ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Media i ich manipulacje
Autor Wiadomość
Aerolit

Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 581
Wysłany: 4 Styczeń 2010, 09:37   Media i ich manipulacje [Cytuj]

Przyjrzyjmy się przenikliwym rozważaniom o naszym rodzimym totalitaryźmie, przemawiającym do nas poprzez media, które uważamy za.... nasze:

tad9: Jest zarembiście

Mam do Zaremby pretensje o to, że bierze udział w grze zwanej „postkomunizmem”, podszywając swoje teksty grubą warstewką fałszu. Czy Piotra Zarembę naprawdę nie zastanawia, dlaczego do wniosku, że „Macierewicz miał rację” nigdy nie dochodzi – powiedzmy – Jacek Żakowski, Tomasz Lis czy Katarzyna Kolenda-Zaleska? Czy są mniej spostrzegawczy i inteligentni niż Zaremba? A jeśli są co najmniej równie inteligentni i spostrzegawczy, to komu i czemu – zdaniem Zaremby – właściwie służą? A jeśli służą czemuś paskudnemu, to dlaczego Zaremba udaje, że są „normalnymi dziennikarzami”? Odpowiedź brzmi pewnie: bo gdyby przestał udawać, to w błyskawicznym tempie zjechałby z dziennikarskiego mainstreamu do dziennikarskiego undergroundu, o czym doskonale wie…

Na święta Bożego Narodzenia prasa uraczyła nas tradycyjnymi esejami Richarda Dawkinsa, wywiadami z rabinami i artykułami o tym, że z Jezusem to w sumie nie wiadomo jak było, ale wśród tych – spodziewanych – specjałów znalazły się i rzeczy niespodziewane, a między nimi także wyznanie Piotra Zaremby wydrukowane w „Tygodniku Powszechnym”. Otóż, Zaremba wyznaje, że pisząc swoje polityczne teksty, wykorzystuje ledwie około 30 procent posiadanej wiedzy… Miewają o to do niego pretensje „internauci”, ale niesłusznie, bo inaczej być nie może. Czasem przecież coś niby wiemy, ale nie potrafimy tego dowieść czy udokumentować, a znów przy innej okazji nie można wszystkiego wypaplać, bo zrazi się źródło informacji… Trzeba więc milczeć i chomikować wiedzę, bo może się ona przydać w przyszłości, gdy „poskładana do kupy” z innymi okruchami „stanie się newsem”. Tego wszystkiego nie rozumieją „internauci” pielęgnujący obraz dziennikarzy jako „zblazowanych facetów, którzy w sejmowych barach i kawiarniach delektują się informacjami i plotkami niedostępnymi dla szarego człowieka”.

Tu oczywiście pojawia się pytanie: a skąd „internauci” wiedzą, że Zaremba dawkuje im swoją wiedzę po 30 procent, skoro nigdy wcześniej tak jasno tego nie wyłożył (bo chyba wyznanie w „TP” jest pierwsze)? Sprawa nie jest jasna, bo może się co prawda zdarzyć, że inni dziennikarze napiszą to, czego on nie pisze, ale nawet jeśli tak jest, to przecież nie dodają przy tym uwag w rodzaju „Zaremba też o tym wie, ale nie powie”. Trudno więc na podstawie cudzych tekstów orzekać o wiedzy Zaremby. Więc może pretensje internautów mają charakter inny niż Zaremba przypuszcza? Ale dajmy spokój „internautom”. Internauci są przecież różni i znajdą się wśród nich pewnie tacy, którzy mają do Zaremby żal nie o to, że pisze za mało, ale wręcz przeciwnie. Pozostańmy więc przy pretensjach jednego „internauty”, to jest – przy moich. Otóż, nie mam do Piotra Zaremby pretensji o to, że ukrywa przed publicznością jakieś skarby. Nie wiem, jakiej wiedzy Piotr Zaremba nie wykorzystuje (bo niby skąd mam wiedzieć?). Zresztą z tego co w „TP” napisał – na pierwszy rzut oka – zdaje się wynikać, że na owe 70 procent wiedzy, której dziennikarz użyć nie może, składają się głównie różne anegdoty. Ot, na przykład takie, że Tusk się załamał w czasie kampanii 2005 roku pod wpływem afery z dziadkiem, albo że jeden polityk mówi o drugim: „świnia” (a ten drugi ma podobne zdanie o pierwszym). Jest to polityczny folklor, może i ciekawy, ale – faktycznie – można się bez niego obejść.

Mam jednak do Zaremby pretensje o coś zupełnie innego, a mianowicie o to, że bierze udział w grze zwanej „postkomunizmem” podszywając swoje teksty grubą warstewką fałszu. Chodzi więc nie o „oszczędne gospodarowanie wiedzą”, ale o coś dużo gorszego – o „skazę systemową”. Bo jeśli rzucimy na jego artykuł okiem po raz drugi, sprawa zrobi się poważniejsza. Weźmy coś takiego – Zaremba pisze: „W latach 90. duża grupa dziennikarzy odmawiała wiary w istnienie drugiej, trzeciej i czwartej utajonej warstwy wydarzeń. Potępiano samo ich dostrzeganie, a dostrzegających wrzucano do worka z napisem <<spiskowa teoria>>”. No proszę więc – zdaniem Zaremby – owi dziennikarze „odmawiali wiary”? Byłby Zaremba aż tak prostoduszny, by przypisywać podobną naiwność kutym na cztery kopyta dziennikarskim wygom? Naprawdę wierzy, że tamci szczerze „odmawiali wiary”? A może jednak Zaremba uważa, że tamci doskonale wiedzieli o tej „drugiej, trzeciej i czwartej” warstwie polityki i – co więcej – świadomie i na zimno trudnili się produkowaniem medialnej osłony owych warstw? I może stąd właśnie brały się ich ataki na „oszołomów”? A jeśli Zaremba tak właśnie uważa, to dlaczego odstawia komedię z tym „odmawianiem wiary”? Ale znów – w tekście z „TP” to „odmawianie wiary” ma charakter anegdotyczny: oto Jacek Żakowski „odmówił wiary” w to, że różne partie kolaborują z prezydentem Wałęsą mając na widoku własne interesy… Sięgnijmy jednak po inne teksty Zaremby, a „mała wiara” dziennikarzy nabierze innego wymiaru.

„Oszołom” Macierewicz miał rację – oświadczył niedawno Piotr Zaremba (jeszcze w “Dzienniku”). A szło Zarembie o “kulisy śmierci Ireneusza Sekuły”, które “pokazały patologiczne powiązania między światem dużych pieniędzy, światem gangsterów i światem odziedziczonych po PRL służb specjalnych”. I przy tej okazji też pojawił się motyw „odmawiania wiary”, bo Zaremba przypominał, że „gdy ktoś próbował rysować taki obraz w latach 90., był nazywany oszołomem. Na przykład Antoni Macierewicz, który przed takimi sieciami, wówczas plecionymi głównie po lewej stronie (choć nie tylko), przestrzegał. <<Rozsądne>> gazety i partie uznawały to za wyraz manii prześladowczej. Macierewicz jest politykiem trudnym, jego tezy historyczne – na przykład o totalnej reżyserii końca PRL przez dawnych komunistów – nie zawsze znajdują potwierdzenie w faktach. Ale to był akurat społeczny konkret. W tej sprawie rację miał on”. Zaremba kończył: „Takie patologiczne zjawiska jak mafia paliwowa, jak zainteresowanie tym sektorem ze strony Rosjan, jak ośrodek wiedeński łączący dawne służby z gangsterami, jeszcze niedawno ekscytowały przy okazji afery Orlenu. Dziś zostały zapomniane, złożone do lamusa wraz z IV RP. Kto wie, czy za 10 lat nie będziemy o nich czytać jako o czymś naturalnym. Tylko wtedy będzie już trochę za późno”.

Ok., a więc „Macierewicz miał rację”. Czy Piotr Zaremba zdaje sobie sprawę z konsekwencji tej konstatacji? Oczywiście, że sobie zdaje, jest w końcu człowiekiem inteligentnym i pewnie dlatego w swojej publicystyce owych konsekwencji nie przedstawia. Spróbujmy więc pociągnąć temat bez niego. A więc, skoro “Macierewicz miał rację”, to racji nie mieli ci, którzy okrzyknęli go “oszołomem”. Wobec tego – dlaczego nazywali Macierewicza tak brzydko? W grę wchodzą co najmniej dwie możliwości: błąd poznawczy i zła wola. W przypadku błędu poznawczego – nie wiedzieli, co czynią. Ale jeśli była to zła wola? Jeśli wiedzieli, że “Macierewicz ma rację” i mimo to, albo właśnie dlatego robili z niego “oszołoma”? Po cóż by to robili? Kto wie? Może po to, by propagandowo osłonić to, co Zaremba opisał jako „patologiczne powiązania między światem dużych pieniędzy, światem gangsterów i światem odziedziczonych po PRL służb specjalnych”. Czy Piotra Zarembę naprawdę nie zastanawia, dlaczego do wniosku, że „Macierewicz miał rację” nigdy nie dochodzi – powiedzmy – Jacek Żakowski, Tomasz Lis czy Katarzyna Kolenda-Zaleska? Czy są mniej spostrzegawczy i inteligentni niż Zaremba? A jeśli są co najmniej równie inteligentni i spostrzegawczy, to komu i czemu – zdaniem Zaremby – właściwie służą? A jeśli służą czemuś paskudnemu, to dlaczego Zaremba udaje, że są „normalnymi dziennikarzami”? Odpowiedź brzmi pewnie: bo gdyby przestał udawać, to w błyskawicznym tempie zjechałby z dziennikarskiego mainstreamu do dziennikarskiego undergroundu, o czym doskonale wie… I dlatego w podobne tematy się nie zagłębia, choć – od czasu do czasu – potrafi wtrącać uwagi w rodzaju cytowanych wyżej, czy też w rodzaju takiej: „dziennikarze aspirują do roli czwartej władzy, powołując się na swoją rolę kontrolera i recenzenta, ale w wielu przypadkach są po prostu reprezentantami konkretnego środowiska politycznego (lub dodajmy, niejawnej grupy interesów)” („Pozorna siła czwartej władzy”, Europa 1.08.2009).

Oczywiście to robienie wzmianek czy puszczanie oka wystarczy, by na Zarembę (i jemu podobnych) boczyli się nieco najgorliwsi propagandyści postkomunizmu. By nie szukać daleko – Wojciech Mazowiecki podzielił ostatnio media na te, które „należą do obozu IV RP, czego ich przedstawiciele nie kryją” i resztę. Co do tych pierwszych – Mazowiecki twierdzi, że „wiadomo o kogo chodzi” i „wiadomo, czego można się tu spodziewać”. A chodzi o „publiczne radio i telewizję”, “Rzeczpospolitą”, stary “Dziennik”, którego polityczne jądro jest dziś w “Polsce”, oraz tygodnik “Wprost”. Są to media „o zabarwieniu ideologicznym” sympatyzujące („w sprawach kluczowych”) z „uproszczonym obrazem świata PiS i CBA”. Z drugiej strony mamy „pozostałe ogólnokrajowe media komercyjne” (wypadałoby więc, że – przede wszystkim – „GW”, Polsat, TVN i „Politykę”?). Te media, aczkolwiek i one „ nie są pozbawione sympatii politycznych”, nie mają – zdaniem Mazowieckiego – zabarwienia ideologicznego („Jeśli szukam obiektywnej informacji ukazanej także ze strony, z którą się nie sympatyzuje, to raczej tutaj” – deklaruje Mazowiecki, ale litościwie spuśćmy na tę deklarację zasłonę milczenia). W klasyfikacji Mazowieckiego Piotr Zaremba – niewątpliwie – należy do rzędu dziennikarzy IV RP. No, ale właśnie – Mazowiecki (i inni) wie też „czego można się tu spodziewać”, to znaczy wie, że Zaremba może i nie śpiewa z nim w jednym chórze, ale w stolik nie kopnie. I zamiast podjąć się próby opisu tego, jakich to interesów bronią „duże grupy dziennikarzy” i jakich „niejawnych grup interesu” są głosem będzie plótł o „odmawianiu wiary” czy coś w tym guście. Słowem – krzywdy nie zrobi.
P.S. Wszystkiego najlepszego dla Czytelników w 2010 roku!
Teksty Autora ukazują się na tej stronie za Jego wiedzą i zgodą; źródło: http://perlyprzedwieprze....nie-jest-dobrze

http://www.pawelpal.da6.p...rdpress/?p=1861
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Aerolit

Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 581
Wysłany: 9 Styczeń 2010, 12:34    [Cytuj]

Robert Mazurek

Restaurator Roku

Zupełnie nie oburza mnie fakt, że Dziennikarza Roku wybrali restauratorzy. Właściwie co w tym złego, skoro Restaurację Roku wybierają dziennikarze?
Nie oburza mnie też, że dziennikarze postanowili zajmować się głównie sobą. Nie tylko mnie to nie oburza, ale ochoczo się do tego trendu przyłączyłem. Zrozumiałem bowiem, że kontrolna rola mediów polega na tym, że jedne media z uporem kontrolują media inne (choćby telewizyjne “Wiadomości”, które ponoć nazbyt wzięły sobie do serca maksymę pewnej Dziennikarki Roku, iż powinnością pismaka jest być w opozycji), czemu trudno się dziwić, wszak w polityce takie nudy.
Weźmy taką aferę hazardową – wszystko tam jasne, nic więc dziwnego, że red. Jakuba Sobieniowskiego w “Faktach” TVN interesuje głównie wykształcenie posłanki Beaty Kempy. Skoro tak świetnie panu idzie, to może podrąży pan fachowe przygotowanie do przewodzenia komisji inż. Mirosława Sekuły albo poda tytuł dysertacji posła Roberta Węgrzyna z komisji odciskowej?
Ulubionym zwrotem dziennikarzy stało się: “znów się kłócą”. Zawracanie widowni głowy tym, kto kłótnię wywołał i co chce nią przykryć, jest istotnie bez sensu. Tylko czekać, aż relację o napadzie będą zaczynali słowami: “znów się okradają”. A że jeden właśnie został obrabowany, a drugi to zbir? To detale.
Kiedyś – zgoda, tylko przez chwilę – było nieco inaczej. Afera Rywina została jako tako wyjaśniona nie tylko dzięki Zbigniewowi Ziobrze i Janowi Rokicie (gdyby śledzili dziś, red. Sobieniowski sprawdzałby tylko łysinę jednego i aplikację prokuratorską drugiego), ale także dzięki mediom. To Luiza Zalewska, wówczas z “Rzeczpospolitej”, wyciągnęła więcej billingów niż wszystkie telefonie komórkowe naraz i połączyła fakty w piorunujących analizach. To Tomasz Sekielski popisywał się w “Faktach” TVN morderczą logiką i prowadził autentyczne dziennikarskie śledztwo. Nie dostali za to laurów, ale dopiero dziś, patrząc na to, co wyczyniają ich koledzy, widać, jak bardzo na nie wtedy zasłużyli.
Dziś nie afery są ważne. Dziś liczy się zgodność z przekazami dnia. A dziennikarską dociekliwość mierzy się w stadionach po pół miliarda sztuka. No, ale skoro Lew Gurewicz z “Nocy Walpurgii” odległość mierzył w Bosforach…

http://blog.rp.pl/mazurek...staurator-roku/

...i jak łatwo ludzim w głowach mieszać, dla dobra instalującego się totalitaryzmu.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Gitka
Gitka


Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 521
Skąd: pomorskie
Wysłany: 20 Styczeń 2010, 09:35    [Cytuj]

Czasami oglądam "Fakty" w TVN . Manipulacje są tam na porządku dziennym np ta:
"90% Łodzian powiedziało Kropiwnickiemu NIE!" Było to "zwykłe" przejęzyczenie redaktora.
Zamiast wyborców, czyli 90% z 22% glosujących, a więc około 20% Łodzian powiedziało Kropiwnickiemu Nie. Dla redaktora Faktów to taka mała różnica 90%, a 20%.
Można to przeliczyc i podać w liczbach ludności, wyjdzie jeszcze ciekaweiej.
To jedna z manipulacji szyta grubymi nićmi, przedszkolaki dadzą sie na to nabrać.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 20 Styczeń 2010, 10:02    [Cytuj]

Gitka, masz rację, oczywiście. To było przejęzyczenie, może nawet celowe.
Ale ja pytam gdzie było te 80% Łodzian ? Czy w ogóle ich to nie obchodziło ? Nie idąc na te referendum wyrazili niejako w ten sposób zgodę na to aby Kropiwnicki został odwołany. Gdyby zależało im na tym aby został, to frekwencja wyniosłaby 80% a nie 22%.
W sumie więc ten redaktor miał rację. Bo czy głosujesz na TAK czy nie idziesz wcale, to na jedno wychodzi.

Tak samo jest z wszystkimi innymi wyborami czy referendami. Nie pójście na nie, oznacza zgodę na to co wybierze tzw. większość głosujących. Reasumując zarówno zły wybór, jak i nie pójście na wybory czy referenda to w sumie to samo.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Gitka
Gitka


Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 521
Skąd: pomorskie
Wysłany: 21 Styczeń 2010, 10:51    [Cytuj]

Coltrane! O bojkot referendum wzywali zwolenicy Kropiwnickiego, a więc jest odwrotnie niz myślisz. Z tego mozna wywnioskować, że 80% Łodzian nie chciało odwołac Kropiwnickiego.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
adsenior


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 5763
Skąd: Łódź
Wysłany: 21 Styczeń 2010, 12:03    [Cytuj]

Jest mi smutno i jestem zniesmaczony tym, ze moi współmieszkańcy odwołali "Kropę". Uważam, że dopiero On, wyprowadził Łódź z marazmu, tylko on, zamiast kręcić lody /vide POkracznych/, zabrał się za porządki i naprawę infrastruktury miasta, zastałej w opłakanym stanie poprzednikach.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Aerolit

Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 581
Wysłany: 5 Luty 2010, 08:37    [Cytuj]

Wyobraźmy sobie że, ....chuligan, bandyta, złodziej, bije, zabija, okrada.....a media opisując te fakty rozwodzą się nad ubiorem przestępcy, jego wyglądem, jego manierami.

To się dzieje realnie, nie w wyobraźni, a w naszej rzeczywistości. Tak odbieram medialne relacje z afer których dopuściły się "święte krowy".

Co innego gdy była afera hamburgerowa....
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
adsenior


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 5763
Skąd: Łódź
Wysłany: 5 Luty 2010, 09:14    [Cytuj]

Smutne to ale prawdziwe! Używając słownictwa bola "nie takom Polske walczyłem" / no ten kapuś wywalczył sobie ogromną porcję lodów/
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Gitka
Gitka


Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 521
Skąd: pomorskie
Wysłany: 10 Luty 2010, 22:36    [Cytuj]

Profesor Rafał Broda na temat manipulacji sondażami:

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20129
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 4 Marzec 2011, 19:59   Re: Media i ich manipulacje [Cytuj]

Ziemkiewicz: "Najśmieszniejsze jest, że pracownicy TVN bardzo oburzają się, gdy rozwija się ten skrót jako Tusk Vision Network"
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
lucyna

Dołączyła: 08 Cze 2008
Posty: 15
Skąd: GLiwice
Wysłany: 8 Marzec 2011, 10:44    [Cytuj]

to oni kreują postaci i nakręcają lub niszczą wg. własnego uznania niusowego,a szkoda
bo to chyba nie tędy droga
_________________
www.dessol.pl
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17424
Skąd: Polska
Wysłany: 8 Marzec 2011, 10:51    [Cytuj]

lucyna napisał/a:
to oni kreują postaci i nakręcają lub niszczą wg. własnego uznania niusowego,a szkoda bo to chyba nie tędy droga


Jest to celowa robota. Tak otumanić i ogłupić społeczeństwo polskie, aby te później głosowało na tych, którzy nas niszczą. Kreowanie wroga, np. Kościół czy Radio Maryja, to również jeden z elementów manipulacji. Chodzi o to, aby społeczeństwo skierowało swoją złość i nienawiść na wymyślonego wroga, a nie na nich. Wówczas ci mogą sobie bezkarnie robić co tylko chcą.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
lucyna

Dołączyła: 08 Cze 2008
Posty: 15
Skąd: GLiwice
Wysłany: 8 Marzec 2011, 13:53    [Cytuj]

problem w tym że trafia to do każdej strefy społeczeństwa
Byłam zdumiona kto w kiosku kupuje np Super-ekspres ? :-?
_________________
www.dessol.pl
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 8 Marzec 2011, 14:56    [Cytuj]

lucyna napisał/a:
problem w tym że trafia to do każdej strefy społeczeństwa
Byłam zdumiona kto w kiosku kupuje np Super-ekspres ? :-?

A kto kupuje Super ekspres?
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
lucyna

Dołączyła: 08 Cze 2008
Posty: 15
Skąd: GLiwice
Wysłany: 8 Marzec 2011, 16:00    [Cytuj]

lekarka,adwokat,sprzataczka i bezrobotna
:-/
_________________
www.dessol.pl
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,059 sekundy. Zapytań do SQL: 8