ND Forum - Dzień dobry POLSKO! Strona Główna ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Ludzie z sercem i głową

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Europa na skraju bankructwa
Autor Wiadomość
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Wrzesień 2011, 07:53    [Cytuj]

Europa to więcej niż euro.

Zdaniem historyka Hansa-Joachima Votha Europejska Unia Walutowa nie ma przyszłości. Uważa on, że wystąpienie bogatszych krajów z unii jest możliwe i przestrzega przed niepokojami w biedniejszych krajach.

Hans-Joachim Voth (43 lata) studiował i uzyskał tytuł doktora na Uniwersytecie Oksfordzkim, potem pracował dla firmy doradczej McKinsey. Dziś Voth wykłada historię ekonomii na renomowanym Uniwersytecie Pompeu Fabry w Barcelonie. Wraz z innym historykiem myśli ekonomicznej Jacopo Ponticellim opublikował w tym roku rozprawę zatytułowaną „Austerity and Anarchy” (z ang. „Kryzys i anarchia”).

SPIEGEL: Panie Profesorze, jak Pan myśli, jak długo wytrzyma jeszcze euro?

Voth: Pięć lat. W dzisiejszej formie euro nie jest w stanie przetrwać dłużej. Oczywiście dzięki euroobligacjom i wzmożonej redystrybucji fiskalnej można zrobić ze strefy euro pełną unię transferową. Wtedy euro byłoby jednak inną walutą, niż planowano i obiecano wyborcom. Jeśli szefowie państw i rządów nie zdecydują się w końcu na ten krok, to najprawdopodobniej dojdzie do rozpadu strefy euro.

SPIEGEL: Dlaczego euro nie miałoby przetrwać?

Voth: Można utrzymywać przy życiu złe rozwiązania gospodarcze, ale pojawia się wtedy pytanie, komu ma to służyć, jak długo wytrzymamy ból i jakie będziemy mieć z tego korzyści. Euro może technicznie przetrwać, również ciągłe ataki na rynku obligacji, które potęgują ból. Jednak wtedy zaostrzy się fundamentalny problem, polegający na tym, że w krajach ze sztywnymi rynkami pracy zniknie główny bufor.

SPIEGEL: …ponieważ te kraje nie będą mogły już dopasować swojej waluty do warunków ekonomicznych w danym państwie.

Voth: Gdyby Hiszpania tkwiła wcześniej w takich tarapatach jak dziś, gdy jednostkowe koszty pracy były za duże, wzrost gospodarczy za niski, a bezrobocie wysokie, wtedy peseta zostałaby po prostu zdewaluowana o 20 procent. Hiszpania musiałaby zmienić tylko jedną cenę, tj. cenę swojej waluty, a wtedy w odzyskaniu konkurencyjności pomógłby zasadniczo sam rynek. Samochody mogłyby być dalej produkowane w Pampelunie i Sewilli, ceny nieruchomości na Costa Brava byłyby przystępne. Nie trzeba by ciąć zarobków i zbijać cen. I tyle.

SPIEGEL: Tymczasem teraz Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy zmuszają takie kraje jak Hiszpania do reform. Dlaczego ta droga nie jest w stanie wyprowadzić takich krajów z kryzysu?

Voth: W Hiszpanii jeszcze w 2009 roku, a więc w samym środku kryzysu, kiedy rząd Zapatero już – choć bez przekonania – wprowadzał reformy, płace wzrosły o 4,3 procent. Nie ma powodu wierzyć, że reformy, które są teraz niezbędne do wyjścia z impasu, są dziś pod względem politycznym możliwe do przeprowadzenia.

SPIEGEL: Jakie reformy uważa Pan za niezbędne, żeby skonsolidować kraj?

Voth: Rząd nie tylko musi zrewidować budżet, lecz musi również obniżyć jednostkowe koszty pracy o 10 do 15 procent.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Wrzesień 2011, 11:53    [Cytuj]

Dalsza częśc wypowiedzi historyka Hansa-Joachima Votha.

http://biznes.onet.pl/eur...99,2,news-detal
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 10 Wrzesień 2011, 20:46    [Cytuj]

Grecka policja szykuje się do stawienia czoła protestom.

Tysiące rozgniewanych Greków, od związkowców po fanów piłki nożnej, zgromadziło się w Salonikach. Wieczorem premier Jeorjos Papandreu ma wygłosić tam doroczne przemówienie na temat gospodarki. W Salonikach rozmieszczono w związku z tym 7 tys. policjantów.

Protesty w Grecji przeciwko rządowym oszczędnościom związanym z koniecznością spełnienia wymagań kredytodawców organizowane są od 20 miesięcy. Grecja jest pogrążona w kryzysie zadłużenia i - zdaniem międzynarodowych instytucji finansowych - nie realizuje w pełnym wymiarze programu naprawczego.

W Salonikach zaplanowano co najmniej dziesięć protestów, w tym marsze. Wśród ich organizatorów są dwa największe związki zawodowe, studenci, anarchiści, taksówkarze, a nawet fani klubu piłkarskiego Iraklis.

Pierwszy z protestów zaczął się w piątek po południu. Około 100 osób ze związku zawodowego PAME, związanego z partią komunistyczną, nękało kłopotliwymi pytaniami premiera Jeorjosa Papandreu podczas wizyty w ratuszu w Salonikach. Tego dnia umundurowani funkcjonariusze policji i strażacy odbyli pokojowy marsz przeciwko cięciom płac.

Największy protest organizują - jak pisze w internetowym wydaniu dziennik "Kathimerini" - konfederacja związków zawodowych GSEE, reprezentująca około 2 mln pracowników, i związek zawodowy pracowników służby publicznej ADEDY, zrzeszający około 800 tys. urzędników, których czekają nieuniknione cięcia płac.

Władze przygotowały się na najgorsze, ponieważ oprócz mobilizacji policjantów planują rozstawienie metalowych płotów zaporowych - informuje "Kathimerini". W pogotowiu mają też być działka wodne.

Socjalistyczny rząd wdraża bolesne dla społeczeństwa środki oszczędnościowe - obcina pensje i płace, podnosi podatki i wiek emerytalny - aby otrzymać z międzynarodowych instytucji kolejną transzę funduszy ratujących kraj przez bankructwem. Jak pisze agencja AP, te starania o oszczędności zawodzą w sytuacji kurczącej się gospodarki i rekordowego bezrobocia, prowadząc do nowych rynkowych problemów. W piątek minister finansów Ewangelos Wenizelos musiał odpierać pogłoski o zbliżającym się bankructwie.

W sobotę Wenizelos zapewniał, że Grecja da sobie radę, chociaż dowody tego pojawią się w najbliższej przyszłości.

Do końca października Grecja musi zakończyć rozmowy na temat skomplikowanej wymiany obligacji; w ramach tej operacji prywatni wierzyciele - głównie baki i fundusze emerytalne - poniosą straty, ale otrzymają nowe, bezpieczniejsze obligacje.

Ateny muszą również przekonać Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, od których dostają środki na ratowanie kraju przed bankructwem, że Grecja czyni wystarczające postępy w zakresie dyscypliny fiskalnej, reform i prywatyzacji. Jest to warunkiem otrzymania kolejnej transzy w wysokości 11 mld dolarów.

Wenizelos powiedział: "Grecja w tym momencie wysyła jak najwyraźniejsze przesłanie, że jest absolutnie zdecydowana, bez uwzględniania doraźnego kosztu politycznego, wypełnić całkowicie zobowiązania wobec naszych partnerów".

Ostrzegł jednak, że gospodarka w trzecim roku recesji kurczy się szybciej, niż się spodziewano, co jeszcze bardziej utrudnia starania rządu o zredukowanie deficytu budżetowego do 7,5 proc. PKB w tym roku.

Źródło: PAP
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 11 Wrzesień 2011, 21:56    [Cytuj]

Niemcy przygotowują się na czarny scenariusz.

Niemieckie ministerstwo finansów przygotowuje analizy na wypadek możliwego bankructwa Grecji. Wśród scenariuszy jest też ten, przewidujący wyjście Aten ze strefy euro i powrót do drachmy. O sprawie pisze tygodnik "Der Spiegel".

Przeżyłem rozpad kołchozu wschodniego i daj Panie Boże dożyc i zobaczyc jak rozpada się kołchoz zachodni.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Wrzesień 2011, 15:40    [Cytuj]

Unia nie przetrwa tego szoku. "To mocne słowa".

KJ / PAP
Mocne słowa - komentują wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego w Strasburgu politycy PO. Podkreślają jednocześnie, że Rostowski opowiedział się w ten sposób za jednością Europy i przeciwko tworzeniu klimatu "wzajemnej nieufności".

Rostowski ocenił podczas środowej debaty w Parlamencie Europejskim na temat kryzysu euro, że Europa jest dziś w niebezpieczeństwie, a jeśli rozpadnie się strefa euro, to i UE tego szoku długo nie przetrwa.

Przywołał też swą niedawną, prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej". I - jak mówił minister - ten prezes banku dodał, że "poważnie się zastanawia nad tym, by uzyskać dla dzieci zieloną kartę w USA".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 16 Wrzesień 2011, 21:49    [Cytuj]

Włączyć kraje spoza euro w reformy eurolandu.

Aspiracje wschodnioeuropejskich krajów UE spoza strefy euro, by współdecydować o planach wzmocnienia integracji eurolandu, są zrozumiałe i logiczne - ocenia w piątek niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Gazeta informuje na pierwszej stronie, że siedem państw UE, zobowiązanych traktatem do przyjęcia wspólnej waluty, przygotowuje wspólny list w sprawie propozycji Francji i Niemiec, dotyczących zacieśnienia współpracy w strefie euro, w tym ustanowienia rządu gospodarczego. Rolę inicjatora w tym gronie odgrywa Polska, pełniąca obecnie przewodnictwo w Radzie UE.

Kraje te chcą mieć wpływ na reformy w strefie euro, skoro mają do niej przystąpić. List miałby trafić do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya przed październikowym szczytem Unii - informuje "SZ".

Według niemieckiej gazety list ten to "próba powstania przeciwko elitarnemu klubowi 17 krajów euro". "Po raz pierwszy nowicjusze bronią się przed tym, by kraje eurolandu przebudowały swoja wspólnotę według własnego smaku. Chcą brać udział w decyzjach o powołaniu przewodniczącego klubu euro i mieć coś ważnego do powiedzenia w sprawie ustanowienia wartych miliardy funduszy ratunkowych" - pisze dziennik.

"Kraje euro powinny traktować poważnie te aspiracje. Są one logiczne i zrozumiałe" - podkreśla "Sueddeutsche Zeitung".

Jak ocenia, wśród krajów zobowiązanych do wprowadzenia euro narasta przekonanie, że wejście do eurolandu będzie związane z koniecznością okazania solidarności. "To oznacza, że w razie potrzeby trzeba będzie przyjść z pomocą także rzekomo bogatemu państwu. Jasne jest też, że nie ma takiej drogi odwrotu, która nie zaszkodziłaby wspólnej walucie. Kraje eurolandu i oczekujące na euro jadą na tym samym wózku, dlatego powinny wspólnie nim kierować" - ocenia niemiecki dziennik.

Źródło: PAP
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 29 Wrzesień 2011, 20:40    [Cytuj]

Roubini: strefa euro może się rozpaść, a to grozi światowym kryzysem.

Wobec braku zgody między europejskimi liderami strefie euro grozi rozpad, który może za sobą pociągnąć światowy kryzys - powiedział w czwartek w Sopocie amerykański ekonomista Nouriel Roubini, który zapowiedział obecny kryzys i przewidział jego etapy.

"Znalezienie kompromisu w UE wydaje się misją niemożliwą do spełnienia. Dlatego martwię się, że koniec końców zamiast większej politycznej, gospodarczej i fiskalnej integracji, która powinna następować, mamy do czynienia z dezintegracją, którą ostatecznie doprowadzi do rozpadu strefy euro. Zagrożenia, z którymi musimy się zmierzyć, są niezwykle poważne" - powiedział Roubini podczas trwającego w Sopocie Europejskiego Forum Nowych Idei.

Roubini, do którego z powodu jego pesymistycznych tez przylgnął przydomek "doktor Zagłada", ostrzegł, że rozpad strefy euro będzie miał dla światowej gospodarki gorsze skutki niż upadek banku Lehman Brothers, który w 2008 r. zapoczątkował kryzys w USA, a potem w innych krajach. Kluczowe - jego zdaniem - jest powstrzymanie chaosu w Grecji, Portugalii, Irlandii, Hiszpanii i Włoszech. "Pytanie brzmi: czy Europejczycy są w stanie przezwyciężyć kryzys?" - pytał retorycznie.

"Systemowym zagrożeniem dla globalnej gospodarki są teraz peryferyjne regiony UE, które mogą zarazić kolejne państwa. Trudno jest przecenić to zagrożenie" - powiedział.

Zdaniem Roubiniego, w UE powinny zostać opracowane mechanizmy wyjścia ze strefy euro dla "krajów, które nie powinny były do niej zostać przyjęte", jak Grecja, albo notorycznie łamią zasady dyscypliny finansowej. Przyznał, że obecnie nie ma podstaw prawnych wykluczenia Grecji ze strefy euro, ale nakreślił możliwy scenariusz, który może ją zmusić do odejścia.

"Europejczycy odcinają wsparcie finansowe dla Grecji mówiąc: nie dajemy wam pieniędzy, bo nie wdrożyliście naszych wymogów. Wtedy Grecja ogłasza niewypłacalność, bo nie jest w stanie sama spłacać swoich długów. A żeby zapewnić sobie środki na sfinansowanie deficytu, Grecy muszą wydrukować sobie pieniądze, więc odcięcie wsparcia oznacza de facto zmuszenie Grecji do opuszczenia strefy euro" - powiedział.

Amerykański ekonomista nakreślił bardzo pesymistyczny obraz UE, która nie radzi sobie z zapobieżeniem rozpadu strefy euro. "W UE jest deficyt demokracji, a ludzie mają poczucie, że są rządzeni przez biurokratów z Brukseli. Trzeba iść w kierunku większej unii politycznej ze wzmocnioną rolą Parlamentu Europejskiego, tak by poprawić legitymizację władzy w UE. To może być też sposób na przeciwdziałanie zniechęceniu obywateli wobec większej integracji w UE" - powiedział.

Przyznał jednak, że do tego trzeba politycznego przywództwa, którego brak, bowiem jego zdaniem obecni politycy europejscy nie dorównują Helmutowi Kohlowi czy Francois Mitterandowi.

"Oni bardziej wierzyli w Europę. A teraz mamy do czynienia z chwiejnymi rządami, kakofonią głosów. Każdy mówi co innego, a więc nie dziwi, że rynki są nerwowe. W polityce powinno być tak: najpierw podejmujesz decyzję, a potem się odzywasz. W UE każdy coś mówi, ale decyzji nie podejmuje nikt" - podsumował Roubini.

Odbywające się od środy w Sopocie Europejskie Forum Nowych Idei z udziałem przedstawicieli świata polityki, biznesu i ekonomii ma wskazać kierunek, w jakim powinna pójść Europa, by obronić swoją pozycję w globalizującym się świecie. Organizatorem forum jest PKPP Lewiatan.

Żródło: PAP
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 9 Październik 2011, 19:04    [Cytuj]

Grecki sposób na kryzys.

Grecy, nękani dużymi obniżkami wynagrodzeń, wzrostem podatków i rosnącymi obawami o przyszłość euro, szukają sposobów na odnalezienie się w radykalnie zmieniającej się rzeczywistości ekonomicznej. Jednym z nich są sieci umożliwiające wymianę usług pomiędzy sąsiadami

Kiedy bezrobotny elektryk Theodoros Mavridis pierwszy raz kupował na bazarze w mieście Wolos jajka, mleko i dżem, płacąc za zakupy nie banknotami euro, ale nieformalną walutą barterową, był bardzo podekscytowany.

– Nareszcie czułem się wolny – mówi. – Odruchowo sięgnąłem do kieszeni, chociaż nie było takiej potrzeby.

Mavridis jest współzałożycielem rosnącego ruchu, którego członkowie przy użyciu tak zwanej Lokalnej Jednostki Alternatywnej (TEM) prowadzą wymianę towarów i usług. Może to być na przykład nauka języka, opieka nad dziećmi, pomoc informatyczna czy domowe posiłki. Uczestnicy programu mogą nawet liczyć na zniżki u niektórych miejscowych przedsiębiorców.

Inicjatywa, będąca połączeniem alternatywnej waluty, systemu barterowego i bazaru, w ciągu ostatniego roku zwiększyła swą liczebność z 50 do 400 członków. Jest jedną z kilku podobnych grup powstających w całym kraju.

– Od początku kryzysu obserwujemy rozkwit podobnych sieci w całej Grecji – mówi George Stathakis, profesor ekonomii politycznej Uniwersytetu Kreteńskiego. Mimo że grecki sektor publiczny jest duży (pracuje w nim jeden na pięciu zatrudnionych), służby socjalne nie radzą sobie z niesieniem pomocy potrzebującym. – Jest wiele olbrzymich luk, które trzeba wypełnić nowymi rodzajami działań – tłumaczy ekspert.

Władze dostrzegają problem. W ubiegłym tygodniu grecki parlament przegłosował przepisy, które mają zachęcić do nowych form przedsiębiorczości i lokalnego rozwoju, w tym rozwiązań opartych na wymianie towarów i usług. Ustawodawcy po raz pierwszy zajęli się szarą strefą, dając inicjatywom podobnym do tej z Wolos status organizacji non-profit.

Źródło: The New York Times

Zastanawiam się, jak to będzie u nas, gdy dojdzie do spłaty naszego zadłużenia ?.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 14 Październik 2011, 11:08    [Cytuj]

Trwa strajk transportowców w Atenach.

PAP
Ateny sparaliżował w piątek kolejny dzień z rzędu strajk greckich transportowców, w którym uczestniczą kierowcy autobusów oraz motorniczowie tramwajów i metra, protestujący przeciwko działaniom oszczędnościowym socjalistycznego rządu.

Dzisiaj do 48-godzinnego strajku, który rozpoczął się dzień wcześniej, dołączyli taksówkarze. Trwa też strajk prawników, którzy zapowiedzieli, że będą protestować do środy. Od czwartku 10-dniowy strajk prowadzą również celnicy.

Dwa największe związki zawodowe Grecji zapowiedziały 48-godzinny strajk powszechny na środę i czwartek w przyszłym tygodniu. Zbiegnie się on w czasie z głosowaniem w parlamencie nad nowymi posunięciami oszczędnościowymi, obejmującymi m.in. zmiany w kodeksie pracy.

Władze Grecji wprowadzają środki oszczędnościowe, by przekonać społeczność międzynarodową, że ich zadłużony kraj kwalifikuje się do przyznania kolejnych transz pakietu ratunkowego, opiewającego na 110 mld euro.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 16 Październik 2011, 07:46    [Cytuj]

Będzie źle.

Niemiecki profesor ekonomii Stefan Homburg wieszczy koniec strefy wspólnej waluty i uważa, że obywatele powinni być przygotowani na wysoką inflację.

Stefan Homburg jest jednym z najwybitniejszych ekonomistów w Niemczech. Podczas kryzysu finansowego był dotychczas raczej osamotniony w swoich poglądach. W tej chwili jednak coraz więcej naukowców podobnie jak on ostrzega, że kryzysu zadłużeniowego nie da się zwalczyć, powodując kolejne długi.

Süddeutsche Zeitung: Czy euro można jeszcze uratować?

Stefan Homburg: Jeśli by szukać podobieństw historycznych, dojdzie się do wniosku, że kwestia wspólnej waluty musi przybrać zły koniec. Zapaść euro wydaje się już nie do uniknięcia.

Mówi to pan całkiem poważnie?

Niestety tak. Same tylko Niemcy w minionym stuleciu przeżyły dwie reformy walutowe. Globalnie i historycznie patrząc, widzimy, że liczba bankructw państwowych i upadków walut jest ogromna.

Kanclerz Angela Merkel mówi: „Sytuacja jest poważna“. Ale utrzymanie wspólnej waluty warte jest wszelkich wysiłków – temu nie może pan przecież zaprzeczyć.

Muszę to zrobić, ponieważ pani kanclerz roztacza jedynie iluzje. Zgadza się to zresztą ze znanym od dawna wzorcem – wielki psycholog ekonomiczny Günter Schmölders napisał kiedyś, że to zadziwiające, jak długo rządy starają się utrzymać swoich obywateli w przekonaniu, że wszystko będzie dobrze. Jeszcze w marcu 1948 roku większość Niemców wierzyła, że ich oszczędności są bezpieczne, tymczasem nowe marki były już dawno wydrukowane. Jeśli spojrzeć trzeźwo, nic nie wskazuje, że tym razem miałby zdarzyć się jakiś cud.

Może dlatego, że w tej chwili nie mamy za sobą wojny światowej?

Wówczas problemem nie była sama wojna, ale raczej ciche jej finansowania poprzez dodruk pieniędzy. Dzisiaj zaś jesteśmy świadkami cichego finansowania pokoju, co sprawia, że miliardy euro przekierowuje się w stronę sektora finansowego, ukrywając to pod coraz nowymi skrótami, oznaczającymi Europejski Mechanizm Stabilizacyjny.

I dlatego euro musi zaraz upaść?

Szefowie rządów oraz Europejski Bank Centralny będą swoimi manewrami opóźniać jego koniec, jak długo tylko się da. W ten sposób łamią jednak wszystkie zasady stabilizacyjne traktatu z Maastricht. Nic nie przemawia za tym, że reguły te zostaną dotrzymane w przyszłości, wygląda raczej na to, że będzie dokładnie odwrotnie.

Źródło: Süddeutsche Zeitung
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Coltrane


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 17445
Skąd: Polska
Wysłany: 18 Październik 2011, 09:21    [Cytuj]

Oni niszczą Europę!

Kto próbuje doprowadzić do upadku gospodarkę naszego kontynentu? Wygląda na to, że przede wszystkim... przywódcy Unii Europejskiej.
To oni przymusili Irlandię do przyjęcia "pomocy finansowej", w wyniku której w 2010 r. deficyt budżetowy "zielonej wyspy" skoczył do rekordowej wartości - ponad 32 proc. PKB. To oni zmusili Belgów do dofinansowania upadającego banku Dexia, mimo że dług publiczny ich państwa już przed tą operacją przekraczał 100 proc. wartości produktu krajowego brutto. Wreszcie, to właśnie unijni władcy wymuszają na państwach strefy euro zgodę na dalszy dodruk pieniędzy (inflacja rośnie!) przeznaczonych na tworzenie kolejnych "mechanizmów stabilizacyjnych".
Sytuacja wydaje się beznadziejna. Kolejne biliony euro przepływające na konta bankierów zwiększają dług publiczny europejskich państw. Finansowi wandale z Brukseli nie spoczną, dopóki nie doprowadzą swoich poddanych do ruiny.

Piotr Tomczyk

http://www.naszdziennik.p...0111018&id=main
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 30 Październik 2011, 17:40    [Cytuj]

The Economist: tragedia szczytu grupy euro.

Tragedia planu ratunkowego przyjętego przez grupę euro polega na tym, że przewiduje mechanizmy i gwarancje, które nie przekonają inwestorów, ich obawy nieuchronnie powrócą, a nad euro zawiśnie znów widmo katastrofy - pisze sobotni "The Economist".

Podsumowując uznane za sukces ustalenia szczytu państw strefy euro, na którym przyjęto plan ratowania jej finansów i otoczenia ścianą ogniową tych krajów, które mogłyby podzielić los Grecji, "Economist" określa je, jako - w najlepszym przypadku - "nieprzekonywujące".

Projekt zwielokrotnienia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF), który miałby na ratować kraje zagrożone bankructwem i docelowo udzielać gwarancji ich nowym rządowych papierów dłużnych, może w praktyce nie zadziałać - pisze brytyjski tygodnik.

Inwestorzy mogą bowiem pozostać bardzo podejrzliwi wobec gwarancji udzielanych przez grupę państw, które same byłyby zagrożone, gdyby ich zadłużeni po uszy sąsiedzi popadli w większe tarapaty.

Inny mechanizm przewidziany przez plan grupy euro, czyli utworzenie przez EFSF specjalne wehikuły mające przyciągnąć inwestorów, również może zawieźć. Każdy z tych wehikułów byłby stworzony dla jednego kraju, więc brakuje tu pomysłu na rozłożenie ryzyka. "I dlaczego Chiny lub Brazylia miałyby wiele w nie zainwestować, skoro Niemcy wstrzymują się przed ulokowaniem tam własnych pieniędzy?" - zastanawia się autor artykułu.

Niedoróbki w każdym elemencie tego triumfalnie przyjętego planu okażą się wkrótce ewidentne, inwestorzy się przestraszą, oprocentowanie obligacji zagrożonych krajów wzrośnie, banki będą miały problemy z finansowaniem i znowu grupie euro zagrozi katastrofa. A wtedy na jakiś czas jej widmo odsunie Europejski Bank Centralny - przewiduje tygodnik.

Najlepszym bowiem rozwiązaniem problemów zagrożonych państw eurolandu byłaby obietnica wsparcia ich rządów przez EBC - podkreśla "Economist". Tragedią szczytu jest to, że nie wybrał interwencji EBC, która pozostaje najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów grupy euro.

Po całej tej euforii, która towarzyszyła ogłoszeniu planu ratunkowego, należy powiedzieć, że przywódcy znowu zawiedli - pisze brytyjski tygodnik - Będzie więcej kryzysów i więcej szczytów. Ale zanim w końcu wypracowany zostanie plan, który działa, koszty jego wdrożenia znacznie wzrosną - konkluduje "Economist".
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 31 Październik 2011, 18:58    [Cytuj]

Kryzys uderzy w Polskę? "Nie liczyłbym na cud".

RZ / RMF FM
- Cuda się rzadko zdarzają. W sytuacji, jaką mamy na cud bym nie liczył. Kryzys przyjdzie do Europy, a ponieważ reform, które by wzmocniły polską gospodarkę nie było w wystarczającej ilości, to uderzy i w nas. Zielona wyspa przejdzie do historii. Bankructwo Włoch jest nieuniknione. To będzie potężny krach - powiedział w "Kontrwywiadzie RMF FM" Krzysztof Rybiński.

Ekonomista przyznał, że początkiem kolejnej fazy kryzysu będą właśnie problemy Włoch. Jego zdaniem "wyrok został już wydany", a skala tego problemu jest tak duża, że nie ma dzisiaj sensownych metod, które by zatrzymały nadchodzące, nieuchronne bankructwo Włoch.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, czy nie ma żadnego scenariusza ratunkowego dla Europy odparł: "Jeżeli jedynym rozważanym scenariuszem jest dodrukowanie większej ilości pieniędzy, to tego nie ma, bo to tylko opóźnia problem i on narasta".

Rektor Uczelni Vistula przypomniał jednocześnie, że zgłaszał już pomysł, który mógłby uratować Europę przed kryzysem, ale jest on "niepoprawny politycznie" i dlatego nie zyskał szerszej akceptacji. - To jest pomysł, który utrzymuje strefę euro w obecnym kształcie, czyli w skrócie Niemcy wymieniają jedno stare euro na jedno nowe, Grecy dwa stare na jedno nowe, a Włosi półtora na jedno. W ten sposób przeprowadzona jest dewaluacja i te kraje odzyskują konkurencyjność - powiedział gość RMF FM.

Krzysztof Rybiński wyraźnie powiedział też, że nadciągający kryzys "bardzo potężnie dotknie polską gospodarkę". Zdaniem ekonomisty w roku 2013 w Polsce będzie recesja, która może być może bardzo dotkliwa. - Skala problemu jest dużo większa. Ten kryzys zniesiemy znacznie gorzej niż ten w roku 2009. Przypomnę, że zadłużamy się w potwornym tempie. o będzie kryzys zadłużenia kraju. Więc ten dziesiąty najbardziej zadłużony kraj mocno ucierpi - przestrzegał były wiceprezes NBP.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Listopad 2011, 08:01    [Cytuj]

Stratfor: Rosja chce zwiększyć swoje wpływy polityczne w Europie.

PG / PAP
Rosja zamierza wykorzystać kryzys zadłużeniowy w Europie, aby zwiększyć swoje wpływy polityczne na kontynencie - to teza znanego amerykańskiego ośrodka badań strategiczno-politycznych Stratfor.

"Plan Moskwy polega na tym, żeby stworzyć wrażenie, że Rosja jest krajem ekonomicznie stabilnym, kupować europejskie aktywa, kiedy są tanie, zachęcać kraje europejskie do inwestowania w Rosji i ewentualnie zaoferować finansowe wsparcie dla mechanizmu ratowania strefy euro" - pisze Stratfor w ogłoszonym w środę raporcie.

Według raportu, Rosja uważnie śledzi przebieg kryzysu, obawiając się o jego skutki dla własnej gospodarki. Skorygowała już w dół prognozy swego wzrostu w tym roku i zrewidowała plany modernizacji i prywatyzacji wymagające dziesiątek miliardów dolarów inwestycji.

Dzięki wysokim światowym cenom ropy naftowej Rosja nagromadziła jednak znaczne zapasy gotówki. Według oficjalnych danych, jej rezerwy walutowe wynoszą 580 miliardów dolarów, ale zdaniem Stratforu, powołującego się na źródła w Moskwie, ma jeszcze dodatkowe 600 mld dol. Daje to Rosji spore możliwości oddziaływania na pogrążoną w kryzysie Europę.

Plan Rosji - wg Stratforu - składa się z czterech części. Po pierwsze, zamierza ona przedstawić siebie - zwłaszcza wobec Niemiec - jako kraj, który ma stabilną i zdrową gospodarkę, a zatem i potencjalnego partnera do pomocy w rozwiązaniu kryzysu zadłużeniowego. Miałoby to pogłębić podziały w Unii, gdzie kraje Europy Środkowo-Wschodniej traktują Rosję nieufnie.

Po drugie, Rosja planuje wykup aktywów europejskich, kiedy są tanie. Zaczęła już to robić, skupując firmy przeżywające kłopoty w wyniku kryzysu. Będzie się skupiać na bankach, firmach energetycznych oraz instytucjach strategicznych, jak porty i lotniska.

"Kreml myśli w dłuższej perspektywie o wykorzystaniu tych aktywów. Nie szuka takich, jakie przyniosą Rosji największe zyski finansowe, tylko takich, jakie dadzą jej ważne dźwignie oddziaływania w Europie, zwłaszcza środkowo-wschodniej" - pisze Stratfor.

Rosja - kontynuuje - interesuje się np. "pewnymi bardzo strategicznymi bankami", m.in. w Polsce, gdzie obiektem jej zainteresowania są Kredyt Bank i Bank Millennium. Chce także kupić firmy energetyczne - terminale naftowe, dostawców energii i stacje benzynowe.

Trzecia część planu to zapraszanie firm europejskich do inwestowania w Rosji. Chodzi tu o koncerny w sektorach telekomunikacji, transportu, energetyki, a nawet w sektorze zbrojeniowym, które nie mają dalszych możliwości ekspansji w Europie.

Czwarta część planu polegałaby na ewentualnym zaoferowaniu wsparcia dla zadłużonych krajów strefy euro. Ponieważ Niemcy utrzymują restrykcje na dalsze wzmacnianie funduszu ratunkowego, m.in. za pośrednictwem Europejskiego Banku Centralnego, Europa szuka źródeł jego dofinansowania poza kontynentem.

"Dwa największe kraje poza Europą, które mogłyby kupić euroobligacje za pośrednictwem funduszu EFSF, to Chiny i Rosja" - czytamy w raporcie. Stratfor zwraca uwagę, że Chiny opierają się przed znaczniejszym wsparciem, w związku z czym zarządzający EFSF Klaus Regling rozgląda się za innymi źródłami gotówki.

Autor: PG
Źródła: PAP

Dzisiaj już widac dokąd zmierza Polska. Wojska ruskie z Polski wyszły, ale agentura pozostała i robi wszystko by przejąc ten kraj. Chińczyki próbowali tu się wcisnąc, ale ruskie nie lubią konkurencji usłużny Tusk pogonił ich z autostrad. Nic dziwnego, że samolot z Prezydentem i polskimi generałami sprowadzili w krzaki zamiast na lotnisko.
Lech Kaczyński psuł im całą robotę i dlatego był tak bardzo znienawidzony przez ruską badę, jak i przez polską agenturę rządową.
Teraz już widac w czyje łapy trafimy i na kogo przyjdzie nam znów pracowac by spłacic dług, którego nie ja i nie Wy narobiliście.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Syriusz

Dołączył: 03 Paź 2008
Posty: 4297
Wysłany: 3 Listopad 2011, 17:39    [Cytuj]

Co z Grecją? Nie ma wyjścia z euro, tylko z UE.

EM / PAP
Komisja Europejska przypomniała, że traktaty UE nie przewidują wyjścia kraju członkowskiego ze strefy euro. Możliwe jest jedynie wyjście z UE.

- Traktaty nie przewidują wyjścia ze strefy euro bez wyjścia z UE - powiedziała rzeczniczka KE Karolina Kottova na codziennym briefingu KE.

- Miejsce Grecji jest w strefie euro i istnieją instrumenty i porozumienia (ws. drugiego pakietu pomocy - red.), by to było wciąż rzeczywistością - podkreśliła Kottova. Przypomniała apel przewodniczącego KE Jose Barroso do Grecji o zaaprobowanie wynegocjowanego 27 października na szczycie eurolandu i przyjętego jednomyślnie przez 17 państw drugiego programu ratunkowego dla Grecji.

W środę po spotkaniu kryzysowym w Cannes z premierem Grecji Jeorjosem Papandreu, kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy po raz pierwszy otwarcie mówili o możliwym wyjściu Grecji ze strefy euro, wywierając presję na Ateny, by przyjęły drugi program ratunkowy przygotowany przez euroland i MFW.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Informacje | TV Trwam | Radio Maryja na żywo |
Polecamy:informacje ktorych potrzebujesz Fundacja Skierniewice i Szkola Skierniewice
Korzystanie z forum oznacza pełną akceptację otrzymywania plików cookies.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,104 sekundy. Zapytań do SQL: 10