ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Służba zdrowia.
Autor Wiadomość
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 30 Marzec 2014, 20:16   Służba zdrowia. [Cytuj]

Widziałem reformy Arłukowicza od środka i… wyzdrowiałem.

Człowiek, który nie zetknął się osobiście ze służbą zdrowia, nie zdaje sobie sprawy z ogromu bałaganu jaki panuje w resorcie ministra Arłukowicza. Mnie, jako pacjenta, los wrzucił w tę machinę i nie miałem wyjścia – musiałem „wyzdrowieć”. „Wyzdrowieć” musiałem z czystej przyzwoitości. Tym samym zrozumiałem na własnym przykładzie dlaczego mamy twór o nazwie „służba zdrowia”, a nie „służba chorym”. I jeszcze jedno. Udało mi się skrócić o połowę kolejkę do lekarza na tzw. ostrym dyżurze. A było to tak…
Zachorowałem, za co ministra, premiera i prezydenta bardzo przepraszam. Objawy były na tyle niepokojące, że poszedłem na wizytę kontrolną do lekarza rodzinnego. Ten zbadał mnie i natychmiast wypisał skierowanie na szpitalny SOR. I tu wkroczyła moja żona, która jako osoba mająca niezwykły dar przewidywania poprosiła panią doktor, żeby w skierowaniu zamiast skrótu „SOR” napisała „oddział wewnętrzny”. Proszę państwa, żony trzeba słuchać. Na początku nie bardzo rozumiałem w czym taki zapisek na skierowaniu może pomóc, ale pomógł i to bardzo, gdyż z takim dokumentem mogłem zgłosić się już do konkretnego szpitala, który miał w tym dniu ostry dyżur. Jednym słowem pominąłem pierwszy etap przesiewu pacjentów przez SOR innego szpitala, który w tym dniu też miał dyżur i rozsyłał chorych do wybranych przez siebie placówek w moim mieście.
Pokornie spakowałem piżamę oraz inne niezbędne akcesoria pacjenta i ustawiłam się w kolejce po zdrowie na ostrym dyżurze, tak samo zresztą jak dziesiątki innych ludzi. W izbie przyjęć spędziłem 7 godzin. W tym czasie założono mi wenflon, pobrano krew i kazano czekać na swoją kolejkę do badania lekarskiego. Pacjenci mieli więc wiele czasu, aby wymienić swoje doświadczenia kolejkowe. I tu właśnie wyjaśniła się tajemnica zmiany zapisu na moim skierowaniu. Okazało się, że żona miała rację. Osoby, które na skierowaniu miały napisany SOR jako punkt zborny, czekały tam dodatkowo 7 godzin. Potem zostały kierowane do szpitala, do którego ja dostałem się bez pośrednictwa SOR-u. Siedem godzin życia to jest coś.
A w izbie przyjęć działy się cuda. Każdy pacjent po badaniu lekarskim i po postawieniu go na nogi zostawał odsyłany do domu. Starszy pan po trzech zawałach i wylewie (12 godzin w kolejce, SOR plus izba przyjęć), którego żona musiała prosić obsługę szpitala, aby mógł się położyć, gdyż po 10 godzinach oczekiwania nie miał już sił siedzieć. Ten pan, według lekarzy, nie potrzebował opieki szpitalnej. Blada jak ściana starowinka, która do szpitala trafiła z jakiejś małej miejscowości. Pewnie do tych 12 godzin oczekiwania w kolejce musiała dodać kilka godzin dojazdu. Pani ta była kierowana do dwóch innych szpitali na badania. Oczywiście do tych szpitali o północy (bo akcja toczy się w późnych godzinach nocnych) musiała dotrzeć sama.
Jako obserwator i uczestnik tego widowiska pomyślałem sobie, że moje dolegliwości są zbyt małe, abym zasłużył na szpitalne łóżko i postanowiłem leczyć się w domu. Tak samo jak chyba większość odesłanych z kwitkiem w tym dniu chorych ludzi.
Jeśli takie są założenia reformy pana Ministra Zdrowia, to dziwuję się, że jest on lekarzem. Strach pomyśleć w jaki sposób rzeczony minister skróci inne kolejki do lekarzy wszak zbliża się ostatni dzień marca - dzień wypełnienia ultimatum premiera.

http://naszeblogi.pl/4543...-i-wyzdrowialem
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Styczeń 2015, 21:02   Re: Służba zdrowia. [Cytuj]

Dramatyczny list lekarza ujawniający „morderczą” politykę Arłukowicza

„Do moich pacjentów, znajomych i przyjaciół!

Postanowiłam napisać list z prośbą o przesłanie go dalej jak najliczniejszej grupie ludzi. 3 stycznia po dzienniku widziałam rozmowę z politykami na temat sytuacji jako zaistniała w POZ. Prowadząca wielokrotnie mówiła, że nie rozumie postępowania Porozumienia Zielonogórskiego. Cała sprawa została sprowadzona do nadmiernych żądań finansowych, braku odpowiedzialności i krzywdzenia pacjentów.

Jak pewnie wszyscy zauważyli do tej rozmowy nie został zaproszony nikt ze strony lekarzy, a o tym czego chcą lekarze wypowiadał się autorytatywnym głosem przedstawiciel PO.

Przekłamania i oszczerstwa są poważne i poważne jest to, o co walczy Porozumienie Zielonogórskie.
Bardzo poważnym problemem POZ (myślę, ze nie tylko) są starzejący się lekarze. W województwie opolskim średnia wieku lekarza pracującego w POZ przekroczyła 57 lat. Gdyby w tej chwili z systemu odeszli emeryci to system by się zawalił. Młodych kształcących się lekarzy jest niewielu.

Ja miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów. Średnio 50-70 osób dziennie. Zdarzają się dni, gdzie tych pacjentów przyjmuję i 100. Każdego roku dochodzi nowa praca. Część jest widoczna dla wszystkich, bo większą część czasu patrzę w monitor i stukam w klawiaturę. Dużej części państwo nie widzicie. Skraca się czas poświęcony na kontakt z pacjentem, a wydłuża czas biurokratyczny. Lekarze i tak nie są w stanie prowadzić kartotek w sposób zgodny z przepisami i bezpieczny dla siebie, bo starają się wypełnić swoje podstawowe zadanie leczenia pacjentów.

W nowej umowie jest kilka niemożliwych do przyjęcia zadań. Jest ona skierowana przeciwko pacjentom i stawia pacjentów i lekarzy naprzeciwko siebie. Tylko razem jesteśmy w stanie zawalczyć o wspólne dobro.

Po pobieżnej lekturze nasuwają mi się liczne uwagi. Pierwsza sprawa – pakiet kolejkowy. Wszystkiego nie wiem, ale to do czego doszłam jest bulwersujące. Lekarz endokrynolog, jak wszyscy wiedzą, leczy najczęściej choroby tarczycy. W nowej umowie to lekarz POZ będzie zobowiązany do leczenia niedoczynności tarczycy. Wszyscy państwo, którzy jesteście pod kontrolą poradni endokrynologicznej, teraz wrócicie do POZ. Lekarz nie będzie mógł państwa skierować do specjalisty. Rozwiązany problem kolejki u endokrynologa? Ma pan minister sukces?

Łagodny przerost gruczołu krokowego też w gestii lekarza POZ. Zniknie kolejka do urologa? Takich jednostek chorobowych wrzuconych do POZ jest więcej.

Na wykonanie tych zadań lekarz POZ nie dostaje żadnych dodatkowych pieniędzy, a minister może zaoszczędzić na wykupieniu tych wizyt u specjalistów. Tyle że specjaliści mieli wykupioną konkretną ilość wizyt, a my nie mamy limitu. Przyjąć należy wszystkich pacjentów.

Niestety nie potrafię już w sposób bezpieczny dla pacjentów przyjmować większej ilości ludzi. Liczni moi koledzy mają już przyjmowanie na godzinę. Pacjent endokrynologiczny na kontrolnej wizycie będzie musiał zająć 30 minut, tak jak u specjalisty. Już ostatnio pojawiły się kłopoty gdzieniegdzie z dostaniem się do lekarza w dniu rejestracji. Niestety teraz obejmie to już wszystkie praktyki.

Co zrobić z pacjentami potrzebującymi zwolnienie do pracy? Z nagłymi zachorowaniami? Ludźmi z wymiotami, biegunkami, bólami, gorączkami? Nie potrafię w sposób uczciwy w stosunku do pacjenta przyjąć na siebie nieskończonej ilości zadań i przejąć pacjentów moich kolegów specjalistów tylko po to, by minister miał wyborczy sukces.

Kolejna sprawa – umowa. Umowa ma być bezterminowa. Tę umowę może zmieniać aneksem NFZ bez jakiejkolwiek konsultacji. Ja tylko mogę ją wypowiedzieć. Będzie można do POZ wrzucać wszystko, co się nie zmieści gdzie indziej. My staniemy się pierwszą twarzą NFZ w opozycji do pacjenta. Sami już niewydolni, będziemy tak jak teraz dostawać nowe zadania i nasza niemożność wykonania zadań będzie uderzała w pacjentów.

Kolejna sprawa – skierowania do okulisty i dermatologa. Okulistycznie leczymy zapalenia spojówek i powtarzamy zalecone przez okulistę leki. Po co wypisywać skierowania do okulisty na dobranie okularów? Ja i tak nie mogę nic w tej dziedzinie zrobić. To jest i Wasz i nasz czas. Żeby pójść z dzieckiem po korektę szkieł będziecie musieli zarejestrować się wpierw do POZ po skierowanie. Kolejny dzień u lekarza w kolejce. Podobnie u dermatologa. Do dermatologa zawsze szło się bez skierowania. Była to najskuteczniejsza metoda wczesnego leczenia chorób wenerycznych. Teraz najpierw do mnie a później dalej.

Kolejna rzecz – pakiet onkologiczny. To już jest grubsza sprawa. W mojej praktyce mam w ciągu roku od 7-10 wykrytych pierwszorazowych zachorowań na nowotwór. Z tego 1-3 pacjentów to tacy, którzy nigdy nie byli wcześniej u lekarza i przychodzą w stanie zaawansowanym. Wielokrotnie tych kieruję od razu do szpitala bo są w złym stanie i wymagają natychmiastowego leczenia. Oni też zawsze byli przyjęci od razu, najczęściej na internę. Kilka pacjentek to pacjentki z nowotworami piersi i narządów rodnych. Tutaj swoją rolę jak dotąd widzę na wpajaniu pacjentkom konieczności wizyt u ginekologa i namawianiu na badanie piersi. System działa.

Zostaje więc kilku pacjentów z pozostałymi nowotworami. Skupię się na nowotworach jelita grubego. Przez kilka lat funkcjonowało przesiewowe badanie kolonoskopowe i to dawało rezultaty. Za rządów ministra Arłukowicza to zostało zaniechane, albo mocno okrojone. Fakt, że moi pacjenci nie mają do tych badań dostępu. Pozostaje planowana kolonoskopia. Większość placówek ma wykupione przez NFZ to badanie bez znieczulenia.

Bardzo bym chciała zobaczyć twarz ministra po wykonaniu tego badania bez znieczulenia.

Jeżeli rak jelita grubego daje jednoznaczne objawy, to często jest już za późno na pełne wyleczenie. Jest to więc wyjątkowy wyścig z czasem. Jakie są wczesne objawy raka jelita grubego? Mogą być pojawiające się biegunki, mogą być zaparcia, może być krew w kale, mogą być pobolewania, może być utrata wagi. Dotąd dawałam skierowanie na kolonoskopię. U większości pacjentów były polipy, które lekarze od razu usuwali. Wszyscy Ci pacjenci to potencjalni chorzy na raka. Radość z wyleczenia i uniknięcia tragedii. Teraz spośród tych pacjentów mam wybrać lepszych i dać im zieloną książeczkę. Wszystkim nie mogę. Jeżeli nie dam komuś u kogo, w trakcie stania w jeszcze dłuższej kolejce, rozwinie się rak, to pacjent będzie miał żal do mnie a nie do ministra, a ja będę musiała z tym żyć.

Dlaczego nie mogę dać wszystkim? Bo muszę mieć trafienia! Trafienia to jest określenie ministra na pacjenta z chorobą nowotworową. Wydam 30 książeczek Pacjent przejdzie diagnostykę i teraz oceni moją pracę urzędnik. Jeżeli będę miała 0-1 trafienia to zostanę skierowana na karne szkolenie, a za wykonaną pracę mi nie zapłacą. Czyli jeśli badając w kierunku choroby nowotworowej 30 pacjentów nie znajdę u nikogo rozwiniętego raka, to będę ukarana szkoleniem i finansowo. Teraz badam nawet stu ludzi, żeby wykryć u jednego raka. Moja sytuacja się poprawi jeżeli będę miała 2 trafienia dostanę wtedy 20 złotych i nie będę karana upokarzającym szkoleniem. Ta kwota rośnie i przy stosunku jedno trafienie na pięć sięga ponad 100 złotych. Cały czas cytuję umowę! Staniemy więc z pacjentem po przeciwległej stronie – on będzie się cieszył, że nie ma raka, ja będę miała poważny problem. Będę więc unikała zielonych książeczek jak ognia, albo wydam je wszystkim.

Jeżeli nie wydam to minister wygrał, bo lekarze są źli i nie chcą pracować, jak wydam to nie wytrzymam finansowo (bo za tą diagnostykę zapłacę z puli POZ) i dołożę do pracy kolejne wypisywanie książeczek, sprawozdań. Wydłuży się więc kolejka pacjentów u mnie. Wąskie gardło w postaci zbyt małej ilości zakontraktowanych kolonoskopii pozostaje.

Tyle, ze teraz za to odpowiadam ja, nie minister.

Kolejna sprawa to EWUŚ. Jak państwo wiecie musimy sprawdzać EWUŚ czyli czynne ubezpieczenie pacjenta. Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWUŚ wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony. W większości są to pacjenci, którzy mają ubezpieczenie i faktem, że świecą na czerwono są oburzeni. Teraz pacjent wypisuje oświadczenie, że jest ubezpieczony i my przyjmujemy takiego pacjenta nieodpłatnie. NFZ płaci za takiego pacjenta. Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej praktyce 11%). Czyli jak pacjent świeci na czerwono i wypisze nam oświadczenie, to za jego leczenie i wizytę nie zapłaci nikt. Pieniądze zostają w funduszu. Kolejna oszczędność ministra.
Takich pułapek jest więcej a list i tak zrobił się długi. Jest to jednak nasza wspólna sprawa – pacjentów i lekarzy.

W tym roku mija 30 lat mojej pracy i zawsze byłam po stronie pacjenta, bo sama też jestem pacjentką i to z wiekiem coraz częściej i boleśniej. Ministrowie się zmieniają a ja od 30 lat o 8.00 wołam i proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer).

Tej pracy nie chcą wykonywać młodzi lekarze i jak nic się nie zmieni, to po pięciu latach nastąpi poważny kryzys w służbie zdrowia na poziomie POZ. Wtedy obecny minister będzie już miał inną posadę równie prestiżową i pozbawioną osobistej odpowiedzialności jak teraz, ale my zostaniemy na dole, pacjenci i lekarze.

Dlaczego inni podpisali? My nie podpisaliśmy, i jakie mamy kłopoty, a strach pomyśleć co nas czeka. Straszą nas przez telefon, jeżdżą do prywatnych domów. Ruszyły zmasowane kontrole. Nagonka bezpardonowa w mediach. Kłamstwa, półprawdy, wyrwane z kontekstu słowa. Ja się boję bardzo i nie dziwie się, że inni też się boją. Tylko zwarta grupa może się przeciwstawić. Jeżeli my przegramy to tak naprawdę przegrają pacjenci.

Z poważaniem

Lekarz rodzinny z 30 letnim stażem w jednej placówce

Jeszcze raz proszę o rozesłanie tego listu swoim znajomym, bo jest to jedyna forma wyjaśnienia stanowiska lekarzy rodzinnych.”

http://www.wykop.pl

http://niezaleznemediapod...icza/#more-7774
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17468
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Marzec 2015, 09:13   Re: Służba zdrowia. [Cytuj]

Odhumanizowana medycyna

W przychodniach brakuje lekarzy. Z tego powodu rosną kolejki i niestety z każdym rokiem sytuacja może się pogarszać. Na 1000 osób w Polsce przypada tylko 2,5 lekarza rodzinnego.


Rząd Platformy i PSL tak naprawdę zlikwidował instytucję lekarza rodzinnego. Taki lekarz przyjmuje w godzinach od 8.00 do 18.00, a potem jest już tak zwana opieka nocna i świąteczna. Nie ma już czegoś takiego jak opieka ciągła, nieprzerwana. Nie ma więc motywacji, aby lekarz robił specjalizację rodzinną. Lekarze nie widzą większych perspektyw przed tą specjalizacją. A brak chęci wśród młodych lekarzy do jej zrobienia sprawia, że powoli przestaje ona istnieć.

W polityce zdrowotnej nie obserwujemy ciągłości. Priorytety opieki kardiologicznej, opieki diabetologicznej czy pulmologicznej dla lekarzy rodzinnych zostały zlikwidowane na rzecz ogólnego pakietu onkologicznego. Co roku są więc zmiany i nie widzimy stabilizacji podpartej konkretami. Jak więc młody lekarz może zostać lekarzem rodzinnym?

Demontaż lekarza rodzinnego jako instytucji doprowadza do tego, że ta podstawowa opieka zdrowotna jest rozdrobniona i niespójna.

Młodzi ludzie wchodzą w zawód lekarza pełni optymizmu i ideałów. Towarzyszy im empatia i przekonanie o szlachetności medycyny. Następnie dochodzi do zderzenia z rzeczywistością… A rząd Platformy i PSL stworzył rzeczywistość okrutną. Czy ktoś usłyszy teraz hasło – „Przede wszystkim nie szkodzić?”. Albo „Dobro pacjenta jest najwyższym prawem?”.

Teraz medycyną rządzi pieniądz. Już nie jesteś lekarzem, tylko świadczeniodawcą. Nie przychodzisz już do szpitala, tylko do przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego. Nie ma pacjenta, cierpienia i chęci pomocy, bo to jest tylko świadczeniobiorca. Z chwilą odhumanizowania medycyny zniknęła szlachetność, wartości i misja. Przy tym traktuje się lekarza jak piąte koło u wozu. I młody lekarz emigruje. Poszukuje ideałów ze studiów za granicą. I tam też upatruje godnych warunków pracy i płacy.

Czesław Hoc

http://www.naszdziennik.p...a-medycyna.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,052 sekundy. Zapytań do SQL: 9