ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przepowiednie, proroctwa
Autor Wiadomość
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 7 Październik 2015, 16:05   Przepowiednie, proroctwa [Cytuj]

Uchodźcy czy najeźdźcy?
(co mówią o tym proroctwa)


„Sprawiedliwość Boża dopuściła, że do głosu doszły demony, posługując się swoimi ludźmi. Z ich rąk zginie wielu ludzi na całym świecie, zwłaszcza w zdeprawowanej, grzesznej Europie. Islam szykuje uderzenie w wielu strategicznych miejscach. Kto może i zdoła, niechaj się modli, zwłaszcza na Różańcu Świętym, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.” 25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695

„Teraz zaczną się duże zamieszki w krajach, gdzie są niewierni. Oni przybyli, aby Moje dzieci prześladować i zabijać. Ale, jak mówiłem, kto będzie chciał naruszyć granice Polski, ten będzie z wielką Moją Mocą ukarany. Niemcy teraz będą ukarane jak nigdy dotąd i ich potęga runie i legnie w gruzach. Ty, Polsko, nie lękaj się, bo wasze granice strzegą Aniołowie z Nieba i większośc Polski ocaleje, jednak nie cała.” 18.09.2015





Odpowiedź na to pytanie zdaje się być oczywistą dla każdego normalnego myślącego człowieka. Gdyby jednak ktoś miał jakieś wątpliwości, może sobie obejrzeć chociażby to zakazane na YouTube wideo albo posurfować na przykład po stronach patriotycznych , gdzie jest sporo niecenzurowanej informacji na ten gorący temat. Ale chyba nikt już nie ma złudzeń, kim naprawdę są te „biedaki”. Inna sprawa, jak ich kto traktuje. Niedawno po całej Europie przeszła fala manifestacji „za” (głównie na Zachodzie) i „przeciw” (przeważnie na Wschodzie) przyjęciu tzw. „uchodźców”. Na zdjęciach BBC (a więc dość obiektywnych) z tych manifestacji dobrze widać, jakie grupy społeczne zajmują jakie stanowisko w tej sprawie. Na pierwszym zdjęciu widać twarze normalnych zwykłych ludzi, rodowitych Europejczyków. Na drugim – „piątą kolumnę”, która, naturalnie, wita i czeka na przybycie „głównych sił”. Na trzecim – zdrajców swoich narodów (no chyba że też są patriotami, ale jakiejś innej nacji lub wyznawcami innej religii), których, niestety nie brakuje, zwłaszcza wśród tzw. „elit”, i którzy to wszystko zaplanowali i zorganizowali.

Jednym słowem, sytuacja na dzień dzisiejszy jest dość jasna. Ale co czeka nas w najbliższej przyszłości? Według planów Merkel i Tuska same Niemcy mają przyjąć jeszcze 800 tysięcy „uchodźców”, zaś Polsce narzucić od 100 do 200 tysięcy. Kopacz próbowała się bronić, ale Tusk ją przekonał. ISIS zaś planuje, według węgierskiego MSZ (a dokładniej ich wywiadu), przerzucić do Europy aż 35 milionów. W jakim celu – „Zdepczemy Europę!” – takie przesłanie do imigrantów skierował imam w meczecie Al-Aksa (Przemówienie zostało wygłoszone 11 września 2015 r., w rocznicę terrorystycznych zamachów na World Trade Center w Nowym Jorku.) Zresztą oni tego nawet nie ukrywają. Ale plany nie zawsze udaje się wcielić w życie, nawet silnym mocarstwom. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie, na przykład, dobrze ilustrują tę tezę. Pozostaje więc badać proroctwa i zaufać zdrowemu rozsądkowi.

Jeżeli chodzi o plany, to trzeba brać pod uwagę, że każda siła i grupa ma własny. Szatan ma zamiar rozpętać światowy konflikt muzułmańsko-„chrześcijański”, żeby zginęło w nim jak najwięcej ludzi z obu stron. Cudzysłowu użyłem, bo w Europie chrześcijaństwo (Kościół) tak naprawdę zostało już praktycznie zniszczone „od wewnątrz” przez tzw. masonerię kościelną, która opanowała hierarchię (to samo, ale z mniejszym powodzeniem, próbują zrobić w Polsce). Plan ten jest realizowany od lat, z tym, że póki Europa i USA rabowały Afrykę i bombardowały Bliski Wschód, nikogo to nie obchodziło. Kiedy zaś wkurzone (często pozbawione swoich środowisk życia) Afrykańczycy i Arabowie, zwabieni „europejskim rajem”, skierowani przez ISIS i opłaceni przez USA tłumnie ruszyli na podbój Europy, no to wszyscy zabili na alarm. Na szczęście, według „ Ruskiego Anioła ” (wiele proroctw którego już się spełniło), Pan Bóg nie dopuści do realizacji tego planu. Przynajmniej – na tak dużą skalę, bo w mniejszej konflikt ten już dawno trwa i z pewnością islamiści jeszcze dużo narozrabiają, także w Europie i, niestety, w Polsce, o czym dowiadujemy się od innych wiarygodnych współczesnych proroków i początek czego właśnie oglądamy na własne oczy.

Sami islamiści na czele z ISIS (ale także Turcją, Iranem i Arabią Saudyjską) planują, oczywiście, podbicie Europy, Ameryki i całego świata. „Już 2 lata temu, 2 hiszpańskich dziennikarzy dało się „zwerbować” w szeregi ISIS. Po powrocie to oni pierwsi ujawnili, ze terroryści z ISIS, mają właśnie taki plan, żeby przedostać się do Europy jako uchodźcy i już na miejscu tworzyć nowe komórki i werbować kolejnych członków. Powiedzieli też, że dotychczasowe zamachy mają tylko funkcję propagandową. Prawdziwa wojna zacznie się dopiero kiedy będą mieli wystarczająca ilość „uśpionych” ludzi w Europie, a wtedy atak będzie masowy” (stąd te zaplanowane 35 milionów). I właśnie zaczęli tę armię przerzucać. Dlaczego właśnie do Niemiec? Nie tylko po łatwy azyl i wysokie zasiłki (chociaż i po to też). Słusznie bowiem uważają, że opanowując centralny i najsilniejszy kraj w Europie, łatwo opanują resztę. Decydujący atak, jak przyznał się w rozmowie z św. Janem Pawłem II Ali Agca, jest wyznaczony na 13 maja 2017 roku , dokładnie na stulecie Objawień w Fatimie. Uważają oni bowiem, że właśnie Fatima – córka Mahometa i jedna z nielicznych kobiet, którą oni szanują – tam się objawiła i zapowiedziała ich zwycięstwo. Tym bardziej że ktoś, mający dostęp do sejfów Watykanu, zapoznał ich z treścią ostatniej części Trzeciej Tajemnicy, o której większość chrześcijan nawet nie słyszała i która głosi o zepsuciu na końcu czasów na samej górze Kościoła (a więc pozbawienia go Bożej ochrony).

Właśnie z tego powodu zamach na JP II w 1981 r. został organizowany też na 13 maja dokładnie o godz. 17 min 17, czasie pierwszego Objawienia w Fatimie. Inna sprawa, że dlatego, żeby tak dokładnie to zaplanować i zrealizować, potrzeba było wsparcia logistycznego nie tylko wschodnich bezpiek (GRU, Stasi, SB), ale również kogoś bardzo bliskiego Papieżowi. Kogoś, kto nie tylko mógł podawać informację o jego planach, ale i sam brał czynny udział w opracowaniu jego planów. Kiedy Ali Agca po raz pierwszy to ujawnił, pomyślałem, że kłamie (albo chce kogoś ukryć, albo kogoś wrobić). Ale po dłuższym przemyśleniu zrozumiałem, że mówi prawdę. Nie trudno nawet zgadnąć, kim był ten Judasz („przydzielony” przez SB, jak oni zwykle robili z każdym mniej więcej liczącym się lub nawet tylko „perspektywicznym” działaczem politycznym i/lub religijnym.) Tym bardziej że on nadal kontynuuje swoją wrogą wobec Kościołowi działalność prawie otwarcie.

Ale Pan Bóg nie zezwolił wtedy na zabójstwo swojego wiernego (a więc i chronionego przez Niego) sługi. Pozwolił tylko na ranienie, wskutek czego JP II zainteresował się Fatimą a nawet nieco z tych Tajemnic ujawnił światu. Zresztą musiał też i zapłacić za swoją przyjaźń z Islamem i poznać prawdziwą cenę takiej przyjaźni. Jak obecnie – Europa. Ale Pan Bóg i tym razem dopuści tylko do rany, ale nie do śmierci Europy, nawet mu niewiernej. W jaki sposób? Tylko Jemu wiadomy, ale, prawdopodobnie, poprzez Wielkie Ostrzeżenie, które ma się odbyć według niedawnych wyliczeń , akurat przed zaplanowanym atakiem (mniej więcej koniec kwietnia 2017). W rezultacie jedni z tych wojowników się nawrócą, drudzy – najbardziej zatwardziali – umrą zaraz po Ostrzeżeniu. A wtedy zapanuje względny pokój: „cisza jakby na pół godziny” (Ap 8,1) , czy „pół czasu” Daniela (Dn 12) – na 21 miesiąc. Niestety, wielu znów odstąpi, jak napisano w Biblii: „Jak pies do wymiotów powraca, tak głupi powtarza szaleństwa. ” (Prz 26, 11) i jak przepowiadają współcześni prorocy. Wielu islamistów też, ale zaatakują, według proroctw, podczas kataklizmów , wykorzystując powstały chaos. Bóg Ojciec już zaczął uprzedzać muzułmanów. Upadek dźwigu na meczet w Mekce : „ Z niektórych obrazów dotychczas krążących w sieciach społecznościowych wynika, że piorun uderzył w dźwig tuż przed upadkiem. Inni wskazują na makabryczny zbieg okoliczności iż ta tragedia wydarzyła się w 14. rocznicę 11 września (zamachu na WTC). Pamiętacie, jak oni się radowali 11 września 2001? – „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. ” (Łk 6, 25b) Następnie – tragedia w Mekce ( ponad 700 osób zadeptanych przez tłum )

Masoni też wcale nie są zainteresowani ustanowieniem Kalifatów i szariatu. Nie chcą ich „zawiniętych” kobiet i „moralności”. Chcą raczej wręcz przeciwnego. Chcą wykorzystać ich, po pierwsze, dla likwidacji jak największej liczby ludzi (także samych muzułmanów). Po drugie, tak zastraszyć Europejczyków (i nie tylko), żeby się zgodzili na „zbawienną” dyktaturę. Ich dyktaturę, łącznie z obowiązkowym czipowaniem – „znamieniem Bestii ” (Ap 13, 16-17). Dyktaturę Antychrysta. A to proroctwa akurat przewidują , jak i zdrowy rozsądek dopuszcza. Tym bardziej nie życzą sobie zwycięstwa Islamu kierujący masonerią Żydzi, bo wtedy ci ich zgładzą jako pierwszych. A i tak czeka ich nowy holocaust („Kto kopie dół - weń wpada” Prz 26, 27a) . Zginą spośród nich, według proroctw, wszyscy, którzy się nie nawrócą.

„Już masoneria i iluminaci zaczęli realizację planu fizycznej eksterminacji kościoła, rękami muzułmanów. Wyjałowieni z wiary ludzie nie wiedzą, co czynić, bo to czym żyli, na czym polegali na ich oczach przestaje mieć znaczenie. Już teraz są wydawane rozkazy przez islamskich dowódców, mówiące o tym kto, gdzie i kiedy ma mordować. Dowódcy wojskowi państw zachodu nie przewidzieli możliwości ukrywania się za cywilami, jako żywymi tarczami. Kobiety, które grzeszyły, które niszczyły życie, które zabijały w swoich łonach, teraz same są gwałcone i brutalnie zabijane. Sprawiedliwość Boża daje im ostatnią szansę, aby chociaż kończąc życie, mogły się nawrócić i uniknąć wiecznego potępienia. Niewiele z nich korzysta z danej im ostatniej łaski. Odrzucając Bożą Miłość, Bożą Łaskę same skazują się na wieczne potępienie. Do grona ich dołącza większość mężczyzn. Wołam do was o Moje dzieci Boże, zanim się to dokona, wołam i proszę, nawróćcie się! Pokutujcie! Włochy, Francja, Hiszpania, Niemcy, spłyną krwią. Żydzi Hazarscy pragną, aby to oni sami byli jedynymi białymi ludźmi na świecie, dlatego teraz chcą doprowadzić do eksterminacji białej rasy. Mordując biskupów na Synodzie, będą przekonani, że zniszczą Kościół. Rozpoczną się walki w całej Europie. Niektórzy islamiści będą chcieli walczyć na terenie USA i obu Ameryk. Użyta będzie w wielu miejscach broń masowego rażenia. W rejonach użycia tej broni ginąć będą prawie wszyscy ludzie. Większości z nich zagraża jezioro ognia i siarki. Nic już nie powstrzyma nadchodzących wydarzeń, można je jedynie złagodzić.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Rosja zaś chce, żeby muzułmanie zniszczyli Europę, a oni by wtedy przyszli jako „oswobodziciele”. Tj. zrealizować do końca plan Stalina, który marzył o „oswobodzeniu” całej Europy (a nie tylko Wschodniej) od Hitlera. Któremu dlatego sam pomógł przejąć władzę, kiedy zabronił niemieckim komunistom utworzyć koalicję z socjalistami. Ale wtedy ten plan do końca się nie udał. Nie uda się do końca i teraz. Chociaż, według proroctw, armia rosyjska znów wkroczy do Europy (nie przez Polskę) i właśnie ona zniszczy Niemcy i Czechy, zaś Francja im się nie podda i odbije najazd. Ale Niemcy napadną jako pierwsi (na Kaliningrad i Polskę, po tymczasowej porażce Rosji, kiedy Chiny zajmą całą Syberię do Uralu). Oni już teraz się przygotowują do wojny z Rosją, dlatego zamierzają nawet brać do Bundeswera migrantów. Na razie zaś Bundeswera wychodzi z koszar, aby zrobić miejsce dla ludów islamu . „W zwolnionych przez wojsko koszarach zostanie zakwaterowanych 700 młodych mężczyzn, którzy wyemigrowali z Afryki i Bliskiego Wschodu. Grenadierzy pancerni będą zimować pod namiotami,” ale bliżej do wschodnich granic (pod dobrym pretekstem wychodzą na bojowe pozycje). Technikę (czołgi Leopard 2) i broń zabierają, oczywiście, ze sobą. Ale „magazyny z bronią i amunicją zostają w zasięgu ręki „uchodźców” (może te młode „byki” będą szkolone i zbrojone w Niemczech, a następnie rozsyłani od 2016 do krajów członkowskich wg kwot, które dany kraj ma przyjąć”) . Ciekawe, że Leopardy zajmują pozycję na dawnym radzieckim poligonie pod Magdeburgiem, skąd właśnie miały ruszyć w 1985 r. na Europę Zachodnią radzieckie czołgi T-80. Ale po tym, jak nasz Papież JP II wraz z niektórymi hierarchami poświęcił Rosję NMP (choć i nie zupełnie tak, jak Ona o to prosiła), niektóre ważne radzieckie strategiczne obiekty wojskowe uległy poważnej awarii (m.in. 17 maja 1984 w Siewieromorsku - głównej bazie Floty Północnej rosyjskiej marynarki wojennej), co pokrzyżowało ambitne plany „jastrzębi” na czele z Andropowym. Teraz zaś „jastrzębie” na czele z Szojgu i Putinem planują jednak sfinalizować to, co się nie udało ani Stalinowi, ani Andropowi. Ale na szczęście im też się do końca nie uda. („To jest mowa o planach tych na usługach piekła . Ale gdy do tego dołoży się plany Boga, to wyłoni się obraz zupełnie inny. Zostaną wprowadzone dodatkowe dane i wykres wyjdzie zupełnie inny. Bądźmy dobrej myśli ...”)

Dlatego nie wierzę w „proroctwa”, według których Islam zapanuje w całej Europie, a tym bardziej, że nawet Polska będzie miała „Islamskiego dyktatora”. Według proroctw, którym ufam, będzie trochę inaczej. Ale ponieważ nie ma możliwości udowodnić, które proroctwa są prawdziwe, a które – są tylko czyimiś życzeniami, pozostaje posługiwać się zdrowym rozsądkiem. Ten zaś ostatni nie pozwala dopuścić, że Niemcy, Francuzi, Polacy i cała reszta Europejczyków będą ot tak bezczynnie siedzieć i czekać, aż islamiści poobcinają im głowy i zabiorą im kobiety, domy i ziemie tylko dlatego, że tak im kazała ich „demokratyczna władza”. Niemieccy neonaziści już nie czekają (Der Spiegel: „Schroniska dla uchodźców płoną, atakowani są pomagający imigrantom wolontariusze i policjanci, w Niemczech niemal każdego dnia wydarzają się wrogie cudzoziemcom akty przemocy”). Wczoraj w Londynie zapłonął największy w Europie meczet . Nawet w takiej „tolerancyjnej i przyjaznej” Szwecji dwa tygodnia temu trwały zamieszki i starcia „zamaskowanych młodych ludzi” z policją na przedmieściach Sztokholmu. I to – dopiero początek, ponieważ lada chwila Niemcy wyrzucą „chadeków” ze starą NRD-owską komsomołką i agentką Moskwy Merkel na czele a wybiorą neonazistów. A takie nastroje charakterystyczne są również dla Francji oraz dla całej Europy. Dawno znałem proroctwo o tym, że neonaziści znów dojdą do władzy, ale nie rozumiałem, niby dlaczego Niemcy miałyby zamienić „komfortową” wolność i demokrację na „twardą” dyktaturę? Teraz już rozumiem: jako mniejsze od realnego zagrożenia islamizacją zło. Podobnie jak pierwszy raz woleli „rodzimych patriotów” od realnie zagrażającej „żydokomuny”. Dobrze wiedzieli bowiem, jak władzę w Rosji zagarnęli Żydzi (a raczej Chazarze), bezlitośnie likwidując „tubylców”. Postanowili więc zlikwidować Żydów sami, a nie czekać, aż ci ich zlikwidują. Czemu tym razem miało by być inaczej?

Najbardziej, według proroctw, mają ucierpieć od islamu Włochy i Watykan. „Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach (na pontonach!), ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne” – mówił przed ponad trzydziestoma laty o swojej wizji, franciszkanin o. Klimuszko. Nic dziwnego. Przyszedł bowiem czas na sprawiedliwość historyczną. Wieki flirtowania Stolicy Apostolskiej z Islamem muszą wreszcie przynieść zasłużone owoce. Nie tak dawno została odnaleziona tajna umowa pomiędzy Rzymem a Turkami (średniowieczny odpowiednik Paktu Ribbentrop-Mołotow, który również nie zatrzymał agresora). Rzymowi chodziło o osłabienie „konkurentów” – Prawosławnych Greków. W ramach tego „paktu” najpierw Krzyżacy podczas IV wyprawy krzyżowej w 1204 r zdobyli i złupili Konstantynopol, po czym on już nigdy nie zdążył się podnieść, zaś później, w roku 1453, zajęli go Turcy (trzymają go do dziś pod nazwą „Stambuł (tur. İstanbul)”). A teraz, według proroctw (zarówno katolickich jak i prawosławnych) Konstantynopol znów powróci do Greków na zawsze, zaś Watykan (wraz z Rzymem) na zawsze będzie zatopiony. Islamscy wojownicy, według naocznych świadków, już teraz zajęli pozycję dookoła Watykanu i tylko czekają na rozkaz do ataku. Służby bezpieczeństwa, oczywiście, patrzą na to „przez palce” (jak kiedyś w Nowym Jorku i Bostonie). „ Na najbliższym Synodzie biskupów masoneria kościelna i iluminaci będą chcieli wprowadzić wiele niekorzystnych zmian w Moim Kościele. W czasie trwania obrad Synodu będą chciały uderzyć na Watykan siły Islamu. Chcą oni dokonać rzezi na wszystkich obecnych w Watykanie kardynałach i biskupach. Na waszych oczach może zrealizować się przepowiednia z przed 80 lat, która mówi, że zginie większość biskupów i kardynałów, a biskup w białej sutannie uciekać będzie po trupach kardynałów (Benedykt XVI?). Módlcie się, aby złagodzić te wszystkie wydarzenia, aby wyprosić umierającym biskupom i kardynałom łaskę zbawienia. Sąd nad nimi będzie zewszechmiar sprawiedliwy. Módlcie się o ich nawrócenie, by jak najwięcej z nich uratować od piekła, nawet w ostatniej chwili.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Nawet gdyby się udało nie wpuścić do Polski nowych islamistów, i tak mamy już na miejscu dość sporą grupę „rodzimych”, dobrze ustawionych i zorganizowanych. Finansowanych przez państwo z naszych podatków („centra kulturowe”). A nawet wprost przez zwykłych obywateli (kiedy ktoś kupuje kebaba lub niektóre inne towary, bo mają dobre zaplecze biznesowe). Mających sporo „nawróconych” Polaków, np. Radosław Sikorski (Krzysztof „Sula” Baranowski: Minister jest muzułmaninem, ma na imię Rahim, to wiem od Talibów z Afganistanu.) Wspieranych przez niektóre partie polityczne (SLD, Palikot i anarchiści) oraz grupy społeczne (feministki i homoseksualiści). To akurat logiczne – po ewentualnym ustawieniu szariatu jedne zostaną w pierwszej kolejności zgwałcone, zaś drudzy – jako pierwsi ścięci, i wszystkie media liberalne będą po nich lamentować, podczas gdy milczą o codzienne mordowanych chrześcijanach (ściętych, ukrzyżowanych, rozstrzeliwanych) – bo przecież oni, jako męczennicy, trafiają prosto do raju, podczas gdy ci – do miejsc o wiele mniej przyjemnych. W Orędziach Żywego Płomienia jest sporo o rozruchach, które mogą narobić w Polsce muzułmanie (w ramach dopuszczonego przed Boga tzw. „oczyszczenia przygotowującego”). Wcześniej temu nie dowierzałem: skąd by się oni tu wzięli? Teraz już wiem, ale mam nadzieję, że proroctwa te – „warunkowe” – o ile się Polacy nie nawrócą. Pierwszy bowiem krok już zrobiony – został wybrany odpowiedni Prezydent. Kolejny – wybrać odpowiedni rząd i następny – Intronizować Chrystusa Króla Polski . A wtedy już On Sam nas będzie bronić, jako swoich podwładnych.

„Polsko, Polsko, Zbyt mało podejmujecie wysiłków o poprawienie swojej doli. Nazbyt mało was modli się na Świętym Różańcu. Miasta polskie, które mają na swoim sumieniu najwięcej grzechów, najbardziej mogą spłynąć krwią! Zapłonąć może wiele polskich miast. Może dojść do tego, że i w Polsce muzułmanie będą mordować ludzi. Do granic Polski zbliża się wiele milionów niszczycieli w ludzkiej skórze. Od lat wołam, abyście się przygotowali. Już niedługo zapanuje wielki głód, opustoszeją wszystkie sklepy. W tym czasie nikt nic nie będzie w stanie kupić. Szaleć będą bandy okradające ludzi z ich dóbr i żywności. Jest jeszcze ratunek, jest jeszcze szansa, by było inaczej. Siła i ratunek jest w płynącej z serca modlitwie i pokucie. Jeśli usłuchacie, wyślę Moich Aniołów, aby stanęli w waszej obronie. Pozwolę Mojej Mamie, aby uczyniła niedługo wielki cud. Spowoduje on, że wiele osób się nawróci, zwłaszcza spośród muzułmanów. Po wydarzeniach pozwolę podnieść się Polsce duchowo i gospodarczo. Odzyskawszy siły, pomagajcie innym ludziom, także z innych narodów. Wielu spośród pysznych kapłanów i biskupów zginie.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Niektórzy mogą powiedzieć, że przecież nie wszyscy muzułmanie są źli. Owszem, nie wszyscy są źli, ale prawie każdy z nich „będzie dobry” na sposób, jaki każe im Koran i rozkaże imam. Diametralnie przeciwny od naszych, chrześcijańskich a nawet po prostu europejskich pojęć. Parę razy sam byłem świadkiem, jak oni mogą się przeobrażać w zależności od sytuacji w niedostępny dla naszej mentalności sposób. Ale jako przykład podam takie „szczere” świadectwo: „Kilka lat temu ukończyłem studia w Londynie , gdzie poznałem wielu muzułmanów. Jeden z moich znajomych na studiach pochodził z Iranu. Pewnego razu powiedział mi, że teraz się przyjaźnimy, ale gdy tylko jego Imam powie żeby mnie zabić, to on mnie zabije. I ostatnia sentencja, radzę każdemu wpisać w Google ”trzy etapy dżihadu” wtedy zrozumie, jak z takiego niewinnego islamskiego imigranta z czasem budzi się bestia. Oni mają to we krwi.” Tj. dokładnie, jak uczy ich tego Koran: „Muzułmanie nie powinni mieć przyjaciół spoza wiary, chyba że dla własnej ochrony. Są chwile gdy muzułmanie mogą się wydawać przyjacielscy w stosunku do innowierców ale nie powinni tak naprawdę czuć”. (Koran 3 : 28) . „Każdy muzułmanin to potencjalny terrorysta“ - mówi były muzułmanin. Był kiedyś w USA taki inteligentny, kulturalny (grał na skrzypcach, czytał Puszkina i Dostojewskiego w oryginale) azylant (cała rodzina uciekła od wojny). Miał na imię Tamerlan Carnajew. A „nagle” podłożył bombę na finiszu Bostońskiego maratonu (bo sam był jeszcze i sportowcem). Może Rosyjskim służbom (które z pewnością też za tym stały) właśnie o to chodziło – uświadomić Amerykanom, kogo oni bronią, przyjmują i karmią. Nie dałoby się namówić do tego katolika, prawosławnego, protestanta, buddystę lub hindusa. Ale muzułmanina – bez żadnego problemu. No gdyby zrobił to choćby w Rosji, która im naszkodziła. Albo pojechał walczyć z uzbrojonymi jankesami do Talibów do Afganistanu. Ale zabijać nic mu nie winnych cywili, dzieci, w kraju, który mu wszystko dał za darmo? Nam chyba nigdy tego nie zrozumieć, ale trzeba się liczyć z taką ich mentalnością i być w gotowości.

A ponieważ zagrożenie jest jednak zupełnie realne, nie możemy bezczynnie czekać, że Pan Bóg wszystko za nas załatwi. Trzeba aktywnie się przygotować do chyba już nieuniknionego niebezpieczeństwa. Po pierwsze, zmienić rząd na patriotyczny w nadchodzących wyborach. Po drugie, zmusić ich do realnego wypełnienia swoich obietnic i naprawienia „błędów” (bo tak naprawdę celowych szkodliwych dla Polski działań) poprzedniego – obecnego – rządu PO-PSL. Odrodzić zdradzoną przez PO Grupę Wyszehradzką. Co więcej, utworzyć szerszą „antyimigracyjną” (a dokładniej – antyislamską) koalicję międzynarodową (z Rumunią, Słowenią, Chorwacją oraz Krajami Nadbałtyckimi). Nawet wyjść z UE, jak będzie trzeba wybierać. I tak UE wkrótce się rozpadnie, zaś nowe Imperium powstanie, według przepowiedni, właśnie na tych terenach (plus Ukraina i Białoruś) na czele z Polską (tj. „Polska od morza do morza”). I właśnie przeciwko temu – przewodnictwu Polski – opierają się nasi sąsiedzi. Ale w zaistniałej sytuacji raczej „nastąpią na gardło” własnej „dumie narodowej” niż będą czekać, aż dżihadyści im poderżną własne gardła.

A przede wszystkim natychmiast wysłać wojsko, straż graniczną i policję na pomoc Węgrom i Chorwatom. Pomóc realnie opanować sytuację i na miejscu samym się nauczyć. Jeżeli Polacy brali czynny udział w niepotrzebnych nam misjach w Afganistanie i Iraku, dlaczego by nie wesprzeć zbrojnie naszych sąsiadów? Co więcej, wzmocnić własne wschodnie granice, bo lada chwila właśnie tam runie ten trochę zatrzymany na południu potop (chociaż już teraz nasilił się tam ruch migrantów z Kaukazu). A dlatego nie tylko przywrócić niedawno odebraną strażnikom długą broń, ale uzbroić (i odpowiednio doszkolić) ich jeszcze lepiej oraz rozlokować w pobliżu jednostki wojskowe. I wesprzeć ich odpowiednią prawną bazą, żeby nie wahali się użyć broni w razie potrzeby broniąc naszych granic. Już same te przygotowania mogą trochę ochłodzić nadgorliwość tych wojowników.

W ideale było by uzbroić cały naród. Broń – to atrybut prawdziwie wolnego człowieka, jak było to uważano przez wieki i jak słusznie nadal uważają Amerykanie. Przynajmniej pozwolić uzbroić się tym, kto tego chce. Argument, że skorzystają z tego przestępcy i wariaci, nie jest poważny: przestępcy broń już mają, zaś wariaci „z powodzeniem” wykorzystują siekiery a nawet samoloty. Ale na takie rozwiązanie chyba trudno będzie namówić nawet rząd „patriotyczny” (bo naród stanie się „zbyt” silny i niezależny, co żadnym siłom politycznym nie jest na rękę). Istnieje jednak inne, mniej „niebezpieczne” rozwiązanie, które z powodzeniem przetestowano w Rosji, na Ukrainie, Donbasie i w Naddniestrze. Coś w rodzaju „nac-gwardii” („kozaków”, „opołczeńców”, „batalionów”). Takie jednostki paramilitarne, jak wynika z doświadczenia, świetnie sobie radzą w miejskich warunkach (na polu już trochę gorzej), zwłaszcza przy wsparciu wojska. Tj. na co dzień cywile (a więc nie trzeba ich „wyjmować” z gospodarki i stale utrzymywać na koszt państwa, jak wojsko), ale odpowiednio wyszkoleni, organizowani i gotowi w każdej chwili wziąć łatwo dostępną dla nich broń i wkroczyć do akcji. Zacząć można od już istniejącej Ochotniczej Straży Pożarnej. Organizatorami i dowódcami takich „jednostek” mogą być doświadczeni emerytowani wojskowi (tak naprawdę mężczyźni w sile wieku), którzy pewnie się nudzą na swojej za wczesnej emeryturze. Nawet nie trzeba im za to płacić – i tak mają dobre emerytury, o których „garbusy” mogą tylko pomarzyć. Niech zrobią coś pożytecznego dla swojego kraju, który znajduje się w niebezpieczeństwie (również ich dzieci i wnuki ).

Oczywiście że trzeba porządnie uzbroić w długą broń (żeby nie było jak w Magdalence – z pistolecikami przeciw „kałasznikowom”) i doszkolić wszystkich tych licznych „gabinetowych siłowików” (policję, straż miejską oraz graniczną – „wewnętrzną”). Istnieje co prawda możliwość, że ta uzbrojona „armia” będzie użyta przeciwko własnemu narodowi (proroctwa tego nie wykluczają), ale właśnie dlatego trzeba wybrać odpowiednich ludzi i zmusić ich do pracy w interesach Polski i narodu, a nie urzędasów, masonów, obcego kapitału i własnych, jak to ma miejsce obecnie. Nie będzie to łatwe, ale z deklarującymi się jako patrioci – możliwe. Ale na razie (do wyborów) starczy z nich samych „prawidłowych słów”, żeby wyrzucić tych, którzy nawet mówić „prawidłowo” nie potrafią. I to akurat dobrze, bo tracą resztki elektoratu.

Ostatnia uwaga: w sztuce wojennej jest bardzo ważna zasada – nigdy nie można lekceważyć przeciwnika. Ale również nie można go i przeceniać, nawet kiedy siły na pozór nierówne. Tj. każdego potencjalnego przeciwnika trzeba szanować (nawet słabszego), ale się go nie lękać (nawet silniejszego). Ostatnie wydarzenia na Ukrainie dobrze to ilustrują. Krym Rosja potraktowała bardzo poważnie – i wygrała. Ukraina zaś wydała jej się „łatwym łupem” ze względu na panujący tam chaos i rozpad armii. Nawet Zachód już gotów był „spisać ją na straty” (przynajmniej Ukrainę Wschodnią). Ale oni się nie poddali, i nie zamierzają. Czym wszystkim dają dobry przykład, jak trzeba bronić swojej ojczyzny nie licząc na nic. Zresztą ludność Donbasu też skutecznie broni swoje ziemie „przed banderowcami”, jak oni to postrzegają. Nie bez pomocy ze strony Rosji, oczywiście, ale dają sobie radę. Tak samo nie można lekceważyć islamistów, ale nie trzeba i panikować. Po prostu spokojnie się przygotowywać do każdego możliwego typu wojny: konwencjonalnej, partyzanckiej oraz hybrydowej. I nie myśleć, że my „nie mamy realnych wrogów” i dlatego niszczyć armię. Ukraina też tak kiedyś (na pozór słusznie) myślała. Dlatego właśnie prozachodni Juszczenko zaczął (a nie prorosyjski Janukowicz, który tylko zakończył) rozwalać armię pod pretekstem jej „reorganizacji” (tak samo jak w „demokratycznej” Polsce i na początku w poradzieckiej Rosji). Jak mówi rzymskie przysłowie: „Si vis pacem, para bellum (chcesz pokoju, gotuj się do wojny)”.

Michał Sybirak



http://urbietorbi-apokali...27-inwazja.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 10 Październik 2015, 15:53    [Cytuj]

„Si vis pacem, para bellum (chcesz pokoju, gotuj się do wojny)”.

a my nawet nie wiemy,gdzie mamy jakieś schrony...oba Klichy plus Smoleński dramat i rządy PO rozwaliły naszą "Obronność "
pozdr
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 11 Październik 2015, 00:40    [Cytuj]

sonia napisał/a:

a my nawet nie wiemy,gdzie mamy jakieś schrony...oba Klichy plus Smoleński dramat i rządy PO rozwaliły naszą "Obronność "


Jesteśmy bez szans w wypadku wybuchu wojny światowej.
Jedynie trwanie przy Panu Bogu może nas uratować, i zmniejszyć straty, które możemy w tej wojnie ponieść. Pan Bóg nas ochroni, jeśli my Polacy będziemy Mu wierni. Zresztą przepowiednie, w tym III Tajemnica Fatimska, mówią, że Polska najmniej ucierpi w wypadku wybuchu wojny światowej. Jeśli w ciągu najbliższych 2 lat dokonamy Intronizacji Chrystusa Króla, to możemy spać spokojnie, nie zapominając jednak o nieustannej modlitwie.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
sonia
sonia

Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 6384
Skąd: z Polski
Wysłany: 12 Październik 2015, 12:41    [Cytuj]

Drogi @Coltrane,w Bogu Nadzieja,jak zawsze
pozdr
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Październik 2015, 13:32    [Cytuj]

Kard. Manning wykazał to wszystko…

Papież i Antychryst: Przepowiedziana wielka apostazja

Kiedy wszyscy cierpimy w tych najbardziej niepokojących czasach, kiedy panuje chaos i zamęt wśród wszystkich, którzy starają się być prawdziwymi katolikami, członkami jedynej prawdziwej religii ustanowionej przez Boga, pomocne jest i ważne by zastanowić się nad tym, że sytuacja w jakiej się znajdujemy dzisiaj – żadnego (znanego) ważnego papieża od 1958 i żadnego biskupa katolickiego ze zwykłą jurysdykcją, podczas gdy podrobiona instytucja udaje Kościół Katolicki, szerzy herezję, niemoralność i bezbożność* – została przepowiedziana w Piśmie Świętym. Tak jak Męka naszego najświętszego Pana, Śmierć i Zmartwychwstanie całkowicie zaskoczyły (prawie) wszystkich, jakby nie były przepowiedziane wcześniej, to wydaje się, że własna męka Kościoła i pozorna śmierć zaskoczyły każdego, mimo że Pismo Święte, Święta Tradycja, Ojcowie Kościoła i różni teolodzy poświadczają, że przed końcem świata Mistyczne Ciało Chrystusa będzie musiało przejść przez najcięższe próby.

We wcześniejszych postach i artykułach, już pokazaliśmy kilka takich fragmentów z Pisma Świętego, w których przepowiedziane jest odstępstwo od wiary, a bardziej konkretnie, w którym jest przepowiedziane, że papiestwo będzie atakowane i prześladowane w najbardziej przerażający sposób. Linki dla szybkiego przeglądu tych ważnych (a teraz bardzo znaczących) proroctw:

Ks. Edmund O’Reilly (1882): Kościół przez długi czas może nie mieć papieża [‘The Church may be without a Pope for a Long Time’]
Ks. Sylvester Berry (1921): Szatan będzie przesladował papiestwo [‘Satan will persecute the Papacy’]
Ks. Sylvester Berry (1927): Szatan ustanowi fałszywy Kościół [‘Satan will set up a False Church’]
Mgr. Fulton Sheen (1948): Szatan ustanowi antykościół [‘Satan will set up a Counterchurch’]
Ks. Herman Kramer (1956): Szatan może dążyć do uniemożliwienia ważnego wyboru papieża [‘Satan may seek to prevent a valid Papal Election’]
Chociaż jasne jest, że w całej historii Kościoła papież zawsze był celem wrogów Kościoła, bo jest on prawdziwym wikariuszem Jezusa Chrystusa na ziemi i widzialną głową Kościoła, nie jest zaskakujące to, że w ostatnich dniach szatan zbierze wszystkie swoje siły żeby dokonać jednej finałowej, niezwykle potężnej próby podbicia papieża i Kościoła. Taka ostateczna szatańska bitwa z Królestwem Bożym na ziemi będzie niemal bezprecedensowa pod względem swojego charakteru, zakresu, wściekłości, siły, grozy i sprytu.

Ostrzeżono nas: wielkie oszustwo w celu zniszczenia Kościoła

W dekadach poprzedzających powstanie modernistycznej sekty II Soboru, papieże pilnie i mocno ostrzegali przed spiskami opracowywanymi przez tajne stowarzyszenia, które miały na celu infiltrację i ostateczne zniszczenie Kościoła Katolickiego i katolickiej nauki. Poniżej link do bloga dającego różnego typu fragmenty dokumentów papieskich sprzed II SW zwracające uwagę na prześladowania organizowane i dokonywane przeciwko Kościołowi przez jego najbardziej zgubnych wrogów:

Papieskie potepienie spisku masońskiego przeciwko Kościołowi [Papal Condemnations of the Masonic Conspiracy against the Church]
Niektórzy niemądrzy ludzie chcą odrzucić takie dowody szybką i samolubną ripostą, że “Kościół nie może zostać zniszczony i bramy piekielne go nie przemogą” i, choć to trudna prawda, nie rozumie realiów sytuacji: sami papieże, oczywiście, też wiedzieli, że KK nie może zostać zniszczony, będąc dziełem Boga i mając obietnicę Chrystusa, że przetrwa do końca czasów bez żadnej istotnej zmiany. Skąd więc wielokrotne ostrzeżenia papieskie? Skąd ich poczucie pilności i alarmu w odniesieniu do tego co wrogowie Kościoła próbowali zrobić?

Odpowiedź jest prosta: mimo, że Kościół nigdy nie upadnie, i przetrwa do końca czasów, to jednak prześladowanie przez wrogów powoduje ogromną szkodę dla dusz i dusze naprawdę idą do piekła, jeśli staną się jego ofiarą, mimo że Kościół przetrwa. Kiedy atakuje się wiarę, kiedy dusze są w niebezpieczenstwie ognia piekielnego, kiedy herezja grozi uduszeniem niewinnej i czystej wiary jego dzieci, nie wystarczy tylko wykazać, że Kościół nie może upaść. Rzeczywiście on nie może upaść, ale liczba jego członków może się skurczyć, czyli jego dzieci mogą odejść, porzucić wiarę, stać się apatycznymi, popełniać śmiertelne grzechy, przeżywać głód duchowy, nawet en masse, jest to wielki powód do troski i niepokoju, jest to przeciwne do tego co Kościół miał osiągnąć! Kościół został założony by prowadził dusze do nieba, a nie widział je skazane na piekło. To z tego powodu kąśliwa riposta, że “bramy piekielne go nie przemogą” w obliczu prześladowania Kościoła jest całkowicie błędna.

Nasz Najświętszy Pan, Jezus Chrystus, Dobry Pasterz naszych dusz (Jan 10:14), ostrzegł nas, że przed Jego chwalebnym drugim przyjściem, nastąpi odchodzenie od wiary dzięki wielkiemu oszustwu, oszustwu tak przekonującemu, że nawet sami wybrani dadzą się na nie nabrać, gdyby nie zapobiegł temu Bóg:

A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: “Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?” Na to Jezus im odpowiedział: “Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.

Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.

Gdy więc ujrzycie “ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni! A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Wtedy jeśliby wam kto powiedział: “Oto tu jest Mesjasz” albo: “Tam”, nie wierzcie! Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. Oto wam przepowiedziałem. (Mateusz 24:3-25, podkreślenia autora)

Oszustwo które jest tak wielkie, że – prawie – oszuka nawet wybrańca, będzie musiało być rzeczywiście sprytne. Na pewno będzie musiało oszukać masy katolickie, będzie to musiało być oszustwo mające siłę odebrania dużej liczby katolickich wiernych i uczynić ich niewierzącymi.

Jaki jest lepszy sposób zrobienia tego niż ustanowienie fałszywego kościoła na miejscu KK, od środka, sekty która zachowa zewnętrzny wygląd KK, gdy zmieni naukę wiary, sakramenty i katolicką pobożność? Jeśli jest jeden człowiek na ziemi którego słuchają katolicy, to jest nim papież, dlatego apostazja będzie musiała być narzucona od góry. Dlatego celem będzie papież – papiestwo musi być zawłaszczone, w ten czy inny sposób, żeby wrogowie Kościoła mogli zrealizować swoje niecne marzenie wypaczenia wiary katolickiej milionów, ostatecznym pożądanym końcem – ustanowieniem panowania człowieka w miejsce panowania Chrystusa.

W XIX wieku przedstawiono plan masońskiej loży Alta Vendita w tajnej “Stałej instrukcji”, dokument który, dzięki Opatrzności Bożej, odkryto za panowania papieża Grzegorza XVI (1831-1846) i zakazali opublikować papieże Pius IX i Leon XIII:

Nie zamierzamy pozyskiwać papieży dla naszej sprawy, uczynić ich wyznawcami naszych zasad, propagatorami naszych idei. To byłoby absurdalne marzenie; i gdyby nawet tak się stało w jakimś stopniu, gdyby np. kardynałowie lub prałaci, z własnej woli lub niespodziewanie, poznali część naszych sekretów, nie może to być zachętą do pragnienia wyniesienia ich na stolicę piotrową. To by nas zrujnowało. Sama ambicja doprowadziłaby ich do apostazji; żądza władzy zmusiłaby ich do poświęcenia nas. Tym o co musimy zabiegać, czego powinniśmy szukać i oczekiwać, tak jak żydzi oczekują Mesjasza, to papież odpowiadający naszym potrzebom…

A zatem, żeby zapewnić sobie papieża o odpowiednich cechach, należy go najpierw ukształtować na papieża, bo ten papież będzie zasługiwał na panowanie przez pokolenie, panowanie o jakim marzymy…

… Szukajcie papieża, którego portret właśnie naszkicowaliśmy. Chcecie ustanowić panowanie wybranego na tronie nierządnicy Babilonu? Niech księża maszerują pod waszym sztandarem, cały czas wierząc, że maszerują pod sztandarem stolicy apostolskiej. Chcecie by zniknęły ostatnie ślady tyranów i ciemiężycieli? Zastawcie swoje pułapki, jak Simon Barjone. Wyłóżcie je raczej w zakrystiach, seminariach i zakonach, a nie na dnie morza: a jeśli nie będziecie się spieszyć, obiecujemy wam połów bardziej cudowny, niż jego. Rybak łowiący ryby stanie się rybakiem ludzi. Wokół tronu apostolskiego zgromadzicie się jako przyjaciele. Złowicie rewolucję tiary i kapy, maszerującą z krzyżem i sztandarem – rewolucję, którą trzeba będzie tylko lekko wzniecić, by wywołała pożar we wszystkich czterech krańcach świata.

[więcej: http://wolna-polska.pl/wi...lickim-2014-04]

Choć wydaje się, że faktyczne wydarzenia były nieco inne od zaplanowanych w tym dokumencie – to są dowody na to, że Angello Roncalli, który został pierwszym antypapieżem fałszywego posoborowego kościoła* w 1958, w rzeczywistości był różokrzyżowym masonem – kluczowy element oszustwa jest taki sam: “katolik-na-zewnątrz-a-heretyk-wewnątrz”: “Niech księża maszerują pod waszym sztandarem, cały czas wierząc, że maszerują pod sztandarem stolicy apostolskiej… Wokół tronu apostolskiego zgromadzicie się jako przyjaciele. Złowicie rewolucję tiary i kapy, maszerującą z krzyżem i sztandarem…”
[Angelo Roncalli, was actually a Rosicrucian Freemason]

Na pewno wszyscy fałszywi “papieże” od 1958* głosili doktrynę modernistyczno-masońską, którą po raz pierwszy przedstawiono w “encyklice” Jana XXIII w 1963 Pacem in Terris i na II Soborze Watykańskim: masońskie idee wolności, równości i braterstwa stały się doktrynami II SW – wolności religijnej, kolegialności i ekumenizmu, które tworzą fundament religii Novus Ordo. Niemniej jednak, spośród 6 oszustów do tej pory, jednym który najbardziej jawnie głosi i naucza masońskich herezji jest obecny, Jorge Bergoglio, lepiej znany jako “papież Franciszek”, co można zobaczyć pod następującymi linkami:

Skandale i herezje “papieża” Franciszka [The Scandals and Heresies of “Pope” Francis]
Franciszek mówi Nie obawom Sądu Ostatecznego [Francis says Not to Fear the Last Judgment]
Franciszek Niszczyciel: antologia bergoliańskiego “magisterium” [Francis the Destroyer: An Anthology of the Bergoglian “Magisterium”]
Masoni popierają “papieża” Franciszka [Freemasons Support “Pope” Francis]
Herezja “ekumenizm krwi” Franciszka [Francis’ “Ecumenism of Blood” Heresy]
Franciszek mówi, że nie nie interesuje go religia ludzi [Francis says he doesn’t care what Religion people are]
Tym co sprawia, że straszliwe prześladowania Kościoła przez masońskich infiltratorów i ich duchowe potomstwo jest silniejsze i dość tragiczne, jest to, że często ludzie, którzy złapali się na te fałszywe nauki i je promują mają jednak dobrą wolę, są pobożni, i szczerze pragną służyć Bogu – innymi słowy, wielu z tych, którzy napędzają postęp apostazji nie są rozmyślnymi oszustami, a raczej sami są ofiarami oszustwa. W kazaniu wygłoszonym w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego w 1861, słynny ks. Frederick Faber ostrzegł, że jest to dokładnie tym co sprawiłoby iż tak wiele osób nabierze się na oszustwo:

Musimy pamiętać, że gdyby wszyscy jawnie dobrzy ludzie byli po jednej stronie, a wszyscy jawnie źli po drugiej, to nie byłoby żadnego niebezpieczeństwa dla nikogo, a najmniej dla wszystkich wybranych, oszukiwanych przez kłamliwe cuda. To dobrzy ludzie, wcześniej dobrzy, miejmy nadzieję nadal dobrzy, wykonują dzieło antychrysta, i tak, niestety, od nowa krzyżują Pana… Pamiętajmy tę cechę ostatnich dni, że to oszukaństwo powstaje kiedy dobrzy ludzie stają po złej stronie. (Ks. Frederick Faber, kazanie na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego, 1861, cyt. przez ks. Denisa Faheya w Mistyczne Ciało Chrystusa w nowoczesnym świecie [The Mystical Body of Christ in the Modern World, podkreślenia dodane].

Znaczenia tego punktu nie można przecenić, ponieważ wiele osób kieruje się wyglądem zewnętrznym i szczerością innych (prawdziwą lub pozorną). Czego ks. Faber tutaj uczy nas jest to, że nawet ci, którzy są dobrzy i szczerzy nadal mogą nieświadomie wykonywać dzieło antychrysta – ich szczerość nie oznacza, że nie są oni de facto agentami diabła, ich dobra wola nie przeszkadza im w tym by byli wykorzystywani jako narzędzia do realizacji dzieła szatana. Niech to zapadnie w nas na minutę!

Kard. Manning widzi tego nadejście

W Wielkanoc 1861, znany konwertyta z anglikanizmu kard. Henry Edward Manning (1808-92) opublikował broszurę zawierajacą 4 wykłady wyjaśniające wydarzenia przed i wokół pojawienia się antychrysta, koncentrując się na słowach św. Pawła w Tes 2:3-11, które także ostrzegają o wielkim oszustwie jak również o buncie, “człowieku grzechu” i sile która chwilowo go ogranicza:

“Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. Czy nie pamiętacie, jak mówiłem wam o tym, gdy wśród was przebywałem? Wiecie, co go teraz powstrzymuje, aby objawił się w swoim czasie. Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość“. (2 Tes 2:3-12)

Broszura kard. Manninga miała tytuł Obecny kryzys w Stolicy Apostolskiej sprawdzony proroctwem [The Present Crisis of the Holy See Tested by Prophecy], a od tego czasu została wznowiona pod bardziej chwytliwym tytułem Papież i antychryst [The Pope & the Antichrist] (Tradibooks, 2007). Większość zawartości tej monografii zamieszczono w późniejszej, obszerniejszej pracy zatytułowanej Doczesna władza namiestnika Jezusa Chrystusa [The Temporal Power of the Vicar of Jesus Christ].

Choć trzeba zawsze zachować ostrożność w nadmiernym skupianiu się na sprawach odnoszących się do “końca czasów”, jak niestety wielu jest w zwyczaju robić, a tym samym nierozsądne jest, by po prostu ignorować wszelkie objawienia dotyczące tych kwestii, bo oczywiście Bóg Wszechmogący nie ujawnił nam prawd tak, żebyśmy je ignorowali.

W Papież i antychryst, kard. Manning przedstawia i wyjaśnia szczegółowo 4 główne punkty wspomniane przez św. Pawła w zacytowanym fragmencie. Są to:

“Bunt” przeciwko prawdziwemu Kościołowi
Ujawnienie się “złego” – antychrysta
Siła ograniczająca która chwilowo “wstrzymuje”
Okres władzy kiedy antychryst prześladuje wiernych.
Kardynał jest szybki by podkreślić, że proponowane przez niego wyjaśnienia nie są wynikiem jego własnych przypuszczeń, lecz opierają się na zatwierdzonych katolickich autorytetach teologicznych: “Zajmując się tym tematem, nie zaryzykuję własnych przemyśleń, ale pokażę tylko to co znajduję albo u Ojców Kościoła, albo u takich teologów jakich Kościół uznał, a mianowicie [św. Robert] Bellarmin, Lessius, Malvenda, Viegas, Suarez, Ribera i inni” (s. 9).

Całość najlepszej monografii kard. Manninga tutaj:

The Pope and the Antichrist (Paperback / Tradibooks)
The Present Crisis of the Holy See Tested by Prophecy (Kindle / Amazon)
The Present Crisis of the Holy See Tested by Prophecy (PDF / Free Download)
The Temporal Power of the Vicar of Jesus Christ (Paperback / BiblioBazaar)
The Temporal Power of the Vicar of Jesus Christ (Kindle / Amazon)
The Temporal Power of the Vicar of Jesus Christ (PDF / Free Download)
Poniżej fragmenty z Papieża i antychrysta (inna czcionka) podzielone są na sekcje odpowiadające 4 oddzielnym wykładom kard. Manninga tworzącym treść książki. Pamiętajmy, że kardynał pisał je w 1861, ponad 50 lat przed naszym czasem, przed dwu strasznymi wojnami światowymi, przed powstaniem państwa Izrael, i wkrótce po siłowej aneksacji państw papieskich, którymi rządził papież, do królestwa Włoch.

Wykład 1: Wielka apostazja

Mamy tu proroctwo o czterech wielkich faktach: pierwszy – bunt, który poprzedzi drugie przyjście naszego Pana, drugi – pojawienie się “złego”, trzeci – przeszkoda hamująca jego pojawienie się, i wreszcie czwarty – okres rządów i prześladowań, których będzie autorem…

Najpierw – czym jest bunt? W oryginale nazywa się apostazją, w Wulgacie discessio lub odjazd. Bunt zakłada wywrotowe oddzielenie od jakiejś władzy, i w konsekwencji sprzeciw wobec niej… Na świecie istnieją tylko dwie najwyższe władze, świecka i duchowa, i ten bunt musi być albo działaniem wywrotowym albo schizmą… Wydaje się, że trzeba mieć dowód, że ten bunt lub apostazja jest separacją, nie od ładu świeckiego, lecz od duchowego i władzy, bo święci pisarze wielokrotnie mówią o takiej duchowej separacji, i w jednym miejscu św. Paweł wydaje się wyraźnie deklarować znaczenie tego słowa. On ostrzega św Tymoteusza, że w późniejszych czasach “niektórzy odstąpią od wiary lub będą apostatami”, i wydaje się oczywiste, że to samo odejście duchowe jest zamierzone przez apostazję [o której mowa] w tym miejscu.

Tak więc władza z której powstanie bunt będzie w królestwie Boga na ziemi… inaczej mówiąc, jedynym i powszechnym Kościele, ustanowionym przez naszego Boskiego Pana, i szerzonym przez Jego apostołów na całym świecie. W tym jedynym nadprzyrodzonym królestwie zostały złożone prawda i czysty teizm, albo wiedza o Bogu, i prawdziwa i jedyna wiara w Boga wcielonego, z naukami i prawami łaski. To jest władza z której ma pochodzić bunt.

Skoro taka jest władza przeciwko której powstaje bunt, to nie może być trudno ustalić jej charakteru. Natchnieni pisarze wyraźnie opisują te notatki. Pierwszy to schizma, jak u św. Jana: “Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.
Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami”. (1 Jan 2:18-19) Druga notatka to odrzucenie urzędu i obecności Ducha Świętego. Św. Juda mówi: “Oni to powodują podziały, [a sami] są cieleśni [i] Ducha nie mają”. (Juda 19)

To koniecznie wymaga heretyckiej zasady ludzkiej opinii w przeciwieństwie do boskiej wiary, prywatnego ducha w przeciwieństwie do nieomylnego głosu Ducha Świętego, mówiącego przez boży Kościół. Trzecia notatka to zaprzeczanie Wcieleniu. Św. Jan pisze: “Każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który – jak słyszeliście – nadchodzi i już teraz przebywa na świecie”. (1 Jan 4:2-3) I jeszcze raz mówi: “Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”. (2 Jan 7) Więc to są oznaki którymi jak Kościół ma być znany przez swoje notatki, może rozróżnić anty chrześcijański bunt albo apostazję.

… Wszystkie herezje od początku są tylko stałym rozwojem i ekspansją “tajemnicy nieprawości”, która już działała…

Jest oczywiste, że ten ruch [apostazji] zbierał rezultaty z wieku na wiek, i że w tym czasie jest bardziej dojrzały i ma wyższą rangę i większą siłę i bardziej formalną wrogość do Kościoła i wiary niż kiedykolwiek wcześniej…

Wydaje się nieuniknione, że wrogość wszystkich narodów, które są oddzielone od jedności katolickiej… powinna się skupiać na osobie, która jest namiestnikiem i przedstawicielem Jezusa, i na Ciele, które poświadcza Wcielenie, i wszystkie jego tajemnice prawdy i łaski. Taki jest jeden, święty, Katolicki i Rzymski Kościół, i taki jest papież, jego widzialna głowa. Takie, słowami Pisma Świętego, są dwie tajemnice pobożności i nieprawości. Wszystkie rzeczy rzucają się w światło i znaczenie dwóch najwyższych sił, które dzielą losy ludzi. Konflikt ten to prosty antagonizm Chrystusa i antychrysta, i dwa porządki są ustawione w kolejności, i ludzie wybierają swoje zasady, albo zdarzenia decydują za nich, i dryfują nieświadomie do prądów których nie są świadomi….

Wykład 2: Antychryst

To prawda, rzeczywiście, że antychryst miał, i może jeszcze ma wielu prekursorów, jak miał również sam Chrystus: jak Izaak, Mojżesz, Jozue, Dawid, Jeremiasz byli typami pierwszego, tak Antiochiusz, Julian, Ariusz, Mahomet i wielu innych, są typami drugiego; bo osoby reprezentują osoby. Więc znowu, jak Chrystus jest głową i przedstawicielem w którym została zsumowana i podsumowana cała tajemnica pobożności, tak też cała tajemnica bezbożności znajdzie swój wyraz i szefa w osobie antychrysta. On może rzeczywiście ucieleśniać ducha i reprezentować system, ale jest nie mniej, w związku z tym, osobą….

Dalej, Ojcowie Kościoła uważali, że antychryst będzie z narodu żydowskiego… I to będzie wydawać się prawdopodobne, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że antychryst przyjdzie by oszukać Żydow, podkreślając proroctwo naszego Pana: “Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli”… (Jan 5:43) Prawdopodobieństwo to również pojawi się, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że fałszywy Chrystus nie spełni pierwszego warunku sukcesu, gdyby nie był z rodu Dawida; że Żydzi nadal wypatrują jego przyjścia; że oni przygotowali się do złudzenia przez ukrzyżowanie prawdziwego Mesjasza; i dlatego Ojcowie interpretują prawdziwego Mesjasza i fałszywego słowami św. Pawła do Tesaloniczan: “…ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu” [2 Tes 2:10-11]….

Z tego widzimy trzecią postać antychrysta, a mianowicie, że nie będzie on tylko antagonistą, ale substytutem prawdziwego Mesjasza: i to staje się jeszcze bardziej prawdopodobne przez fakt, że oczekiwany przez Żydów Mesjasz zawsze był doczesnym wyzwolicielem, przywróci ich porządek doczesny, albo innymi słowy, księciem politycznym i wojskowym. Oczywiste jest również to, że każdy kto może dalej ich oszukiwać pozorowanym charakterem ich Mesjasza, musi tym samym zaprzeczać Wcieleniu, bez względu na wszelkie roszczenia do nadprzyrodzonego charakteru jakie może przedstawiać. We własnej osobie będzie on kompletnym zaprzeczeniem całej wiary chrześcijańskiej i Kościoła, bo jeśli on jest prawdziwym Mesjaszem, to Chrystus chrześcijan musi być fałszywy ….

Ale proroctwa przypisują antychrystowi bardziej nieziemski charakter. Opisany jest jako twórca fałszywych cudów. Jego przyjście ma być zgodne z “działaniem szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działaniem] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną” [2 Tes 2:9-10]… Wiek dojrzał do przyjęcia złudzenia. Nie uwierzy w cuda świętych, ale będzie obficie pił ze zjawiska spirytyzmu…

Ostatnia cecha o której powiem jest być może trudniejsza do pojęcia. Sw. Paweł mówi o “człowieku grzechu, synu zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem”. [2 Tes 2:4] Słowa te Ojcowie interpretują tak by oznaczały, że będzie rościł sobie boskie zaszczyty, i że w świątyni jerozolimskiej… [Ale: Jak Chrystus w czasie swojego przyjścia był uważany za cieślę, tak antychryst może być postrzegany jako tylko odnoszacy sukcesy awanturnik… Nawet jego nieziemski charakter, prawdziwy lub fałszywy, może przejść albo jako scyntylacje obłędu, albo jako absurdy jego partyzantów, albo złudzenia jego pochlebców. Dlatego świat oślepia sobie oczy oparami własnej pychy intelektualnej.

Wykład 3: Kto albo co powstrzymuje ujawnienie się antychrysta

Skoro jest wieczne działanie tej tajemnicy nieprawości, więc jest wieczna przeszkoda czy bariera dla pełnego ujawnienia się, która będzie nadal, dopóki nie zostanie usunięta, i tam jest określony czas, kiedy zostanie usunięta z drogi… Teraz, skoro ten zły będzie osobą nie uznającą prawa, która wprowadzi zamieszanie, bunt, zgiełk i rewolucję, zarówno w ziemskim jak i duchowym porządku świata, więc tym co może utrudniać jego rozwój, i będzie jego bezpośrednim antagonistą po pojawieniu się, musi koniecznie być zasadą porządku, prawem uległości, władzą prawdy i prawa…

Teraz niemal doszliśmy do rozwiązania tego co oświadczyłem na początku, a mianowicie, jak to jest, że siłą, która utrudnia pojawienie się bezprawnego jest nie tylko osoba, ale system, i nie tylko system, ale osoba. Jednym słowem, jest to chrześcijaństwo i jego głowa, a zatem, w osobie Namiestnika Jezusa Chrystusa, i w tej podwójnej władzy, ktorą, dzięki Opatrzności Bożej otrzymał, widzimy bezpośredniego oponenta wobec zasady nieporządku…

Od czasu założenia chrześcijańskiej Europy, porządek polityczny świata polegał na Wcieleniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, z tego powodu wszystkie publiczne akty władzy, a nawet kalendarz którym możemy datować dni, liczony jest od roku zbawienia, albo od “Roku Pańskiego”… W dniu, w którym tym którzy zaprzeczają Wcielenie przyzna się równość przywilejów, usuwa się życie społeczne i porządku, w którym się żyje od Wcielenia do podstawy zwykłej natury: i to jest właśnie to co zostało przepowiedziane o okresie antychrześcijańskim…

Jeśli barierą, która utrudniała rozwój zasady nieporządku antychrześcijańskiego była Boska moc Jezusa Chrystusa, Pana naszego, mieszcząca się w Kościele i kierowana przez Jego Namiestnika, to żadna ręka nie jest na tyle potężna, i żadna suwerenna wola nie wystarczy by usunąć ją z drogi, a tylko ręka i wola wcielonego Syna samego Boga…

Historia Kościoła i historia naszego Pana na ziemi przebiegają tak jakby były równoległe. Przez 33 lata Syn Boga Wcielonego żył na świecie, i nikt nie mógł położyć na Nim ręki. Żaden człowiek nie mógł Go schwytać, bo Jego “godzina jeszcze nie nadeszła”. Była godzina postanowiona, kiedy Syn Boży będzie wydany w ręce grzeszników. On to wiedział wcześniej; On to przepowiedział. Trzymał to dla siebie, bo otoczył swoją osobę kręgiem swojej własnej Boskiej mocy. Żaden człowiek nie mógł przebić się przez ten krąg wszechmocy, aż nadeszła godzina, kiedy Jego własna wola otworzyła drogę siłom zła…

Podobnie jest z Jego Kościołem. Dopóki nie nadejdzie godzina kiedy bariera, Bożą wolą będzie mogła być usunięta z drogi, to nikt nie ma siły by położyć na nim rękę. Bramy piekielne mogą z nim prowadzić wojnę, mogą starać się i walczyć, jak walczą teraz z Wikariuszem naszego Pana, ale nikt nie ma siły przenieść Go o jeden krok, aż nie nadejdzie godzina kiedy pozwoli na to Syn Boży, przez pewien czas, siły zła będą przeważać. To że On pozwoli na to przez jakiś czas jest w księdze proroctwa…

A zatem musimy być ostrożni. To stanie się jeszcze raz, jak stalo się kiedy Syn Boży przeżywal Mękę – oni widzieli Go zdradzonego, związanego, porwanego, bitego, z zawiązanymi oczyma i chłostanego, widzieli Go niosącego Krzyż na Golgotę, potem doń przybijanego, i podnoszonego by gardzil Nim świat, i powiedzieli: “[Jeśli] Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego”. [Mat 27:42] A zatem podobnie mówią teraz: “Patrzcie na ten Kościół Katolicki, ten Kościół Boży, anemiczny i słaby, odrzucony nawet przez narody nazywające się katolickimi. Jest katolicka Francja, i są katolickie Nemcy, i katolicka Sycylia, i katolicka Italia, które porzucają ten rozpadający się wytwór doczesnej władzy Namiestnika Jezusa Chrystusa”. A zatem, skoro Kościół wydaje się słaby, a Namiestnik Syna Bożego odnawia Mękę swojego Mistrza na ziemi, to jesteśmy zgorszeni, i odwracamy się od niego. Więc kiedy jest nasza wiara? Ale Syn Boży przepowiedział te rzeczy kiedy powiedział: “A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie”. [Jan 14:29]

Wystawione ciało papieża Piusa XII (październik 1958)

Wykład 4: Męka i “śmierć” Kościoła

To przeciwko tej osobie [papieża] wybitnie i dobitnie, jak powiedziałem wcześniej, duch zła i fałszu prowadzi swój atak, bo jeśli uderzy się w głowę ciała, to musi umrzeć samo ciało. “… Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada” [Mat 26:31], było starą sztuczką złego, który uderzył w Syna Bożego żeby mógł rozproszyć stado. Ale tę sztuczkę już raz wypróbowano, i pokonano na wieki, bo przez śmierć która uderzyła w Pasterza, stado zostało odkupione, a dzięki pasterzowi, który jest ustanowiony w miejscu Syna, stado nie może być już rozproszone. Przez 300 lat świat starał się odciąć linię papieży, ale nigdy stado się nie rozproszyło, i tak będzie do końca. Niemniej jednak, to przeciwko Kościołowi Bożemu, i przede wszystkim przeciwko jego Głowie, wszystkie duchy zła w każdym wieku, a przede wszystkim teraz, kierują ostrza swojej wrogości…

Kościół musiał przejść już dwa prześladowania, jedno ze strony Żydów i jedno także ze strony pogan, więc pisarze pierwszych wieków, Ojcowie zarówno ze wschodu jak i zachodu, przepowiedzieli, że w ostatnim wieku świata, Kościół będzie musiał przejść przez trzecie prześladowanie, bardziej gorzkie, bardziej krwawe, dokładniejsze i bardziej ogniste niż te których doznał, i to z rąk niewiernego świata zbuntowanego przeciwko Słowu Wcielonemu…

Skoro bezbożni nie przemogli Go [Pana naszego Jezusa Chrystusa], nawet gdy związali Go sznurami, ciągnęli przed sąd, z zawiązanymi oczami, szydzili z Niego jako fałszywego króla, bili Go po głowie jako fałszywego proroka, odprowadzili Go, ukrzyżowali, i mocą ich siły wydawali się mieć nad Nim absolutną władzę, tak aby leżał w ziemi i prawie unicestwiony pod ich stopami, i skoro, jak wtedy gdy był martwy i pochowany by Go nie widzieli, pokonał wszystkich, i zmartwychwstał trzeciego dnia, wstąpił do nieba, i został koronowany, uwielbiony, i obdarowany królewskością, i ma najwyższą władzę, Król królów i Pan panów – tak samo będzie z Jego Kościołem, choć w czasie prześladowań, i w oczach człowieka, obalony i zdeptany, zdetronizowany, okradziony, wyśmiewany i zmiażdżony, to jeszcze w tym najwyższym czasie triumfu bramy piekielne go nie przemogą.

W przyszłości Kościół Boży czeka jeszcze zmartwychwstanie i wniebowstąpienie, królewskość i panowanie, wynagrodzenie chwały za wszystko przez co przetrwał. Podobnie jak Jezus, musi cierpieć na drodze do swojej korony, ale ukoronowany zostanie z Nim na zawsze. Więc niech nikogo nie gorszy to, że proroctwo mówi o nadchodzących cierpieniach. Lubimy wyobrażać sobie triumfy i chwały dla Kościoła na ziemi, że Ewangelia ma być głoszona wszystkim narodom, i świat ma być nawrócony, a wszyscy wrogowie pokonani, i nie wiem co jeszcze, do czasu kiedy niektóre uszy stracą cierpliwość słysząc, że w przyszłości Kościół przejdzie straszliwą próbę: więc postępujemy tak jak dawni Żydzi, którzy oczekiwali zwycięzcy, króla i dobrobytu; a kiedy ich Mesjasz przyszedł w pokorze i z pasją, nie uznali Go. Dlatego, obawiam się, wielu z nas zatruwa swoje umysły wizjami sukcesu i zwycięstwa, i nie może znieść myśli, że nadejdzie jeszcze czas prześladowań Kościoła Bożego…

Pierwszym znakiem lub oznaką nadchodzących prześladowań jest obojętność wobec prawdy. Tak jak jest martwa cisza przed burzą, i jak woda spada z wysoka jak szkło, tak przed wybuchem niepokoju jest czas spokoju. Pierwszą oznaką jest obojętność. Znak który zwiastuje pewniej niż inne wybuch przyszłych prześladowań jest rodzajem pogardliwej obojętności wobec prawdy lub fałszu. Starożytny Rzym w swej potędze i władzy przyjmował każdą fałszywą religię od wszystkich podbitych narodów, i dał każdemu z nich świątynię w swoich murach. Był suwerennie i pogardliwie obojętny na wszystkie przesądy ziemi. To ich zachęcało, bo każdy naród miał swój właściwy przesąd, i ten przesąd był sposobem na usypianie, rządzenie i utrzymywanie w poddaństwie, ludzi którzy oddawali się budowaniu świątyni w jego bramach. W podobny sposób widzimy narody chrześcijańskiego świata w tej chwili stopniowo przyjmujące każdą formę sprzeczności religijnej, czyli dając mu pełny zakres, i, jak to się nazywa, doskonałą tolerancję; nie uznając żadnych rozróżnień prawdy lub fałszu pomiędzy tą czy inną religią, ale zostawiając wszystkie formy religii by działały na swój sposób…

Ma miejsce wzrost intensywnej nienawiści do tego co nazywa się dogmatyzmem, czyli każdej pozytywnej prawdy, wszystkiego określonego, wszystkiego ostatecznego, wszystkiego co ma swoje dokładne granice, każdej formy wiary wyrażanej szczególnymi definicjami, wszystko to jest calkowicie niesmaczne dla ludzi którzy z zasady zachęcają do wszelkich form religijnej opinii…

Następnym krokiem jest więc prześladowanie prawdy …. [W starożytnym Rzymie] były wszelkiego rodzaju święte bractwa, zakony i wspólnoty itd., ale była jedna wspólnota której nie pozwolono istnieć, i to był Kościół Boga żywego. W środku tej powszechnej tolerancji, był jeden wyjątek egzekwowany z najbardziej stanowczą dokładnością, żeby wykluczyć ze świata prawdę i Kościół Boży. Teraz to jest to, co nieuchronnie musi znów przeminąć, bo Kościół Boży jest nieelastyczny w wyznaczonej mu misji. Kościół katolicki nigdy nie pójdzie na kompromis nauki, nigdy nie pozwoli by w jego obrębie nauczano dwu doktryn, nigdy nie będzie słuchać świeckiego gubernatora wygłaszającego wyrok w sprawach, które są duchowe. Kościół Katolicki jest związany prawem Boskim by raczej cierpieć męczeństwo niż godzić się na naukę, albo przestrzegać prawa świeckiego gubernatora niezgodnego z sumieniem; i więcej niż to, on jest nie tylko zobowiązany do zaproponowania biernego nieposłuszeństwa, co można zrobić w kącie, a zatem nie wykrycie, a ponieważ nie wykryte to nie karane; ale Kościół Katolicki nie może milczeć; nie może być spokojny, nie może przestać głosić doktryn o Objawieniu, nie tylko o Trójcy Świętej i Wcieleniu, ale również o 7 Sakramentach, i o nieomylności Kościoła Bożego, o konieczności jedności i suwerenności obu, duchowej i doczesnej, o Stolicy Apostolskiej; a skoro nie będzie milczeć, i nie może zawierać kompromisu, i nie będzie posłuszny w sprawach, które są Boską prerogatywą, i dlatego stoi sam na świecie; bo nie ma innego tak nazwanego Kościoła, ani żadnej społeczności uważającej się za Kościół, który nie ulega czy słucha, zachowuje swój spokój, kiedy rządzą świeccy gubernatorzy…

Swięci Ojcowie którzy pisali o antychryście, i o proroctwach Daniela, bez żadnego wyjątku, z tego co wiem, i oni sa zarówno ze wschodu jak i zachodu, z Kościoła Greckiego i Łacińskiego – wszyscy jednogłośnie – mówią, że w ostatnich czasach świata, za rządów antychrysta, przestanie być składana ofiara ołtarza. W pracy o końcu świata przypisanej św. Hipolitowi, ++++++po długim opisie nieszczęść ostatnich dni, czytamy co następuje: Kościoły będą lamentować z wielką rozpaczą, bo nie będzie już oblacji, ani kadzidła, ani kultu przyjemnego Bogu. Święte budynki kościołów będą jak rudery, i cenne ciało i krew Chrystusa nie będą w tych dniach pokazywane, liturgia będzie wymarła, ustanie śpiewanie psalmów, nie będzie się słyszeć czytania Pisma Świętego. Ale będzie nad ludźmi ciemność, i żałoba po żałobie, i nieszczęście po nieszczęściu”. Wtedy Kościół będzie rozproszony, wypędzony na pustynię, i przez jakiś czas będzie, jak było na początku, niewidoczny, ukryty w katakumbach, w jaskiniach, w górach, w tajnych miejscach, przez pewien czas będzie jakby usunięty z powierzchni ziemi. Takie jest powszechne świadectwo Ojców pierwszych wieków…

Tajne stowarzyszenia już dawno podważyły i podziurawiły chrześcijańskie społeczeństwo Europy, i w tej chwili walczą dalej, w kierunku Rzymu, centrum całego chrześcijańskiego porządku świata. Spełnienie proroctwa jest jeszcze przed nami, a to co widzieliśmy w dwóch skrzydłach, zobaczymy również w środku, i ta wielka armia Kościoła Bożego będzie przez jakiś czas rozproszona. Przez chwilę będzie wydawać się pokonany, i przez jakiś czas zapanują wrogowie wiary. Stała ofiara będzie odebrana, i świątynia zostanie zrzucona… Jeśli chcesz zrozumieć to proroctwo spustoszenia, wejdź do kościoła: kiedyś był katolicki, zaś teraz nie ma w nim oznak życia, stoi pusty, bez wiernych, bez ołtarza, bez tabernakulum, bez obecności Jezusa…

I w ten sposób dochodzimy do trzeciego znaku, zrzucenia “Księcia Siły” czyli boskiego autorytetu Kościoła, a zwłaszcza tego którego osobę ucieleśnia, Namiestnika Jezusa Chrystusa… Detronizacja Namiestnika Chrystusa to detronizacja hierarchii Kościoła powszechnego, i publiczne odrzucenie Obecności i Panowania Jezusa…

Bezpośrednia tendencja wszystkich wydarzeń, które widzimy w tej chwili jest wyraźnie taka, by obalić kult katolicki na całym świecie. Już widzimy, że każdy rząd w Europie usuwa religię z aktów publicznych. Władze świeckie się bezczeszczą: rząd jest bez religii, a jeśli rząd jest bez religii, to edukacja musi być bez religii. To już widzimy w Niemczech i we Francji. Cały czas próbuje się tego w Anglii. Wynikiem tego nie może być nic innego jak przywrócenie zwykłego społeczeństwa naturalnego, to znaczy rządów i władz świata, które przez jakiś czas były tonowane przez Kościół Boga do wiary w chrześcijaństwo, do posłuszeństwa wobec prawa Bożego, i do jedności Kościoła, po zbuntowaniu się od niego i zbezczeszczeniu się, wróciły do swojego naturalnego stanu…

[Wielu] odpadnie od wierności Bogu. A jak do tego dojdzie? Po pierwsze przez strach, częściowo przez oszustwo, częściowo przez tchórzostwo, częściowo dlatego, że nie mogą stanąć za niepopularną prawdą w obliczu popularnego fałszu, częściowo z powodu unieważnienia pogardliwej opinii publicznej, jak w takim kraju jak ten, i we Francji, tak przytłumia i przeraża katolików, że nie odważą się wyznawać swoich zasad, i, wreszcie, nie odważą się ich trzymać…

Słowo Boże mówi, że pod koniec czasu władza tego świata stanie się tak nieodparta i tak triumfalna, że Kościół Boży zatonie pod jej ręką, że Kościół Boży nie otrzyma więcej pomocy od cesarzy, królów czy książąt, ustawodawców, krajów czy narodów, żeby sprzeciwić się władzy i potędze antagonisty. Będzie pozbawiony ochrony. Będzie osłabiony, zaskoczony i wyniszczony, będzie krwawił leżąc u stóp władz tego świata. To wydaje się niewiarygodne? Co zatem widzimy w tej chwili? Spójrz na Rzymski Kościół Katolicki na świecie. Kiedy było to bardziej jak kiedy jego Boska Głowa w czasie gdy miał związane ręce i nogi przez tych, którzy Go zdradzili? Spójrz na Kościół Katolicki, jeszcze niezależny, wierny swej Boskiej misji, a jeszcze odrzucony przez narody świata, na Ojca Świętego, Wikariusza naszego Boskiego Pana, w tej chwili wyśmiewanego, lekceważonego, pogardzanego, zdradzonego, opuszczonego, okradzionego ze swoich, a nawet tych, którzy broniliby go zamordowanego. Kiedy, pytam, w ogóle Kościół Boży był w słabszej sytuacji, bardziej wyniszczony w oczach ludzi, i w tym naturalnym porządku, niż jest teraz? I skąd, pytam, przyjdzie ratunek? Czy jest na ziemi jakaś siła by zaingerować? Czy jest jakiś król, książę czy potentat, który ma siłę albo narzucenia swojej woli, albo użyc8ia miecza w obronie Kościoła? Nikogo, i przepowiedzane jest, ze tak będzie. Ani nie musimy tego pragnąć, bo wola Boża wydaje się być inna.

Ale jest Jedna Siła która zniszczy wszystkich przeciwników, jest Jedna Osoba która złamie i zamieni jak proch letniego młócenia wszystkich wrogów Kościoła, gdyż to On zniszczy swoich wrogów “Duchem ust swoich” i zniszczy ich “jasnością swojego przyjścia”. Wydaje się jakby Syn Boży był zazdrosny, żeby nikt nie bronił Jego autorytetu. On przyjął walkę na samego siebie, On podniósł rzuconą Mu rękawicę, i proroctwo jest jasne i wyraźne, że ostateczne obalenie zła będzie Jego, że tego nie dokona żaden człowiek, a Syn Boży, żeby wszystkie narody świata mogły się dowiedzieć, że On, i tylko On jest Królem, i że On i tylko On jest Bogiem…

Pisarze Kościoła mówią, że w ostatnich dniach Rzym prawdopodobnie stanie się odstępcą od Kościoła i Namiestnika Jezusa Chrystusa, i że Rzym zostanie ponownie ukarany, bo odejdzie od niego, i sąd Boży spadnie na miejsce, z którego kiedyś panował nad narodami świata… Rzym odejdzie od wiary i odejdzie od Namiestnika Chrystusa, i wróci do dawnego pogaństwa…

[Podsumowując], Antychryst i ruch anty chrześcijański ma te znaki: pierwszy, schizma od Kościoła Bożego, drugi, zaprzeczenie jego Boskiego i nieomylnego głosu, i trzeci, zaprzeczanie Wcielenia. Dlatego jest bezpośrednim i śmiertelnym wrogiem Jednego Swiętego Katolickiego i Rzymskiego Kościoła – jedności z której pochodzą wszystkie schizmy, jedynego organu Bożego głosu Ducha Bożego, świątyni i sanktuarium Wcielenia i ciągłej ofiary…

[KONIEC CYTATU]

Komentarz podsumowujący

Bez wątpienia zgodzisz się, że wyjaśnienia kard. Manninga o proroctwach biblijnych, które wtedy się pojawiały i od tego czasu się pokazały, są wspaniałe i fascynujące, zwłaszcza dlatego, że w nich możemy rozpoznać tak wiele tego co działo się w ostatnich czasach, i rzeczywiście dzieje się dzisiaj. To czego jesteśmy świadkami jest coraz bliższym przygotowaniem do przyjścia antychrysta.

Zauważ, jak za każdym razem kard. Manning mówi o papieżu jako Namiestniku Chrystusa i widzialnej głowie Kościoła, jako bezpośrednim ziemskim antagoniście antychrysta – Jego Eminencja nigdy nawet nie wskazuje na niedorzeczny pomysł jaki ma większość tych, którzy nazywają się “tradycyjnymi katolikami” dzisiaj, że sam papież będzie częścią problemu, czymś w rodzaju “pomocnika” antychrysta, jakim wyraźnie jest Franciszek. Widzimy więc, po raz kolejny, że powszechne choć wadliwe i heretyckie stanowisko “oporu”, które uznaje Franciszka za prawdziwego papieża, ale potem odmawia mu posłuszeństwa i odrzuca jego nauki i prawa, jest całkowicie obce myśli katolickiej, nauce katolickiej, i proroctwu katolickiemu*. To kolejny dowód na to, że “papieże” II Soboru Watykańskiego są szarlatanami, nie prawdziwymi Namiestnikami Chrystusa w ogóle, a raczej narzędziami szatana do zdetronizowania prawdziwego Namiestnika Chrystusa i uniemożliwiania lub utrudniania jego władzy.

Kiedy kard. Manning pisał tę monografię w 1861, ruch apostazji był jeszcze we wczesnym stadium rozwoju, relatywnie rzecz biorąc. Od tego czasu, wielka apostazja nie miała większej siły napędowej niż II Sobór Watykański (1962-1965) modernistycznego Kościoła. Nic nie rozprzestrzeniło naturalizmu, herezji w jądrze całej doktryny masońskiej, szybciej lub bardziej skutecznie, niż żądanie Soboru o wolności religijnej, która położyła kres narodów katolickich (jak Hiszpania i Kolumbia) i skutecznie żądanej separacji Kościoła i państwa, i odrzucenie katolickich konstytucji tych krajów, coś co antypapież Paweł VI był tylko zbyt chętny wyegzekwować. Chrystus Król, prawowity władca jednostek, społeczeństw i narodów, został zdetronizowany przez II SW – czyn który dowodzi, że Paweł VI nie był Piotrem a Judaszem*, a kościół któremu szefował nie był Kościołem Katolickim Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale, jak był, Synagogą Annasza i Kajfasza.

Prześladowania prawdziwej wiary i prawdziwego Kościoła przez modernistów II Soboru odniosły wielki sukces, bo przyspieszyli go nie tylko złośliwi oszuści, ale także wielu ludzi dobrej woli w jego szeregach, którzy sami są ofiarami oszustwa. Ale jak powiedzieliśmy na początku, cytując ks. Fabera, to tylko zwiększa tragedię i nie zmienia charakteru lub nie zmniejsza wagi problemu.

We wstępie do Papieża i antychrysta, który składa się z listu jaki napisał do dr Johna Henry’ego Newmana, kard. Manning przyznał: “Niech Bóg zachowa nas od udziału nawet w milczeniu o prześladowaniu Jego Kościoła!” (s. 6). Niestety, niezależnie od tego czy chcą dobrze czy nie, wszyscy ci, którzy uznają sektę Novus Ordo za Kościół Katolicki i jego fałszywych duchownych za legalne włade katolickie, i ci którzy znają prawdę a milczą w tej sprawie, mają udział w prześladowaniach prawdziwego Kościoła! Żebyś Ty, drogi Czytelniku, nie był jednym z nich.

Ten obszerny wpis zakończymy pozytywnym akcentem.

To co przeczytaliśmy, mimo że jest rzeczywiście straszne, to powinno dać nam wielki komfort i nadzieję, i wzmocnić naszą wiarę. Wyjaśnienia kard. Manninga o wielkiej apostazji, prześladowaniu, Męce i pozornej “śmierci” Kościoła – to wszystko potwierdza to, czego świadkami jesteśmy dzisiaj. Oznacza to, że to co działo się po śmierci papieża Piusa XII, i co widzimy teraz, nie jest zaprzeczeniem Boskiego Planu, nie bardziej niż Ukrzyżowanie naszego Pana było klęską Jego misji. Wręcz przeciwnie: to wszystko jest częścią Bożej Woli, niezbędnym wstępem do ostatecznego i całkowitego spełnienia. Co cierpimy teraz w tym bezprecedensowym czasie przewrotu kościelnego i zamieszania, nie jest znakiem tego, że Boże obietnice się nie udały, a raczej, że Boże obietnice są realizowane. Boska przepowiednia spełnia się w tej chwili.

Więc pamietaj: Wszystko, że tak powiem, idzie zgodnie z planem – ale ten plan jest Drogą Krzyżową, jak w przypadku naszego Pana było dokładnie, to teraz w Jego Kościele mistycznie. To nie jest piękny widok, i to jest wypełnione wielkim smutkiem i upokorzeniem, ale to jest droga – jedyna droga – która doprowadzi nas do wiecznej chwały.

Tłum. Ola Gordon

Źródło: Novus Ordo Watch (Apr 23, 2015) – [“Cardinal Manning laid it all out… The Pope and the Antichrist: The Great Apostasy Foretold”]

KOMENTARZ BIBUŁY: * – gwiazdką zaznaczamy niektóre fragmenty, które – jak widać z powyższego, skądinąd interesującego i dlatego wartego przytoczenia tekstu – pisane są z pozycji sedewakantystycznych, stąd takie a nie inne (buńczuczne, zuchwałe) stwierdzenia np. co do kontynuacji i ważności posoborowych pontyfikatów.

http://www.bibula.com/?p=83737
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Styczeń 2016, 15:04    [Cytuj]

Czego można się spodziewać w roku 2016?

„A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach." (Mt 24, 32-33)

Pełną odpowiedź na to pytanie zna, oczywiście, tylko sam Bóg Ojciec. Ale i nas nie pozostawił w zupełnej tego nieświadomości, lecz daje wskazówki poprzez Biblię, współczesnych proroków oraz znaki czasu. Niełatwo, co prawda, logicznie poukładać tę mozaikę, zwłaszcza w kwestii nawet przybliżonych terminów. Musimy jednak wiedzieć, do jakich ewentualności mamy się przygotować. Rozpatrzymy więc po kolei co się da. Będą to nie tyle przepowiednie, ile bazująca na nich analiza sytuacji.

Najbliższą i najgorętszą datą jest 19 stycznia 2016, na którą zostało zaplanowane rozpatrzenie przez Sąd Najwyższy ważności wyborów parlamentarnych . „Dziwnym zbiegiem okoliczności” na tę samą datę została wyznaczona debata w PE na temat sytuacji w Polsce (i pewnie – kolejne manifestacje KOD). Rzecz w tym, że PiS sam założył tę bombę, kiedy się zarejestrował jako komitet wyborczy, a nie koalicja. A przecież ma w swoich szeregach tylu prawników oraz doświadczonych, zawodowych polityków. Tym bardziej, że PKW od razu zwróciła im na to uwagę. Pamiętając zaś, jak oni 8 lat temu dobrowolnie i przed terminem faktycznie zrzekli się władzy, oraz wcześniejsze wielomiesięczne problemy zawarcia koalicji (chociaż od razu było oczywistym, że nie było wtedy innych realnych koalicjantów oprócz Samoobrony i LPR), trudno uznać to tylko za ich „błąd”. No tak, o wiele bardziej komfortowo jest siedzieć w opozycji, pobierać niezłe poselskie pensje oraz miliony na partię z kieszeni podatników, gadać co chcesz bez żadnych zobowiązań (no bo opozycja „nic nie może”), niż sprawować realną władzę. Tym razem, jednak, taki numer im nie przejdzie. Będą musieli wziąć się do konkretnej roboty po wypełnieniu zarówno swoich obietnic, jak i tego, czego oczekuje od nich Naród (a w tym akurat wypadku „głos ludu to Głos Boga”). Przy tym robić to nie kosztem emerytów, pielęgniarek, polskich przedsiębiorców i całej reszty zwykłych obywateli, tylko kosztem banksterów, zagranicznych korporacji oraz finansjery żydowskiej . W przeciwnym razie będą musieli liczyć się z bardzo poważnymi i nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Sąd Najwyższy zaś ma do wyboru dwie zupełnie legalne możliwości. Pierwszą jest uznanie wyborów za ważne, ponieważ te „prawicowe manipulacje” ewidentnie nie miały wpływu na wyniki (w odróżnieniu od Zlewu, na przykład, gdzie takie szczegóły decydowały być czy nie być w Sejmie). Przecież wszyscy dobrze rozumieją, że o wygranej Zjednoczonej Prawicy (jak to powinno się prawidłowo nazywać) zdecydowali nie Kaczyński, Ziobro czy Gowin, tylko pragnienie zdecydowanej większości wyborców odsunięcia od władzy PO. Pod tym zaś względem nic się nie zmieniło i się nie zmieni, a jeśli już to nie na ich korzyść, bo co raz więcej Polaków się budzi i przejrzewa. Drugą zaś dla SN możliwością jest podejście czysto formalne, niestety bardziej typowe dla „polskiego” (i nie tylko) sądownictwa i urzędnictwa. To się nazywa „załatwić kogoś procesualnie”.

Moim skromnym zdaniem, to drugie rozwiązanie, aczkolwiek kosztowne pod każdym względem, byłoby dla Polski nawet korzystniejsze. Dlaczego tak sądzę? Ponieważ wzmocniłoby to pozycję Prawicy. Zarówno PiSu, jak i ruchu Kukiza. PiS swoich zwolenników na razie bynajmniej nie utracił, a nawet pozyskał nowych, zaś Kukiz’ 15 dostanie dodatkowe głosy Korwina, którym szkoda będzie ich marnować (a mają bardzo zbliżony elektorat). KOT zaś został wypuszczony z worka i ostatecznie zdemaskowany, a więc będzie musiał teraz dzielić wyborców z PO. Nie wykluczone, że Zjednoczona Prawica razem z ugrupowaniem Kukiza będzie wtedy miała w Sejmie wymarzoną i naprawdę niezbędną dla dobra Polski większość konstytucyjną. „Liberałowie” zaś (Nowoczesna-PO-PSL) będą musieli pożegnać sporo swoich posłów, a może nawet jedną z partii. Oprócz tego, w obecnej bardzo niespokojnej i niebezpiecznej sytuacji nowe wybory jednoznacznie by wskazały, po czyjej stronie jest zdecydowana większość Polaków – Dobrych zmian czy brutalnie odrywanych od koryt okrągłostołowców. Ci zaś ostatni straciliby grunt pod nogami i nie mogliby więcej krzyczeć o „zagrożonej demokracji”. Niech więc uwierzą w swoje fałszywe sondaże i popełnią to „zbiorowe samobójstwo” – płakać nie będziemy. Obawiam się jednak, że oni też wezmą to wszystko pod uwagę (bo może też aż tacy głupi nie są) i zachowają korzystniejszy dla nich status quo.

Skąd zaś ta pewność, że Naród Polski tym razem nie da się nabrać różnego rodzaju oszustom i dokona właściwego wyboru? Po pierwsze, odpowiednie przepowiednie właśnie się sprawdziły. Z jakiej by racji Pan Bóg, który obiecał Polakom, że tym razem wybór będzie Jego i dotrzymał swojej obietnicy (choćby i poprzez ludzi, ale obudzonych z letargu przez Ducha Świętego) pozwolił swoim wrogom przekreślić swoje plany? Jestem pewien, że On sobie z tym poradzi. Po drugie, analizując nastroje ludzi. Głównie przez Internet, bo telewizor dawno wyrzuciłem jako mało przydatny a nawet szkodliwy w dzisiejszych czasach ubiegłowieczny przeżytek. W Internecie zaś wręcz przeciwnie jest nadmiar informacji, co prawda często też kłamliwej, ale z odróżnieniem prawdziwej problemu akurat nie mam (w dobie Internetu nawet w najbardziej skomplikowanych wypadkach starczy najwyżej 3 dni na ustalenie prawdy, podczas gdy wcześniej nieraz potrzebne były całe lata). Oprócz tego zgadzam się z tym, co powiedział mi kiedyś starszy, bardzo doświadczony kolega z pracy: Polacy są mądrym narodem, można ich na jakiś czas oszukać, ale w końcu oni i tak dojdą do prawdy. Jeszcze jednym pocieszeniem może być przykład Węgier, gdzie po przejęciu władzy przez Orbana i jego partię obalona lewica też rozrabiała w mediach i na ulicach, ale po ok. 8 miesiącach wszystko się uspokoiło.

Ale na 19 stycznia wypada również prawosławne święto Chrztu Pańskiego. Co do tego katolikom? Otóż kto będzie w tym czasie w Ziemi Świętej, może na własne oczy zobaczyć „Cud na Jordanie”, który corocznie odbywa się w to Święto. Natomiast, kto będzie w domu, może zrobić w tym dniu zapasy wody (zwykłej kranówki), która nie będzie się psuła przez kilka lat (bo według prawosławnych w tym dniu cała woda wszędzie staję się „święconą”). W tym roku jednak można pozwolić sobie na eksperyment (bo w 2017 będziemy już potrzebowali znacznych zapasów takiej wody): napełnić jedną butelkę 19 stycznia, zaś drugą – w inny dzień (np. 17 i/lub 21) i porównać jakość wody za kilka miesięcy. W warunkach laboratoryjnych pierwsza nie straciła jakości (koloru, zapachu i smaku) nawet po 4 latach, podczas gdy druga zepsuła się po 5 miesiącach. Ale lepiej sprawdzić to samemu, bo sprawa sporych zapasów wody (a także żywności i paliwa) będzie w następnym roku bardzo ważna.

Następne zaś ciekawe wydarzenie będzie miało miejsce w Wielki Piątek, który w tym roku wypada 25 marca, na katolickie Święto Zwiastowania NMP (które z tego powodu „nowoczesny Kościół” niesłusznie „przesunął” na 4 kwietnia). Otóż w tym dniu na godz. 17 min. 17 jest zapowiedziana powtórka „Cudu słońca” z 1917 roku”, znów w Fatimie w Portugalii. Warto tam pojechać i zobaczyć to na własne oczy. Albo obejrzeć później w Internecie (bo w TV „głównego steku” tego raczej nie zobaczymy). Gdyby ten Cud faktycznie się wydarzył zgodnie z przepowiednią (a jestem przekonany, że właśnie tak się stanie), wzmocniłoby to i poszerzyło szeregi oczekujących rychłego Drugiego Przyjścia Chrystusa. A jeśli nie (bo nikt do końca nie zna prawdziwych Planów Boga) – no to słabi w wierze raczej odpadną, za to pozostaną sami twardziele, którzy cierpliwie będą czekać dalej, aż spełnią się wszystkie Boże Obietnice (a co do tego już nie ma żadnych wątpliwości, pytanie tylko kiedy dokładnie, bo wiadomo, że już niedługo).

Mniej więcej również wiosną tego roku upływa czas, dany Polakom przez Boga na zastanowienie się i dokonanie wyboru. Rzecz jasna, że chodzi o nawrócenie. Ale trudno powiedzieć, co dokładnie ma to znaczyć. Na pewno chodzi między innymi o Intronizację Chrystusa na Króla Polski. „Miłościwa zgoda” Episkopatu na „oddanie się pod Jego królowanie”, wyznaczona na 19 listopada 2016, jest niewystarczająca, a termin jest zdecydowanie za późny. Na prawdziwą i rychłą Intronizację na razie się nie zanosi: politycy zajmują się sprawami „ważniejszymi i pilniejszymi”, hierarchowie „umyli ręce”, a nawet „środowiska Intronizacyjne” nawołują do „zaczekania”. W takiej sytuacji należy się spodziewać (o ile nic pod tym względem do wiosny się nie zmieni) zapowiedzianego wstrząsu. Co to będzie za wstrząs – nie wiadomo. Na pewno nie wojna (no chyba że domowa), ponieważ na razie Anioł broni polskich granic od wroga zewnętrznego. Przygotowywana na wiosnę inwazja islamistów? Miejmy nadzieje że też nie. Kataklizm i klęska żywiołowa? Nie wydaje mi się. Wtedy co?

Przypomniała mi się Biblijna opowieść (2 Sm 24, 11-16) o tym, jak Bóg zaproponował królowi Dawidowi za pokutę do wyboru trzy możliwości: siedem lat głodu, trzy miesiące uciekać przed wrogiem lub trzy dni zarazy . Dawid, będąc dość mądrym władcą, wybrał ostatnią opcję: «Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!» Bardzo możliwe, że coś podobnego czeka obecnie Polskę. W sytuacji, kiedy Grupa Trzymająca Władzę poważnie szykuje się do Majdanu, a władza formalna nie chce i/lub nie może ich realnie powstrzymać, Polskę może uratować tylko bezpośrednia Boska interwencja. Od wojny i kataklizmów najwięcej cierpią ludzie zwykli, a nie zamożni i władni. Od śmiertelnej zaś choroby władza i bogactwo nikogo nie uratują. Może właśnie teraz odbędzie się w Polsce dawno zapowiedziane oczyszczenie przygotowujące. A ponieważ realny (nie zawsze widoczny) podział nie leży jedynie na linii PO-PiS i TVN-Trwam a nawet katolicy-ateiści, lecz dzieli każdą partię, ruch, Episkopat, a nawet każdą parafię i prawie każdą rodzinę, choroba „musi oczyścić” całe społeczeństwo. Nie na próżno chyba było zapowiedziane, że każda polska rodzina, która nie zbiera się regularnie na wspólnej modlitwie, zbierze się wkrótce na pogrzebie kogoś ze swoich członków. Wtedy jedni zginą, inni się przestraszą i/lub się nawrócą i nie będzie żadnych przeszKOD dla tego, żeby Polska się odrodziła i odegrała swoją zaszczytną role.

A co na świecie? Masowych ataków terrorystycznych islamistów raczej w tym roku nie będzie. Oni na razie dopiero przerzucają na „pozycje bojowe” rzeszy swoich bojowników, zaś główne uderzenie (z wykorzystaniem także broni masowego rażenia) planują na 13 maja 2017 roku. Na pewno będą się nasilały anomalie pogodowe, klęski żywiołowe oraz konflikty zbrojne i prześladowania (zwłaszcza chrześcijan) na całym świecie. Ale konfliktu globalnego ( Trzeciej Wojny Światowej) oraz globalnych kataklizmów (kiedy znikną całe miasta, kraje i narody) w tym roku spodziewać się raczej nie należy. Będzie to dopiero po Wielkim Ostrzeżeniu. Tego zaś ostatniego w roku 2016 też raczej nie będzie. Rozumiem tych, którzy z niecierpliwością na niego czekają (bo sam do nich należę). Zależy nam bowiem na jak najszybszym nawróceniu wielu ludzi (w tym naszych bliskich). Ale Pan Bóg ma na to własne względy . Według moich (i nie tylko) wyliczeń może ono mieć miejsce dopiero ok. kwietnia 2017. Niemniej jednak, według Bożych poleceń, żyć trzeba tak, jakby miało ono nastąpić jutro (choć bezpośrednio przed nim „pogoda będzie szaleć” a na niebie pojawi się znak Krzyża). Po pierwsze zawsze być w stanie łaski uświęcającej. Po drugie mieć zapasy wody, żywności, opału (dla przygotowania jedzenia) oraz ciepłych ubrań.

Odnośnie zapasów, co do których od dawna nawołuje wielu współczesnych proroków. Niektórzy się skarżą, że brakuje im na to kasy i/lub miejsca. W takim wypadku trzeba zrobić zapasy niewielkie, choćby symboliczne, a wtedy Pan Bóg, ze względu na wiarę (no bo Jego posłuchali i zrobili co mogli) w odpowiednim czasie będzie je rozmnażał. Takie przypadki są opisane w Biblii (np. 1 Krl 17, 8-16; Mt 14, 13-21), a niektórzy z nas doświadczyli tego w swoim życiu. Natomiast ci, którzy mają możliwości, powinni zrobić tak duże zapasy, żeby starczyło nie tylko dla ich rodzin, ale również dla innych potrzebujących, dzisiaj w to nie wierzących. Wtedy oni nie tylko będą wdzięczni swoim zaradniejszym bliskim, ale będą z powagą słuchać ich następnych rad i ostrzeżeń. To też już zostało przetestowane. Drugim zagadnieniem jest termin ważności żywności. Prawda jest taka, że po napisanym na etykiecie terminie produkty wcale nie nadają się tylko do śmietnika. Nie można ich sprzedawać, ponieważ producent nie gwarantuje zachowania wszystkich ich walorów (np. koloru). Realna zaś ich przydatność jest o wiele dłuższa (i wielu biedaków z tego korzysta). Niemniej jednak należy merytorycznie stosować radę, daną przez Żywego Płomienia : ciągła rotacja zapasów. W praktyce oznacza to, że nie konsumujemy od razu tego, co zakupiliśmy w sklepie (lub wyprodukowaliśmy sami), lecz odkładamy to „na zapas” (choćby był to tylko symboliczny 1 kg, na co stać chyba każdego). Bierzemy natomiast z zapasów to, co ma najkrótszy termin ważności (zasada, której przestrzega każdy magazynier).

Mam jeszcze jedną radę do Reszty. Wiem, że dużo i dość skutecznie modlicie się za Polskę, Kościół, Intronizację, Prezydenta oraz Rząd. Ale jest jeszcze potrzeba modlić się za Kukiza oraz ludzi z jego ruchu, żeby się nawrócili i nie bawili się w samobójczy „antyklerykalizm”. Dlaczego jest to takie ważne? Żeby było komu, w razie potrzeby, przejąć władzę, na wypadek gdyby ZP nie przestała po cichu zdradzać Polaków ( rozbrojenie, ESG ) i np. wpuściła jednak do Polski islamskie hordy. ESG, wbrew pozorom, nie będzie bronić polskich granic (jeżeli Niemcy nie chcą bronić własnego kraju, z jakiej by racji mieli bronić cudzy?) Obawiają się oni, że polska SG i wojsko nie zechcą wpuścić najeźdźców, więc siłą (na mocy europejskiego, zaakceptowanego przez nowy, „patriotyczny” polski rząd prawa) chcą przejąć polskie granice, żeby zagwarantować swobodny przepływ „uchodźców”. Również taką zdradą Polski była by zgoda na wspólną Armię „Europejską” (czyli Niemiecką). W żadnym wypadku nie wolno wchodzić Polsce do takich „wspólnie-europejskich” siłowych struktur. Można a nawet trzeba rozwijać taką współpracę tylko i wyłącznie w ramach Grupy Wyszehradzkiej, lub szerzej – środkowo- i wschodnio-europejskiej (np. Chorwacja, Słowenia, Rumunia oraz Kraje Nadbałtyckie), tj. w ramach przyszłego (a nie obecnego) Imperium oraz naszych przyszłych sojuszników w zbliżającej się Wojnie z Niemcami (nie w tym roku).

Na zakończenie chcę przytoczyć bardzo pocieszający cytat z ostatniego przesłania dla Heleny (tej, która zapowiada nienaruszalność polskich granic, Cud słońca 25.03.2016 oraz przepowiednie której dot. Wyborów właśnie się spełniły): „JEŚLI CHODZI O LOSY TWOJEGO NARODU, TO SĄ ONE W RĘKACH PANA BOGA. WSZYSCY ŚWIĘCI WASI ORĘDUJĄ ZA WAMI, ALE BEZ INTERWENCJI MOJEGO OJCA NIC BY SIĘ NIE ZMIENIŁO NA ZIEMI POLSKIEJ. DLATEGO TA CHWILA ZBLIŻA SIĘ, MOJE DZIECKO, I BĘDZIE DUŻE OCZYSZCZENIE, GDZIE KOZŁY ZOSTANĄ UTRACONE NA ZAWSZE. ICH SERCA CAŁY CZAS DĄŻĄ DO GROMADZENIA W SERCACH SKARBÓW MAJĘTNOŚCI, A NIE DUCHOWEJ POPRAWY SWOJEGO ŻYCIA. ODBIORĘ IM TO WSZYSTKO W JEDNEJ CHWILI I ODDAM UBOGIM W NADMIARZE. ICH ZACHŁANNE DUSZE NIE PRAGNĄ MOJEGO POZNANIA, BO CIĄGŁA ICH OBAWA PRZED UTRATĄ CHOĆBY NAJMNIEJSZEJ MAJĘTNOŚCI WYZWALA W NICH JESZCZE WIĘKSZĄ POŻĄDLIWOŚĆ POSIADANIA. OCH, NIENASYCONE DUSZE, JAKŻE WY MNIE ZASMUCACIE TYM WASZYM PRZEPYCHEM GROMADZENIA TYCH MAJĄTKÓW! WPATRZONE JESTEŚCIE W TE SKARBY I WASZE DUSZE UMIERAJĄ, A CIAŁA STANĄ SIĘ JEDNĄ ZGNILIZNĄ, GDY MÓJ OJCIEC PRZYJDZIE WYMIERZYĆ KARĘ DLA ŚWIATA. DZIECI, WY RATUJCIE JESZCZE TE DUSZE, BO NIEKTÓRE Z NICH MAJĄ ZALĄŻKI TEGO NATCHNIENIA DUCHOWEGO, KTÓRE WY MOŻECIE Z MOJĄ POMOCĄ U NICH ROZWINĄĆ. DZIECI, POCIESZAJCIE MNIE SWOIMI UCZYNKAMI MIŁOSIERDZIA WZGLĘDEM INNYCH DUSZ POPRZEZ MODLITWIE ZA TE DUSZE ORAZ POPRZEZ WASZ PRZYKŁAD ŻYCIA RELIGIJNEGO. JA WCIĄŻ WAM POKAZUJĘ, JAK CZŁOWIEK, ZAPATRZONY W BOŻKA, JAKIM JEST PIENIĄDZ, IDZIE NA ZATRACENIE. KAŻDY CZŁOWIEK POWINIEN ZNAĆ UMIAR POSIADANIA PIENIĄDZA, A GDY MYŚLI O ZAPASIE TEGO ŚRODKA PŁATNICZEGO, TO NIE POCHODZI ODE MNIE. PROSZĘ, POMAGAJCIE SOBIE NAWZAJEM, BO IDĄ BARDZO DLA WAS CIĘŻKIE CZASY DO PRZETRWANIA. MÓDLCIE SIĘ, DROGIE DZIECI, JAK TO ROBICIE TERAZ, A JA BĘDĘ WAM WCIĄŻ BŁOGOSŁAWIŁ I WSKAZYWAŁ DROGĘ.”

Michał Sybirak



http://urbietorbi-apokali...01-02-2016.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 12 Listopad 2016, 10:18    [Cytuj]

Wielka katastrofa planowana jest na 2017 rok.
Oficjalny program zniszczenia Niemiec i plany o trzeciej wojnie światowej.


Komentarz od tłumacza: świadectwo Pani inżynier Emilii Dominikas, która budowała tajne podziemne bazy w Niemczech. Chora na białaczkę w ostatnim stadium, zdecydowała się ujawnić prawdę. Prawdopodobnie już nie żyje.

OD REDAKCJI III Rzym:

Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

Publikujemy takie materiały, ponieważ uważamy, że powinniście wiedzieć o tym, co może się wydarzyć w najbliższej przyszłości. To wasza sprawa: wierzyć lub nie. Nie chcemy was zastraszyć i w jakiś sposób wytworzyć w was stan depresji. Wiemy, że u prawosławnych ludzi taka informacja nie wywoła rozpaczy i przygnębienia, ponieważ my – Prawosławni, doskonale wiemy i rozumiemy, że wszystkim w świecie rządzi Bóg. On nigdy nie odda na pohańbienie swoich wiernych dzieci. Natomiast naszym zadaniem jest, aby nie wyrzekać się Jego, aby przestrzegać Przykazania, modlić się i pokutować za swoje grzechy.

Apokalipsa się wypełnia i nikt nie będzie mógł jej zmienić. I trzeba być na nią przygotowanym i do tego, co się dzieje, i dziać się będzie. Jeśliby to nie było ważne, to Pan Bóg nie dawałby ludziom proroków i objawień, w tym Objawienie Świętego Apostoła Jana Ewangelisty. Pan Bóg uczy nas i wymaga od nas, abyśmy widzieli znaki ostatniego czasu. Dlatego dążymy do tego.

Dopomóż nam, Panie Boże!



Przetłumaczyłem ten tekst, ponieważ myślę, że świat powinien znać jego treść. Osobiście jestem zdania, że ​​raport informatora jest absolutnie prawdziwy i autentyczny, ponieważ wszystko doskonale pasuje do tego, o czym wiemy. (tu i dalej są to uwagi tłumacza rosyjskiego – A.L.)

Nie dbam o to, gdy wiele instytucji będzie twierdzić, że jest to fałszerstwo, ponieważ większość instytucji podąża za swoim własnym ukrytym programem, podczas gdy my jesteśmy niezależni i pracujemy za darmo tylko do rozpowszechniania tego, co uważamy za prawdę. Świat musi wiedzieć, co dzieje się w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, wieczorne wiadomości w telewizji o tym nie poinformują.

Osobiście przejrzałem pocztę elektroniczną bardzo krytycznie, sprawdzając styl, gramatykę, możliwe sprzeczności i osobisty charakter pisma autora, który – do tego – w żaden sposób nie jest anonimowy. Autorka podpisuje się swoim pełnym imieniem i nazwiskiem, mgr inż. (co odpowiada tytułowi mgra nauk technicznych) Dr Austeya Emilia Dominikas, cierpi na białaczkę od 2014 roku, nie ma ona nic do stracenia i przypuszczam, że opuści ten świat przed końcem tego roku.

Tekst jest treścią filmu wideo na YouTube z konta niemieckiego autora, nazywającego siebie «ZERBERSTER». Publikuje pocztę elektroniczną, którą otrzymuje, i jest to poczta elektroniczna informatorów pod numerem 10. Jeżeli wpiszecie na wyszukiwarce «ZERBERSTER” i „Zuschauerpost # 10”, to możecie znaleźć film wideo. Dowiedzieliśmy się w międzyczasie, że właściciel konta miał dobrze znany kanał na YouTube wcześniej, z dużą liczbą abonentów, który został usunięty z YouTube (zgadnijcie dlaczego). Autor konta ZERBERSTER nazywa siebie Brandonem Lakefieldem na wideo. Jego adres e-mail: wichtig@zerberster.org

Uważamy za życiowo ważne, aby zachować ten materiał tak, aby można było go umieścić ponownie w razie, gdyby cenzura znów go usunęła.

Jeśli sami dojdziecie do wniosku, że ten raport – jest prawdą, to bardzo proszę, pomóżcie go rozpowszechnić i umieścić na stronach dyskusyjnych i stronach internetowych, wyślijcie go do swoich przyjaciół. My – jako ludzkość – jesteśmy w krytycznym momencie przejścia i powinniśmy się przekonać, aby obrać kierunek, który nie będzie nas zatrzymywał, ale doprowadzi nas na drogę boskiej ewolucji. Celem ludzkości – jest być błogosławieństwem dla planety, niczym więcej. I jest to droga, którą musimy przyjąć.

PRZECIEK! OFICJALNY PROGRAM ZNISZCZENIA NIEMIEC

ANTY-CHRYST POKAZUJE SWOJE OBLICZE

W tłumaczeniu z języka angielskiego z niemieckiego oryginału Brainactivator

Temat: Życiowa historia horrorów

wysłany do Brandona Lakefilda – Wichtig@Zerberster.org 19 września 2016

Nagłówek możemy zobaczyć na YouTube
________________________________

Drogi Brandonie Lakefield (dobry nick)

Po pierwsze, bardzo dziękuję za mnóstwo odważnych filmów wideo, które opublikowałeś, rozumiejąc całe niebezpieczeństwo naszej niemiecko – faszystowskiej dyktatury, gdzie wszystko przechodzi przez cenzurę i zniekształca się – to wspaniała praca. Niestety, ludzi takich jak ty spotyka się teraz zbyt rzadko – większość ludzi chowa głowy w piasek, w złudnej nadziei, że kiedyś będzie lepiej.

Film video [22:19]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sdrvbn16KTs[/youtube]

Z góry chciałabym prosić Cię o rozpatrywanie mnie jako wariatki lub rozzuchwalonego teoretyka teorii spiskowej lub o wybranie dowolnego określenia, które mógłbyś wykorzystać w dalszej lekturze, aby w ten sposób łatwiej Ci było przyjąć to, co mam do opowiedzenia. Proszę mi wybaczyć, jeśli są jakieś luki w tekście lub błędy typograficzne (literówki), występujące w wyniku mojej obniżającej się zdolności do koncentracji uwagi z powodu przyjęcia przeze mnie ostatniej chemioterapii, choć przykładam wszelkich starań, aby się trzymać.

Mój zawód: inżynier – budowniczy tuneli, szczególnie instrumentów pomiarowych dotyczących ciśnienia / ochrona / wzmocnienia. Jaśniej: konstruktor głębokich bunkrów (baz podziemnych).

Moja własna historia rozpoczyna się w lutym 2001 roku, kiedy to BBR (Bundesamt für Bauordnung und Raumwesen, niemiecki zarząd d/s kontroli architektonicznej i rozmieszczenia) ogłosił przetargi na siedem obiektów, przeznaczonych dla placów budowlanych w sferze ochrony ludności w przypadku masowej ewakuacji. Mnie i jeszcze sześciu innych ekspertów w tej konkretnej dziedzinie zebrano w biurze planowania w Kassel, 23 marca 2001 r.

Na początku mieliśmy podpisać dziesięć różnych oświadczeń o tajemnicy dla dziesięciu różnych departamentów rządowych, w tym dwóch, które były klasyfikowane jako ściśle tajne dokumenty dla Ministerstwa Obrony. (Bundesverteidigungsministerium)



Interesowało mnie, dlaczego byliśmy zmuszeni to zrobić, ponieważ obiekty ewakuacyjne dla ludności w żaden sposób do utajnionych nie należą i z reguły są to obiekty publiczne i nawet można je zwiedzić wchodząc na stronę BBR.

Po południu przewieziono nas śmigłowcami do bazy lotniczej federalnych sił zbrojnych w Ramstein, gdzie zgromadzono wszystkich naszych pracowników pełnego planowania. Poradzono mi podjąć kierowanie PG4 (grupa planowania).

Kolacja w formie stołu szwedzkiego odbyła się w salonie jadalnym bazy lotniczej, gdzie wówczas poznaliśmy się nawzajem i rozmawialiśmy o celu. Następnego dnia rano, zaprezentowali nam miejsce lokalizacji / obszaru, jak również planu zagospodarowania przestrzennego.

Musieliśmy zbudować siedem głębokich kompleksów bunkrów (baz podziemnych – A.L.) w siedmiu różnych miejscach w Niemczech, z podziemnymi połączeniami kolejowymi, jaskiniami dla materiałów zapasowych, niezależnym geotermalnym zasilaniem w energię i wodę ze studni głębinowych. Każdy kompleks (baza) był przeznaczony do ukrycia 300.000 ludzi.

Lokalizacja kompleksów (baz) była następująca:

Cassell

Zyul

Furth

Zimmern

BERLIN ZACHODNI

Lüneburg

Görlitz / Zgorzelec

(Uwaga tłumacza z jęz. niemieckiego: to jest dziwne, że nie ma ani jednej miejscowości w południowej części Niemiec, Fürth jest najbardziej wysuniętym na południe miejscem, tak że „najbogatsze regiony Niemiec – Bawaria i Badenia-Wirtembergia – nie miałyby absolutnie żadnej bazy” tego rodzaju).

Pierwsze wiercenia jak zostały nazwane „pracami budownictwa drogowego” tak i pozostały całkowicie „ukryte w ciemności” – z powodu oddalenia od miast i obszarów wiejskich. Byliśmy zaskoczeni, że w moim własnym projekcie, absolutnie u nikogo w Simmern, jak się wydaje, nie powstało nawet najmniejsze podejrzenie, ludność była całkowicie nieświadoma i tak pozostaje do tej pory.

W 2004 roku odwierciliśmy 12 komór / sal na trzech poziomach do głębokości 70 metrów w skale Hunsrück. W lutym 2004 roku otrzymaliśmy pomoc od specjalistów australijskich, zajmujących się wydobyciem diamentów, ponieważ nadzwyczaj twarde warstwy osadowe spowodowały opóźnienia w harmonogramie.

W lipcu zakończyliśmy 16 sal. Pracownicy Planowania Ministerstwa Obrony zebrali nas wszystkich w Berlinie pod koniec lipca 2004 roku, gdzie powiedziano nam, że przedstawione wcześniej plany zmieniły się.

Do planu dodano jeszcze 16 sal do składowania materiałów wybuchowych, jak również 4 duże komory z windami o wielkim udźwigu dla pojazdów szynowych / statków powietrznych, a także dwa place dla symulacji obszaru miejskiego.

Byłam bardzo zdziwiona, że nawet były protesty wśród nas, bo prawdopodobnie w większości nie bralibyśmy udziału w projekcie bunkrów wojskowych, gdybyśmy byli świadomi tego rodzaju informacji trzy lata temu. Co naprawdę uderzyło mnie jeszcze bardziej – to ten fakt, że plan przewidywał kaplicę, a raczej MECZET – dokładniej mówiąc – było jasne, że żadnego pomieszczenia chrześcijańskiego nie planowano.

W czerwcu 2005 roku zakończyliśmy nowe sale. Tym niemniej powstały problemy z usuwaniem żużlu (gruntu, urobku z wierceń – ?- A.L.). Znane metody, takie jak uszczelnianie i stapiania – jak na zwykłych obiektach – nie przeszły, ponieważ żużel, wypompowany za pomocą studni głębinowej i rozdrobniony, następnie był wyrzucany w okolicznych lasach. To działało nadzwyczaj dobrze, ale niestety, stapianie powodowało znaczącą śmierć drzew. Rząd regionalny pokrył wydatki z tym związane za pomocą PR-kampanii o zakażeniu przez szkodniki.

14 listopada 2005, zostaliśmy zaproszeni na spotkanie, na którym przedstawiono nas nowemu kanclerzowi (Merkel). Potem powiedziano nam, że nasze projekty zostały uznane za wspaniałe i będą kontynuowane pod warunkiem przestrzegania najwyższego stopnia tajności.

Tej zimy spędziłam swój pierwszy długi urlop na wyspie Maui (Hawaje), sponsorowany przez Korporację Rockefellera. Spotkałam tam kilku operatywnych działaczy politycznych, powiadomionych o naszej pracy i starających się zainspirować nas opowieściami o swoich projektach budowlanych, na przykład w Kanadzie, Holandii, Argentynie lub Francji, jak tylko „niemieckie obiekty” zaczną pracować.

W kwietniu 2006 roku, w końcu nastąpiła instalacja prawdziwych bunkrów, użyliśmy wysokiej jakości stali odpornej na uderzenia i betonu wodoodpornego w takiej ilości, że starczyłoby ich, jak się wydaje, do budowy Liyanskiej Tamy w Chinach, jak również ułożyliśmy 100 ton LWL (kabli światłowodowych, do przekazywania danych (Lichtwellenleiterkabel für Datentransfer).

Następnie personel techniczny z Izraela, specjalnie dowieziony, przeprowadził instalację energii i światła. Wszystko to było tak drogie, że tylko w 2006 roku przekroczyliśmy początkowy budżet 6 -krotnie. Polityka trafiała pod coraz większą presję, tak że w końcu podatek od wartości dodanej został zwiększony, ponieważ w przeciwnym razie nasze projekty mogłyby być ujawnione.

Ponadto, mieliśmy korzystać z naszych własnych źródeł energii, ponieważ zużycie przez nasze generatory oleju było tak wielkie, że nieustannie stykaliśmy się z problemami uzupełniania.

Przez wprowadzenie nowej ustawy o optymalizacji HARTZ4 (pieniądze społeczne dla bezrobotnych w dłuższej perspektywie, co oznacza, że ​​pieniądze mogą być zmniejszone w szczególnych okolicznościach), oraz innych, za pomocą tylko jednej ustawy można było wydzielić dodatkowo 200 miliardów euro do wykorzystywania w naszych projektach. Czytałam, jak polityk Franz Müntefering nazywa osoby, otrzymujących Hartz4, „warzywami” lub „bezużytecznym materiałem ludzkim”, co widocznie jest ich ogólnym wewnętrznym określeniem.

W styczniu 2007 roku prace nad wyposażeniem wewnętrznych pomieszczeń, łącznie z elektroniką, zostały zakończone, a także dwa długie tunele, prowadzące do baz / kompleksów w Kassel i Fürth. Następnie francuscy specjaliści ułożyli szyny – również zostały doprowadzone pociągi, łącznie z boksami do transportu wojsk.

Boksy te zostały zainstalowane w ten sposób, że mogą być one transportowane albo przez jeden z 34 samolotów VTOL (ros.- СВВП) lub za pośrednictwem pociągów podziemnych. Mogą one pomieścić do 400 osób w pełnym uzbrojeniu lub 16 osób w czołgu ze sprzętem bojowym lub dwa czołgi. Pociąg może się poruszać z prędkością 100 km / h, i cała trasa ułożona jest całkowicie pod ziemią. Cały kompleks/baza jest zamknięty. Nasz kompleks/baza posiada 16 wind, które mogą przyjąć do 4 czołgów T14 Armatra i 60 osób.

Wyjścia są w pełni zamaskowane pod budynki do oczyszczania wody, budynki transformatorów energii lub wieże bezprzewodowe. Kompleks/baza jest całkowicie zabezpieczona przed atakiem jądrowym według VNN22B i przetrwa nawet bezpośrednie trafienie przez rakietę o mocy 500 kt (kiloton), bez straty ciśnienia (rozhermetyzowania – od A.L.). Wszystkie kontrole jakości i pierwsze dostawy sprzętu dla instalacji komputerów o dużej mocy, wyposażenia pomieszczeń mieszkalnych, sanitarnych itp., wykonywane były równolegle.

W 2008 roku otrzymaliśmy zamówienie wywiercenia jeszcze ośmiu magazynów do przechowywania paliwa, każdy po 200.000 m ³ oleju napędowego, oleju opałowego i nafty, a także cystern z wodą do picia i dużych ilości zapasów produktów spożywczych mrożonych / suchej żywności dla 200.000 żołnierzy, 10 000 pracowników-mężczyzn i dodatkowych dla 6000 urzędników i zawodowych rozrywkowych kobiet (dziwek), wszystko to było kontynuowane do 2009 roku.

Wyposażeniem baz był meczet, we wszystkich miejscach. Zauważyłam, że w gdy chodzi o suchą i mrożoną żywność, to szczególną uwagę zwracano na zgodność z „Halal-em” (islamskim zestawem zasad dotyczących żywności) i że nigdy nie było konserw z wieprzowiną.

Zainstalowaliśmy głośniki – we wszystkich miejscach – do modlitw porannych. Firma Rheinmetall dostarczyła kontenery ze sprzętem wojskowym ABC, pistoletami, karabinami szturmowymi z bagnetami H & K (Heckler & Koch), 10.000 ton amunicji, 18 pokoi – sypialni wyposażono w łóżka – 68.000 3- poziomowych łóżek w sumie, kabiny prysznicowe dla 14.000 osób na raz, prysznice ABC w windach, 4 szpitale z 6-ma w pełni funkcjonalnymi oddziałami chirurgicznymi w każdym i olbrzymimi magazynami, wypełnionymi preparatami medycznymi.

Zainstalowaliśmy setki płaskich ekranów do przekazu arabskich przesłań Wahhabickiego Koranu, który mówi, że chrześcijanie – to są niskie zwierzęta, które powinny być zabite, ze nie wolno okazywać nikomu litości i że bogowie zmuszą kobiety Zachodu do szanowania boskich wojowników – były to niekończące się, powtarzające się wpisy.

Na wszystkie te systemy zużywano tyle energii, że musieliśmy szukać rozwiązań tego problemu. Instalacje geotermalne nie dostarczają wystarczająco dużej ilości energii do zaspokojenia wszystkich potrzeb, generatory dieslowskie po prostu były przeznaczone tylko do nagłych przypadków, a z budowy elektrowni jądrowych trzeba było zrezygnować z powodu braku uranu – więc musieliśmy działać szybko.

(Uwaga tłumacza z jęz. niemieckiego: Wydaje się, że oni nigdy nie słyszeli o Tesli, nam mówiono, że amerykańskie bazy całkowicie pracują na wolnej (darmowej) energii, ale można założyć, że amerykańscy okupanci w Niemczech nie chcą, aby Niemcy miały urządzenia wolnej/darmowej energii Tesli).

Merkel została zaplanowana do roli dyrektora wykonawczego na 16 lat (2005 – 2021), została przeprowadzona odpowiednia PR-kampania – we wszystkich regionach – co doprowadziło do ​​instalacji wiatrowych i słonecznych urządzeń energetycznych. Niektóre grupy przedsiębiorstw zdołały przekonać, że zaoferują swoje domy w tym celu, aby uzyskać więcej energii. Dzięki temu byliśmy w stanie wyssać wystarczająco dużo energii z sieci ogólnej, aby pokryć zapotrzebowanie naszych wielkich energochłonnych obiektów w bunkrach / bazach podziemnych.

W 2010 roku zaczęliśmy przepychać tzw. zakręt klimatyczny i PO WYBUCHU w Fukushimie w 2011 roku nie było więcej problemów, aby to nadal działało.

(Uwaga tłumacza z jęz. niemieckiego: W oryginale niemieckim użyto słowa SPRENGUNG w odniesieniu do Fukushimy. To słowo wyraźnie mówi o tym, że była tam sztucznie wywołana katastrofa i ona zdaje się wie o tym. Żaden wyraz w języku angielskim nie ma dokładnego odpowiednika tego niemieckiego słowa …)

W 2010 roku pomagałam w różnych prefekturach budować podziemne bazy pod następującymi miastami:

BERLIN

KOLONIA

HAMBURG

BREMEN

KOLONIA

DÜSSELDORF

MONACHIUM

STUTTGART

Oczywiście, być może zauważyliście, że nowy port lotniczy w Berlinie budowany jest jako beczka bez dna. A powodem tego jest to, że 95% środków idzie na bok, dla naszych potrzeb. Lotnisko nigdy nie zostanie zbudowane.

To samo z projektem Stuttgart 21, projektem o podobnym losie i typie.

W rzeczywistości, w każdym z tych wymienionych miast jest wielki projekt budowlany, który zużywa nieproporcjonalnie wielką ilość pieniędzy. Pieniądze te są wykorzystywane na takie projekty, jak mój.

W Berlinie wiercenie było niemożliwe ze względu na bardzo twardą strukturę ziemi – musieliśmy ją wysadzać. Szczególnie wysoki poziom niebezpieczeństwa występował podczas budowy bunkra pod „Wehrmachtem”, oficjalnie nazywanym „federalnymi siłami zbrojnymi”; pod urzędem Kanclerza było niezwykle trudno prowadzić budowę, zawsze byliśmy na krawędzi ujawnienia.

Popularne Wydawnictwo Rozrywkowe, KOPP (kocham to wydawnictwo za odwagę), poinformował kilka razy – a także inni – o nocnych dźwiękach eksplozji w berlińskich dzielnicach Wedding i Mitte. Oni nie mylili się w tym, że właściwie słyszą, mieli rację w swoich przypuszczeniach, ale nikt im nie uwierzył, wiecie sami, jak daleko u Niemców leży w podświadomości przyzwyczajenie do chowania głowy w piasek.

Dla nas to było wielką zaletą. Moglibyśmy wysadzać i budować tunele i przestrzenie bezpieczeństwa jądrowego we dnie i w nocy, nadciśnienie wychodziło z komór gazowych przez dwa pomieszczenia magazynowe w dzielnicy Wedding i trzy w Berlinie-Mitte, co pozwoliło nam kontynuować prace do 2015 roku bez przestojów.

MOJA KATASTROFA MENTALNA

W czerwcu 2012 roku ogłoszono, że zostałam „szefem projektu w planowaniu sztabu NOWA EUROPA” i od tego czasu moje zdrowie bardzo się pogorszyło. W 2012 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych w sposób tajny ogłosiła o wykorzystaniu broni migracyjnej przeciwko Europie w 2015 roku. Poprzez ONZ, Bank Światowy i UE ustalono pięć ośrodków rekrutacyjnych w Afryce, a także jeszcze dziesięć ośrodków na Bliskim Wschodzie.

Każdy, kto spełniał kryteria, otrzymywał smartfon i 2500 euro w gotówce, a następnie był włączany do uprzednio określonych „dróg uchodźców”, służby niemieckie zostały o tym poinformowane i uczestniczyły w koordynacji. Oficjalnie rozpoczęło się to w 2015 roku, ale nieoficjalnie to wszystko zaczęło się w 2013 roku, najpierw w mniejszych ilościach i dopiero w 2015 roku po „WŁĄCZENIU OPERACJI SYRIA” projekt ruszył pełną mocą.

Odpowiedni idealny kandydat powinien mieć 20-30 lat, zdolność do płodzenia dzieci (było to testowane!), mieć maksymalny iloraz inteligencji maksimum 90 IQ, jak najmniej wykształcony (bardzo agresywny i łatwo wpadającym w taki stan), być wahabistą lub salafitą i całkowicie pogardzającym ​​Chrześcijan.

(POWINIEN MIEĆ)

Pożądane jest, aby mieli:

Szczególnie mile widziani są mężczyźni, wykraczający poza granice normalnych zachowań seksualnych, jak pedofile i homoseksualiści, których skłonność do przemocy wobec kobiet byłaby zauważalna.

W celu dodatkowego ich podrażnienia, były organizowane ich spotkania z kobietami, zwerbowanymi pod presją w ośrodkach zatrudnienia, którym płacono absolutnie żebracze wynagrodzenie i które otrzymywały zaledwie dwugodzinna awaryjną poradę o tym, w jaki sposób radzić sobie z tymi śmierdzącymi i brutalnymi mężczyznami, którzy nie mówią w żadnym języku europejskim – działo się to we Francji, Austrii i Niemczech.

„Mamy nadzieję na wzrost liczby urodzeń w drodze zdecydowanych zachowań seksualnych (gwałty)” – to nie jest żart. Jest to dokładny cytat z Federalnego Ministerstwa Spraw Rodzinnych.

Często zdarzało się, że chociaż przedstawiciele organów bezpieczeństwa byli obecni, ale się odwracali i zaczynali reagować dopiero po jakimś czasie, więc nie może dziwić fakt, że zaistniało 576 przypadków tego, co zostało nazwane incydentem „seksualnym o międzynarodowym wzajemnym zrozumieniu”, co doprowadziło do kontynuacji gatunku w 44 przypadkach, dzieci zostały zabrane od matek zaraz po urodzeniu i umieszczone pod opieką państwa.

We wszystkich przypadkach, kobiety zostały zwolnione i oskarżone o oszukanie niepełnoletnich podopiecznych.

Różnorodność dobrze opłacanych specjalistów w zakresie islamu, którzy są angażowani wcale nie w celu prowadzenia obserwacji i wyjaśnienia, czy nie jest ktoś związany z ISIS, tłumaczy się tym, że są oni powołani do kierowania skierowanymi działaniami „śpiących agentów” pod kontrolą i ochroną konstytucji.

W ośrodkach rozmieszczenia – zwłaszcza w miastach – muzułmanie zaczynają przyzwyczajać się do lekceważenia chrześcijańskich kobiet. Otrzymałam informację o ukrytych 48.323 przypadkach świadectw gwałtów na obszarach wiejskich i pojedynczy w mieście – w 2015 roku.

W tym czasie bęben propagandy lubi przedstawiać coraz bardziej i bardziej aroganckich muzułmanów w telewizji, którzy zachowują się tak, jak naziści w latach 1933-1945. (Tłumacz z jęz. niem.: Proszę odrobić zadanie domowe i nauczyć się prawdziwej historii Niemiec) – po to, aby zmusić Niemców, by zapomnieli o wrodzonej im dyscyplinie.

Także lewa strona radykalnych sił niezależnych i anarchistów pęka w szwach, co zmusza mnie do ​​zastanowienia się nad pytaniem, jak media mogą ignorować to od wielu lat – oczywiście, trzeba mieć na uwadze fakt, że 99% tych osób służy Państwu / w obronie Konstytucji – w imieniu jednej z wielu „jednostek o zarządzaniu specjalnymi sytuacjami” – opłacanych przez Dyrektora Generalnego kwotą w wysokości 40 milionów rocznie, począwszy od roku 2009. Byli oni odpowiedzialni za spalone samochody itp. Albo terroryzm państwowy w zakresie przemysłu rozrywkowego, nakładający na płatników podatek GES. (GES – jest to podatek za korzystanie z telewizji i radiofonii – uwaga tłumacza z języka niemieckiego).

Grupy te są wybierane i klasyfikowane na 5 fal:

fala 1

niewinni ludzie i dzieci

fala 2

chore dzieci i osoby starsze

fala 3

osoby z chorobami zakaźnymi, kobiety bezpłodne, wdowy

fala 4

bardzo agresywna młodzież i psychopaci

fala 5

rebelianci i członkowie armii, zdolne do obchodzenia się z bronią i podatni na sugestie.

Ta ostatnia grupa liczy już tysiące osób, żyjących w naszych bunkrach.

Osiągnęliśmy 30% w chwili obecnej, do połowy 2017 roku pozostałe 70% przybędzie nocnymi lotami przez porty lotnicze w KOLONII, DŰSSELDORFIE, RAMSTEIN I FRANKFURCIE.

(Komentarz tłumacza z jęz. niem.: Wydawnictwo KOOP, które zostało wymienione powyżej, poinformowało o tych lotach, dostarczających Muzułmanów, i stwierdziło, że zostaną oni natychmiast zapędzeni do autobusów i wywiezieni w nieznanym kierunku. Gazeta «Junge Freiheit”, która nie była częścią tradycyjnych mediów informacyjnych, ale w ostatnim czasie wykazuje zmiany w tym kierunku, uderzyła krytycznym artykułem w KOOP za jego wypowiedzi na temat Muzułmanów, przybyłych samolotem w nocy, stwierdzając, że nie było żadnych dowodów na to i że były to tylko loty turystyczne realizowane – z powodu niskich cen – w porze nocnej. Jest zatem oczywiste, że zostali oni przekupieni przez nieznanego agenta).

Koniec 2016 r. Pięć afrykańskich ośrodków werbunkowych rozpocznie kierowanie swoich 5 fal – łącznie w sumie 8 milionów skrajnie agresywnych Afrykańczyków, a także 2 mln „ociężałych umysłowo” – według oficjalnego określenia, a według nieoficjalnego: „bydło na ubój” – do Niemiec.

W międzyczasie zostały zbudowane lub wynajęte budynki wsparcia/logistyki pod każdym dużym miastem – z zapasami setek tysięcy ton mrożonego/suchego prowiantu – dla wszystkich, kto będzie gotów przejść czipowanie RFID (identyfikacja częstotliwością radiową) po katastrofie w 2017 r.

Dla osób Hartz IV i emerytów nic się nie rezerwuje i nie planuje. Oficjalnie są oni skazani na wolne przejście do innego świata, a raczej na śmierć głodową, to jest to, co rząd zaplanował dla nich – ponieważ w stosunku do nich stosuje się ALG2 (= Arbeitslosengeld2, wsparcie socjalne ludzie otrzymują, jeśli pozostają bezrobotnymi przez okres dłuższy niż 1 rok – uwaga tłumacza j. niem.).

Oczekują oni dużo strat (śmierci współpracowników) w instytucjach socjalnych i ośrodkach ds. zatrudnienia. Z tych powodów pracownicy ci zostali wybrani odpowiednio, co oznacza, że ​​osoby te reprezentują niewielką wiedzę w swojej dziedzinie, są brutalni, słabi, niewykształceni, zazdrośni, źli, o złym charakterze, witający migrację, źle znający język niemiecki i posiadający wady fizyczne, dlatego nie będą w stanie uciec od swoich prześladowców.

Jeden ochroniarz osobisty – to tylko wyrwa bezpieczeństwa w oczach weterana, nawet nie ofiara. Jest to konieczne, ponieważ tchórzliwi pracownicy nie powinni być powstrzymywani przez grzywny i nie schylać się przy zbliżaniu się do okna, tak, że ludzie wpędza się w działania bez wyjścia, dla czystego egzystencjalnego strachu. A poza tym, zamknięcie w więzieniu oferuje trzy gorące posiłki, mieszkanie i ogrzewanie za darmo i jesteście w stosunkach towarzyskich.

(Przepraszam za mój cynizm)

WIELKA KATASTROFA ZAPLANOWANA JEST NA ROK 2017

Dyrektor wykonawczy Merkel wprowadzi w życie zmienione prawa o sytuacji nadzwyczajnej (pierwotne z 1968 roku) i przejdzie do kanclerskiego bunkra, z całym swoim sztabem kryzysowym, na głębokości 160 m pod Berlinem, umeblowanego z takim luksusem, że każdy HILTON będzie wyglądał blado.

Wszystko finansowane jest z koszyka ubezpieczeń społecznych. Koszt około 12 miliardów euro.

Proponuje się pełne autarkiczne (samowystarczalne) bezpieczeństwo dla Pani Młodej Świni (= gra słów z imieniem Merkel, młoda świnia – «Ferkel» w języku niemieckim) i jej żony – kobiety (?!). Merkel ma męża, ale kto wie, czy nie jest to tylko przykrywka – komentarz tłum. z jęz. niem.), a także dla pracowników jej biura i ich rodzin – na czas nieznany.

(Komentarz tłum. z jęz. niem.: Kilka osób ujawniło zdjęcia luksusowych niemieckich bunkrów bez określenia dokładnej lokalizacji, widziałem je i mogę zaświadczyć o ich najwyższej klasie luksusu).

Budynek biurowca kanclerskiego posiada zabezpieczenie przeciwwstrząsowe ze stali kuloodpornej i dach, zdolny wytrzymać bezpośrednie trafienie rakiet obrony powietrznej. Na wysokości 60 m nad głównym bunkrem dyrektora wykonawczego Merkel, federalny generalny sztab armii ma korpus awaryjny – miejsce do rozmieszczenia 2000 żołnierzy, przeznaczonych do operacji specjalnych, wyposażony według najwyższych standardów jakości i posiadający stanowisko Dowództwa Centralnego – typu mini Pentagonu, komputer o dużej pojemności oraz możliwość wydawania rozkazów wszystkim 1,2 mln żołnierzy, oczekujących na czas akcji w podziemnych bunkrach.

Gdy tylko systemy społeczne zostaną zniszczone, to zgodnie z planem przewidywany jest masowy i bezlitosny atak przeciwko ludności niemieckiej rdzennego pochodzenia (Niemców biologicznych).

Na początku policja zostanie ustawiona do prowadzenia niemrawej walki, po czym federalne siły zbrojne zostaną skierowane do zniszczenia siebie nawzajem, a później, kiedy wszystko będzie gotowe, mają oni zamiar otworzyć podziemne bunkry i początek III Wojny Światowej zostanie uczyniony.

Zgodnie z harmonogramem, co najmniej 15 milionów obywateli pochodzenia niemieckiego – przede wszystkim osób starszych i biednych pod względem ekonomicznym – musi być usuniętych bez jakiejkolwiek litości.

Planowane są masowe wywłaszczenia nieruchomości i środki własności zostaną oddane amerykańskim holdingom za bezcen. Ludność niemiecka nie będzie miała żadnych praw do 2019 roku, wszyscy, którzy wystąpią z bronią przeciwko rządowi, zostaną rozstrzelani. Jest to już zalegalizowane przez Traktat Lizboński.

Amerykańskie samoloty bezpilotowe – drony będą zbierać żniwo latając nad Niemcami z zamiarem zrzucania ognia piekielnego (Hellfire) lub bomb napalmowych na wszelkie oznaki powstania lub masowych zgromadzeń ludzi, a prasa będzie mówić o dewiantach lub wrogach państwa. Kto będzie przeciwko Merkel – ten jest przeciwko Niemcom. A więc, jest wrogiem demokracji i wolności.

Trzecia Rzesza nadal tu jest, ukryła się w cieniu, a teraz pojawia się ponownie ze zmienionym zespołem. (Komentarz tłum. z jęz. niem.: – Proszę odrobić swoją pracę domową!)

W chwili obecnej w budowie jest 180 ośrodków zatrzymania (obozów koncentracyjnych? – uwaga tłum. j. niem.) dla Niemców biologicznych i osób z korzeniami niemieckimi, „niepożądanych artystów” i dysydentów, protestujących i posłańców pokoju i każdy protestujący zostanie umieszczony w takim obozie na śmierć głodową. (Komentarz: Eisenhower 2.0, patrz tagi Rheinwiesenlager lub Rheinwiesencamp).

Jest to dokładnie tak, jak nam mówiono, widocznie tak to powinno było być – kto się będzie sprzeciwiał, aby grać w ich nazistowską grę i będzie z tymi, którzy są dzisiejszymi nazistami.

Kolonia była – nawiasem mówiąc – tylko próbą generalną dla sprawdzenia reakcji ludności. Prasa otrzymała swoje dokumenty koncepcyjne dopiero kilka dni później. Bezpieczeństwo wewnętrzne zaplanowało to już na koniec 2015 roku, balonem testującym były wydarzenia sylwestrowe w Kolonii (patrz: https: //ru.wikipedia.org/wiki/Новогодние_нападения_на_женщин_в_Герм …).

Wokół tych wydarzeń z kobietami w Kolonii było tyle PR – show, w ten sposób rząd miał na celu wzbudzić gniew Niemców, ale byli oni na tyle apatyczni i pokorni, jak owieczki, że było tylko kilka reakcji od niektórych wzburzonych.

Cytuję: „ci, którzy cierpią na palenie we własnym wstydzie po zgwałceniu, do tej pory nie mają najmniejszego pojęcia, ze połowa Afryki chce dodatkowo ich wypier…ić.” To jest cytat A. Schwarzer, która powiedziała o tym na imprezie dla prasy, pijana jak bela, a ja stałam obok niej.

Być może kilka nieszkodliwych pęcherzyków powietrza uniosło się, zwykła rzecz. Przestrzeń wokół kopuły nie jest zdolna nawet zaoferować wystarczająco dużo miejsca dla flashmobu (z ang.- błyskawicznego tłumu). Również Nicea, Bruksela i Monachium, a także atak Breivika w Norwegii były po prostu „eskalacją terroru” dla bezpieczeństwa osobistego, oznaczonych jako realne ataki terrorystyczne – jak zwykle.

Dokładnie w taki sam sposób, jak wysadzony World Trade Center – być może, będą niektóre ofiary cywilne, które się okażą w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie – ale za 20 lat WSZYSTKIE SCENARIUSZE TERRORYSTYCZNE będą organizowane RĘKĄ PAŃSTWA, w przeciwnym bowiem razie, jego moc zmniejszyła by się.

Strach rządzi światem i biznes wokół strachu stanowi około 90% gospodarki światowej.

JAK SIĘ ZABEZPIECZYĆ, JAK PRZETRWAĆ

Trzymajcie się jak najdalej od następujących miast:

KOLONIA

DREZNO

BERLIN

HAMBURG

DUISBURG

DÜSSELDORF

OBERHAUSEN

SCHWERIN

POTSDAM

ULM

FRANKFURT

BREMEN

Są to miasta, które będą zniszczone w 100%, kiedy w 2019 roku po niemieckiej wojnie domowej planowany jest silny atak ze strony rosyjskiej (czyli wcześniej będzie atak NATO na Rosję? – uwaga tłum. j. niem.).

Od ataku nuklearnego ucierpią Stany Zjednoczone, kiedy Chiny przyjdą do nich z wizytą (czy nie z odwzajemnioną? – uwaga tłum. j. niem.). W 2020 roku Nowy Jork skurczy się od wybuchu bomby o mocy 30 megaton. Jest to – wszystko jeszcze tym – czego się oczekuje. Po tym nastąpi ciemność, która będzie trwała 3 dni, spowodowana przez pył jądrowy. W tych dniach nie wychodźcie z domu, uszczelnijcie wasze okna i drzwi i konsumujcie żywność w puszkach (konserwy) i wodę z butelek szklanych, które trzymacie w domu. I zachowujcie spokój, bez względu na to, jak silne by krzyki nie były za oknami.

(Komentarz tłum. z jęz. niem. – Nie wierzę, że ten scenariusz będzie zrealizowany. Roli przypadku nikt nie odwołał, moc diabła już się zmniejsza. Mieliśmy szansę, aby przeskoczyć na znacznie bardziej pozytywną linię czasu, ale autorka informacji mogła nie wiedzieć tego wszystkiego – była ona w salonie czarnego lorda bez żadnej szansy na rozwój nadziei i zdolności umysłowych).

UNIKAJCIE BARÓW SZYBKIEJ OBSŁUGI (fast food), MROZONEJ PIZZY I PRODUKTÓW SILNIE ZAMROŻONYCH. Bez żartów, w niektórych produktach do szybkiego przygotowania zawarte są katalityczne przetwarzacze (преобразователи), powodujące masowe umieranie – WYKONANE SĄ W BAWARII.

NIE PRZYJMUJCIE ŻADNYCH SZCZEPIONEK, W JAKICHKOLWIEK OKOLICZNOŚCIACH, W ZADNYM WYPADKU! Wszystkie aktywne składniki są już w pełni ZAINFEKOWANE!

Dom Wydawniczy KOPP, a także inni, informują o aspartamie i jego skutkach ubocznych, ale ci ludzie, niestety, po prostu znają tylko pół prawdy. Aspartam jest dużo gorszy, niż większość ludzi może sobie wyobrazić.

Neotam i aspartam – to są takie katalityczne przetwarzacze, które mogą szybko każdego zwalić z nóg. Aspartam został opracowany, aby przynieść zyski Jakubowi Creutzfeldtowi i zarobić miliardy na chorobie Alzheimera, w przypadku, kiedy ludzie trafili w pułapkę cukrowo / insulinową.

NIE PIJCIE WODY Z GŁÓWNYCH UJĘĆ I NIE UŻYWAJCIE NAPOJÓW NESTLE, COCA-COLI I FANTY. Produkty te są już zakażone.

Będą zamieszki, które policja będzie brutalnie tłumić, więc ludzie zaczną odpowiadać na nie policji z własnej zemsty, i w ten sposób to wszystko będzie się jeszcze bardziej nasilało. Każdy zacznie walczyć z każdym, a przynajmniej tak się będzie wydawało, i potrzeba ukrycia się powróci, jako wyjście ratunkowe, ze zmniejszeniem chciwości.

Dla migrantów będą budować zupełnie nowe domy szeregowe, muzułmańskie supermarkety Halal, muzułmańskie przedszkola, wyposażone we wszystko, co najlepsze oraz bezpłatne, zupełnie nowe dzielnice mieszkaniowe z infrastrukturą pierwszej klasy, bezpłatne samochody, prawa jazdy i ubrania z najlepszych firm. Wkrótce zbudują meczety na miejscu starych kościołów, które w tym celu zostaną usunięte. W ciągu trzech lat obciążenia podatkowe staną się tak wysokie, że ludzie nie będą mogli ich zapłacić, a państwo stanie się bezwzględne – jak zawsze.

Jedyna szansa ​​Niemców byłaby w napadzie i uduszeniu każdego, którego zachowanie lub wygląd zewnętrzny różniłby się od niemieckiego, zwłaszcza, jeśli kolor skóry nie byłby biały, a to doprowadziłoby do faszyzmu w końcu – co – według mojego rozumienia – również jest planowane.

Zamiast Żydów (!!) będzie uciecha z 15 milionami obywateli – zwanych „prawdziwymi Aryjczykami”, za to stos zwłok będzie zapewniony.

Po tym wszystkim nikt nigdy nie zaakceptuje kobiety jako lidera i o demokracji będzie można zapomnieć. Równe prawa kobiety zyskają teraz po stu latach, jeśli nie więcej, póki nie będzie dopuszczone, że mogą protestować. Przywódcy ruchu feministycznego zostaną natychmiast powieszeni. Być może, to sprawi, że ludzie będą bardziej szanować Pana Boga.

NAJPRAWDOPODOBNIEJ, NASTANIE MONARCHIA Z BARDZO SILNĄ ARMIĄ OBYWATELSKĄ, KTÓRA BĘDZIE WIESZAŁA KAŻDEGO NIE BIAŁEGO NA NAJBLIŻSZYM DRZEWIE, bez różnicy: winien on czy nie. Takie rzeczy zawsze miały miejsce w przeszłości. Więc przyjrzyjmy się, czy Niemcy pozwolą na własne zniszczenie w drodze przemocy, czy też znów staną się saksońskimi wojownikami, wzbudzającymi strach na ogromnych terytoriach.

Na koniec o sobie.

Moje korzenie są na Litwie, mam 45 lat, byłam blondynką, która teraz utraciła włosy. Moi dziadkowie byli Niemcami, mieszkającymi na Litwie, po wojnie zostali wypędzeni stamtąd przez Rosjan, prawdopodobnie ze względu na złą pamięć o nazistach, tak że nasza rodzina musiała szukać nowego domu. Wcześniej byliśmy rodziną rolniczą z bogatą ziemią i przyjaciółmi. Moi rodzice wyrośli w Holandii, witały ich tabliczki z napisami typu: WYNOŚCIE SIĘ, NIE CHCEMY WAS TUTAJ!

Dorastałam w Nieuwveen, do szkoły poszłam w Amsterdamie, studiowałam w Hamburgu, gdzie otrzymałam dyplom. Doktorancki tytuł – którego nigdy nie miałam okazji wykorzystać – dostałam w Madrycie, za habilitację na temat „operacji Riza”, klęsce nazistów w 1945 roku w Polsce.

Kolejne lata spędziłam, pracując w przemyśle, budując pierwsze tunele i późniejsze bunkry dla dużych firm budowlanych i dlatego trafiłam do tego biznesu. Nigdy nie wyszłam za mąż i oprócz mojego psa Bedrżicha (zmarł 3 tygodnie temu, nazwanego na cześć Bedrżicha Smetany, mojego ulubionego kompozytora) oraz długiego okresu korespondencji z pewnym naukowcem – badaczem Antarktydy, nigdy nie miałam żadnych innych znaczących styczności ze światem.

Zawsze rozkoszowałam się spokojem i ciszą, prawdopodobnie dlatego, że jest to tak rzadkie w moim zawodzie.

W 2014 roku zdiagnozowano u mnie białaczkę, jest obecnie w końcowej fazie i prawdopodobnie nie zobaczę już nadejścia nowego 2016 roku.

Jeżeli jest takie miejsce, jak piekło, to ja prawdopodobnie zasłużyłam tam na miejsce w pierwszym rzędzie dla siebie i jeśli każdy Niemiec pragnąłby mojej śmierci, to pewnie nawet bym się nie pogniewała. Umierając w samotności pomyślałam, aby opowiedzieć swoją historię komuś, kto być może uwierzy trochę w to moje obłąkanie, którego doświadczyłam.

Mam nadzieję, że znalazł Pan spokojne miejsce, gdzie zdoła spędzić najbliższe lata wojny.

Życzę Panu wszystkiego najlepszego i dużo odwagi do dalszego rozpowszechniania swoich filmów video i tematów.

Byłoby nieźle, gdyby udało by się Panu opublikować chociaż część mego opowiadania, ja już, niestety, nie mam sił, aby to zrobić, pisanie przeze mnie tych wierszy okazało się dla mnie zadaniem prawie ponad moje siły.

PROSZĘ ROZPOWSZECHNIĆ TĘ INFORMACJĘ W CAŁYM ŚWIECIE!

Z poważaniem,

Dyp. inż. dr Emilia Austeya Dominikas

1 listopada 2016 r.

Źródło:

БОЛЬШАЯ КАТАСТРОФА ЗАПЛАНИРОВАНА НА 2017 ГОД. Официальная программа уничтожения Германии и планы о Третьей мировой войне

http://3rm.info/main/6502...ovoy-voyne.html

Słowo od tłumacza na język polski:

Wierzę w prawdziwość opowiadania Pani Emilii Dominikas. Prawdopodobnie tuż przed śmiercią ruszyło ją sumienie i wyrzuciła z siebie tę straszną tajemnicę. Niczego i nikogo już się nie bała. Prawdopodobnie już nie żyje. Myślę, że to świadectwo zostanie wzięte pod uwagę w chwili, gdy stanie przed Tronem Pana Boga.

Zainteresowanym tematem polecam materiały o Philu Schneiderze, amerykańskim inżynierze, który też brał udział w „wierceniu” ponad 130 baz podziemnych w USA (również w Niemczech, Norwegii i in. krajach). Zamordowano go, bo zaczął ujawniać tajne informacje o tych bazach.

Wystarczy w wyszukiwarce wpisać ‘Phil Schneider’ lub ‘Phil Schneider. Podziemne bazy w USA’, a pojawi się wiele materiałów na ten temat w języku polskim. Swego czasu był to bardzo czytany temat.

Dla tych, kto jeszcze nie widział, jak wygląda ‘wiertło’ do wiercenia tych podziemnych baz, czy bunkrów, zamieszczam jego zdjęcie. Można sobie wyobrazić ilość zużywanej przez tę ‘wiertarkę’ energii elektrycznej. Nie dziwię się, że w Niemczech, jak pisze autorka, ciągle jej brakowało.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

8.11.2016 r.



http://wolna-polska.pl/wi...iatowej-2016-11
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 17 Styczeń 2017, 08:40    [Cytuj]

To są wasze ostatnie Święta Bożego Narodzenia
OPUBLIKOWANO STYCZEŃ 15, 2017PRZEZ NSW ROSJA

W 2017 roku jest to wasze ostatnie Boże Narodzenie, które będziecie witać – mówi ojciec Elpidiusz. Ojciec Elpidiusz otrzymał objawionie ostrzeżenia żeby chrześcijanie przestali grzeszyć, żeby przygotowali się odpowiednio do bardzo ciężkich prób, które mogą doprowadzić ludzi w stanie grzechu śmiertelnego do zaparcia się Chrystusa.



Dla wszystkich wiernych dzieci Kościoła Chrystusowego nadszedł czas kiedy nie ma już usprawiedliwienia dla grzeszenia pokładając nadzieję, że w niedzielę będzie spowiedź. Przygotowujcie się! Zaczynają się najpotężniejsze prześladowania chrześcijan. To są ostatnie Święta Bożego Narodzenia, które będziecie obchodzić z radością, w spokoju i w ciszy…

UWAGA! Zaleca się włączenie tłumaczenia za pomocą automatycznego translatora.
http://www.youtube.com/embed/SUyqkHZPBRo

Za: http://3rm.info/main/6594...y-2017-god.html

Data publikacji: 15.01.2017

http://wolna-polska.pl/wi...odzenia-2017-01
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17397
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Maj 2017, 10:42    [Cytuj]

Masz poniżej 50 lat? Doczekasz wojny w Europie! „Ten kontynent czeka najgorsze, zacznie się we Francji”



Światowi politolodzy już nie zupełnie hipotetycznie, ale w formie realnej analizy wypowiadają się na temat najgorszego, które ma spotkać Europę i – co za tym idzie – jej rdzennych mieszkańców w najbliższych latach.

Prognozy niestety nie są dobre. Ekspert ds. islamu, którego cytowała już we wrześniu brytyjska gazeta „The Sun”, profesor Gilles Kepel ze Sciences Po w Paryżu twierdzi, że najgorsze dopiero przed Europą.

„Coraz większa liczba muzułmanów o słabych perspektywach tworzy „Generację Dżihadu” i chce kontynuować sianie terroru w Europie” – mówi prof. Kepel dla „The Sun”.

Ta wojna ma być jeszcze bardziej potworna niż te, które pustoszyły nasz kontynent w pierwszej połowie XX wieku. Dlaczego? Niezależni eksperci zgodnie twierdzą, że większość konfliktów np. podczas II wojny światowej toczyła się raczej na tle politycznym i narodowościowym, a niekoniecznie kulturowym i religijnym. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo ideologia Europejczyków różni się od wyznawanej przez radykalnie usposobionych muzułmanów, to zderzenie może okazać się naprawdę potworne.

Prof. Gilles Kapel zapowiada, że będzie to okrutna wojna domowa. Mający ambicje podboju islamiści obrali sobie za cel to, o czym mówi Koran. Sprawienie, że kolejny kontynent stanie się muzułmański, leży wręcz w gestii pobożnego wyznawcy islamu.

Dalej francuski politolog-arabista mówi: „Terroryzm jest przede wszystkim wyrazem wojny w islamie”. Kolejne słowa prof. Gillesa dosłownie przyprawiają o dreszcze: „Długoterminowym celem generacji dżihadu jest zniszczenie Europy przez wojnę domową, a następnie zbudowanie społeczeństwa islamskiego z popiołów”.

Nie ulega wątpliwości, że ambitni muzułmanie będą dążyli do wprowadzenia w opanowanych europejskich państwach zasad, jakie panują w ich krajach na Bliskim Wschodzie. W konfrontacji z rosnącymi w siłę europejskimi siłami konserwatywno-narodowymi, potężny konflikt mamy jak w banku.

Czy wszystkich nas to czeka?

Prawdopodobnie niestety tak. Gdy złoży się wszystkie fakty w jedną całość, taki konflikt jest wręcz nieuchronny. Islamskie partie pukają już do parlamentów: francuskiego (więcej), brytyjskiego, oczywiście szwedzkiego, belgijskiego i kilku innych. Politolodzy, ale i socjolodzy zwracają szczególną uwagę na niezwykłą przewagę muzułmańskich przybyszów nad Europejczykami w przyroście naturalnym. Przy tym zaskakująco duży procent wyznawców islamu nabywa prawa wyborcze.

Oznacza to, że w ciągu maksymalnie 20 lat muzułmanie mogą rządzić czołowymi państwami Europy. To nie żadna chora przepowiednia, ale fakt! Nie ulega wątpliwości, że ambitni muzułmanie będą dążyli wówczas do wprowadzenia w opanowanych państwach zasad, jakie panują w ich krajach na Bliskim Wschodzie. W konfrontacji z rosnącymi w siłę europejskimi siłami konserwatywno-narodowymi, potężny konflikt mamy jak w banku.

Kiedy dokładnie? Prognozy są rozbieżne. Jedni mówią o roku 2033, inni o 2039. Wszystko zależy od tego, czy kraje zachodnie opamiętają się w przyjmowaniu i meldowaniu kolejnych imigrantów, których corocznie do samych Niemiec dociera nawet milion! Tak czy inaczej, większość z nas – przy średniej długości życia Polaka na poziomie 77 lat – momentu wybuchu konfliktu doczeka.

„Europa nie miałaby szans”

W sprawie wypowiedziały się autorytety nie tylko za granicą. Opinią podzielił się kilka mies. temu były poseł Platformy Obywatelskiej, Jacek Protasiewicz, który również nie widzi pozytywów.

– Gdyby miało dojść do wojny kultur i religii, to my, chrześcijanie, a zwłaszcza Europejczycy, nie mamy najprawdopodobniej szans, bo muzułmanów mieszkających wokół Europy jest dużo więcej i przybywa w geometrycznym postępie – zauważył.

– Gdyby tylko byli wrogo do nas nastawieni, to nie mielibyśmy szans. Gdyby miało dojść do wojny, to mamy przed sobą wizję na skalę Armageddonu – stwierdził.

Przepowiednia

Teraz temat kontrowersyjny, a niektórzy nazwą go pewnie teorią spiskową. Jest jednak niezwykle ciekawy. Michel de Nostre-Dame (Nostradamus) – XVI-wieczny mistyk, który przewidział np. podboje i upadki Napoleona, czy Hitlera – często w swych wizjach wybiegał poza swoje tysiąclecie.

To dlatego wiadomo, kiedy miałaby wybuchnąć III i IV wojna światowa, kiedy nastąpi kataklizm przychodzący z kosmosu, a nawet koniec świata.

Na początek XXI wieku Wielki mistrz Nostradamus przewiduje najazd islamu na Europę. Ma to być jednoczesny najazd wielkich armii muzułmańskich na Grecję i Bałkany oraz na Włochy, Hiszpanię i Francję. Zauważyliście, że większość tzw. uchodźców to mężczyźni w wieku 18-30 lat?

Ma dojść do wielkiego najazdu islamu na Europę. Ma to być starcie dwóch wielkich cywilizacji. Cywilizacji Zachodniej z Kalifatem Wielkiego Talibanu – jak nazywał Nostradamus imperium islamskie.

Do Francji ma napłynąć tylu wyznawców proroka, że kraj ten nie będzie mógł sobie z nimi poradzić. Najpierw ma wybuchnąć wojna domowa we Francji spowodowana przez żyjących w niej muzułmanów, a potem krwawe walki ogarną cały kraj i nastąpi rozpad państwa. Paryż ma spłonąć z rąk swoich muzułmańskich mieszkańców. Od tego momentu mają zacząć się wielkie rewolucyjne zmiany na całym świecie, które Nostradamus określa jako wielki kataklizm.

http://newsweb.pl/2017/05...sie-we-francji/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 2,483 sekund. Zapytań do SQL: 8