ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Coltrane
10 Kwiecień 2011, 00:53
Radio Maryja w całym kraju
Autor Wiadomość
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 10 Lipiec 2011, 13:43    [Cytuj]

Jeszcze trwa msza św. XIX Pielgrzymki RRM na Jasnej Górze.
Od rana łączę się z pielgrzymami za pośrednictwem TVTrwam.
Teraz wspólny śpiew:Abyśmy byli jedno, pamiętam tę wspaniałą wspólnotę z pielgrzymek do Torunia.
Jeśli Bóg da zdrowie i możliwośći w grudniu pojadę na kolejną XX rocznicę powstania Radia Maryja.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 10 Lipiec 2011, 17:06    [Cytuj]

gita napisał/a:
Jeszcze trwa msza św. XIX Pielgrzymki RRM na Jasnej Górze.
Od rana łączę się z pielgrzymami za pośrednictwem TVTrwam.
Teraz wspólny śpiew:Abyśmy byli jedno, pamiętam tę wspaniałą wspólnotę z pielgrzymek do Torunia.
Jeśli Bóg da zdrowie i możliwośći w grudniu pojadę na kolejną XX rocznicę powstania Radia Maryja.


A ja słuchałem transmisji całej uroczystości z telefonu komórkowego.. Ach te Mohery pokazały znowu klasę.. Nic dodać nic ująć. Dobrze, że mamy wspaniałych ludzi oddanych Bogu i Ojczyźnie.. biskupów, kapłanów, zakonników , zakonnice.. i wojsko Królowej Polski - Mohery. Zapewne oprócz Ciebie Gito i Sonia i Kasia były w łączności z tym Świętem Radia Maryja..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 12 Lipiec 2011, 05:33    [Cytuj]

"Nasz Dziennik" odsłania kulisy pracy nieakredytowanej ekipy Polsat News podczas pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę
Prowokacja Polsatu

"Podczas uroczystości na Jasnej Górze wierni słuchacze Radia Maryja brutalnie zaatakowali ekipę telewizji Polsat News" - tak od niedzieli wieczór trąbiono na antenie stacji Zygmunta Solorza, relacjonując pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Tymczasem pielgrzymi mówią, że to reporterzy przez całą Mszę Świętą prowokowali modlących się ludzi. Gdy jednak ci nie reagowali na zaczepki, dziennikarze sfingowali przepychankę, oskarżając o jej wywołanie przypadkowych pielgrzymów.

Pan Andrzej, który miał się rzekomo dopuścić ataku na dziennikarzy, zaznacza, że stroną atakującą byli pracownicy Polsatu, którzy kopali go i szarpali.
"Sensacyjne" informacje lotem błyskawicy obiegły wszystkie niemal media, które bez sprawdzenia danych rozpowszechniały je, dodając kolejne wątki. "W pewnym momencie podszedł mężczyzna, wyrwał mi mikrofon, uderzył mnie w twarz" - relacjonowała na antenie Polsat News dziennikarka tej stacji Ewa Żarska. Następnie stacja podaje, jakoby "w obronie dziennikarki stanął operator kamery". Po chwili został on otoczony przez kilkunastu pielgrzymów, którzy "zaczęli go kopać, bić oraz niszczyć sprzęt".

Kłamstwo goni kłamstwo
Informacji podawanych przez media nie potwierdzają nie tylko świadkowie zdarzenia, ale także policjanci. - Po godz. 15.20 dostaliśmy zgłoszenie, że doszło do incydentu, w którym uczestnik pielgrzymki uszkodził kamerę jednej ze stacji telewizyjnych. Na miejsce udali się więc policjanci i obie strony zostały przewiezione na komisariat celem wyjaśnienia - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie podinspektor Joanna Lazar. Jak dodaje, uczestniczący w XIX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę mężczyzna nie został - wbrew informacjom Polsatu - aresztowany, a jedynie przesłuchany. - Po przesłuchaniu ten 55-letni mężczyzna został zwolniony i obecnie policja czeka na ewentualny wniosek ze strony stacji Polsat i na wycenę strat powstałych w wyniku uszkodzenia - wyjaśnia rzecznik. Nasza rozmówczyni z dużą rezerwą odnosi się także do szumnie podawanych materiałów stacji Polsat, która ze szczególnym naciskiem podkreślała, jakoby Ewa Żarska została "brutalnie pobita przez jednego z pielgrzymów". Jak informuje podinsp. Lazar, pani Żarska podczas niedzielnego przesłuchania nie złożyła wniosku o ściganie za pobicie i dotychczas dokument taki z jej strony nie wpłynął. - A taki wniosek jest konieczny do wszczęcia dalszych czynności, ponieważ pobicie jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego - wyjaśnia rzecznik. Podobnego wniosku pracownicy telewizji nie złożyli też w przypadku uszkodzonego sprzętu. - Pracownicy stacji zostali wczoraj przesłuchani na okoliczność uszkodzenia mienia, natomiast kamera stanowi własność stacji i wymagane jest określenie, jaka szkoda powstała i złożenie następnie wniosku o ściganie. Również ten wniosek nie został jeszcze złożony - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" rzecznik.
Śledzący sprawę senator Czesław Ryszka (PiS) zauważa, że jeśli pozew nie wpłynie, wówczas sprawa zostanie umorzona. - Jeśli natomiast pozew zostanie złożony, wówczas obiecuję panu Andrzejowi, że zrobię wszystko, aby otrzymał on wszelką pomoc prawną. Mówię "jeśli", gdyż wiele wskazuje na to, że Polsat pozwu nie złoży, ponieważ to pracownicy tej stacji rozpoczęli bójkę, co może potwierdzić wielu świadków - dodaje senator Ryszka. Dowodem świadczącym przeciwko stacji Polsat będą z pewnością filmy, które nagrywali świadkowie zajścia telefonami komórkowymi.
Pielgrzymi, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że pracownicy Polsat News od samego początku zachowywali się podczas Mszy św. niestosownie, głośno komentowali i wyśmiewali homilię, a także wypowiedzi dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczyńskiego oraz pozostałych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy uczestniczyli w Eucharystii. - Widać było, że nudzący się podczas Mszy św. dziennikarze od samego początku szukali jakiegoś ciekawszego tematu, zaczepnie komentując padające słowa i bez zgody filmując reakcje modlących się. Pod koniec Mszy św. podenerwowana dziennikarka odbierała też liczne telefony, po których ekipa przemieściła się w miejsce bardziej zatłoczone - zauważa jedna z obecnych na Jasnej Górze kobiet. - Widziałam, jak kilka osób podchodziło do nich, pytając o akredytację, na co oni odpowiadali, że ją posiadają. Tymczasem wiemy, bo mówił o tym ojciec Tadeusz, że żadne z mediów o akredytację nie wystąpiło - mówi z kolei w rozmowie z naszą redakcją pani Małgorzata Kotlarczyk z Krakowa. - Samego zajścia nie widziałam, jednak gdy ci państwo z Polsatu opuszczali już Błonie, przechodzili obok mnie i mojego męża, zapytałam ich, czy są wreszcie zadowoleni, bo widziałam wcześniej znudzenie na ich twarzach. Wówczas rozpromieniona pani Żarska odpowiedziała, że tak, że "mają to, co chcieli" i że "właśnie to pokażą" - dodaje pani Małgorzata.

Agresja wobec pielgrzymów
- Samo to, że ktoś wchodzi na miejsce modlitwy bez pytania i reprezentuje takie zachowanie, o jakim mówią mi słuchacze i uczestnicy XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, jest olbrzymim nadużyciem ze strony tych pseudodziennikarzy. Tak nie można postępować. Ci ludzie nie dość, że nie mieli potrzebnej akredytacji - ponieważ nikt od nich w tym celu się do nas nie zgłaszał - to jeszcze zachowywali się agresywnie. Wielu pielgrzymów, którzy przybyli na Jasną Górę, mówi o tym wyraźnie na antenie Radia Maryja - podkreśla o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR w rozmowie z "Naszym Dziennikiem". - Wchodzenie podstępnie i z ukrytymi mikrofonami na teren modlitwy, nagrywanie bez zgody filmowanych osób i zachowanie się w sposób, który jest manifestacją nieposzanowania ludzi modlących się, jest działaniem wbrew wolności i powadze wydarzenia liturgicznego - zauważa dyrektor Radia Maryja.
Zastrzeżenia budzi także postawa policji, która "przychodzi na miejsce modlitwy i siłą wyprowadza jedną z modlących się osób". - Pytam: jakim prawem tak postąpiono? Jakim prawem policja wyciąga spokojnego człowieka z miejsca sprawowania Liturgii tylko dlatego, że wezwą ich jacyś pseudodziennikarze? Poza tym dowiedziałem się, że przybyli na miejsce policjanci zwracali się do tego człowieka brutalnym językiem i prowadzili go jak przestępcę. To nadużycie i stosowanie przemocy, które nie zdarza się w cywilizowanym kraju - puentuje dyrektor Radia Maryja.

To Polsat mnie zaatakował
Zaskoczony tym, co usłyszał i przeczytał na swój temat w mediach, jest pan Andrzej z Katowic, wobec którego oskarżenia wysuwa Polsat News. - Do przepychanki rzeczywiście doszło, ale była ona celowo wywołana przez dwoje pracowników stacji Polsat. W żadnym też momencie nie uderzyłem pani Żarskiej, tylko odepchnąłem jej rękę, w której trzymała mikrofon, gdyż nie reagowała na moje kilkakrotne prośby, by mnie nie nagrywać - zaznacza. Dodaje również, że to wobec niego operator Polsat News użył siły. - Po drobnej przepychance z panią Żarską odwróciłem się i chciałem odejść. Jednak kiedy zrobiłem kilka kroków, nagle poczułem mocne kopnięcie z tyłu, po którym poleciałem do przodu. Gdy łapałem równowagę, nagle przede mną znów pojawiła się pani Żarska, trzymając nisko mikrofon i śmiejąc mi się w twarz. Zrozumiałem, że czekała na jakieś niestosowne słowa z moich ust, ale nie dałem się sprowokować. Odwróciłem się też, by zobaczyć, kto mnie tak mocno kopnął - i zobaczyłem jej kolegę operatora - mówi pan Andrzej.
Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie zaprzeczyła też kolejnym doniesieniom mediów, jakoby podczas przesłuchiwania pana Andrzeja przed komisariatem zebrały się tłumy "rozjuszonych pielgrzymów", w sposób agresywny domagających się wypuszczenia zatrzymanego. Podobne kłamliwe informacje mogliśmy usłyszeć nie tylko w Polsat News, ale także przeczytać chociażby na stronie Wiadomości24.pl, na której napisano: "Mężczyzna, który zainicjował atak, został aresztowany. Pielgrzymów-fanatyków jedynie to rozjuszyło - atakowali nawet funkcjonariuszy policji, a potem zebrali się pod komisariatem w Częstochowie, gdzie głośno i agresywnie domagali się uwolnienia aresztowanego mężczyzny". - Nie mieliśmy absolutnie żadnych incydentów związanych z jakąkolwiek agresją ze strony pielgrzymów czy związanych z incydentami pod komisariatem - prostuje podinspektor Lazar. Zaskoczony podobnymi informacjami pojawiającymi się w mediach jest także pan Lechosław z Bytomia (nazwisko do wiadomości redakcji), znajomy oskarżanego przez stację Polsat pana Andrzeja. - Gdy wracałem po spowiedzi, otrzymałem nagle telefon od Andrzeja, który powiedział mi, że jest na komisariacie i że za chwilę będzie przesłuchiwany. Poszedłem więc na miejsce, by czegoś się dowiedzieć, i spędziłem tam dłuższy czas. I ani gdy przyszedłem, ani później, przed komisariatem nie widziałem żadnego zbiorowiska. Jedyne osoby, które tam były, to kilku funkcjonariuszy policji, ja, jeszcze jeden znajomy Andrzeja i prawdopodobnie dwóch pracowników Polsatu - wyjaśnia pan Lechosław. Podinspektor Lazar dodaje także, że wbrew pojawiającym się w mediach informacjom, przesłuchiwany nie stawiał oporu policjantom. - Mężczyzna nie zachowywał się agresywnie względem policjantów i także podczas przesłuchania był spokojny - podkreśla.

Marta Ziarnik

NASZ DZIENNIK 2011-07-12
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 13 Lipiec 2011, 05:33    [Cytuj]

Polska między historią a geopolityką
PO jak podwyżki


Józef Szaniawski


--------------------------------------------------------------------------------

Jeśli u nas pada słowo "podwyżki", to wiadomo, że nie chodzi o podwyżki pensji, tylko o wzrost cen. Wszystkie rządy na świecie, także w Polsce, najlepiej promują same siebie. Jednak jest faktem, że propaganda rządów PO jest szczególnie intensywna i ma tę charakterystyczną cechę wszystkich złych rządów posługujących się propagandą, że kiedyś w końcu następuje punkt krytyczny. Wtedy właśnie obywatele stawiają pytanie: Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Nie żyjemy już w PRL, komuna upadła i obowiązują dzisiaj w Polsce inne standardy. Pralka, telewizor, samochód, telefon nie są już luksusem. Mięso, wędliny, masło, czekolada, mydło i benzyna nie są już na kartki.
Jesteśmy nie tylko wolnym i suwerennym państwem, ale należymy do Unii Europejskiej, a nawet mamy właśnie w tej Unii prezydencję Polski. Ta prezydencja nie jest zasługą premiera Tuska, natomiast odpowiedzialność za drastyczne podwyżki cen spada na czteroletnie rządy PO. "Odpowiedzialności nie da się zadekretować" - twierdził Marszałek Józef Piłsudski. Odpowiedzialność albo jest, albo jej nie ma. Tymczasem premier Donald Tusk, prezentując tydzień temu w Brukseli logo polskiej prezydencji, stwierdził, że w jej priorytetach powinno być zawarte dziedzictwo "Solidarności". A jednocześnie jego rząd uważa, że za płacę minimalną na poziomie 1380 zł da się wyżyć, chociaż wie, że się nie da! Polska przoduje w Europie pod względem liczby osób zatrudnionych na umowy czasowe i jest na szarym końcu, jeśli chodzi o średnie wynagrodzenie. Nasze płace są wielokrotnie niższe niż w wielu krajach UE.
Takiego wzrostu cen, i to wszystkich produktów oraz usług konsumpcyjnych, nie było od dziesięciu lat. Premier Donald Tusk odpowiada: nic to, będzie lepiej, poczekajcie do września, wtedy sytuacja się wyklaruje, i apeluje o obywatelski spokój. Trudno jednak nie domagać się podwyżki płac, kiedy w lodówce robi się pusto i dzieci chcą jeść. Czteroletnie rządy (2007-2011) Platformy Obywatelskiej zapamiętamy jako erę drożyzny, czas pożerania naszych oszczędności, wzrostu świadczeń. Nie ma koniecznych dla gospodarki reform, jest drożyzna - tak można zwięźle określić bilans rządów PO. W maju br. w porównaniu z analogicznym okresem w 2010 r. wzrost cen wyniósł 5 procent. Najbardziej poszybowały w górę ceny żywności - o 9,4 procent, opłaty związane z transportem, wydatki na ochronę zdrowia - podał w komunikacie Główny Urząd Statystyczny. Inflacja rośnie jak na drożdżach i nie oszczędza naszych oszczędności, także pensji, rent i emerytur. Dynamika wzrostu cen prześcignęła wzrost płac, co generuje w naszym kraju błyskawiczny wzrost ubóstwa, bo przecież ponad połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności i żyje z dnia na dzień.
W dzisiejszej Polsce nie ma już takiej biedy jak kiedyś, a na chleb starcza pieniędzy każdemu. Ale już na masło do chleba, benzynę do samochodu albo na książkę do czytania nie stać milionów Polaków. Stało się to bardzo wyraźne w ciągu ostatniego roku rządów PO. Szczególnie drastycznie wzrosły ceny pieczywa i benzyny, ale też mięsa, wędlin, mleka, zdrożał cukier, warzywa, owoce, sery. Zdrożała komunikacja, opłaty za gaz, światło, wodę, ogrzewanie. Dramatycznie podwyższane są czynsze za mieszkania oraz opłaty za żłobki i przedszkola. Podwyższeniu uległy podatki jawne i podatki ukryte, jakimi obciążeni są wszyscy obywatele. Co gorsza, pieniądze z tych naszych podatków są marnotrawione przez rządzących ministrów i urzędników obecnego rządu PO - PSL.
Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła doroczny raport o stanie państwa. Sprawozdanie to efekt 285 kontroli przeprowadzonych w 2010 roku. Kontrolerzy sprawdzili m.in. wykonanie budżetu. Wyniki są przerażające, nieprawidłowości w państwowych instytucjach, które ujawnili kontrolerzy, szacowane są na 14,5 mld złotych! Słownie: czternaście miliardów pięćset milionów złotych zostało albo zmarnowane, albo ukradzione!
W okresie rządów PO państwo polskie ponownie staje się wrogie i nieżyczliwe swoim obywatelom. To państwo gnębi i oszukuje swoich obywateli, marnotrawi ogromne podatki przez nich płacone. Finansowane z pieniędzy zwykłych obywateli urzędy, policja, straże miejskie przede wszystkim dokuczają zwykły ludziom. Zwykli Polacy tak jak za PRL coraz częściej są poniewierani przez tych, którzy powinni im pomagać i służyć.
W wyniku politycznej selekcji negatywnej do rządów nad Polakami dostają się miernoty, ludzie niekompetentni, często skorumpowani. Wszechogarniająca biurokracja coraz bardziej zaciska pętlę na gardle zwykłych Polaków - już prawie nic nie da się normalnie załatwić, wszędzie najpierw odmowa, a potem można pisać odwołania do bezdusznych, szkodliwych dla państwa i społeczeństwa urzędników. W labiryncie często bzdurnych i wykluczających się wzajemne przepisów Polacy tracą bezproduktywnie swoją energię, inicjatywy i czas. Arogancja władzy w Polsce występuje na każdym kroku. Obywatelska jest tylko PO, natomiast zwykli obywatele liczą się coraz mniej, z każdym rokiem stają się coraz bardziej ubezwłasnowolnieni przez dokuczliwe przepisy, represyjne urzędy, bezdusznych urzędników.

NASZ DZIENNIK 2011-07-13
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Grudzień 2011, 07:30    [Cytuj]

Radio o. Rydzyka i jego inteligenccy słuchacze.

Wśród słuchaczy Radia Maryja jest niemal trzy razy więcej osób po studiach niż dziesięć lat temu.

Toruńskiej rozgłośni, uważanej za radio ludzi niewykształconych i starszych, coraz częściej słuchają osoby po studiach magisterskich albo licencjackich. Choć nie zawsze zgadzają się z poglądami jej dyrektora o. Tadeusza Rydzyka, to w jego radiu szukają informacji, których nie znajdą gdzie indziej.

Już ok. 25 proc. słuchaczy Radia Maryja, które w sobotę świętować będzie 20. rocznicę powstania, ma wyższe wykształcenie. W 2001 r. takich osób było ok. 9 proc., a w 2006 r. – 13,5 proc. – wynika z badań Radia Track prowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC. Tylko w ciągu kilku miesięcy tego roku (od wiosny do jesieni) odsetek osób po studiach wśród słuchaczy rozgłośni wzrósł o 3 pkt proc.

– To mnie nie dziwi – komentuje prof. Andrzej Szpociński, socjolog z Civitas Christiana. – Wzrost liczby ludzi z wyższym wykształceniem wśród słuchaczy jest reakcją na psucie się informacji w mediach liberalno-lewicowych, ich nachalną propagandę oraz brak rzetelnych źródeł informacji. Ludzie na pewnym poziomie intelektualnie sięgają po różne media, by wyrobić sobie opinię.

Profesor podkreśla, że osoby słuchające Radia Maryja to nie tylko takie, które mają poglądy identyczne z o. Rydzykiem, ale także ludzie o odmiennych poglądach, którzy szukają informacji, jakich nie znajdą w mediach liberalno-lewicowych.

Zaskoczony wynikami badań nie jest także prof. Jacek Dąbała, medioznawca z KUL. – W sytuacji kryzysowej ludzie mają wewnętrzną potrzebę podejmowania refleksji o charakterze egzystencjalnym. Wzrost może wynikać także ze względów politycznych i podziału mediów na dwa obozy: sił prawicowych, do których zaliczane jest Radio, i liberalno-lewicowych – tłumaczy prof. Dąbała.

Trzeci powód jest natury ogólnej: wzrost liczby Polaków, którzy mają wyższe wykształcenie. W 2002 r. było ich 11 proc., a w ubiegłym roku już 19,3 proc.

Badania Millward Brown SMG/KRC prowadzone od sierpnia do października zadają kłam stereotypowej opinii, że wśród słuchaczy rozgłośni o. Rydzyka przeważają osoby niewykształcone. 46 proc. słuchaczy ma wykształcenie średnie, ok. 16 proc. zawodowe, a 12 proc. – podstawowe.

– Nie jest prawdą, że Radia Maryja słuchają sami idioci – podkreśla prof. Szpociński. – To jest postkomunistyczna propaganda.

Radio Maryja zajmuje piąte miejsce wśród stacji radiowych pod względem tzw. czasu słuchania z wynikiem 2,15 proc. (z czasu, jaki słuchacze poświęcili wszystkim stacjom, taki procent przypadł na toruńską rozgłośnię). Średnio każdego dnia między sierpniem a październikiem słuchało go 995 tys. osób.

Większość słuchaczy stanowią osoby starsze – odbiorców między 60. a 75. rokiem życia jest ponad 41 proc., w wieku 40 – 59 lat – 40 proc., w wieku 25 – 39 lat – 14 proc. Najmniej jest osób młodych – między 15. a 24. rokiem życia tylko 5,6 proc.

W sobotę na 20. urodziny Radio Maryja do Torunia z całego kraju zjadą członkowie Rodziny Radia Maryja. Co czwarty z nich, jakby wynikało ze struktury słuchaczy, będzie po studiach.

Ewa K. Czaczkowska
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 5 Grudzień 2011, 05:36    [Cytuj]

Homilia JE ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego, wygłoszona podczas Mszy Świętej sprawowanej z okazji 20. rocznicy powstania Radia Maryja.


To jest droga, idźcie nią!


Pozdrowienie to, które każdego dnia tak często powtarzane jest w Radiu Maryja, wypowiadane dziś tu, w tej świątyni podczas naszego Eucharystycznego zgromadzenia, rozbrzmiewa w sposób szczególny, bo to dzień jubileuszu, rocznicy Radia Maryja, dzień wdzięczności Bogu za przebytą drogę, drogę dwudziestolecia, za ludzi, którzy tą drogą szli, za dzieła, które tworzyli, za ewangeliczny siew, który od lat wzrasta bogatym plonem urodzaju.
Wszyscy, którzy tworzyli i tworzą Radio Maryja - wielką wartość Kościoła i Ojczyzny - wyśpiewują dziś dziękczynne "Te Deum laudamus": Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk, inicjator i twórca Radia Maryja, jego współpracownicy, dobroczyńcy (tylu ich!), dzięki których ofiarności to Radio może funkcjonować we właściwy sposób; także ci, którzy z tego dobra korzystali i korzystają; słuchacze Radia Maryja; wspólnoty Rodzin Radia Maryja; uczestnicy rozlicznych dzieł, które to Radio zainicjowało.
"Te Deum laudamus" - za drogę dwudziestolecia i plon dwudziestolecia: bogaty i dorodny. A więc dziękujemy za ten czas, za ludzi i za zdarzenia (tyle ich!). Podczas tej Eucharystii ku Chrystusowi, który nas umiłował (por. Ef 5, 2), kierujemy przede wszystkim naszą modlitwę dziękczynną za dary ducha i serca ofiarowane Radiu Maryja przez tych jego współtwórców, dobrodziejów i przyjaciół, przed którymi otworzyły się w ciągu tych dwudziestu lat bramy wieczności, którzy stanęli w obliczu Pana (por. 2 Kor 5, 8). Do nich też zaliczam i moją śp. mamę, wierną słuchaczkę Radia Maryja.

Całość w ND : http://www.naszdziennik.p...=rd&id=rd48.txt

Radio Maryja to Wiara, Kultura, Tradycja i Wolność..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 17 Grudzień 2011, 06:20    [Cytuj]

Przesłanie Ojca Świętego Benedykta XVI na 20-tą Rocznicę powstania Radia Maryja

Wielebny Ojciec Prowincjał
Janusz Sok C.S.S.R.
Przełożony Warszawskiej
Prowincji Redemptorystów

Ojciec Święty Benedykt XVI, łącząc się duchowo z uczestnikami uroczystości 20-lecia Radia Maryja, za moim pośrednictwem przesyła na ręce Ojca Prowincjała pozdrowienie i Apostolskie Błogosławieństwo Założycielowi i Dyrektorowi Radia, Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, wszystkim pracownikom duchownym i świeckim, wolontariuszom oraz tym, którzy za przyczyną tej katolickiej rozgłośni znajdują umocnienie w wierze na drodze do spotkania z Bogiem.

Radio Maryja zostało erygowane przez Biskupa Chełmińskiego w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 1991 roku w Toruniu. W tym niełatwym dla waszego Kraju okresie odejścia od systemu negującego wolność słowa i narzucającego monopol władzy na informację, potrzebne było powstanie nowych katolickich mediów, które dotarłyby do wszystkich z orędziem zbawienia i rzetelną informacją.

Tak myślał Błogosławiony Papież Jan Paweł II, który zwracając się do Was, powiedział: „Wielka jest dzisiaj potrzeba przepowiadania Ewangelii w naszej Ojczyźnie. Potrzebne jest ludziom autentyczne słowo. Słowo, które buduje, a nie dzieli, które wlewa otuchę w zalęknione serca; słowo czyste, proste, głoszące miłość i prawdę. Takim słowem jest orędzie zbawienia. Jest nim sam Chrystus. Tego właśnie słowa wy jesteście głosicielami” (Audiencja Generalna, 23.03.1994). Papież, wasz Rodak, wyznał również: „Dziękuję Radiu Maryja za to wielorakie i ofiarne zaangażowanie się w apostolstwo słowa, które dzisiaj jest tak bardzo ważne i tak bardzo potrzebne w naszym kraju” (Audiencja dla Radia Maryja, 18.04.1996). On sam zawierzył wasze Radio opiece Maryi, głównej Patronki Radia, w słowach: „Was wszystkich, wasze apostolstwo oddaję w opiekę Najświętszej Maryi Panny, którą czcimy jako Gwiazdę Ewangelizacji (...). Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas! Prowadź Radio Maryja i bądź jego Opiekunką! (Audiencja Generalna, 23.03.1994); „Niech Maryja, Gwiazda nowej ewangelizacji prowadzi wasze radio na spotkanie nowych ludzi i nowych czasów” (Pielgrzymka do Polski, Toruń, 7.06.1999).

W duchu tego zawierzenia i przy nieugiętej woli wierności Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła i jego Pasterzom, Radio Maryja mogło, mimo trudności, owocnie rozwinąć swą działalność w kraju i zagranicą, zasiewając ziarno słowa w sercach ludzkich. Po dwudziestu latach nieprzerwanej działalności na wielu płaszczyznach, można przyznać, że plon tego zasiewu jest obfity. W pierwszym rzędzie na falach waszego Radia doświadczyć można spotkania z Bogiem poprzez modlitwę i katechezę, „dwa istotne elementy, które wyróżniają radio katolickie spośród innych rozgłośni” (Audiencja dla Radia Maryja, 16.10.1997): codziennie transmitowana jest Msza św., Modlitwa Brewiarzowa, Anioł Pański, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Apel Jasnogórski z Częstochowy, Godzinki do NMP i inne modlitwy okresowe, jak na przykład Gorzkie Żale. Codzienna katecheza ubogacana jest udziałem księży Biskupów, a nierozerwalna więź ze Stolicą Apostolską przejawia się w transmisjach wszystkich Pielgrzymek zagranicznych Ojca Świętego, środowych Audiencji Ogólnych, modlitwy Anioł Pański z Papieżem, wiadomości Radia Watykańskiego oraz ważniejszych wydarzeń z życia Stolicy Świętej i Kościoła Powszechnego. Transmitowany jest ponadto Tygodnik wiadomości z Watykanu Octava Dies, jak również serwis informacyjny z Ziemi Świętej Terra Santa News.

Ojciec Święty Benedykt XVI wyraża swą radość z faktu, że dzięki Radiu Maryja i związaną z nim Telewizją „Trwam”, Jego Podróże Apostolskie, Audiencje środowe i inne wystąpienia mogą być odbierane w Polsce w języku ojczystym. Jest to wyraźny wkład w przybliżanie Misji Piotrowej w waszym Kraju i wśród waszych Rodaków na obczyźnie.

Nie bez znaczenia pozostaje również działalność chrześcijańsko-społeczna waszego Radia. Znany i religijnie cenny jest wspólnotowy wymiar słuchaczy Radia Maryja, rodzin, młodzieży, a zwłaszcza wspaniały i jedyny tego rodzaju fenomen Podwórkowych Kółek Różańcowych gromadzących ok. 150 tysięcy dzieci w różnych częściach świata, które wyrażają swą miłość do Matki Zbawiciela poprzez regularną, codzienną modlitwę różańcową. Z myślą o formacji młodzieży i w trosce o katolickich dziennikarzy działa już od 10 lat w Toruniu Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, a prasowy wymiar dziennikarstwa reprezentuje znany w Polsce dziennik.

Radio Maryja pielgrzymuje też po ojczystej ziemi, transmitując Msze św. i inne nabożeństwa z wielu sanktuariów, diecezji i parafii oraz śledzi wydarzenia z życia Kościoła w Polsce. Słuchacze Radia Maryja stają na pielgrzymich szlakach do Częstochowy, do Rzymu i do tzw. amerykańskiej Częstochowy w Stanie Pensylwania. Specyfiką tego Radia jest również to, że każdy może wziąć udział w otwartym programie dyskusyjnym „Rozmowy niedokończone”, telefonicznie uczestnicząc w programie transmitowanym na żywo. Należy wspomnieć także o środowiskach naukowych, kulturalnych i społecznych skupiających się wokół Radia Maryja i opowiadających się jasno za nauką moralną Kościoła katolickiego w obronie życia, od jego poczęcia do naturalnej śmierci, i w obronie rodziny opartej na odpowiedzialnym i przez Boga pobłogosławionym związku mężczyzny i kobiety oraz na chrześcijańskim wychowaniu potomstwa. Wspomniane formy religijnego oddziaływania na rzesze radiosłuchaczy, szczególnie w stosunku do osób niepełnosprawnych, chorych i posuniętych w latach, które nie mogą uczestniczyć osobiście w programach duszpasterskich swoich diecezji czy parafii, stanowią nieoceniony wkład w misję ewangelizacyjną Kościoła w Polsce i współgrają z drogą Nowej Ewangelizacji, wytyczoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła.

Na zakończenie pragnę przytoczyć słowa Papieża, waszego Rodaka, Błogosławionego Jana Pawła II, skierowane do Was podczas jednej z pielgrzymek do Rzymu: „Niech Wasze radio służy prawdziwej informacji, przepojonej miłością i opartej na sprawiedliwości. Niech przyczynia się do kształtowania ludzkich sumień w duchu nauki Chrystusa” (Audiencja Generalna, 23.03.1994).

Ojciec Święty Benedykt XVI, dziękując Wam za 20 lat ofiarnej misji ewangelizacyjnej, prosi Boga, za przyczyną Matki Najświętszej, Patronki Radia Maryja, aby to dzieło przenikania wiary do sumień ludzkich, prowadzone przez Zgromadzenie Zakonne Redemptorystów w Polsce i na świecie, zaowocowało trwałym zwycięstwem dobra nad złem i przyczyniło się do dobra wielu chrześcijan i całego waszego Kraju.

W tym duchu, łączę się i ja w radości, jaką przeżywacie, i pozdrawiam wszystkich uczestników uroczystości oraz radiosłuchaczy.

Watykan, 1 grudnia 2011 r.
+ Tarcyzjusz Kardynał Bertone
Sekretarz Stanu

http://www.naszdziennik.p...edykta-xvi.html
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
longinus9


Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 2190
Skąd: Łódź
Wysłany: 8 Lipiec 2012, 05:38    [Cytuj]

Wolność zaczyna się w umysłach


Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Agnieszka Żurek

Przez całą Polskę przechodzą Marsze w obronie Telewizji Trwam. Uczestniczą w nich ludzie w każdym wieku, reprezentujący najróżniejsze środowiska, o rozmaitych poglądach. Co ich łączy?
- Pragnienie wolności. Wiele środowisk jest słusznie zaniepokojonych zagrożeniem swobody wyrażania opinii. Trzeba wciąż na nowo przypominać, że totalitaryzm zaczyna się od zamykania ludziom ust i od uniemożliwiania im uzyskania dostępu do prawdziwej informacji. Później idzie się oczywiście coraz dalej. Jeśli raz wejdzie się na tę drogę, zawsze okaże się ona bardzo niebezpieczna. Czytam teraz książkę o Sowietach wydaną przez Fundację Nasza Przyszłość. Nosi ona tytuł "W piekle zesłania". Jej bohaterem jest Polak deportowany na Syberię. Pisze on o piekle, którego tam doświadczył, a zarazem o wszechobecnej propagandzie głoszącej, że Związek Sowiecki jest rajem. Niejednemu człowiekowi udało się to wmówić. Na propagandę byli oczywiście odporni ci Polacy, którzy wiedzieli, w jaki sposób można żyć na wolności i co stracili w wyniku okupacji. Ci jednak, którzy nie mieli dostępu do innych wiadomości niż te podawane przez ośrodki sprzyjające władzy, niejednokrotnie zaczynali przyjmować najbardziej absurdalne teorie na temat rzeczywistości za prawdziwe. Odbieranie wolności słowa, podawanie informacji tylko z jednego kierunku, to znaczy ze źródła będącego na usługach pewnego systemu, stanowi bardzo wielkie niebezpieczeństwo. Totalitaryzm zaczyna się od zniewolenia umysłu i serca. To jest droga, która w konsekwencji prowadzi do stworzenia piekła na ziemi. Tylko prawda nas wyzwala i prowadzi do prawdziwej wolności.

Walka o wolność słowa zjednoczyła w ostatnim czasie bardzo wielu Polaków. Odbyło się już prawie sto marszów w obronie Telewizji Trwam i wolnych mediów. O czym to świadczy?
- Świadczy to o tym, że mamy instynkt samozachowawczy, że pragniemy wolności. To jest wartość, która łączy Polaków ponad różnicami w sposobie patrzenia na rzeczywistość.

No właśnie - w obronę katolickiej Telewizji Trwam zaangażowali się także ludzie niewierzący.
- Spotykam się z takimi osobami na co dzień. Codziennie rozmawiam z ludźmi, którzy nie wierzą, z takimi, którzy poszukują, którzy są może czasem zapracowani i nie mają czasu na wnikliwą analizę rzeczywistości, ale których bardzo niepokoi to, co dzieje się wokół Telewizji Trwam i w związku z tym angażują się w jej obronę. W Polsce tworzy się ruch w obronie wolności. Moim marzeniem jest, żeby ogarnął on wszystkich moich rodaków. Polak powinien iść do Polaka, człowiek do człowieka - po to, by pokazywać, jaka jest rzeczywistość. Nie wszyscy jeszcze ją rozumieją, nie wszyscy może mają czas, żeby dokładnie analizować wydarzenia w naszym kraju. Ludzie są zagonieni, mają wiele zajęć. Inni z kolei wciąż jeszcze tkwią w obrębie oddziaływania propagandy mediów mętnego nurtu.

W przekazywaniu prawdy ogromną rolę odgrywają media katolickie.
- W Polsce sytuacja mediów katolickich jest dramatyczna. Jest ich dużo mniej niż przed wojną. Większość stacji radiowych i telewizyjnych w dzisiejszej Polsce to stacje już nie tylko nie katolickie, ale wręcz antykatolickie. Ich programy są bardzo sprytnie formułowane. W efekcie ludzie przyjmują kłamstwo za dobrą monetę - nie tylko dlatego, że są oszukiwani, ale także i z tego powodu, że nie pogłębiają swojego myślenia. Tak dzieje się wtedy, kiedy człowiek zejdzie na poziom zmysłów i wrażeń.

W jaki sposób odwrócić tę tendencję, zachęcić innych do oparcia swojego życia na wartościach niezmiennych?
- Trzeba, po pierwsze, tworzyć media, a po drugie, korzystać z nich. Do zbudowania mediów konieczna jest oczywiście baza materialna, ale przede wszystkim potrzebni są dziennikarze, którzy będą świadkami prawdy. Świadkami prawdy muszą być zarówno właściciele mediów, jak i osoby w nich zatrudnione. To głębszy problem, dotyczy on kształcenia własnego charakteru i umysłu. Należy tak budować swoją osobowość, aby ciągle pragnąć większego dobra i piękna, nigdy odwrotnie. To pragnienie jest dla człowieka naturalne, ale może niestety zostać zagłuszone w toku błędnego wychowania. Potrzeba zatem dobrej rodziny, dobrej szkoły i uczelni. Człowiek musi się cały czas formować. A przede wszystkim zastanawiać się nad sensem własnego życia, zadawać sobie pytania: skąd wyszedłem, dokąd zmierzam, skąd wzięło się cierpienie, jaki jest jego sens, dlaczego istnieje śmierć i co czeka nas po śmierci. Człowiek musi kierować się oświeconym rozumem, a nie jedynie zmysłami. Kiedy rozwija taką postawę, wtedy zmierza we właściwym kierunku i nie zmarnuje swojego życia.

Polski rynek medialny funkcjonuje wyjątkowo źle, czy może manipulacja w środkach społecznego przekazu jest zjawiskiem ogólnoświatowym? Jak Ojciec postrzega rynek mediów katolickich na przykład w Stanach Zjednoczonych?
- Jest tam nieco lepiej niż u nas, ale mimo wszystko podobnie. Trzeba jednak powiedzieć, że ani w USA, ani w innych krajach Zachodu nie byłoby możliwe pozostawienie bezkarnymi takich kłamstw i manipulacji, jak to ma miejsce u nas. Gdyby dziennikarzowi udowodniono, że kłamie, jego kariera skończyłaby się i zostałby on ukarany. U nas tak się nie dzieje i świadczy to o tym, że nie wyszliśmy jeszcze z poprzedniego systemu. Zmieniają się jedynie jego odcienie i szaty, ale wciąż jesteśmy krajem postkolonialnym. Jeżeli nie ma prawdy, wszystko inne także się rozpada. Nie ma wtedy także sprawiedliwości ani wolności. Z prawdy wynika miłość i wola dzielenia się pięknem i dobrem. Przed nami jeszcze daleka droga. Wszystko zależy od świadomości ludzi i od prawości ich sumień. Fundamentem jest tu problem prawdy - wszystko zależy od decyzji, czy pójdziemy za nią, czy też nie. Kłamstwo jest działaniem wbrew naturze. Jeśli człowiek popełni błąd i żałuje go, Pan Bóg mu przebaczy, ludzie zapomną, ale natura się zemści. Tymczasem prawdę można odkryć, ona jest prosta. Jedyny ratunek dla świata to zwrócenie się do Pana Boga i przyjęcie Jego praw. Inaczej ludzie ludziom gotują piekło. Brzydota, zakłamanie i nienawiść to domena systemów totalitarnych. Warto o tym czytać, warto słuchać tych, którzy to przeżyli. I warto wyciągać wnioski.

W jaki sposób katolicy powinni odnaleźć równowagę między modlitwą a działaniem?
- Właściwa modlitwa rodzi właściwe czyny. Modlitwa bez czynów jest jedynie ucieczką od rzeczywistości. Dobra modlitwa musi rodzić dobre czyny - podobnie jak dobre drzewo rodzi dobre owoce. Nie rozumiem aktywności podejmowanej dla samego tylko "działania". Każda czynność wypływa z motywacji. Podstawą naszego działania musi być rozum oświecony przez wiarę. Tak uformowany rozum porusza nasze serce i naszą wolę. Wola i rozum muszą współdziałać, w człowieku musi istnieć harmonia. Dopiero ta harmonia nas wyzwala i uzdalnia do działania na rzecz tego, żeby wszyscy ludzie mogli poznać prawdę i dzięki temu stać się szczęśliwi.

Dziś rozpoczyna się doroczna pielgrzymka słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę. W jaki sposób postrzega Ojciec rolę tego szczególnego miejsca w dzisiejszej Polsce?
- Tak samo jak zawsze. Patrzę na Jasną Górę w perspektywie historycznej i widzę bardzo wyraźnie, iż Matka Boża nas broni. To miejsce nazywane jest Jasną Górą Zwycięstwa. Matka Boża zwycięża od samego początku. Ta walka jest bardzo realna. W dziejach ludzkości widać, jak bardzo szatan Jej nienawidzi. Mówi o tym już Stary Testament. Kiedy szatan zwiódł pierwszych rodziców, Pan Bóg zapowiedział wprowadzenie nieprzyjaźni między wężem a Niewiastą i Jej potomstwem: "Ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę". Walka trwa nieustannie, a zwycięstwa na tej drodze należą do Matki Bożej. Pan Bóg tak chciał. Bóg w ten sposób wynosi człowieka. Wybrał Maryję - człowieka doskonałego - i w Niej objawił swoją miłość. Pan Jezus dał nam Ją za Matkę. Zniżył się do człowieka, narodził się z Niewiasty. Objawiła się tutaj niesamowita pokora Pana Boga. To jest także nauka dla nas. Pan Bóg uczy nas pokory. Pokora to jest prawda.

Ojciec wyniósł kult maryjny z domu rodzinnego?
- Zarówno z domu, jak i z kościoła, a później z seminarium.

Czego możemy uczyć się od Maryi w dzisiejszej rzeczywistości?
- Matka Najświętsza jest pierwszą Przewodniczką, pierwszą chrześcijanką. Jest naszą Matką, która przekazuje nam wszystkie prawdy z wielką miłością. Uczy nas miłości do Pana Boga. Uczy także pokory, wiary, zaufania, naśladowania Chrystusa. To jest pierwsza Przewodniczka, która wytycza szlak. A my idziemy razem z Nią. Matka Boża nikogo nie odrzuca. Pan Jezus dał Ją nam na Krzyżu. Moment, w którym dał nam Maryję za Matkę, świadczy o tym, jak bardzo nas miłuje. W takiej chwili - odrzucony przez wszystkich ludzi, przez swoje stworzenie, przez tych, których umiłował, których chciał zbawić, Pan Jezus nie myślał o sobie. W tym momencie niesamowitego cierpienia myślał o nas. Dał nam Matkę, a nas dał Maryi za dzieci. Poprosił nas, żebyśmy Ją przyjęli. Polski Naród ma szczególne doświadczenie macierzyństwa Maryi. Widać to wyraźnie w naszej historii - zarówno na przestrzeni dziejów Polski, jak i w historii poszczególnych ludzi, którzy zawierzyli Maryi i chcieli być Jej dobrymi dziećmi. Nie brakuje w historii Polski ludzi, którzy traktowali Matkę Bożą nie jak matkę, od której dzieci chcą jedynie wciąż coś otrzymywać, ale którzy byli dziećmi pragnącymi także coś Jej ofiarować. Taka postawa wydaje owoce. Dzięki niej w dzieje człowieka i Narodu przychodzi moc Boża. Maryja, nasza Matka, jest jednocześnie Matką Bożą. To takie proste prawdy.

Ale bardzo ważne. Pod naporem fali upokorzeń - szczególnie tych ostatnich, związanych ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej - bardzo potrzeba teraz Polakom nadziei na sprawiedliwość.
- Będzie dobrze, jeżeli będziemy wierzyć. Wszystko, co Bóg dopuszcza, ma sens. Pan Bóg na pewno chce nas wyciągnąć z każdego zła, ale pierwsze, co musimy zrobić, to uwierzyć. Powinniśmy modlić się o gorącą, żywą wiarę. Kiedy ona będzie gorąca, razem z nią przyjdzie gorąca miłość do Boga i do drugiego człowieka. Wraz z gorącą wiarą przyjdzie z czasem także dobra rodzina, dobro Narodu i wszystko, co jest potrzebne do rozwoju człowieka. Z wiarą wszystko poukładamy. Alleluja i do przodu!

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Żurek

NASZ DZIENNIK 2012-07-08

Narodowi Polski bliżej jest do Kościoła i Boga niż do UE. Tę Wiarę otrzymał na chrzcie w 966r kiedy Polska się rodziła..
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
gita


Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 232
Skąd: Rumia
Wysłany: 8 Lipiec 2012, 21:12    [Cytuj]

XX Pielgrzymka RRM zgromadziła na Jasnej Górze kilkset tysięcy pielgrzymów.
Więcej na ten temat tutaj:
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1145409
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17399
Skąd: Polska
Wysłany: 3 Styczeń 2014, 08:42   Fenomen Radia Maryja [Cytuj]

Jeszcze raz (było w innym wątku) : o fenomenie Radia Maryja mówi profesor Wolniewicz

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_V1J_9xdEg0[/youtube]


Jest to wypowiedź z 2002 roku, ale jakże niezwykle aktualna.

I obszerniejsza wypowiedź profesora Wolniewicza. Profesor Bogusław Wolniewicz mówi tu o sojuszu komuny i libertynów w ataku na kościół, demaskuje mocodawców, mówi o dławieniu niezależnego dziennikarstwa.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SgKenXeH-5w&list=PL237C1B2E2678010B[/youtube]
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,091 sekundy. Zapytań do SQL: 9