżant będzie pełen szczęścia obnosił się z połyskującym na klacie orderem.
Oberwało się od Czuchnowskiego Bronisławowi Wildsteinowi, który napisał, że Powązki to „miejsce dla polskich patriotów”, a nie dla kremlowskiego pachołka. Dostał też za swoje Tadeusz Płużański, który moim zdaniem jest autorem najsprawiedliwszej propozycji wyrażonej słowami : Niech go wywiozą do Moskwy i pochowają w mauzoleum na placu Czerwonym. Obok jego czerwonych idoli

Czuchnowski nagle stał się wrażliwy na tradycję i wartości chrześcijańskie i to w sposób bardzo wybiórczy, tak jak i jego Wybiórcza Gazeta.
Mnie na przykład bardziej razi „zero szacunku dla majestatu odchodzenia”, Moniki Jaruzelskiej, córki generała, która w momencie, kiedy umiera jej ojciec dalej popija winko podczas spotkań promujących jej książkę o „dzielnym ojczulku”.
Czy Czuchnowski już zapomniał o rozpętanej przez jego środowisko dyskusji dotyczącej pochówku pary prezydenckiej na Wawelu? Czy zapomniał jak sam posługując się kłamstwem bezcześcił pamięć po poległych gen. Błasiku i kpt. Protasiuku?
Czy wrażliwiec Czuchnowski już zapomniał, że to jego gazeta przeprowadzała ekskluzywne wywiady z dwukrotnie karanym za przestępstwa pospolite lumpem, Dominikiem Tarasem, który dostąpił tego zaszczytu gdyż stał się przywódcą watahy zakłócającej czas żałoby i modlitwę pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu? O poszanowaniu wartości chrześcijańskiej pisze gość, którego gazeta słynnym wywiadem z Bronisławem Komorowskim, rozpętała wojnę z symbolem chrześcijaństwa, czyli krzyżem.
Czuchnowski nie reagował, kiedy zwyrodniała dzicz moczem gasiła znicze na Krakowskim Przedmieściu i wrzeszczała, „Jest krzyż, jest impreza”, a dziś lamentuje i rwie sobie włosy z głowy z powodu jego zdaniem, deficytu humanitaryzmu.
A jakimż to poszanowaniem tradycji panie redaktorze Czuchnowski był ubaw pańskich przyjaciół, którzy w Święto Niepodległości radośnie podrygiwali w rytm refrenu piosenki „Dymać orła białego…ha…ha…buuum”?

Jednego może Czuchnowski być pewien. Polscy patrioci tym różnią się od lewackiej tłuszczy, której on służy, że podczas pogrzebu Jaruzelskiego nie będą wykrzykiwać, „Jeszcze jeden!!!”, pomimo, że wśród żywych będzie zapewne jeszcze „człowiek honoru” Kiszczak. Nie będą reklamowali napoju o nazwie „Zimny Wojtek”, ani nie będą pluć na żałobników. To Czuchnowskiemu gwarantuje.
Nie gwarantuje jednak tego, że ktoś zainspirowany pomysłem Gazety Wyborczej nie założy sobie podkoszulka z napisem, „Nie płakałem po Jaruzelskim”. Jeżeli się nie mylę to z udziałem Czerskiej po śmierci papieża, a dziś już świętego Jana Pawła II zorganizowano konkurs „T-shirt dla wolności” i promowano hasło „Nie płakałem po papieżu”.
Panie redaktorze Czuchnowski, powiem wprost. Dobre rady można dawać tylko wtedy, kiedy samemu przestanie się dawać zły przykład.
Przedstawiciel i dobrze opłacany cyngiel środowiska reprezentującego tych, którzy przybyli tu ze wschodu w kufajkach i walonkach, uczący Polaków poszanowania dla tradycji i chrześcijańskich wartości to przykład wyjątkowej bezczelności, zarazem braku kontaktu z rzeczywistością

Spadająca gwałtownie sprzedaż Gazety Wyborczej jest najlepszym dowodem na to, że topnieje liczba Polaków dająca nabierać się na faryzejskie występy salonowych pismaków z Czerskiej.
Wojciechu Czuchnowski, „Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta” (Mt.23-26)

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Maj 2014, 18:53    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
Trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.


Stąd wniosek, że Polską rządzi mafia powiązana z dawnym reżimem bolszewickim, który u nas w Polsce dość dobrze się trzyma. Mają w swoich łapach wszystko, i praktycznie robią chcą. Szkoda że wielu Polaków tego nie widzi, na domiar złego popierając jeszcze tę bandę.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
AnnaE


Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2145
Skąd: Śląsk
Wysłany: 31 Maj 2014, 14:07    [Cytuj]

Inny świat. ONI mają nad nami przewagę, bo ich bronią jest nasz katolicyzm. Skrzętnie to wykorzystują.
Dawniej chociaż prymas był z nami.
Ale słuchałam peanu z wielką satysfakcją. Kwachowi głos drżał. W paczałkach było widać STRACH.
To walka ONYCH o byt. Nawrócenie generała zostawia ich sierotami. Tyle wart ich ateizm.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Maj 2014, 14:35    [Cytuj]

AnnaE napisał/a:
Tyle wart ich ateizm.


Dokładnie ! Chciałbym zobaczyć miny towarzyszy generała na wieść o jego nawróceniu. ;-)

Lewactwo nie ma nic do zaoferowania. Marksizmy, leninizmy, stalinizmy to totalna bzdura.
I każdy myślący to widzi. A każdy wierzący w Boga widzi, że te ich -izmy to dzieło demona.

Niemniej pojawiły się nie mniej groźne nowe niebezpieczeństwa. Szczególnie gender da się ludzkości we znaki. Owocem tegoż będą róznej maści zboczeńcy. A to jest jeszcze gorsze od marksizmu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Czerwiec 2014, 16:21    [Cytuj]

Nie można czcić Niezłomnych i ich morderców

Najnowszy wpis o. Dariusza Drążka na blogAiD

Zmarł Towarzysz Generał. Cóż, każdemu pisane. Od wielu lat mówiło się o miejscu przygotowanym dla Towarzysza w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych. Dwa miejsca wskazywał mi śp. Józef Szaniawski, z którym Powązki wiele razy przeszedłem wzdłuż i wszerz. On uczył mnie Powązek.

Być patriotą to duma, to honor, to zaszczyt i obowiązek. Nie mam w nienawiści towarzysza Jaruzelskiego, potrafię pomodlić się za niego i chcę, żeby był zbawiony. To jednak coś innego niż honorowy pogrzeb państwowy. Nawet przed sądami dezerterował przez ćwierć wieku, zasłaniając się orzeczeniami lekarskimi.

Żeby było jasne: gdyby nie habit, gdyby nie było skandalu na konto Radia Maryja – pojechałbym protestować. Protestuję zatem tu: To skandal! To degrengolada, której młodzież nie zrozumie – na szczęście!

Pogrzeb należy się każdemu. Jeśli Towarzysz Generał przyjął sakramenty święte i pojednał się z Kościołem – pogrzeb katolicki jak najbardziej. Podczas pogrzebu zwykle jest Msza Święta. Bardzo proszę – ale celebrowana przez właściwego proboszcza i tyle, bez kardynała, bez biskupa, bez hagiografii i kanonizacji. Urząd nie kanonizuje, urząd zwiększa odpowiedzialność. Jest jednak różnica między pogrzebem a uroczystościami państwowymi i honorami od Polski, salwami honorowymi od Polski. Polska nie może oddawać honorów człowiekowi, który był człowiekiem Moskwy w Warszawie. Nie można czcić Niezłomnych i ich morderców. Nie można w oknie Belwederu zapalać 13 grudnia świecy pamięci pomordowanych w czasie stanu wojennego i zapraszać „przywódcy tajnej grupy przestępczej” do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Schiza. Po prostu schiza. Nie można.

Towarzysz Jaruzelski był człowiekiem Moskwy w Polsce, więc jeśli już na jego pogrzebie grać jakiś państwowy hymn, to rosyjski, ale nie na Powązkach – tu rozbrzmiewa „Mazurek Dąbrowskiego” – lecz na placu Czerwonym w Moskwie. Żołnierze z orzełkami w koronie nie powinni oddawać honorów człowiekowi, który tę koronę zdejmował i skutecznie eliminował ludzi, którzy ideały orła w koronie pielęgnowali. Putinowska prasa rozpływa się o Słońcu znad Wisły, które zaszło: „wielki działacz”, „demokrata”, „ojciec współczesnej Polski”. Nie dziwię się. Towarzysz Jaruzelski pod koniec lat 80. w wypowiedziach wychwalał towarzysza Stalina. Prawdziwy demokrata.

Towarzysz Generał zwalczał podziemie niepodległościowe, zwalczał legalnie działające przed 1947 r. partie polityczne. Robił stalinowską karierę. Jako szef Głównego Zarządu Politycznego WP prowadził działalność indoktrynacyjną i sowietyzował polską armię, w latach 60. kierował brutalną przestępczą akcją zwalczania kleryków w wojsku. Towarzysz współpracował z całkowicie zsowietyzowaną zbrodniczą Informacją Wojskową – wojskowym odpowiednikiem UB. Jako jedyny z generałów opowiadał się za pozostawieniem w strukturach polskiego wojska sowieckiego marszałka, towarzysza Rokossowskiego. Kolejne funkcje – był szefem Sztabu Generalnego i ministrem obrony narodowej – dawały nowe możliwości służby Moskwie – przeprowadzał antysemicką czystkę w wojsku, jako „ludowy demokrata” krwawo dławił Praską Wiosnę w Czechosłowacji, protesty robotnicze – w tym na Wybrzeżu. Gdy w 1981 roku został premierem i I sekretarzem KC PZPR, miał już wszystko, stał się komunistycznym dyktatorem i zdławił polskie sierpniowe nadzieje, wypowiadając wojnę Narodowi, oraz usilnie prosił Sowietów o bratnią pomoc w razie potrzeby. Wreszcie zbankrutował. Gospodarka była skończona. Musiał oddać władzę. Czy można uznać go za „ojca współczesnej Polski”? A czy prawą rękę Hitlera w sprawach wojskowych, feldmarszałka Wilhelma Keitla, który w maju 1945 roku podpisywał akt kapitulacji, można uznać za ojca współczesnych Niemiec?

Nie wymienię wszystkich „zasług” towarzysza, które dadzą mu prawo do pogrzebu państwowego z asystą honorową Wojska Polskiego, bo taka jest decyzja głowy państwa. Zresztą wiele z tych „zasług” zniknęło już z teczki towarzysza Jaruzelskiego w latach 1989-1990. O jeszcze jednej „zasłudze” muszę wspomnieć: Towarzysz Generał szykował WP do kolejnej wojny, by ramię w ramię z Sowietami zaatakować Zachód. Według dokumentów Układu Warszawskiego scenariusz III wojny światowej zakładał dwa miliony zabitych i rannych oraz 43 polskie miasta zrównane z ziemią po atomowej odpowiedzi NATO. Ponownie z powierzchni ziemi miała zniknąć Warszawa, a z nią Szczecin, Wrocław, Poznań i Górny Śląsk. Polska miała być napromieniowana i skażona chemicznie. Takie gry wojenne prowadzili sowieccy towarzysze. A demokrata Jaruzelski godził się poświęcić Polskę w ofierze wojny komunizmu z Zachodem. Polska miała być największą ofiarą III wojny światowej. Prawdziwy sowiecki patriota.

Myślę, że przed pogrzebem Polska powinna odpowiedzieć na pytanie samego towarzysza Jaruzelskiego: „Jeśli Kukliński jest bohaterem, to my kim jesteśmy?”. Kukliński będzie leżał w pobliżu, a gdzieś tam pod chodnikiem może leżeć jeszcze rotmistrz Pilecki i inni polscy patrioci. Po 25 latach „wolnej Polski” z wielkim trudem i przeszkodami IPN wydobywa szczątki naszych bohaterów narodowych bezczeszczone przez komunistycznych bandytów – towarzyszy Jaruzelskiego. Mordowanych na wzór sowiecki, wyrzucanych jak worki kartofli, w niemieckich mundurach, posypywanych wapnem, przysypywanych śmieciami, chodnikowanych, aż wreszcie mordercy położyli się na swoich ofiarach i do dziś próbują ukryć zbrodnię.

Słusznie napisali Studenci dla Rzeczypospolitej: „Pragniemy żyć w państwie, w którym nie honoruje się zbrodniarza obrządkiem należnym bohaterom”.

Jeśli komunizm jest nielegalny, to co z państwowym pochówkiem komunistycznego dyktatora i szefa „tajnej grupy przestępczej” i obecnością na pogrzebie urzędującego prezydenta? Nie można oddawać honorów mordercy i ofierze i zarażać Narodu schizą, nawet gdyby jej ognisko znajdowało się w najważniejszej głowie III RP. Urząd nie kanonizuje.

PS Kolejny atak choroby nastąpił 4 czerwca.

http://www.naszdziennik.p...-mordercow.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Czerwiec 2014, 21:40    [Cytuj]

Szef związku przestępczego o charakterze zbrojnym miał pogrzeb z honorami !

Prokuratorzy IPN już w 2007 r. uznali, że gen. Jaruzelski w 1981 r., stojąc na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, popełnił zbrodnię komunistyczną polegającą na kierowaniu „związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw”. Zdaniem śledczych stan wojenny został wprowadzony z pogwałceniem ówczesnej Konstytucji PRL.

Ten przestępca, komunistyczny zbrodniarz, który nigdy nie wyraził skruchy, (nie mówiąc o zadośćuczynieniu), ten zdeklarowany ateista, lojalny moskiewski wychowanek, człowiek, który przez wiele lat prześladował oficerów, którzy chodzili do kościoła lub chrzcili swoje dzieci … nagle, na łożu śmierci UWIERZYŁ, nawrócił się.
I myśwa w to uwierzyły … (przepraszam, ale słów brak po prostu) …. no cóż, teraz tylko Pan zna prawdę.

Gdyby parę lat temu ktoś powiedział, że pogrzeb Jaruzelskiego poprzedzi uroczysta msza św. zapytałbym -”od kiedy masz te objawy?”. A jednak wyszło na to, że to ja mam „objawy”. W Katedrze Polowej Wojska Polskiego mszę celebrował biskup, przemawiał prezydent RP.

„wszelka pompa i wystawność nie pasuje do kogoś kto nawrócił się w ostatniej chwili. Trzeba więc wybierać albo chce się przekonać wszystkich do szczerości tej przemiany, a wtedy zalecana jest skromność i kameralność, albo chce się dąć w trąby i robić uroczystość na najwyższym poziomie. To z kolei kłóci się z okolicznościami, w których gen. Jaruzelski powrócił do wiary.” /Piotr Semka, fronda.pl/

Prof. Nalaskowski zadaje dramatyczne pytanie: Jak, jak teraz uczyć młodzież? No co im teraz powiedzieć? „Wszystko co zrobicie, pozostanie bezkarne”?.

W wychowaniu niezbędna jest wyrazistość, jasność, jednoznaczność poglądów. W przypadku Jaruzelskiego mamy absolutną esencję zła, podległości, służalczości przekładanych na bohaterstwo, baumanowską ambiewalencję, rozmycie i kompletną utratę orientacji co jest dobre, a co złe. To dekretowanie drogi do historycznej schizofrenii.
(…)
Jak młodzieży powiedzieć o złu, o stagnacji, zbrodniach (tak, do cholery-zbrodniach!!!) Polski Jaruzelskiego z jednoczesnym opowiadaniem o Kuklińskim, Olszewskim, Żołnierzach Wyklętych? No jak. Do diabła-jak? Jeśli jedni i drudzy mają być święci?
(…)
Wszystko pedagogicznie rozmyliśmy i tyko idioci i cynicy myślą, że to nic nie znaczy.

Tomasz Terlikowski (fronda.pl) pisze bardzo jasno, spokojnie, (zgadzam się bez najmniejszych wątpliwości, a przy okazji – tekst ten można traktować jako praktyczną „czytankę” dla znajomych lemingów, na których jeszcze nam jakoś zależy – link pod cytatem)

„Bóg jednak dał mu – co potwierdzają kolejne doniesienia katolickich mediów – łaskę nawrócenia i przyjęcia sakramentów na łożu śmierci. I chwała Panu za to. Nie ma takiego grzesznika, który nie może powrócić do Boga, a do momentu śmierci mamy czas na nawrócenie. (…)

Nie ma powodów, i to najmniejszych, żeby Wojciech Jaruzelski miał pogrzeb z honorami, i to zarówno państwowymi jak i kościelnymi. Symbole mają w życiu znaczenie, i dlatego nie powinno się dopuścić do tego, żeby człowiek o tak jednoznacznie negatywnym życiorysie, zdrajca narodu, był honorowany uroczystymi celebrami na cmentarzu. To mogłoby sprawiać wrażenie, że chowamy kogoś dla Polski zasłużonego, a zasług dla naszej Ojczyzny Jaruzelski nie ma żadnych.
(…)
Cichy pogrzeb, z księdzem, ale gdzieś na niewielkim cmentarzu – to jest to, do czego Jaruzelski ma niewątpliwie prawo. Jako człowiek i chrześcijanin, któremu Pan okazał łaskę powrotu do siebie pod koniec życia. I gdyby chodziło o taki pogrzeb, to należałoby zachować ciszę nad jego trumną i powierzyć go Bożemu Miłosierdziu. Gdy jednak próbuje się umieścić go w panteonie bohaterów, to wówczas milczeć nie wolno. Trzeba się za niego modlić, cieszyć z jego nawrócenia, ale też przypominać o prawdzie historycznej.(…)

źródło: http://www.fronda.pl/a/wo...ebry,37901.html

Na koniec przypomnę, że nasi bohaterowie, niezłomni, „wyklęci” nie mieli katolickich pogrzebów, przed śmiercią nie dawano im prawa do posługi kapłańskiej (o biskupiej celebrze nie wspominając), miejsca pochówku są nieznane do dziś. Pierwszy z brzegu przykład żołnierza WiN i AK – tak zeznawał na sali sądowej:

” … kiedy zostałem otoczony przez żołnierzy KBW i UB, oficer nawoływał mnie do poddania się. Wyraziłem zgodę, pod warunkiem że sprowadzą mi księdza w celu wyspowiadania się. Oficer dał słowo honoru, że księdza sprowadzą do celi więziennej. Do dziś księdza nie sprowadzono. Pytam – gdzie jest słowo honoru oficera Ludowego Wojska Polskiego?”

Poddał się w okolicznościach szczególnych, bowiem bronił się desperacko i skutecznie. Straty przeciwnika były ogromne – czterech zabitych, pięciu rannych.

Jego dobrowolne poddanie się miało ogromne znaczenie - mógł, ale nie chciał! Postanowił już nikogo nie zabijać – byle tylko później, w celi mógł się wyspowiadać. Złudzeń co do wyroku nie miał żadnych.

„Drań” został stracony 14 lutego 1952 roku w Rzeszowie. Odmówiono mu posługi kapłańskiej.
zob: Żołnierz Wyklęty: „Matko – to ja zastrzeliłem Waszego syna


Bóg, Honor, Ojczyzna. W imię tych wartości oddał życie Władysław Łabaj, ps. „Uciekinier”, „Drań” z Sędziszowa Młp., żołnierz AK i WiN. „Nie płaczcie, w takiej Polsce szkoda żyć” powiedział. Czytaj dalej → http://ewastankiewicz.wor...yna/#more-18552


W czasach, gdy bez ostatniej posługi grzebano polskich bohaterów, według dokumentów znajdujących się w archiwach IPN, Wojciech Jaruzelski współpracował (1946–1954) jako agent, informator z Informacją Wojskową pod pseudonimem „Wolski”. W 1956 roku jako jedyny polski generał opowiedział się za pozostaniem marszałka Konstantego Rokossowskiego w LWP.

http://ewastankiewicz.wor...ami/#more-20530
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Czerwiec 2014, 14:11    [Cytuj]

Policjanci i prywatni ochroniarze pilnują grobu Jaruzelskiego. Specjalne kamery na Powązkach.

Z chwilą śmierci Wojciecha Jaruzelskiego swoje zadanie zakończyli ochraniający go funkcjonariusze BOR. Tymczasem ochronę nad grobem komunistycznego dyktatora roztoczyła prywatna firma ochroniarska oraz funkcjonariusze policji. Na Powązkach Wojskowych zainstalowano nawet specjalne kamery.

Jak wynika z informacji „Super Expressu” funkcjonariusze BOR zdemontowali już kamery, anteny oraz dodatkowe lampy umieszczone w okolicach domu Wojciecha Jaruzelskiego. Zabrano również sejf, w którym prawdopodobnie znajdowała się długa broń. Funkcjonariusze BOR oficjalnie zakończyli ochranianie Jaruzelskiego.

- Z chwilą śmierci Wojciecha Jaruzelskiego nasi funkcjonariusze zakończyli działania ochronne związane z generałem. A w poniedziałek całkowicie zakończyliśmy działania ochronne przed domem przy ul. Ikara w Warszawie, czyli w miejscu, w którym mieszkała ochraniana przez nas osoba – tłumaczy w rozmowie z „Super Expressem” rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz.

Tymczasem, reporterzy „Faktu” ustalili, że specjalnym nadzorem objęty został grób Jaruzelskiego. Jego ochroną nie zajmuje się już co prawda BOR lecz prywatna firma ochroniarska oraz policyjne patrole.

Przy kwaterze, w której pochowany został Wojciech Jaruzelski zamontowana została również specjalna kamera monitoringu. Podwyższone środki ostrożności i dodatkowe zabezpieczenia mają zapobiec ewentualnym próbom zbezczeszczenia grobu Jaruzelskiego.

Ile pieniędzy będzie kosztował nas podatników ten zbrodniarz komunistyczny. Czy nie traniej było dziada spalic, a prochy rozsypac na wysypisku Gdańska i Gdyni?.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17425
Skąd: Polska
Wysłany: 4 Czerwiec 2014, 12:57    [Cytuj]

Jest czymś wręcz zakazanym mówienie prawdy o bolszewickim dyktatorze Jaruzelskim. Można o nim mówić tylko dobrze, albo wcale. To dowód na to jaką mamy dzisiaj w Polsce demokrację. Jest też potwierdzeniem, do czego doprowadziło nas te 25 lat III RP... Jak widzimy bandyci są honorowani, a prawdziwi bohaterowie spychani na margines społeczny ...

Również ci co protestują przeciwko takiemu traktowaniu sprawy mogą doczekać się nie tylko szykan ze strony rządzącej hołoty, ale też doczekać się procesów sądowych ...




Śledztwo po pogrzebie




Policja i prokuratura ścigają osoby, które w piątek protestowały przeciw pochówkowi Wojciecha Jaruzelskiego na Powązkach Wojskowych.

Pierwszym oskarżonym o „złośliwe przeszkadzanie pogrzebowi” jest Dariusz Z. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień, choć prokuratura chce poznać motywacje, jakimi się kierował. Być może czeka go proces za wznoszenie obraźliwych haseł pod adresem komunistycznego dyktatora. Prokuratura nie chce jednak ujawnić, o jakie dokładnie okrzyki chodzi. Za zakłócanie uroczystości pogrzebowych oskarżonym może grozić nawet dwuletni pobyt w zakładzie karnym. Zgodnie z kodeksem karnym, „kto złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym”, podlega karze do dwóch lat więzienia.

Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Śledczy prowadzą jeszcze jedno postępowanie o charakterze sprawdzającym. Przed sądem mogą więc stanąć także inni protestujący na Powązkach. – Oba postępowania prowadzone są z urzędu, z tym że jedno postępowanie jest prowadzone w ramach czynności sprawdzających samej prokuratury, a drugie wszczęte przez policję – informuje Ewa Wrzosek, zastępca prokuratora rejonowego Warszawa-Żoliborz.

Dowodem mają być nagrania z monitoringu policyjnego zastosowanego podczas pogrzebu autora stanu wojennego. Jak informuje prokuratura, zakres materiału zgromadzonego w sprawie może zostać rozszerzony o to, co uda się uzyskać np. z przesłuchania świadków. – Gromadzimy materiał, który pozwoli nam wszechstronnie wyjaśnić te zajścia. Oprócz materiału z monitoringu mamy również raporty funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczając pogrzeb, dokonywali notatek urzędowych, dzięki którym będzie można ustalić świadków – wyjaśnia Wrzosek.

Podczas świeckich uroczystości pogrzebowych przeciwnicy decyzji o pochówku Jaruzelskiego na Powązkach, i to z najwyższymi honorami, skandowali hasła: „Precz z komuną”, „Cześć i chwała ofiarom generała”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Zdrajca, zdrajca”. Wiele osób trzymało w dłoniach zdjęcia ofiar reżimu Jaruzelskiego, m.in. Grzegorza Przemyka, Emila Barchańskiego oraz transparenty „Zdrajca won pod Kreml”. Tłum krzyczał, gwizdał, buczał.

Pomiędzy uczestnikami pogrzebu i protestującymi dochodziło do słownych utarczek. Podobnie było wcześniej przed katedrą polową Wojska Polskiego na pl. Krasińskich, gdzie manifestowała grupa byłych działaczy KPN i „Solidarności”. Prokuratura ma ścigać za wznoszenie tych okrzyków. Prokurator Ewa Wrzosek zastrzega, że określenie, co jest „złośliwym przeszkadzaniem”, to kwestia delikatna. W toku postępowania trzeba będzie najpierw ustalić, czy skandowane hasła były wznoszone z intencją świadomego i złośliwego „przeszkadzania”, dokuczenia rodzinie zmarłego, czy też stanowiły wyraz manifestacji własnych poglądów, na co pozwala obywatelom prawo. – Coś, co obiektywnie można nazwać zakłócaniem pogrzebu, niekoniecznie musi wyczerpywać znamiona złośliwego zakłócania – zwraca uwagę wiceszefowa żoliborskiej prokuratury rejonowej.

Przy ocenie tych zachowań śledczy będą więc badać motywacje osób, które te okrzyki wznosiły. – Jeśli ktoś wznosi okrzyki odnoszące się do zachowania Jaruzelskiego czy stanu wojennego, bo i takie wznoszono, to same w sobie nie mogą one zostać ocenione jako wypełniające znamiona tego przestępstwa, bo koliduje to z wolnością wyrażania poglądów. Nie chcę więc dzisiaj przesądzać, bo najpierw musimy ustalić, czym dana osoba się kierowała – podkreśla Ewa Wrzosek. – Wszystko będzie zależało od dalszych czynności – dodaje prokurator.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.p...-pogrzebie.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 5 Czerwiec 2014, 18:26    [Cytuj]

13 Grudnia na Powązkach.

Nie wolno zaprzestać demonstracji w kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Tyle, że miejsce powinno być już inne – grób Jaruzelskiego na Powązkach.[/b

[b]I. O Jaruzelskim tylko dobrze, albo wcale


Jestem przeciwnikiem bezwzględnego stosowania zasady „o zmarłych dobrze, albo wcale”. Odnosić się ona powinna jedynie do osób prywatnych, z całą pewnością natomiast nie do osób publicznych, które sprawując swe funkcje wpływały na losy całych zbiorowości. Gdyby bowiem stosować przywołaną zasadę literalnie doszlibyśmy do absurdu, kiedy to nie wolno powiedzieć złego słowa o Stalinie, czy funkcjonariuszach NKWD strzelających w tył głowy oficerom w Katyniu. Tymczasem, za pomocą tego obłudnego sloganu dziś usiłuje się nam zatkać usta przed próbą choćby symbolicznego, pośmiertnego rozliczenia „towarzysza generała” z popełnionych łajdactw, zdrad i zbrodni.

Sowieckiemu generałowi w polskim mundurze udało się uciec przed ziemską sprawiedliwością, co było zresztą niemal nieskrywaną taktyką procesową przyjętą przez wymiar sprawiedliwości III RP – przeciągać wszelkie postępowania tak długo, aż umrze. Obecnie zaś aparat propagandy III RP przeszedł do fazy drugiej – operacji świeckiej kanonizacji Wojciecha Jaruzelskiego. Gdy piszę te słowa, w rządowej telewizji zwanej „publiczną” leci duszeszczipatielnyj film Teresy Torańskiej „Noc z generałem”. Jest noc z 12 na 13 grudnia 2000 roku, przed willą Jaruzelskiego odbywa się demonstracja, płoną znicze, w środku zaś pani z „Wyborczej” przeprowadza łzawą pogaduszkę z byłym sowieckim namiestnikiem w Warszawie. Generał łamiącym się głosem opowiada o swoich rozterkach i psychicznych prześladowaniach, których pada ofiarą ze strony nienawistników oraz IPN-u. Niestety, tego typu tandetne szantaże emocjonalne bywają zaskakująco skuteczne i urabiają percepcję masowego odbiorcy. Proszę zwrócić uwagę – nie puszczono choćby filmów Grzegorza Brauna „Towarzysz generał”, czy „Towarzysz generał idzie na wojnę”. Przekaz jest jasny – o Jaruzelskim dobrze albo wcale.

II. Świecka kanonizacja generała

Proces świeckiej kanonizacji Wojciecha Jaruzelskiego w obrządku III RP przebiega jednak wielotorowo, operacja medialna na mózgach Polaków jest tylko jedną z wielu odsłon. Równie ważkie, jeśli nie ważniejsze znaczenie ma symbolika pochówku na Powązkach Wojskowych z państwowym ceremoniałem zaordynowana w podskokach na życzenie rodziny przez Kancelarię Prezydenta RP. W sumie można było się tego spodziewać – wszak Komorowski nie bez przyczyny uchodzi za człowieka postsowieckiej wojskówki, który jako jedyny z PO głosował przeciw rozwiązaniu WSI, który nie czekając na oficjalne potwierdzenie śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego dobrał się do sejfu z aneksem do raportu o rozwiązaniu WSI, na którego wyborcze zwycięstwo czekał z butelką szampana sam gen. Dukaczewski i który zaprosił właśnie Jaruzelskiego na posiedzenie BBN-u. Teraz po praz kolejny potwierdził swą lojalność wobec prawdziwych władców Polski i ojców-założycieli III RP, przystając na uroczysty, państwowy pochówek ich patrona.

Pogrzeb na Powązkach ma jeszcze jeden symboliczny aspekt. Nie bez przyczyny piszę o symbolach, mają one bowiem walor konstytuujący świadomość zbiorową. Oto poprzez pogrzeb z honorami oficjalnie utrwala się w przestrzeni publicznej mit założycielski III RP – „siły umiaru i rozsądku” wywodzące się „z obu stron historycznego podziału” dokonały „pokojowej transformacji” pod patronatem „człowieka honoru” generała Jaruzelskiego, który wedle Michnika w ten sposób miał zmazać wszystkie swe dotychczasowe winy – nawet antysemicką czystkę w LWP, co zapewne komukolwiek innemu nie uszło by na sucho. Wyjątkowo ponuro w tym kontekście wygląda zaangażowanie Kościoła w tę funeralną groteskę. Kościoła, który dziś zdaje się nie pamiętać nie tylko o świeckich, ale nawet duchownych ofiarach moskiewskiego oprawcy. Prócz bł. ks. Popiełuszki, byli to księża Niedzielak, Zych, Suchowolec i wielu innych, którzy cudem uniknęli śmierci, jak ks. Isakowicz-Zaleski, czy ks. Małkowski. Nic to – postanowiono, że naczelny zwierzchnik esbeckich oprawców ma przejść do historii w glorii ojca-założyciela polskiej demokracji, a towarzyszyć będzie temu pełna kościelna celebra ze mszą w Katedrze Polowej włącznie. Taka ma być zbiorowa pamięć Polaków wedle wytycznych Obozu Beneficjentów i Utrwalaczy III RP i taka właśnie dyrektywa zostanie przyklepana łopatą grabarza w piątek 30 maja 2014 roku na Powązkach. Zapamiętajmy tę datę, stanowi bowiem ona jasny drogowskaz dla wszelkiej maści zdrajców i sprzedawczyków.

III. 13 Grudnia na Powązkach

Na tych samych Powązkach znajduje się „Łączka” na której wydobywa się kości polskich bohaterów narodowych – tych samych, których zwalczała m.in. Informacja Wojskowa z młodym, ambitnym agentem „Wolskim”. W pobliżu grobu Jaruzelskiego znajduje się grób płk. Kuklińskiego – człowieka, który ocalił świat przed atomową zagładą III wojny światowej. Ale z drugiej strony, towarzysz generał przytuli się po śmierci do swych komunistycznych komilitonów – Bolesława Bieruta czy Zygmunta Berlinga. Trudno o lepszy dowód na aksjologiczną schizofrenię współczesnej Polski.

Wybaczyć zbrodnie można jedynie na gruncie prawdy i skruchy winowajcy. Inaczej mamy do czynienia z promocją łajdactwa, rozzuchwalającą potencjalnych następców. Pisząc te słowa nie wiem jaki przebieg będzie miał pogrzeb czerwonego satrapy i czy dojdzie do jakichś prób manifestacji sprzeciwu. Wiem jedno - nie wolno zaprzestać demonstracji w kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Tyle, że miejsce powinno być już inne. Zamiast pod willą Jaruzelskiego przy ulicy Ikara 5, znicze i transparenty powinny się od tej pory pojawiać się co roku w nocy z 12 na 13 grudnia w pobliżu kwatery A4 na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie zakopane będą prochy mundurowego mordercy. Inaczej amnezja faktycznie może zwyciężyć w świadomości naszych rodaków. Jak już napisałem, symbole są ważne, o czym dobrze wiedzą chociażby moskiewscy zwierzchnicy generała, walczący o zachowanie w polskiej przestrzeni publicznej pomników swej dominacji.

Gadający Grzyb


http://naszeblogi.pl/47124-13-grudnia-na-powazkach
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 6 Czerwiec 2014, 10:02    [Cytuj]

Syriusz napisał/a:


Jestem przeciwnikiem bezwzględnego stosowania zasady „o zmarłych dobrze, albo wcale”. Odnosić się ona powinna jedynie do osób prywatnych, z całą pewnością natomiast nie do osób publicznych, które sprawując swe funkcje wpływały na losy całych zbiorowości.

To zabierz to masońskie truchło leżące na Wawelu.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 8