ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kościół w Polsce
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 1 Luty 2017, 10:44   Kościół w Polsce [Cytuj]

Objęcie arcybiskupstwa w Krakowie przez abp. M. Jędraszewskiego wielkim wzmocnieniem nurtu patriotycznego w Kościele katolickim w Polsce


Kościół Mariacki w Krakowie

Objęcie arcybiskupstwa w Krakowie przez abp. M. Jędraszewskiego wielkim wzmocnieniem nurtu patriotycznego w Kościele katolickim w Polsce
prof. Jerzy Robert Nowak
Od paru miesięcy redaktorzy „Gazety Wyborczej” wyrzekają, wręcz jęczą „jak „postępowy” papież Franciszek mógł mianować na stolicę archidiecezji w Krakowie takiego zwierzchnika jak ks. arcybiskup Marek Jędraszewski? Niemiłe zaskoczenie redaktorów „Wyborczej” et consortes jest tym większe, że Ojciec Święty przed nominowaniem abp. Jędraszewskiego odrzucił wszystkich trzech kandydatów podsuniętych mu przez kardynała Dziwisza! (Wg, wypowiedzi ks.Tadeusza Isakowicza Zaleskiego w wywiadzie dla „SuperExpressu” z 24-26 grudnia 2016 r. pt.: „Oprócz wiary potrzeba dobrych uczynków”). Wiele rzeczy sprawiło, ze ks. abp. Jędraszewski strasznie podpadł intrygantom z ulicy Czerskiej, próbującym podważać istotę Kościoła w Polsce.
Wręcz pękali ze złości w związku z kazaniem ks. arcybiskupa w 71 rocznicę Powstania Warszawskiego, gdy powiedział m.in.: „Nawiązując do wiersza Józefa Andrzeja Szczepańskiego pod tytułem „Czerwona zaraza”, będącego jednym wielkim oskarżeniem czerwonego bolszewizmu musimy jednoznacznie stwierdzić: obecnie przychodzi do nas lewacka zaraza. (Podkr.-JRN). Dlatego też z całą powagą musimy zadać sobie szereg pytań, inspirowanych utworami bohaterskiego „Ziutka”: ilu z nas widzi w tej zarazie zbawienie dla siebie, a ilu wita ją z odrazą”? Dodajmy, ze w tymże kazaniu abp. Jędraszewski ostro skrytykował ówczesnego prezydenta B. Komorowskiego za zrównanie polskiego Powstania Warszawskiego z zamachem grupy niemieckich generałów przeciw Hitlerowi.
Świetny historyk, badacz dziejów najnowszych i publicysta Tadeusz Płużański, pisząc o rozmiarach rozjuszenia dziennikarzy w „Wyborczej” na abp. Jędraszewskiego, stwierdził: „Chyba największą furię spowodowała inna homilia – z marca br. „Gazeta Wyborcza” napisała: „Jest coś gorszącego i antychrześcijańskiego w tym kazaniu – rzekomym potępieniu mowy nienawiści. To kazanie, które żądli”. Co tak ubodło ekipę z ul. Czerskiej? Abp Jędraszewski mówił m.in.: „Dalej ten człowiek obawia się fundamentu moralnego, jakim jest 10 przykazań, opowiadając się tym samym za relatywizmem moralnym, za tym, że każdy może mieć swoją prawdę i według niej żyć oraz narzucać ją innym. Na koniec, bojąc się nacjonalizmu, uderzył ten człowiek w to, co jest najbardziej istotne dla całej naszej wielkiej tradycji – w patriotyzm. Ten człowiek nie chciał, by nasze życie po 1989 roku kształtowało się według tych trzech słów tworzących jeden wielki program dla Polski – Bóg,Honor, Ojczyzna”. To oczywiście o Adamie Michniku”. (Por. T. Płużański : Jeżeli klękam, to jedynie przed Bogiem,”Super Express”. Tak ostre słowa krytyki abp. Jędraszewskiego pod adresem immoralisty i antypatrioty Michnika były chyba najtwardszym potępieniem naczelnego „GW” ze strony jakiegokolwiek hierarchy katolickiego przez cały okres po 1989 r.
Bardzo ważne znaczenie w naukach abp. Jędraszewskiego miała jego bardzo stanowcza postawa w sprawach moralnych, a zwłaszcza jednoznaczne potępienie ideologii gender. Mówił o niej: „ Jest to ideologia szalenie niebezpieczna, która prowadzi do śmierci danej cywilizacji”.(Cyt. za: Tomasz Krzyżak: Biskup na linii frontu, „Plus-Minus”, „Rzeczpospolita” z 17-18 grudnia 2016y r.).
Jesienią 2013 roku podczas spotkania w ramach „Dialogów w katedrze”, które zainaugurowano w Łodzi, powiedział m.in.: „Nie potrafię docenić genialności pani profesor Środy, która twierdzi, że Jezus był pierwszym rzecznikiem gender. Ale to już być może jest jej jakaś szczególna interpretacja tego zjawiska. Proszę mi wytłumaczyć, bo być może jestem za głupi, żeby to zrozumieć - znając Ewangelię – w jakiej mierze Chrystus jest pierwszym twórcą czy zwolennikiem gender”. (Por.tamże.) Latem 2014 r. na lamach Plusa-Minusa” abp. Jędraszewski, wówczas już wiceprzewodniczący Episkopatu stwierdził, że w Polsce próbuje się „tworzyć katolickie getto”, wokół nas trwa wojna ideologiczna i Kościół nie może milczeć, żarty się skończyły.
Robiąc otwarty przytyk do tzw. „kościoła otwartego” arcybiskup powiedział : „Mogę się zgodzić na cierpienie z powodu takich czy innych inwektyw. Mogę je nawet pominąć milczeniem. Ale jeśli się narusza sprawiedliwość społeczną, zwłaszcza prawo do życia innego bezbronnego człowieka, to mam milczeć? To właśnie miałoby być przejawem tak bardzo oczekiwanego przez pewne środowiska tzw. kościoła otwartego?”.(Por.tamże). Występując przeciw taktyce defensywy i bierności ks. abp M. Jędraszewski powiedział w jednym z najnowszych wywiadów : „Większość hierarchów katolickich na Zachodzie już się poddała. Uważają, że myśmy już Europę przegrali i że nie ma odwrotu!” (Por. wywiad T.Krzyżaka z abp., M.Jędraszewskim „Nie chcę być „złym”, Plus -Minus”, Rzeczpospolita” z 24-26 grudnia 2016 r.
W innym wywiadzie, występując w obronie cywilizacji europejskiej powiedział: „Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, mam nadzieje, że sam tego nie dożyję, że w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim- tu, na terenie Europuy – tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach”. (Por. T. Płużański, op. cit.).
Mam nadzieję, ze nowy arcybiskup krakowski wreszcie zrobi porządek z zakamuflowanymi wrogami wiary Chrystusowej z „Tygodnika Powszechnego”, na czele z jego byłym redaktorem naczelnym ks Adamem Bonieckim czy związanym po uszy z platformowcami ks. Kazimierzem Sową, dziś sekretarzem Rady Nadzorczej spółki akcyjnej Krakchemia. Jakąż wielką nadzieją dla Kościoła w Polsce jest nowy metropolita krakowski. Co najważniejsze został on arcybiskupem krakowskim na miejsce kardynała Dziwisza, sprawcy wielu niefortunnych decyzji personalnych, które podsuwał do podpisania ufającemu ludziom, a mało dbającemu o tak przyziemne sprawy Ojcu Świętemu, Przypomnijmy też, że to Dziwisz doprowadził do wsadzenia A. Kwaśniewskiego do papamobile w czasie kampanii wyborczej w 1999 r., co dało mu dodatkowe fory. Kardynał Dziwisz powinien za to przeprosić społeczeństwo.
Jak bardzo potrzebne są zmiany w Kościele katolickim w Polsce najlepiej świadczy sprawa charyzmatycznego księdza Jacka Międlara. „Gazeta Wyborcza” rozpętała przeciw niemu nagonkę, która przybrała bardzo znaczące rozmiary. Wziął w niej między innymi udział judeochrześcijanin wytrawny oszczerca Tomasz Terlikowski, od dawna zatruwający atmosferę w środowiskach katolickich. W pewnym momencie ksiądz Międlar miał szczerze dość tej nagonki i z porzucił status duchownego, czego bardzo żałuje. Kościół katolicki w Polsce stracił charyzmatycznego księdza, który miał świetny kontakt z młodymi ludźmi. Za to media zyskały bardzo dobrego publicystę (vide najnowsze teksty ks. Międlara w „Gazecie Warszawskiej” i w „Polsce Niepodległej”). Co najciekawsze ks. Międlara atakowano u nas za takie krytyczne osądy napływu muzułmańskich imigrantów do Europy, jakie podzielają węgierscy hierarchowie (jeden z nich powiedział o najeździe muzułmańskim na Europę), czy prymas Czech. Bo na Węgrzech i w Czechach nie przejęto się zbytnio zaleceniami papieża Franciszka w sprawie przyjmowania imigrantów (w sprawach takich nie obowiązuje dogmat nieomylności papieża!).
Tylko u nas kardynał Nycz ośmiesza się twierdzeniami, że Polska ma obowiązek przyjmowania imigrantów. Kardynał Nycz nie ma prawa narzucać legalnemu rządowi polskiemu jakichkolwiek obowiązków, tym bardziej szkodliwych z punktu widzenia interesów Polski. Najlepiej byłoby, gdyby sam wziął do swego pałacu z 20 imigrantów muzułmańskich, a potem czuwał dniem i nocą, aby go nie obrabowali i nie zgwałcili mu gosposi.
Prawdziwym skandalem jest fakt, ze w Polsce bezkarnie grasują tacy duchowni – szkodnicy jak ksiądz Boniecki czy ksiądz Sowa, a uderza się w tak wspaniałego księdza jak ksiądz J. Międlar. Kiedy wreszcie zostanie u nas uporządkowana sytuacja w Kościele katolickim i powróci on do idei wielkiego Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego?

prof. Jerzy Robert Nowak

Andy-aandy - blog

http://niepoprawni.pl/blo...im-wzmocnieniem
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Luty 2017, 12:55   Re: Kościół w Polsce [Cytuj]

NATRĘCTWA ARCYBISKUPA GĄDECKIEGO. POLSKA DAWNO NIE MIAŁA TAK SPOLEGLIWEGO WOBEC ŚRODOWISK ŻYDOWSKICH PASTERZA



Od pewnego czasu w zachowaniu i zapewne w myśleniu „kierownika biskupów w Polsce”, czyli przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (KEP), abp. Stanisława Gądeckiego, dostrzec można jakby jakiś rodzaj natręctwa. W mojej ocenie jest nim pewien „fenomen żydowsko-nacjonalistyczny”, który stawia abp. Gądeckiego w bardzo negatywnym świetle. Tak jak Niesiołowski jest ślepo zapatrzony w Platformę i z nienawiścią pragnie dorżnąć „kurdupla z PiS-u”, tak abp. Gądecki zdaje się być zakochany w Żydach i najwyraźniej nie może znieść jednocześnie polskich nacjonalistów, zwłaszcza tych radykalnych, z ONR-u.

Arcybiskup Stanisław Gądecki od zaledwie dwóch lat jest przewodniczącym KEP, zaś stanowisko zastępcy piastował od roku 2004. Metropolitą poznańskim został w 2002 r. Za motto biskupstwa wziął sobie słowa, których od dawna zdaje się nie pamiętać: „Opere et veritate” („Czynem i prawdą”). Niestety, patrząc na jego niektóre zachowania, można odnieść wrażenie, że od pewnego czasu, biskup biblista zdaje się sprawować bardziej rolę naczelnego rabina Polski, aniżeli dokładającego wszelkich starań w dziele budowania Civitas Christiana, przewodniczącego KEP. Jego zaangażowanie w relacje z Żydami i walkę z nacjonalizmem z roku na rok zdaje się narastać, aż po wymienione na wstępie natręctwa.

Naczelny rabin w Polsce

Być może owe „umizgi” do środowisk żydowskich mają swoją konkretną podstawę. Podobno prawdziwe nazwisko rodziców arcybiskupa brzmiało Hartmann. Najprawdopodobniej 4 lata przed narodzinami Stanisława Gądeckiego, dzięki dekretowi „o zmianie i ustalaniu imion i nazwisk” z 10 listopada 1945 r., któremu patronował sam Stalin, rodzice zmienili nazwisko właśnie na Gądecki. Więzy krwi po części tłumaczyłyby ogromne jego zaangażowanie w budowanie tożsamości żydowskiej w Polsce. Wszak to abp Gądecki zainicjował w Polsce Dzień Judaizmu. Jest autorem ponad 600 artykułów z zakresu biblistyki i dialogu z judaizmem, a w 1994 r. został przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Niemalże co drugie zdanie w jego życiorysie wiąże się z jakąś fascynacją narodem wybranym.

Przeciw „antysemickim stereotypom”

Na szczególną uwagę zasługuje wydarzenie sprzed dwóch lat, gdy abp Gądecki zakazał Eucharystycznemu Ruchowi Młodych z Poznania organizacji gry miejskiej opartej na wydarzeniach z XIV w., kiedy to Żydzi sprofanowali Najświętszy Sakrament. Swoją decyzję tłumaczył dialogiem religijnym i dobrymi relacjami z gminą żydowską.
Zdaniem metropolity poznańskiego podobna gra miejska w żaden sposób nie może utrwalać antysemickich stereotypów i powinna być przygotowana we współpracy z referatem dialogu międzyreligijnego Kurii Metropolitalnej – komentował sprawę ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik Kurii Metropolitalnej w Poznaniu.
Cóż, o ile mi wiadomo, stereotypy opierają się na kłamstwie, natomiast scenariusz gry miejskiej, którą chcieli zorganizować młodzi ludzie, opierał się na XIV-wiecznych faktach.
Zrozumiałbym, gdyby prawdziwy naczelny rabin Polski zakazał młodzieży organizacji takiej gry, ale dlaczego zrobił to metropolita, który za hasło swojej biskupiej misji obrał słowa „Czynem i prawdą”?

Rozwścieczony „żydowski motłoch”

Na tym nie koniec. Ostatnio arcybiskupa „uaktywniła” sprawa ONR-u i ks. Jacka Międlara. Z nieoficjalnych informacji wiem, że w tym przypadku był podjudzany przez osoby związane ze środowiskiem żydowskim.
Ksiądz arcybiskup otrzymał bardzo wiele listów od osób związanych ze środowiskiem żydowskim. W listach wyrażali sprzeciw wobec antysemickich haseł i naciskali, by arcybiskup potępił ich inspiratorów – relacjonuje pracownik kurii w Poznaniu.
Do jednego z listów udało się dotrzeć. Jest on zaadresowany do znajomego arcybiskupa, Bogdana Białka.
Proszę o natychmiastowe i bezwzględne zdyscyplinowanie środkami, którymi dysponuje biskup, księży odpowiedzialnych za wyrażenie zgody na manifestację w białostockim kościele i naruszające naukę Kościoła wypowiedzi księdza Jacka Międlara, który podczas mszy m.in. nazwał narodowo-katolicki radykalizm „chemioterapią dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski”– pisze w liście „przerażony” autor.
W tym miejscu należy uściślić, kim jest ów autor. Bogdan Białek, jak zaznaczono, prywatnie znajomy arcybiskupa, to współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, redaktor miesięcznika „Charaktery”, członek zarządu internetowej Jesziwy Pardes – Akademii Judaizmu, Przewodniczący Rady Polskiej Fundacji Sufich im. Dżelaladdina Rumiego i były redaktor „Gazety Wyborczej” w Kielcach, organizator spotkań z „historiograficznym wampirem” Tomaszem Grossem, podobno także zaangażowany w delegalizację uroczystości patriotycznych w województwie świętokrzyskim.
Listy Białka i jemu podobnych dolały oliwy do ognia. Razem z wydarzeniami z Białegostoku ewidentnie dotkliwie nadepnęły na odcisk arcybiskupa.
Metropolita był okropnie zdenerwowany wydarzeniami z Białegostoku, zwłaszcza kazaniem księdza Międlara. Niesamowicie rozzłościły go słowa o „żydowskim motłochu”, „żydowskiej gnuśności”, „pasywności”. W kurii nakazał sprawę wyciszyć stosownym oświadczeniem – przedstawia nam sprawę pracownik poznańskiej kurii.
Szczera niechęć do księdza Międlara doprowadziła arcybiskupa do wydania decyzji o zakazie odprawiania Mszy świętych w jego intencji na terenie całej archidiecezji (takie nabożeństwo miało się odbyć 12 maja w kościele Świętych Aniołów Stróżów w Poznaniu).

Ten „okropny nacjonalizm”

Sprawa ks. Międlara to oczywiście nie wszystko. Natrętne wypowiedzi abp. Gądeckiego o „złym nacjonalizmie”, od czasu Marszu Niepodległości 2015 wracają jak mantra. Chociażby w odczytywanym w święto Matki Kościoła (17 maja) komunikacie z sesji Rady Biskupów Diecezjalnych. Obradami kierował właśnie abp Stanisław Gądecki. We komunikacie znalazły się wzmianki o narodzie żydowskim, a na koniec abp Gądecki, ustami wszystkich biskupów, opowiadał coś o „nacjonalistycznym okrucieństwie”. Takich wypowiedzi jest mnóstwo. Niestety, świadczyć one mogą o brakach wiedzy w dziedzinie etyki i katolickiej nauki społecznej. Aleksander Krejckant, kierownik główny Obozu Narodowo-Radykalnego, tak odniósł się do opinii na temat nacjonalizmu, wypowiadanych przez abp. Gądeckiego: Polecałbym abp. Gądeckiemu, żeby poczytał publikacje przedwojennego rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – o. Jacka Woronieckiego, który w jasny sposób rozwinął temat nacjonalizmu, patriotyzmu, szowinizmu... Zastanawiam się, czy nie warto zafundować kilka książek dla episkopatu, żeby hierarchowie czegoś się nauczyli, a nie czerpali wiadomości z „Gazety Wyborczej”.
Osobiście mam wątpliwości, czy arcybiskup przeczytałby podesłane pozycje książkowe. Nie mogę jednak zrozumieć, jak wykształcony biskup może pozwolić sobie na przyrównywanie aktywizmu nacjonalistów do narodowego socjalizmu? Od listopada ubiegłego roku z jego ust padają sformułowania typu: Pytamy, skąd się to bierze [działalność ONR – przyp. red.]. Wydaje mi się, że z tego samego ducha, z jakiego wynikał nacjonalizm socjalistyczny. Z tego ducha, który nie ma w sobie nic chrześcijańskiego, dlatego że, gdy mówimy o odwoływaniu się do patriotyzmu, to musimy sobie jasno powiedzieć, że patriotyzm to jest to uczucie, w którym kochamy swoich bliskich, nie nienawidząc innych. I dalej: Nacjonalizm jest przeciwieństwem patriotyzmu. (…) w Polsce doszedł do głosu chory nacjonalizm.
Słuchając takich wypowiedzi, istotnie można powziąć przypuszczenie, że ksiądz arcybiskup faktycznie jest dzieckiem żydowskiej rodziny o komunistycznej prominencji, wychowanym we wczesnej młodości na publikacjach sowieckiego Kominternu, a obecnie czerpie wiedzę o nacjonalizmie z „Gazety Wyborczej”. Jeśli tak rzeczywiście jest, to nic dziwnego, że dla niego pojęcie nacjonalizmu polskiego czy niemieckiego to jedno i to samo.
Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć, łudząc się, że ten tekst do abp. Gądeckiego trafi, słowa ks. Michała Poradowskiego, kapelana ONR-u z czasów dwudziestolecia międzywojennego:
Słowo nacjonalizm jest różnie interpretowane. W ujęciu katolickim (...) jest to poszanowanie indywidualności i godności narodu oraz przyznania narodowi pełni prawa do życia i rozwoju swej osobowości. Natomiast w ujęciu pogańskim nacjonalizm jest przyznawaniem pełni praw tylko narodowi własnemu, przy braku poszanowania innych narodów. Taką postawę przyjmował hitleryzm, opierając się zresztą na tradycji niemieckiej i na starczym sloganie „Deutschland, Deustschland uber alles”, po pogańsku ubóstwiając własny naród. Hitler często w swoich przemówieniach powoływał się na Boga, ale kim był ów bóg? Czyż jego imię nie było Germania?
Co ma wspólnego ONR z hitleryzmem, spod którego szponów uratował niejednego Żyda? Co narodowo-katolicki radykalizm ma wspólnego z pogaństwem? Jak hierarcha, piastujący tak znaczące stanowiska, może sobie pozwolić na takie łgarstwo?
Ksiądz arcybiskup na temat nacjonalizmu wypowiada się, gdzie popadnie. Po Marszu Niepodległości, po „spaleniu kukły Żyda” we Wrocławiu, na Święta Bożego Narodzenia, po rocznicy ONR-u w Białymstoku, 3 maja na Jasnej Górze.... mimo że, na biorąc pod uwagę powyższy cytat, nie ma o nim bladego pojęcia. Czy to aby nie żydowscy przyjaciele podpowiadają mu, co ma mówić?

Sowieckie metody

Rocznica ONR-u i gwar, jaki wokół niej się zrobił, ujawniły prawdziwe oblicza niejednego hierarchy. Tak też było w przypadku abp. Gądeckiego. Ale sprawa ta ujawniła także inne działania. Ks. Andrzej Dębski – rzecznik kurii białostockiej, na co dzień nacjonalista, powiedział nieoficjalnie, że oświadczenie, jakie popłynęło z białostockiej kurii, wycelowane przeciw narodowcom, nie było jego inicjatywą. Co zatem skłoniło rzecznika do zajęcia takiego, a nie innego stanowiska w tej sprawie? Ksiądz Dębski jednemu ze znanych dziennikarzy przyznał się, że on sam nie był autorem oświadczenia, ale osoby „wyżej postawione” – niczym w zamierzchłych czasach PRL-u – do złożenia podpisu go zmusiły. Proszę spojrzeć na godziny wydania naszego oświadczenia i oświadczenia abp. Gądeckiego! My musieliśmy wykonać pierwszy krok – zasugerował. Rzeczywiście, różnica wydania oświadczeń jest niewielka – 53 minuty.
Sugestia Dębskiego jest klarowna. Jeśli mówi prawdę (a ksiądz nie może przecież kłamać), to naciski wypłynęły z góry, skądś ponad kurią. Zakres jest w tym przypadku mocno ograniczony, a wręcz prowadzi do jednej osoby – do przewodniczącego KEP-u abp. Gądeckiego.

Biskup-wodzirej

To, co wydarzyło się na obchodach 1050-lecia chrztu Polski, doprowadziło Mieszka I do przewrócenia się w grobie. Metropolita poznański, promujący modernistyczne, pseudoekumeniczne trendy, dał się ponieść emocjom i wraz z Żydami, kalwinami i ewangelikami podskakiwał niczym rasowy wodzirej. Nie wiem, czemu to miało służyć? Ociepleniu wizerunku, czy wręcz przeciwnie – jego osłabieniu?
Czy ośmieszającego wizerunek i godność metropolity abp. Gądeckiego można nazwać pasterzem, prowadzącym owce do zbawienia? W tym wypadku prowadził, ale do żałosnej pseudoekumenicznej imprezy!
Nie wyobrażam sobie Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia, podskakującego z Żydami (czy kimkolwiek innym) na obchodach 1050-lecia chrztu Polski. Takie obrazki ośmieszają Kościół, osłabiają jego pozycję w ojczyźnie. Czy to na tym abp. Gądeckiemu zależy? Bo takie można odnieść wrażenie. Czy hierarcha nie zdaje sobie spraw z tego, że takie wspólne podskakiwanie może zostać odebrane nie tylko jako żenujące, ale także jako kolejna próba umizgów wobec „starszych braci w wierze”?
Świat należy dostosować do Ewangelii, nie Ewangelię do świata., Zdaje się, że o tych słowach arcybiskup kompletnie zapomniał. W mojej ocenie sprawia wrażenie, że bardziej zależy mu na żałosnym lansie, aniżeli budowaniu Civitas Christiana, o czym pamiętał prawdziwy lider Kościoła w Polsce – kard. Stefan Wyszyński.

Czas na zmianę w polskim Kościele

Polska dawno nie miała tak spolegliwego wobec środowisk żydowskich pasterza. Kościół powszechny nigdy nie był tak naiwny. Dokument Komisji ds. Stosunków Religijnych „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” z 10 grudnia 2015 r., który sugeruje, że chrześcijanom nie wolno ewangelizować Żydów, moim zdaniem, nie pozostawia żadnych złudzeń. Najwyższe struktury Kościoła przechodzą swoistą judaizację, przez co Kościół w Polsce partycypuje w procesie depolonizacyjnym. Patronuje temu „światły hierarcha”, jak nazywają go przedstawiciele gminy żydowskiej w Poznaniu – abp Stanisław Gądecki. Tak jak Niesiołowski jest ślepo zapatrzony w Platformę i z nienawiścią pragnie dorżnąć „kurdupla z PiS-u”, tak abp. Gądecki zdaje się być zakochany w Żydach i najwyraźniej nie może znieść jednocześnie polskich nacjonalistów, zwłaszcza tych radykalnych, z ONR-u. Jest jednak w tym wszystkim promyk nadziei.
Oto Kościół ma to do siebie, że trwa i trwał będzie, a arcybiskupi przemijają prędzej, niż im się wydaje. Pozostaje mieć nadzieję, że także w przypadku kipiącego z nienawiści wobec nacjonalistów „kierownika biskupów w Polsce”, emerytura przyjdzie szybciej, niż się spodziewamy. I niż on się spodziewa. A może wtedy jego następca będzie umiał oddać i Bogu co boskie, i cesarzowi co cesarskie.

Tekst ukazał się w tygodniku Warszawska Gazeta! Kupujcie nowy numer: https://wogoole.pl/czerwiec/254-warszawska-gazeta-232016.html

http://warszawskagazeta.p...wskich-pasterza
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,104 sekundy. Zapytań do SQL: 9