ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rosja
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17418
Skąd: Polska
Wysłany: 21 Marzec 2015, 21:46    [Cytuj]

[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17418
Skąd: Polska
Wysłany: 22 Marzec 2015, 09:31    [Cytuj]

Pachnie wojną!



W TelAwizji coraz częściej słychać słowa: wojna, wojsko, pobory, uzbrojenie, a myślałem że tylko środowiska PIS-u będą nas pchać na wschód jako mięso armatnie za Smoleńsk. Myliłem się, bo teraz wszystkie opcje pookrągłostołowej zdradzieckiej swołoczy, wszystkie sprzedawczyki wyją jednym głosem – Putin, Rosja to nasz wróg i musimy z nimi walczyć w obronie Ukrainy. Musimy być kolejny raz pozbawieni elit, bo za dużo się odrodziło, bo za dużo jest młodych myślących widzących to zdradzieckie działanie pseudo polaków przywiezionych tu na sowieckich czołgach, działania ich dzieci i wnuków wychowanych wrogo do wszystkiego co polskie, ale jednocześnie noszących polskie nazwiska.
Przywożonych tu jako matrioszki po zamordowaniu w NKWD-owskich katowniach właściciela przejmowanego nazwiska i rodowodu. Taką najsłynniejszą matrioszką był tow. Jaruzelski do którego rodzona matka nigdy się nie przyznała, bo nie mogła w nim rozpoznać syna!

Moraine Społeczność pisze na Facebooku:
„Dziwnie to wszystko zaczyna wyglądać. Kilka dni temu amerykański ambasador w Polsce oświadczył, że USA są gotowe przysłać poważną ilość Patriotów z Niemiec gdyby Polska była zagrożona. Następnie jakiś polski generał zapowiadał buńczucznie, że nie ma możliwości aby Polska nie zauważyła wielkich ruchów rosyjskich wojsk… Tymczasem wczoraj Rosjanie oświadczyli triumfalnie, że przeprowadzają wielkie ćwiczenia w Kaliningradzie i NATO nawet tego nie zauważyło. Do tego dochodzi też rzekome rozmieszczenie Iskanderów. Rzekome ponieważ polski rząd mówi, że to tylko informacja medialna. Dzisiaj natomiast na A2 ludzie zrobili zdjęcie konwojowi US Army z Patriotami. Czyżby to pomoc o której wspominał ambasador? Tak szybko to oni nie działają. Wszystko wygląda więc już jak z góry zaplanowane ruchy. Polska powinna natychmiast przestać angażować się na Ukrainie. Ten rząd tylko pogarsza sytuację i prowadzi nas w kierunku konfrontacji. Niech USA i Rosja, skoro tak bardzo chcą sobie postrzelać urządzają sobie wojenki np. na Alasce, a nie w Polsce.’

a Andrzej Mileszko dodaje:
Kiedy Polacy otworzą oczy i zobaczą ze szokują nam akcje wymordowania Słowian ich własnymi rekami ? Zbudowano nienawiść każdego do każdego bez refleksji nad tym kto stoi za krzywdami jakich wszyscy doznaliśmy!
My mamy pretensje do Ukraińców za Wołyń ,oni do nas za ucisk jakiego doznali od nas jako przedstawicieli mocniejszej w tamtych czasach nacji!
My mamy żale do Rosjan za morderstwa NKWD ,a oni za napaść na ich kraj krotko przed tym !
Noworosja ma żal do Ukrainy za wymordowane rodziny i spalone przez Ukraińskie wojsko domy ,a Ukraińcy stracili bliskich w efekcie walk wyzwoleńczych Noworosji!
Buntuje się Litwinów przeciw Polakom zamieszkałym na Litwie ,i przekupuje Polaków by okazywali wrogość wobec Litwinów!
To samo robi się na Białorusi i w Estonii! Czy nie widzimy ze za wszystkimi zbrodniami stoi jedna nacja i ta nacja jako jedyna zyskuje na destabilizacji Europy? Na terenie Ukrainy już żydowscy dygnitarze podpisali umowy z korporacjami MONSANTO by uruchomić potężne uprawy GMO!
Po to by wprowadzić plany w życie trzeba pozbyć się ludności i to właśnie teraz się odbywa i odbywać się będzie na jeszcze większa skale ! Wobec Polski plany są podobne i trwają cały czas na naszych oczach prace nad wyludnianiem Naszego Państwa! Kiedy się obudzimy aby zrozumieć niezbyt przecież skomplikowany plan naszego okupanta?
Oni nie zastopują tej akcji z dobrego serca i bez wahania nadal będą pchać nas w wojnę w której będziemy ginąc stajać się coraz słabsi i mniej liczni! Poprzestaną dopiero gdy zostanie potrzebna liczba niewolników bez sil do przeciwstawienia się temu zdradzieckiemu narodowi!

http://niezaleznemediapod...ojna/#more-8180
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17418
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Marzec 2015, 11:15    [Cytuj]

Minister kultury w Rosji chwyta bluźnierców za mordy, a w Polsce minister kultury bluźnierców dofinansowuje.


Skandal w Nowosybirsku

DODANE 2015-03-23 07:41

Ministerstwo Kultury Federacji Rosyjskiej upomniało dyrektora Teatru Opery i Baletu w Nowosybirsku za bluźniercze wystawienie opery Ryszarda Wagnera „Tannhäuser”. Wystawienie „Tannhäuser” obraziło uczucia religijne.


WIKPEDIA (PD) Joseph Tichatschek jako Tannhäuser i Wilhelmine Schröder-Devrient jako Wenus w inscenizacji z 1845 r.

Sprawa stała się głośna w całej Rosji, kiedy miejscowy metropolita Tichon, wspierany przez wielu prawosławnych zarzucił inscenizacji, która miała premierę w grudniu 2014 r. obrazę uczuć religijnych i profanację. W ramach uwspółcześniania dramatu Wagnera, autor inscenizacji Teofil Kuljabin, przeniósł jego akcję w czasy współczesne.
W oryginale pierwszy akt opery rozgrywa się w Grocie Wenus, gdzie przebywa rycerz i poeta Tannhäuser. Chce odzyskać wolność, którą dobrowolnie stracił zamykając się z Wenus, symbolizującą erotyczne pożądanie. W spektaklu w Nowosybirsku, Tannhäuser jest reżyserem filmu erotycznego pt. „Grota Wenus”, którego głównym bohaterem jest Jezus Chrystus, kuszony przez półnagą Wenus. Przedstawienie wywołało skandal. Gdy interwencje i prośby ludzi wierzących domagających się zmian w inscenizacji nie zostały wysłuchane, miejscowy biskup złożył w lutym br. w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wszczęto w tej sprawie śledztwo, które trwa. Niedawno jednak eksperci uznali, że inscenizacja nie zawiera treści podlegające penalizacji.
Zbierane są podpisy zarówno pod petycją domagającą się zakazu wystawienia tej inscenizacji, jak również w obronie reżysera i kierownictwa teatru. Głos w sporze ostatnio zabrało Ministerstwo Kultury FR. W ocenie urzędu spektakl został przygotowany na skandalicznym poziomie i w sposób oczywisty obraża uczucia religijne ludzi. Dyrekcja Teatru ma przeprosić publiczność oraz usunąć z inscenizacji fragmenty, które obrażają uczucia religijne.
Wątpliwości Ministerstwa wzbudziły także wielkie kwoty wypłacone reżyserowi spektaklu oraz aktorom, dlatego wszczęta zostanie kontrola finansowa w Nowosybirsku. Kuljabin otrzymał jednak wsparcie ze strony wielu środowisk artystycznych. Przekonuje, że jego inscenizacja nie miała nikogo obrazić, ale była jedynie próbą przekazania treści opery Wagnera, współczesnemu widzowi. Media poinformowały, że niedawno Kulhabin otrzymał z Teatru Bolszoj w Moskwie, najważniejsze sceny operowej w Rosji propozycję przygotowania spektaklu w nowym sezonie.

Andrzej Grajewski/TASS

http://gosc.pl/doc/2402225.Skandal-w-Nowosybirsku
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
bez_ksyw


Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 141
Skąd: mam wiedziec?
Wysłany: 29 Marzec 2015, 20:22    [Cytuj]

Jeszcze niedawno mówiło się, że to jedynie prototyp – tymczasem okazuje się, że “genialne dziecko rosyjskiej zbrojeniówki” – T-14 Armata wchodzi do służby.
Nowa konstrukcja posiada zrobotyzowaną wieżę z automatem ładującym i armatą kalibru 125 mm typu 2A82-1M. T-14 może być też wyposażany w armatę kalibru 152 mm, działko 30 mm i karabin maszynowy 12.7 mm. Kadłub wygląda futurystycznie i przypomina izraelską Merkavę. Czołgi piątej generacji są do siebie podobne, stają się niższe, szybsze i posiadają elektroniczne udogodnienia przy prowadzeniu ognia. Silnik Diesla A-85-3A o mocy 1200 lub 1500 koni, obsługa – 2 żołnierzy. Pancerz wielowarstwowy, stalowo-ceramiczny. Waga: 45 – 55 ton. Szybkość, w zależności od wersji – 65–75 km/h.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17418
Skąd: Polska
Wysłany: 14 Styczeń 2016, 17:45    [Cytuj]

Rosjanie palą książki, które wydała Fundacja Sorosa.
„Wrzucono je do worków, wyniesiono na dziedziniec uczelni i wrzucono do ognia”




W Republice Komi, na północnym wschodzie europejskiej części Federacji Rosyjskiej, spalono kilkadziesiąt książek wydanych przy wsparciu Fundacji Sorosa - podał w czwartek portal Gazeta.ru. Książki znajdowały się w bibliotece jednej z uczelni w Workucie.

Minister kultury FR Władimir Medinski zapowiedział już zbadanie wydarzeń w Workucie. Podkreślił, że palenie książek jest niedopuszczalne. Porównał to również do burzenia pomników.

Gazeta.ru powołuje się na oficjalny list szefowej resortu ds. edukacji i młodzieży w Republice Komi, skierowany do portalu internetowego „7x7”. Swietłana Moisiejewa-Archipowa poinformowała, że jej resort przeprowadził w bibliotekach instytucji edukacyjnych „monitoring obecności literatury” wydanej w ramach projektu Fundacji Sorosa „Odnowienie edukacji humanistycznej w Rosji”.

Łącznie kilkaset książek wydanych w ramach projektu znaleziono w zbiorach trzech uczelni. W jednej z nich 53 książki zostały już spalone

—pisze Gazeta.ru. Portal „7x7” podał, że w republikańskiej bibliotece narodowej w stolicy Komi, Syktywkarze, potwierdzono, iż tam „sorosowskie” książki nie są już dostępne dla czytelników.

Bibliotekarka przyznała, że wrzucono je do worków, wyniesiono na dziedziniec uczelni i wrzucono do ognia. Kolejne 450 książek przygotowano do zniszczenia w workuckiej politechnice i szkole technicznej w Uchcie.

Gazeta.ru przeanalizowała „zabronione” tytuły i wyjaśniła, że są wśród nich klasyczne podręczniki, wykorzystywane na rosyjskich uniwersytetach i napisane przez profesorów renomowanych uczelni - Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego i Wyższej Szkoły Gospodarki. Medinski kategorycznie zaprzeczył, by to jego resort polecił spalenie książek.

Palenie książek, to krok z tego samego cyklu, co burzenie pomników. Wygląda to tak źle i wywołuje tak złe skojarzenia historyczne, że jest absolutnie niedopuszczalne

—powiedział dziennikarzom w Moskwie. W listopadzie zeszłego roku Prokuratura Generalna FR uznała Fundację Społeczeństwo Otwarte (Open Society Foundation), należącą do Fundacji Sorosa, za niepożądaną w Rosji. Prokuratura uznała, iż działalność tej organizacji stanowi zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego i bezpieczeństwa państwa.

Fundacja Sorosa jest na liście niepożądanych w Rosji organizacji pozarządowych, zaproponowanej w zeszłym roku przez Radę Federacji, wyższą izbę parlamentu.

Ryb, PAP

autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/swiat...zucono-do-ognia
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Endek
Józef


Dołączył: 24 Lis 2008
Posty: 2948
Skąd: Nieporęcki Las
Wysłany: 4 Czerwiec 2016, 20:09    [Cytuj]

Rosja jeśli chce dalej istnieć jako państwo, musi nie dopuścić do powstania antyrakietowej siatki baz wokół niej.To może oznaczać także zbombardowanie tych miejsc, gdzie antyrakietowe bazy miały by powstać. Tylko w którym momencie? Ano w tym, kiedy już będą tam antyrakiety, ale jeszcze nie uaktywnione do bojowych działań. Zatem, przygotujmy się na najbardziej czarny scenariusz dla Polski i podziękujmy pisowskim jastrzębiom wojny.
_________________
Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu(abp, Marceli Lefebvre)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17418
Skąd: Polska
Wysłany: 25 Czerwiec 2017, 09:45    [Cytuj]

Rosja będzie katolicka



„Rosja będzie katolicka” oto inskrypcja na grobie ojca Grigorija Augustyna Marii Szuwałowa, pogrzebanego na cmentarzu Montparnasse w Paryżu. Rosyjski barnabita poświęcił swe życie tej właśnie sprawie.

Hrabia Szuwałow urodził się w Petersburgu 25 października 1804 roku w starej i szlachetnej rodzinie. Jeden z jego wujków, generał armii, odpowiadał za „towarzyszenie” pokonanemu Napoleonowi na Elbie. Inny z jego przodków założył Uniwersytet Moskiewski. Studiował w jezuickim kolegium w Petersburgu od 1808 do 1817 roku, do czasu aż zgromadzenie zostało wygnane z Rosji. Kontynuował następnie studia, najpierw w Szwajcarii, potem w Pizie, gdzie opanował język włoski. Wpływ na niego wywarł wpływowy materializm i nihilizm liberalnych kół, z jakimi był wówczas związany.

Nominowany przez cara Aleksandra I oficer Gwardii Huzarskiej w wieku lat 20, w 1824 roku poślubił Zofię Sałtykową, kobietę głęboko religijną, prawosławną, ale „katolicką w sercu i duszy”. Ta zmarła w Wenecji w 1841 roku. Razem mieli dwójkę dzieci: Piotra i Helenę.

Śmierć Zofii zachęciła Szuwałowa do studiowania zagadnień religijnych. Pewnego dnia przechodził obok egzemplarza „Wyznań” świętego Augustyna. Książka okazała się dlań jak objawienie. „Czytałbym ją non stop, kopiował całe strony i długie fragmenty. Jego filozofia napełniła mnie dobrymi pragnieniami i miłością. Jakie pokłady zadowolenia znalazłem w tym wielkim człowieku; sentymenty i myśli uśpione do tej pory w mojej duszy i obudzone przez tę lekturę”, wspominał.

Od nawrócenia do święceń

Po przenosinach do Paryża hrabia Szuwałow uczęszczał na spotkania grupy rosyjskich arystokratów nawróconych na katolicyzm, za sprawą hrabiego Josepha de Maistre’a. Ten ostatni w latach 1802 do 1817 pełnił funkcję ambasadora króla Sardynii w Petersburgu.

Wśród tych arystokratów znaleźli się także Zofia Swieczina (1782-1857), książę Iwan Gagarin (1814-1882) i książę Teodor Golicyn (1805-1848). Ten ostatni zdając sobie sprawę z głębokiego kryzysu duchowego swojego przyjaciela, pomógł mu ponownie odnaleźć prawdę, sugerując lekturę i medytację nad książką „Du Pape” („O Papieżu”) Josepha de Maistre’a. Przez studiowanie pracy hrabiego Szuwałow zrozumiał, że pierwotnym znamieniem Kościoła jest jedność i że ta wymaga istnienia najwyższego autorytetu. Tym zaś nie może okazać się nikt inny, jak biskup Rzymu.

„Panie, powiedziałeś, Mój Kościół, a nie Moje Kościoły. Ponadto Kościół musi zachowywać prawdę: ale ta jest tylko jedna; więc Kościół może być tylko jeden. Gdy zdałem sobie sprawę, że może być tylko jeden prawdziwy Kościół, zrozumiałem, że ten Kościół musi być powszechny, a więc katolicki”, pisał.

Szuwałow co wieczór udawał się do katedry Notre Dame, by słuchać kazań Franciszka Ksawerego de Rawignana (1795-1858), uczonego jezuity, który został jego przewodnikiem duchowym. 6 stycznia 1843 roku w święto Epifanii, Szuwałow porzucił prawosławie i złożył wyznanie katolickiej wiary w kaplicy w Oiseaux. Szukał jednak głębszego zaangażowania w sprawę katolicką. Dzięki włoskiemu liberałowi Emilio Dandolo, spotkanemu przypadkiem w pociągu, został przedstawiony ojcu Aleksandrowi Piantoniemu, rektorowi Kolegium Barnabitów w Mediolanie. Ten w 1856 roku przyjął go do nowicjatu barnabitów w Monza. Szuwałow przybrał imię Augustyn Maria.

W zakonie założonym przez świętego Antoniego Marię Zaccarię (1502-1539), odnalazł on atmosferę głębokiej duchowości. Napisał do ojca Rawignana „tu jest jak w niebie. Moi ojcowie wszyscy są święci, a nowicjusze to prawdziwi aniołowie”. Wśród jego nowych konfratrów znalazł się Cesare Tondrini de Quarenghi (1839 – 1907). Bardziej, niż ktokolwiek przejął on w przyszłości jego duchowe dziedzictwo. 19 września 1857 Augustyn Szuwałow został wyświęcony w Mediolanie przez prałata Angelo Ramazzottiego, przyszłego patriarchę Wenecji.

W dniu święceń, podczas podniesienia, Szuwałow wzniósł swe prośby do Boga: „mój Boże uczyń mnie godnym dania mojego ciała i krwi w jedności z Twoimi dla wysławiania Błogosławionej Niepokalanej Dziewicy w nawróceniu Rosji”. To stanowiło marzenie jego życia, powierzone Niepokalanej i proklamowane jako dogmat przez Piusa IX 8 grudnia 1858 roku.

Życie ofiarowane za nawrócenie Rosji

Podczas audiencji u papieża, ojciec Szuwałow powiedział mu, że chciałby poświęcić swoje życie sprawie powrotu schizmatyków do Kościoła rzymskiego. Podczas pamiętnego spotkania „Pius IX mówił do mnie o Rosji z wiarą, nadzieją i przekonaniem opartym na słowach Jezusa oraz płonącym miłosierdziem poruszającym go podczas myślenia o pozostawionych dzieciach: biednych, potrzebujących sierotach. Te słowa sprawiły, że zagorzało mi serce”.

Ojciec Szuwałow zadeklarował chęć poświęcenia życia na rzecz nawrócenia Rosji. „A zatem, powiedział papież, powtarzaj to zapewnienie trzy razy dziennie naprzeciwko krzyża, możesz być pewny, że twoje pragnienie zostanie zrealizowane”.

Przestrzenią jego apostolatu i umartwienia okazał się Paryż. Tam czynił, co mógł, niestrudzenie zdobywając kolejne dusze i dając życie „Stowarzyszeniu Modlitw na Rzecz Triumfu Niepokalanej Dziewicy w nawróceniu Wschodnich Schizmatyków, zwłaszcza Rosjan do wiary katolickiej” (powszechnie zwanemu „dziełem ojca Szuwałowa”). Pius IX zaaprobował je swoim brewe w 1862 roku, a ojciec Cezary Tondini stał się jego niezłomnym propagatorem.

Ojciec Szuwałow umarł 2 kwietnia 1859 roku. Przed śmiercią zdołał ukończyć swoją autobiografię („Moje nawrócenie i moje powołanie”, Paryż 1859). Książka była tłumaczona i wydawana w innych językach jeszcze w XIX wieku. Współcześnie została zaprezentowana w nowym włoskim wydaniu przez ojców Henryka M. Sironiego i Franciszka M. Ghilardottiego („Moje nawrócenie i moje powołanie”, Bolonia 2004 ).

Ojciec Ghilardotti uczynił ponadto co w jego mocy, by sprowadzić szczątki ojca Szuwałowa do Włoch. Obecnie spoczywają one w kościele San Paolo Maggiore w Bolonii, zbudowanym w 1611 roku przez ojców barnabitów. Ojciec Szuwałow oczekuje na zmartwychwstanie ciała u stóp ołtarza zwieńczonego kopią „Najświętszej Trójcy” Andrzeja Rublowa, największego rosyjskiego twórcy ikon.

W swojej autobiografii rosyjski barnabita pisze, że „gdy zagraża herezja, gdy wiara słabnie, gdy zwyczaje ulegają zepsuciu, a narody zasypiają na skraju przepaści, Bóg który urządził wszystko według miary, liczby i wagi, otwiera skarbiec Swych łask, by je na nowo obudzić; On porusza serce nieznanego świętego w jakiejś opuszczonej wiosce, świętego, którego modlitwa wstrzymuje Jego Ramię gotowe do wymierzenia kary; On teraz tworzy chwalebne światło na firmamencie wszechświata: Mojżesza, Grzegorza VII, Bernarda; On inspiruje myśl o pielgrzymce czy innej pobożnej praktyce, niewykluczone, że nowej pod względem formy, lecz zawsze starożytnej w swej istocie; praktyce jednocześnie chwytającej za serce i zdrowej. Takie były początki kultu Najświętszego Serca Jezusowego, zrodzonego wśród tysięcznych sporów i sprzeczności w małym klasztorze w Paray-le-Monial”.

Takie również, jak możemy dodać, są początki nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi. Matka Boża nakazała je szerzyć sto lat temu w małej portugalskiej wiosce. W Fatimie ogłosiła zatem realizację wielkiego ideału ojca Szuwałowa: nawrócenia Rosji na wiarę katolicką. Nadzwyczajne wydarzenie, należące do przyszłości, pozwoli tajemniczym słowom Pisma rozbrzmiewać po świecie: Surge qui dormis, surge a mortuis et iluminabit te Christus („Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”) (Ef 5, 14).

Książę Gagarin i pierwsze soboty

„Rosja będzie katolicka”. Marzenie wielu nawróconych Rosjan XIX stulecia, takich jak ojciec Szuwałow, to równocześnie tytuł książki wzbudzającej swego czasu sensację (tytuł w oryginale: „La Russie sera-t-elle catholique?”, Paryż 1856), autorstwa ojca Iwana Gagarina.

Iwan Siergiejewicz Gagarin urodził się w Moskwie 20 czerwca 1814 roku, w znakomitym książęcym rodzie potomków księcia Kijowa. Pełnił służbę jako oficer Poselstwa Rosyjskiego w Monachium, a następnie w Paryskiej Ambasadzie, gdzie stał się członkiem francuskiej inteligencji, uczęszczającym na spotkania „salonów” Zofii Swiecziny. Pod wpływem zarówno jej, jak i autorów takich jak Piotr Jakowlewicz Czaadajew (1794-1856) dojrzewała jego konwersja na katolicyzm. 7 kwietnia 1842 porzucił on prawosławie i przyjął wiarę katolicką pod opieką ojca Franciszka Ksawerego de Rawignana (1795-1858). Ten wcześniej przyjął nawrócenie hrabiego Szuwałowa. Ivan Gagarin w wieku lat 28 wyrzekł się nie tylko wspaniałej kariery politycznej i dyplomatycznej, ale także nadziei na powrót do własnego kraju.

W carskiej Rosji konwersja na katolicyzm stanowiła de facto przestępstwo porównywalne do dezercji lub zamordowania rodziców. Wyrzeczenie się prawosławia na rzecz innej religii, choćby chrześcijańskiej, karano konfiskatą dóbr materialnych, praw obywatelskich, tytułów szlacheckich i zamknięciem w klasztorze lub wygnaniem na Syberię.

Rok później Iwan, a teraz Jan Ksawery Gagarin, poprosił o przyjęcie do Towarzystwa Jezusowego i trafił do nowicjatu w Saint Acheul. Tym samym rozpoczął długi okres studiów, zakończony święceniami kapłańskimi i złożeniem ślubów w zakonie świętego Ignacego Loyoli. W ojcu Gagarinie zjednoczyły się płonący żar, wybitna inteligencja i arystokratyczne wychowanie. Rozpoczęło się nowe życie.

Podczas Wojny Krymskiej współpracował on ze słynnym matematykiem Augustinem Cauchy (1789-1857). Wspólnie założyli stowarzyszenie Ecole d’Orient. Przed końcem 1856 roku założył kwartalnik „Studia teologiczne, filozoficzne i historyczne” („Etudes de theologie, de philosophie et d’histoire”) później znany i ceniony pod nazwą „Etudes”. Jednak w 1862 roku publikacja została przejęta przez francuskich jezuitów i przeszła radykalną transformację. Podczas otwarcia Soboru Watykańskiego I redakcja „Etudes”, w przeciwieństwie do swojej włoskiej „siostry” „La Civilta Cattolica”, zajęła pro-liberalne stanowisko, utrzymane w kolejnym stuleciu.

Rosyjski rząd pragnący wykorzenić katolicyzm z zachodnich prowincji Carstwa ogłosił księcia Gagarina wrogiem i nakazał pozbycie się go. Został on oskarżony o pisanie obraźliwych anonimowych listów do poety Aleksandra Puszkina (1799-1837). Te jakoby doprowadziły do pojedynku i śmierci poety. Jak wykazała niedawno polska historyk Wiktoria Śliwowska była to kampania oszczerstw zorganizowana przez Trzecią Sekcję Kancelarii Jego Wysokości. Sprawę opisała na łamach książki („Sprawa Gagarina”, Rzym 2014, s. 31-72).

Praca ojca Gagarina „Czy Rosja będzie katolicka?” pojawiła się w 1856 roku. Duchowny odniósł się w niej do uroczystej bulli Allatae sunt wydanej przez Benedykta XIV 26 czerwca 1755 roku. Stolica Apostolska zamanifestowała w niej „dobrą wolę wobec wschodnich katolików zgadzając się na praktykowanie przez nich starożytnych rytów niekłócących się z katolicką religią ani z moralnością. Kościół nie wymaga od schizmatyków, by wyrzekali się swoich rytów po powrocie do jedności z Kościołem, a jedynie wyrzeczenia się i wstrętu wobec herezji. Jego wielkie pragnienie obejmuje zachowanie, a nie destrukcję różnych ludów – chodzi w skrócie o to, by wszyscy zostali katolikami, a nie łacinnikami”.

W celu zaprowadzenia ludów słowiańskich do jedności - komentuje ojciec Gagarin - potrzebujemy szanować wszystkie wschodnie ryty, prosić o wyrzeczenie się błędów sprzecznych z wiarą katolicką, ale przede wszystkim zwalczać polityczno-religijne koncepcje prawosławia. Dla rosyjskiego jezuity, schizma prawosławna to przede wszystkim rezultat bizantynizmu. Ten wyrażał odmienne od zachodniego podejście do relacji Kościoła i państwa. Dla Bizancjum nie istnieje rozróżnienie między dwoma władzami. Kościół został podporządkowany cesarzowi, uznawanemu za jego głowę, jako delegata Boga w sferach kościelnej i świeckiej. Rosyjscy autokraci i bizantyjscy cesarze widzą w Kościele i religii środki do użycia w celu zapewnienia i zwiększenia władzy politycznej.

Ów pożałowania godny system zbudowany został na trzech filarach: religii prawosławnej, autokracji i zasadzie narodowościowej. To pod ich sztandarem idee Hegla i niemieckich filozofów spenetrowały Rosję. To, co zostało ukryte pod pompatycznymi słowami prawosławia, autokracji i narodowości „nie stanowi niczego innego, niż orientalnej formy XIX wiecznej idei rewolucyjnej”. Gagarin dostrzegał okrucieństwo, z jakim idee rewolucyjne miały zostać zaaplikowane w jego kraju. W jego oczach, strony Proudhona i Mazziniego jawiły się jako dobroduszne i odważne w porównaniu z przemocą rosyjskich agitatorów. To kontrast mogący posłużyć zmierzeniu różnicy rozumienia zasady rewolucyjnej w Europie i tego, jak zostanie ona wdrażana w Rosji.

Kościół kontra Rewolucja

Na kartach książki ojciec Gagarin trafnie ocenia „im kto głębiej wniknie w tej kwestie, tym bardziej zostanie doprowadzony do konkluzji, że jedyną prawdziwą walką jest ta między katolicyzmem i Rewolucją. W 1848 roku, gdy rewolucyjny wulkan terroryzował świat ze swoim wyciem i wprawił społeczeństwo w przerażenie, wykorzeniając jego fundamenty, partia oddana obronie porządku społecznego i walce z Rewolucją nie omieszkała napisać na swojej fladze Religia, Własność, Rodzina i nie zawahała się przed wysłaniem armii, by przywrócić tron Wikariuszowi Chrystusa, wygnanemu przez Rewolucję.

Ten miał pełną rację; istnieją jedynie dwie zasady walczące ze sobą: zasada rewolucyjna, z istoty swej antykatolicka i zasada katolika, z istoty anty-rewolucyjna. Pomimo, że wydaje się inaczej, istnieją tylko dwie partie i dwie flagi. Po jednej stronie Kościół katolicki wznosi sztandar Krzyża, prowadzący do prawdziwego postępu, prawdziwej cywilizacji, prawdziwej wolności; z drugiej zaś strony wznosi się sztandar rewolucyjny, a wokół niego gromadzi się koalicja wszystkich wrogów Kościoła.

Teraz zapytajmy, co czyni Rosja? Z jednej strony zwalcza Rewolucję, z drugiej zwalcza Kościół katolicki. Zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie dostrzec można tę samą sprzeczność. Nie zawaham się powiedzieć, że tym, co daje Jej honor i siłę to niezachwiany sprzeciw wobec zasady rewolucyjnej. Natomiast winne jej słabości jest zwalczanie katolicyzmu. Jeśli chce Ona stać się spójna, jeśli naprawdę pragnie zwalczać Rewolucję, musi podjąć jedyny trafny wybór: stanąć pod sztandarem katolickim i pojednać ze Stolicą Apostolską”. („La Russie sera-t-elle catholique?”, Paryż 1856, s. 63-65).

Rosja odrzuciła ten apel i Rewolucja Bolszewicka, po eksterminacji Romanowów rozszerzyła swe błędy po świecie. Aborcjonistyczna i homoseksualna mentalność, prowadząca obecnie Zachód ku śmierci posiada korzenie w filozofii marskowsko-heglowskiej została ustanowiona w Rosji w 1917 roku. Pokonanie rewolucyjnych błędów nie może zostać doprowadzone do końca ani w Rosji ani gdziekolwiek indziej na świecie pod innym, niż katolicki sztandarem.

Idee ojca Gagarina wywarły wrażenie na niemieckim baronie Auguście von Haxthausenie (1792-1866). Dzięki wsparciu biskupów diecezji Munster i Paderborn ustanowił on Ligę Modlitwy nazwaną Petrusverein: Unia świętego Piotra na rzecz nawrócenia Rosji. Podobne stowarzyszenie, pod wpływem barnabitów ojców Szuwałowa i Tondiniego powołano do życia we Włoszech i Francji. Ich członkom polecano modlitwę na rzecz nawrócenia Rosji we wszystkie pierwsze soboty miesiąca. 30 kwietnia 1872 roku Pius IX w swoim brewe udzielił odpustu zupełnego wszystkim, którzy wyspowiadają się i przyjmą Komunię podczas Mszy świętej w pierwszą sobotę miesiąca w intencji powrotu greko-rosyjskiego Kościoła do jedności katolickiej.

Praktyka ta niewątpliwie okazała się bliska Sercu Matki Bożej, skoro w 1917 roku w Fatimie zaleciła Ona praktykę wynagradzającą pięciu pierwszych sobót miesiąca jako narzędzie ustanowienia Jej Królestwa w Rosji i na całym świecie.

Źródło: Roberto de Mattei, Corrispondenza Romana 31.05-07.06 2017 / wersja angielska: rorate-caeli.blogspot.com (tłumaczenie na angielski: Francesca Romana).
Przekład z wersji angielskiej na polski i śródtytuły: Marcin Jendrzejczak

https://www.pch24.pl/rosj...ka,52499,i.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8